czwartek, 10 maja 2018

BĘKART KACZYŃSKIEGO ?!.

GDAŃSK-OPOLE  -  Rok VII  -  Nr 32 (1027)







TW Wolfgang dalej jest ambasadorem a Wolfgangowa ma czelność występowania przed polskim sejmem !.



          Zabrać się za bieżące pisanie to problem. Zbieranie materiału do jakiekolwiek felietonu musi potrwać z dwa dni a po tych dwóch dniach okazuje się, że jest nieświeży jak śnięta i śmierdząca rybka.
         Tematem wiodącym miał być bękart Jarosława Kaczyńskiego /zawsze dziewica/ i mój krajan Patryk Jaki.

Chciałem przeprowadzić, w oparciu o fakty moją prywatną, amatorską psychoanalizę, która odpowiedziałaby na podstawowe pytanie;

1. czy pan Patryk Jaki jest takim ograniczonym umysłowo,

2. czy pan Patryk Jaki jest samym złem,

3. czy Pan Patryk Jaki za wszelka cenę chce zostać w Warszawie.

Obawiam się, że można postawić odpowiedź twierdzącą na każde z trzech pytań.
         Mam dość osobisty stosunek do Patryka Jakiego i z niejakim wstydem muszę przyznać, że w Opolu na Osiedlu Dambonia w budynku przy ul. Zwycięstwa byłem jego sąsiadem. Nie kojarzę jego osobiście mogę jednak napisać, że od jakiś 10 lat zakończyły się rozróby w naszym budynku. Permanentnie były sprajem malowane windy, na klatkach schodowych były palarnie a ściany również upaprane farbą. Było kilka włamań do piwnic i kilka urwanych lusterek w samochodach przy domowym parkingu. Były przesłuchania policyjne.
Myślę, że zasługą gospodarza domu jak i nas mieszkańców pogoniliśmy to tałatajstwo zarówno „ortalionowe” jak i tutejszych uczniów Gimnazjum i Liceum. Oczywiście do końca nigdy nie jest do końca idealnie.
KURTYNA.

Wydarzenia mkną do przodu i znów 2-3 dniowa zwłoka powoduje felieton zupełnie nieaktualny.
Protest w sejmie matek z dziećmi niepełnosprawnymi. Sądziłem, że protest zostanie szybko rozwiązany przez dodatek 500.- dla rodziny z niepełnosprawnymi osobami.
Jesteśmy tacy współczujący ?.
Jesteśmy tacy otwarci na osoby niepełnosprawne ?.
Ojcowie są tacy wspomagający /przepraszam – są tacy ale przeważnie uciekają/ ?.
Państwo jest takie opiekuńcze za jakie chce uchodzić ?.
Trzecia goralska prawda – omijamy niepełnosprawnych szerokim łukiem ale z przyjemnością wrzucamy do jakieś skrzyneczki grosik i sumienie mamy czyste. Przedszkola, szkoły są praktycznie zamknięte dla osób niepełnosprawnych i tylko wyjątkowemu uporowi należy przypisać fakt ukończenia szkoły średniej a studia są ewenementem. Polityka państwa odbija się od ściany do ściany. Były okresy szkół specjalnych jak i szkół integracyjnych a ze względu na własny stan układu nerwowego nie poruszę takich spraw jak np. PFRON czy gdzie wcięło 650 mln. Dla rodzin z niepełnosprawnymi.
Pięta, Żalek czy Krynicka – szkoda czasu na pisanie.
KURTYNA.

Znów nie udało się rozszerzyć tematu gdy na arenę wkroczył sejm i w trybie ekspresowym uchwalił co uchwalił bez oglądanie się na kogokolwiek. W sprawie jak w punkcie poprzednim PIS-iory zaplątały się o własne kłamstwa. Pieniędzy w bród, z VAT-u druga Japonia, wskaźnik wzrostu gospodarczego przebił sufit a dla niepełnosprawnych – jak to mówi mój idol: dupa, dupa, dupa ale cicho sza bo marszałek sejmu weźmie pół diety za złe zachowanie /właściwie za zdradę tajemnicy rządowej/.
Szkoda nawet 500+ dla niepełnosprawnych a tym wynagrodzeniem w "naturze" to jest tak – ja poproszę bon do fryzjera /jak to mawiała M. Czubaszek jestem oszczędnie owłosiony – właściwie i tego już też nie/, darmowe wejście na K-2 /wyłącznie zimowe/ i bilet do kina na film „Smoleńsk”.
KURTYNA.

            Oczekuję na dzień 12 maja który nam pokaże w którym miejscu jesteśmy.
Chodzi mi po głowie projekt, że jak 12 maj nie wypali zmieniam wektor polityczny na kulinarny co może mi przysporzyć brzucha ale nie zawału.

            Przepraszam za chaotyczna notkę ale ten na Górze wychynął zza chmurki i zaśpiewał Grechutą – nie dokazuj miły nie dokazuj...... i dał mi kilka dni urlopu.

Z ostatniej chwili.
Na ulicy Oleskiej, niemal w centrum, Opola wylądował śmigłowiec ratowniczy skierowany do mężczyzny, który zasłabł na ulicy.
Chwała ratownikom ale informuję tego kto skierował śmigłowiec w to miejsce, że w odległości 300-400 m. znajduje się Szpital Wojewódzki z możliwie wszystkimi przychodniami, Szpital Neurologiczny ok.1.0 km a w odległości ok. 1.2 km znajduje się baza Pogotowia Ratunkowego. Na mój chłopski rozum ta akcja jest przykładem roztrwaniania pieniędzy z NFZ, bo kilku rosłych chłopów zaniosło by poszkodowanego do szpitala w kilka minut.



 

Dodatkową rozrywkę mieli mieszkańcy bo śmigłowiec po wylądowaniu i zablokowaniu jednej z ruchliwszych ulic nie był zdatny do odlotu.

