poniedziałek, 28 września 2015

Za 20 dni "X-day"











Może już czas na nowe?


     Musimy dokonać wyboru. Wyboru - ale między czym, kim?


     Wiadomo, PiS nie wchodzi w rachubę. Może kiedyś tam, w czasach prezydentury Kwaśniewskiego do listy z której mam wybrać, dołączyłbym SLD. Jednak dzisiaj - jaka lewica jest, każdy widzi. I nie chodzi tu o ideologię, światopogląd - chodzi mi o ludzi, którzy dzisiaj tą stronę sceny politycznej reprezentują.

     PSL? Przecież głosując na którąkolwiek większą partię i tak wybieramy PSL jako koalicjanta! "Mój mąż jest z zawodu koalicjantem!" - znacie to?

     Cóż więc pozostaje? Dla mnie jako wieloletniego wyborcy PO i jej wcześniejszych wcieleń pytanie to powinno być łatwe. Powinno, jednak wiem, że są ważniejsze rzeczy niż przyzwyczajenie czy "tradycja". Chociażby takie jak zaufanie. A z tym ostatnio coraz gorzej.

     Pominę tu kwestię niezrealizowanych obietnic wyborczych. Aż takim naiwniakiem nie jestem. Nie ma, nie było i może jeszcze długo nie będzie w polskiej polityce partii, która by dotrzymała obietnic wyborczych. Nie dotrzymują nie dlatego, że nagle po wyborach w sposób radykalny zmienia się sytuacja "na jakimś odcinku". Nie dotrzymują, bo przyzwyczaili się traktować obietnice wyborcze jako ozdobniki czy fajerwerki kampanii wyborczej. Zachowują się jak pawie - kto pokaże najładniejszy ogon - wygrywa w zalotach wobec "elektoratu". Nie to więc spowodowało wyraźny spadek zaufania do PO.

     Czułem się zawiedziony coraz bardziej, gdy opozycja wykorzystywała każdą okazję by obrzucić błotem rządzących. Przecież każda partia miała swoje małe czy większe Watergate. Jednak indolencja PO w odpieraniu tych zagrywek, nieumiejętne "returny" i brak umiejętności sprzedawania swego programu spowodowały, że zaczynałem powątpiewać w umiejętność SKUTECZNEGO rządzenia. Szczególnie uwidoczniło się to po europejskim awansie Tuska.

     Gwoździem do trumny okazała się jednak "sprawa Ziobry". Byłem zawsze przekonany, że jakiś sąd nad Ziobrą - a głównie nad Kaczyńskim - powinien zostać przeprowadzony. Nie dlatego, by tych ludzi skazywać na cokolwiek. Głównie dlatego, by wreszcie jasno, czarno na białym, bez politycznych podtekstów ukazać, czym obaj panowie kierują się w swych politycznych działaniach. Powinien, ale już nie będzie. Sprawa jest zamknięta.

     Spośród trzech partii, będących "koalicjantami" w sprawie TS dla Ziobry - udziału w głosowaniu nie wzięło:
PO - 9 posłów
PSL - 7 posłów
SLD - 4 posłów.

     Nie komentuję nieobecności posłów SLD. Tam w ostatnim czasie wszystko się sypie. PSL pewnie już myśli o kolejnej koalicji. Ale i bez tych nieobecnych PO miała odpowiednią siłę, by przegłosować wniosek. Do kwalifikowanej większości zabrakło 5 głosów. Nieobecnych posłów PO - 9.

     Niech mi ktoś wyjaśni - w co grała Platforma? Może nie chciała stawiać pana Zero przed trybunałem? Z jakiego powodu? Nawet gdyby powód okazał się poważny, to po co ten cyrk z głosowaniem? Można było wniosek lub wnioski wsadzić do zamrażarki. Jakieś uzasadnienie by się znalazło , a efekt byłby o niebo lepszy. Po pierwsze - nie mogłoby to zero z tryumfem kpić z PO, że tacy nieudacznicy, że nawet Ziobry nie potrafią postawić przed trybunałem. Po drugie - można by później powiedzieć kaczystom: "zobaczcie co znaczą standardy. Nie chcemy używać tej kreatury w kampanii wyborczej. Chcemy prowadzić pozytywną kampanię".

