sobota, 8 lipca 2017

DOBRY WUJ SAM !!






       Stanom Zjednoczonym należy się z jednej strony wielki szacunek bo wiele analiz historycznych potwierdza, iż bez Wuja Sama nie bylibyśmy w stanie wyleźć z sowieckiego, najweselszego obozu. Niezaprzeczalne zasługi ma Ronald Reagan /zaraz oberwę za sankcje wobec Polski/. Billowi Clintonowi /nic o was bez was/ zawdzięczamy NATO i rozpoczęcie drogi do Unii Europejskiej.

       Z drugiej strony zawsze niepokoiły mnie przemówienia prezydentów USA które charakteryzowały się sporą oryginalnością a czasami nawet brakami w wiedzy o Polsce. Tym razem było inaczej,. Zupełnie inaczej. Prezydent Trump chciał najwidoczniej zdobyć sympatię i serca Polaków ale moim zdaniem znacznie przesłodził chyba, że był to gest w kierunku elektoratu jednej partii. W swoich pochwałach historycznych nie pomylił się chyba ani razu ale nie wspomniał katastrofy smoleńskiej i chrztu Polski.

Przerywnik – anegdota:
Donald Trump – Polska to piękny, zasobny kraj a Polacy cudowni, wielcy i ........ /mniejsza o to/ i kto chciałby z takiego kraju wyjeżdżać a więc po kiego grzybka są wam potrzebne wizy do USA ??



       Melania i Ivanka Trump rzadkiej urody piękne kobiety – wiadomo słowianki. Nie potwierdzam oby którakolwiek popełniła faux pas. To my uważamy, że są miejsca gdzie należy chodzić we włosiennicy, ze łzami w oczach i możliwie na kolanach.

       No i na tym kończą się moje pozytywne odczucia.
Przywitanie na lotnisku nader prymitywne i nie ma co zwalać na amerykanów. Kompania wojska mogła być a i Adrianowi korona by z głowy nie spadła gdyby dotrzymał towarzystwa Donaldowi Trumpowi do hotelu.

       Reszta pobytu to już tylko scenki kabaretowe.
Rankiem dostarczono prezydenta USA pod Pałac Królewski a właściwie do namiotu pierwszej pomocy medycznej na zapleczu zamku. Poprowadzono Go chyba piwnicami, może przez kotłownię na spotkanie z naszym Adriankiem. W sumie wstyd aby prezydent największego mocarstwa nie wkraczał do zamku główna bramą i nic do tego nie ma charakter oficjalny lub nie wizyty. Konferencje prasowa wniosła to, że nic nie wniosła z wyjątkiem durnej wypowiedzi Adriana na temat wolnych mediów. Wg naszego prezydenta skandalem było nieodnotowanie przez prywatne media jego wiekopomnej wizyty w Chorwacji. Ten dzięcioł nie rozumie tego, że wolne media nie muszą donosić o każdej jego wizycie dlatego, że są ........wolne /to rozumowanie chyba za trudne !/.
Pominę hołotę zwiezioną autobusami z uwagą, że nawet w czasach komuny na wizyty Chruszczowa, Breżniewa czy Gorbaczowa ludziska sami szli z samej ciekawości.
/Przywilej psa, że na Pana Boga może sobie poszczekać./




Przerywnik – anegdota:
Znalazłem potwierdzenia prawdziwości zdarzenia i mogę je zrelacjonować.
Obok legendarnego burmistrza NY Rudolpha Williama Louisa Giulianiego III
siedział legendarny przywódca Solidarności Lech Wałęsa. Giulanii kręci się na swoim stołku i kręci. W końcu prosi ochroniarza aby znalazł kogoś kto zna język polski a po jego znalezieniu długo i cierpliwie coś mu tłumaczy. W końcu w końcu ochroniarz podchodzi do Lecha Wałęsy delikatnie i skromnie przekazując wiadomość, że pan Giuliani byłby szczęśliwy mogąc zrobić sobie zdjęcie z Lechem Wałęsą. Wałęsa wybucha śmiechem – wie pan, że o to samo chciałem poprosić tzn. o zdjęcie z panem !!.

 
          Przemówienie Donalda Trumpa słodziutkie i niczego nowego nie wnoszące. Osobiście mam taka przypadłość, że dużo słodyczy powoduje u mnie mdłości a przesadzając mam odruchy wymiotne i wczoraj je miałem.

       Trump co miał do zrobienia w Polsce to zrobił:
1. Podpisano memorandum na dostawę rakiet patriot. Dla elektoratu PIS wyjaśniam, że memorandum to jest cos takiego – Ty będziesz w sklepie sprzedawał a ja ci będę dostarczał towar. Dowcip w tym, że Ty nie masz sklepu a ja nie mam towaru.
2. Zapowiadane dostawy droższego gazu z USA do Świnoportu.
Najtrafniej spuentował sprawę nasz największy przyjaciel czyli Wiktor Orban – Tak, my będziemy kupowali drogi gaz amerykański od Polski jak za płotem mamy tańszy gaz rosyjski. Myślę, że zmienimy przyjaciela na Chorwację tylko niech nikt nie pyta kto zbuduje rurociąg bo i ta miłość się szybko skończy.




MIĘDZYMORZE !?.

Spryciula Trump odbył także w tej sprawie spotkanie z krajami tzw projektu Międzymorza co spotkało się z chłodnawym przyjęciem jeżeli prześledzi się składy i rangi przedstawicieli poszczególnych państw. Donald Trump osiągnął polityczny cel tzn. po pogłaskaniu wszystkich ustawił ich w opozycji do Unii Europejskiej i Rosji. Głos Rosji już się pojawił w postaci propozycji zerwania stosunków dyplomatycznych z Polską jak na razie za próby unicestwienia pomników żołnierzy radzieckich a my jeszcze dokładamy gazem do politycznego pieca.


Refleksja gazowa – wart Pac pałaca a pałac Paca.
Niemcy pogadały z Rosją i w realizacji jest Nordstream 2 który ominie Polskę podobnie jak gazociąg Turecki Potok, który, omijając Ukrainę przez Morze Czarne, ma transportować błękitne paliwo do państw Europy południowej i środkowej.
Czy ktoś nas pytał o zdanie ?.
USA ma nam dostarczać gaz do Świnoujścia.
Czy my pytaliśmy kogoś o zdanie ?.

Jeżeli jeszcze dodać gaz norweski to jawi się nam sprawa wyłącznie polityczna a nie gospodarcza. Nie chodzi o żadną dywersyfikację a tylko aby zażyć „ruskich”.
/Puk – puk , czy ktoś pamięta, że gazoport był budowany pod import gazu z Kataru ?/


Refleksja Unijna.Zintegrowana gospodarka Unii Europejskiej /nawet po brexicie/ jest porównywalna swym potencjałem gospodarczym z gospodarką USA.
Pytanie retoryczne bądź naiwne - Jaki interes mają Amerykanie aby UE była zintegrowana i silna ?. Przykre jest to, że w rozwalaniu UE znajdują sojuszników i traktują ich przedmiotowo.

