środa, 30 września 2015

Ja Leming !!









W odpowiedzi na notkę Leszka.

Szanowna Marzatelo, Only Avianco i inne panie !!.
Szanowny Andy Lighter, Leszku i inni panowie !!.

                      Nie jestem zdziwiony, że wielu dotychczasowych zwolenników platformy będzie głosowała na inne ugrupowania. Byłbym zdziwiony gdyby ktoś PO zamienił na lewicę lub zgłupiał i głosował na Kukiza. Głosowanie na inne pomniejsze ugrupowania jest tak skuteczne jak plucie na księżyc.

                     Oczywiście nastał trend /trynd/ na Nowoczesną.pl /Nowoczesaną.pl/ i w zasadzie można by machnąć ręką bo to w końcu to samo co PO gdyby nie jedno zasadnicze niebezpieczeństwo.
Co powiecie jeżeli Nowoczesna.pl zdobędzie 4,99 % dzięki czemu PIS uzyska bezwzględną większość w parlamencie.

                 Nie rozumiem Ryszarda Petru dlaczego napada na PO chyba, że zakłada z góry że jeżeli wejdzie z kimś w koalicję to nie z PO. Wiele zastrzeżeń do Platformy i jej polityki gospodarczej bierze się z czasów L. Balcerowicza – guru pana Ryszarda.

Czuje się bez grzechu jeżeli i ja pokrytykuję trochę Nowoczesną.pl i przypomnę parę faktów
potencjalnym wyborcom.

Cytat:
Przywróćmy wolność gospodarczą. Nie może być tak, że wszyscy wspominają, że kiedyś było lepiej /.../
Pytanie:
Kto razem z Leszkiem Balcerowiczem wycinał do spodu wszelkie pozostałości reformy Wilczka ?.
Cytat:
Nie może być tak, że ludzie kończą uczelnię, kończą szkoły i potem, gdy wchodzą na rynek pracy, okazuje się, że uczyli się nie tego, czego trzeba i stają się bezrobotnymi.

Pytanie:
Czy hasło z lat 2002 – 2008 wygłaszane przez R. Petru „Polska krajem ludzi uczących się......” straciło na aktualności ?.

                 Nie jest moim zadaniem znęcanie się nową formacją. Zadziałał syndrom nowej twarzy oraz nieporadność PO. Nie o wiele się pomylę jeżeli napiszę, że Nowoczesana.pl nie wnosi nic merytorycznego na rynek polskiej polityki.

Wiem także, że PO dała ostatnio doopy na różnych i wielu polach. Nie wiem czy w sprawie Ziobry to porażka czy nie ale na pewno to jest niekonsekwencja. Tyle lat kombinować aby rzecz spalić przed metą.


                Niezależnie od wszystkiego trzeba przyznać, że odbywa się niemal jawny atak na Platformę Obywatelską i stara się wszelkimi sposobami zohydzić to ugrupowanie. Trzeba mieć mocną psychikę aby wytrzymywać ten atak chamstwa i półprawd.

Proszę sobie odpowiedzieć na pytanie która partia ma najlepiej przygotowane kadry do rządzenia krajem ?.
Jeżeli ktoś ma wątpliwości niech otworzy okno i wyjrzy na ulicę, niech pojedzie „w Polskę” np. na zakupy do sklepu wielkopowierzchniowego /jeżeli znajdzie miejsce parkingowe/.

Znudziła się Wam ciepła woda w kranie, chcecie nowych doznań, nowych twarzy............ to róbcie tak dalej !!

ps.

Mam żonę /od 45 lat ta sama/. Nie wszystko potrafi, czasami wredna i pyskata, czasami coś przesoli, strzeli focha, czasami walczy ze mną do upadłego ale.............czy to powód do rozwodu ?.
A może przeżywacie syndrom politycznego wieku średniego ??










63 komentarze:

  1. Śmiać się czy współczuć? Zwłaszcza żonie,za porównanie małżeństwa z wiernością PO.
    Darek_lask

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak określić ucieczkę z tonącego okrętu, szczególnie po głośnych deklaracjach, że to najbardziej wartościowy okręt, chociaż takiej pewności, że on zatonie przecież nie ma? Może się zdziwisz, ale Twoja postawa wzbudza we mnie szacunek. Nie zgadzam się z Tobą w sprawach zasadniczych (nawet czasem mnie wk....sz), ale bardziej wk...ją mnie ludzie o bardzo chwiejnych poglądach i zasadach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętasz Piotrze naszą akcję sprzed 4 lat?
    Zmowa blogerów
    Zaciskaliśmy zęby i mimo wielu rozczarowań - propagowaliśmy dokonania tej formacji. Było i jest ich sporo, ale po kolejnych 4 latach wzrósł także poziom mojej frustracji. Nie chcę atakować Platformy, więc nie będę wypisywać tu szczegółów, ale lista nie jest krótka.
    Dlaczego stawiam na Nowoczesną? Gdyż w znaczniej mierze przypomina mi PO z początku, a moje poglądy raczej mało się zmieniły, to chyba jednak Platforma zatraciła swoje ideały. A teraz w dodatku nie stanowi już żadnej zapory przeciwko PiSowi.
    A Balcerowicz? No właśnie, też jestem jego zagorzałą fanką, Za to nie cierpię pani F.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamietam Marzatelo pamietam !!!
      U mnie tez poziom frustracji jest wysoki ale to zycie pisze nam scenariusze w życiu prywatnym a partiom także. My swoje prywatne plany korygujemy ale mamy pretensje, że np. PO nie przewidziała kroków Putina, embarga, emigrantów, skutków kryzysu.
      Stawianie zarzutów, że nie wykonała PO swoich obietnic jest t
      tym samym co stawianie zarzutów, że nie wykonano wszystkich 21 postulatów Solidarności z sierpnia 80 roku.
      Życie nam pisze scenariusze a my mamy swobodna ocenę ich wpływu na sfery naszego życia.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. @Marzatelo
      Moim zdaniem Nowoczesna.pl raczej przypomina KLD albo Ruch Palikota z czasu, kiedy powstawał, niż PO, nawet z początku, bo w tym ugrupowaniu było jednak bardzo wielu świetnie obytych z polityką działaczy, a wiadomo, jak bardzo w polityce kosztowny jest brak doświadczenia.
      Po prostu na początku Platforma "mierzyła siły na zamiary", jednak rzeczywistość narzuciła jej konieczność "działania podług sił". Wymagasz od PO wierności ideałom w kraju, w którym niemal każdy ideał i niemal zawsze musi "sięgnąć bruku - - " - w czasach Norwida za sprawą zaborcy, którego rolę - jak widać - sami Polacy świetnie odgrywają.
      Gdybyś równie skrupulatnie pamiętała przeszkody, jakie musiała Platforma omijać i zwalczać jak odnotowałaś rozczarowujące Cię jej zaniechania i błędy, to ten obraz z pewnością nie byłby aż tak frustrujący.

