piątek, 21 sierpnia 2015

Wraca IV RP !?.









Obowiązki wezwały i z dnia na dzień przekształciłem się z aktywnego obserwatora sceny politycznej w aktywnego dziadka, przewodnika turystycznego i szofera auta rodzinnego.                 

Nie byłbym sobą gdybym nie korzystał z zerkania w ekran i przeglądania internetu. Nie można wypaść z „bieżączki” politycznej, która wywołuje pytania/refleksje całkiem nieciekawe.

Po odprawieniu rodziny w ich własne, domowe pielesze, rzuciłem się pełen zapału do lektury kodeksu karnego. Po kilku godzinach rozbolała mnie głowa, paragrafy zaczęły się mieszać i nie mogłem uwierzyć w miałkość polskiego prawa.

Smrodek dydaktyczny czyli wstęp:
Jako obywatele, jako „My” naród i jako katolicy jesteśmy mesjaszami i wzorem cnót wszelakich dla innych nacji ale tak, na wszelki wypadek mamy jednak kodeks karny, 10 przykazań /i o zgrozo/ 7 Grzechów Głównych oraz awtorytety typu: /proszę sobie wpisać nazwiska/

.................................

.................................

.................................

.................................

etc. etc. etc.

                  Co jednak się dzieje kiedy awtorytety zawodzą i co do tego ma prawo ?.
Każdy obywatel, zgodnie z zasadą równości ma prawo starać się o każde stanowisko w państwie /w nowomowie to brzmi „aplikować”/ lub w ich organach administracyjnych bądź samorządowych. Sposoby starania się mogą być rażąco kłamliwe, oszukańcze i nastawione na wywoływanie najniższych instynktów i emocji u nawet dużej części adresatów.

W normalnej firmie, spółce czy administracji podanie fałszywych danych i umiejętności w cv powoduje natychmiastowego kopniaka ze stanowiska.

                  Okazuje się, że w wyborach można łgać i kłamać do woli bez jakichkolwiek konsekwencji i na takie kłamstwa paragrafu się nie znajdzie. O kłamstwach Andrzeja Dudy napisano już prawie wszystko i nie ma się co powtarzać. Mamy prezydenta skazanego prawomocnym wyrokiem sądu, łgarza pierwszej wody a do tego trzeba dodać prezydenta łamiącego prawo czego przykładem jest wypowiedź, że nie odwoła ogłoszonego referendum przez prezydenta Komorowskiego /w domyśle, że mógł/. Ale łaskawca – co ??. Gdyby odwołał referendum to oznaczało by, że jeżeli PIS dojdzie do władzy to może „skasować” ustawy podjęte przez sejm poprzedniej kadencji.
Bywają też kłamstwa wieloletnie do których PIS niechętnie wraca.



               W programie Prawa i Sprawiedliwości z roku 2005 roku w dziale Struktura Oświaty czytamy : Prawo i Sprawiedliwość uważa za zasadne obniżenie wieku rozpoczynania szkoły podstawowej od szóstego roku życia. Jednocześnie opowiadamy się za pozostawieniem dotychczasowej struktury szkolnej: sześcioletniej szkoły podstawowej, trzyletniego gimnazjum oraz trzykrotnego liceum.

                    Najnowsza wiadomość zmroziła mnie na tyle że zmieniłem tytuł notki na bardziej wyrazisty. Prezydent zamierza przewodniczyć delegacji Polskiej w Brukseli na spotkaniu premierów UE.

Skąd my to znamy. Czyż to nie Lech Kaczyński wpychał się tam gdzie nie był zapraszany i niemal zawsze czuł się bardzo upierdliwie ważny a jak coś poszło nie po jego myśli to strzelał focha lub dostawał politycznej sraczki. Obym był złym prorokiem ale zanosi się na następną wersję Lecha Kaczyńskiego ale zdecydowanie prymitywniejszą ale sterowaną przez tego samego osobnika Jarosława Kaczyńskiego /zawsze dziewica/.

IV RP wraca.