Zdjęcia:
własne












47 komentarzy:

  1. Ty Piotrze to dobry chłop jesteś.Piszesz i od razu szukasz usprawiedliwienia"dla osoby"Nie napisze "bękart to brzmi dumnie" ale nie stanowi to "o winie"tak nazwanego .No bo jaka była jego w tym rola ze został "bękartem"/no chyba iż są to bękarty wojny/A jest jeszcze gorzej w odpowiedzi na twoje 3 punkty
    Bardziej pasuje mi tu określenie 'słup" Bo słup z całą świadomością /no chyba ze jest idiotą/,wie co robi,godzi się na to co robi i liczy się z konsekwencjami
    W działalności gospodarczej prowadzenie firmy na tzw. “słupa” stanowi przestępstwo, szczególnie jeżeli w ramach takiej działalności dochodzi do wyłudzenia podatków, np. zwrotu VAT. Co więcej podstawianie fikcyjnej osoby decyzyjnej w celu uzyskania korzyści jest prawnie zakazane. Proceder ten posiada nawet zgrabną nazwę – Firmanctwo.
    Co ciekawe Kaczyński w życiu firmy nie prowadził, ale działanie “na słupa” opanował do perfekcji i stał się najpotężniejszym człowiekiem w kraju, będąc de facto zwykłym posłem.
    J Kaczyński wiedząc, że jedzie po bandzie, postanowił podstawić odpowiednio wyselekcjonowane osoby i obsadzić nimi najważniejsze stanowiska w państwie. W ten sposób prezes PiS sam nie poniesie ewentualnej odpowiedzialności karnej czy konstytucyjnej za łamanie prawa, a jednocześnie ukręca bata na swoich pomagierów. Jeżeli któryś z nich postanowiłby się wyłamać, Kaczyński niechybnie rzuci taką osobę na pożarcie, obarczając ją całą odpowiedzialnością.
    A takich "słupów "na ktorych oparł swoje rządzenie jest więcej znacznie więcej i to z górnych ,wyższych niż Jaki "półek"Mam je wymienić wg "rankingu ?"
    By jednak dorównać Ci w dobroci, informuję
    W polskim prawie brak jest jednak mechanizmów, które zabraniają sterowania rządem czy parlamentem z tylnego fotela. Robił to Marian Krzaklewski, a prezes PiS ma wcześniejsze doświadczenie z czasu, gdy premierem był Kazimierz Marcinkiewicz.
    Tym gorzej dla "słupów" bo oni to robią z wyrachowania dla doraźnych korzyści z myślą "po nas tylko potop"
    Co było do okazania.Enter

    OdpowiedzUsuń
  2. "Co ciekawe Kaczyński w życiu firmy nie prowadził, ale działanie “na słupa” opanował do perfekcji /.../.
    Mam inne wyobrazenie słupa ktorym był Lech Kaczyński oczekujący na wytyczne brata dotyczace prezydentowania.
    Bękart Kaczyńskiego to zrodzona przez niego hatakumba, ktora rabi takie glupoty, że załazi za skore swojemu rodzicielowi.
    Zobaczymy co jeszcze wymałpuje z komisja sledcza aby ukryć udział SKOKów.
    Dzis wypowiedział sie po stronie matek z dziecmi niepełnosprawnymi i chyba szykuje sobie kolejny odlot.
    PO potem PIS, dzis OPartia Gowina a co jutro ?.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wieśku !!! :-)))))) Piszesz (patrz wyżej) : ".... Ty Piotrze to dobry chłop jesteś. Piszesz i od razu szukasz usprawiedliwienia."....Chodzi o to, że Piotr zajął się "biografią" i życiorysem swojego krajana z Opola, nie bacząc na to, ze ten "krajan" może mu zrobić za to "kuku". No bo Piotr - ni z gruszki - ni z petruszki, że ten "krajan" jest "spokrewniony" z Panemkaczynskim !!! Nawet strach mnie ogarnia aby wymieniać w jaki sposób to pokrewieństwo nastąpiło. Jeżeli Piotr ma "niepodważalne dowody" na to "pokrewieństwo" - "to w porzo", ale jeżeli ich nie ma, to może mieć kłopoty a nawet poważne kłopoty - wystarczy poczytać sobie obydwa kodeksy - karny i cywilny - a tam ...hooooo.....hoooooo..... aż roi się od paragrafów. To nie są żadne "śmichy-chichy". Do lochu wprawdzie Piotra nie wsadzą - choćby ze względu na wiek, ale portfel mogą mu opróżnić doszczętnie a nawet tego i owego zakazać. Albo publikowanie "cudzego wizerunku" bez jego zgody i bez podpisu, kto ten wizerunek wykonał. Tu można sobie zrobić podwójne "kuku", bo i "bohater" uwieczniony na wizerunku może sobie "zarościć" a także faktyczny autor wykonania tego wizerunku. Każde zdjęcie publikowane w mediach i gdziekolwiek ma swojego autora i nie wolno tu "plagiatować". Z tym "krajanem" opolskim to jeszcze "pół biedy" - Piotr - jak pisze - "ganiał go po podwórku". Wtopa jest absolutna , kiedy Piotr zaczyna pisać o "hamburgerach" biorących udział w procesie pewnego byłego ministra od pana Tuska. Jak się ten "hamburger" rozeźli na Piotra to...... lepiej nie być "jasnowidzem". Chciałem to Piotrowi jakoś "dyskretnie" przekazać do przemyślenia, ale on wymyślił sobie taki sposób nawiązywania z nim i Leszkiem - kontaktów bezpośrednich, ze niech to "ręka boska broni". Prędzej idzie nawiązać kontakt bezpośredni z amerykańska sondą na Marsie niż z Piotrem. Dawniej na końcu strony blogowej było takie "zielone okienko" z napisem "Napisz do Piotra" - "Napisz do Leszka". Spróbuj teraz - prędzej zjesz swój własny beret i to bez popijania wodą. Piotr się "odciął" od społeczności blogowej, tak jak Pankaczyński od "niepełnosprawnych" w Sejmie. Pisz na Berdyczów !!! Ale co tam - mamy "dekokraturę" - wszystkim wszystko wolno. No co nie !!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Na sugestię Sobiepana zdjęcia usunięto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotrze - :-)))))))) - a ten "życiorys" Twojego "krajana" tez mógł byś poprawić !!! Przecież wiadomo powszechnie, że nie jest on "krewnym" Panaprezesa. Gdyby co - czy co - to Ci udowodnią i będziesz musiał przepraszać. Taki poseł ŻALEK WYKPIŁ SIĘ BUKIETEM KWIATÓW,kiedy się "kapnął", że obraził publicznie kobiety strajkujące w Sejmie. Ale Twój "krajan" może być bardziej wymagający, bo to teraz wśród "rządowych" i wśród posłów - "chuda fara" - Pankaczyński poobniżał im pensje, diety i inne takie świadczenia "socjalne". Na pewno będą mu "dozgonnie" wdzięczni, że oduczył ich pazerności. Takie decyzje Panakaczyńskiego są "trudne" do przyjęcia, bo media podały ostatnio, że już będąc w szpitalu rządowym - "poświecił się " i aż 5 godzin coś tam, coś tam tłumaczył pani Szydłowej. Stad wniosek może być taki, ze albo temat był trudny, albo pani Szydłowa opowiadała Panukaczyńskiemu jak ona sama się wycierpiała, kiedy jej limuzyna przygrzała w drzewo w Oświęcimiu. Wspólne cierpienia - zbliżają ludzi. No jak nie - jak tak !
      Wrócę jeszcze na chwilę do tych zdjęć, coś je wygumkował. Jedno z nich mogłeś zostawić, tylko zmienić komentarz. Chodzi mi o to zdjęcie Twojego "krajana", na którym pokazany on jest jako sprzedawca kiełbasek z grilla, albo coś, czy coś. Dokładnie to samo zdjęcie pokazał tygodnik "ANGORA" na stronie 48 ( Angora nr 19 z 13.05.2018). Zdjęcie to wykonał Reporter Grzegorz Krzyżewski - skoro go podpisał, to widocznie miał "pozwoleństwo". TO ZDJĘCIE budzi szereg wątpliwości, o które można publicznie zapytać Twojego "krajana" - co tu "kuźwa" jest grane. No bo tak - Twój "krajan" ubrał się do tego "grillowania" w lekko przyciasnawy garnitur - koloru ciemno niebieskiego, albo jasno granatowego, białą koszulę i krawatkę w jasne "ciapki". Na to wszystko wdział jeszcze na siebie biały fartuch kucharski (do kolan) i ogromna czapę kucharska o wysokości co najmniej 50-60 cm. I teraz ja się pytam, który chłop z prawdziwego zdarzenia tak się ubiera do grillowania ? Od razu widać, że to jakaś "lipa". Ale nie tylko to zastanawia - popatrz na te kiełbasy, od razu widać, ze to są kiełbasy "fabryczne" a nie "wyrób domowy" Twojego "krajana". Aby na ulicy "grillować" kiełbasy i nimi handlować, potrzebna jest jakaś "licencja" albo inne przyzwolenie władzy i SANEPIDU i musi być zbadany prze weterynarza towar, który się grilluje - inaczej Policja musi wszcząć "czynności". I jeszcze jedno - a co z ochrona środowiska - czy każdy może sobie "dymić" grillem, tam gdzie chce ? I najważniejsza sprawa - czy Twój "krajan" grillował zwyczajne kiełbasy, czy tez były to "kiełbasy wyborcze". Bo jak to były te ostatnie, to Twój "krajan" ma przechlapane - kampania wyborcza jeszcze nie została ogłoszona i Twój "krajan" naruszył prawo wyborcze i jeszcze kilka innych praw. Jak by co - to daj znać, napisze Ci "zawiadomienie do prokuratury" o możliwości popełnienia tego, czego w żadnym wypadku nie może popełnić "wiceminister" od tej noooo....... sprawiedliwości. Trzimej sie gelendra !!!