           Na zawołanie – Wujek Sam przyjechał i przywiózł perkaliki niektórzy szczają po nogach i są gotowi we wszystko uwierzyć a nawet zabulić 30 mld. złotych nie wiadomo za co. Przepraszam, że jeszcze naiwnie zapytam – kogo i czego mają bronić patrioty ?.
Czy Polska ma służyć jako swoisty koń trojański w Europie i niszczyć wszelką konkurencję wobec Wujka Sama ?.



86 komentarzy:

  1. I tak mi się wydaje, że to była pierwsza i ostatnia wizyta Trumpa w Polsce. I jak zwykle obudzimy się z ręką w nocniku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A propos - Trump sobie wynajoł na 16 godz. Polskę a i Niemcy ponieśli mniejsze straty.

      Usuń
  2. Zakładając, że nawet będziemy mieli 30 rakiet, to przy hurraoptymistycznym założeniu 100%-towej skuteczności zniszczyć one mogą 30 obiektów. Z tego, co tu i ówdzie czytałem, bardziej realna wydaje się być skuteczność 10%-owa, zwłaszcza wobec szkolenia wyłącznie na symulatorach (bo w realu za drogo...). Jakiego agresora powstrzyma perspektywa zniszczenia od 3. do 30. obiektów?
    M. Marzyński na SO sugeruje, że przemówienie pisał Trumpowi pisowski ambasador w Waszyngtonie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dyskusyjna skuteczność Patriotów jest chyba wystarczającym powodem, by ten zakup dobrze przemyśleć, choć nie zgadzam się , że nie potrzebujemy podobnego systemu obronnego... Potrzebujemy, ale zdecydowanie bardziej czegoś w rodzaju izraelskiego Arrow-3, który oprócz rakiet dalekiego zasięgu pozwala zestrzeliwać im rakiety Hezbollahu wystrzeliwane zza płota, a nam mógłby zneutralizować zagrożenie z Kaliningradu...
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tetryku i Wachmistrzu - przepraszam, że użyłem nazwy "patriot". Nasza, genialna i amerykańska broń nie wiadomo czy juz jest na deskach kreślarskich. Podejrzewam, że prędzej sie zestarzeje niz zostanie wyprodukowana.
      Wachmistrzu - fakt, że nam by wystarczała "Strzałka" o zasiegu do 150 km bo na pociski balistyczne i patrioty sa bezradne. Nie chce byc sceptyczny ale przy okazji kontraktu /nie daj Bóg/ z Polską beda chcieli ugrać swoje.
      ...................a tak właściwie to pojaka cholere jesteśmy w NATO ?.

      Usuń
    2. W NATO jesteśmy po to aby kupować amerykańską bron i wojować w Afganistanie albo Iraku. Jasne ?

      Usuń
  4. Bardzo dobre podsumowanie "wiekopomnej" wizytki rozczochranego.Był przyjmowany jak najlepszy wujaszek,a tymczasem on przyjechał poprawić sobie notowania.Teraz z bliska można było zobaczyć jaki komiwojażer do nas zawitał i co tak na prawdę nam sprzedał.Jakoś na razie cicho ze strony prezesa,może coś bąknie na miesięcznicy,ale chyba ma absmak,bo wujek Sam nic nie wspomniał o nim.Na nic wysiłek dyrygenta Jojo,Tramp przyjął hołdy udając,że nie wie komu je zawdzięcza.Ta wizytka nieźle nas kosztowała w zamian w zasadzie nic nie dając pozytywnego.Jeszcze jedna refleksja,kto tak na prawdę był gospodarzem,my czy Amerykanie?
    Pozdrawiam,kocica,MK

    OdpowiedzUsuń
  5. Niemcy teraz mają niezła zadymę. A i tak interesy z Rosją idą w najlepsze..Z Trampkiem chyba nie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Sobiepan vel Sobiepanek9 lipca 2017 12:31

    Piotrze !!! Napisałeś dobry felieton pt. "Dobry Wuj Sam" - tak trzymaj (lub: "tak trzimej"). Jest w nim kilka wątków, nad którymi warto po dyskutować - co zresztą już się dzieje. Pierwszy "wątek" podsunąłeś sam - pisząc : ..."Niezaprzeczalne zasługi ma Ronald Reagan....", który Twoim zdaniem pomógł nam wyleźć z sowieckiego, najweselszego obozu. Otóż Piotrze - sprawa nie jest taka prosta, jak się wydaje. To było wszystko trochę inaczej niż piszesz a nawet mocno inaczej. Nie da się zaprzeczyć, że w "zimnej wojnie" jaka w owych latach toczyła się pomiędzy USA i ZSRR - Ronald Reagan okazał się lepszym "pokerzystą" od Breżniewa lub Gorbaczowa. Grał w tylu filmach kowbojskich, to pewne nawyki mu pozostały - był lepszym aktorem od swych kontrpartnerów "po Ruskiej stronie". Umiejętnie zablefował "Gwiezdnymi wojnami" a "Ruscy" dali się wpuścić w maliny lub pokrzywy - jak kto woli. Jest to niewątpliwie powód do tego aby Amerykanie z USA czuli się dumni, że mieli lepszego gracza. A Polska -Piotrze - Polska była tylko jedna z kart w tej grze. Musiał byś więcej poczytać o "historii" powstawania "Solidarności", wyboru pierwszego polskiego papieża i takich tam "różnistych" wydarzeń z tamtych lat. No i prozaiczna prawda - kto za to płacił, bo płacił i to dużo. U nas ukazało się trochę książek z"historii faktów" a na tzw. "zachodzie" - całkiem sporo. Bez pieniędzy Piotrze, nie da się zrobić żadnej rewolucji. Poczytaj sobie ile "pieniądzów" miał niejaki Lenin, kiedy wracał z emigracji, aby w Rosji "zrobić rewolucję" i..... kto mu je dał.Amerykanie mają w tym trochę większą wprawę, niż "Ruscy", bo finansowali prawie wszystkie "rewolucje" w bananowych republikach Południowej Ameryki i ździebko dalej. Nadto maja do tego większą kasę niż "Ruscy". Zresztą....- co Ci będę o tym pisał - sam wiesz jak to jest. Z Twoich niektórych tekstów "na temat" wyraźnie widać, że wiesz jak się robi w świecie politykę i "starego wróbla" nikt na plewy nie nabierze. Różnimy się miedzy sobą tym, ze Ty wolisz walnąć młotkiem miedzy oczy, ja zaś wole być bardziej "prześmiewny", bo "prześmiwność" jest równie destrukcyjna, jak rakiety "patryjot" - czy jak je tam nazywają ! Wracając do nieszczęsnego Reagana - owszem dla Amerykanów był to "wielki prezydent" a my mieliśmy w wyniku jego polityki "musztardę i ocet". Ale podobno "w politikie sentimentow niet" - jak mawiał "wujaszek Joe" - a maksyma ta nadal jest aktualna - co tez widać w Hamburgu. Pozdrówko !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba przestrzeliłeś !!!.
      Nikt a w tym Ty i ja nie dowiemy sie kto i co finansował ale twierdzic, że my dzięki Reaganowi mielismy na półkach ocet i musztardę ???????. Napisz p[rostym tekstem, że Polska była mocarstwem a ludzie zyli szczęsliwie i dostatnio dopóki to chamidło z Hameryki nie wprowadziło sankcji.
      Prawa bloga oraz felietonowego pisania wymagaja skrótów w także skrótów myslowych - przestrzeliłeś.
      Uważasz, że światem rządzi szmal ?. Masz w dużej części racje ale nie do końca a jakie sa proporcje tego sie nie dowiemy a ja sie nie dam wpuścić w maliny lub pokrzywy.
      Pozdrówka