35 komentarzy:

  1. Nadszedł kadencyjny czas remanentów. Powiało zgrozą.
    Naród zabrał się za kreatorów szamba. Za spadkobierców ,,twórców'' smrodu nad Wisłą Buzka i Tuska, którzy zostali wynagrodzeni za to dokonanie brukselskimi tronami. Po odesłaniu inicjującej gnojowicę lewicy w niebyt, wzięto się za producentów szamba z wyższej półki. Zmówiło się więc parę milionów i pod hasłem; Piardnij, daj świeżego powietrza-puściło głównego szambonurka w kanał. Zastąpiono go, co prawda, też nie perfumerią, ale...
    Jak zdeterminowany musiał być elektorat, skoro zdecydował się na wybór mniejszego zła. Byle nie czuć moralnej zgnilizny Bronka, rozkładającego się truchła PO. Byle zneutralizować wszędobylski odór czosnku. Jakby zafundowane widmo siarki i smoły było aromatem w porównaniu.
    O co zatem tyle szumu? Beneficja, konfitury, w a d z ę?
    Kiedy lud Rzymu miał dosyć przebierańców na Tronie Piotrowym podczas konklawe skandował; ,,Wybierzcie chrześcijańskiego papieża''. Chciano, by nimi rządził swojak. Domagano się, żeby okradał i zniewalał współwyznawca. Bo, rany z rąk bliźnich mniej bolą.
    Co w tym niezrozumiałego? Niechęć do zniewalania Polski przez posiadaczy 2-3 obywatelstw? Nie godzenie się na wysysanie z Polski kapitału przez obcych banksterów? Gardzenie politykami na garnuszkach obcych rządów i wywiadów?
    Czego tu nie rozumieć; głosu ludu?
    Piotrze. Skoro jesteśmy już dziadami, nie pozwólmy, by nasze latorośle zaznały smaku dziadowania. Dziadkowania-tak.
    PrzeHera

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. .......................czyli Polska w ruinie !

      Usuń
    2. Piotrze ! Wprowadzam wątek kryminalny na Twój blog , początek akcji w 2009 roku ... , a dzisiaj ...
      osoby : zatrzymany M.D. (zięć ) , jego ułaskawiony kumpel , były prezydent L.K.
      Zamiast mojego komentarza klik oraz jako popołudniowa lektura

      Usuń
  2. Niby racja - skąd taki kurdupel jak Jarosław Polskę Zbaw dorobił się milionowych majątków. I jest tylko k.rwa zwykłym posłem - nic innego nie robi. Cud nad Wisłą !!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piotrze,
    Co innego ustawy, a co innego referendum - prawo rozstrzyga osobno konkretne przypadki, tj. odwołanie ustaw poprzedników nie jest możliwe, ale odwołanie referendum powinno być możliwe - nie wyszło by to jednak PAD na zdrowie, jak już zostało obiecane to ludzie nie lubią jak im się głos (zabawki) odbiera. Mnie np. bardzo nie podoba się brak w nowym (następnym) referendum pytań zaproponowanych przez Palikota. Nawiasem mówiąc byłem ostatnio w Warszawie i przy okazji nie mogłem sobie odmówić odwiedzenia willi p. Kaczyńskiego na żoliborzu (ul. Mickiewicza 49) i rzeczywiście sąsiednia przez scianę willa nr 47 została wykupiona przez PiS i jest siedzibą słynnego wydawnictwa sp. z o.o. "Srebrna".

    OdpowiedzUsuń
  4. zenjk - co ty głupcze pierdzielisz ??? Każdą ustawę można uchylić lub unieważnić !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale nie można tego zrobić en bloc (wszystkie razem) i nie jest to takie proste

      Usuń
  5. Willa wykupiona przez sp.z o.o.Srebrna jest wlanoscia instututu im. Lecha Kaczynskiego, a to po to ze za przekrety w instutycie wlasciel
    nie pnonosi odpowiedzialnosci (viceprezes PIS).