      Usuń
    3. Eva 70 - w Polsce państwo odżegnało się od wszystkiego.Chce być tylko poborcą podatków. Tak się nie da i do doopy z takim państwem.

      Usuń
    4. @Anonimowy
      Jacy obywatele, takie państwo.

      Usuń
  4. Szanowny panie Piotrze,toż to dylemat i rozterka większości,od dawna.Na kogo oddać głos, by była większość, a ta większość postawiła tamę "p.pisową"
    Na kogo ? Gdy niektórzy kochają styl działania PIS Te wszystkie rozdmuchiwane afery, te liczne konferencje prasowe te "pokazy w telewizji"te "my ich rozliczymy" to wyprowadzanie w kajdankach o świcie i to tych "w hierarchii społecznej stojących wyżej iz ja"
    Gawiedź to kocha od dawna Dawniej tłumnie i dobrowolnie, nawet z dziećmi,spieszyła na publiczne egzekucje czy "palenie na stosach.
    Dzis byle wypadek,szczególnie wyglądający na groźny i śmiertelny,gromadzi tłumy.Nawet jadący,obok samochodami "zwalniają na widok"
    Czy to z ostrożności ?A gdzie tam.Oni się przypatrują ! Z ciekawości!
    I PIS im takie "rozrywki zapewnia ze zapewni"
    Gdy jeszcze usłyszy z ust swego proboszcza "zaprawdę powiadam was iż jest to godne i sprawiedliwe" wraz z kolejnym zaśpiewem "łojczyzne wolna" sama da sobie rozgrzeszenie
    Bo w większości "maja sie dobrze,bo w większości /80 %/ zadowoleni są z życia.Ale rozrywki.Igrzysk publicznych im brak PIS im to zapewni.
    Jak juz dostana w d......oni i ich rodziny zakrzykną wielkim chórem "nie o takę nam chodziło"
    Na kogo wiec "By była kupa" I nie dlatego ze "kupy nikt nie ruszy" Ale tylko "masy" wstrzymują powódź.
    Wiec ten worek z piachem /swój głos/zwale chętnie,nie z przekonania,ale tam gdzie wszyscy,by postawić tamę p.PIS-owa.
    Wiec gdzie mam "zwalić ten worek ?"Gdzie większość go połozy?Bo tylko większość tu sie liczy a nie sympatie,czy przekonania
    "Sorry taki mamy klimat "
    .Nie na darmo ci z PIS Szydło +Duda peregrynują tam gdzie mieli już silna bazę swoje zaplecze i namawiają nieprzekonanych.Dużych miast jakoś nie ruszają omijając je szerokim łukiem

    OdpowiedzUsuń
  5. Piotrze !!! Zadałeś sobie kiedyś pytanie - dlaczego przez 26 lat istnienia Najjaśniejszej RP, nie udało się zlikwidować bezrobocia w Polsce - ba per saldo - bezrobocie jest jeszcze większe, mając na uwadze fakt, że ponad milion Polaków wyjechało za praca z kraju. Ich praca wzbogaca innych.
    A może zdałeś sobie pytanie - dlaczego w Polsce zlikwidowano wielkoprzemysłowe zakłady pracy - takie jak Stocznie okrętowe, Dolmel, Dozamet, Elwro,Pafawag, H.Cegielski, Zamech, kopalnie węgla kamiennego, huty, fabryki domów. Przecież to były setki tysięcy miejsc pracy. I nie jest prawdą, że produkowano tam "badziewie" technologiczne. Turbiny elektryczne pracują w polskich elektrowniach do dzisiaj, resztki taboru kolejowego jeszcze jeździ po resztkach torów kolejowych. Państwo - według zapewnień "Solidarności" z jej początków istnienia miało sprawić, że w Polsce będzie się żyło dostatniej i sprawiedliwiej. No weź sobie przeczytaj 21 postulatów ze stoczni gdańskiej, który z nich spełniono ??? Przyznasz, że "coś tu nie gra". A animatorzy tej rzeczywistości mają się całkiem dobrze. Taki Maniuś Krzaklewski, który nam obiecywał wszystko, siedzi sobie w Brukseli na cieplej posadzie, Taki bywszy premier Buzek - dorobił się "unijnej emerytury" i ma się całkiem, całkiem. Taki Lechu - noblista, pęcznieje w oczach i widać, że biedy nie klepie. Taki Balcerowicz - szkoda gadać !!! No więc moim zdaniem "teoria" rozminęła się z praktyką - DLACZEGO ??? Dlaczego polowa Polaków nie uczestniczy w wyborach - aby nie przeszkadzać rządzącym ???
    Wymień mi Piotrze jakieś polskie produkty, które przez ostatnie 25 lat podbiły Europę lub Świat. Wymień mi światowe zdobycze polskiej nauki !!! Wymień mi choćby jednego polskiego laureata nagrody Nobla w dziedzinach nauk technicznych, medycyny, matematyki, fizyki.
    To dyskutujmy o tym - dlaczego tak się stało i dlaczego tak się dzieje i co zrobić aby było inaczej. Mniej więcej 10% obecnej populacji żyje się w Polsce dobrze - są już kapitalistami, mniej więcej drugie 10% populacji ma dobre posady i żyje na poziomie "europejskim". A co z resztą ??? Jak długo jeszcze będą czekać na swoja szansę ??? Czy pan Petru sprawi, że zaraz po wyborach poczujemy jak nam wszystko rośnie. Gdzie on się do tej pory dekował z tymi wspaniałymi perspektywami ??? Nie chcę twierdzić, że w Polsce są tylko ruiny i zgliszcza - jak to pierniczy codziennie Pankaczyński i jego durna ekipa. Coś się tam dzieje, bo Unia jeszcze wspomaga finansowo. A co będzie za 5 lat ???? Może się mylę w moich poglądach - to niech mi ktoś powie - gdzie ?? Może podyskutujmy na TAKIE TEMATY, bo ani Pankaczyński, ani Kukiz ani Petru nie wybawią Polski z jej zastoju gospodarczego. A jest to zastój - nie produkujemy absolutnie niczego, co mogło by narodowi zabezpieczyć lepszą przyszłość. Od 25 lat żyjemy z kredytów, bo nikt nie potrafi zrównoważyć budżetu państwa - to dobrze, czy tez całkiem do doopy ?????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sobiepan - czy Ty sobie ze mnie jaja robisz ?.
      Czy do Ciebie nie dotarło, że cały tamten ustrój się wykopyrtnął przez.............. "wielkoprzemysłowe zakłady pracy - takie jak Stocznie okrętowe, Dolmel, Dozamet, Elwro,Pafawag, H.Cegielski, Zamech, kopalnie węgla kamiennego, huty, fabryki domów. Przecież to były setki tysięcy miejsc pracy" z których pracy niewiele wynikało.
      Jako sztandarowy przykład podaję, że Polska była potęga w rybołóstwie tylko w sklepach było goowno nie ryby a conajwyżej śledzie w beczkach - pamietasz .
      Może kimnij sie na godzinkę !

