środa, 9 stycznia 2019

PAŃSTWO ŚWIECKIE CZY WYZNANIOWE?

GDAŃSK-OPOLE  -  Rok VII  -  Nr 735 (1082










PAŃSTWO POWINNO BYĆ NEUTRALNE ŚWIATOPOGLĄDOWO


     Korci mnie by przeprowadzić ankietę - czy Polska jest krajem wyznaniowym? Wiedząc jednak jaki zasięg ma nasz blog, wyniki tej ankiety byłyby niewiarygodne ewentualnie co najwyżej nie miarodajne.


     Problem ten jednak nurtuje nie tylko mnie. Ostatnio dwie panie - Barbara Nowacka i Katarzyna Lubnauer - zapowiedziały złożenie projektów ustaw mających na celu wyprowadzenie nauki religii w szkołach państwowych, a przynajmniej nie opłacanie z budżetu pan czy samorządu katechetów.

     Na początek zobaczmy jak te sprawy wyglądają w naszej Konstytucji.

     Konstytucja RP
Art. 25.
....
2. Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.
....
Art. 53.
....
6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych. 7. Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania.


     Art.25 pkt 2. sugeruje, że w trakcie głosowania sejmowego wspomnianych projektów uchwał na bok powinny zostać odłożone przekonania religijne. Wiodącą rolę powinny mieć sprawy merytoryczne. Sprawy te zapisane są w Art. 53 pkt 6 i 7.

     Przecież obecność religii w szkole stanowi zmuszanie ujawniania swego światopoglądu! A stopnie z religii na państwowym świadectwie to już jawne łamanie konstytucji (Art. 53 pkt 7 KONSTYTUCJI). Przecież przy rekrutacji do liceum czy na studia kandydaci przedkładają swoje świadectwa ze szkół niższego rzędu. A tam jak byk stoi - chodził na religię czy nie chodził.

     I tego nie załatwi żaden Konkordat. Przecież wystarczy zapytać ministra Ziobro - czy umowy międzynarodowe mogą być sprzeczne z Konstytucją RP?

     Przyjrzyjmy się zatem co i jak w tej materii zostało zapisane w Konkordacie.




     Konkordat:
Artykuł 1
Rzeczpospolita Polska i Stolica Apostolska potwierdzają, że Państwo i Kościół Katolicki są - każde w swej dziedzinie - niezależne i autonomiczne oraz zobowiązują się do pełnego poszanowania tej zasady we wzajemnych stosunkach i we współdziałaniu dla rozwoju człowieka i dobra wspólnego.

....
Artykuł 7
1. Urzędy kościelne obsadza kompetentna władza kościelna zgodnie z przepisami prawa kanonicznego.

....
Artykuł 12
1. Uznając prawo rodziców do religijnego wychowania dzieci oraz zasadę tolerancji, Państwo gwarantuje, że szkoły publiczne podstawowe i ponadpodstawowe oraz przedszkola, prowadzone przez organy administracji państwowej i samorządowej, organizują zgodnie z wolą zainteresowanych naukę religii w ramach planu zajęć szkolnych i przedszkolnych.
2. Program nauczania religii katolickiej oraz podręczniki opracowuje władza kościelna i podaje je do wiadomości kompetentnej władzy państwowej.
3. Nauczyciele religii muszą posiadać upoważnienie (missio canonica) od biskupa diecezjalnego. Cofnięcie tego upoważnienia oznacza utratę prawa do nauczania religii. Kryteria wykształcenia pedagogicznego oraz forma i tryb uzupełniania tego wykształcenia będą przedmiotem uzgodnień kompetentnych władz państwowych z Konferencją Episkopatu Polski.
4. W sprawach treści nauczania i wychowania religijnego nauczyciele religii podlegają przepisom i zarządzeniom kościelnym, a w innych sprawach przepisom państwowym.
5. Kościół Katolicki korzysta ze swobody prowadzenia katechezy dla dorosłych, łącznie z duszpasterstwem akademickim.

.....

     Art. 1 potwierdza zapisaną w Konstytucji zasadę odrębności państwa i kościoła. To są dwa różne byty i w swym działaniu nie powinny pozostawać pod presją drugiej strony.

     W Art. 7 z kolei nie ma ani słowa o prawie do komentowania i oceniania obsady żadnej z konstytucyjnej władzy. W tym oczywiście Parlamentu.

