sobota, 3 września 2016

Dociekliwość szkodzi










Minął kolejny blog-day. Samopoczucie nie bardzo a zdrówko też i tylko zmuszam się oby zachować minimum aktywności na sieci.
Blogi padają, są porzucane lub zmieniają profil. Trzeba przyznać, że trzeba mieć wiele dobrej woli aby publikować teksty polityczne. Mnie się nie wydaje się, że ta cała pisanina jest psu na budę i w chwili zwątpienia przypominam sobie przypowiastkę o kropli i skale.
Politycznie teren grząski okazuje się nie być groźny w ostrości wypowiedzi ale jest po stronie nadmiernej dociekliwości. Staram się być w miarę rzetelnym co powoduje czasami dość żmudne poszukiwania materiałów źródłowych. Problem zaczyna się kiedy te materiały nie tylko nie potwierdzają „faktów” ale wręcz im zaprzeczają.
Oto kilka sztandarowych przykładów przy których poszukiwania historyczne wyraźnie szkodzą materii;



Gen. Andrzej Błasik, d-ca sił lotniczych, któremu postawiono pomnik. Zasługi – zginął w katastrofie pod Smoleńskiem. Dociekać nie ma czego gdyż nawet jego własna żona nie wie, że był ochlaptusem o mocnej głowie, chamem dla żołnierzy niższej rangi a dla przełożonych trzaskającym obcasami i „ruki pa szwam”. Odpowiedzialny za katastrofę Casy i wspólodpowiedzialny za katastrofę pod Smoleńskiem.

Ale dlaczego pomnik, lepiej nie dochodzić głębiej bo dociekliwość szkodzi.


O.N.R. Myślę, że władze celowo utrzymują przy życiu nominalnych faszystów. Wygodne. Jest czym epatować i mieć bata na np. KOD lub partie polityczne a zarazem mieć alibi – to nie my !. Pomimo przestępczej działalności ONR kościół od zawsze toleruje i tolerował przemoc i nie może zdobyć się nawet na tak prosty gest aby sztandary organizacji przestępczych wyrzucić z kościoła. Pseudobratanie się wyjdzie kiedyś kościołowi bokiem w postaci zbiorowej samozagłady wspólnoty katolickiej. Lepiej nie dochodzić głębiej bo dociekliwość szkodzi.

Ostatnio stała się bardzo modna bohaterka o pseudonimie „Inka”. Lepiej nie dociekać bo można dojść do nieciekawych wniosków. Główne i rozpowszechnione zdjęcie „Inki” z pistoletem maszynowym jest wykadrowane z większego zdjęcia na którym są postacie raczej nieciekawe a kto z czytających jest ciekaw ich życiorysów to niech sobie poszuka wg zdjęcia w mojej poprzednie notce. Ciekawostką jest wyłączenie możliwości komentarzy pod niemal wszystkimi artykułami w pismach szczycących się wysoką liczbą patriotycznych przymiotników. Może rządzącym zależy na takich komentarzach tam gdzie je można dodać; Wspaniali ludzie!! Porównajcie teraz do nich Tuska, Schetynę, kodziarzy i pseudonowoczesnych! To była ELITA a ci to gówniarzeria!
Mój teść, członek AK uciekał przed żołnierzami bardziej i mniej wyklętymi.
Lepiej nie dochodzić głębiej bo dociekliwość szkodzi.

Przyznać trzeba, że władza słusznie miniona umiała w sposób idealny wykreować swoich idoli. Starsi pamiętają jak to na szczyty władzy dochodził syn brukarza, tramwajarza, rolnika – pamiętacie Albina Siwaka, robotnika a jakie to było uczynne i dobre chłopisko.

Gen. Karol Świerczewski „Walter” - syn odlewnika, waleczny żołnierz, ginie za Polskę w walce z UPA , życiorys spreparowany od początku do końca ale ........umieli to robić.

Dziś, w dobie internetu wyszło by, że był zamordystą i pijaczynką równą innym generałom nawet w sutannie ale ........ lepiej nie wchodzić głębiej bo dociekliwość szkodzi.
/Przypomniał mi się stary PRL-owski dowcip – władze powołały ogólnopolski komitet przeciwalkoholowy złożony z generałów; Oliwa, Żyto i Baryła/

Lepiej nie dochodzić głębiej skąd biorą się dzisiejsi walczący jak lwy. Przykład;
Prof. Paweł Śpiewak – wybrany do parlamentu z listy Platformy Obywatelskiej i decyzją PO usunięty z jej klubu. Rozżalony wypisał się z popierających PO i biegał po wszystkich telewizjach w charakterze pokrzywdzonego. Jego syn jest radnym. Był wolontariuszem w komitecie wyborczym......Hanny Gronkiewicz Waltz.

Mam podejrzenia, że trochę wali w HGW bo jak i jego tatusia odstawiono na boczny tor oraz że walkę z PO traktuje jako zemstę rodzinną.............. lepiej nie dochodzić głębiej bo dociekliwość szkodzi /członek konkursu z udziałem Guziała który głośniej warczy/.

Niezbyt mi to pasuje ale muszę stanąć w obronie Agaty Dudy, żony miłościwie panującego nam Dudusia Łan !. Wyobrażam sobie co może się stać po zabraniu przez nią głosu w jakiejkolwiek sprawie. Wiemy kim są rodzice prezydentowej i niejeden przyczajony już czeka na okazję.
Dalej lepiej nie dochodzić głębiej bo dociekliwość szkodzi.

Dociekliwość szkodzi – to pewne ale czy potrafi zabić ?.






52 komentarze:

  1. @Piotrze,
    jesteśmy już co najmniej w późnośrednim wieku, więc przypowieści o kropli i skale nie kupuję. Dla młodych jest jak najbardziej.
    Odniosę się do ostatniego twojego przykładu "niedochodzenia", ale obok twojego wątku. W temacie reprywatyzacji.
    Jestem przeciwnikiem reprywatyzacji i bardzo mnie dziś ucieszył głos Andrzeja Mleczki w tej sprawie. Głos tożsamy z moim, który spotkał się z ostrym sprzeciwem takich dyskutantów jak Krzysztof Materna, Rafał Sonik i Tomasz Lipiński.
    Mleczko przypomniał jak wyglądała Warszawa po wojnie, cegiełki z napisem "Cały Naród odbudowuje Stolicę" i zwroty odrestaurowanych (właściwie zbudowanych od nowa na wzór tych, stojących tam przed wojną) kamienic.
    Wielkie oburzenie Materny i Sonika, bo własność to rzecz święta. I Mleczko ich zaorał: Skoro własność to rzecz święta, to co się dzieje z przedwojennymi właścicielami ziemi rolnej? ile ziemi oddano przedwojennym obszarnikom, odebranych im w celu przeprowadzenia reformy rolnej? Nikomu nie oddano! Nic! I zaorani zaczęli jakoś tam lawirować, nie wytrzymałem i wyszedłem zapalić.
    Kościół przed 1. wojną światową był właścicielem 1/3 ziemi w Polsce. I jak sądzę, mają papiery.Wielu twierdzi, że własność trzeba oddać, nawet jeśli ukradło się ją w XVIII wieku (Mleczko pytał - od kiedy liczyć reprywatyzację). Więc Kościół ma jeszcze kuuuuupę do wzięcia.
    PRZECIEŻ TO JEST CHORE!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andy - racji wieku moge jeszcze uzupełnić o pewien szczególik. "cały naród buduje swoja stolice" czyli wywożono np. cegłę klinkierową zarówno z Twojego K-K jak i z moich Katowic. Zarówno w ZK czy Blachowni jak i przy okienkach kasowych w firmach katowickich stali "smutni panowie" i przy wypłacie zbierali dobrowolne datki na odbudowę stolicy.
      Dziś mamy jeszcze coś oddawać ? - na drzewo !!!.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Taki mądry i zaradny ten Piotr. Córka dorabia holenderskich cwaniaków a On? On dorabia reklamodawców na portalu. Cudownie.

