poniedziałek, 5 stycznia 2015

Polska spluwaczka !!











POLSKA TO NIE SPLUWACZKA !!!.

       Nowa premier polskiego rządu Ewa Kopacz tuż po mianowaniu i kiedy jeszcze nie zdążyła nic zrobić już została opluta i stłamszona.
Bronisław Komorowski pomimo iż jest człowiekiem najwyższego zaufania społecznego jest sukcesywnie oblewamy wiadrami pomyj.
       Były premier Donald Tusk doczekał się niezliczonej ilości chamskich ataków.
Wymieniać można by długo i wielu polityków partii rządzącej i rządu. Wielu w tym momencie może się obruszyć.......to znaczy że rządu i PO nie wolno krytykować ?. Wolno, wolno tylko trzeba wziąć pod uwagę aby przy okazji krytyki pamiętać, że


POLSKA TO NIE SPLUWACZKA !!!

       a oni reprezentują naszą ojczyznę Rzeczpospolitą.



       Mam wrażenie, że cywilizacja zatoczyła olbrzymie koło a rozwój techniki komputerowej przywrócił nam kulturę obrazkową, która w bezsensownym grafikach, zdjęciach plugawym języku stawia nas w szeregu prymitywnych plemion. Administratorzy przeróżnych portali nie reagują na publikacje które będąc przedmiotem rozpoznania sadowego zakończyły by się wyrokiem skazującym dla autora zamieszczającego wpis lub grafikę.

POLSKA TO NIE SPLUWACZKA !!!

       a jej opluwanie obniża nasz prestige w oczach sąsiadów, Europy i świata.

       Oczywistym jest, że Partia rządząca i rząd są obarczani za swoje i nie za swoje winy co doskonale spuentowała ongiś była w-ce premier Elżbieta Bieńkowska: "teraz ja jestem odpowiedzialna za zamarznięty kibel w pociągu".

       Zagraniczni obserwatorzy z niejakim zdumieniem obserwują zalew nonsensownych, kłamliwych i obraźliwych opinii o naszym kraju i jego agendach.
Organy powołane do ścigania w tym przestępstw obrażających naczelne organy pastwa nie wszczynają śledztw, odmawiają wszczęcia lub je umarzają chociaż winny mieć na uwadze, że

POLSKA TO NIE SPLUWACZKA !!!


       Przykład z ostatnich dni.

       Warszawska prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa ws. wypowiedzi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o sfałszowaniu wyborów samorządowych. O możliwym przestępstwie znieważenia funkcjonariusza publicznego zawiadomił prokuraturę członek jednej z komisji wyborczej a jej rzecznik wyjaśnia; Z treści całości wypowiedzi i jej kontekstu wynika, iż słowa J. Kaczyńskiego nie były skierowane do członków komisji wyborczych, w szczególności reprezentowanych przez zawiadamiającego.

       Prokuratura często używa prawniczych pojęć:
śledztwo rozwojowe, różne wątki śledztw, wielotorowość, skomplikowana materia, konieczność powołania biegłych itd. ble-ble, ble-ble.

       Tym razem prokuratura uporała się ze sprawa bardzo szybko i odmówiła wszczęcia śledztwa ze względu na brak znamion czynu zabronionego /?!/ bowiem jak podkreślił prokurator inkryminowana wypowiedź nie formułuje wobec żadnego członka komisji zarzutu naruszenia prawa lub sfałszowania wyborów.

      Wobec tego wypada mi przypomnieć słowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego:
„Wiem, że was to boli, ale sfałszowaliście wybory”

       Tą wypowiedzią JK stwierdził fakt sfałszowania wyborów oraz wskazał wykonawców fałszerstwa czyli rządząca w Polsce partię Platformę Obywatelską.

       Czy ta inkryminowana wypowiedź nie formułuje także zarzutu naruszenia prawa lub sfałszowania wyborów ? Tym zarzutem Jarosław Kaczyński podważył podstawę demokratycznego państwa i jego konstytucję. Wypowiedź ta była powtarzana wiele razy i nie mam wątpliwości, że musiała dotrzeć do Prokuratura Generalnego i winna być przedmiotem śledztwa bo

POLSKA TO NIE SPLUWACZKA !!!


       Mam nadzieję, że dużymi krokami zbliża się czas w którym Prokurator Generalny zostanie zmieniony a jego podlegli prokuratorzy będą podlegali normalnemu osądowi nie tylko społecznemu.