      Usuń
    2. P.S. - Piotrze !!! A zdjęcie tego "Hamburgera" to też wygumkuj - on ma kancelarię i szuka okazji aby coś sobie "przyrobić".

      Usuń
    3. Czy uważasz, że zdjęcia z Wikipedii nie wolno skopiować ?.
      Jestem zajęty i wieczorem odpowiem na watpliwości. Jeszcze nie wiem czy Cie skrytykowac czy pochwalić bo zasłużyłes na to i to.

      Usuń
    4. Piotrze !!!! Jestem pewien,że wolno skopiować wszystko - pod warunkiem, że zachowa się obowiązujące przepisy w tym zakresie.

      Usuń
    5. Niestety albo stety mam doświadczenie w tej sprawie idlatego postanowiłem nastepny felieton poświęcić zdjęciom krążącym po sieci.

      Usuń
    6. Piotrze !!! Niestety albo stety - Ty wiesz zawsze lepiej. Niech tak pozostanie - nie ma sensu dyskutować - zwłaszcza, jeżeli masz "doświadczenie" w tej i każdej innej sprawie. Pozdrawiam - a hoj !!!

      Usuń
  5. A do tego naraża się i to niesłusznie NFZ
    "Na mój chłopski rozum ta akcja jest przykładem roztrwaniania pieniędzy z NFZ, bo kilku rosłych chłopów zaniosło by poszkodowanego do szpitala w kilka minut. "
    Pisze zamiast zapoznać się jak wygląda "system ratownictwa" i jakie sa uwarunkowania z przyjęciem i funkcjonowaniem szpitala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewien swojej racji w tej sprawie. Szczegółowiej wieczorkiem.