      Usuń
    3. Nino - oświeć mnie bo nie bardzo rozumiem ?!.

      Usuń
    4. Nino, słodziutka. Pokaż mi choćby jedną reklamę na naszym blogu. Jeżeli nie pokażesz to będziesz musiała przeprosić autora notki.
      Przeprosić za te reklamy jak i za córkę. Co chciałaś zasugerować pisząc o "holenderskich cwaniakach"?
      Po głębszej analizie dochodzę do wniosku, że to Ty dorabiasz sobie u pisowskich hejterów.
      Nie kasuję Twego komentarza (nie wiem co zrobi Piotr) mimo iż osobiste wycieczki i insynuacje nieczystych interesów podpadają pod kodeks karny. Niech wszyscy zobaczą - kto zacz ta Nina.

      Usuń
    5. Uff, jeśli Nina nie jest wstrętnym trollem, to mamy tu wyrazisty przykład typowego polskiego, zawistnego, mendowatego charakterku.
      Za chwilę Nina pójdzie na mszę i z miłością do bliźniego przekaże drugiemu znak pokoju. Obłudnica!

      I - na litość boską! - trzecią osobę l. poj., z wielkiej litery (On, Jego, Nim) zwykło się pisać jedynie o Bogu. O Twoim, Nino, Bogu, który patrzy na Ciebie ( i na razie jeszcze nie grzmi. Ale bądź ostrożna!).

      Usuń
  2. Tylko z wagonów cegieł osobiście przez mojego tatę (był we Wrocławiu już w 1946r.): wydobytych z gruzów, odczyszczonych, załadowanych i ekspediowanych do Warszawy (był pracownikiem PKP), byłby baaaaardzo długi pociąg.
    Ja urodzona już po śmierci Stalina, jeszcze na świadectwie ukończenia 8 klasy mam przyklejone znaczki co to "cały naród...".
    Skoro własność to taka świętość, to co zrobimy jak się zgłoszą po swoją własność n.p. spadkobiercy kamieniczników, czy obszarników na "ziemiach zachodnich i północnych"? Jak się zachowa krk, który zostanie wezwany do oddania prawowitym właścicielom (innym kościołom chrześcijańskim) świątyń, ziemi i innych dóbr?
    Przy okazji przypomnieć należy, że większość nieruchomości była już przed wojną zadłużona (obciążone hipoteki), niejednokrotnie na kwoty przewyższające wartość tych nieruchomości. Dalsze obciążenie hipotek to koszty ich odbudowy, remontów i renowacji po wojnie. O tym roszczeniowcy zapomnieli?
    Pomyślności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roszczeniowcy o niczym ne zapomnieli. Roszczeniowcy sondują - a nuż się uda? - i zacierają łapki gdy dobrze opłacony prawnik wmówi sądowi poprawność roszczenia. A że brak jasnego prawnego uregulowania, często się to udaje. Dziękować za to możemy wszystkim dotychczasowym kadencjom parlamentu, które chętniej zajmowały się problematyką rozrodczości, niż powszechnego interesu już urodzonych...

      Usuń
    2. Oczywiście, że roszczeniowcy o tym nie zapomnieli Ikko.
      Ba, nawet (jestem o tym przekonany) jeśli ocalał jakiś papier dłużny, wskazujący na to, że nie tylko nie powinni odzyskać "swoich" nieruchomości, to jeszcze należałoby zwrócić państwu/bankom/ prywatnym wierzycielom - głownie Żydom, dołożyli wszelkich starań, aby przestał istnieć, wrzucając go np. do pieca.
      Jest niepojęte, że nie ocalał żaden papier dłużny, wobec ocalonych cudownie tysięcy aktów własności, zapisów notarialnych, itd. Dziwniejsze jest to o tyle, ze po wojnie tych papierów fizycznie nie było, stąd prawdziwe el dorado dla handlarzy-oszustów w latach '40. Nie było i nagle są, po 60. 70 latach.
      Starzy mieszkańcy Warszawy doskonale wiedzieli o horrendalnym zadłużeniu klasy posiadaczy, pod koniec lat 30. ub. wieku. Jest dla mnie nie do pojęcia (o poczuciu sprawiedliwości nie wspomnę), że wszystkie instancje, tak prawnicze jak i urzędowe, przechodzą nad tym do porządku dziennego.

      Usuń
    3. Andy, a powiedz mi kto się tym przejmuje? Może tylko Piotr Ikonowicz, który krzyczy od lat o wyrzucaniu sprzedanych (oddanych) ludzi na bruk. Przecież to nie tylko w tej dziedzinie robi się interesy i buduje kapitalizm kradnąc na żywca, na oczach wszystkich. Proces wyzbywania się (bo nawet trudno nazwać to wyprzedażą) majątku narodowego jest od początku prowadzony bez podstawowego aktu prawnego, jakim powinna być ustawa o kierunkach i zasadach prywatyzacji i zabezpieczeniu interesów państwa i społeczeństwa w tym procesie. Żadna ze zmieniających się ekip parlamentarnych i rządowych nawet nie podjęła próby stworzenia takiej ustawy. A majątku już prawie nie ma. Polska pozbyła się już niemal całkowicie sektora bankowego, wyzbywa się ubezpieczeń, oddała w obce ręce większość potencjału produkcyjnego, który został celowo zniszczony przez nowych właścicieli. We wszystkich publikowanych obecnie przez organy Komisji Europejskiej porównaniach dotyczących państw Wspólnoty zajmujemy konsekwentnie ostatnie miejsca (pomijając czasem Bułgarię i Rumunię), co dobitnie pokazuje, do czego doprowadził Polskę prezentowany jako jedyny słuszny „model balcerowiczowski”. Przez całe lata karmiono społeczeństwo kłamstwem o jedynym możliwym kierunku transformacji. Nie informowano o przynoszących lepsze niż u nas rezultaty działaniach w sąsiednich Czechach czy nieco dalszej Słowenii, gdzie kapitałowi zagranicznemu sprzedano zaledwie 10-15% banków i przedsiębiorstw. Słowenia ma niemal dwukrotnie większy dochód narodowy na mieszkańca niż Polska. Tymczasem "polski cud gospodarczy" doprowadził 60% społeczeństwa, do poziomu poniżej minimum socjalnego. Wszystko w imię Boga. Nie chcę tu już kląć, dlatego zakończę.

      Usuń
    4. Jurku,
      o prywatyzacji majątku po transformacji pisałem u siebie wiele razy. I o tym, że majątek narodowy wyprzedano za ok. 6% wartości, nie licząc gruntu (grunt na którym leżały fabryki, huty, itd., nie był składnikiem wartości nieruchomości - traktowany jako wartość "ZERO".