      Usuń
    2. :-))))))) Piotrze....a jednak ! To byłby cud prawdziwy, gdybyś Ty kiedykolwiek i w czymkolwiek zgodził się ze mną. Tedy powiem Ci tak - te dwa miliony Polaków (lub więcej), którzy wyjechali z Polski za praca - kiedyś miało pracę w Polsce - od 1945 roku bezrobocia w Polsce nie było. Nigdzie nie napisałem, ze Polska była mocarstwem, ale była krajem uznawanym przez wszystkie kraje świata. Chleba po śmietnikach nikt tu nie szukał. Ale dajmy temu spokój, bo Ty mnie nie przekonasz a ja Ciebie i niech tak zostanie !!!

      Usuń
    3. P.S. nigdy też nie miałem zamiaru wpuszczać Ciebie w maliny - po co - sam włazisz.

      Usuń
    4. Łooooo matusiu - odstaw tą butelczynę !!!!!.
      Nie biore powaznie Twoich argumentów - nie wierzę, że mozna miec takie poglądy /no może z wyjątkiem Adaska !/.

      Usuń
    5. O.... to jest to....spotkało się dwóch, którzy wszystko wiedza lepiej :-))))) Powodzenia panowie !!!!!

      Usuń
    6. Dobrej nocy Piotrze !!! Myślę, że lepiej będzie, abym nie pisał komentarzy pod Twoimi felietonami. Ty w dyskusji nie masz absolutnie żadnych argumentów a wtedy sięgasz do prymitywnych obelg - jak z ta "butelczyną". Dałeś "popis wysokiej kultury" - gdzie mnie maluczkiemu do Ciebie !!!

      Usuń
    7. Masz racje bo mnie tez krew zalewa jak ktoś pieprzy pod moimi felietonami o braku bezrobocia w PRL-u, grzebania po śmietnikach, wszyscy mieli mieszkania itd. Bo to jest prymitywna obelga dla mojej inteligencji /o ktorej możesz sie nader krytycznie wypowiedziec/.
      Mimo wszystko sie cieszę, że nie jestesmy kółkiem wzajemnej adoracji.
      Dobranoc.

      Usuń
    8. Francja - elegancja. Aleś się popisał Piotrze.

      Usuń
    9. Piotr - daj sobie na wstrzymanie. Czytałem na tym blogu komentarze Wieśka i Sobiepana, bo pisali ciekawie. Ty im nie dorównujesz, dlatego cię tak to wkurzało. W końcu jesteś tylko emerytowanym wojskowym w stopniu starszego sierżanta - to co się tak sadzisz ? Jestem w Opolu co tydzień, bo moja firma pracuje przy budowie Elektrowni Opole. Wpadnę kiedyś do ciebie i powiem ci coś, czego nie chcę tu pisać na blogu - adres i nazwisko znam z internetu. Wstydź się !

      Usuń
    10. Leszek Kowalikowski - ale masz "wspólnika" na blogu ! Gratulacje czy kondolencje !!!

      Usuń
    11. Już sie wstydzę - Idę do Canossy !.

      Usuń
    12. Jacku - zaniepokoił mnie Twój ton. Był juz ktoś kto mówił - wiemy co robicie i wiemy gdzie mieszkacie..... oj tam, oj tam - chyba źle kojarzę.

      Usuń
    13. Piotr - wyluzuj !!! Ani mnie ziębisz ani grzejesz. Chciałbym ci tylko powiedzieć osobiście co to jest chamstwo. Ale nie upieram się, po tobie i tak to splynie jak woda po dachu. I na tym to polega !

      Usuń
    14. Sorry JAcek, nie lubię głąbów, młody jesteś, może jeszcze zmądrzejesz, szczerze ci tego życzę!

      Usuń
    15. Szanowni Panowie - proponuję aby dać sobie spokój z dalszą "dyskusją" na temat mojego komentowania oraz stanowiska Piotra w tej sprawie. Dziura w niebie się od tego nie zrobi - więc po co ? Piotr - jako wspólnik Leszka - ma prawo wykasować, to co mu się nie podoba w komentarzach na temat jego "felietonów" a ja nie muszę przecież ich komentować. I tyle ! Jak Leszek wyrazi takie samo życzenie w stosunku do felietonów pisanych przez Niego - historia się powtórzy. Czasami komentuję też na innych blogach, chociaż niezbyt często, bo to kradnie dużo czasu, aby coś sensownego napisać. Jak ktoś ma ochotę - tam możemy się spotkać.Dziękuję za zainteresowanie i wymianę pogladów.

      Usuń
    16. Piotr - młody głąb, to jeszcze ujdzie, ale stary głąb to katastrofa !!!!

      Usuń
    17. Brawo JAcek !

      Usuń
    18. znaczy się JAcek jesteś starym głąbem?! no to już nic nie pomoże!

      Usuń
    19. Piotr - nie pisz sam do siebie !

      Usuń
    20. mylisz się! to piszę Ja! sądzisz, że twoja głupota nikomu oprócz Autora nie przeszkadza?!

      Usuń
    21. Nigdy ani na tym blogu czy innym nie pisze i nie będe pisał anonimowo.
      Prawdę mówiąc pogubiłem sie juz w tej logice wpisów.

      Usuń
    22. JAcek, coś ci wytłumaczę: mądrzy żydzi już dawno doszli do wniosku, że w życiu to: myśleć, mówić, działać. Ale samo mówienie (pisanie), gdy nie pomaga w myśleniu lub działaniu to jest zbędne. I pytanie jest proste: czy to co piszesz pomaga ci w myśleniu lub działaniu? mnie się wydaje, że raczej nie! po prostu bredzisz bez sensu! ucz się chłopie!

      Usuń
    23. ...A Piotra szanuję za to, że próbuje na własny rozum (i pamięć) dojść do jakichś wniosków lepszych lub gorszych co do polityczne teraz i później ... mimo,że mi już groził zablokowaniem (no nie byłoby to takie proste!)