     Nie wiem jakie na prawdę były przyczyny tego blamażu. A jeżeli nie wiem, nie rozumiem - to trudno mi zaufać. A bez zaufania niemożliwe jest wrzucenie głosu na PO do urny wyborczej.

     No i problem pozostał - co wybrać?




     Ja już wielokrotnie w tym miejscu mówiłem, że z dużym zaciekawieniem i zainteresowaniem kieruję wzrok na .Nowoczesną. Owszem, też prowadzą kampanię wyborczą i dlatego też padają deklaracje.

     Jednak deklaracje te w przeważającej części dotyczą państwa. Obywateli dotyczą pośrednio - wiadomo, zadowolony obywatel może istnieć tylko w normalnym państwie. Nie padają w tych deklaracjach obietnice typu - 650 zł na każde dziecko i pół litra na twarz, emerytura od 45 roku życia i podniesiona o 250% czy tym podobne.

     W takie obietnice rozsądny człowiek znający przynajmniej arytmetykę nie uwierzy. Nasze bolączki znamy, więc obietnica zajęcia się nimi i wskazanie kierunku zmierzającego do ich usunięcia - jest bardziej realne niż programy pozostałych partii razem wziętych.

     Może więc nadszedł w końcu czas, by głównym dotychczasowym graczom politycznym pokazać żółta kartkę? Piszę "żółtą", gdyż PO i tak wejdzie do sejmu z wystarczającą liczbą mandatów by wiązać jakieś koalicje. Ponadto może warto wpuścić na te wiejskie salony trochę świeżego powietrza?

     A że będzie świeże i ożywcze, to wnioskuję z kandydata .Nowoczesnej w okręgu gdańskim. Jest to znana działaczka samorządowa, przewodnicząca rady dzielnicowej. Kobieta doświadczona w bojach - jednym słowem "z jajami".

     Składając deklarację o głosowaniu na .Nowoczesną, mam świadomość, że zaraz znajdzie się masa "obrzydzaczy" typu Miler & Palikot. Przyjmę ich komentarze jak na demokratę przystało, jeżeli nie będą zaczynały się i kończyły jedynie na epitetach pod adresem Ryszarda Petru czy moim. Z ciekawością poczytam o ich wyborach i uzasadnieniu tych wyborów.




36 komentarzy:

  1. Sprawa Ziobry właściwie mnie zupełnie nie obchodzi - po tylu latach nie ma to już sensu. Znacznie bardziej dotknęła mnie sprawa OFE i sposób jej przeprowadzenia. Przez te ostatnie lata czułam się emocjonalnie związana z PO, doceniam to, co zrobiła, ale widzę też błędy i wypaczenia. I też mam zamiar w tych wyborach postawić na Nowoczesną. Ewa Lieder jest dobrą kandydatką, ale na naszej gdańskiej liście jest więcej ciekawych kandydatów:
    Nowoczesna - lista kandydatów do sejmu

    OdpowiedzUsuń
  2. W "sprawie Ziobry" jeszcze bardziej niż nieobecność aż 9 posłów PO podczas głosowania zaskoczyła mnie reakcja pani Premier, którą dopadli dziennikarze. Tak lekko, z lekkim uśmieszkiem, "zażartowała", że skoro zabrakło 5 głosów to jej obecność na głosowaniu nic by nie zmieniła. Ja także, Leszku, pojąć nie mogę o co w tym wszystkim chodziło. A tak naprawdę nie chcę głośno wypowiadać tego, co się samo na myśl nasuwa.
    Długie lata byłam wyborcą SLD. Cztery lata temu zagłosowałam, z przekonaniem, nie tyle na PO (której program nie do końca mnie przekonywał),co na D.Tuska. Zaczęłam mieć wątpliwości, gdy pod byle pretekstem został usunięty minister Ćwiąkalski. Gdy ministrem został J. Gowin łapy zaczęły mi opadać. Jak D. Tusk zaczął się przymierzać do wyjazdu z Polski, to właściwie już sobie te łapy przydeptywałam.
    Co teraz? Nie ukrywam, że śledzę z uwagą .Nowoczesną. To, co mówi Petru często jest przekonujące, logiczne i jak na kampanię wyborczą dość precyzyjne. Niepokoją mnie jednak sondaże (wiem, to tylko sondaże), bo głos na Petru może się okazać głosem zmarnowanym, tzn. przybliżającym PiS do władzy. Mam nadzieję, że Petru jednak się przebije w świadomości Polaków i powtórzy wynik Palikota z 2011, a wówczas będzie znaczącą przeciwwagą dla PiS.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marzatela
      zante