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Piotrze !!! Coś mi się wydaje, ze prędzej niż IV RP będziemy mieli II Japonię i japońskie KOKU. Za chwilkę wyjaśnię, co to jest te KOKU, ale najpierw coś o SUSZY. Brzmi to też z japońska - SUSHI, SUSZA. Jak "donaszają" media tegoroczne plony mogą być mniejsze nawet o 30-35% z powodu SUSZY i fatalnej pogody. Niewątpliwie przełoży się to na wyższe ceny i zbóż i produktów wytwarzanych z tych zbóż - czyli chlebusia naszego powszedniego. Jak braknie pasz to i z mięskiem może być krucho a ceny ochoczo poszybują w górę. Nie muszę Cię przekonywać, że nastroje społeczne też poszybują mocno w górę. Jeżeli PiS wygra wybory parlamentarne, to kupi sobie poważny problem - jak wyżywić naród i bydło wszelakie. Jakoś nie widzę w szeregach PiS-u wybitnych polityków agrarnych i takich co to sieją i orzą w pocie czoła. Całe PiSiarstwo dworuje sobie z PSL-u i jego "polityki rolnej". A tu może być potrzebne KOKU - już wyjaśniam, co to za cholera.
    W dawnej Japonii miarą bogactwa ichnich szogunów i samurajów było KOKU. Była to ilość ryżu potrzebna do wyżywienia jednego człowieka przez jeden rok, czyli taka swoista japońska jednostka miary. Jeden KOKU był równy 180 litrom ryżu. . Kto miał dużo KOKU - miał możliwość utrzymania wielu robotników, rolników i żołnierzy wokół siebie, czyli był tamtejszym możnowładcą i szychą.Jak się rozejrzeć po naszych szogunach - żaden nie myśli, jak nagromadzić KOKU zboża i kartofli, aby "obatele" IV RP mogli przeżyć w obiecanym im przez neo-prezydenta dobrobycie. Polak jak głodny to zły - jak syty, to śpi.
    Mało kto o tym wie, że Polska w Europie ma jedne z najniższych zasobów wodnych. Rozpoczęta za czasów PRL-u przebudowa gospodarki wodnej kraju, została całkowicie zaniechana przez "rządców" III i IV RP - jako wymysłu komunistycznego. Z wielkimi "bulami" dokończono budowę zbiornika w Czorsztynie - rozpoczętą za czasów Gierka. I to by było na tyle. Wisła i Odra pięknie nam wyschły - nie będzie KOKU. I tyle jest warta ta nasza polityka i gospodarka - od powodzi, do powodzi - od suszy do suszy, od klęski do klęski. Kiedy były premier Cimoszewicz wspomniał w 1997 roku - podczas powodzi "tysiąclecia", że rolnicy powinni się ubezpieczać od klęsk żywiołowych - mało go nie zlinczowano. I tak jest do dzisiaj. Natomiast wszyscy już wyciągają łapy po kolejne odszkodowania. Rzad ma dać i "kuniec". Wypadnie na to, że "dawał" będzie rzad pani Szydło - już to widzę !!!! A gdzie obietnice wyborcze pana Dudy-Niezlomnego ??? Nie ma KOKU - nie będzie IV RP. Przecież nie polecą do "unijnego kołchozu" po zapomogi dla Polski - ambicja i patriotyzm im nie pozwolą !!! Jak widzisz - będzie ciekawie. Nasz "noblista" był "prorokiem" - będziemy mieli II Japonię !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Odra wcale tak nie wyschła - jest nizszy stan alw cale nie jakis katastrofalny.
      2. Rozmawiałem z pewnym piekarzem - owszem będzie mniej ale jest bardzo dobrej jakości i o rekordowo dużej zawartości glutenu. Jeżeli ten kto ma przypilnuje cen to nie będzie źle ale za to smaczniej.
      Ciekawie będzie.
      Na razie wysyp hejterów i trzeba miec nerwy jak postronki aby się "zachowywać".
      Co to koku wiedziałem ale teraz wiem bardziej......taka japońska racja zywnościowa na okres "W".
      Pozdrawiam.
      ps.
      O zbiornikach retencyjnych bym nie pisał bo ja bym je wszystkie rozwalił a ci którzy pobudowali sie na terenach zalewowych /polderach/ niech sie martwią i szukaja winnych.

      Usuń
    2. Piotrze - :-))))))))))) tak się jakoś składa, że mamy poglądy "przeciwpołożne" - jak mawiał sierżant Szawełło - na wiele spraw. Na temat zbiorników retencyjnych, jak się okazuje - także. Ja jestem zwolennikiem gromadzenia zapasów wody i stopniowego jej upuszczania - na wypadek suszy. Przy okazji można kilka megawatów energii elektrycznej wyprodukować - w sposób klasycznie ekologiczny - bez kopcenia. Zachęcam do obejrzenia kaskady wodnej na rzece Sole lub Sanie. I nie powiesz mi, ze natychmiast rozwalił byś tamtejsze zapory wodne a elektrownie wyburzył. Mamy w Polsce jeszcze spore możliwości, aby tej wody trochę nagromadzić a nie odprowadzać je najkrótszymi drogami do Bałtyku. Bardzo ważna jest też tzw. mała retencja, czyli spiętrzanie wody na lokalnych strumykach i potokach, utrzymanie różnych mokradełek i lokalnych bagienek. To też jest sposób w skali mikro - na zatrzymanie wody na lokalne potrzeby. Ale to jest sposób mikro - a my w skali makro mamy jeszcze bardzo dużo do zrobienia.Polska obecnie stepowieje i to jest tragiczne, Sam obserwuję po mojej studni na działce, że lustro wód gruntowych obniżyło się w ostatnich latach o jakieś 1,5 - 2 metry. Tyle u mnie opadło lustro wody i jest jej ewidentnie mniej niż kilka lat temu. Wody ze studni + deszczówka, używam do nawadniania działki, bo szkoda mi na to wody z wodociągu. Piotrze - ja się urodziłem na wsi i wiem jakim bezcennym skarbem jest woda. Tobie - mieszczuchowi ten problem nie jest tak znany. Przemyśl to sobie !!!!