      Usuń
    24. Anonimowy - tere-fere kuku ! Jak się nie ma argumentów to się pisze, ze ktoś jest głupi. I tak często robi Piotr i różne "anonimy". Ja się ująłem za Sobiepanem, bo Piotr czepia się gościa od dawna a mnie się jego pisanie podoba i nic nikomu do tego. Nie jestem też smarkaczem - bo tak się Piotrowi ubzdurało - mam 41 lat i swoje o życiu wiem, nie musi mi podpowiadać Piotr lub jakiś "anonimowy". W każdym bądź razie nie podoba mi się, ze tak łatwo szufladkujecie ludzi - kto myśli inaczej niż wy - ten jest wrogiem (waszym). G..... prawda i to jest cała prawda panowie "stratedzy polityczni".

      Usuń
    25. JAcek - dokładnie tak samo myślę. Piotrowi się wydaje, że wszystkie rozumy pozjadał a kto myśli inaczej jest dla niego głąbem". Dokładnie jak prezes Kaczyński, bo w zasadzie on myśli o Polakach tak samo - ludzie lepszego sortu i reszta.

      Usuń
    26. Do komentujących wyżej mam pytanko: Skoro w PRL rzekomo było bezrobocie, to dlaczego w 1984 r. wprowadzono "przymus pracy"?
      Pozdrawiam.

      PS. Pisząc o PRL warto uściślić o jakie okresy chodzi.

      Usuń
    27. Andrzej Rawicz ! To proste - ekipy rządzące Polską od 1990 roku jakoś musiały uzasadnić swoje istnienie. Stąd usilne próby wymazania z historii Polski okresu lat 1945 - 1990 i plucia do własnego talerza. Polska tych lat była taka, jaka nam "urządziły" mocarstwa światowe koalicji antyhitlerowskiej - USA, Wielka Brytania i ZSRR. I nie było takiej siły, która mogła by to zmienić. Mrzonki i bujdy o "żołnierzach wyklętych" są tylko bujdami i nowymi mitami. To była zwykła bandyterka pod pretekstem "walczenia" o wolną Polskę. Jakieś tam bandy, nie były żadnym przeciwnikiem, które mogły się przeciwstawić ZSRR, to są mity obecnie szerzone przez IPN i PiS.Co by tam nie mowić o PRL-u to te rządy zmieniły gruntownie Polskę i polska gospodarkę - Polska przestała być "analfabetą" Europy. Reszta to sikanie po ścianie i propaganda PiS.

      Usuń
    28. Andrzej Rawicz - długo sie zastanawiałem czy skomentowac Twoje pytanie. Znam Twoje poglądy i komentarze z innych blogów i na "historie" z Toba nie pójde bo polegnę a zadane pytanie traktuje jako retoryczne. Odpowiedź znasz. Okres PRl-u był rózny i w tym okresie np. moja matka była wysoko /miała tzw. małą maturę/ później była była seryjnie wyrzucana z pracy jako nieprawomyślna ślązaczka aby z trudem odbudowac swoje /i moje zycie/ w latach 65-70 ub.w. Bezrobocia nie było poza bikiniarzami i śmierdzirobótkami. Rozpoczelismy sukcesywny marsz do bankructwa państwa które ostatecznie poległo w latach 80-90 i nawet Wielkie Brat nie pomógł..........przepraszam ale juz wewnętrznie czuję adrenaline i dlatego zakonczę.
      Pozdrawiam

      Usuń
    29. Piotr - i kto tu pisze bzdety ? Byłeś taki "prześladowany", że podjąłeś pracę zawodową w wojsku i stąd doczekałeś się "mundurowej" emerytury.Biedaczysko !!!

      Usuń
    30. Gdańska Duda też służyła w ludowym wojsku jako komandos a teraz jest szefem "solidarności". Sami opozycjoniści - pewnie swoim generałom sikali do kawy.

      Usuń
    31. JAcku - warto miec do Ciebie cierpliwość i hurtem odpisać.
      1. Nie byłem starszym sierżantem a tylko sierżantem,
      2. Nie mam emerytury wojskowej /za krótki staż/
      3. Nie napisałem "jaki byłem prześladowany".
      Pytanie na koniec - Cytat z Twojego komentarza - Wpadnę kiedyś do ciebie i powiem ci coś, czego nie chcę tu pisać na blogu - adres i nazwisko znam z internetu.
      Jak wiesz gdzie mieszkam i masz ochote mnie odwiedzić to czy przyjdziesz z kijem bejsbolowym ?.

      Usuń
    32. Piotr - z kijem bejsbolowym nie przyjdę, ale z konewką zimnej wody.

      Usuń
    33. No...sierżant to też fucha. U mnie w "woju" sierżant był szefem kompanii, podlegały mu kompanijne magazyny i pralnia. To był "bóg i car".

      Usuń
    34. @Piotr Opolski
      Piotrze, dzięki za uznanie moich kwalifikacji z zakresu historii, chociaż są one na wyrost. Ja nie przytaczam historii tylko konkretne zapisy prawne funkcjonujące w tamtych latach.
      Okresy PRL były różne, ale i my obywatele PRL także byliśmy różni, chociaż - pomijając przynależność partyjną - równi wobec prawa, ekonomii, tradycji, czy nawet wyznania. W operze, czy na plaży w Bułgarii obok siebie mógł siedzieć i robol od kopania dołów, i ważny dyrektor. Na wódę szedł ksiądz z komuchem i Żyd z prawicowcem. Mało tego, pod koniec epoki Gierka to robol w stoczni, czy elektryk wysokościowy, zarabiał nieraz więcej niż dyrektor i jeździł lepszym autem. Prawdę pisze Jerzy S., że w PRL kto potrafił zarabiać i oszczędzać to miał to o czym marzył. Przecież nawet teraz zwykły palacz w ciągu 20 lat przepuszcza z dymem niezły samochód a nawet i mieszkanie, o innych używkach, gdzie idą całe wypłaty nie wspomnę.
      W PRL władza nie odgradzała się od "ludu pracującego miast i wsi" żelazobetonem i policją, ale rozmawiała. Dzisiejsza władza boi się rozmów i w sejmie i na ulicy. I o tym warto rozmawiać, bo kłótnie nt. jaki był PRL nie mają sensu, każdy przecież widzi swój obraz ze swojego punktu widzenia, a syty głodnego (i na odwrót ;) :-D ) i tak nie zrozumie.