     Art. 12 wymaga już szerszego omówienia.

     Pkt. 1. - jak rozumieć: "...zgodnie z wolą zainteresowanych..." ? Czy ma to być zwykła większość, a może 2/3 rodziców? Ja bym optował za jednomyślnością. Jeżeli chociażby jedno dziecko miałoby być z powodu nieuczęszczania na religię poddawane różnym szykanom - to już jest wystarczający powód, by nie wprowadzać religii do tej szkoły.

     Pkt. 3. - dlaczego wykształcenie pedagogiczne katechetów nie musi podlegać tym samym wymogom co pozostałych nauczycieli? Czym "pedagogika kościelna" różni się od pedagogiki, by musiała być uzgadniana z Episkopatem?

     W sprawach programu nauczania i jego treści (pkt. 2 i 4) Episkopat zadbał o swoją wyłączność. Miał prawo. Jeżeli już ta religia w szkołach jest, to nie może ona być inna niż ta, której uczyłem się w kościele. Jednak czasami mogą występować niezgodności z nauką - choćby teoria ewolucji. Następuje tu wtedy jakieś paranoiczne splątanie. Z jednej strony dziecko za państwowe pieniądze uczy się naukowego podejścia do życia i z drugiej za te same pieniądze czegoś przeciwnego!!!

     Dlatego więc godne poważnej dyskusji jest ponowne rozpatrzenie miejsca religii jako przedmiotu szkolnego w szkołach publicznych, a już na pewno finansowanie nauki religii z pieniędzy budżetowych.

     Jak już zagłębiłem się w zapisy Konkordatu to może warto przytoczyć tu jeszcze jeden artykuł, tym razem dotyczący tak dalekiej od sacrum sprawy jak finanse.

     Artykuł 23
Kościelne osoby prawne mogą zgodnie z przepisami prawa polskiego nabywać, posiadać, użytkować i zbywać mienie nieruchome i ruchome oraz nabywać i zbywać prawa majątkowe.


     W tym kontekście należałoby przeanalizować sensowność istnienia Funduszu Kościelnego. Może jeszcze kiedyś zechce mi się zagłębić w to bagno - ale póki co, zainteresowanym podsyłam link.

   



19 komentarzy:

  1. https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/rozmowa-piaseckiego-rzecznik-episkopatu-pawel-rytel-andrianik-o-religii-w-szkolach,898369.html Jegomość w sutannie mija się z prawdą, kłamie, łże- do wyboru

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja nieśmiało zapytam Jaki to kraj w Europie, w którym lekarze podpisują deklarację sumienia, by móc z czystym wspomnianym sumieniem odmawiać wypisywania recept na środki antykoncepcyjne, odmawiać legalnej aborcji oraz nie wskazywać, kto takie środki i taki zabieg wykona a pojawiły się pomysły, by deklarację podobną do lekarskiej podpisali też nauczyciele tak, by zgodnie ze swoim sumieniem i katolickim wychowaniem mogli przekazywać wyłącznie wiedzę zgodną z nauką Kościoła.
    Polska to nie państwo wyznaniowe, ale nie ma w szkołach miejsca dla edukacji seksualnej, gdyż to zaproszenie do grzechu. Można jedynie wykładać wychowanie do życia w rodzinie.A dzieci zaczyna już się spowiadać po klasach szkolnych,lub pod nadzorem nauczycieli"zapędzać przymusowo" na rożne uroczystości kościelne
    Polska to nie państwo wyznaniowe, ale to u nas powstają takie projekty obywatelskie, jak ten Fundacji PRO – prawo do życia, według którego rodzic, który da swojemu dziecku prezerwatywę lub pigułki antykoncepcyjne może trafić do więzienia. Zatem seksualnie edukować nie wolno nie tylko w szkole, ale i w domu.
    Polska to nie państwo wyznaniowe, ale tylko u nas można zamówić posługę kapłańską przy otwarciu autostrady, ratusza czy innego obiektu pożytku publicznego.
    Polska to nie państwo wyznaniowe, ale ostatnio dość regularnie odprawia się u nas egzorcyzmy, by nawrócić niewiernych i niewłaściwie postępujących na jedynie słuszną katolicką ścieżkę.
    Polska to nie państwo wyznaniowe, ale to u nas katolicka straż czuwa, by przez nasz kraj nie prześliznęło się ani jedno kulturalne wydarzenie, które mogłoby obrazić katolickie sumienia i gusta.
    Polska to nie państwo wyznaniowe, ale to u nas episkopat wypowiada się w sprawie rządowych ustaw o leczeniu bezpłodności, bo Kościół wie, że nie o leczenie bezpłodności tu chodzi, ale o „legalizację przemysłu in vitro”.
    Polska to nie państwo wyznaniowe, ale rocznie na etaty duchownych państwo polskie wydaje milony zł i to tylko część wydatków na Kościół katolicki – nieważne, czy podatki te płacą katolicy, ateiści, muzułmanie czy buddyści. Kościół jest jeden.
    Polska to nie państwo wyznaniowe, ale to u nas arcybiskup Stanisław Gądecki podważa konstytucyjną neutralność państwa, twierdząc, że państwo może oprzeć się albo na światopoglądzie materialistycznym (ateistycznym) albo chrześcijańskim. Innego wyjścia nie ma.
    Polska to nie państwo wyznaniowe, ale w każdej placówce edukacyjnej i w każdej instytucji publicznej wiszą krzyże. Innych symboli religijnych brak.
    Mozna tak jeszcze długo i wiele!! Czy naprawdę tego tak nie widać "nie bije po oczach i umyśle"by mieć jeszcze jakiekolwiek wątpliwości???