      Usuń
    2. Piotrze - ot i na tym polega "dyskusja" z Tobą. Jak ktoś ma inne zdanie niż Ty - to sobie robi z Ciebie jaja. Konkretnych argumentów jednak brak z Twojej strony. Po wojnie odbudowano kraj z ruin i zgliszcz - jak myślisz - ile milionów to stali do tego zużyto ?? W latach 1960 - 1980 wybudowano w Polsce 4,6 milionów mieszkań nowych - jak myślisz - ile tam zużyto ton stali na zbrojenia i konstrukcje stalowe ???? Po wojnie wybudowano w Polsce ponad 3.000 nowych zakładów pracy -d tych bardzo wielkich do całkiem małych - jak myślisz - ile na to poszło wyrobów hutniczych. Po wojnie - jedynym żródłem energii był w kraju polski węgiel - poczynając od ogrzewania mieszkań, poprzez ogrzewanie tysięcy zakładów pracy a na elektrowniach kończąc. Jak myślisz - skąd się ten węgiel brał ????. Do Polski nie wolno było eksportować nowych technologii, co obejmowała tak zwana "doktryna Trumana" a po tym jego następców. Dlatego wszystko co mieliśmy - wytwarzaliśmy sami u siebie. Było to na początku "siermiężne" - ale było - NASZE POLSKIE - rozumiesz to ??? Mieliśmy w Europie najnowocześniejsze wytwórnie leków - było ich całkiem sporo. Uzyskiwaliśmy spore przychody z eksportu.Budowaliśmy różnego rodzaju statki morskie - częścią z nich płaciliśmy Rosji za dostawy gazu i ropy. Dlatego np. w 1960 roku 1 litr benzyny kosztował w Polsce 1,80zł a litr ropy napędowej równo 1,00 zł. Ceny ropy i gazu - zgodnie z umowami z Rosją - mogły się zmieniać co 5 lat a nie co tydzień - jak teraz !!! A propos statków - nie budowano ich z tektury, tylko z polskie stali. Dlatego nie było bananów i pomarańczy - nie był to towar "pierwszej potrzeby". Wydaje mi się Piotrze, ze to Ty żyłeś w tych latach na "emigracji wewnętrznej" i byłeś ślepy i głuchy, na to co się w kraju dzieje i dlaczego. Przepracowałem całe swoje życie zawodowe w bardzo dużym zakładzie pracy - hutniczym właśnie. Zakład pracował na trzy zmiany i każda tona produkcji była natychmiast rozchwytywana do budowy i rozbudowy Polski.Jak tego nie widziałeś to byłeś ślepcem. Jeżeli chcesz, to Ci opiszę każdy rodzaj produkcji przemysłowej w Polsce i za przeproszeniem , nie pieprz, że to było nic nie warte. Nic nie warta jest Twoja opinia na ten temat. Na pewno śmiertelnie się obrazisz za te słowa, bo masz to w zwyczaju, ale ja sobie z tego nic nie robię. Ustalmy zatem - ja znam Polskę - taka jaką piszę a Ty zupełnie inną. I niech tak zostanie.

      Usuń
    3. P.S. - na pewno za powyższą krytykę Twoich poglądów odeślesz mnie na "blogowy urlop", bo i to masz w zwyczaju. :-)))))))))

      Usuń
    4. Piotrze - i jeszcze dźgnę Cię tymi rybami. śledzie solone w beczkach były w każdym sklepie spożywczym - jako towar dyżurny - po 4,60 za kg.Dorsze też były nawet w sklepach GS na wsi, wędzone, mrożone i jakie żes chciał. Były po 4,0 zł/kg i nazywano je rybą dla ubogich lub "sztokfiszami". Dzisiaj kuźwa możesz kupić "polędwicę z dorsza" w Lidlu i innych marketach - obejrzyj sobie ceny. Widocznie jednak Ty żyłeś w innej Polsce i ja w innej. Z mięsem był kłopot - to co najlepsze szło na eksport do Anglii i USA (polish Ham, polish beacon) zapomniałeś, czy udajesz Greka ??? Nie było dolarów - płaciliśmy szynką i bekonem.Zajrzyj no do roczników statystycznych z tamtych lat !!!!

      Usuń
    5. 1. Do roczników statystycznych będę zaglądał jak pamięc zacznie zawodzić. Na razie jest jako tako.
      2. Pamitasz - jedz dorsze bo goowno gorsze !.
      Poglądy na przeszłość kształtuja baty z przeszłości. tym którzy ich nie zaznali gratuluje chyba że byli w szeregach ktorzy je rozdzielali.
      To było ostatnie dźgnięcie - amen.

      Usuń
    6. Piotrze - nie zniżaj się do pospolitego chamstwa i insynuacji. Ja nigdy nie "robiłem w polityce" i nie rozdzielałem razów. Bywało, że przez szereg lat pracowałem na dwóch etatach - aby się czegoś dorobić. Nie narzekam. A dorsze - zwłaszcza wędzone - bardzo lubię i nie są dla mnie goowno warte. Jak nie masz lepszych argumentów to przynajmniej nie pisz obelg i insynuacji.

      Usuń
    7. Trudno mieć wszystkie dane statystyczne w głowie , zresztą nie warto ! Roczniki nie gryzą - można przecież do nich zajrzeć , Piotrze !
      Będąc w Czechach - objadłem się ryb za wszystkie czasy ! W Czechach - państwie bez dostępu do morza ! Są tanie.
      W moim kraju nie stać mnie ani na ryby , ani na wołowinę.
      Przyznaję wiele racji Sobiepanowi !!!

      Usuń
    8. Sobiepan - daj sobie spokój z Piotrem. To "wielep" - co wszystko wie lepiej.Jak byś gadał do słupa telefonicznego - prędzej się dogadasz niż z Piotrem.Widocznie za mało tych kijów dostał i nadal nic nie rozumie !!!!

      Usuń
    9. Piotr - zdaje mi się, że ktoś na tym blogu powinien powiedzieć - przepraszam !!! Jak myślisz ????

      Usuń
    10. Sobiepan

      Dorsze to nie najlepszy przykład. Mieszkam na wybrzeżu ponad 40 lat. Wiem więc jak to bywało z dorszami. Było ich zatrzęsienie - jednak zdecydowana większość to tzw. "bolki", czyli ryby niewymiarowe. Odławiało się wtedy wszystko, co wpadło w sieci. Nie trzeba być ichtiologiem, by przewidzieć jaki wpływ na liczebność ławic ryb w bajorze zwanym Bałtyk ma odławianie ryb, które jeszcze nie zdążyły złożyć ikry. Dzisiaj zbieramy tego plony. Niezależnie czy unijny podział kwot połowowych jest dla nas sprawiedliwy, czy nie.