       Z pewną nieśmiałością pytam administratorów stron na których znajdują się wpisy urągające przyzwoitości, czy nie dbają o właściwy poziom publikacji co nie ma nic wspólnego z cenzurą bo wolność wypowiedzi nie oznacza dowolności wypowiedzi bo

POLSKA TO NIE SPLUWACZKA !!!




21 komentarzy:

  1. Dzień dobry w nowym roku

    Mam bardzo podobne przemyślenia!

    Myślę, że WRESZCIE KTOŚ - odpowiedni organ państwa - powinien zrobić z tym porządek.
    Nie można mylić wolności z samowolą (ani szamba z perfumerią - że zacytuję klasyka).

    Pozdrawiam

    Krzysztof z Gdańska

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo za ten temat. Od lat nie mieszkam w kraju, patriotką wielką nie jestem, ale to co się dzieje tam u Was jest żenujące. Można mieć swoją opinię, owszem, ale szacunek należny też trzeba okazać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kłopot z tym wyrokiem Piotrze jest taki, że Kaczyński wypowiada się ogólnie "sfałszowaliście wybory", nie wskazując konkretnie kto . De facto więc pojedynczy członek komisji nie jest w stanie wykazać, że to jego konkretnie obrażono. Jak to się po prawniczemu gada, nie ma legitymacji prawnej do wniesienia oskarżenia. Sędzia więc nie miał wyjścia, musiał tak orzec. Swoja droga popatrz jak to zupełnie inaczej wygląda gdy dotyczy uczuć religijnych (sic). Taką legitymację ma PKW (zaskarżenie w imieniu wszystkich komisji i wszystkich ich członków). Tyle, że tak się stało, iż w wyniku nagonki (nawet nie politycznej, lecz medialnej, bo nagle wszyscy dziennikarze rozum stracili), członkowie PKW porezygnowali ze swojej funkcji, a nowego składu nie da się tak ad hoc powołać, to termin wnoszenia skarg w trybie wyborczym minął. Natomiast taką legitymację, a nawet USTAWOWY OBOWIĄZEK, ma Prokurator Generalny. Nie mógł tego zrobić, gdy prezes, jako poseł, wygłosił to w Sejmie (reguluje to immunitet materialny). Gdy jednak powtórzył to poza Sejmem, MÓGŁ i POWINIEN.
    Co do pozostałych kwestii w pełni się z Tobą zgadzam. No cóż, z jednej strony coraz bardziej panoszy się u nas brak podstawowej kindersztuby i zwykłe chamstwo, z drugiej, nawet poważni politycy i dziennikarze, zapominają, że plując na sprawujących konstytucyjne urzędy, nie obrażają jakiegoś Komorowskiego, Tuska, Kopacz, czy Arłukowicza, lecz urząd, czyli państwo czyli Rzeczpospolitą Polską. Summa summarum nas wszystkich, w tym oni sami, samych siebie.
    Pomyślności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam Ikko ale tym razem protestuję. Immunitet materialny służy do ochrony parlamentarzysty przed konsekwencjami ujawniania prawdy, która uderzałaby w rządzących lub była dla nich niewygodna. Nawet z trybuny sejmowej nie wolno kłamać a w tym wypadku uderzać w partię rządząca i rząd oskarżając o największe przestępstwo w demokratycznym państwie. Trybuna sejmowa nie jest miejscem generowania przestępstw, pomówień, kłamstw itp.

      "Wyście ich zabilii". Jak to potraktować ?.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Wiesz olałbym to zimnym i czy ciepłym moczem.
    Gdyby nie to ze plują cięgle bez ustanku bez przerwy i z upodobaniem co co dla jaj nazwali się "prawi i sprawiedliwi" /a po czynach ich poznaliśmy"/ Ci co z pysków im nie schodzi "Bóg,honor i ojczyzna" a LEWIZNA ich celem,
    Ci co z pysków im nie schodzi "postkomuniści" a zatrudniają Kryze sędziego stanu wojennego/czy głównego atakującego moralistę Wojciechowskiego co to "do końca"nie zdjął i ferował wyroki z łańcuchem PRL na szyi i " jej imieniu"
    I nikt nie powie "milczeć kanalie"BO WY nie macie prawa,jedyne wasze prawo to siedzieć cicho.
    A oni dra pyski oni chcą wieszać sami nie powieszeni,oni domagają się "Ojczyzny" ROZLICZEŃ nie, nie siebie innych.
    Towarzystwo drżących, karierowiczów, zwanych prokuratorami czy sędziami dba jedynie o swoje stołki i działa jak chorągiewka na wietrze .
    I czeka!
    Czeka kto przejmie ster władzy A wtedy "prawda i sprawiedliwość" będzie po stronie zwycięscy.
    Wtedy będzie i "zamach w Smoleńsku" wtedy znajda się winni "sfałszowanych wyborów"ect ect.
    Towarzysze Beria ze Stalinem nie takie sprawy odkrywali.
    Mielismy "areszty wydobywcze" mieliśmy "aresztowania w świetle kamer" mieliśmy rożne weryfikacje w tym "weryfikacje WSI"
    robione wg orzeczenia sadu przez tego "co był ale jakby go nie było"
    Spluwaczka powiadasz i tu się myślisz.Spluwaczka to naczynie 'zbierające" plwociny
    U nas pluje się na wszystkich i na wszystko nawet plując pod wiatr.
    Pluje "z nowomową" nowym świeckim zwyczajem .
    Plujący w przerwach w pluciu krzyczy jak najgłośniej "iz jest opluwany" i "to oni zaczęli"