      Usuń
    5. Wiem Andy, że też byłeś wyczulony na taki "kapitalizm", dlatego zwróciłem się do Ciebie. Pozdrawiam. :)

      Usuń
  3. No popatrz popatrz
    Jeśli to samo po cichu bez rozgłosu przez lata cale robiła i 'zwracała" tzw Komisja Majątkowa od której "orzeczeń" nie było odwołania "suweren milczał"
    Gdy wielebni i wielebne, w imię chrześcijańskiej miłości bliźniego swego zawłaszczali kamienice,palące w ktorych to mieściły się szpitale,domy dziecka,domy opieki ect i bez żenady a pospiesznie wywalali lokatorów na zbity pysk Natychmiast i szybko zwalając na samorządy załatwianie im "lokum zastępcze" Suweren milczał.
    Gdy "siostry samarytanki /klauzulowe a jakże/ sprzedały teren w Nowej Hucie wraz z budynkami w ktorych większość lokatorów, zamieszkała była, tam "od zawsze" suweren milczał.
    Gdy "klauzulowe siostry" Norbertanki przedstawiały Komisji Majątkowej sfałszowane "papiery", iz do nich należy budynki i tereny pod Kopcem Krakusa w które dzierżawi radio RMF suweren milczał a Komisja "oddała"
    a suweren milczał Dopiero zaskarżona przez RMF i miasto decyzja Komisji i przedstawienie wygrzebanych w archiwach rachunków z ktorych to wynikało, iz spryciule siostrzyczki teren ten sprzedały zaborcy Austriackiemu pod budowę fortyfikacji zawiesił decyzje Bo ne dalej"poszkodowane się czuja"
    Kolejni klauzulowi domagali się oddania terenu parku przy ul Szlak.Gdy dostali bramę parku zamknięto na głucho i miejscowi nie maja tam wstępu.Mozna tak więcej i dłuzej Tylko po co
    Tam to sie działy przekręty i oszustwa Teraz nowa władza nawet nie odważy się to badać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Badając przekręty KRK nie "odzyska" się Warszawy. A przykrywając je Waltzową można wzmocnić coraz trudniejszy sojusz ołtarza z tronem...

      Usuń
    2. Wieśku !!! "Mujborze" albo inaczej "Mójborze" (wyjaśnienie - dalej) - co to się porobiło. Polacy - jak zwykle, podzieleni do imentu. Jedni są za reprywatyzacją inni wprost przeciwnie. Jedni zarzucają drugim - wszystko co najgorsze, a ci "drudzy" wzajemnie. Nie ma zgody - będzie wojna, polska wojna - w pluciu na odległość i całkiem z bliska. I o to w tym wszystkim chodzi - abyśmy się wadzili i brali za łby. A po tym jedną lub drugą nocą uchwali się ustawy, które zaprowadzą "prawo i sprawiedliwość" a odpowiednie służby dopilnują aby nikt nie darł gęby po próżnicy. A jak "wojna" to i muszą być "ofiary", bo jakże to tak - bez "ofiar". Jak nie wiadomo o co chodzi - to chodzi o pieniądze. Pecunia non olet - pieniądze nie śmierdzą - powiedział Cezar Wespazjan, ustanawiając już w 70 r.n.e podatek od rzymskich wychodków. To prawda - już prawie 2000 lat upłynęło od tego czasu a pieniądze nadal nie śmierdzą. Istotniejsze jest - aby były, bo w państwie Panakaczyńskiego zaczyna ich notorycznie brakować. Publiczne wychodki " nieopacznie " zlikwidowano, to jak tu uszczelniać system. Wciórności !!!
      A chodzi o "samorządy" - już niedługo zacznie się kampania wyborcza do samorządów, więc należy przygotować chrust, aby napalić w kampanijnych piecach. Przez 27 lat żadna władza nie zajęła się ustanowieniem prawnych - ustawowych zasad reprywatyzacji, jeżeli by ona musiała się odbyć. To teraz wykorzystano z premedytacją okazję, aby wylać kubeł pomyj na panią Gronkiewicz-Walz - tak jak gdyby to ona personalnie była odpowiedzialna za ustanawianie ustaw reprywatyzacyjnych. Nawet ci "najzajadlejsi" wrzeszcząc publicznie - mimo woli (a może wcale nie) uważają, ze "kamienicznikom" nic się nie należy, bo ich "kamienice" legły w gruzach a obecni "reprywatyzacyjni kamienicznicy" dźwigają czynsze pod niebiosa i wyrzucają lokatorów na bruk. Państwo ma im dać mieszkania za frico i naliczać symboliczne czynsze. Skoro taka wola "suwerena" to Pankaczyński i spółka - w te pędy powinni wydać takie ustawy, bo oni sa od spełniania woli "suwerena". DO ROBOTY - posły i posłanice - jedynie słusznej partii !!!! I niech pan A.Duda nie waży się takiej ustawy wetować. WOLA LUDU !!!!
      A teraz Wieśku o tym "Muj Borze", albo "Mujborze", albo "Mójborze" - wybierz sobie co Ci tam pasuje - ja wybrałem "Mujborze". Grasuje w internecie taki jeden Nowak, co to wyławia słowa obrażające jego uczucia hmmmm....religijne. Ja już od dość dawna "z wrodzonej ostrożności a także innocencji" nie piszę np. pan Kaczyński tylko Pankaczyński. W żadnym sądzie mi nie udowodnią, że to jest to samo - no sam popatrz i przeczytaj. Rosjanie powiadają: "czto napisano pierom - nie wyrubiesz toporom". Piszę o tym , bo Ty tak nieopatrznie, żołnierskim słowem i krótko po imieniu piszesz o sprawach majątkowych i "kuścielnych" a tam za węgłem internetowym - taki jeden psiajucha spisuje do kajecika - ile to razy dopuściłeś się grzechu. Jakie tam "majątki" jakie tam hektary - prymas Glemp nazywał "spuściznę" po sobie "realnościami" - tak "stojało" w testamencie. Pozdrawiam i "patrz tam jako" !!!

      Usuń
    3. P.S. - Wieśku - należy wierzyć w "intencje". Jeżeli już Pankaczyński chce czyścić "stajnie Augiasza" związane z warszawską lub krakowską "reprywatyzacją, to najlepiej dać przykład i zacząć od siebie. Obydwaj bracia na początku "transformacji" byli goli jak "święci tureccy". I nagle..... skąd się wziął majątek PC"CENTRUM", skąd się wziął majątek wszystkich spółek PiS-u, oceniany na kilkaset milionów złotych - jeżeli nie więcej. Spadło z nieba ???? Nie słyszałem też aby jakiś "sponsor" darował im te miliony i te wszystkie budynki, budowle i grunty. Nic tez nie piszą w swoich biografiach, ze otrzymali takie spadki od rodziny. Jak to się wyjaśni - reszta już pójdzie - jak po maśle. Póki co - mamy jak w Biblii - opowieść o trawie i belce w oku bliźniego.

      Usuń
    4. Sobiepan5 września 2016 18:29
      Otooo tajemniceee wiaaaryyyy Boguuu niech bedą dzienkii Ojczyzne dojna racz zachowac panie
      Lubisz czytaj to sobie poczytaj
      http://forum.gazeta.pl/forum/w,55,76492333,76492333,Ciekawe_info_o_majatku_kosciola_z_Krakowa_.html
      http://www.stachurska.eu/?p=6835
      Gdyby co to tych z ONR biorę za świadków, azaliż w ich"organie" tez wyczytasz
      http://www.kronikanarodowa.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1117:jarosaw-rudzki-mielimy-krakow
      No i co zrobisz ,jak mnie dogonisz :))