      Usuń
  6. To wcześniej zapoznaj sie z tzw "reformą" służby zdrowia
    Aby przyjąć pacjenta trzeba mieć i "siły i środki" a te daje NFZ w postaci tzw "kontraktów"Nie da, szpital nie prowadzi "szpitala" i nie ma tez SOR.Koniec i kropka Ci ze 112 doskonale to wiedzą i pakują pacjentów do szpitali, nie gdzie bliżej, ale do tych co to maja "siły i środki" choćby to było 4o km od miejsca np wypadku.I tu juz potrzebny śmigłowiec bo ktoś z ratowników "robiąc triaz"stwierdził np w karetce nam umrze/złota godzina się kłania/
    Triaż został wprowadzony przepisami z 8 lipca 2010 roku, do którego zostały zobowiązane centra urazowe. SOR-y
    Ale segregacja ma być także sposobem dla SOR-ów na racjonalizację kosztów i efektywność pracy oraz by najbardziej potrzebujący otrzymywali w pierwszej kolejności pomoc.
    Pacjentem, który trafia do szpitalnego oddziału ratunkowego, w pierwszej kolejności zajmuje się /ma sie zająć/pielęgniarka triażowa. Określa ona parametry życiowe pacjenta: tętno, ciśnienie i stan świadomości pacjenta. Na podstawie tej oceny zapada decyzja o kwalifikacji pacjenta do jednej z trzech grup - czerwonej, żółtej albo zielonej.
    Jeśli pacjent wymaga natychmiastowej interwencji lekarza oznaczany jest kolorem czerwonym. W stanie pilnym pielęgniarka przydziela kolor żółty. Chodzi o osoby z ranami, które wymagają zaopatrzenia, czy ostrymi bólami. W takich przypadkach często muszą oni czekać na wyniki badań, czy konsultację specjalisty. Czas oczekiwania na przyjęcie - do godziny.
    Czy juz wszystkie SOR to wprowadziły ?Chyba nie a "wynalazek" to jest z wojny, gdzie segregowało się rannych, według ciężkości urazu.I najcięższe przypadki, o ile pacjent nie zmarł, przeprowadzano na końcu ratując w międzyczasie setki lżej rannych Coz takie sa prawa wojny. A obejrzeć to można w serialu M.A.S.Czy "Atak na Pearl Harbor "gdzie pielęgniarki rannym ,na czole, szminkami wypisywały kolejność do zabiegów
    Jak się to wie to i dłuższe leżenie na SOR /oczywiście jeśli już byleś badany/napawa otuchą.Bo nie jest ze mną jeszcze tak źle.A jak zadasz pielęgniarce pytanie "jaki kolor mi pani nadała" i czy potrzebny będzie do tego specjalista?No toś fachman.I inna rozmowa.
    PS
    Czy każdy szpital ma "siły i środki" by przyjmować,tego co pod drzwiami, lezy ?
    Pierwsza pomoc i to fachowa z pewnoscia tu się przydaje a dalej "do tych co mają"
    No teraz możemy podyskutować?I pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Wieśku jest coś "na rzeczy" w tym co piszesz - przeżyłem to na "własnej skórze", kiedy w listopadzie 2016 roku doznałem udaru niedokrwiennego mózgu. W bardzo specjalistycznym szpitalu - po przywiezieniu mnie karetką - najpierw leżałem ponad godzinę na noszach - wbili mi tam jakieś zastrzyki, podpięli kroplówkę z jakimiś "płynami" a rodzinie "kazali czekać". Następnie przenieśli mnie z noszy na kozetkę szpitalną, podpięli druga kroplówkę a rodzinie kazali nadal czekać. Po upływie 2 godzin mój syn mocno się "wkurzył" i zrobił lekarzowi dyżurnemu na izbie przyjęć takie "lelum - polelum", ze ten się pofatygował osobiście do mojej "kozetki". Oklupał mnie takim medycznym młoteczkiem, tu i owdzie podziobał mnie igłą od zastrzyków i.....zarządził trzecią kroplówkę. Synowi powiedział, ze wyda polecenie aby mi przygotowali łóżko - co miało podobno znaczyć, ze pacjent "rokuje" do przeżycia. W trakcie "trzeciej butelki" z kroplówką tj. w trzeciej godzinie - przetaszczyli mnie windą na IV piętro szpitala i tutaj dopiero odbyła się "obdukcja" oraz "pogłębione badania". W tym czasie odzyskałem już "organ mowy" i "widzenie", no więc powiedzialem kilka zdań "od siebie". Widocznie poskutkowało, bo odtąd - co godzinę zaglądała do mnie pielęgniarka i pytała - "jak się pan czuje". Czułem się paskudnie bo moje ciśnienie osiągnęło szczyt Himalajów. Dopiero ten fakt spowodował "ruch w interesie". Zbiegło się aż trzech specjalistów i cos tam wyczyniali. Pomogło o tyle, ze ciśnienie mi znacznie spadło i od tego momentu zaczęło się moje leczenie a później 2 miesięczna rehabilitacja. Właściwie - to dopiero na tej rehabilitacji zachciało mi się ponownie żyć. Była tam taka jedna mloda i cuuuuudna rehabilitantka. Obiecała mi, ze jak już się całkowicie "zrehabilituję" to ona umówi się ze mną ..... na kawę w szpitalnym bufecie. Dotrzymała słowa, ale cóż z tego - niedługo po tym wypisali mnie ze szpitala. Odtąd wierzę w rehabilitację, bo czlowiek w coś powinien wierzyć - no nie !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. - od tych "czasów szpitalnych" mam zdecydowanie złe zdanie na temat szpitalnego wyzywienia. To "cóś" ABSOLUTNIE nie nadaje się do żywienia pacjentów. Jak przeczytałem w Onecie, co tam za "rarytasy" serwują w szpitalu Panukaczyńskiemu - szlag mnie mało nie trafił. No ale na "chore kolano" widocznie tak trzeba - poprawi mu się "chodzenie" !

      Usuń
  8. Sobiepan Sobiepan11 maja 2018 17:48
    SOR to nie sklep czy inny urząd gdzie liczy się kolejka Ten kto wcześniej przyszedł,kogo dowieźli "załatwiany"jest pierwszy.
    Dali Ci kroplówkę i pewno coś do niej, by jako tako ustabilizować Twój organizm.Zobaczyć jak reagujesz na leki i czy rokujesz, poprawę.Pewno i zaglądali do Ciebie, tylko tego nie zarejestrowałeś, bo nikt nie lubi trupów na SORze /papiery.Policja Prokurator itp/
    Szkoda ze syn Ci nie powiedział ,a Tobie nawet nie przyszło do głowy ze w tzw międzyczasie dowożono do nich nowych pacjentów, często wymagających natychmiastowych działań.
    Sadze iż brane jest pod uwagę i wiek pacjenta Bo kogo ratować wpierw, 20 latka co rokuje i jeszcze będzie z niego "pożytek" czy dziada na emeryturze.
    A tak miedzy nami "trza mieć szczęście"jak we wszystkim, w wypadku chorobach ect.Ty je miałeś i "rokowałeś"Oby tak dalej.
    Takie i inne "ciekawostki z pracy i życia szpitala i lekarzy" usłyszałem leżąc we dwójkę, na jednej sali z lekarzem.Na sali bez telewizora i bieżącej polityki O czym było wiec gadać jak nie pogłębiać swoją "wiedze"
    Nawet miejscowego kapelana zakonnika Jezuitę wciągaliśmy w rozmowy bo z "usług"nie korzystaliśmy.
    A wyżywienie to "z cateringu" Czyli chłodne tanie "bo z przetargu"a dyrektor biznesmen postanowił szpital "wyciagnac z długów i wyprowadzić na prostą".Za co jest premiowany.Wiec tnie przy samej trawie,Wszystko,wszystkich, jak leci.Leki materiały sanitarne czy środki czystości.No i kadrę.



