czwartek, 24 marca 2016

Kacperek








              My mamy chyba przechlapane na punkcie Dudów, których los nam przydzielił. Duduś Łan, obecnie nam panujący, który przy pomocy oszukańczych metod czyli obiecanek-cacanek wyłudził głosy wyborców, drobny oszust, nieskonsumowany doktor, z nierozliczoną oferą SKOKów i zamieszany w uniewinnienia przestępców przez Lecha Kaczyńskiego.


              Nie on jednak będzie tematem felietonu a równie bezczelny, kłamliwy złodziej, który okrada tych którym przewodzi. Duduś-Kacperek dostał związkowego rozwolnienia na skutek artykułu w nr 37 z 2015 roku w Newsweek w którym dwóch dziennikarzy opisało pobyty tegoż paniska w apartamencie uzdrowiska „Bałtyk” w którym normalny śmiertelnik wykłada za dobę 1.300.- a pan przewodniczący NSZZ Solidarność od 0.- /słownie zera/ do maks. 85.- za dobę. Na tych samych zasadach odpoczywali goście samego przewodniczącego. Przyjęta była jawna kradzież na rzecz Piotra Dudy w postaci produktów żywnościowych ładowanych do bagażnika jego samochodu. Nie dość, że nie płacił za zabiegi to jeszcze jemu fundowano drogie alkohole + zagrycha a nawet dla pieska Dudy Kacperka specjalną karmę. O pracownikach obsługi pisał nie będę a jedynie napiszę że szlak mnie, jako starego solidarnościowca trafia, że taki ktoś na co dzień ma gębę pełną frazesów a sam zastrasza i gnębi pracowników.

Normalnie myślący oszust i złodziej wziąłby ogon pod siebie i czekał, że być może sprawa przyschnie.
Piotr Duduś-Kacperek postanowił pokazać co on znaczy jako polak pierwszego sortu i nikt mu fikał nie będzie. Napisało to to pozew i polazło do sądu /razem z firmą związkową obsługującą hotel/ aby Newsweek zmienił tekst.



Sąd się odbył, przejrzał dokumentację, przesłuchał świadków i pokazał gest Kozakiewicza najpierw firmie związkowej PUH Dekom o sprostowanie tekstu a kilka dni później ten sam gest pokazał Piotrowi Dudzie.
Sąd potwierdził, że „Newsweek” zachował rzetelność dziennikarską i dotarł do prawdziwych dokumentów księgowych i faktur potwierdzających, pan Piotr albo nie płacił wcale za żadne usługi lub płacił w cenach znacznie obniżonych. Sąd przesłuchał także świadków którzy potwierdzili swoje zatrudnienie na umowach śmieciowych z którymi rzekomo walczy sam przewodniczący, potwierdzili fakty o zatrudnianiu pracowników zawarte w artykule tygodnika.
Mogłoby się wydawać, że kariera związkowa Piotra Dudy padła. Nic z tych rzeczy – Komisja Krajowa nie tylko staje w obronie złodzieja związkowych pieniędzy ale uznaje artykuł za atak na cały związek. Duda nie odpowiadał w tej sprawie dziennikarzom a zapowiadał, że wszystko wyjaśni przed sądem. Po wyrokach sądu tez nie chce się wypowiadać.

Piotr Duda chciał podjąć zapowiadane inne kroki prawne jednak nie pozwał „Newsweeka” cywilnie o ochronę dóbr osobistych. Straszył również sprawą karną Michałowi Krzymowskiemu i Wojciechowi Cieśli. Na razie cisza.

          Pan Piotr Duda popełnił jeden zasadniczy błąd. Trzeba było kluczyć i przeciągać a dzisiaj  Pan Zbyszek pomógł by na pewno – takie idą czasy.















28 komentarzy:

  1. Gdy z chama los robi nagle pana, to normalnymi stają się buta, zadufanie, bezczelność i nadmierna pewność siebie. I jest to reguła generalna, działająca od kaprala w wojsku, do najwyższych władz cywilnych. Czyli wszędzie tam, gdzie prymityw zauważy dwie rzeczy: (1) że ktoś od niego zależy; (2) że jest bezkarny. Rozczarowania przychodzące później z powodu złego oszacowania punktu drugiego bywają dla chamów bardzo bolesne. Co gorsza jednak, od pewnego poziomu bezkarność staje się, niestety, faktem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę skomentować Twojego komentarza gdyz jest to kwintesencja mojej notki.
      Pozdro

