wtorek, 15 grudnia 2015

OKIEM EMERYTA (95)










Odcinek 95 - czyli, DZIEŃ Z ŻYCIA PREMIERA
(Humoreska*)



     Budzik dzwonił już ostatkiem sił. W końcu Beata zdołała go uciszyć. Podniosła zmęczone powieki.

     - Boże, znowu do pracy!

     Była zmęczona, gdyż spała zaledwie dwie godziny. Wizyta na Żoliborzu przeciągnęła się prawie do rana. Potem jeszcze powrót pieszo, opłotkami. Ci wstrętni paparazzi, przez nich musiała zostawić służbową limuzynę w domu.

     Roboty było dużo, gdyż Prezes jest wymagający. Po krótkiej toalecie, jeszcze krótszym śniadanku - telefon do Marka. Trzeba sprawdzić czy w sejmie w ciągu nocy nie pojawiły się jakieś nowe dla niej wyzwania. Marszałek sejmu nie raczy jej informować o planach. Z każdą nowiną biegnie na Żoliborz. Całe szczęście, posłowie w przeciwieństwie do niej, tej nocy mogli się wyspać. A więc do roboty.

     Trzeba coś zrobić z tym trybunałem. Prezes wypowiedział się jasno - żadnej publikacji jego opinii. Jednak z drugiej strony rozzuchwaleni dziennikarze nie chcą rozmawiać o niczym innym. Tylko trybunał i trybunał. A przecież mamy tyle sukcesów! Ale to ich nie obchodzi. Trzeba będzie pogonić szefową kancelarii, bo inaczej hieny dziennikarskie nie dadzą żyć. Wezwała więc swoją imienniczkę do gabinetu.

     - Beata, obijasz się. Dlaczego ja muszę się tłumaczyć za ciebie! Zwołaj jakąś konferencję prasową i wytłumacz dlaczego to trwa tak długo.

     - Ale co ja mam tłumaczyć?


     Prawie z płaczem zapytała szefowa.

     - Z jednej strony Prezes wyraźnie przedstawił swoje stanowisko, z drugiej są jakieś przepisy, czy konstytucja........ Ja już z tego nic nie rozumiem!! 

 
     - No widzisz, Beata. Tak im odpowiedz. Wyślij jakieś pismo do tego trybunału z prośbą o wyjaśnienie. Zanim Ci to wyjaśnią, zanim zrozumiesz minie kolejny tydzień. Żeby tylko przed dziennikarzami ci się nie chlapnęło, że to i tak nie ma znaczenia, gdyż wola Prezesa jest dla nas prawem! Powiedz, że mamy przecież na publikację 14 dni. Potem, że ten czas liczy się od dnia wyjaśnienia przez trybunał, na jakiej podstawie orzekał. Później wyjaśnisz, że chodzi o dni robocze. I tak jakoś odsuniemy ten problem.

     - No dobrze, ale przecież w końcu ten czas się skończy! I co potem?


     Na twarzy pani premier pojawił się wyraz troski. Pojawił się niezwykle szybko, gdyż nie miał daleko. Przecież codzienny, służbowy wyraz twarzy pani premier niewiele różni się od wyrazu troski - właściwie wcale się nie różni.

     - Co potem, co potem! Nie wiem co potem. Potem to będziemy się martwić. Teraz działaj tak aby wszyscy wiedzieli, że nie mamy z trybunałem żadnego problemu.

     W tej chwili na twarzy pani premier na krótką chwilę zagościł uśmiech nadziei.

     - Nie martw się Beatka na zapas. Potem to prezes wymyśli coś takiego, że wszyscy zapomną o tym trybunale!





     (*) - krótkie, wesołe opowiadanie z dowcipną puentą
Wiem, że czytelnicy znają tą definicję. Podaję ją specjalnie dla ministra Glińskiego.





18 komentarzy:

  1. Twoja bohaterka niedawno w Semie dała popis wqr... znaczy ogniem ziała. Tez się nie uśmiechała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam - zaraz ziała. To był wyraz troski o ojczyznę!
      A może chciała w ten sposób odzyskać zaufanie Prezesa Polski nadszarpnięte wypowiedziami, że orzeczenia TK będą wydrukowane?

      Usuń
    2. Nie dziwota. W miarę brnięcia w bagno będzie coraz bardziej nerwowa, a prezes będzie ją coraz okrutniej grillował dla gwarancji lojalności...

      Usuń
    3. A widzieliście jak ją JK po tym przemówieniu wyściskał? ;-))))
      Chyba za to, że tak ładnie nauczyła się na pamięć swojego przemówienia, bo przed chwilą było wystąpienie pani Premier, nagrywane, praktycznie słowo w słowo to samo, które powtórzyła ok. 16-tej w Sejmie.
      Kiedyś był taki żarcik, że jak 1-wszy sekretarz PZPR wchodził na mównicę to były gromkie brawa dlatego, że sekretarz umie chodzić. Dziś były całuski, bo pani Premier umie się nauczyć na pamięć.

      Usuń
  2. Oj Leszku, jak możesz tak kpić? Przecież to już obraza majestatu. Też współpracowałeś z gestapo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marztelo, dlaczego zaraz gestapo? Ja poprostu stałem tam gdzie ZOMO!