      Usuń
    35. Jerzy Rawicz - to prawda - ludzie dawniej odnosili się do siebie przyjaźnie i z większa sympatią. "Jaśniepaństwo" ze słomą w łapciach wróciło po 1990 roku, bo niektórym durniom wydawało się, ze można przywrócić Polskę sprzed 1939 roku i ówczesne zwyczaje oraz obyczaje. Czysta schizofrenia ! A już najbardziej mnie wkurza, jak teraz wszyscy "walczyli z komuną" - co jest taka prawdą, jak to, że Kaczyńscy założyli "Solidarność". Było, jak było, ale jedno jest pewne. Polska 30 lat po II wojnie swiatowej zyskała więcej niż obecnie po 27 latach tzw.transformacji ustrojowe. Należy przy tym mieć na uwadze - jaka była Polska w 1945 roku i jaka była Polska w 1990 roku. Kto tego nie widzi, niech się lepiej polityką nie zajmuje. I na koniec - Kaczyński w ostatnią "miesięcznicę" popełnił swój życiowy błąd - odgradzając się od ludzi "stalowym murem" i setkami policjantów. To juz jego definitywny koniec. Każdy watażka tak kończy.

      Usuń
    36. Jerzy S. - pełna zgoda co do tego "stalowego muru" - to koniec "kaczyzmu" w Polsce. A jak komuś nerwy popuszczą, to ten mur wywrócą i ludzie zaczną się waliĆ po gębach I ZACZNIE SIĘ "KRYTERIUM ULICZNE".

      Usuń
    37. Jerzy S - przepraszam, że się przy......glądam ale "Polska 30 lat po II wojnie światowej" to chyba oczywista oczywistość, że się pomyliłeś. Potwierdzam, że po II wojnie światowej zwalczono analfabetyzm, sukces elektryfikacji i industrializacji, powszechne szkolnictwo i służba zdrowia to sukcesy PRL. Prawda jest także to, że te sukcesy były okupione takimi kosztami które rozłożyły najlepszy ustrój na świecie na łopatki.

      "Jaśniepaństwo" ze słomą w łapciach wróciło po 1990 roku, Polska II wojnie swiatowej zyskała więcej niż obecnie po 27 latach tzw.transformacji ustrojowej.
      Tu zgaszam zdanie odrębne - to jest Twoja opinia. Każdy czas ma swoich bohaterów i czasy nie sa porównywalne, to naduzycie.

      Usuń
    38. Piotr Opolski ! Masz prawo mieć swoje własne zdanie na każdy temat i ja tego nie nazwę nadużyciem - to Twoja sprawa. Ja mam dokładnie takie samo prawo - to moja sprawa. Czy Ty to rozumiesz ??? Jeżeli rozumiesz, to weź na wstrzymanie i nie pouczaj. Na tym polega demokracja.

      Usuń
  7. Piotrze, na końcu swej notki zadałeś pytanie:

    "Przepraszam, że jeszcze naiwnie zapytam – kogo i czego mają bronić patrioty?"

    Słuchając pisowskich komentarzy dowiedziałem się, że chodzi tu o "wartości".
    Jakie "wartości"? Co to w ogóle są te "wartości"?
    W pisowskim wydaniu "wartości" to parawan, za którym można czynić każdą podłość.
    Na przykład podczas debaty nad odwołaniem Błaszczaka, Broszka powiedziała między innymi:

    "Poza obowiązkową składką na tzw. instrument turecki, Polska dobrowolnie zaangażowała się w pomoc Syrii w kwocie ponad 50 milionów złotych. Te środki zostały przeznaczone przede wszystkim na leczenie poszkodowanych, w tym również dzieci. (....) już uruchomiliśmy projekty, które mają za zadanie wyposażenie szpitali tam na miejscu, zakup protez dla dzieci, a w tej chwili zaangażowaliśmy się w program, który ma na celu odbudowę mieszkań dla rodzin syryjskich."

    Jeżeli zestawimy tą wypowiedź z jej poprzednimi, że żadnego imigranta nie wpuścimy do Polski, to wyłania się taki tok rozumowania:

    Po co wpuszczać dzieci do Polski? Będziemy im pomagać na miejscu. Co z tego, że jakiemuś dziecku granat urwie rękę czy nogę. Zakupimy dla nich tyle protez ile trzeba!
    Po co wpuszczać matki z dziećmi do Polski? Nawet jak bomba zburzyła im dom - odbudujemy go! Za każdym razem!
    Ale nie wpuścimy nikogo. Nie będziemy zapobiegać tragediom. Będziemy pomagać im tam, na miejscu - tam gdzie trwa straszna wojna.


    I według pisu to są te wartości, za które Trampek ich chwalił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe - odpowiedź i sensowna i logiczna !!!.

      Usuń
    2. I dlatego też nie poruszono sprawy wiz, bo Trump też uważa, ze należy pomagać na miejscu. W taki sam sposób i z taką sama wiarygodnością. ;)

      Usuń
    3. wydaje się, że nie jesteście na bieżąco: 500.000 już wróciło do syrii!

      Usuń
  8. A po cholerę nam te wizy.... Jacy to Polacy garną sie do bewizowego ruchu do Ameryki ,gdzie większa część społeczeństwa to kolorowi, czarni ,żółci,czerwoni i w kropeczki. Gdzie każdy lata z giwerą i nie wiadomo kiedy gdzie jaka kula Cię trafi. SKoro na oczach całego świata potrafili ustrzelić swojego prezydenta jednego to niby dlaczego nie nastęnego:))
    Każdy prezydent przylatuję do Polski się wysikać a my jako naród uprawiamy dupowwłażenie nie patrząc na własne korzyści a na korzysći jaśnie nas nawiedzającego.
    Trump w/ g mnie traktuje świat i AMerykę jak swoje własne przędsiębiorstwo. Tyle co o nim wiem kilka razy w życiu splajtował...
    Tyle co do wiz..
    I jeszcze mnie tu w komentarzach strasznie zdenerwował wątek o tym, że każdy niegdyś miał pracę, że jak to pięknie niegdyś było.
    Rosłąm i wycchowywałam się w tamtej Polsce. I wiem jak było z mieszkaniami , telefonami ( osobiście na mój telefon czekałam 7 lat). Że był standard - na jedną osobę 7 m2, że ludzie czekali na te mieszkania po dziesięć lat, że nie mogłeś sobie zwyczajnie kupić, że gdy nie miałeś /aś meldunku w danym mieście , pomimo ,że miałeś pracę to mieszkania za cholerę nie dostał człek. I tylko rodziny, i to duże .W mieszkaniach 40 m2 żyły rodzice, dzieci ,wnuki- całe pokolenia czekały na mieszkania. Każdy miał pracę - oczywiście - i w tej pracy na osiem godzin min. 4 udawał ,że pracuje. Że wszystko trzeba było wykombinować, zdobyć ,ukraść albo zapłacić łapówkę... Było zwyczajnie ukryte bezrobocie . Nie pamięam czasów w Polsce, gdzie poszłam do sklepu i ot tak kupiłam sobie mięso na rosół np. Zawsze ,ale to zawsze w mięsnym były kolejki ..
    Dawno ,jeszcze przed "Solidarnośćią"
    Już nie wspomne o wyczajnym okradaniu zakładów- od kopalń po mięsne albowiem ludzie zwyczajnie nie mogli inaczej....to była taka norma życia społecznego , że do dzisiaj pokutuje - jak nie zakombinujesz to nie masz . Co widać u naszych polityków jak na dłoni - bo oni się również wychowywali w tamtym systemie.. Może mnie znowu poniosło nie na temat notki ale Jurek O jak zawsze mi adrenalinkę podnosi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rozumiem te ciągłe lamenty nad zmarnowanym życiem za PRL. Ale cóż mieliśmy w zamian? A wyobraźmy sobie gdzie bylibyśmy gdyby nie II wojna, gdy i wtedy jak i teraz byliśmy zadupiem Europy. A ile lat czekało się na mieszkanie (pomijam czworaki), telefon, prąd itd. przed wojną? A i roboty świetnej pewnie było bez liku i tyleż samo dostępnych mięsnych. I komuchy rozpierdzieliły ten eden. Takie nieszczęście nas spotkało. No popatrz pani.