      Usuń
    11. @Sobiepan
      Polecam: http://www.eesc.europa.eu/resources/docs/soyka_adobe--2.pdf ; file:///C:/Users/JERZY/Downloads/Aktualna_sytuacja_na_rynku_stoczniowym_w_Polsce_-_propozycja_dzialan_ARP.pdf rojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/1,35636,18461559,slusarz-monter-operator-suwnicy-czy-ta-praca-sie-oplaca.html
      rojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/1,35636,18461559,slusarz-monter-operator-suwnicy-czy-ta-praca-sie-oplaca.html http://wyborcza.pl/1,91446,15934523,Remontowa_Shipbuilding_zbuduje_statek_do_pracy_w_arktycznych.html
      Bezrobocie:http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,18515979,w-polsce-bezrobocie-nadal-spada-w-lipcu-wynosilo-10-1-proc.html
      http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,18410314,wiecej-ofert-pracy-bezrobocie-szybko-spada.html
      Mogłeś do tego miliona osób, które wyjechały z III RP "za pracą", których doliczyłeś do liczby krajowych bezrobotnych dodać jeszcze z 10 mln Polaków, mieszkających w różnych krajach świata, którzy też mogliby wrócić do Ojczyzny przodków i zasilić szeregi bezrobotnych, a wtedy to dopiero byłoby bezrobooocie! Gigantyczne!

      Usuń
    12. Leszku - z tymi dorszami to masz rację i troszeczkę jej nie masz. Różniście to bywało. Powiem Ci tak - do czasu "transformacji ustrojowej" gospodarka rybacka w Polsce miała się nie najgorzej. Były przepisy, były rygory, ktoś to kontrolował, ktoś dbał o zarybianie. Hulaj dusza - bez kontusza zaczęło się po 1990 roku. Każdy szyper kutra lub łajby byle jakiej poczuł się paniskiem i "kapitalistą". łowiono, co w sieci wpadło - byle był "interes". Też trochę to znam - mój zakład dostarczał do wszystkich polskich stoczni wszelkiego rodzaju rury bez szwu - niezbędne do budowy i eksploatacji "statków pływających". Nie wiem czy wiesz, ale w przeciętnym statku - dwudziestotysięczniku, zainstalowanych jest kilka kilometrów rur. Mieliśmy w Gdyni- Orłowie ładny ośrodek wypoczynkowy - stoi do dzisiaj - możesz sobie obejrzeć. Bywałem w związku z tym częstym gościem w Trójmieście a na przystani rybackiej w Orłowie - działo się. Miał tam swój kiosk z rybami - Pan Cybula - rybak z dziada pradziada. Przepysznie wędził ryby, a śledzie opiekane w zalewie octowej kupowaliśmy u niego - na wiaderka. Jak pan Cybula - po powrocie z morza, zażył sobie buteleczkę - opowiadał nam różne cuda i cudeńka o rybach i rybołówstwie morskim. Hej...były to czasy... A hala Rybna w Gdyni, nie chciało się wychodzić. I powiem Ci Leszku - takich "smarkatych" dorszy, o których piszesz wtedy się nie widywało.To Pan Cybula nauczył mnie jak się soli śledzie i jak się wędzi węgorze.Pozdrawiam !!!!

      Usuń
    13. Szanowna Evo 70 !!! Oczywiście Ty wiesz lepiej !!!! Nie bądz bezmyślnie złośliwa. Jak byś tego nie policzyła mamy w Polsce STAŁE BEZROBOCIE . Latem - około 10 - 11% w pozostałych okresach roku około 14-15%.

      Usuń
    14. Leszku - w post scriptum dodam tylko, ze Firma Cybula istnieje jeszcze w Orłowie. O ile mi wiadomo - prowadzą interes jego synowie. Zajrzyj tam kiedyś - smaczna ryba - nawet jak jest dorszem - jest zawsze pyszna ! A fląderki wędzone - jeszcze ciepłe - niebo w gębie. Wędzarnie Pana Cybuli są obok jego domu - tuz przy przystani rybackiej. Nie byłem w Gdyni przez ostatnie 4 lata, ale mam tam sporo znajomych i przyjaciół.

      Usuń
    15. Sobiepan - racja !!!

      Usuń
    16. ZAMIAST BLOGU DYSKUSYJNEGO - zrobił się blog starych , stetryczałych , złośliwych . sklerotycznych pierdzieli !!!

      Usuń
    17. 1. Skąd to przeświadczenie, że to ma być blog dyskusyjny ?.
      2. Stare, stetryczałe i złośliwe pierdziele tez muszą się wygadać.
      3. O Twojej klasie świadczy anonimowość choć wiadomo kim Waść jesteś.

      Usuń
    18. @Sobiepan
      Wydaje mi się, że u Ciebie na miano złośliwej ale myślącej może zasłużyć tylko ktoś, kto się z Tobą w pełni zgadza, czyli ktoś, kto "poświadczy nieprawdę". Niestety ja jestem osobą przestrzegającą prawa, a poświadczenie nieprawdy jest przestępstwem z art. 271 Kodeksu karnego. Bezrobocie jest wszędzie, z wyjątkiem reżimów stosujących przymus pracy. W PRl też było, tylko że nie było rejestrowane.

      Usuń
    19. Eva 70 !!!! Haaa....haaa...haaa...

      Usuń
  6. Piotrze - już myślałem, że zona zabrała Ci komputer. Jednak okazałeś się mężczyzną. I jak mężczyzna stanąłeś naprzeciw z podniesioną przyłbicą. Więc nie robię uników i odpowiadam.

    1.
    "Czy hasło z lat 2002 – 2008 wygłaszane przez R. Petru „Polska krajem ludzi uczących się......” straciło na aktualności ?."
    Czyżbyś odczytywał to hasło jako - "Polska krajem ludzi uczących się byle czego?".
    Twój cytat z konwencji R. Petru został wyrwany z kontekstu. Mowa w nim, że uczelnie powinny być bardziej nastawione na potrzeby naszej gospodarki i naszej nauki. Jeżeli masz wątpliwości to zapraszam do obejrzenia tego .

    2.
    "Nie o wiele się pomylę jeżeli napiszę, że Nowoczesana.pl nie wnosi nic merytorycznego na rynek polskiej polityki."
    Trochę jednak się pomyliłeś. Gdybyś napisał, że .Nowoczesna nie wnosi więcej niż np. PO - uznałbym to za uprawnione. Może bym się nie zgodził, ale uznałbym, że masz prawo tak myśleć i mówić. Pewnie, że nie wnosi nic w dziedzinie populizmu. Jednak wszystkie zaprezentowane zadania i kierunki są czysto merytoryczne.
    A że to nic nowego? Czy to wina .Nowoczesnej, że nadal te sprawy są aktualne? Że nadal się nich mówi? I że mówi o tym nie tylko .Nowoczesna? Mówili wszyscy inni. Wiem, opór materii i inne obiektywne czynniki uniemożliwiały całkowite rozwiązanie problemów.
    Jednak mam wrażenie, że dla głównych partii ważniejsze pokonanie przeciwnika niż realizacja programów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację wnosi merytorycznie.
      3X16 i prywatyzacja kopalń /na pewno jest tego więcej/.
      "Jednak mam wrażenie, że dla głównych partii ważniejsze pokonanie przeciwnika niż realizacja programów" i słusznie. Do luftu z programem jeżeli sie nie władzy na jego wdrożenie.