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieśku masz rację. Jednak wylewanie takich żalów przez miesiąc cały nic nie zmieni. Przejrzyjmy najpierw nasze prawo. Ja znalazłem rażącą niezgodność Konkordatu i praktyki z naszą Konstytucją - stopnie z religii na świadectwie szkoły publicznej.
      Jakbyś pogrzebał we wspomnianym Konkordacie, przeczytał uważnie Konstytucję - może znalazłbyś jeszcze kilka takich niezgodności.
      A to już jest podstawa prawna by rozpocząć działania.
      Kto miałby te działania podjąć? Na pewno nie posłowie i senatorowie pisowscy. Ja wskazałem opozycji jeden kamyczek. Gdyby go usunąć - to na bank niedługo "tama" by runęła.
      Nie wiem czy ktoś z opozycji czyta ten blog. Jest jednak jeszcze inne wyjście - złóżenie do Trybunału konstytucyjnego wniosku o orzeczenie niezgodności z Konstytucją.
      Jeżeli chcesz mieć w tym zbożnym dziele swój wkład (pozostali czytelnicy również), to proszę zbadać jakie trzeba spełnić warunki by taki wniosek złożyć i potem rozpocząć działanie - np. zbieranie podpisów.

      Usuń
    2. Po pierwsze Kto miałby taki wniosek zgłosić?
      Wyraźnie to określa Art. 191. Prawo złożenia wniosku o zbadanie sprawy przez Trybunał Konstytucyjny.
      Małe żuczki -"to se mogą"pomarzyć ze ich nie obleją lub wzgardliwie zmilczą.
      Zaprotestujesz wieszając np dziecięce buciki czy ulotkę masz już na głowie Policje która sama od siebie nie czekając na zawiadomienie "pokrzywdzonych " wszczyna dochodzenie I to w stosunku do posła.
      http://tylkotorun.pl/joanna-scheuring-wielgus-ma-klopot-za-co-moze-stracic-immunitet/
      i tak zatoczyliśmy koło wracając do "sprawy Husa" który tez ośmielił się coś tam przybić na drzwiach koscioła.
      Nie wiem dlaczego Was czytając wzdycham i wzorem Husa powiadam "O,sancta simplicitas – O, święta naiwności"
      Ale to norma "w tym kraju"Śnieg prószy patrzymy i czekamy, aż się to skończy.A jak zaczyna się klęska żywiołowa a ludzie dostają w d..to jedni siedzą w domu czekając, aż reszta się ruszy, do łopat i zacznie odśnieżać /po ci siedzący potem się przyłączą ogłaszając sukces w walce/
      Śnieg prószy i małe lawinki schodzą tu i tam a jak zejdzie duża ,to ci co ten śnieg"podcinają"dopiero się zdziwią, a wierz robią to skutecznie/to podcinanie/
      A jak zejdzie to znów otwarte gębusie"bo my nie wiedzieli""Bo my nie o take"
      Nie wiem jak Ty ja czekam na lawinę.Licząc się tez ze skutkami !