      Usuń
    2. Vulpian de Noulancourt !!! "Generalnie" można by przyjąć Twoją koncepcje widzenia świata, jeżeli idzie o to chamstwo i jego skutki. Ja nazwał bym to jednak trochę oględniej i uogólnił. Do rządzenia potrzebna jest duża wiedza - praktycznie o wszystkim. To dlatego przez tysiące lat kapłani i szamani różnych religii potrafili rządzić w swoich państwach lub imperiach. Oni potrafili gromadzić dostępną im wówczas wiedzę i czynić z niej praktyczny użytek - dzierżenia władzy na swój użytek. Oni dość wcześnie zrozumieli, ze człowiekiem można pokierować przy pomocy strachu lub nadziei "na lepsze jutro". Rzadko "tu i teraz" - częściej gdzieś tam w przyszłości lub w niebie. Kto się uchylał lub nie był posłuszny - był bezlitośnie karany. I tak przez wieki i tysiąclecia. Wymyślano coraz więcej nowych "bogów" lub ich zastępców byle trwała władza. Tak i mamy dzisiaj i nie wiele się zmieniło w tym zakresie, bo około 80% ludzkości wierzy w różne odmiany religii. Ateiści też uprawiają pewien rodzaj "wiary" w niewiarę, też mają swoich "guru" i mędrców - w stadzie zawsze lżej żyć. Także w chaosie, jeżeli czyniący ów chaos potrafią nad nim panować. Nie jestem odkrywcą tych "teorii" - czytam różne mądre i niemądre wywody i staram się coś z tego zrozumieć. Na ogół te "puzzle" dają złożyć w jakiś czytelny obrazek.
      Szukajmy więc w naszym otoczeniu "szamanów" - a po ich czynach poznamy kogo reprezentują.Prawie zawsze za tym stoi "bóg" MAMONA. Proponuje dociekania zacząć od historii religii, kapłaństwa i funkcjonowania państwa w starożytnym Egipcie. Tam trwało to najdłużej a na wzorcach egipskich oparta została idea religii nam współczesnych - z niewielkimi retuszami. No jak nie - jak tak - jak powiada Wiesiek !!!
      Pozdrawiam !!!

      Usuń
    3. Sobiepanie!
      Mała, odosobniona grupa ludzi charakteryzuje się tym, że, w zasadzie, każdy robi wszystko, bo nie ma innego wyjścia. Większe skupiska powodują wykształcenie podgrupy „fachowców” w niektórych dziedzinach, szczególnie tych wymagających posiadania narzędzi. Jednocześnie istnieje konieczność pogodzenia potrzeb i poglądów różnych rodzin, czy klanów, więc nic dziwnego, że w większej grupie pojawia się wódz. Instytucja szamana pojawiła się, jak sądzę, jeszcze wcześniej, z tym, że szamanowi nie zależało na władzy, która wymagała czasem nadstawiania łba na wojnie z sąsiadami.
      Tak więc wydaje się logiczne, że w historii ludzkości zbiorowość wydała z siebie różne „stanowiska przedstawicielskie”, które z czasem stawały się dziedziczne. Nie będę wchodzić w rozważania o czystości intencji szamanów, wodzów i rady szczepu, bo to problem zupełnie osobny. Istotą mojego powyższego wpisu było to, że grupa godziła się na istnienie ludzi o szczególnej pozycji i oczekiwała od nich pewnych zachowań, które uważała za korzystne dla wszystkich, godząc się na ich dodatkowe przywileje. I tu rozpoczynało się moje rozważanie. Niektórzy „urzędnicy” nie przekraczali zasad przyzwoitości. Inni – przeciwnie – niezależnie od tego, czy spełniali pokładane w nich nadzieje ogółu co do wodzostwa, czy szamaństwa, zaczynali nadużywać swojego stanowiska dalece poza granicami tego, co ludzie uważali za przywileje dozwolone. I Piotr opisał właśnie właśnie taki przypadek. Można się ze mną nie zgodzić, albo nie, ale ja uważam ten typ ludzi (nie mających żadnych zahamowań przed nadmiernym wykorzystywaniem swojego stanowiska) za chamów i prostaków o rozdętym ego.
      Pozdrawiam