    OdpowiedzUsuń
  9. Na dobrą sprawę nie bardzo wiem co się dzieje.
    Piszę notki/felietony dotyczące głównie krytyki PIS i jej członków i wchodzą komentatorzy którzy
    uparli się jak bezzębny na suchary aby mnie krytykować, podważać moje teksty, kwestionować zasadność i niby koleżeńsko ostrzegać przed konsekwencjami.
    Poczytajcie wyjątków z komentarzy Sobiepana:
    Prędzej idzie nawiązać kontakt bezpośredni z amerykańska sondą na Marsie niż z Piotrem.
    "Napisz do Piotra" - "Napisz do Leszka". Spróbuj teraz - prędzej zjesz swój własny beret i to bez popijania wodą. /Równie dobrze można pisać na email do Ciebie na mietek909@neostrada.pl
    /jeden znak zmieniłem/ który to adres administartor odrzuca./ Piotr się "odciął" od społeczności blogowej, tak jak Pankaczyński od "niepełnosprawnych" w Sejmie. Pisz na Berdyczów !!
    Piotrze - :-)))))))) - a ten "życiorys" Twojego "krajana" tez mógł byś poprawić !!! Przecież wiadomo powszechnie, że nie jest on "krewnym" Panaprezesa.
    Wrócę jeszcze na chwilę do tych zdjęć, coś je wygumkował. Jedno z nich mogłeś zostawić, tylko zmienić komentarz.
    P.S. - Piotrze !!! A zdjęcie tego "Hamburgera" to też wygumkuj - on ma kancelarię i szuka okazji aby coś sobie "przyrobić".
    Piotrze !!! Niestety albo stety - Ty wiesz zawsze lepiej. Niech tak pozostanie - nie ma sensu dyskutować - zwłaszcza, jeżeli masz "doświadczenie" w tej i każdej innej sprawie. Pozdrawiam - a hoj !!!.
    Nic na temat meritum a kwestionowanie tylko tego co napisałem lub nie – mam przyjaciela, co ?.
    Dla Sobiepana określenie Bękart ma jedno znaczenie. Stety i niestety także jest jednoznaczne. Dodatkowo wskazufki, płynące oczywiście z głębi serca .. a ten "życiorys" Twojego "krajana" tez mógł byś poprawić !!!.
    Pomimo Twoich jak zawsze życzliwych uwag - Twoje niedoczekanie !.
    Sobiepanie – masz mnie za idiotę i dlatego uważam, że Twoją ambicją winno być nierozmawianie z idiotą i pomimo moich zniechęcających uwag tego nie robisz.
    W sprawie zdjęć też nie jesteś herosem bo wg Ciebie żadne zdjęcie nie mogłoby być publikowane bo zawsze ktoś personalnie je robi i zawsze ktoś ma prawa autorskie i żaden mem nie ma prawa bytu. Zajrzyj na Wikipedię i poczytaj. Czy zdjęcie z Facebooka, instagramu czy ćwierkania jest nielegalne ?.
    Mam stety i niestety doświadczenia różne /Tłumaczenie dla Ciebie Sobiepanie – doświadczenia dobre i złe/. Zapłaciłem za skopiowany nielegalnie obraz ale także mam zezwolenie /dziś już nieważne/ na publikację i modyfikację zdjęć z kancelarii Przezydenta Bronisława Komorowskiego oraz na przetwarzanie i publikację zdjęć z portalu „Demotywatory”. O innych nie wspomnę bo są raczej podłej jakości.
    Pytanie – jeżeli tak uważam to dlaczego wykasowałem i tu Ci muszę podziekować. W oryginale czyli w wersji roboczej zostaweiałem sobie na komputerze oryginał zdjęcia gdyby ktos miał wątpliwości. Zawsze mogłem owo zdjęcie wrzucić na google – grafika i wyskakiwały dane pochodzenia zdjęcia. Niestety stwierdziłem, że w kilku wypadkach to nie wyszło tzn. ktos skasował zdjęcie i ja mógłbym zostac na lodzie. Zmieniam taktykę – jako zródło będzie zrzut z całej strony.

    OdpowiedzUsuń
  10. WIEŚKU.
    Z Tobą się załatwię króciutko – dzięki za wykład i także potraktowanie mnie za niepełnosprawnego umysłowo który po raz pierwszy dowiedział się co to jest służba zdrowia, dyżury szpitalne i SOR.
    Krótka piłeczka – pogotowie lotnicze stacjonuje w Polskiej Nowej Wsi ok. 20 km od Opola. Ktoś zasłabł, piloci do śmigłowca. Jak sądzisz ile czasu wymaga start, procedury, rozgrzanie silników itp. Sądzę, że ok. 15 min. Start – dolot, lądowanie min kolejne 15 min. Start z chorym, dolot do WCM /Wojewódzkie Centrum Medyczne/, które posiada ladowisko, lądowanie, karetka, przewóz do szpitala to min kolejne kilkanaście minut, sumie ok. 3 kwadranse.
    Inaczej – zasłabł człowiek w Opolu przy ul. Oleskiej, naprzeciw Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego szpitala wojewódzkiego przy ul. Katowickiej jest ok. 300-400 m. Jeżeli nawet nie ma w tym dniu dyżuru to w tym szpitalu są wszystkie oddziały od chirurgi przez rentgen po okulistykę. Nie opowiadaj mi o opaskach kolorowych na ręku itp..........to po prostu było jakieś nieporozumienie /mówiąc wprost – syf !/.
    ........no, dawno się tyle nie napisałem a ponieważ nie mam ochoty na dalsze komentarze to wyłączam możliwość ich dodawania.