      Usuń
    2. Jurek O. To nie sa lamenty nad zmarnowanym życiem. takiego ja nie mam - ja swojego nie zmarnowałam. To o czym piszę to są warunki jakie wtedy były. I już .Bo właśnie takie były. Nie mam zamiaru gloryfikować ani potępiać w czambuł czasów PRL. Były wady - te o których pisałam powyżej ale były i zalety. Zalety zostały wytrzebione wraz z wadami . Rzekłabym ,że wady się z lekka nasiły. Powidziałabym ,że nawet brdziej niż z lekka...

      Usuń
    3. To po jaką cholerę zaczepiłaś mnie w komentarzu, gdy ja żartowałem o czymś innym? A te płacze i zgoda na "czarną dziurę" w naszej historii, to co oznaczają jak nie lament i zal straconych wtedy lat. Ja nie straciłem. Żyłem, byłem, bawiłem się, kochałem i nikt do mnie nie strzelał. Musiałem sobie radzić jak i teraz. Ztym, ze teraz pewności żadnej nie ma, że się uda i powiedzie. Wystarczy jedna nocna zmiana w Sejmie i wszystko w pizdu. Ot dzisiejszy raj.

      Usuń
  9. Renatko - i kuźwa nie płacili za komuny 500+ a ludzie się mnożyli jak króliki. Dziwne co ??? Przy takiej biedzie - jak piszesz ????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He..he... dzisiaj możesz czekać na mieszkanie całe życie i się nie doczekasz !!!

      Usuń
  10. Anonim - bo nie było antykoncepcji ... no i popatrz - mnożyli się jak króliki niby chociaż mogli aborcję uskuteczniać. Prawnie , jawnie . Mieli za to rodzinne marne bo marne ale mieli ,przedszkola i szkoły i żlobki ... A i nie mieli religii w szkołach za to znakomitych nauczycieli od wszelkich wiadomości.. Historii też..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renatko - była i "antykoncepcja - gumki firmy "Apis" i globulki "ZET" oraz "sprężynki". Kto chciał ten używał. Gumki sprzedawano w kioskach "Ruchu". Były też środki antykoncepcyjne z importu w aptekach państwowych.

      Usuń
    2. Prawda - były, sam używałem !!! I był "kalendarzyk" Ogino-Knausa.

      Usuń
    3. Z powodu tego kalendarzyka to ja mam córkę. Bo wielu młodych ludzi wtedy twierdziło ( mężczyzn),że używanie gumki to jak lizanie czekolady przez szybę :)) Te spirali i jeszcze inne sprawy to dopiero było pożniej troszkę. A i tak taka spiralka kosztoała 5 dolców - trzeba było iśc do pewexu kupić od cinkciarza dolce i podziemną drogą szwedzką spiralkę np... A globulki zet były i na tym się sprawa kończyła i nie pieprz mi tu o jakis tam kalendrzykach bo pękne ze śmiechu

      Usuń
  11. Anonim - możesz sobie kupić ...niby dlaczego nie???Wtedy nie było tej możliwości ,żeby kupić.... Musiałes nieraz całe życie czekać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, ze można kupić mieszkanie (raczej wydzierżawić dla większości), przecież dobra robota jest zagwarantowana na lata, a w zasadzie to leży na ulicy. Za "komuny" też można było kupić. W Pewexie. Szanse podobne do dzisiejszych. ;)

      Usuń
    2. Renato - piszesz nieprawdę. Kto mial pieniądze, mół sobie kupić mieszkanie bez zbytniego czekania, zajmowała się tym "Locum" - takie specjalne biuro sprzedaży nieruchomości. Kto nie mial pieniędzy - brał kredyt mieszkaniowy w PKO z oprocentowaniem w granicach 3-6%. Można tez było budować się indywidualnie. Typowy domek jednorodzinny wybudowany z cegly albo tzw.siporexu (gazobetonu) o powierzchni 120 metrów kwadratowych i działce budowlanej 400 metrów z płaskim dachem krytym papą, kosztował na przełomie lat 1960/70 okolo 220-230 tysięcy złotych. Mój szwagier taki domek wybudował w prtzeciągu 2 lat. Na budowie pomagała cala rodzina. Takich domków jednorodzinnych powstało w Polsce dziesiątki tysięcy i stoją do dzisiaj - wystarczy się rozejrzeć.Trudno było o materiały budowlane, bo budowała się cala Polska i budowali się na wsi. I niech Ci nikt nie pier....dzieli, że bylo inaczej, bo to nieprawda.Nie miał nic tylko ten, komu się nic nie chciało robić. Tak jest i dzisiaj - leni nie brakuje i żyją z socjalu i kradzieży złomu. Polska - po wojnie, była najbardziej zniszczonym krajem w Tej części Europy i trudno sobie wyobrazić, że ludzie tu żyli w luksusach. Kto tak myśli, jest po prostu głupi.W Gdańsku tez nikt nie chciał zmiany ustroju, tylko "socjalizmu z ludzka twarzą" - przeczytaj sobie 21 postulatów. To kościół i "politycy styropianowi" dokonali zmiany ustroju, bo teraz żyją jak paczek w maśle.Nie trzeba ludziom robić wodę z mózgu.

      Usuń
  12. Sorry Piotrze - znowu z tego Trumpa zeszło na zupełnie inny temat..

    OdpowiedzUsuń
  13. Piotrze, zauważ jednak, że to Trump przyjechał do Polski, więc teraz piłka jest po naszej stronie i tylko od pis-u zależy jak to rozegra, czy da się nabrać na ładne słówka, czy może jednak zagra inaczej (lepiej?!).

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaczepiłam bo czasem piszesz rzeczy jakieś nie z tej ziemi. Podejrzewam , że masz tyle lat co ja i wychowywałeś się w tej samej rzeczywistości ale chęć udowodnienia swoich racji jest przekręcanie tamtej rzeczywistości. Albo po prostu bardzo młody i o tamtej rzeczywistości masz tyle wiedzy co oficjalne komunikatory powiedzą.
    W Pewexie mieszkanie ???? No ty chory chyba jesteś. Dolary na kupno domku na wsi se mogłeś kupic u cinkciarza.. No i na wręczenie łapówki odpowiedniemu czynnikowi.. Ech..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są dane z Wikipedii. Ani jedno słowo nie pochodzi ode mnie.