      Usuń
    4. Vulpianie !!! Z Twojej odpowiedzi wynika, ze obydwaj krążymy wokół tego samego tematu, będąc mniej więcej zgodni w poglądach. Gdyby tak "politycy " czynili !!! Kwestię sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego dało by się załatwić w ciągu pół godziny. Cóż z tego, skoro "ichni" szaman uważa, że kompromis w tej sprawie ma polegać na tym, że on się zgodzi, abyśmy my się zgodzili na jego poglądy. Nie wiem czy widzisz tak jak ja, ale coś tam w tej zakutej łepetynie drgnęło (bardziej ze strachu, niż rozwagi)- robi się tam zamieszanie. Nawet w ostatnich dniach "episkopalni" zauważyli, że coś jest "nie teges" i w Europie oraz USA zaczynają buczeć. Łatwo to przeliczyć na ewentualna frekwencję na ŚDM i drastyczny spadek nieopodatkowanych dochodów z tej imprezy.A koszty są ogromne. Pisze też na ten temat Wiesiek. Wiem cokolwiek, ile kosztowały papieskie wędrówki po Polsce - za czasów JP II- o czym się wówczas nie mówiło, ale procesy o należności ciągnęły się nie raz latami.Były raczej ukrywane, bo kto by śmiał kalać osobę i intencje. Dzisiaj ten "bizantyjski" styl uprawiania wiary został trochę wyhamowany - ale nie w Polsce. U nas po staremu - zastaw się i postaw się.

      Usuń
  2. Trochę wiary w ludzi, Piotrze. Może pan Zbyszek jeszcze pomoże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapisano w dziale tzw humoru wisielczego !.

      Usuń
  3. Nazwisko jest dosyć popularne - i przyznam: współczuję tym innym...

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Piotrze !!! Dobrze, że odmieniłeś trochę tematykę naszych ostatnich dyskusji i komentarzy - odchodząc w pewnym stopniu od "bardzo ważnych spraw państwowych" i przechodząc na "poletko związkowe", gdzie "ekonomem i włodarzem" na folwarku jest ta druga Duda. Folwark, jak folwark - ale ten dziedzic, co najwyżej mógł by być furmanem.
    KADRY>>>KADRY>>>>KADRY.......Piotrze ! Do każdej roboty muszą być wyszkoleni i doświadczeni zawodowo fachowcy, a nie kiepscy amatorzy, pełni żądzy władzy i pełnego portfela. A już jak się połączy związki zawodowe z funkcją partii politycznej ( czyli wodę z ogniem) - nieszczęście gotowe. Lub tak jak niedawno pisałem tutaj - I-sze prawo Murphy'ego - co się ma spieprzyć, to się na pewno spieprzy ( przepraszam za "wyrażanie się", ale celowo użyłem "skrótu myślowego ", jak to powiada pan Macierewicz). Napiszę trochę później coś więcej na ten temat - są ferie świąteczne w szkołach i na ten czas moje "dziadowskie" życie bywa urozmaicone. Opiekujemy się najmłodszym wnukiem. Rozbudziłem w nim onegdaj zamiłowanie do gry w szachy - opowiadając ciekawe historie - jak ta gra powstała i czego ona uczy. Dzisiaj ćwiczyliśmy przewidywanie ruchów trzema figurami do przodu i dla odprężenia tzw. "linię Przepiórki". Chłopak jest pojętny i ambitny - odgraża mi się, że kiedyś dostanę od niego takie lanie w szachach, że Waterloo Napoleona - to pestka. Daj Boże, bo przecież o to idzie !!! :-)))))))) Jak trochę odsapnę - pogadamy o kolebce i "kolebaczach".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej - nie bardzo sie zgadzam ".... nie kiepscy amatorzy, pełni żądzy władzy i pełnego portfela". Do władzy może sie dorwac amator pod warunkiem, że wie jakie ma ograniczenia, wykształcenie i że ma tzw. morale - vide Wałęsa.

      Usuń
    2. Heee....heee...dobre !!!

      Usuń
    3. Piotr - to idź do "amatora" borować sobie zęby.

      Usuń
    4. Na pewno ?|
      Józef Piłsudski skończył 1 rok medycyny,
      Ryszard Kaczorowski instruktor harcerstwa i ksiegowy,
      Walter Scheel, syn kolodzieja, wyjkszt. Średnie,
      Joachim Gauck – teolog luteranski,
      Abraham Lincoln – kierownik jednoosobowej poczty, z-ca mierniczego,
      Ronald Wilson Reagan aktor,
      John Major /premier/, konduktor, skonczył kurs bankowości......
      czyli wg Ciebie szansy na rzadzenie nigdy by nie miał np. ktos kto skonczył Szkołe Muzyczną – Ignacy Paderewski.