      Sam Ziobro mnie absolutnie nie interesuje. To mniej niż zero. Co innego jego działania a raczej metody stosowane przez jego ówczesną partię.
      Jednak zarzuty stawiane przeze mnie Platformie dotyczą jeszcze innej sprawy. Jak się coś zaczyna, trzeba to doprowadzić do końca. Jeżeli nie wzrusza mnie fakt, że tylko 5 głosów zabrakło - to po co było jeść tą żabę?

      Usuń
    2. Obawiam się, że "sprawa Ziobry" tak się zakończyła z powodu politycznej kalkulacji. PO wie, że przegra, a w najlepszym razie będzie się musiało dużo bardziej liczyć z PiS i jego satelitami. Nie postawili Ziobry przed Trybunałem licząc na to, że wszelkie zemsty jakie szykuje PiS, nie będą dotykać czołowych polityków PO. Na zasadzie: my wam Ziobro nie tknęliśmy, więc wy nam zostawcie w spokoju Tuska (który może przecież niedługo wrócić, bo mu sie kariera europejska wykopyrtnie), Kopacz i kilku innych.
      To jest kalkulacja: głosowanie dla gawiedzi. Chcieliśmy, ale z przyczyn obiektywnych nam nie wyszło. Jesteśmy w porządku. Zupełnie jak Prezydent czuje się w porządku, bo złożył projekt ustawy, o której wiedział, że szans nie ma. Gawiedź się cieszy.

      Usuń
  3. "Ja bym chciał mówić o tym, jak pieniądze zarabiać, a nie wydawać", mówi Ryszard Petru (on już to potrafi). "Biednym ludziom trzeba dawać wędkę, a nie jałmużnę"(???). "Godności nie daje 1 maja, tylko dobra płaca" (???). Skąd mu się nagle wzięły takie myśli? Jak mocno wierzy w to co mówi i od kiedy? Ci o których mówił, spędzili ostatnie ćwierćwiecze niby zaopatrzeni już w wędki, które dostali zamiast ryb, ale właśnie kończy się im cierpliwość i zaczynają podejrzewać, że tracą czas nad wodą, w której zostały już tylko płotki i to te najchudsze. To już było. Nic nowego. Wyborcy kogokolwiek, oczekują tu i teraz radykalnej poprawy losu. No może oprócz wyborców PO i teraz Nowoczesnej. Im wystarczą wielkie słowa. A Petru obiecuje, że tym razem będzie inaczej niż było. Ty piszesz: "Nasze bolączki znamy, więc obietnica zajęcia się nimi i wskazanie kierunku zmierzającego do ich usunięcia - jest bardziej realne niż programy pozostałych partii razem wziętych". Kto chce niech wierzy. Uciekinierzy od PO z takim samym przekonaniem i wiarą mówili, zachęcali, kochali partię, którą teraz porzucają w pośpiechu a być może ze wstydem, rzucając się w ramiona innej (?). Kiedy popierali prawdę? Kiedy zorientowali się, że PO łże? A może urzekły ich też wtedy wielkie słowa, pozwalające poczuć się kimś ważnym? Tytuł notki "Może już czas na nowe?", poraża. Tutaj krótkie przypomnienie działań i kontaktów Petru na rzecz i młodych, i emerytów. On o niczym innym przecież nie marzy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jurek O. - masz rację w wielu sprawach, o których tu piszesz. Najbardziej z tą "wędką" - slogan mocno przestarzały i wyleniały. A tak w ogóle - w polityce rzadko kiedy udaje się ":radykalna poprawa losu" - wyborców. Tu Petru popełnia "szkolny błąd".

      Usuń
    2. Jurek O.
      Z linku który podałeś pozwolę sobie zacytować jedno zdanie:

      "Jak bowiem wytłumaczyć, że tuż po studiach 25-latek zostaje doradcą wicepremiera, ministra finansów....."