      Usuń
    3. Dzień dobry

      Wieśku, w kwestii formalnej:

      Jan Hus może coś przybijał (np zawias) w drzwiach kościoła ale historycy o tym nie wspominają...
      Najbardziej znanym "przybijaczem" na drzwiach był Marcin Luter, który 31.10.1517 przybił swoje 95 tez na drzwiach kościoła zamkowego w Wittenberdze, dzięki czemu "większa połowa" Europy Zachodniej jest obecnie zreformowana i bogata.
      Może gdyby Jan Hus przybił swoje tezy zamiast jechać na sobór w Konstancji losy świata potoczyły by się inaczej ;)
      Pozdrawiam

      Krzysztof z Gdańska

      Usuń
    4. No i masz rację, jak zwykle.Pop mi sie .

      Usuń
  3. http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4640
    kto chciałby wykazać, że Polska nie jest państwem wyznaniowym, musiałby dowieść, że w tym kraju nie występują zjawiska wspomniane powyżej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten temat nawet w formie zapytania wprowadza mnie w stan niemałej nerwowości. Wydaje mi się, że p[owinnismy zacząć od zasadniczych tez;
    1. Czy jest możliwy rozdział kościoła od państwa ?.
    Skrótowa odpowiedż TAK lub NIE !.
    Wszystko opisano dosc dokładnie w tak ulubionej lekturze jak zawarta ustawa konkordatowa. Wszystko zalezy od tego kto i co z tym porozumieniem międzynarodowym będzie chciał zrobić. Przykładem jest nieopubl;ikowanie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego - i co nam zrobicie. To samo mozna zrobić z Konkordatem i con nam zrobicie ?.
    2. Ulubiony temat - religia w szkołach - ma być czy nie ?
    I TAK i NIE tylko zamienić indoktrynację /religię/ na religioznawstwo z elementami filozofii a do wykładów wyznaczyc nie tylko księży ale i "cywilnych" wykładowców.
    3. Czy facet w sutennie jest obywatelem RP ?.
    Wydaje mi się, że szereg osób chciałoby zamknąc księzy w kruchcie bez wtrącania się w sprawy świeckich.
    4. Dzis juz nikt nie wspomina zasług kościoła w szpitalnictwo, domy opieki, szkolnictwo itd.
    Refleksja - nie dojdzie ani do państwa świeckiego ani wyznaniowego ale pazerność /i nie tylko/ mojego kościoła powszechnego doprowadzi do jego marginalizacji.
    Przepraszam Leszko, że zapatrzałem się na Wieśka i tez jadę poboczami Twojej notki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotr Opolski9 stycznia 2019 20:44.
      My tu zachodzimy w głowę a życie samo biegnie i co ważne, młodzi biorą sprawy w swoje ręce.
      Dzis "w tak jest"usłyszałem iz 60% młodzieży w łódzkim zrezygnowało z chodzenia na religie.o "kolędzie "nie wspomnę "Wniosek! Ludzie biorą sprawy w swoje ręce.

      Usuń
  5. Piotr Opolski9 stycznia 2019 20:44
    Cholernie lubisz odpowiedzi typu TAK lub NIE Czyżby to pozostałości po dawnej profesji?
    A nie na wszystkie pytania da się odpowiedzieć tak prosto.Trzeba tez ruszyć intelektem własnym by przejść się po meandrach myśli innych.To jedno
    A drugie
    I popatrz popatrz popatrz na te tematy wypowiadał się juz
    w 1814 r. Tadeusz Kościuszko /w notatce przekazanej Adamowi Jerzemu Czartoryskiemu spisał swoje refleksje o społecznej funkcji religii. Dokument ten, napisany po francusku, znany wąskiemu gronu naukowców, nie został dotychczas opublikowany w języku polskim i udostępniony szerszej publiczności.Tu jego treść !
    /https://www.tygodnikprzeglad.pl/kosciuszko-o-religii/ z miernym jak widac skutkiem
    Pisał i Boy w "Naszych okupantach" z takim ze samym.
    Ciebie bym prosił o pokazanie"zasług kościoła w szpitalnictwo, domy opieki, szkolnictwo"
    I jeszcze pytanie.Nie dotarła do Ciebie taka "prośba"wg mnie słuszna, bo rodak mieniący sie "Synem Kościoła"chciałby wszystko "na krzywy ryj"
    https://pikio.pl/wp-content/uploads/2018/08/gf-1Mvb-hpzV-2cyo_przymusowa-ofiara-664x0-nocrop.jpg

    OdpowiedzUsuń
  6. A oto ilustracja zawłaszczania przez KRK kolejnych pozycji: bardzo straszny dwór. I fotografia dołożonej sceny...