    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Piotrze - no i z czego się "chichrasz" - ja tymi "XXXXx" sprawdzałem tylko czy już "otwarłeś bloga", czy nadal pozamykałeś wszelkie "dostępy" - co jest Twoją ulubioną metodą prowadzenia "dyskusji" na blogu. Tedy - jak Pawlak do Kargula - powiem Ci - ano - podejdź Ty do płota - pogadajmy, jak Polak z Polakiem.
      Niepotrzebnie się "grzbiecisz" wytykając mnie i Wieśkowi, że pokpiwamy sobie z Ciebie. Wcale nie - a nawet przeciwnie - chcemy Cię uchronić przed Twoją "zapalczywością" polityczną. Nazwałeś Twojego krajana "bękartem" Panakaczyńskiego a nie masz absolutnie żadnych dowodów na to, ze łączy ich takie "pokrewieństwo". No więc opamiętaj się trochę - krytyka polityczna to nie jest kabaret pana Pietrzaka. Prawdopodobnie - gdybyśmy sie spotkali, uzgodnili byśmy podobne zdanie na temat Twojego krajana - ale dowodów nadal było by brak. No to po co tym pisać ??? Amerykanie mówią w takim przypadku - "czto napisano pierom, nie wyrubiesz toporom" - pamiętaj o tym.Jak chcesz być czytany i dyskutowany na blogu, to sam się "zachowuj" a nie używaj słownictwa pewnego polityka, ktory przemawia "bez żadnego trybu".I to by było "na tyle". Jeszcze korci mnie aby Ci cos napisać o przekręcaniu nazwisk - na bardziej "wyśmiewne", ale na razie dam sobie spokój - przy innej okazji Ci to "wytknę". Pozdrawiam - mimo wszystko !!!

      Usuń
    2. Piotrze - i nie przekrecaj z moim e-mailem. Półtora roku temu pisałem NA TYM BLOGU, ze zmieniłem komputer na całkiem nowy oraz zmieniłem mój dawny e-mail. W "zielonym okienku" podalem Tobie i Leszkowi mój nowy adres internetowy - aktualny do dzisiaj. Nadto, nie zmienilem numerów telefonow i adresu zamieszkania - jest taki sam i tez WAM go podałem. Oprócz tego i zgodnie z WASZYMI wymogami otwarłem konto u "wujka Google" i zalogowałem się na WASZYM blogu. Co jeszcze mam zrobić, aby Cię "zadowolnić" - rozebrać się do naga ????. Jak mi nie wierzysz, zajrzyj do własnego archiwum blogowego.

      Usuń
  12. Z Tobą się załatwię króciutko – dzięki za wykład i także potraktowanie mnie za niepełnosprawnego umysłowo który po raz pierwszy dowiedział się co to jest służba zdrowia, dyżury szpitalne i SOR.
    Matko moja a coś Ty taki obraźliwy, i drażliwy?.
    Chciałem Ci tylko opowiedzieć /moze nieporadnie/com usłyszał od lekarza tez pacjenta/Teraz sa "Szpitale jednego dnia" gdzie lekarze prywatnie lub na NFZ przychodzą "na godzinę" by wykonać zabieg i pacjent po 2 godz "obserwacji" idzie do domu,a za tłum fachowców w tymże szpitalu robią dziewczątka z recepcji no może i jest jedna pielęgniarka.
    Ja po takim "jednym dniu" wylądowałem na dwa tygodnie /przez SOR/w "normalnym" szpitalu gdzie mi dawano tylko kroplówki.Czyli odtruwano.No i lapły mi sie do tego badania diagnostyczne.Krew mocz,prześwietlenia
    Co do śmigłowca to dziwne i kosztowne dziwne ze ktoś sie odważył go zadysponować w "epoce" gdy ciągle oszczędności szukają

    OdpowiedzUsuń
  13. Panie Piotrze kochany !!!
    Nie rób Pan za Kuchcińskiego,który nie swoich uważa za opozycje i traktuje z buta, bo wg jego mniemania, go krytykują.
    Czy to jakaś cholerna epidemia w tym kraju ?Co nie powiesz "obraza boska" i każdy 'wie najlepiej"bo inaczej w mordę od obrazanego.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wieśku - :-)))))) i o to chodzi.....i o to chodzi. Piotr przechodzi jakieś "klimakterium blogowe" - stal się nadwrażliwy i okropnie "honorny". Trzeba by mu zaaplikować jakąś "medycynę" - masz tam pod reką jakaś "chrzanówkę" - była by w sam raz !!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Pozostaje wiec nam maksyma wyartykułowana gdzieś przez "starego"
    "Chcesz bliźniemu czynić dobro, postępuj wedle jego gustu, aliści bacz, by tym zła innym bliźnim nie przysporzyć."
    Taka maksyma plącze się gdzieś w pamięci, jako mało realna przestroga. Najczęściej bowiem dobro pozyskane przez jednych wymaga uszczuplenia go drugim".
    A moze tak skrótowo odpisywać.
    Samo sedno 100/50 z tym ze pozostałe 50 to bron Boże, nie inwektywy

    OdpowiedzUsuń
  16. https://www.facebook.com/photo.php?fbid=2531454523746381&set=ms.c.eJw1zMENwDAMAsCNKoMBx~%3BsvVqVSv~%3Bc4uiHL7FH64KG7nC2VC948NHcSby~_M0YVJqTSKJrxggm1UD~_MLrUUE1nZ~%3BBwhkNFPJBewcVh0q~_0PZc2il9gUtbR7D.bps.&type=3&theater&ifg=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Piotrze a mnie /w noc bezsenną/"najszła mysl takowa"
      Paplamy o kosztach, paplamy o bezsensie takowej pomocy, a umknęło nam jedno Kim był ten człowiek,któremu tak intensywnie starano się pomoc i dostać do "odpowiedniego szpitala"
      No bo pomyślmy
      Dyspozytor ze 112 nie waha się, ni chwili i wysyła helikopter, a przecież zna koszta tego przedsięwzięcia, i zna konsekwencje swoich "rozrzutnych" decyzji.
      Co więcej zna dokładnie miejsce w którym temu pacjentowi należy udzielić pomocy i wie, iż to jest ulica, do tego nie zamknięta do ruchu,doskonale zdaje sobie sprawę co mu grozi gdyby coś poszło nie tak.A jednak decyduje
      Na drugim planie mamy pilota z Lotniczego Pogotowia Ratunkowemu któremu wskazano i dokładnie określono,miejsce wypadku a on akurat wybrał ulice gdzie "prześwit" miedzy łopatami niewielki,druty itp niewidoczne przeszkody,możliwość "spotkania się" z samochodem "przeoczonym i nie zatrzymanym/itp "przypadki"A jednak zdecydował się na lądowanie!
      Przyznasz sam iz za lądowiska wybiera się boiska łąki ect a nie ulice.A ten pilot jednak podjął takie ryzyko .Dlaczego?
      Gdyby nie awaria.helikoptera, pies z kulawą nogą by się tym nie zajął choć to "sensacja w mieście"
      Tak mi to się skojarzyło z przypadkiem gdy generały dowożą do domu,kule inwalidzkie.
      Czy przypadkiem jest iż wydarzyło się to koło "Samorządowego Kolegium Odwoławczego" /byc moze był to jeden z jego członków/
      Ot takie przemyslenia, na dzień dobry i fakty, które nam umknęły.