      Usuń
    3. Piotrze - nieprawda. Odra miejscami tak wyschła, że można do Niemiec "suchą nogą " dotrzeć. Pisała tez o tym prasa !

      Usuń
    4. Jerzy - Odra tak wygląda w Opolu. Przyznaję, że kilkanascie dni nie wyściubiłem nosa poza Opole.
      Sobiepan - nie kwestia w tym czy sie zgadzamy.
      Rację w sprawie wody masz w stosunku do rzek podgórskich i górskich.
      Zalane Opole przeszło przyspieszony kurs powodziowy. Wylazły wtedy sprawy o których niewiele się wiedziało. Piszesz, że Polska stepowieje, własnie dzieki regulacjom rzek które nie spełniaja swojej roli a sprowadzaja wody jak najszybciej do Bałtyku. Poldery i rozlewiska były tymi rezerwuarami, które wiosna przyjmowały nadmiar wód które wsiakały w ziemie dając wilgoć całej okolicy w porach suchych oraz utrzymywały poziomy wód gruntowych i głębszych..
      Cała retencja dzis w swojej wiekszości sprowadza sie do budowy nie zbiorników bo sa to drogie inwestycje ale na podwyższaniu i stawianiu nowych wałów przeciwpowodziowych. Na Opolszczyźnie był taki precedens którego zakończenia niestety nie znam. Gdzieś podwyższono i dobudowano wały. Medale i nagrody rozdano. Na skutek tej inwestycji w sąsiednim woj. dolnosląskim zaczęło podtapiać wioski i pola które nawet w 1997 roku wody nie widziały.
      W Opolu w 1997 roku tez była draka bo nikt lokatorom nie powiedział, że mieszkaja na polderze i woda do pierwszego pietra to normalka.
      Temat rzeka............
      Pozdro

      Usuń
  7. Sobiepan23 sierpnia 2015 08:14
    Zbiorniki retencyjne ,zapory Matko moja tyle roboty,trudu i myślenia./a potem opowiadania jakie to przekręty robiono w trakcie/
    A tu Duda już jeździ 'do świętych miejsc" spotyka się z Watykańczykami i załatwia opady.Co prawda pada sporadycznie,ale skutecznie z "oberwaniem chmur" włącznie
    Sejm tej kadencji mszy nie zamówił no i mamy rezultaty "susza" ?
    Tamten zamówił i mieliśmy powódź co to ja Dziwisz relikwiami wstrzymywał.
    Nowy zawierzy,powierzy,wymodli Samorządowcy i urzędnicy w pielgrzymki /w intencji opadów/ i będziemy mieli raj i szczęśliwość
    Nie ma KOKU i nie będzie ?Za to mamy nasze swojskie narodowe, nie japońskie "KUKU NA MUNIU"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesiek ! To prawda - u nas "nawadnia" się egzorcyzmami i wodą święconą - jak Pambóg przykazał. Ale to minie bo musi. Wyobraź sobie, że już spotkałem w Polsce dwie "deszczownie" - nawadnianie pól przy pomocy przenośnej instalacji rurowo-pompowej. Całkowicie leży u nas odłogiem nawadnianie wodami z oczyszczalni ścieków, bo przecież do nawadniania pól wcale nie potrzeba wody "pitnej". Rolnictwo pod tym względem mamy całkowicie zacofane. Drobne gospodarstwa rolne przejadają dotacje unijne dla rolnictwa - nie inwestując w jego infrastrukturę - w tym wodną. Trochę sobie obejrzałem jak przepięknie radzą sobie z tym Holendrzy i Francuzi . Ale to na razie dla nas "świat z bajki". Nasze "tradycje" nie przewidują, aby wyręczać Pana Boga w nawadnianiu.