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziś przyjąłem księdza po kolędzie. Dycha do skarbonki i 4 dychy na kościół /ustaliliśmy, że tyle samo damy na Owsiaka/. Po kolędzie nie przyszedł "normalny" ksiądz ale zakonnik i po raz pierwszy zostawił ślad po swojej bytności ładnym obrazkiem zaświadczającym o kolędzie z jego własnym podpisem. Było sympatycznie i nawet nam pogratulował prawie 50 lat małżeństwa choć zona uprzedziła, że zyjemy cały nasz okres w cięzkim grzechu bop bez tego właściwego slubu. Było sympatycznie.
    Z panem Bogiem !.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piotr Opolski10 stycznia 2019 23:31
    Ty to potrafisz zadziwić.
    Po pierwsze iz bez skrepowania potrafisz opowiedzieć obcemu Ci facetowi swoje życiowe sprawy i nawet mu za to zapłacić/wszak datek nie oszukujmy się to zapłata/ i cieszyć się jak dziecko z "otrzymanego obrazka z autografem/
    Po drugie.Chyba Ci strasznie ciężko"żyć w grzechu i to ciężkim" dzień w dzień ,noc w noc" z tymi stałymi wyrzutami sumienia.Gdy trzeba codziennie odprawiać akt pokuty,modlić się o przebaczenie a może i chodzić we włosiennicy.I Ty to nerwowo wytrzymujesz żyjąc z taka świadomością.
    Moze nie wiesz ale te "gratulacje" to takie nowoczesne rozgrzeszenie.Możesz uznać/od tego czasu/ iż zostałeś rozgrzeszony i ten ciężki grzech już nad waszym małżeństwem nie wisi.Czyli "kamień z serca" lub "jeden kłopot mniej"
    Gdyby Ci jeszcze na tym podarowanym obrazku dopisał"rozgrzeszam"ect to w tym zbiurokratyzowanym systemie byłoby w sam raz.I gdyby co, to komu trzeba, takie zaświadczenie można by było pokazać.
    Zeszyt zaginie i z nim cala kartoteka gdzie i kwoty datków a i te "gratulacje"odnotowano skrupulatnie i d...da blada.
    Te 4 dychy za taki akt, to niewiele Czyli wykpiłeś się małym kosztem.Bo mógł ci zaaplikować np tygodniowe,miesięczne ect leżenie krzyżem na zimnej posadzce kościelnej I co wtedy?
    Choc z drugiej strony i tu się nie łudźmy, przez te lat 50 raty wpłacane do tej instytucji z w "intencji,przebaczenia i zbawienia" dawno "poszły w tysiące" i te cztery dychy, to tylko kolejna rata.
    No ale spokój sumienia najważniejszym jest.
    PS
    Zasiałeś we mnie ziarno zwątpienia tym "nieznanym Ci zakonnikiem"albowiem jak donosi Onet
    "Policjanci zatrzymali w Skierniewicach (Łódzkie) 35-letniego oszusta, który podszywając się pod księdza, chodził po kolędzie i przyjmował od wiernych datki na kościół. Udało mu się oszukać kilka osób'
    No ale ten, chyba taki nie był choć "nienormalny"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesiek - wiem, że jesteś złośliwiec i jeżeli sobie życzysz wojny na złośliwości to nie ma sprawy.
      Cieszę się, że moje wynurzenia wywołują u Ciebie tak żywą reakcję - masz widocznie wieloletnią antykościelną praktykę /hehehe - jak Ci się podoba/. Mam jeszcze wiele w zapasie np. "co takiego zrobił Ci kościół, że tak go tępisz ?',"może masz to w genach ?", może antyklerykalizm wyssałes z mlekiem matki ?" "może masz doświadczenia z innych religii ?"
      Po raz kolejny napiszę - jeżli zamieszczam jakis tekst to jest to cos co mnie uwiera jak gwóźdź w bucie. Nie oczekuję ani przygany ani aplauzu - ganz es all. Czasami mnie cos zaskakuje i po publikacji temat jest zakonczony.
      Pozdro