      Usuń
  4. Tetryk564 września 2016 21:17
    Co tu badać jak wszystko widać.Tu przekręty /w Warszawie./ robią cwaniacy, chciwość mający w gębie i genach ,Wychodzący z założenia "jak sie da zarobić to czemu nie" Ich zbójeckie prawo
    Tamte przekręty robili i dalej robią, ci co w noc i dzień, miłosierdzie maja w gębach,co to podobno nauczają uczciwości solidarności i pomocy ubogim Ci od "Serca Jezusowego","Miłosierdzia" i "Opatrzności"ci co to w "jutrznie tercje i nieszpore" modlą sie za nas za Ciebie byśmy sie stali lepsi uczciwsi i miłosierni.
    I dla tego to żądają i domagają się szacunku ulg podatkowych i darowizn zwolnienia od podatków "na rzecz wspólną" a jak już zmuszeni sa do kupna to z 99 % bonifikata I do tego ubrani w piękne nazwy Ot tacy kolejni "prawi i sprawiedliwi" ubrani "gender"
    I to jest dla mnie zasadnicza różnica.Czego "frajerski suweren" nie zauważa lub nie chce zauważyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Reprywatyzacja to zorganizowany proces transferu funduszy z biedniejących warstw społecznych w stronę nielicznych elit – piszą skłotersi z warszawskiego Kolektywu Syrena.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sobiepan5 września 2016 18:06
    Ja już od dość dawna "z wrodzonej ostrożności a także innocencji" nie piszę np. pan Kaczyński tylko Pankaczyński. W żadnym sądzie mi nie udowodnią, że to jest to samo
    O święta naiwności
    Oto kilka przykładów zastosowanych "na koledze" który się naraził i to "grubo"
    Torebka suszu ukryta głeboko w lusterku bocznym.Efekt Kipisz domu i przynależności Zarzut narkotyki,
    Podmieniona jedna tablica rejestracyjna Zarzut pan chciał kraść paliwo na stacji paliw.Dołek i "sprawdzanie" monitoringu i obsługi stacji Mimo ze facet miał stosowny "dowód zakupu"
    Nękanie, typu gaśnica,"sprawna" trójkąt/dlaczego w bagażniku, a nie pod ręką/ czy "kontrola trzeźwości" lub szybkości tez w repertuarze.
    Pamiętając iz Ojca którego jak wrócił z CCCP tez usiłowano wrobić.I gdyby nie sąsiad który zauważył, iż ktoś majstruje przy rynnie domu w którym mieszkał Ojciec /poszli sprawdzili a tam wepchnięty przy wylocie pistolet + dwa magazynki.No to zawiniątko siup do pobliskiej studni/pewno by siedział.Zrobiliśmy "kipisz" jego samochodu /zamiast iść na msze/ a tam we wnęce koła zapasowego,nabój od TT /może byc i PPSZ/
    No kuźwa terrorysta z niego.Jeden, a gdzie reszta?
    Tak to służby zatoczyły koło i korzystają pełna garścią ,z dobrych starych a sprawdzonych wzorców.
    Acha, komputer tez sprawdzaliśmy mimo solidnego jego zabezpieczenia
    Tak ty pozbyj się obaw.Bo jak psa się chce uderzyć... i odwagi "bo jeszcze na naszej ulicy zaświeci słoneczko" a jak wskazują przykłady dawni "opozycjoniści" windują wysoko i jeszcze większe uzyskują odszkodowania Odwagi i szykuj pierś"pod ordery"przyszłe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieśku - jak to dobrze poznać ludzi, którzy znają się na strzelbach, pistoletach i metodach ich kamuflowania, albo podrzucania. Ja tam na "wojskowości" się nie znam a już na "podrzucaniu" w szczególności. Jedynie co mnie zmartwiło, to te lusterka wsteczne w samochodzie, do których "zioło" można mi" wetknąć". Mam ci takie i są dość "wypuklaste" - tak "na oko", do każdego byś upchnął po 50 saszetek "LIPTON _ YELLOW LABEL" - znaczy się herbaty, jeżeli to coś jest herbatą. Aliści - zmajstruję sobie taki drucik, zakrzywiony na końcu i po każdym postoju na publicznym parkingu pogrzebię w tych lusterkowych szparkach - a może coś wygarnę. Tedy - wielkie Ci dzięki za przestrogę. Takie zioła, to pewnie mogli by mi "insynuować", bo to w moim wieku (hooo....hoooo.... hoooo...), ziółkami i różnistymi tabletkami człowiek się napycha. Jak ten czas leci a lat przybywa - jak deficytu w budżecie Panakaczyńskiego. A propos budżetu - właśnie kończę wyliczenia, bo w ubiegłym tygodniu - we wtorek , "rząd" pani Szydłowej uchylił rąbka tajemnicy. Ekonomiści twierdzą, ze osiągnieto niebywały sukces - jeszcze nigdy dotąd nikt takiego deficytu nie planował przez całe 27 lat transformacji. W ubiegły czwartek miało się odbyć "drugie czytanie" projektu budżetu, ale chyba nic z tego nie wyszło, bo ni stąd ni z owąd - pan wicepremier Morawiecki popędził do Londynu namawiać bankierów z London-City, aby przenieśli się do Warszawy. Jak "zapodała" prasa i telewizornia rządowa - dzień miał wybitnie pracowity, bo najpierw udzielił wywiadów Telewizji Chanel-4, potem BBC Radio, po tym dziennikowi "THE GUARDIAN" oraz serwisowi internetowemu "Buzz Feed". Dopiero po tym zabrał sie za rozmowy z bankierami. Co tam uradził - nigdzie nic nie podano. O przeprowadzce do Warszawy też jakoś ucichło - widocznie dał tym Angolom czas do namysłu. Takie ultimatum - albo rybki, albo pipki. A czas leci - jak moje lata - do końca września projekt ustawy budżetowej na 2017 rok trzeba złożyć panu Kuchcińskiemu, bo jak nie, to opozycja zacznie ryczeć i tupać. Chwała Bogu, że nigdy mnie nie ciągnęło do "polityki"- paskudna robota. Pewnie jeszcze coś o tym projekcie budżetu skrobnę - bo nic mi się tam nie zgadza i nikt nie wspomniał ani słowem - ile kosztować będzie obsługa długu zagranicznego Polski. Mój przyjaciel - ekonomista twierdzi, że "tylko" 180 miliardów złotych. No to Sodoma a nawet Gomora.

      Usuń
    2. Wieśku - Ty tam jesteś bywały w świecie - to wytłumacz mi coś , czego absolutnie nie mogę pojąć. Chodzi mi o "ministerstwo dziwnych kroków" Monthy Pytona - a nawet o dwa takie ministerstwa. Oto bowiem dowiaduję się z rządowej telewizorni, ze do Wielkiej Brytanii oddelegowano Ministra Spraw Zagranicznych oraz Ministra Spraw Wewnętrznych Najjaśniejszej RP, aby pouczyli Angoli, ze nie należy wypuszczać za kaucją angielskich kiboli, którzy pobili się z polskimi kibolami będącymi na emigracji. Należało zastosować bowiem areszt wydobywczy. Sprawa niby błaha w sensie dyplomatycznym, bowiem od dziesiątek lat ludzie w piwiarniach leją się p;o pysku, kiedy zaliczą o jeden "browarek" za dużo. Dawniej wysyłano ambasadora aby wyjaśnił - o co poszło. Kiedy zaś wysyła się dwóch ministrów z ministerstw dziwnych kroków ( to z Monthy Pytona) - sprawa wydaje się jeszcze dziwniejsza niż jest. Bo oto okazuje się, ze my mamy uczyć Angoli roboty policyjnej a oni muszą się "usłuchnąć" bo jak nie to..... no właśnie - to co ????. Republika Orwella.