      Usuń
    2. Leszek - musze jednak dopisać.To co napisałem o panu Petru to przykłady a nie program Nowoczesanej.
      Dodać mogę że Panu Ryskowi brak instynktu politycznego. To co powiedział o kopalniach jest prawdą ale tego sie nie mówi. Gdybym chciał na niego głosować to zadał bym sobie pytanie. Czy realizacja planów wobec górnictwa nie wywoła tzw. niepokojów społecznych i wizyty Kacperka Warszawie. To się realizuje po wyborach a nie gaworzy przed.
      Pozdro
      Jeżeli czujesz niedosyt to moge spróbować zanalizować większy fragment programu Nowoczesanej ale zapewniam - nichts neues

      Usuń
    3. Leszku, Piotrze,
      Niestety zauważam z przykrością, że trzymacie się tej PO (.Nowoczesnej) jak pijany płotu - i nie macie dość - nie bójcie się! nie upadniecie, gdy się wreszcie puścicie. Jakoś nie chcecie dostrzec tego, co mówi naukowa definicja szaleństwa: Szaleństwem jest robić to samo w ten sam sposób i oczekiwać innych rezultatów niż dotychczas. Odnośnie Polski znaczy to, że corocznie jest deficyt budżetowy i corocznie narasta dług publiczny - i Petru temu nie zaradzi, ani nawet nie ma pomysłu, by temu zaradzić. Potrzebne jest całkiem nowe podejście do gospodarki publicznej, ale ani PO, ani Petru tego nie dokonają, bo to są ludzie ciasno dogmatyczni - bez banków sobie życia nie wyobrażają.

      Usuń
    4. @Leszek
      Rzeczywiście, trudno się nie zgodzić ze stwierdzeniem, że dla głównych partii ważniejsze jest pokonanie przeciwnika niż realizacja programów. Tylko co z tego wynika? Moim zdaniem dopóki istnieje PiS i zdobywa głosy aż tylu wyborców, dopóty to akurat się nie zmieni, czy Nowoczesna wejdzie do Sejmu, czy nie. Z tego jednak w żadnym razie nie płynie taki wniosek, że należy osłabić PO, bo tylko ta partia, jeśli oczywiście będzie dostatecznie silna, może przeciwstawiać się PiSowi. Takie są realia.

      Usuń
  7. Leszek Kowalikowski30 września 2015 12:06
    Przepraszam może i ta "nowoczesna" jest i nowoczesna a jej program...
    Tyle ze, Ile ona przekonała i zmobilizowała "mrówek" by na czas powodzi "tfu" wyborów zechciały donieść te "worki z piachem" i zrzucić je w miejsce wskazane przez "Nowoczesna" by "postawić tamę"
    My jak zwykle osoby,programy chęci i zamiary zamiast powiedzieć.
    Ten swój worek"głos" pieprznij tu a tu by tama była wielka i skuteczna.Potem się zobaczy.
    Bo przeciętny rodak nie ma czasu ani ochoty, aby śledzić programy a przekazy bardzo chętnie i z lubością pokazują nam ekranowe bijatyki z których nic nie wynika jedynie to by "wdeptać przeciwnika" w ziemie.
    Wszak o masy tu chodzi /niestety/ i "masy decydują" i ci co potrafią je zmobilizować zachęcić czy omamić
    Intelektualiści którzy tworzyli te programy pozostaje końcowe zdziwienie " takie dobre dla mas a oni" "tak dobrze żarło i zdechło"
    Jak drzewiej zdecydują masy.I masy pójdą tam gdzie dają "chleb i igrzyska" a od wybrańców zależeć będzie potem ,czy "masy" zobaczą krwawe walki gladiatorów ,kobiet w błocie ,czy kisielu i "maja na chleb".Czy będzie to i tam powszechna edukacja z nauką pisania czytania ze zrozumieniem .nawet programów danej" partii"
    Powódź idzie Panie i panowie Wiec gdzie ja mam ten cholerny worek zwalić ?.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieśku - pytasz ile zmobilizowała mrówek?
      Wystarczająco, by zarejestrować się we wszystkich okręgach wyborczych. A przecież nie miała ona żadnych lokalnych struktur partyjnych, to wszystko wolontariusze. Na wszystkich konwencjach było pełno. I nie byli to "działacze partyjni", nie zwożono autobusami. Przychodzili ludzie, którzy zarezerwowali sobie wejściówkę przez internet. Sami, z własnej i nie przymuszonej woli.
      To wskazuje na potencjał. Inna sprawa, co już "partia" z tym potencjałem zrobi. W tej dziedzinie nigdy nikt nie może dać żadnych gwarancji.

      Usuń
    2. Leszku - witaj !!! Proponuje trochę odczekać z ocenami. Za dwa trzy miesiące "po czynach ich poznamy". A o Petru różnie ludzie mówią - jedni dobrze, inni bardzo niedobrze. Poczekajmy - życie jest najlepszym sprawdzianem. A dobrymi chęciami piekło wybrukowane. A propos "wolontariuszy" - przy ich pomocy Polski nie przebudujesz, zbyt wątła to siła.

      Usuń
    3. @Leszek
      "Wystarczająco, by zarejestrować się we wszystkich okręgach wyborczych..."
      "Na wszystkich konwencjach było pełno..."
      "Przychodzili ludzie, którzy... Sami, z własnej i nie przymuszonej woli..."
      Dokładnie to samo pisali na blogach zwolennicy Ruchu Palikota przed wyborami w 2011 r. Ten Palikotowy Ruch to również było pospolite ruszenie, które zgromadziło podobnych zwolenników "nowego". Ich wntuzjazm, wiedzę ekonomiczną, świeże pomysły na politykę - sławili ci, którzy z ciekawości chodzili wówczas na zebrania wyborcze. A wyszło jak wyszło i wcale mnie to nie cieszy.
      Oczywiście nie zamierzam porównywać Petru do Palikota, łączy ich tylko pierwsza litera nazwiska i gwałtowna niechęć do PO, :)

      Usuń
    4. Byłem i na konwencjach Palikota i na konwencjach .Nowoczesnej. Poznałem i tych i tamtych. Możesz wierzyć, lub nie, ale różnica jest kolosalna. Sfrustrowani krzykacze od sasa do lasa versus zrównoważeni profesjonaliści (trochę niemrawi) o centrowo - liberalnych poglądach.

      Usuń
  8. Rozumiem siła myśli woli i umysłu.Ludzie którym się chce i którzy rozumieją co do nich się mówi.Którzy widza oceniają chcą zmian a nie rewolucji,
    A z drugiej masy zwożone autobusami 'za pełna dietę" z chęcią dokopania odegrania się lub załapania choćby na najmniejsza funkcje partyjna którym smakuje kiełbasa wyborcza i łaskawymi sa na lep obietnic.Jaka jest ich liczba.?
    Bo oni jedynie "muszą?"przyjść i nakreślić krzyżyk.A jak zrobią to źle, zaraz im się wytłumaczy "Wy dobrze!!" Wybory sfałszowano !
    A i tak koniec końców liczyć się będzie liczba tych, którym się chciało,których namówiono i przekonał a nawet nakazał miejscowy proboszcz a nie ci którzy "maja wątpliwości""rozdzierają szaty na czworo" By w końcu stwierdzić Co ja tam jeden.mogę! "Robię grilla"
    Kto wiec zmobilizuje, masy ?? I jak ?