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziwi mnie, że władza na to wszystko pozwala. Nieprawdą jest, że nie wiadomo jak z tym walczyć! Spójrzcie na hierarchów KK!
    Tam wytoczenie procesu prawdziwemu pedofilowi jest traktowane jako atak na religię!
    Państwo natomiast pozwala sobie pluć w twarz beż żadnej reakcji.
    Nie chodzi mi o ściganie się z Kościołem na absurdalne przeczulenie. Jednak pewna wrażliwość jest niezbędna.
    Mówi się, że koś kto wchodzi do polityki, powinien mieć grubą skórę. Może to i prawda. Ale ta gruba skóra nie powinna szcelnie okrywać rozumu!!

    Jak rozwiązać ten problem? Nie wiem.
    Jestem nadal za utrzymaniem niezależności prokuratury. Jednak chyba trzeba zrobić coś z powoływaniem tych "niezależnych" prokuratorów? Może Prokurator Generalny też powinien pochodzić z powszechnych wyborów - jak Prezydent RP?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety przykład idzie z góry Leszku. To konkretne osoby sprawujące konkretne funkcje, swoim działaniem, a częściej zaniechaniem, mocno przyczyniły się do tego co mamy obecnie, czyli eskalacji "plucia". Mając dobre intencje, by nie rozdrażniać, nie eskalować konfliktu, lub by nie zarzucono im, że tacy nadwrażliwi na krytykę, zapominają, że mają bronić nie siebie, lecz dobrego imienia sprawowanego urzędu lub funkcji. Vide, nie tak znowu dawny przykład, gdy Prokurator Generalny, zgodnie z prawem, zamierzał wnieść oskarżenie, w obronie autorytetu Prezydenta RP, a sam Prezydent prosił by od tego odstąpił. To kto w efekcie bardziej od oszczercy złamał prawo? Ano Prezydent, oraz Prokurator Generalny, który zastosował się do prośby. Tylko, że u nas system prawny nie opiera się na precedensach, lecz ustawach i Konstytucji. Tymczasem, po kolejnych takich incydentach, zapominamy (wszyscy, włącznie z prokuraturą) o obowiązku przestrzegania prawa stanowionego.
      Nie bez powodu powstało, dawno już temu, porzekadło, że "dobrymi intencjami piekło jest wybrukowane".
      Pomyślności.

      Usuń
    2. Widzą jednakże, jak postawa purpuratów jest odbierana przez ich (PO) sympatyków... nie koniecznie dziwię się, że nie chcą naśladować.

      Usuń
  6. Panie Autorze, a dlaczegóż to tym razem nie pojawił się przy nazwisku Jarosława Kaczyńskiego - tak konsekwentnie dodawany w poprzednich felietonach - przydomek /zawsze dziewica/? Jakaż wszelakoż tegoż przyczyna??... Pytam, bo jego brak przypomniał mi sytuację odwrotną, kiedy to po przegranych wyborach 2005, pan Tusk NATYCHMIAST zaczął używać w odniesieniu do braci Kaczyńskich fizjologicznego i deprecjonującego określenia: BLIŹNIACY. Pamiętam, jak tą zmianą retoryki dał przyzwolenie i sygnał do obniżenia standardów w politycznym dyskursie - włączając główny guzik wielkiej maszyny Przemysłu POgardy.Pamiętam i to, że do walki z kaczyzmem używano nawet starych, ale dobrze sprawdzonych technologii, a mądrzy, roztropni i przyzwoici uznali za uprawnione rozbawianie się 'Kaczką po smoleńsku z krwawą Mary i zimnym Lechem''... wzorowaną na ''Zimnych nóżkach Popiełuszki w zalewie wiślanej''... Przyznaję, pamięć to moja wada, ale ''jak o tym nie gadać, kiedy serce samo gada?''.
    tumwio

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, zapomniałem:
      Jarosława Kaczyński /zawsze dziewica/.
      Z przytoczonych przez Ciebie cytatów znałem tylko jeden tzn. "Zimny Lech" za sprawa reklamy piwa w Krakowie.
      Bliźniacy - określenie deprecjujące ?.