      "Gospodarka mieszkaniowa w PRL – liczba budowanych mieszkań w okresie Polski Ludowej była większa niż współcześnie, a obecnie około 50% Polaków mieszka w mieszkaniach zbudowanych w okresie PRL[1]."

      "Polska w granicach poczdamskich straciła w wyniku II wojny światowej 2 miliony mieszkań. Było to efektem działań wojennych, migracji i przesiedlenia ludności. W grudniu 1945 władze wprowadziły przymusową gospodarkę lokalami (powyżej 5 izb)."

      "W 1974 roku powstało Biuro Handlu Zagranicznego „Lokum”. Jego zadaniem była sprzedaż mieszkań na wolnym rynku. Forma ta skierowana była głównie do obcokrajowców, choć i Polacy posiadający odpowiednie sumy pieniędzy (a zwłaszcza dewiz) mogli szybko je kupić poza kolejnością."

      "Dekada lat 70. przyniosła budowę największej liczby mieszkań w Polsce. W latach 1971-1980 zbudowano 2,6 miliona nowych mieszkań, co dało miejsce do zamieszkania 10 mln osób. Rekordowym rokiem był 1978, kiedy oddano do użytku 284 tysiące lokali[7]."

      "Docelowo, do roku 1990 każda rodzina miała mieć zapewnione mieszkanie, na które czas oczekiwania, który w 1980 wynosił 6 lat, miał się skrócić do 4 lat w 1990. W kolejnej dekadzie (1980-1990) planowano wybudować następne 3-3,5 mln mieszkań, przekraczając znacznie granicę 300 tys. mieszkań budowanych rocznie. Tak więc liczba mieszkań w stosunku do roku 1970 zostałaby w Polsce niemal podwojona, dokładnie stanowiłoby to 85% mieszkań więcej niż w roku objęcia przez Edwarda Gierka władzy[7]."
      Mieszkania w PRL

      Usuń
  15. no i przy okazji, przeczytałem sobie na SO parę tekstów (już zablokowali moje komenty!), i dobrze zrozumiałem dlaczego nie wolno ich dopuścić do rządzenia: im wystarczy robienie polityki, rozwiązywanie problemów to nie ich działka, nie ma żadnego obiektywizmu w tym kierunku.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze - to wikipedia ale realia były takie jakie były. Budowano te mieszkania ,bardzo dobrze - w większości spółdzielcze ,gdzie dziecku się już zakładało ksiązeczkę spółdzielcza i zbierało pieniądze na wykup tego mieszkania spółdzielczego. Kwaterunkowych nie budowano wcale.
    Były też wielkie zakłady ,które budowały mieszkania dla swoich prcowniko na które to mieszkanie też czekało się latami ,i rózne przekręty i znajomości i inne sprawy trzeba było mieć bby mieszkanie dostać...Pomimo odłożonej gotówki .. Poza tym - przez tyle lat, jednak chyba obojętnie w jakim ustroju ludzie muszą gdzieś mieszkac i z czego mieć żyć..
    Ja też żyłam ,bawiłam się i było mi dobrze.
    Prawie dobrze - bo umiałam żyć w tych warunkach w jakich mi przyszło żyć. Gorzej było w czasach transformacji .. Wszystkiego trzeba było się uczyć od nowa bo realia się zmieniały. Masę ludzi nie zdołałó się przystosować do nowych warunków, a postawa życzeniowa została jakby zakorzeniona...
    Co widać w naszej polityce obecnej i wśród żelaznego elektoratu PISu.
    Państwo ma dać i już.
    Co do Trumpa - śmieszy mnie te wszystkie analizy ,wypowiadanie się różnych ekspertów jaki to "sukces" że Trump nas odwiedził.
    Ja bym się zapytała ile stracimy na tej wizycie..

    Co do Trumpa - pół świata się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renata - Jurek ma rację, tylu mieszkań, ile po wojnie wybudowano w Polsce (PRL-u) nie wybudowano nigdy przedtem ani obecnie. Jak nie masz w tym rozeznania - lepiej nie pisz. Ja czekałem na moje mieszkanie typu M-4 (49 metrów kwadratowych) 4,5 roku i nikomu nie musiałem o to mieszkanie padać do kolan. Kredyt mieszkaniowy PKO z oprocentowaniem 3% spłaciłem już dawno i mam prawo własności do mojego mieszkania. Wychowałem w nim 2 dzieci, które ukończyły studia politechniczne i w 1987 roku tez się doczekały własnych mieszkań. Wybudowałem tez sobie garaż - 12 tys. zł. Nie są to Twoje "holenderskie luksusy", ale żyło mi się w miarę dobrze, mimo, że nie należałem do żadnej partii lub innej organizacji. Milicja mnie nie pałowała i Bezpieka mnie nie prześladowała, bo się nie mieszałem do polityki. I jestem katolikiem - chodziłem i chodzę do kościola i powiem Ci jedno - takiej pogardy ludzi jak jest teraz nigdy w Polsce nie było.Najgorzej jak polityczni kaftaniarze rzną wielkie paniska a słoma im z łapci wyłazi. Piotr tez rżnie wielkiego "mundralę" a innych od głombów wyzywa. Panisko psiakrew a jak pisze te swoje "felietony" to od błędów az się roi. Nie pamięta wól, jak cielęciem był.

      Usuń
    2. Jerzy - fajnie, że jesteś jednym z następnych który wie i innych może wdeptać.

      Usuń
    3. Sporo tych, którzy nie umieli się dostosować, wyjechało do normalnego świata i teraz jest im łatwo dawać rady innym. Wiki możesz poprawiać jeżeli się nie zgadzasz. Do dzieła więc.

      Usuń
    4. Piotr - bez takich insynuacji proszę - ja nikogo nie wdeptuję i do niczego nie mieszam. Ty na pewno mieszkasz w lepiance i przymierasz głodem - tak ci tu źle.