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tylko krótko, bo moje stanowisko znasz.
    To fakt, PO ma dobrych zawodników. A raczej miała. Usunięcie najbardziej kompetentnych z nich w imię zatkania budzi PiS do końca mnie zniechęciło.
    Co do Nowoczesnej...Wat na leki ma wzrosnąć według tego nowego czesania nas, z 5-ciu do 16%, ale niewidzialna ręka rynku ma to złagodzić, a firmy farmaceutyczne odpuścić. Nie odpuszczą. Leki MUSISZ kupować. Petru wyśmiewa się z wieku swoich przeciwników. To mi się też nie podoba. Jestem stara, ale wcale nie taka głupia, przynajmniej mam taką nadzieję :) Rozumiem, że Nowoczesna jest tylko dla młodych, zdrowych i zamożnych. Nie załapuję się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam i rozumiem chociaż nie akceptuję.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. @Avianca
      Też się nie załapuję i to nie tylko ze względu na swój zaawansowany wiek. Propozycje można mieć słuszne, ale trzeba jeszcze móc je zrealizować, a ja jakoś nie wierzę w talenta polityczne tego bankowca.

      Usuń
  10. DZIĘKI PIOTRZE ZA TEN TEKST ... DLA MNIE NIC DODAĆ NIC UJĄĆ. jA TAM JESTEM WIERNA W ŻYCIU I W POLITYCE - pewnie dla jednych to wada dla drugich zaleta ... wiem, podobno tylko krowa nie zmienia ale ja nie zmiennie na PO widzę wady ale zalet więcej ... i chyba chłodno oceniam szanse. Petru odbiera Platformie co przy wyjątkowo zdyscyplinowanym i żądnym władzy elektoracie PIS może pisowi bardzo pomóc ... w końcu przypadkowi ludzie przypadkowo słuchają a skoro na POM kolejny pluje to widać racja i elektorat się zniechęca. Petru zwalcza PO z bardzo prostego względu - tylko tu może znaleźć wyborców. mOŻNA UDAWAĆ, ŻE NIE ALE KAŻDY KTO KOPIE W PLATFORMĘ DODAJE SKRZYDEŁ PISOWI. caps.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinko - módlmy sie aby "Nowoczesana" dostała ponad 5% i ich głosy nie pomogły PIS.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Piotr Opolski30 września 2015 19:04
      No właśnie i tu jest pies pogrzebany.zamiast walczmy,starajmy się ,przekonujmy nawołujmy by ect ect my mówimy
      "módlmy się aby "Nowoczesana" dostała"
      Gdy do tego dojdzie 'zawierzmy"powierzmy" "obwołajmy" to już może komplet.
      Dla mnie to znaczy jedno MY nie wierzymy ze jesteśmy w stanie sami "coś" zrobić Ze coś się może udać dzięki naszej pracy naszemu wysiłkowi.Naszemu wspólnemu działaniu.
      Wolimy 'siły niebieskie"A co ? A po co mamy się męczyć i wysilać, niech ci w niebiesiech, zrobią to za nas !!
      /mamy to w sobie, bo to filar naszej religii,protestanci zaś mówią rób sam , a Bóg ci dopomoże I maja rezultaty, gospodarcze/
      Jeśli już to "inwokacja" powinna brzmieć
      "Boże prowadź Diable pchaj"
      I to jest "właściwy rozkład" sił środków i celu.

      Usuń
    3. Wieśku - :-)))))))))))) zawszeć to wygodniej zwalić na "niezbadane wyroki boskie" niż brać odpowiedzialność na własne barki. Taką ciemnotę wciska się Polakom od stuleci - dlatego jest jak jest. Ale za to jak w przyszłym roku Polska zorganizuje Światowy Dzień Młodzieży w Krakówku, to papieżowi oko zbieleje !!!! A kto za to zapłaci ???

      Usuń
  11. Zajrzyjcie do Studia Opinii: http://studioopinii.pl/piotr-rachtan-raport-gegaczy/

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja ci Piotrze podrzucę "akt oskarżenia". Co prawda kilka punktów jest "nie po mojej linii", ale ogólnie...
    Oskarżam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andy _lighter :-)))))))) Spory ten "akt oskarżenia". Nawet gdyby połowę "oskarżeń" odrzucić - jako naciągnięte, to i tak jest tego "dużo za dużo". Niektórzy mówią - arogancja władzy !!! Ja był bym skłonny powiedzieć - lenistwo i wygodnictwo oraz wiara we własna nieomylność. Inna sprawa, ze polska polityka została doszczętnie ogarnięta przez gazetowe tabloidy. Tam z byle goowna kręci się powidła. Plotka, pomówienie, insynuacje i chamski język - to są te "wartości". Czasami przydała by się cenzura, aby uchronić się od zalewu pomyj. Codziennie w Polsce toczą się procesy o obrazę, o zniesławienie - czyli "sami swoi" - polskie pieniactwo. Ale nie zaszkodzi - jak Platformą wstrząśnie trochę strachu. Należy im się - jak psu micha !!! Już choćby za spaskudzenie wniosku o Trybunał Stanu dla pana Dwa Zera !!!! To była jedna wielka kompromitacja - a tak długi czas pichcili ten wniosek. I zabrakło tam miejsca dla jeszcze jednego pana - nic nieroba. Ten wszystkim kierował. I jak tu mieć szacunek dla "prawa i sprawiedliwości ". Może dlatego Temida ma zawiązane oczy - wstyd patrzeć !!!!

      Usuń
    2. Sobiepanie,
      ja odrzuciłbym te pretensje o OFE i jeszcze może ze dwa, trzy góra.
      A co do gazetowych tabloidów - o swoje dobre imię, a co za tym idzie o szacunek do własnych wyborców trzeba walczyć! I nieważne - w sądzie, czy na ringu, ale trzeba. A skoro te oskarżenia (często niesłuszne), spływają po nich jak po kaczce to i oni po mnie tak spływają. Okazali bowiem brak szacunku do mnie. Ot taki przykład, jeden z tysięcy: "Komorowski skakał po krzesłach w Japonii". Ile oni walczyli o zwalczenie tego kłamstwa? Dwa, trzy dni o tym szeptali (szeptanie i beknięcie mimo chodem - ciekawa strategia walki ze złem). Tymczasem to kłamstwo funkcjonuje do dzisiaj, i jestem właściwie pewien, że ogromna część "ciemnego ludu pisowskiego" jest przekonanych, że BK rzeczywiście skakał tam po krzesłach. Bo nikt ani z władz, ani od prezydenta nawet nie próbował (pisząc "próbował" mam na myśli rzeczywiste próby, a nie udawanie) ani z PO nie walczył o prawdę. Troszeczkę poudawali "walkę", ale nie chciało im się pocić.
      Czytałem wczoraj, czy przedwczoraj zapowiedź Radia RMF FM wystąpienia BK na antenie i zachęcanie do zadania pytań. Masa było o "dlaczego pa skakał po krześle" i "Gdzie są ukradzione obrazy". Swoją drogą o obrazach też BK i PO milczą jak zaklęci.