      Usuń
    3. Sobiepan6 września 2016 11:09
      A jak myślisz czy "nie zabijajcie na Waszczykowski" i ten drugi "wewnętrzny" o takim samym pomyślunku /o emigrantach/ jak jego odpowiednik w Anglii tak się przejęli tym zabójstwem czy pobiciami
      Przejęli? Gdy im we łbach kołatało najnowsze a "rzundowe"
      http://natemat.pl/183685,pis-da-prace-setkom-tysiecy-rodakow-z-wielkiej-brytanii-morawiecki-marzy-mi-sie-powrot-polakow-do-kraju
      Przejęli, gdy chcą znów dać przyspieszenie
      http://www.polishexpress.co.uk/polski-rzad-chce-sklonic-nas-powrotu-kampania-skierowana-polskiej-emigracji-malo-przekonujaca/
      Tu az sie prosi powiedzieć koledze, o takim samym pomyślunku.
      Lejcie ich łobuzów, co nie chcą wracać.Niech nadobna młodzież wszechangielska,ręcznie wytłumaczy "o niestosowności przebywania na emigracji" gdy rzad PIS az przebiera nogami by ich przywitać i tworzy programy.
      Lejcie tylko"nie zabijajcie nas"
      Przecież
      "Rząd parę lat temu zdecydował się na realizację programu „Powroty”, którego zadaniem jest przekonanie setek tysięcy polskich imigrantów mieszkających i pracujących w Wielkiej Brytanii, do tego, że warto wrócić do Polski i tam rozwijać swoją karierę. Niestety pomysł nie okazał się sukcesem."
      Wiec kochana a nadobna młodzieży wszechangielska nadajcie naszym rodakom przyspieszenie,solidnym ciosem, tam gdzie plecy swą szlachetną nazwę tracą.
      Niech wracają na chwałę a pomyślność PIS /potem się zobaczy/
      Jeden zabity paru potłuczonych to tylko koszta.Gdyby nas słuchali i wracali? To?

      Usuń
  7. Sobiepan6 września 2016 08:30
    Ty sobie robisz podśmiechujkowisko a w "państwie Kiepskich" są takie sprawy "o ktorych się nawet fizjologom nie śniło".
    Nie ma nic gorszego niż czynownik, któremu uświadomiono iz "chwycił boga za nogi" "coś komuś zawdzięcza" do tego obdarzonego bezkarnością "bo przecież działał z przyczyn" ważnych społecznie" a do tego taki ktoremu przykazano "musicie coś znaleźć na tego ssyna.No !!
    PS.
    W lusterkach nie grzeb, bo masz pewno podgrzewane. Zrobisz zwarcie i będzie "na mnie"
    Poszukaj lepiej w Onecie "dlaczego to rolnicy, maja opóźnione dopłaty z Unii i jak ich"spowiadają" oraz poznaj, przyczyny ponad rocznego opóźnienia, w wykorzystaniu funduszy Unijnych.
    Mimo,iz "dociekliwość szkodzi"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisz po polsku. Nie ilość a jakość tekstu wykreuje Cię na Wieśka. Inaczej zawsze będziesz wiesiek.

      Usuń
    2. *********************
      Leszku, Piotrze!
      Muszę zareagować: ostatnie wpisy LB nie są mojego autorstwa!
      Ktoś się dobrze bawi!
      *********************

      Usuń
  8. Cała sprawa z "reprywatyzacją" ma swój początek w bałaganie i niekompetencji PRL-u. Jeżeli już robiło się reformę rolną, nacjonalizowało grunty miejskie - czyli powiedziało "a" - to należało też powiedzieć "b" i dokonać odpowiednich zapisów w księgach wieczystych. Po wojnie w wielu wypadkach po prostu na daną nieruchomość z gruntem zakładano nową księgę wieczystą. Wspaniały przykład takiego niedbalstwa pokazano w filmie "Pokłosie". Teraz cwaniaki dokopują się do starych zapisów i często mają szczęście - istnieją zapisy potwierdzające ich "prawo".
    Jasne, że i po 89 roku też nie zrobiono porządku z tymi wpisami. I niechlujstwo komuny nie jest żadnym rozgrzeszeniem. Trzeba jednak pamiętać o praprzyczynach wszystkich kłopotów, by ich - nie tylko w prawie własności - nigdzie już nie popełniać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leszku - pewnie masz rację, że to było niechlujstwo prawne, ale weź też pod uwagę, że w takiej Warszawie zburzono wszystkie gmachy sądowe i spalono istniejące tam księgi wieczyste oraz ewentualne wyroki sądowe w tych sprawach. Wielu właścicieli nieruchomości po prostu zginęło w czasie działań wojennych, innych wyniszczono w obozach koncentracyjnych, jeszcze inni wyjechali lub uciekli zagranicę. Kadra sądowa i prawnicza była minimalna - to wszystko jak gdyby usprawiedliwia ten bałagan. Jest tez faktem - o czym pisze Ikka, ze wiele nieruchomości było obciążone długami hipotecznymi i lepiej się było nie przyznawać do takiej wlasności - stanowiącej po wojnie kupę gruzów. Tak czy owak władze PRL-u powinny jakoś PRAWNIE te sprawy uporządkować, bowiem jak gdyby przy okazji wyniknął inny problem - tym razem na Ziemiach Odzyskanych - jak je wtedy nazywano. Ówczesne władze nie wydały osiedleńcom i przesiedleńcom sądowych aktów własności - wydawano jakieś tam "papiórki" i zaświadczenia, które nie stanowiły prawnego aktu własności. Po tzw. transformacji ustrojowej też nikt o tym nie pamiętał, dopiero jak się do polskich władz zaczęli zgłaszać Niemcy ze swoimi przedwojennymi papierami - wybuchnął raban i panika. Swego czasu nagłaśniano w mediach jak pewna Niemka - na Mazurach, uzyskała w polskim sądzie urzędowe prawo własności i wysiedliła taką rodzinę "osadnika".
      Tak się właśnie zastanawiam czy miało by tu coś do powiedzenia "prawo zasiedzenia nieruchomości", które następuje po 30 latach nieprzerwanego władania daną nieruchomością lub też inne prawo rzeczowe - mówiące o nieruchomości porzuconej przez właściciela. Tak czy owak - to też wymaga uchwalenia pewnych ustaw normujących ten stan rzeczy. Los bywa złośliwy - być może znajdzie się ktoś taki, ze zapyta głównego animatora tej nawalanki - "a ty skąd masz - to co masz". Wcale tego nie wykluczam.

      Usuń
    2. P.S. - podoba mi się rozwiązanie "prawa własności do ziemi" w niektórych krajach m.innymi europejskich. Prawo do ziemi ma tam tylko król a w szerszym znaczeniu PAŃSTWO. Obywatel może dożywotnio dzierżawić grunty, ale nie może stać się ich właścicielem. Prawo do "wieczystej dzierżawy" może być dziedziczone przez spadkobierców. To rozwiązuje wiele problemów - np. budowy dróg, wielkich instalacji energetycznych, budowli obronnych itp. itp.
      Przydało by się u nas w Polsce przy budowie tzw."zakopianki" czy innych dróg. W tej chwili wychodzi na drogę "góral" i powiada - "mom, ale nie dom i co mi zrobita". W ten sposób budowa owej "zakopianki ciągnie się już bez mała 40 lat. Podobne problemy powstają przy likwidacji i wysiedlaniu wsi pod budowę zalewów wodnych - energetycznych i przeciwpowodziowych. Ciągnie się to dziesiątkami lat - a ceny rosną w nieskończoność. Kto ma owce - ten ma co chce, jak tu niedawno pisałem !!!!!

      Usuń
  9. PROF. EWA ŁĘTOWSKA: Własność jest święta? Wolne żarty. Wywiad.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Jurku - link podany przez Pana ma tytuł: Wywiad z prof.Łętowską -" Własność nie jest święta". Proszę sobie sprawdzić w Gazecie Wyborczej.

      Usuń
    2. Proszę zacząć czytać ten wywiad, a trafi Pan na słowa, które przytoczyłem jako zajawkę, a które oznaczają dokładnie to samo.

      Usuń
  10. Panie Piotrze, Pański artykuł to stek nieudokumentowanych niczym pomówień.

    adam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adam - i znów zlazłeś z drzewa - wracaj !