      Tylko w Polsce możliwe jest robienie zarzutów grzechu ciężkiego z wybicia się i kariery młodego człowieka. Gdzie indziej to byłby przykład dla wielu młodych. Amerykańska gospodarka wyrosła na micie "od pucybuta do milionera". I chociaż nie zanotowano ani jednego takiego przykładu, hasło to było motorem aktywności gospodarczej wielu młodych ludzi. Nie byłoby sukcesu amerykańskiej gospodarki, gdyby zamiast tego mitu piętnowano każdego młodego, któremu udało się zrobić karierę.
      Innymi słowy - polskie piekło. Nie trzeba diabłów do pilnowania. My sami każdego, kto tylko trochę wyżej głowę podniesie, natychmiast z powrotem wciśniemy w szambo.

      Usuń
    3. Leszek, nie odpowiedziałeś mi, tylko autorom linkowanego artykułu.

      Usuń
    4. Rozumiem więc, że nie zgadzasz się z tezami tego linku? Po co więc go zamieszczałeś?

      Usuń
  4. Leszku !!! -)))) Dotknąłeś "bolawego" miejsca w sumieniach Polaków - NA KOGO GŁOSOWAĆ ??? Bo też tak "nędznego" wyboru nie mieliśmy od dawna. Czasami w podjęciu decyzji pomaga tzw. selekcja negatywna - ustalam sobie listę tych partii, na które na pewno nie zagłosuję. No to spróbujmy - na pewno nie zagłosuję na: PiS i PSL. Na pewno nie zagłosuję na Palikotów i Millerów - czyli "zjednoczoną lewicę" albo jak niektórzy mówią - "zjednoczoną lewiznę". Na pewno nie zagłosuję na nikogo z partyjek Ziobry lub Gowina, które przylepiły się do PiS-u jak "goo...wno" do okrętu i liczą na łaskawe kilka mandatów od Panakaczyńskiego - za to, że obecnie robią mu klakę.
    Jak widzisz Leszku - moja "selekcja negatywna" staje się pomocna w podjęciu decyzji wyborczej. Pozostało na liście już nie wiele i tu mam czas do dnia wyborów - aby kombinować - czy głosować i na kogo.
    Też myślę - co z tym Petru !!! Jest problem - bo partia Petru wyborów nie wygra na tyle - aby sama mogła cośkolwiek. Ludzie jeszcze ich nie znają - prawie same nowe twarze. Rodzi się wątpliwość - skąd oni znają się na polityce i czy w ogóle się znają. Najlepiej dla partii Petru było by - aby w nadchodzącej kadencji Sejmu - była koalicjantem, mocnym koalicjantem - aby "otrzaskać" się w polityce. Tylko z kim taką koalicję zawierać - z PO ??? z PiS-em ????
    Z niektórych moich analiz wynika, że może się tak zdarzyć, ze ani PiS, ani PO nie wygrają wyborów na tyle, aby samodzielnie rządzić. Wobec tego, która z tych partii osiągnie "zdolność koalicyjną" i czy do takiej koalicji wystarczy jedna partia, czy może potrzeba będzie ich 2 lub nawet 3. A może nic z tego nie wyjdzie i trzeba będzie rozpisać nowe wybory. Tych niewiadomych jest jeszcze sporo. Prawdopodobnie - jak to w Polsce bywa - tuz przed ciszą wyborczą, któraś z partii wystrzeli rakietę z fekaliami i to może przesądzić o wyniku. Ten "naród" lubi plotki i pierdoły a nawet uwielbia. Pamiętacie Stana Tymińskiego ???
    Nie wiadomo też tak do końca - za kim staną "episkopalni" - może im ktoś "z urzędu" wybije alianse z PiS-em. Tak już bywało !