      Usuń
    2. Dzień dobry.
      Czy określenie Jarosław Kaczyński (zawsze dziewica) jest obraźliwe?
      Chyba nie. W końcu jest on katolikiem (tak przynajmniej publicznie twierdzi). Jest jednocześnie kawalerem.
      Z kolei (o ile pamiętam) katolik NIE MOŻE uprawiać stosunków pozamałżeńskich (VI przykazanie, czy jakoś tak...).
      Ergo określenie Jarosław Kaczyński (zawsze dziewica) podkreśla, że jest on "wiernym synem kościoła" i powinno być powodem do dumy Jarosława Kaczyńskiego i jego wyznawców! No, chyba, że pan tumwio sugeruje, że Jarosław Kaczyński, mimo, że kawaler i katolik robił "to" na boku albo że nie jest katolikiem!
      Oj nieładnie panie tumwio! Pańskie sugestie na temat Jarosława Kaczyńskiego są niedopuszczalne!
      Na temat żartów z reklamy piwa i innych alkoholi to chciałbym zauważyć, że pojawiły się one wśród "prostego ludu" zaraz po profanacji Wawelu przez wiecie kogo. Ja w każdym razie pierwszy raz usłyszałem ów żart (przyznaję dość niesmaczny) na głuchej wsi, z ust osób, które z żadnymi agitatorami PIS ani tym bardziej PO nie miały nic wspólnego.

      Pozdrawiam świątecznie

      Krzysztof z Gdańska

      Usuń
    3. Panie Krzysztofie z Gdańska, jesteśmy w tej dobrej sytuacji, że nie musimy łamać sobie głowy nad pytaniem ''Co Autor miał na myśli?''... wystarczy, że zapytamy naszego Gospodarza o jego intencje. Pan Piotr nam szczerze odpowie, a my uwierzymy na słowo, bo przecież nie mamy podstaw, by mu nie wierzyć, prawda? .... A tak już bonusowo, jako dodatkową końcówkę banderoli, dodam: Panie Krzysztofie, ze szczerego serca radzę - niech Pan porzuci jałowe szczyty cynizmu i zejdzie w żyzne doliny. Inaczej konstruowaniu coraz to nowych negatywnych emocji nie będzie końca, bo tylko nowymi można usprawiedliwiać te, które już się ma. Proszę tego nie odwlekać, bo na zaawansowanym etapie to jest psychologicznie baaaardzo trudne do przełamania. Powodzenie!
      tumwio

      Usuń
    4. Czy "szczytem cynizmu" jest sugestia, że Jarosław Kaczyński jest "wiernym synem kościoła", czy też sugestia, że pan tumwio uważa inaczej?
      Pytam, bo nauki nigdy za wiele...

      Usuń
    5. Panie Tetryku56, prawda, że świetna zabawa? Pan wie, że ja wiem, ja wiem, że pan wie... ja wiem, że pan wie, że ja wiem, że pan wie... szkoda tylko, że wszystko to za cenę wyszydzania i odzierania z godności pana J.K. No ale ale, Panie Tetryku, czy pana jeszcze stać na takie... expensa?
      Słowniczek wyrazów trudniejszych:
      expensa - pensja, którą się już dawno wydało :-)
      tumwio

      Usuń
    6. Dziękuję za szybką odpowiedź. Przyznam, że podziwiam pańską erudycję, która pozwala zmieniać temat udzielanych nauk z każdym wpisem. Widać w tym wpływ pańskich mistrzów...
      Co do godności Jarosława Kaczyńskiego, to jej stan nie zależy od moich, pańskich czy Piotra opinii czy nawet szyderstw. Określa ją jego własna działalność - wypowiedzi i czyny - a każdy z nas ma prawo postrzegać ją na takim poziomie, jak ową działalność ocenia.