      Usuń
    2. Panie Jerzy S., z drzewa nie złaziłem, bo na nie nie właziłem. Ale, zamiast mnie obrażać, może przytoczyłbyś dowód na twierdzenia w felietonie pana Piotra, na przykład: "Dociekać nie ma czego gdyż nawet jego własna żona nie wie, że był ochlaptusem o mocnej głowie, chamem dla żołnierzy niższej rangi a dla przełożonych trzaskającym obcasami i „ruki pa szwam”." albo: "Gen. Karol Świerczewski „Walter” - syn odlewnika, waleczny żołnierz, ginie za Polskę w walce z UPA , życiorys spreparowany od początku do końca ale ........umieli to robić.
      Dziś, w dobie internetu wyszło by, że był zamordystą i pijaczynką równą innym generałom nawet w sutannie". Te stwierdzenia doskonale ilustrują tezę postawioną przez pana Piotra w felietonie, ale w żaden sposób udowodnione nie są. I o to mi chodzi. Czy tym razem zrozumiałeś, panie Jerzy S.?

      adam

      Usuń
    3. adamie - nie odwracaj kota ogonem - to Ty kwestionujesz to co napisał Piotr a więc powinieneś przedstawić dowód, że nie ma racji lub kogoś pomawia. Inaczej to jest to takie sikanie po ścianie. Zacznij od "generała w sutannie". Jeszcze jest na odwyku,bo groziło mu, że się zapije na śmierć. Schudł biedaczyna, bo jest na ścisłej diecie. Gdzie tu fałsz lub pomówienia ??? Cała Polska o tym wie, tylko Ty rżniesz pierwszego naiwnego. Drzewko >>

      Usuń
    4. Oczywiście, panie Jerzy S., kwestionuję. Dowód zawarty jest w cytatach, które podałem. "Dociekać nie ma czego gdyż nawet jego własna żona nie wie, że był ochlaptusem o mocnej głowie, chamem dla żołnierzy niższej rangi a dla przełożonych trzaskającym obcasami i „ruki pa szwam”."

      Pan Piotr nie wie tego, co wie pani generałowa Błasikowa. Pan Piotr nie wie, jaką głowę do alkoholu miał śp. gen Błasik. Pan Piotr nie wie, jak gen. Błasik traktował swoich podwładnych. Nie podał także pan Piotr, skąd wie, że gen. Świerczewski był alkoholikiem.

      Panie Piotrze S., ja w tej notatce swoich preferencji politycznych jeszcze nie ujawniłem, ja tylko protestuję przeciwko gównianemu sposobowi dyskutowania.

      adam

      Usuń
    5. Przepraszam, zasugerowałem się imieniem autora felietonu. Powinno być: Przepraszam, panie Jerzy S."

      adam

      Usuń
    6. adamie - swoje "preferencje" polityczne to Ty ujawniłeś już nie raz na kilku blogach, skąd Cię przeganiano jako "persona non grata", jeżeli chcesz abym to ładnie nazwał. Załóż sobie własnego bloga i pisz co tam sobie chcesz. Na pewno znajdziesz kilku o takich samych preferencjach. A co do Piotra i tego co napisał w swoim komentarzu - skup się i poczytaj na różnych forach, co tam piszą o Błasiku i jego zwyczajach oraz umiejętnościach. Nic dobrego i tu moim zdaniem Piotr o nic go nie pomawiał - stwierdził fakty. Natomiast zgadzam się z Tobą, ze trochę przegiął pałę - pisząc o gen.Świerczewskim. Wprawdzie lubił on zajrzeć do kielicha, ale tak czynią wszyscy żołnierze na polu walki - dla kurażu, bo wojna ta paskudna rzecz. Chwała generałowi, ze wykosił bandy Banderowców ukraińskich w Bieszczadach i na Rzeszowszczyźnie - mordowali niewinnych ludzi i palili wsie i miasteczka. Chwała mu, ze walczył z Niemcami hitlerowskimi az do zakończenia wojny. Chwała mu, że walczył z faszystami Franco w Hiszpanii. Jest honorowym obywatelem Hiszpanii - tam go docenili. I to powinien napisać Piotr aby wyczerpać temat, który zaczął. Teraz Ty "adamie" masz głos - napisz coś o "generale w sutannie" i hodowli jeleni. I nie zakryjesz tego w żaden sposób - był moczymordą (czy jeszcze jest - nie wiem), mimo, że nie musiał brać udziału w żadnych walkach na frontach Europy. Nadal >drzewko>>>>

      Usuń
    7. Anonimowy8 września 2016 02:41
      Clou problemu nie tkwi w MACIEREWICZU! Wcale i od początku!
      Problem dzisiejszych „apeli smoleńskich” ma dokładnie to samo źródło, które było przyczyną katastrofy lotniczej.
      A nazywa się KATASTROFALNY BRAK ODWAGI CYWILNEJ. Czyli podstawowej kwalifikacji, jakiej wymaga się w całym cywilizowanym świecie od oficera. Umiejętności dowódcze, czyli właśnie predestynacja do promocji oficerskiej opierają wyłącznie na odwadze cywilnej. Kwalifikacje taktyczne i strategiczne to rzecz wtórna i możliwa do wyszkolenia. Ale bez cywilnej odwagi mamy tylko knechta, który wykona każdy rozkaz, łącznie z ludobójstwem.
      I ten właśnie katastrofalny brak odwagi leżał u podstaw postawy pilota Tupolewa.
      Kompletna nieumiejętność i moralna niezdolność do wyegzekwowania swojej roli dowódczej „pierwszego po bogu” w kokpicie.
      Gdyby Protasiuk miał odwagę cywilną, jednym zdaniem wyrzuciłby z kokpitu Błasika i resztę, rozkazałby zamknąć drzwi, a Kaczyńskiemu zakomunikował, że od decydowania o pilotowaniu samolotu jest on i tylko on.
      Ale był jaki był, jak większość polskich oficerów – dla awansu i materialnych profitów sku…ą się bez mrugnięcia okiem. I dlatego właśnie bez najmniejszych problemów Macierewicz znajduje pseudo oficerów do odczytywania tych poronionych apeli. I dlatego spośród promowanych oficerów obecnych przy tym haniebnym procederze nie pada słowo protestu, o cywilach już nie wspomnę, bo akurat zero odwagi cywilnej to immanentna cecha przygniatającej większości Polaków. Gdyby przydarzyła się wojna, ci wszyscy pseudo oficerowie będą dowódcami, decydującymi o losie ludzi. Niezdolnymi do niczego, poza chronieniem własnej dupy w nadziei na awans, apanaże, ucieczkę z pola walki. Dobrze Wam tak, macie takich oficerów, jacy sami jesteście. Tchórzliwi konformiści bez honoru. I pewnie dlatego tak lubicie sobie wycierać gęby tym „honorem”.
      BłASIK DLA KOLEJNEJ GWIAZDKI generalskiej złamał wszystkie procedury i regulaminy bezpieczeństwa lotu, Protasiuk karierę (i nadzieję na awans) postawił wyżej niż zasady bezpieczeństwa. I nikt z jego zdeprawowanych kolegów w kokpicie nie gdaknął słowa protestu.
      I to jest właśnie problem,wojaków Macierewicza !