    OdpowiedzUsuń
  5. Sobiepan29 września 2015 08:28
    "Nie wiadomo też tak do końca - za kim staną "episkopalni" - może im ktoś "z urzędu" wybije alianse z PiS-e"
    Wiadomo wiadomo ! Za tymi co to nie tylko,pozwolą na utrzymanie dotychczasowego rozdawnictwa z kasy państwa ale także hojna ręka sypną dodatkowo "nasz grosz"
    Nie na darmo Duda "afiszuje się .Co tam jest stałym gościem na rożnych kościelnych uroczystościach,nie na darmo przy jego boku ujrzysz purpuratów na uroczystościach państwowych i nie na darmo, ten który niedawno jeszcze nie był taki"nabożny" /czyli Kaczyński/ gdzie się da krzyczy "brońcie krzyża,brońcie wartości,Polska katolicka"
    I zapowiada zmiany w prawie dot "In vitro" "aborcji" i parę jeszcze uregulowań które się tak bardzo kosciólkowym nie podobają.
    Nawet proboszczowie zmieniając tak nagle front i "definiujących przeciwnika" tez "nic nie mogą" by "owieczkom" nie zmącić w głowie.
    Dalej wiec będzie "Łojczyzne wolna" i "o życiu napoczętym"
    Nie zmienią bo poczuli już woń "marności""mamony" i "łajna szatana" /wg papieża Franciszka /
    A oni jak to nam już udowodnili najbardziej TO ukochali, na świecie
    Co?
    Ze ci z PO tez nasze rozdawali i to bez umiaru i opamiętania.No tak ale popełnili kilka niewybaczalnych"grzechów głównych" i "demonstrowali niezależność" A po cichu pod stołem..
    Panów związanych z Opolem informuje o podpisaniu umowy dot utworzeniu na Uniwersytecie Opolskim "Wydziału Teologicznego" oczywista oczywistość za "nasze pieniądze"
    Co tam jeśli na stypendia studentom" Wyższej Szkoły Medialnej w Toruniu" Tadzia Rydzyka co rocznie dajemy marne 370 tys rocznie a każde z "Seminariów "podpięte jest pod jakaś ze Szkół Wyższych i doi kasę.Jakieś 350 milionów rocznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesku -))))) Jestem "za" a nawet "przeciw" temu co piszesz. Bo widzisz - wydaje mi się, że co raz bardziej narasta "konflikt" pomiędzy purpurencjami z Watykanu oraz purpurencjami z Warszawy i okolicy. Ci ostatni okazują się co raz bardziej "zaściankowi" wobec tego co głosi Wielki Biały Ojciec. Oni tam w tym Watykanie - okropnie nie lubią, jak ktoś jest tak bardzo "przeciw". Nawet w takiej "prowincji katolickiej" - jak Polska. Zauważ też, że polski "antypapież"- nijaki Terlikowski, jakoś tak cichaczem zniknął - ze "szkła kontaktowego". Jeszcze do niedawna - głosił farmazony a teraz "ciiiichutko". Ten od Radia też jakoś się wyalienował z "polityki" a do niedawna - głosił to co głosił !!! To daje do myślenia, że coś tu się jednak dzieje, mimo, że sadzawka przypomina zarośnięty i zatęchły staw. Niezbadane są wyroki ........

      Usuń
    2. Sobiepan29 września 2015 12:19
      A nie tłumaczy Ci jedno słowo"korporacja" W każdej się zreją o stołki przywileje gaże apanaże stanowiska ect ele jak by co "dobro korporacji" mając na względzie.
      I to cicho sza,pod dywanami by "owieczki nie słyszały" /bo barany boją się hałasów/ dobro korporacji/czytaj nasze/mając na względzie.
      Prędzej owieczki "odejdą",może wzorem Irlandii zerwa Konkordat i stosunki dyplomatyczne niż w łonie tej instytucji,nastąpi schizma czy zacznie się "reformacja"
      SDM w Krakowie i zacznie się wielkie bratanie i tłumaczenie Franciszkowi "ze u nas i nasz droga słuszna jest"
      Ide o zakład ze tak bedzie

      Usuń
    3. Wieśku -)))))))) No dobra - zakład !!! O co i o ile ?????? Wczoraj uzbierałem kosz przepięknych grzybów - wystarczy ??? Co Ty masz "naprzeciwko" ??

      Usuń
    4. Wiesku - nie zastanawiaj się zbyt długo - bo mi grzyby "zrobaczywieją"

      Usuń
    5. Sobiepan29 września 2015 12:59
      To Ty je susz a u mnie nalewka/zawsze na podorędziu/ nabiera mocy.Bo to jeszcze prawie rok Wiec i będzie 'słuszna w smaku i mocy"

      Usuń
    6. Wieśku - suszenie grzybów to kiepski interes - tracisz na wadze 9/10. To już je lepiej zamarynuję - jeżeli Twoja nalewka jest "wytrawna" - będzie można "zakąszać". W razie - czy co - mam tam jeszcze w piwniczce dwie butelczyny wytrawnej "tarninówki" lub "tarniówki" - jak wolisz. Butelczyny są już "omszałe" - powinny się nadać.