      Usuń
    3. Andy - sam piszesz - OTO POLSKA !!! Co tu komentować !!!!

      Usuń
  13. Ano właśnie. Znowu trzeba wybrać, czy być rozważnym, czy romantycznym :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak jak Malinka bardzo Ci Piotrze dziękuję za ten tekst, zwłaszcza że daje on niejako odpór tekstowi Leszka, który mnie bardzo zdziwił. Nie dlatego, że zmienił wyborcze preferencje, bo sama poglądy na różne sprawy koryguję pod wpływem nowych faktów, czy nowych okoliczności. Jednak w tej akurat sprawie uważam, że poglądów zmienić nie powinnam, bo na Platformę nie głosowałam ze względu na jej wyborcze obietnice, tylko dlatego, że jest to na polskiej scenie politycznej jedyna partia, która jako tako utrzymuje standardy, które bez obrzydzenia mogę zaaprobować i jest dostatecznie duża (jeszcze!), żeby mogła czegoś dokonać. Jestem już na tyle dorosła, żeby wiedzieć, jaką rolę pełnią obietnice w tym politycznym teatrze czy też rytuale, jakim są urządzane co kilka lat wybory. Oceniam startujące w wyborach partie nie na podstawie składanych przed wyborami obietnic, tylko na podstawie ich dotychczasowego politycznego dorobku, życiorysów czołowych działaczy i oczywiście poglądów, jakie głoszą.
    W nadchodzących wyborach zamierzam więc nadal głosować na Platformę, mimo że odpuściła ona sprawę postawienia Ziobry przed Trybunałem Stanu. Moim zdaniem w tym momencie postąpiła ona słusznie, bo - jako rzecze Arystoteles (przytaczm za prof. M. Środą) - "wszelkie działanie, by być dobrym, musi się odbywać 'we właściwym czasie'...", a czas kampanii wyborczej tuż przed datą wyborów nie jest 'czasem dobrym', gdyż jest go zbyt mało na postępowanie przed Trybunałem Stanu (o rozstrzygnięciu już nie wspomnę), za to wystarczająco dużo na nieustanną obecność "skrzywdzonego" Ziobry i PiSu we wszystkich mediach i na obfite nieżyczliwe komentarze na temat PO. Ci, którzy wytykają Platformie absencję na głosowaniu w tej sprawie w Sejmie może mają rację z etycznego punktu widzenia, ale nie z politycznego. Mam zresztą ochotę zadać pytanie: kto przede wszystkim powinien stanąć przed Trybunałem Stanu - Ziobro, czy jego mocodawca - Jarosław K.? I drugie pytanie: czy Donald Tusk mógł zażądać Trybunału Stanu dla zbolałego z powodu utraty brata-bliźniaka Jarosława K. w 2010 czy nawet w 2011 r.? Powiedzieć czy napisać można wszystko bez większego trudu - zrobić już znacznie trudniej. Co do innych zarzutów pod adresem PO, to niewątpliwie na wiele z nich zasłużyła, jednak większość jej krytyków na ogół nie uwzględnia trudności, z jakimi Platforma musiała się zmagać, a wielu krytyków po prostu przecenia możliwości naszego kraju, który w tak krótkim czasie nie mógł nadrobić cywilizacyjnego opóźnienia nadal jest nieco zacofanym krajem Europy Wschodniej, a 10. potęgą świata nigdy nie był. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Evo - zgadzam się z Arystotelesem. Jednak idąc tym tropem to czy wprowadzenie tego do programu obrad nie przeczy tym zasadom? Moim zdaniem, należało ten problem rozwiązać dużo wcześniej. Przecież PO mając większość i marszałka, mogła ten wniosek "schować do zamrażarki". Nie sądzę, by PiS zrobił z tego tytułu awanturę.
      A Tusk faktycznie w roku 2010 czy 2011 nie mógł tego zrobić. Ale następne 4 lata - co i kto uniemożliwiał takie działania? Dlaczego ruszono temat przed wyborami?

      Usuń
  15. Eva 70 ! Pani Evo - pisze Pani - powołując się na Panią prof.Środę (która z kolei cytuje Arystotelesa), że - cytuję: "...wszelkie działanie, by być dobrym, musi odbywać się we właściwym czasie..." Trochę przewrotnie zacytowano tu Arystotelesa - znaczyło by to bowiem, że aby być "dobrym" - potrzebny jest właściwy czas, a poza tym "właściwym czasem" już niekoniecznie. Arystoteles w "ETYCE NIKOMACHEJSKIEJ" wykładał rzecz zupełnie inaczej - pisząc już w Księdze I-szej pewne definicje "dobra" i "szczęścia człowieka". Przede wszystkim, dla różnych ludzi pojecie "dobra" i "szczęścia" ma znaczenie subiektywne. Dla jednych będzie to używanie wszelkich doczesnych rozkoszy życia, dla innych nieograniczony dostęp do wszelkiej wiedzy, jeszcze dla innych - niczym nie ograniczona władza etc.etc. Arystoteles zakładał przy tym, że "celem działania człowieka jest -dobro". Trudno w dzisiejszych czasach pogodzić się z takim poglądem. Proszę prześledzić karty historii i tej bliskiej czasom Arystotelesa oraz tej, która dotyka czasów nam bliższych. Wcale, ale to wcale tak nie jest. Nawet - wydawać by się mogło, że w doktrynach religijnych tak jest , ale nigdy tak nie było. Arystoteles w "ETYCE" pisał zresztą (Księga I, rozdział 7) - .... "Należy przy tym uwzględniać różnicę między rozważaniami, które wychodzą od zasad a innymi, które ku zasadom zmierzają."....Podobnie zresztą twierdził Platon -...." czy droga prowadzi od zasad, czy też ku zasadom"....
    Cytowanie zatem zasad Arystotelesa w odniesieniu do działań naszych polityków - choćby tylko tych "ze świecznika" uważam za mocno przesadzone. Mam też wątpliwości czy Pankaczyński lub Pani Kopacz, kierowali się tymi zasadami lub cokolwiek o nich wiedzą. Musieli by bardzo głęboko studiować politologię i nauki o państwie i prawie. Nie potrafię się doszukać w ich życiorysach aby to kiedykolwiek miało miejsce. O etyce politycznej nawet nie wspominam, bo szkoda "strzępić gębę po próżnicy". Stąd moje poglądy na "politykę" obydwu konkurujących ze sobą partii. Jak mi Pani jeszcze napisze, że taki "Jojo" Brudziński studiował Arystotelesa - ryknę gromkim śmiechem. O innych tez to można powiedzieć. Stąpajmy zatem po ziemi - TEJ ZIEMI. Przepraszam, że się wtrąciłem do dyskusji - ale trudno mi było tego nie uczynić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sobiepan - DOBRE - czapka z głowy !!!!