      Usuń
  11. Piotrze - skoro twierdzisz, że "dociekliwość szkodzi" - zwłaszcza zaś w polityce, to j a tam nie będę już niczego w polityce dociekał - przynajmniej w aktualnym komentarzu. Aliści - nic nie piszesz, czy w kulturze albo ekonomii można być nadal dociekliwym - a i na tych "poletkach" dzieją się rzeczy ciekawe.
    Już tam nawet nie wspomnę, co się dzieje aktualnie w oświacie.
    Na ten "na przykład" - widzisz to co ja ???? Bo ja widzę, że nie widzę Pierwszej Damy na prapremierze w Teatrze Wielkim owego "sławnego" już filmu. Albo zapomnieli dosłać zaproszenie, albo Pierwsza Dama olała całkowicie tą prapremierę. Niektórzy zaś pisza "wprost",, że tylko tylu udało się zebrać, bo tylko oni jeszcze wierzą w 18 wersję zamachu wydumaną przez pana Antoniego - ministra do spraw wojennych. Uważnie przeglądam serwisy fotograficzne na różnych portalach i nigdzie nie potrafię zlokalizować brata-bliźniaka największej ofiary tej katastrofy lotniczej - znaczy się pana Lecha Kaczyńskiego.Nie zaproszono też wielu członków rodzin - ofiar tej katastrofy, bo oni także nie wierzą w "zamachową teorię pana Antoniego". Jednym słowem "bryndza". O samym filmie się nie wypowiadam - bo nie widziałem, ale z wypowiedzi tych co widzieli - entuzjazm nie przebija, powiadają, ze to wielki gniot. Pankaczyński też tak jak gdyby nie był szczególnie zadowolony - powiedział bym, ze nawet z lekka wkurzony. Kiedy go opadli dziennikarze - wyraził się, ze reżyser nakręcił "ciekawą intrygę", dla której mimo wszystko należy film obejrzeć. Hmmmm..... intryga ???? Intrygi to kręcą reżyserzy filmów kryminalnych i science fiction. Skoro zaś i tutaj nakręcono "intrygę"- to wysłać film do Hollywood - niech się ubiega o nominację do "Oscara". Tam się na filmach znają ! Powstał jeszcze inny "zgrzyt" - dzisiejsze portale internetowe publikują żądania niektórych członków rodzin o wypłatę jeszcze wyższych odszkodowań. Znaczy się absolutnie nie wierzą oni w ZAMACH - gdzie się takich odszkodowań nie wypłaca w ogóle a już wypłacone należało by zwrócić. Powstał też dysonans między teorią pana Antoniego o trzech wybuchach, bo reżyser filmu podobno nakręcił tylko dwa wybuchy. Będzie z tego filmu jeszcze więcej jajec niż pożytku. Może o to chodziło ???? Scenariusz pisał podobno pan satyryk Wolski - postać nadzwyczaj ciekawa w latach przed i po transformacji ustrojowej. Ale ja tam nie będę dociekał, komu co w duszy gra. Nie mój cyrk i nie moje @@@@@.
    Zdumiał mnie dzisiaj także pan wicepremier Morawiecki oświadczając w wywiadzie, że polskiej ekonomii przyprawi "husarskie skrzydła" i ruszy na "podbój świata". Hmmm....husaria kojarzy mi się z późnym średniowieczem a nie z XXI wiekiem. Ale niech tam.... ja już jestem zbyt wiekowy aby mi przyprawiano husarskie skrzydła. Pan Antoni ma tam bardzo zdolnych "mołojców" - jednego nawet wymedalował niedawno - samo zdrowie i siła i tryska energią. Tylko "kupą" mości panowie....tylko kupą - jak doradzał pan Zagłoba i siec...pokotem. A o tych husarskich skrzydłach chyba jeszcze coś tam skrobnę chyba, ze wcześniej pan Morawiecki przeprowadzi LONDON-CITY do Warszawy, co tez zresztą zapowiadał. No cóz - ma się ku lepszemu....deficytowi budżetowemu. A może się mylę ?????

    OdpowiedzUsuń
  12. Sobiepan7 września 2016 17:14
    Kiedys w czasach "słusznie minionych" jak spadek pewno"po sanacji" uczono w Liceach "podstaw logiki"/o łacinie czy grece nawet nie wspomnę./
    Gdy poeta napisał "tumanili nauką daremną" a do tego dodał
    Nauczali mnie mnóstwa mądrości,
    Logarytmów, wzorów formułek,
    Z kwadracików, trójkącików i kółek
    Nauczali mnie - nieskończoności.

    Rozprawiali o cudach przyrody,
    Poznawałem różne tajemnice:
    W jednym szkiełku - życie w kropli wody,
    W drugim zaś - kanały na księżycu.

    Mam tej wiedzy zapas nieskończony:
    2(pi)r, H2SO4,
    Jabłka, lampy Crookesy, Newtony,
    Azot, wodór, zmiany atmosfery...

    Wiem o kuli napełnionej lodem,
    O bursztynie, gdy się go pociera,
    Wiem, że cialo zanurzone w wodzie
    Traci tyle, ile ... et cethera.
    Zrobiono wiec "reformę szkolnictwa".
    Bo jak mawiał pewien minister od szkolnictwa Polak powinien umieć, czytać i liczyć
    i dostał przy tym gromkie brawa od hierarchów.Bo od dawna wiadomo "ciemnym ludem lepiej się rządzi, ciemnym ludem łatwiej manipulować.
    Ciemny lud nawet nie zauważa iz nakręcili kolejny „pean” na cześć służb specjalnych Rosji !!
    Czesc im i chwała Hura,hura hura !!
    Bo pomyślcie tylko, które służby na świecie potrafiły by, mając w reku „scenariusz zamachu” zwany później „Raportem Anodiny” dokonać w tak krótkim czasie, w wytworzonej /oczywiści dla maskirowki/sztucznej mgle.przycięcia setek krzaków i drzew, złamania parunastu potężnych drzew,wykonania śladów na ziemi w postaci bruzd i przeorań , zainicjować wybuch w samolocie i wraz z mgłą, rozpłynąć się.Cicho, niezauważeni przez świadków, ktorych to tak pilnie poszukiwała nasz bohaterska redaktor,kręcąca ‚dokument”
    Kolejny sukces, to tak ustawić przyrządy,tak dokonać nagrań w tzw ‚czarnych skrzynkach” i pozostałych technicznych rejestratorach by było „jak u Anodiny”
    Ba, potrafili nawet przekupić Amerykanów by odczytali przesłany do nich rejestrator, tak aby odczyt był zgodny z tymi odczytanymi w Rosji.Genialneee !! Które służby tak potrafią ?
    I gdyby nie przenikliwość, dociekliwość naszego Antka, ta zbrodnia by się udała. A tu nawet film demaskatorski kręcą.
    PS
    "Adama" popieram bo jak wiadomo wszystkie wojska świata maja wstręt do alkoholi/stad niszczą je masowo jak tylko wpadnie im w ręce/
    A "gienierały" to dopiero abstynenty !!
    /na generała Jaruzelskiego nie powołuje się, bo wiadomo, iż to ruski gienierał a nie pił by się nie wygadać "po pijaku" Jako rzecze IPN/
    Pani "gienierałowa "Błasikowa pląta sie w zeznaniach, bo raz zwierza się w prasie,powiadając wcześniej " dnia poprzedniego mieliśmy uroczystość bo "oblewaliśmy" z przyjaciółmi zakup działki."/do sprawdzenia Adamie/ potem zas "nie mógł pic bo miał przystąpić do komunii w intencji jakiegoś tam dalekiego krewnego/
    Ja zas mam "wielki szacun" dla Rosjan bo nie podali ile to "małpeczek" zebrali "z pobojowiska"/boć przecież był zamach/ w podziale na te pełne,rozbite i te wypite wcześniej.
    No tak u nich wódka nic nadzwyczajnego

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale się wkurzyłam!
    Tyle się naprodukowałem, żeby odpowiedzieć Adamowi, bo znam temat z autopsji (pracowałem w jednostce wojskowej i miałem dość ważną[fajną] fuchę). I napisałem elaborat - prawie pracę doktorską, kliknąłem a tu DUPA! Eeeech.