      Usuń
  6. a ja i tak będę głosował na dwa w jednym ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głosuj - kogo to obchodzi !!!

      Usuń
    2. Anonimowy - anonimowa pierdoła !

      Usuń
    3. dwa w jednym tzn. jednoosobowy tandem: Wałęsa + Paderewski, krótko mówiąc K.......z

      Usuń
  7. Leszku !!! No a co z "wielkim ruchem" Kukiza ???? Tak dobrze żarło i "zdechło". To też daje do myślenia !!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sobiepanie, przypomnij mi z jakiego pułapu startował Kukiz a z jakiego Petru.
      W tym kontekście widać jednak różnicę między nimi.

      Usuń
    2. A pewnie, że widać różnicę. Kukizowi mocno opadło a Petru rośnie. Ale na tym przykładzie sam widzisz - jak w Polsce łatwo zmieniają się nastroje i sympatie polityczne.

      Usuń
  8. Ja uważam, że w zasadzie PO zrobiła to, co było możliwe do zrobienia, zważywszy na opór materii, choć można się spierać o szczegóły.
    Tylko ci, którzy mają słabe pojęcie o faktycznej sytuacji społecznej w naszym kraju, zwłaszcza o specyficznych „walorach” naszego „społeczeństwa” i o jego mentalności łudzili się, że większość ludności myśli i widzi to samo co oni i dlatego głosili, że gdyby nie „zaniechania, opieszałość i wygodnictwo” partii rządzącej, to Kościół katolicki by się tak nie wtrącał do rządzenia i tyle by nie kosztował, służba zdrowia działałaby dużo sprawniej (jeśli nie znakomicie), szkoły by oświecały, nauka by kwitła etc., etc. I oczywiście winę za to, że tak nie jest ponosi Tusk, któremu „była na rękę” działalność „największej na świecie partii opozycyjnej”, bo usprawiedliwiała „nicnierobienie” rządu.
    Jestem przekonany, że – mimo swoich licznych mankamentów – PO jest na polskiej scenie politycznej jedyną siłą, która mogła zagwarantować Polsce jakiś rozwój. Gdybym widział jakąś inną partię, od PO sprawniejszą, mogłbym dyskutować, ale niestety takiej nie widzę. Natomiast nie mam wątpliwości, że taka frontalna krytyka ze strony tych wszystkich „PO-oburzonych”,”PO-zniesmaczanych”, „PO-zniecierpliwionych”, prowadzona razem z Kościołem i z PiS, doprowadziła do tego, że kraj nasz nie tylko może się zmienić we wschodnioeuropejski patriotyczno-religijny skansen, ozdobiony niezliczoną ilością upiornych pomników, kolumn i łuków zwycięstwa, ale również do zaprzepaszczenia dotychczasowych osiągnięć (może są one zbyt skromne ale jednak niewątpliwe).
    To co napisałem nie oznacza, że krytykować nie należało, ale ta krytyka powinna jednak uwzględniać tutejsze realia, a nie rojenia o państwie idealnym, bo to zawsze musi pozostać w sferze marzeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie, ja nadal widzę potencjał Platformy. Jednak ugrzęzła ona w oportunizmie. PiS jako wróg sprawdzał się przez jakiś czas. Teraz zagrożenie nadal istnieje, ale sam strach już nie wystarcza. Trzeba było PiS neutralizować wcześniej i skuteczniej. A dzisiaj mamy Ziobrę śmiejącego się w twarz PO. Myślę, że bolesny odpływ elektoratu pobudzi tą formację. A gdyby jakimś nieszczęśliwym przypadkiem PiS przez to objął władzę - może to i przywróciło zdrowy rozsądek niektórym wyborcom.

      Usuń
  9. Wyboru do Senatu- mój głos ma Anna Grodzka
    Wybory do Sejmu- mój głos ma Nowoczesna. Niewykluczone, że Ryszard Petru. I nie jest to spontaniczna decyzja.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pro-Pisowe media dostają orgazmu, bo ponoć ta Duda Kaczyńska rozmawiała z prezydentem Obamą. I ta nasza Duda zdążyła powiedzieć o wszystkim co nurtuje prawdziwych "polaków". Rozmowa trwała 3 minuty - tłumacza nie widziałem To po jakiemu oni gadali ??? I przyjrzyjcie się uważnie filmikowi pokazywanemu 650 razy na dobę - DUDA Z UŚMIECHEM PRZYPIJA DO PUTINA !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... ze Stalinem też wszyscy przepijali ...popuszczając w majtki ...
      to jest strach , JAcku ...