      Usuń
  16. Eva 70 !!! Pani Evo - jak już się tak rozgadałem, to może jeszcze pokuszę się o kilka zdań na temat "sukcesów" w kampanii wyborczej Panakaczyńskiego, bo niewątpliwie odnosi on tu pewne (krótkotrwałe) sukcesy. Najpierw jednak przypomnijmy sobie, że przez lata całe Pankaczyński przegrywał sromotnie każda kampanię wyborczą. Co by tam nie powiedzieć o panuprezesie - to jednak w końcu nawet on zrozumiał, że nie jest to droga do umysłów i serc "ciemnego luda". Zastosował tu metodę ś.p.Kardynała Wyszyńskiego, który był "wynalazcą" polskiego katolicyzmu "ludycznego". Wyszyński pierwszy zrozumiał, że należy dotrzeć do "ciemnego luda" z najbardziej prostymi pojęciami dotyczącymi doktryn religijnych. Najlepiej ze świętymi obrazami i pielgrzymkami, że należy "uprawiać" religię w sposób zrozumiały dla "ciemnego luda". I tu odniósł - na "gruncie polskim" sukces. Hołubiono "tradycje" ojców naszych i ojców polskiego Kościoła, bo to "ludowi" było znane z dziada - pradziada i znajdowało aplauz. Nikt nie wymagał od "ciemnego luda" aby w tej mierze kształcił się na uniwersytetach. Wystarczyło być miernym ale wiernym i dawać na tacę. Panuprezesowi w końcu ktoś też wyłożył te "zasady" polityki, bo zaczął się włóczyć po wsiach i przysiółkach i tam "uprawiać" politykę. Unikał przy tym jak ognia wielkich miast i skupisk inteligencji, bo go tam miał kto obnażyć i wyśmiać. "Ciemnemu ludowi" nie trzeba tłumaczyć zawiłości politologii, ekonomiki, matematyki budżetowej - wystarczy obiecać gruszki na wierzbie. I to jest cała "tajemnica wiary" panaprezesa. By nie drażnić ludzi swoją "personą" obstawił się kukiełkami i pociąga za sznurki - jak w objazdowym teatrzyku lalek. I to jest ta właściwa recepta" na pozyskanie sympatii wyborczych ludu polskiego, który chwali się tym, że na przestrzeni roku nie bierze do reki żadnej książki. Panprezes wszystko im "wyerklaruje" i nie trzeba męczyć się czytaniem lub wydawaniem pieniędzy na zakup książek. Trochę z konieczności "blogowej" - upraszczam, bo trudno tu pisać "eseje polityczne", ale tak ci to u nas jest. Jeżeli ma Pani inne zdanie w tych kwestiach - chętnie podyskutuję. Pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Sobiepan
      Akurat tego nie trzeba mi tłumaczyć, na temat polskiego katolicyzmu oraz na temat "tajemnicy wiary" i zasad polityki panakaczyńskiego dokładnie to samo myślę, dodałabym tylko do tego umiejętne pobudzanie ludzkich przywar, takich jak zawiść, zazdrość...
      Za wykład z Arystotelesa dziękuję, ale świadomie użyłam tylko części jego tekstu, dlatego, że mi się przydał. Wkiększość zręcznych czy efektownych cytatów z klasyków często wyrywa się z właściwego kontekstu i traktuje jako motto lub jako wygodną podpórkę we własnym tekście. Niestety tak już jest od zawsze i chyba mimo wszystko jest to korzystne, bo klasyków czyta niewielu, a w ten sposób ich mądrość przzynajmniej w takim kształcie dociera do szerszego grona czytelników.. Np. znany cytat z Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego "Ballady o trzęsących się portkach", napisanej w1953 r.: "GDY WIEJE WIATR HISTORII, / LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM / ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST / TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM" przydał się i w r. 1980 i w wielu innych okolicznościach. :) A kto teraz czyta Gałczyńskiego?

      Usuń
    2. Eva 70 !!!! :-)))))) Zauważyła Pani, że między nami blogerami nastąpiło jakieś "ocieplenie stosunków", jakieś przebłyski porozumienia. Może by tak jakąś "koalicję" sprokurować. JEDNOCZĄ SIĘ Z LEWA, JEDNOCZĄ SIĘ Z PRAWA. Wszyscy teraz rozglądają się z kim by tu wywinąć jakiegoś kozła, byle tylko przetrwać.Nawet stary Miller nareszcie zrozumiał, że z tym Ogórkiem mu nic dobrego nie wyszło. Dogadują się nawet z Palikotem, a ten ostatni brodę sobie zapuścił, aby szło odróżnić, który jest który i co on wygaduje. Czy ONI są te PIĘKNE PTAKI, o których mistrz Ildefons pisał ??? W każdym razie - portki im się trzęsą.- mocno !!! Napisał bym coś jeszcze o "skumbriach w tomacie" - bo to też mistrz Gałczyński spłodził, aliści - poprztykałem się z Piotrem na temat ryb, a już zwłaszcza dorszów i mintajów. Pewnie zaraz by mi ocenzurował tekst.Chociaż - w trudnych czasach PRL-u skumbrie w tomacie zastępowały klasie robotniczej sardynki - czyli była to godna zagrycha do "Vistuli". Zamierzchłe to czasy, kto dziś o tym pamięta - gdyby nie my emeryci.

      Usuń
    3. "Koalicyjka" dobra rzecz. Sam byłbym chętny.
      Ale podejrzewam, że chodzi o "koalicyjkę w sprawie kolacyjki".
      Więc (wiem, nie zaczyna sie zdania ....) jako dobrze wychowany starszy pan, nie pcham się między "wódkę a zakąskę"!
      :-)))

      Usuń
    4. Leszku :-)))) hooo...hooo...hoooo....wizgierny jeszcze jesteś. Ja tu z Panią Evą o KOALICJUM się uradzam, a Ty niecnoto KOLACJUM masz na myśli. Chociaż już John Paul Second namawiał aby Polacy - jeden do drugiego- drugi do trzeciego się garnęli. Za jakieś dwa "ojczenasze" sobie to przemyślę.

      Usuń
  17. Przepraszam, że nie na temat, ale gospodarze bloga powinni to docenić ;-)
    Mam tu coś pierwsza klasa - po prostu palce lizać: można to nazwać ekonomią alternatywną, chodzi o ten cykl notek "Przekręt wszechczasów". Wydaje się, że pisze to młody Polak zamieszkały w Anglii - warto przeczytać, ale nie wszystko naraz, bo są to banialuki pomieszane z ważnymi spostrzeżeniami odnośnie ich angielskiego prawa.

    dobre!!!

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>