      Usuń
    5. Piotr ! Trochę obracasz kota ogonem. Jak już wymieniasz zagranicznych polityków amatorów, to zapomniałeś o dwóch najważniejszych - Hitlerze i Stalinie. Ten pierwszy był kiepskim malarzem-akwarystą a ten drugi zaczynał karierę życiową w seminarium duchownym.Prawie nic nie wiem o historycznych dokonaniach Waltera Schela czy Johna Majora . Reagan jakoś mi się kojarzy - to był ten, co na Polskę i Polaków nałożył wszelkie możliwe embarga. Były skuteczne jak cholera - został nam się tylko ocet i musztarda. A w kraju - no cóż -Piłsudski "odtworzył" nam Polskę jaśniepańską. Wszyscy "jaśniepanowie" dali dyla z kraju w 1939 roku. Sam Piłsudski zdobył władzę w wyniku wojskowego zamachu stanu, czyli wbrew ówczesnej konstytucji. Prezydent Kaczorowski był prezydentem nie istniejącego państwa i zajmował się przechowywaniem pieczęci państwowych. Paderewski był podobno wybitnym pianistą - czyli odtwórcą cudzych kompozycji muzycznych. Sam komponował (tworzył) nie wiele lub wcale. Krótko był premierem, ale nie bardzo dawał sobie rady z tą fuchą. Prezydentem nie chciał być, co dobrze o nim świadczy. Dajmy sobie spokój z preferowaniem amatorów w polityce, bo trzeba by chwalić w niebo głosy obecny rząd - sami amatorzy. Jak chcesz to go sobie chwal !!!

      Usuń
    6. Ostatnia uwaga - masz racje pisząc dość amatorów. O amatorstwie polityków dowiadujemy się najwcześniej w trakcie sprawowania przez niego urzędu.
      Przypomniał mi sie jeszcze Leszek Miler, chyba nie najgoprszy premier.

      Usuń
    7. Piotr ! Aby wszystko było jasne - ja nie mam nic przeciwko I.J.Paderewskiemu - jako znany pianista, zrobił dla Polski chyba najwięcej, aby ona się odrodziła po rozbiorach i chwała mu za to. Natomiast jako polityk w wolnej już Polsce, nie dawał sobie rady, dlatego krótko był premierem i odmówił aby być prezydentem. Polskie piekiełko go przerosło. Może dlatego skomponował "Fantazję polską" obok "Manru" i "Symfonii Polonia". Jakoś "prawdziwi patrioci" zapomnieli o tym a już w szczególności obecny minister kultury i DZIEDZICTWA NARODOWEGO.

      Usuń
  5. Przeczytałem,pokiwałem głową,zastanowiłem się, jeszcze raz głowa i zrobiło mi się żal....psa.
    Niby michę ma pełną i "dedykowaną grawerunkiem" ale towarzystwo chu.....jowe.
    Widać iż całkiem zszedł na psy jak "bohaterowie"notki
    Tych co na co dzień maja gęby pełne frazesów,a czynią to co czynią ,wymienić. Na wołowej skórze -zabrakło by miejsca.
    Zwierząt tylko zal Bo te 18 % zwane "suwerenem",same sobie taki los zażyczyło,/a przy sposobności i reszcie którym się d.py nie chciało by iść i oddać głos/.
    Sami sobie zgotowaliśmy taki los za obietnice pełnej mich i "pincet" na każde szczenię.
    Jak mawiał poeta"Chcieliście to macie skumbrie w tomacie"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, tylko refleksje nieco za poźno !.
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. http://wycofany.pl/wp-content/uploads/2016/03/terrorysta.jpg