      Usuń
    2. Nie ma strachu - teraz politycy noszą pampersy - można narżnąć skolko ugodno - nie wycieknie.

      Usuń
  11. only-avianca

    Jestem Ci bardzo wdzięczny za to, że mojej notce poświęciłaś coś więcej niż krótki komentarz - bowiem napisałaś całą notkę. Moje ego też urosło z powodu, że uważasz mnie za tak rozpoznawalnego blogera iż nie musisz podawać linka do mojej strony. Jednak chyba bym wolał ten link.

    A teraz do rzeczy. Pominę wstęp Twojej notki, bo to sprawa czysto ideologiczna. Też uważam, jak niektórzy komentatorzy, że lewica jest w sejmie potrzebna. Nawet Wałęsa doceniał znaczenie lewej nogi. Jednak nie zgodzę się z jednym zdaniem z tego wstępu. Piszesz:

    "To taki nieco dłuższy komentarz do notki Leszka pod tym samym tytułem. Nie chciał, żeby komentowali tam "ci od Millera i Palikota", więc piszę tutaj."

    Domniemywam, że chodzi ci o ten fragment mojej notki:

    "...mam świadomość, że zaraz znajdzie się masa "obrzydzaczy" typu Miler & Palikot. Przyjmę ich komentarze jak na demokratę przystało, jeżeli nie będą zaczynały się i kończyły jedynie na epitetach..."

    Pozwolę sobie zostawić komentatorom osąd, czy Twoja wypowiedź jest adekwatna do mojego tekstu.

    Teraz merytorycznie.

    1. "Ja tych ludzi nie znam". A kogo znasz z lewicy? Palikota, Millera? Czy to ich dotychczasowa kariera polityczna tak Cię uwiodła? Ja znam osobiście numer 1 z gdańskiej listy .Nowoczesnej. Pisałem o tym w notce. Jestem głęboko przekonany, że intencje tej osoby, uczciwość i doświadczenie są przynajmniej o stopień wyższe od wymienionych panów. Nie myślę tu oczywiście o doświadczeniach w robieniu kariery partyjnej.

    2. "Sprawa kredytów we frankach". Piszesz, że Petru był lojalny wobec swego pracodawcy, nie obywateli. Pokaż mi choćby jednego pracownika, który widząc kombinacje swego pracodawcy doniesie o tym "obywatelom". Chyba ze zwykłej zemsty w przypadku wzajemnego konfliktu. Czy ktoś z tysięcy pracowników VW doniósł o przekrętach z oprogramowaniem w tych samochodach?
    Zresztą nie o to chodzi. Petru wtedy nie pełnił żadnej funkcji z obywatelskiego wyboru. Dlaczego nie dopuszczasz myśli, że nie ostrzegał głośno o kłopotach z frankiem z prozaicznej przyczyny - może wstyd mu się było przyznać, że się pomylił. Dzisiaj to przyznaje.
    Faktycznie, nie przynosi mu to chwały. Ale pokaż mi któregoś z polityków, którzy nie mieli by większych grzeszków na sumieniu (dobrze by było by byli oni z dzisiejszych list lewicy - sam znam kilku lewicowców godnych szacunku, ale nie są oni na listach ZL).

    3. "Podobno jego recepta na rozwój gospodarki jest w wersji turbo. Znowu będą ofiary." - podkreśliłem słowo "podobno". Podobno lewicowcy chcą wprowadzić wspólne żony.

    Jesteś przekonana, że społeczeństwo nie wytrzyma kolejnego Balcerowicza. A wytrzyma kolejnego Jaruzelskiego? Prawda, że ten mój "argument" jest totalnie głupi. Ale jakże podobny do Twojego.

    Resztę tego co chciałbym napisać, znajdzie czytelnik w komentarzach pod Twoją notką.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedziałam Ci tutaj. Czemu usunąłeś mój komentarz? Nieważne zresztą. To nie pierwszy raz. Trzeciego nie będzie.