      Usuń
    2. Noooo.....noooo.... ciekawe rzeczy piszesz i logicznie myślisz !!!!! :-))))))) "Trzebaby" ustalić, któż to tak zaniemógł. Może jakiś "sygnalista" się znajdzie !

      Usuń
    3. Wiesku - takich przemysleń nie wziąłem pod uwagę ale pod uwagę biorę bezdenna glupote przedstawicieli rodu ludzkiego i sądzę, że tak było biorąc pod uwagę zainteresowanie mieszakńców i milczenie regionalnej Kurwizji.
      Poniewaz nastepnym pkt Sobiepan bierze sie za przykłady to i ja sypnę który może miec wiele z tym smigłowcem pod kartem racjonalności postępowania.
      Kilka lat temu bylismy w odwiedzinach w Świnoujściu i płynelismy z "kontynentu" przez Świnę. Razem z nami jechała lodówka z numerami Katowickimi. Z sentymentu zaczepiłem kierowce i okazało się, że wiezie z Katowic.......... ryby zamrożone, które pewnie w dniu nastepnym wylądowały w nadmorskich barach jako świeżo złowione. Każdy z nas zna szereg przykładów na "racjonalne" postepowanie.

      Usuń
    4. Piotr Opolski13 maja 2018 18:41
      Za głębokiego PRL zdarzyło się iż zderzyły się "czołowo" dwa towarowe składy pociągowe.Największą zagadka jaka rozkazała komisja powypadkowa było dlaczego oba składy wiozły żwir na budowę drogi.A była to planowa gospodarka socjalistyczna
      W przypadku ryb zadziałała gospodarka rynkowa.Ot ktoś zauważył, iż za grosze można zakupić,leżące od miesięcy w chłodniach Katowic ryby "morskie" /jaki ich termin przechowywania w chłodniach?/ i z wielkim "przebiciem" sprzedać do nadmorskich barów.A nie śmierdziały no to świeże
      W Krakowie sw braciszkowie Benedyktyni juz dawno wpadli na taki pomysł.Sprzedawali jako swoje i według ich receptury w sklepach całej Polski to co zlecili samym producentom
      Producenci miodu, andrutów, kaszy i fasoli przyznali w rozmowach z kontrolerami, że produkty benedyktyńskie wytwarzane są według takich samych receptur i takimi samymi metodami ("przy użyciu zmechanizowanych linii technologicznych") jak dla innych odbiorców. Producent przetworów rybnych nie chciał udostępnić inspektorom receptur benedyktyńskich, ale urzędnicy ustalili za to, że wykorzystywane do przetworów ryby, które miały pochodzić z Bałtyku, były w rzeczywistości atlantyckie.Tule ze ich "produkty"miały ceny odpowiednio wyższe
      "Wpadli" bo komuś się nie chciało i na swoich etykietach naklejał te "benedyktyńskie"
      Jeśli jesteś zainteresowany tu masz więcej
      http://niniwa22.cba.pl/powolanie_do_biznesu.htm
      Jak rzekłeś
      "Każdy z nas zna szereg przykładów na "racjonalne" postępowanie.

      Usuń
  17. Piotrze !!! Haaa.....wrzuciłeś linka z facebooka (Robert Więckiewicz- Fakt czy błędne myślenie) i uważasz, że Twoja "misja" na blogu została "wypełniona". Tak po prawdzie, to dopiero należało by zacząć DYSKUSJĘ - ZOSTAWIAJĄC DROBNE UTARCZKI NA BOKU ! Jak chcesz PRAWDZIWEJ DYSKUSJI - to napisz coś OD SIEBIE, ale jako głos w dyskusji - jeden z wielu, a nie jako KANON i PRAWDĘ OBJAWIONĄ - nam maluczkim. Lubię czytać różne rozprawy filozoficzne i różnych filozofów, bo to jest wtedy tak, jak gdybyś założył na nos okulary o innym kolorze szkiełek i oglądał świat w innych barwach. Czasami bywa ciekawie, czasami wieje nudą - w sumie warto, bo zdobywasz dystans, do niektórych spraw a dystans jest niezbędny dla oceny rzeczywistości. Jak utkniesz w samym środku kotłowaniny - sam możesz oberwać - "całkiem niechcący". Bywa i tak !
    Chcesz jakiś przykład - proszę bardzo. Całkiem niedawno w EUROPIE (w kilku lub kilkunastu krajach) obchodzono uroczystości 200-lecia urodzin Karola Marksa - twórcy filozofii socjalistycznej lub komunistycznej - jak kto woli. W Polsce niektórzy "potylicy" zakipieli z oburzenia a nawet obrzydzenia - przeważnie ci, którzy nigdy i nic nie czytali z tego co napisał Karol Marks. A napisał sporo - jedne z jego dzieł zasługują na wnikliwe przeczytanie inne nie bardzo - jak to w filozofii. Z jednymi jego tezami można się zgodzić z innymi nie bardzo. Napisano na ten temat tysiące książek i rozpraw naukowych na całym świecie a także w.....Kościele. Krótko mówiąc wsadził Karol Marks długi patyk w ludzkie mrowisko i mocno "dźgnął". Miał tylko pecha - to co sobie wykoncypował oparte było o jego obserwacje w NIEMCZECH i ANGLII i na bazie stosunków społecznych w TYCH państwach, kombinował - co by tu zmienić, aby było lepiej niż było , a bylo paskudnie !!!!! Jego pech polegał na tym, że jego filozofia i teorie ustrojowe socjalizmu trafiły do CARSKIEJ ROSJI - kraju feudalnego i zacofanego społecznie. Tam zaś Lenin i jego ludzie "wykastrowali" socjalizm z demokracji i wymyślili sobie "dyktaturę" proletariatu a potem Stalina.Wyszło to co wyszło....zginęło miliony ludzi, ale Rosja nadal jest Rosją i zajmuje spory kawałek globu ziemskiego.Podobnie jest z niektórymi religiami - aby mogły istnieć, wymordowano miliony ludzi i nadal się morduje. Karol Marks miał też swoje poglądy na temat religii - dlatego bardzo religijni ludzie bardzo nie lubią K.Marksa. Prawda zawsze w oczy kole !!! Spróbuj tu na blogu pisać jakieś "herezje" na temat "ojca dyrektora" - zaraz zadziobią Cie jego "wyznawcy". Samo życie i taka to jest prawda wg ks.Tischnera !!! O PRAWDZIE tez by warto coś skrobnąć, bo ludziska różnie rozumieją ten wyraz a juz Anglicy - to hooooo......hoooooo. Spróbuj z angielskiego przełozyć na polski wyrazy "TRUTH" i "TRUE" - niby to samo, ale cakiem co innego !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. - Piotrze - jak Ci się nie podoba moja "wypocina" na temat filozofii - to wykasuj !!!