      Usuń
    7. "Jarosław Kaczyński - zawsze dziewica" niech sobie to każdy tłumaczy jak chce. Moim zamierzeniem jest podkreslenie, że jeszcze nigdy JK nie był czemukolwiek winien, on zawsze dziewica, zawsze czysty, zawsze bez winny. Nie mam także oporów aby używać sloganu zarezerwowanego dla kościoła. Kościół sam nie jest w porządku do mnie jak i do wielu swoich owieczek to i jego świętości psieją.
      Pozdrawiam

      Usuń
    8. Drogi Panie tumwio.
      Również jak Tetryk jestem pełen podziwu dla Pańskiej erudycji. Alr też jestem pełen podziwu dla łatwości z jaką Pan interpretuje fakty. Przykład Pańskiej wypowiedzi:

      "...Pytam, bo jego brak przypomniał mi sytuację odwrotną, kiedy to po przegranych wyborach 2005, pan Tusk NATYCHMIAST zaczął używać w odniesieniu do braci Kaczyńskich fizjologicznego i deprecjonującego określenia: BLIŹNIACY. Pamiętam, jak tą zmianą retoryki dał przyzwolenie i sygnał do obniżenia standardów w politycznym dyskursie - włączając główny guzik wielkiej maszyny Przemysłu POgardy..."

      Czyli przed tymi wyborami panowała sielanka? A "dziadek z Wehrmachtu" był wyrazem szacunku dla konkurenta wyborczego?
      Proszę nie odpowiadać, bo nie posiadam takich zdolności jak Pan i na pewno nie dotrzymam kroku w demagogii.

      Usuń
    9. Vulpian de Noulancourt8 stycznia 2015 08:35

      Leszku!
      Popieram Cię w tej wypowiedzi. Chciałbym też zasugerować, że czasem lepiej jest wyjść z psem na spacer, niż zajmować się demagogami, choćby i najzręczniejszymi.
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Nie wiem czy np. raport OECD z 2014 roku, opluwa Polskę, nie wiem też czy jego wyniki podnoszą prestiż Polski w oczach sąsiadów, czy odwrotnie? "Według raportu OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) kryteriami najlepiej określającymi rynek pracy w naszym kraju są: niskie płace, duży stres w pracy, brak zabezpieczenia na wypadek utraty pracy i wysokie ryzyko bezrobocia. W opublikowanym przez OECD rankingu, nasz kraj zajmuje jedne z najgorszych, czyli ostatnich miejsc...". Tutaj jest więcej. Nasze władze obraziły (opluły) mnie już parę razy, ale ja staram się ograniczać do minimum branie odwetu. Prawo do krytyki (opcja polityczna obojętna) jednak sobie zostawiam, nawet może czasem przesadnej. Z takich zdjęć raczej nie korzystam z różnych względów. Liczę też na znaczne ograniczenie powodów, dla których taka brudna wojna trwa, bo na odlew bez zastanowienia (nie tylko od frustratów), obrywają (i oddają) chyba wszyscy. Żydzi, pedały, komuchy, katole, kibole, lemingi, popaprańcy, wykształciuchy, ciemny lud, ...itd, itp..

    OdpowiedzUsuń
  8. Jurku - mylisz oprawo do krytyki z opluwaniem.
    Pomiędzy zmieszanym z błotem Jarosławem Kaczyńskim /zawsze dziewica/ a premier rządu RP Ewą Kopacz jest zasadnicza różnica.
    Jak jest jej siła przetargowa w rozmowach za granicą ?. Jej się bacznie przypatrują a JK najwyżej jego własny kot. Dopuszczam kazdy rodzaj krytyki i nawet opluwania ale nie szkodźmy naszym, polskim interesom np. w Brukseli. Jak Donald Tusk musi czasami rozpoczynać negocjacje z piętnem /nawet rzekomym/ mordercy naszego najukochańszego prezydenta ?.
    To co szkodzi Polsce winno być ścigane z urzędu przez Prokuratora Generalnego.
    Pozdrawiam
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Piotrze o czym mówisz. Rozumiem też różnice między krytyką twórczą, a opluwaniem. Chcę tylko zwrócić uwagę na to, że nasza klasa polityczna często sama pcha się w łapy opluwaczy. Tutaj są mi bliższe uwagi Ikki 133. Polityka zagraniczna, też nie jest najwyższych lotów, bo hura zgoda na ustępstwa wobec bogaczy, to chyba oznacza. W polityce wschodniej dostaliśmy pstryczka w nos i stoimy z boku jak te sieroty. Niezadowolonych i oburzonych (niestety tylko w ten sposób) raczej przybywa. Raport OECD, też wskazuje przyczyny. Nocne głosowanie nad próbą odebrania społeczeństwu lasów, to też nie była zagrywka fair. Rozdźwięk pomiędzy elitami a społeczeństwem, postępuje. Czy obywatele nie posiadający, to tylko barany do strzyżenia, mający obowiązek kochać władzę? Pozdrawiam.

      Usuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>