      Usuń
    2. Peter - godomy "ganz egal" a niy "ganz es all"

      Usuń
  9. Jeśli tak wyszło to Cie przepraszam.Ja być może nieudolnie chciałem Ci unaocznić, iż jesteście "w mylnym błędzie"a z psychologi masz u mnie pałę.
    Nie rozumiesz, iz wyznać komuś, kto przyszedł z krotką wizyta "żyjemy cały nasz okres w ciężkim grzechu"znaczy jedno, iz całe dobre i spokojne życie we dwoje tak jak Bóg przykazał a i Jezus chciałby, zamieniliście na akt winy.
    Powód !! Brakuje Wam aktu obrzędowości wymyślonej ,przez ludzi i to dla celów zarobkowych /ślub nie mniej niż ,co łaska/ i ten fakt Was uwiera i stanowi powód podświadomej a wieloletnie udręki.Uwiera jak gwoźdź w bucie.
    Cieszysz się "ze pogratulował" A ja bym Ci powiedział.Bóg tak chciał bo Was tak,dobrał Tak a nie inaczej Kroczycie właściwą drogą .W miłości i szczęściu.Jak Bóg przykazał.I o żadnej winie nawet podświadomej nie może być tu mowy.Bo życiem rządzą prawa boskie a nie wymyślone przez ludzi obrzędy.Ja bym Ci powiedział, nie gratuluję ale to ze kroczysz/kroczycie/ właściwą drogą.I żaden grzeszny człowiek nie ma prawa nic Ci zarzucić w imię własnych partykularnych celów.Setki a nawet tysiące dopełniło "obrzędu ślubu' a żyją....
    To jedno co Ci nieudolnie chciałem przekazać Reszta to ironia a nie złośliwość.
    Co mi zrobił takiego kościół.Nic !!
    Ja tylko widzę.czytam, obserwuje i analizuje i to od zawsze I widzę ten głęboki rozziew miedzy słowem a czynami.I te pokłady niezmiernej hipokryzji,kłamstwa i manipulacji./PIS stamtąd czerpie swe wzorce/I to nie Kościół ale ludzie w nim mnie"interesują"I daje temu wyraz bo na serio wziąłem słowa "Prawda nas wyzwoli"
    Ja mam lepszy przykład z takiej wizyty duszpasterskiej i zachowanie "pasterza"
    Otóż znajoma ma męża Byłego wojskowego z którym tyleż samo lat "żyją w grzechu"bo mają, jak to wtedy w wojsku "wymagano" tylko ślub cywilny.Mąz z racji schorzeń.nie mówi,nie słyszy,nie widzi,nie reaguje.Warzywo, dokarmiane przez rurkę.Nie maja dzieci i cała ta opieka,codzienna,spadła na tę samotną kobietę, bo nie oddała go do domu opieki, czy hospicjum.
    Od wizytującego Ją księdza nie usłyszała ani jednego słowa pociechy,współczucia ,podziwu za takie heroiczne poświecenie.Nie usłyszała ani jednego słowa o pomocy/a ponoć pomagają bo maja siły i środki/ Nie, po zerknięciu w kajecik/kartotekę/ usłyszała "państwo żyjecie w grzechu"I trzeba to naprawić.Ja wam udzielę ślubu kościelnego.!Proszę się zdecydować i przyjść do mnie "do kancelarii"celem ustalenia terminu.
    Rozumiesz ślub z człowiekiem "warzywem" Bo to jest najistotniejsze??.W głębokim średniowieczu tez wyciągano władców z grobu by zawrzeć ślub dla celów dynastycznych.Czyli "zatoczyliśmy koło.
    I to mając we łbie nieudolnie Ci starałem się.A wyszło jak zwykle.
    A chciałem dobrze.Bys wywalił cała te obrzędowość wymyśloną i ulepszaną przez wieki w wiadomych celach a zaczął myśleć.Jak Bóg przykazał.
    Nie wiem czy się wytłumaczyłem ale wierz mi chciałem dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  10. ..........a ja też chciałem dobrze !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miód lejesz w moje serce Bo choć raz zostałem zrozumiany.

      Usuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>