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesiek !!! Mialo nie być o "wielkiej polityce", bo właśnie Pankaczyński poprosił "opozycję" o armistycjum, czyli "zwieszenie broni" aż do czasu zakończenia wizyty papieża. Tak jak gdyby opozycja miała coś przeciwko tej wizycie. Dzisiaj tez jakiś "kapelan" odpowiedzialny ze strony Dzieceji za przygotowania do tej wizyty (od dwóch lat) przyznał, że tereny na których maja się odbywać "akty przyjaźni" miedzy pielgrzymami, są bardzo trudne do zabezpieczenia na wypadek zamachu terrorystycznego. Dzisiaj zmądrzeli - po zamachu w Brukseli i na 130 kilka dni przed ta wizytą. Przecież spęd około 2 milionów ludzi + osoba papieża, będą działać jak magnes na terrorystów. Każdy turysta będzie nosił jakiś tobołek, torbę lub plecak ze swoimi osobistymi i cennymi rzeczami, bo nie zostawi ich na "biwaku" lub byle gdzie. Żadne tam służby nie skontrolują 2 miliony tobołków - bo czym, kim i jak ???? Jakie mamy te służby to widać po wybuchu opony, lub poprzez fakt, ze od kilku tygodni Minister "najlepszy z obecnych" nie potrafi powołać nowego komendanta głównego Policji. Wszystkich, którzy mieli jakieś doświadczenie w tych służbach wywalono z roboty na tzw. "zbity pysk". Nie moja sprawa, ale zaczynam się poważnie niepokoić. I ten cynizm Panakaczyńskiego - do czasu wizyty papieza udawajmy, ze się kochamy - jak bracia w Chrystusie Panu, a po wizycie wrócimy do stanu pierwotnego. Tfuuuu !!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Sobiepan25 marca 2016 00:59
    Jak banda matołów, współczesnych "Dyzmów" zabiera się za "dobrą zmianę ", czegoś, o czym nie maja pojęcia to na co maja liczyć jak nie na "opatrzność " i siły wyższe.Bo "nasze narodowe"jakoś to będzie mamy już we krwi.
    Protestowali i protestują lekarze z Krakowa i okolic ze "gdyby co" to oni nie maja sił i środków, by udzielać masowej pomocy.Jeden wypadek autobusowy, a już cała służba zdrowia dziś jest sparaliżowana.
    Protestowali ale nikt z "władz" nie podtrzymał tematu.
    "Wyruchali" nawet cwaniaków których skusiły inwestycje drogowe i dojazdy do ich pol + darmowa melioracja
    Bo
    "Mieszkańcy podkrakowskiej miejscowości Brzegi, którzy użyczyli swoją ziemię na spotkanie z papieżem w czasie Światowych Dni Młodzieży, decyzją Sejmu będą musieli uiścić opłatę melioracyjną. To jeden z przepisów zawartych w przyjętej w piątek specustawie na ŚDM.
    I będą musieli zapłacić nawet kilka tysięcy złotych za meliorację użyczanego gruntu."
    http://natemat.pl/174935,absurdalna-decyzja-poslow-rolnicy-ktorzy-uzyczyli-ziemie-na-spotkanie-z-papiezem-beda-musieli-za-to-zaplacic
    A "pielgrzymi" będą zaopatrzeni w jednakowe "tobołki"
    Przeczytaj sobie ile to zapłacą w tzw "pakietach" za zaszczyt spotkania z Papieżem Jeśli tzw "wolontariusze"/dobre sobie/ tez zmuszeni sa zapłacić, za swoje "poświecenie"
    http://www.krakow2016.com/pakiet-pielgrzyma
    Przelicz sobie jaka to kasa dla organizatorów, a do tego dochodzą noclegi w "Hotelach pielgrzyma" ponad 3000 miejsc,wyżywienie tez na miejscu w "jadłodajniach pielgrzyma" i oplata za "camping pielgrzyma"
    A to wszystko bez podatku
    Przelicz sobie jaki to "czysty zarobek !"
    Nawet "gdyby co" to i tak wyjdą na swoje biorąc ,za pogrzeby "co łaska" niemniej niż i najlepiej w euro
    Kościelni nie ustąpią.Nie ma mowy by zrezygnowali z zysku tfu "spotkania z Papieżem"

    OdpowiedzUsuń
  9. Uprasza się tylko o odtentegowanie od psa. Co on winien, żeby nagonkę na niego robić?

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Dziękuję

      Przeczytałem. Mocne, ale prawdziwe!

      Pozdrawiam

      Krzysztof z Gdańska

      Usuń
    2. Tetryk56 !!! Także dziękuję !!! Przeczytałem wraz z komentarzami. Wyszło Szydło z worka !!!

      Usuń
  11. http://ruslan.pecado.pl/upload2/readfile.php?file=ruslan/wielkanocna11.JPG

    OdpowiedzUsuń
  12. ~~~~~~~~
    Pogodnych, miłych Świąt!
    ~~~~~~~~

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>