      Usuń
    2. Do współpracy z GeStPo ja sie lepiej nadaje hehehe

      Usuń
    3. Piotr - no jasne....heee...heee....heee....

      Usuń
  3. W wyjaśnieniu, co oznacza ta (*), koniecznie powinieneś był Leszku dodać SF, oraz dołączyć znaną powszechnie formułkę, co to "osoby.., fakty, ani cokolwiek..., nie mają nic wspólnego z jakakolwiek rzeczywistością" (w USA) to działa). To, które zamieściłeś, może nie wystarczyć. Sam więc będziesz sobie winien, że pan Gliński nie obroni Cię przed Ziobrą, Kamińskim, czy kto tam ewentualnie będzie panprezesowe polecenie wykonywał.:-)))
    Tekst SUPER!!!
    Pomyślności.

    OdpowiedzUsuń
  4. Premierzyca chyba rzeczywiście źle sypia,najnowsze zdjęcia pokazują zmęczoną kobietę.Troszeczkę mi nawet zrobiło się jej żal,ale cóż ma czego chciała.Rządzenie Państwem to jednak znacznie trudniejsze niż małym górniczym miasteczkiem w powiecie Oświęcimskim,a przy tym niemożność samodzielnego podejmowania jakiejkolwiek decyzji to dodatkowe obciążenie.W Brzeszczach jednak rządziło się bez prezesa.
    Pozdrawiam,kocica,MK

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. No i jak Prezes nie ma wysypiać się do południa, kiedy noce spędza tak pracowicie?
    Dziś szykuje się znowu harówka - do świtu.
    A złośliwcy rozpowiadają, że noce Jarosława są jałowe i samotne, jak to u starego kawalera bywa.
    Nic bardziej mylnego !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidko, prezes śpi do południa nie tylko z powodu pracowitych nocy. On śpi do południa z pobudek patriotycznych - dla upamiętnienia wprowadzenia stanu wojennego!

      Usuń
  7. No i proszę, wymyślili!
    Przed chwilą pani premier w "orędziu do narodu" wyjaśniła, że orzeczenie TK z dnia 3.12 będzie opublikowane, bo w nim są słowa o tym, że PO złamało konstytucję.
    A ja się zapytowuję - co z orzeczeniem z dnia 9.12, w którym jest mowa o złamaniu konstytucji przez PiS? Premier wyraźnie podkreśliła, że decyzja o publikacji obejmuje tylko to pierwsze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wkroczyła, niemal jak Putin ... tylko drzwi przed nią nie otwierali...
    Na razie nie otwierali. W przyszłości moment wkroczenia zostanie dopracowany...
    Już Prezes o to zadba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @LB - coś Ty!? Nie zdążą dopracować, bo Beatka będzie premierem tylko na czas realizacji rozpierduchy. Jak zaczną realizować "samo dobro dla narodu" to Beatka nagle źle się poczuje i złoży dymisję i Jarek zostanie premierem. Albo ktoś inny wyznaczony. Beatka jest od firmowania najgorszego.

      Usuń
  9. Leszek,
    palisz? Bo jeśli tak, to powinniśmy zacząć robić zrzutkę na parę paczek fajek pod celę. I jak pójdziesz na zakupy, to nie zapomnij kupić nowej szczoteczki do zębów - mogą to być twoje ostatnie zakupy, następne będziesz robił w więziennej kantynie. Ale się nie martw - od czego są przyjaciele.

    Marzatela ma rację - to obraza majestatu, a Kamiński tylko czeka z Ziobrą, żeby rozkręcić działalność.
    Ja już szczoteczkę kupiłem, fajki też, tak że..., jestem przygotowany, jakby co ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ty nam uciekasz w literaturę.A tu ?
    Gacki nocne, wampiry ssace krew, znów nocą,"nam?"wyszykowały kolejny "myk" by sparaliżować "Trybunał Konstytucyjny"
    Jedyna tamę, jaka jeszcze stoi na drodze ich"powodzi szaleństwa"
    Bo oni, tak się starają ,tak się starają "dać te ,po pincet" a i z góry wiedząc, ze im Trybunał nie pozwoli,nawet jej /tej Ustawy/ nie napisali, nie mówiąc, o poddaniu jej projektu, pod dyskusje.
    Dalej pod dom ściągają nam,nocami, słomę i chrust, gromadzą benzynę,zmieniając "wodzów" w Straży Pożarnej a ich czołowi przywódcy biegając wokół, przekonują mieszkańców, że to "dla ich dobra" ..bo być może zima nadejdzie i nadciągną mrozy.
    Jak już podpalą, to i tak zwala winę na "mieszkańców", ze zaprószyli ogień.
    Kaczyński, zbyt dobrze zna i pamięta ,starą bolszewicką tezę
    „W miarę budowy socjalizmu narasta walka klasowa”
    co skłaniało tamtych liderów do przykręcania śruby i do tego, by iść w zaparte.
    Wiec zmodyfikowawszy ja sobie, "odpowiednio do czasów ",na
    „W miarę budowy Polski narodowo–populistyczno-klerykalnej narasta opór gorszego sortu Polaków, różnych zdrajców, dewiantów i resortowych dzieci” – dlatego nie wolno ustępować ani na krok.
    I jak widzisz nie ustępują.
    Jedyna rada znów masowo wyjść na ulicę !!

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>