    OdpowiedzUsuń
  14. Cieszę się, że swoim wpisem wzbudziłem dyskusję. Zatem po kolei:

    Ad Jerzy S..8 września 2016 07:42:
    Panie Jerzy S., owszem, przepędzano mnie z różnych blogów jako persona non grata, a dokładnie z blogu pani Hani ze Świdnicy, zwanej Maliną, niezbyt konsekwentnie, bo moje wpisy ciągle się tam pojawiają i z blogu pana Tomasza z Jarosławia, z którym ostatniop spotkaliśmy się w realu, ale udał, że mnie nie rozpoznaje. Jego problem. Nie jesteś pierwszym, panie Jerzy S., który proponuje mi, abym założył własnego bloga. Już wiele osób mi to proponowało. Nie mam jednak takiego zamiaru. Prosze wybaczyć, poanei Jerzy S., ale to "co... ...piszą o Błasiku i jego zwyczajach oraz umiejętnościach" to nie jest żadne wiarygodne źródło. Napisać można wszystko, a internet jest cierpliwy. Masz wiarygone informacje, to je przedstaw. Co do tytułów chwały dla gen. Świerczewskliego moglibyśmy się spierać, ale to rozmydliłoby naszxą dyskusję. Nie rozumiem wszelako, dlaczego przywołujesz postać jakiegoś biskupa alkoholika. Co to ma do rzeczy?

    Ad wiesiek8 września 2016 11:45: Wiesławie, jestem zdania, że Antoni (mogę stosować tę poufałą formę, gdyż był drużynowym harcerzy w szkole, do której chodziłem) miał okazję wykazać sie odwagą cywolną w czasach, gdy to był naprawdę akt odwagi. Teraz to Ty mozesz sobie popiórczyć! Napisałeś: "Gdyby Protasiuk miał odwagę cywilną, jednym zdaniem wyrzuciłby z kokpitu Błasika i resztę, rozkazałby zamknąć drzwi, a Kaczyńskiemu zakomunikował, że od decydowania o pilotowaniu samolotu jest on i tylko on." Gówno prawda. Kpt. Protasiuk był zołnierzem i miał święty obowiązek wykonywać polecenia zwierzchnika sił zbrojnych, jakie by nie były. I konec dyskusji w tym wzgledzie!

    Ad andy_lighter8 września 2016 14:37:
    Szkoda, chętnie bym podyskutował.

    adam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. adamie lub "adaśku" - łżesz jak bura....pies pana Dorna. Koniec dyskusji - spadaj, jak nie chcesz wyłazić na drzewko.

      Usuń
    2. Jerzy - bez nerw, wszędzie są Adaski a ich głosy sa bardzo cenne bo bez nich nie mielibysmy punktu odniesienia.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Panie Jerzy S., a niby to gdzie skłamałem? Masz jakieś dowody, a choćby uzasadnione przypuszczenia?

      adam

      Usuń
    4. adaśku - spadaj !

      Usuń
    5. Gówno prawda. Kpt. Protasiuk był zołnierzem i miał święty obowiązek wykonywać polecenia zwierzchnika sił zbrojnych, jakie by nie były. I konec dyskusji w tym względzie!
      G .prawda durniu !Bo inaczej nie można cie nazwać"Protasiuk był w tym momencie "dowódcą statku powietrznego"I on tylko on ponosił odpowiedzialność za każdą swoja decyzje i on tylko on mógł jako "pierwszy po Bogu" powiedzieć wszystkim "spierdalajcie mi z cockpitu" bo mi przeszkadzacie.
      I odmówić lądowanie bez względu na konsekwencje dyscyplinarne Bo do tego obowiązuje go uniwersalne PRAWO LOTNICZE
      Tak zrobił pilot odmawiający w czas wojny lotu do Gruzji i cały świat lotniczy bił mu brawo .nawet dostał medal.tylko durnie z PIS za uratowanie dpy ciągali go po sadach i prokuratorach.
      Bo to był lot zwyczajny czy nie ale lot z pasażerami na pokładzie a nie wykonanie "zadania bojowego" i żadne Błasiki nie miały i nie powinny mieć nic tu do gadania
      Radze zajrzeć do regulaminów wojskowych bo twoje widzimisię nie ma nic wspólnego z nimi
      A na zakończenie do wiadomości Nawet w czas wojny żołnierz ma nie tylko prawo ale i obowiązek odmówić wykonania rozkazu przełożonego.Jakie to przypadki.Sam sobie poszukaj
      I to koniec dyskusji Bo z Regulaminów wojskowych, jesteś nul zero tak jak wuc Macierewicz

      Usuń
    6. Dobry wieczór
      Odnośnie KATASTROFY LOTNICZEJ pod Smoleńskiem pozwolę sobie przedstawić fragment pewnego dokumentu:

      „Regulamin lotów lotnictwa Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej (RL-2006)”
      (…)
      § 48 Loty w strefie niebezpiecznych zjawisk pogody
      1. Niebezpieczne zjawiska pogody (NZP) to zjawiska, które utrudniają lub uniemożliwiają start, lot i lądowanie statku powietrznego, niezależnie od poziomu wyszkolenia pilota i rodzaju statku powietrznego lub takie, które mogą spowodować zniszczenie (uszkodzenie) statku powietrznego oraz sprzętu znajdującego się na lotnisku.
      2. Do NZP zalicza się, między innymi:
      (…)
      2) mgłę;
      (…)
      3. Zabrania się wykonywania lotów w strefie NZP. Gdy w czasie lotu statek powietrzny znajdzie się w strefie niebezpiecznych zjawisk pogody, w których warunki atmosferyczne są na tyle trudne, że dalszy lot w nich ze względu na bezpieczeństwo jest niemożliwy, należy przerwać wykonywanie zadania i w zależności od sytuacji wyjść ze strefy zagrożenia lub lądować na lotnisku własnym albo zapasowym (na śmigłowcach w terenie). O każdej z tych decyzji dowódca załogi zobowiązany jest meldować organowi, z którym utrzymuje aktualnie łączność.

      A TERAZ TŁUMACZENIE DLA NIEKUMATYCH PISOWCÓW:
      Jak nie widać lotniska z powodu mgły to pilot zgodnie z OBOWIĄZUJĄCYM w wojsku regulaminem NIE MA PRAWA nawet próbować podchodzić do lądowania!

      Krzysztof z Gdańska

      Usuń
    7. Ok, Ok, Panowie, poczekajmy na ustalenia Komisji. Co prawda wiele sobie po nich nje obiecuję, bo ma tak samo mało materiału, jak miała komisja Millera, zatem ustalenie prawdy będzie bardzo trudne, ale nie traćmy wiary.

      adam

      Usuń
    8. Mało materiału, ale Macierewicz zatrudnił przecież wybitnych specjalistów!
      "Ustalenia" jedynie trzeba potwierdzić: była rozpylona sztuczna mgła; pancerna brzoza, niepotrzebna zresztą, bo i tak Tusk z Putinem podłożyli wcześniej trotyl; ruskie celowo zapodali złe parametry; kto poległ ten poległ - resztę zastrzelono; akcja o tyle była udana, że świadczył już po niej radosny uścisk Donalda i Władymira. I ten wyraz ulgi na ich twarzach!
      Proponuję wprowadzić obchody "miesięcznicy" nieudanego odebrania wraku samolotu przez PiS.
      Która to już kolejna?
      A odgrażali się, że jak dojdą do władzy, to fiuuu! - załatwią to od ręki!

      syn Ewy

      Usuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>