      Usuń
    2. only-avianca

      Sorry Avianko. Mogę nie zgadzać się z niektórymi Twoimi komentarzami lub notkami. Mogę z nimi polemizować. Jednak piszesz zawsze merytorycznie, bez osobistych wycieczek absolutnie wykluczone bym kasował Twoje jakiekolwiek komentarze. Czasami kasujemy hejterów nie wnoszących niczego do dyskusji. Jeżeli wpis takiego hejtera jest wulgarny lub zawiera jedynie obelgi, robimy to automatycznie. W innym wypadku taki komentator jest najpierw ostrzegany, że jeżeli nadal będzie zachowywał się jak ordynarny hejter - zostanie usunięty.

      Jednak nie pierwszy raz na Bloggerze zdarza się takie nieporozumienie - po zgłoszeniu zaginięcia komentarza, znajdujemy go w spamach. Te o którym piszesz, też znalazłem w spamach. Natychmiast go przywróciłem. Usuwane komentarze kasujemy bezpowrotnie - więc w spamach nie figurują.
      Przepraszam za nieporozumienie i mam prośbę - nie zakładaj od razu naszej złej woli. Masz wątpliwości -napisz. Najczęściej przyczyna jest taka jak opisałem i nasza reakcja również taka sama.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Przepraszam, nie zauważyłam Twojego komentarza. Zaraz to sprostuję.
    Jeśli zależy Ci na linku, to oczywiście też natychmiast go zamieszczę, choć faktycznie uznałam, że wszyscy wiedzą, kto to jest Leszek, a notki były publikowane w tym samym czasie.
    To turbo wzięłam od kogoś, kto, jako ich przyszły wyborca, opisywał zamierzania Nowoczesnej. Nie wymyśliłam tego, i on pewnie też nie, bo komentując nie sprostował.
    Jakim cudem np. młodzi z Razem, czy Zieloni ze ZL lewicy kojarzą Ci się z Jaruzelskim, to pojęcia nie mam, ale to chyba bardzo odległe skojarzenia.
    Lewica mnie nie uwiodła. O tym, dlaczego będę na nią głosować pisałam, więc nie będę się powtarzać.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Avianko - nie młodzi z Razem, Zieloni czy z Zl - tylko przewodniczący Miller mi się kojarzy. A dlaczego? - bo Tobie Petrru kojarzy się z Balcerowiczem.
      Pozdrawiam

      Usuń
  13. Leszku ! Ponieważ nie mija naszym mediom zauroczenie, że A.Duda siedział przy jednym stoliku z Obama i Putinem w gmachu ONZ i jakie to są dobre wróżby dla Polski, zacząłem się doszukiwać co też ten nasz neo-preyzdent rzeczywiście "ugrał" dla Polski. Media piszą, ze ponownie ktoś tam złożył wniosek w ichnim Kongresie w sprawie wiz dla Polaków. No dobrze - żaden sukces, takich wniosków przez minione 25 lat złożono od cholery i trochę a sprawa nie drgnęła ani o milimetr. To może A.Duda dogadał się z tą Obamą, ze USA będzie dostarczała tani gaz skroplony (z ichnich łupków), bo nasz Gazoport w Świnoujściu jest już wybudowany- tylko gazu nie ma skąd brać. Nic z tego - o gazie nie padło ani jedno słowo. A może Polska będzie ponownie eksportować do JUESEJ nasz szlagier eksportowy "Polish Ham" marki Krakus. Ani słowa na ten temat. No to może quźwa chociaż nasz polski węgiel kupią te Jankesy - kiedyś kupowali miliony ton. Też nic z tego - oni teraz wolą ropę i gaz do palenia w piecach. Mniej kopci. I tak myślę i myślę - co my tam jeszcze mamy do wyeksportowania. Może miotły brzozowe ??? No pomyśl i Ty Leszku - co by tu upchnąć Jankesom, aby zrównoważyć obroty eksport/import.??? A ta Obama wie - musimy wydać w przyszłym roku 140 miliardów złotych na zakup żelastwa dla naszej niezwyciężonej armii - to może dlatego tak fetował naszego neo-prezydenta. To kawał grosza - nawet jak na USA. Co to szkodzi - posiedzieć 3-4 minuty przy jednym stoliku z A.Dudą i poklepać go po plecach na złość Putinowi. Money is money !!!!

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>