      Usuń
    2. Nie mam żadnej misji oprócz antypisowskiego nastawienia.
      Nie napisze nic od siebie w dyskusji bo dyskusji nie lubię.
      Lubisz czytać różne rozprawy filozoficzne i różnych filozofów - czytaj sobie do woli bo ja jestem prostaczek i się na tym nie znam.
      Pisze wyłącznie o tym co mnie uwiera i boli. Po publikacji jest mi lżej tak ja babie ktora sie wypłacze.
      Na sprawy kościoła mnie nie naciagniesz - dla mnie jest to temat żenujący.
      Po anglicku ja także ni chu, chu !.
      Nie wiem czy mi sie wypocina podoba ale na pewno nie na temat.

      Usuń
    3. Sobiepan Sobiepan13 maja 2018 09:45
      A ja tak "bez żadnego trybu" byś wiedział dlaczego i nie żył w nieświadomości"Na okoliczność łagodzącą zaś zapodaje " Ja tez
      "Nie mam żadnej misji oprócz antypisowskiego nastawienia".
      http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,23394039,policja-weszla-na-konferencje-naukowa-nadgorliwosc-lokalnego.html#Z_BoxNewsImg&a=167&c=96

      Usuń
    4. Piotrze !!!! Wielkie dzięki - nie ma to jak krótko i zwięźle. No to sobie pogadaliśmy !!!!

      Usuń
    5. Wiesiek - :-)))) to nie u nas - to w Republice San Escobar. I co to za miejscowość - Pobierowo, skąd się wzięła ta nazwa - Pobierowo ??? Od pobierania - czegoś lub kogoś ???

      Usuń
    6. W epoce wczesny Gierek byłem tam na wczasach z FWP, było pięknie. Słonce,piaszczyste plaże,sosnowe lasy i dziewczyny .Teraz samych Hoteli jest tam 60 A ten co za miejscowość?

      Usuń
  18. Wieśku :-)))) FWP powiadasz !!! A kto tam jeszcze pamięta, co to było FWP - zamierzchłe to czasy. Tak tylko sobie "napomknałem" o tym Pobierowie. Też tam byłem - w moim zakladzie pracy - skierowanie na wczasy FWP w Pobierowie kosztowało wówczas 180 zł od osoby. O ile dobrze pamiętam, to za pełnopłatne skierowanie na wczasy - wykupowane bezpośrednio w biurach FWP, płaciło się 820 zł od osoby. Po tzw. ścisłym sezonie (lipiec-sierpień) o polowe taniej.Często w ten sposób jeździłem we wrześniu do Ustronia Morskiego (DW-FWP "Bałtyk"). Miałem bardzo dogodny dojazd PKP - do Kołobrzegu a stamtąd 15 minut - autobusem PKS. Prawie pusta plaza (po sezonie), ryby, grzyby, tanie owoce - czysta rozpusta !!!! No cóż..... pozostały wspomnienia i zdjęcia !!!! Aha !!!! Pozostalo tez wspomnienie po wspanialej szefowej kuchni w tym domu wypoczynkowym - nikt w Europie nie robił lepszych dorszy w zalewie i "ryby po grecku" - niebo w gębie !!! A kilogram dorsza - "prosto od rybaka" kosztował wówczas 4 zł. A wędzone węgorze - 40 zł za kilogram - można było poszaleć. Był tylko jeden mankament - nigdzie nie było ośmiorniczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. - W Ustroniu Morskim - po każdym sztormie lub większym wietrze - plaża roila się od bursztynów. Uzbierałem tego sporo - niektore mam do dzisiaj - prawdziwe okazy !!!!

      Usuń
  19. Panowie "oblatani po korytarzach szpitalnych i różnorakich przychodni" czyli lewitujący blisko spraw medycznych i ci co lubują sie w listach wszelakich a publicznych" Mam pomysła", który poddaje pod dyskusje
    Jak wiecie MON ogłasza konkurs architektoniczny na ławeczkę niepodległości, na której będzie można odsłuchać ....Niechże będzie z nich jakiś pożytek !!
    Więc
    Czy przy sposobności nie można by było ,aby taka "ławeczka"przeprowadzała badania bezinwazyjne /a medycyna zna takowe/ stanu zdrowia.Np badanie stanu pęcherza,prostaty, czy nawet hemoroidy .lub cos tam coś tam "u pań"
    Darmowe, czyli gratis. Sami powiedzcie jakie to by było odciążenie kolejek. w przychodniach.
    Ja daje na to zgodę, choć jak znam tych z PIS będą niejako przy sposobności sprawdzać "jak daleko suweren ma ich w dupie" i opracowywać na tym "nowa strategię"wyborczą.
    A tak miedzy nami mówiąc, mam ich coraz więcej i głębiej.
    Szczególnie, za to jak postąpili z Wanda Traczyk Stawska, Żołnierzem AK,bo widzę na jej miejscu swoją Matkę, tez nauczycielkę i tez z AK.I tego "widoku" im do końca swoich dni im ,nie zapomnę!!

    OdpowiedzUsuń
  20. No dobrze, ale o co Ci chodzi ????

    OdpowiedzUsuń
  21. Anonimowy15 maja 2018 12:43
    "Niechże będzie z nich jakiś pożytek !!"
    Mówi ci to coś??/

    OdpowiedzUsuń
  22. w.i.e.i.e.k. - nic a nic mi nie "mówi" - bajanie !

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja bym nie szedł tak daleko. Jeżeli jest ograniczony umysłowo - to czy może być samym złem? Ale na trzecie - twierdząco. Czyli - 2 x tak!

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>