      Usuń
  17. JurkuS.
    Piotr paniska nie rżnie. Pisze co myśłi i czasem bardzo dobrze myśłi. Ma żyłkę do felietonów politycznych, przedstawia swoje zdania i jeszcze nie widziałam ,żeby kogoś obraził.
    Wybudowano w Polsce tyle mieszkań a jakże. Sama mieszkałam w takim mieszkaniu 40 m2 .Też w nim wychowałam i wyksztaciłam córkę.
    Co nie znaczy ,że wszyscy mieli tak jak ja albo Ty. Znam rodziny, ktore się włamywały do jakichkolwiek mieszkań bo nie mieli innego wyjścia...
    Znam rodziny ,które nie czekały 4 lata albo jak ja - nie czekałam wxcale ale czekały na nie po piętnaście ,i 10 lat. Mieszkałam na Śląsku gdie mieszkań do dzisiaj buduje się multum.
    I to wszystko o czym piszę - realia,które były znam ze Śląska właśnie. Ja się też polityką nie zajmowałam ,nie strajkowałam ani nie należałam do Partii . Nikt mnie nie pałował . Jednak umię rozróżnić to co pozytywne za czasów PRL i to co było nie do przyjęcia.. A tych rzeczy było sporo - tych nie do przyjęcia...
    A jedną z tych rzeczy to była demoralizacja społeczeństwa. Nie należysz do partii - nie masz profitów, nie zakombinujesz to w nowym mieszkaniu zęby w tynk, nie wyniesies z zakładu czegoś tam toś frajer. I do dzisiaj tak jest...
    A PIS próbuje zawracać rzeke kijem . Wraz z kościołem budzi demony.
    Było mnóstwo ludzi ,którzy starali się w PRL życ normalnie ... I za to ,za pracowali, że budowali te mieszkania dzis są zaliczani do drugiego sortu obywatela...
    Zanim znajdziesz belkę w oku drugiego człowieka poszukaj jej najpierw u siebie..

    OdpowiedzUsuń
  18. Renato. O co więc cał ten spór? Ja o niczym innym nie piszę. Buntuję się tylko o ciągłe demonizowanie przeszłości i takie samo wychwalanie pod niebiosa teraźniejszości. A prawda jak sama zauważasz, leży po środku. Czym więc podnoszę Ci adrenalinę, jak pięknie wspomniałaś. Czytaj bez złego nastawienia, a może spór okaże się zbyteczny

    OdpowiedzUsuń
  19. Jurku O. Tym ,że właśnie czasy PRL to dla ciebie - każdy miał pracę , nie było bezdomnych i nie szuakli po śmietnikach.. Ja to pamiętam zauplnie inaczej. Mnie w czasach PRL nie było najgorzej ale też widziałam zmagania innych , te walkę o mieszkania ,to zdobywanie dóbr , te wieczne kolejki . Wzakładach talony na pralki (sama taki dostałam )z terminem wykupienia, talony na fiaciki .. po znajomosci w sklepach odpowiednich kupowanie wszystkiego - od stołka po mebllościanki. To też pamiętam. To były lata 70-te..To wieczne zodbywanie, załatwianie pod stołem po znajomości.itp. Niestet to zostało w Polsce do dzisiaj w mentalności Polaków
    Najbardziej mi tu jest niefajnie ,że Piotr z SObiepanem się nie dogadali. bo fajnie ich było czytać .Jak WIeśka.
    Jeszcze raz Piotrze przpraszam ,że Ci namieszałam w komentarzach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie używałem tak prymitywnych argumentów. Przeczytaj jeszcze raz mój poprzedni komentarz, bo na więcej nie liczę.

      Usuń
  20. LUDZISKA!
    Otrząśnijcie się - tematem wiodącym był DOBRY WUJ SAM, a skończyło się na personalnych wycieczkach jeden na drugiego.
    Mamy pretensje do "naszych" posłów? Do Sejmu, w którym na każdych obradach aż huczy od wzajemnych wyzwisk?
    Schodzimy do poziomu pyskówki panny Pawłowicz, słowotoku Sasina, argumentów mocarza intelektu, Suskiego?!
    Przecież każdy może mieć własny bagaż doświadczeń, różny osąd obecnego politycznego kociokwiku, ale żeby aż tak się zacietrzewiać?

    Ps. a wiewiórki mówią, że Tusk przymierza się do stworzenia nowej partii, może to jest jakieś wyjście z obecnego pata?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marek - słusznie...słusznie tylko wytłumacz to Piotrowi.Przecież to on traktuje uczestników dyskusji na blogu jak panisko swoich chłopów pańszczyźnianych. Jak masz inne zdanie niż on - masz tu przechlapane i jesteś głąbem. On tak ma, bo przyzwyczajony jest z wojska - drzeć gębę na poborowych.

      Usuń
    2. Marek - cenzura działa. Odpisałem na Twój posty, ale Piotr go szybko skasował. Prawda w oczy kole.Trzeba będzie zacząć bojkotować pisaninę Piotra - może się opamięta.

      Usuń
    3. Poza Adaskiem nigdy i nikomu nie skasowałem komentarza

      Usuń
    4. Piotr - zwracam honor, tekst ponownie figuruje na blogu. Być może nastąpiły jakieś zakłócenia. Jest jednak faktem, ze go nie było, kiedy pisałem do Marka o cenzurze.No to O.K. - przepraszam za niesłuszne posądzenia !! Kończę, bo muszę gnać do pracy !

      Usuń
  21. Barwnie tu i wymownie, Piotrze! Na czym to my ostatnio stanęliśmy?!
    Mam tu kilka haseł, choć nie jestem pewien, czy na temat:

    Partia – Naród.
    Partia – Socjalizm – Wietnam.
    Partia ta sama, ale nie taka sama.
    Partia z narodem walczy o lepsze jutro.
    Partia, Partia zawsze ma rację!

    a może to:

    "Trump opowiada, jak bardzo fajny jest reżim Putina i jego Rosja. I że trzeba się do niej przytulić. Że NATO jest przestarzałe. Po co nam sojusze w Europie czy w Azji? Jego skłonność do Rosji jest całkiem wyraźna. Najbliższymi współpracownikami i doradcami w polityce zagranicznej są Carter Page, lobbysta Gazpromu, oraz Paul Manafort, były doradca ukraińskiego prezydenta Wiktora Janukowycza. Jest jasne dla wszystkich, że Manafort pracuje jednocześnie dla Trumpa i dla Kremla. Dla Polski zwycięstwo Donalda Trumpa to katastrofa." - Timothy Snyder

    a może jednak to:

    "Nie ma wątpliwości, że Merkel reprezentuje to pokolenie polityków niemieckich, które chce odbudować mocarstwowość Niemiec. Elementem tego jest strategiczna oś z Moskwą, a w tym może przeszkadzać Polska." (zgadnijcie, kto to?)

    chyba najlepiej to:

    "Kupować to bardziej amerykańskie niż myśleć, a ja jestem tak amerykański jak każdy." - Andy Warhol

    Na koniec coś bardziej osobistego:

    "Jedno mnie tylko ciekawi,
    Kto mnie tu dzisiaj rozbawi,
    Łazi po głowie i się telepie,
    Kto mnie dzisiaj znów obchepie!

    A może ja się mylę?!
    z młodzieńczym entuzjazmem
    p.s. a tak, po prowdzie, Pyjter, to kómu sam wdupić?!!!



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałes o jeszcze jednym lobbyście - Antoni Macierewicz.

      Usuń
    2. Mimo mej odporności, Piotrze, na jego widok dostaję szczękościsku, kataru jelit oraz drgawek...
      Toksyna jakaś czy co?!!!

      Usuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>