      Usuń
  8. 18 lat minęło od owej powodzi , a dzisiaj na blisko 1,5 mln rolników , którzy zgłosili się po dopłaty - od szkód spowodowanych suszą ubezpieczyło się 86. ( słownie : osiemdziesięciu sześciu ) . Mimo , że formalnie mają taki obowiązek ...
    Ale nic to ...
    Choćby nie wiem jak "przysushiło" rolnicy wprowadzenia klęski żywiołowej nie powinni się spodziewać - mogłoby to wpłynąć na przesunięcie terminu wyborów parlamentarnych , nawet o pół roku .
    A póki co - namaszczona przez Prezesa pani Beata - chwyciła w dłonie wałek , wiaderko z farbą i maluje szkolne ściany ... I całkiem do twarzy jej z tym ;)))
    Tak więc : nie będzie wystarczająco żarełka - młodzi nauką , w odnowionej szkole , się pożywią. Może zresztą Panprezydent też już coś u sąsiadów zaklepuje - na wszelki wypadek ...
    Będziemy mieć własne koku i pewnie zapijemy je dużą ilością nihonshu (sake).
    No , przecież ryż importujemy .... !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidko roztomiła !!! Ciemny ten lud wiejski nawykły jest tylko do brania - co się da. Nawet sąsiadowi miedzę przyorze, byle tylko "majętność" o jedną skibę powiększyć. Ale nie dziw się - przez kilkaset lat - panowie szlachta wyciskali z chłopa co się dało to i chłop zhardział. Jak Kuba Bogu.........Miną lata i wieki przeminą ( jak w tej patriotycznej pieśni o Monte Cassino) - zanim znormalniejemy. Ewolucja jest bardzo wolnym procesem.
      Chwała Bogu, że Bogu dzięki, ze ja tak co roku jakieś tam nalewki robię. Przynajmniej - nihonshu - nie zabraknie :-))))))))))

      Usuń
    2. ;)) Najsampierw (!) skonsultować musiałam z Doroszewskim i braćmi Czechami , czy mnie aby nie obrażasz ... Ale nie - to je roztomilý z Twojej strony :-))))))
      Wspominałam o ewentualnej klęsce , bo ogłoszenie jej byłoby bardzo nie na rękę PiSowi ( teraz , póki mają notowania ) , a pozwoliłoby ogarnąć się powakacyjnie elektoratowi PO ... Toteż jeszcze , być może , będziemy świadkami "kupczenia" suszą ...
      Jest już , azaliż jeszcze jej nie ma ... ?

      Usuń
    3. PS ... a tej swojej studni , na działce , do jakiegoś browaru , nie mógłbyś podłączyć ... jakby co ? ;-))))))))))))

      Usuń
    4. Lidko - na Śląsku też jeszcze używa się słowa "roztomiła - roztomiły" - jak się komuś "przaje" (-))))) ! ). Ja ostatnie 2 tygodnie miałem "na oku" wnuczęta i przechodziłem szybki kurs młodzieżowej nowomowy. Starsza wnuczka jest już studentką - tam to dopiero wymyślają językowe łamańce. A jak się młodzi kłócą - miło posłuchać. Będę musiał do mojego dyktafonu zakupić nowe akumulatorki i nagrywać to dla potomności.
      Studni nie da się podłączyć do browaru, bo odprowadzam do niej wody deszczowe z dachów. To jest prawdziwy skarb - bo mam zawsze wodę do podlewania. Dwa lata kombinowałem jak sobie urządzić "gospodarkę wodną" na działce i muszę powiedzieć, że działa to perfekcyjnie. Działkę letniskową mam sporą - ponad 3.000 metrów kwadratowych, obsadzoną prawie w połowie własnym lasem. Jak potrzebuję trochę grzybków na obiad - wystarczy wyjść na kilkanaście minut na spacerek po własnej działce - ba....nawet susza mi nie taka straszna, bo "lasek" podlewam. Ale generalnie - jest źle z wodą i co raz gorzej.W tym roku nawet podlewanie nie wiele pomagało, z nieba lał się żar - a na słońcu było ponad 50 stopni Celsjusza. Wymagało to codziennego podlewania wieczorem przez 2 godziny, aby jako tako nawilżyć glebę i napoić roślinki. Na szczęście fala upałów mija - może w tych dniach wybiorę się na ryby. Powoli człowiek zapomina, z której strony trzyma się wędkę. A wędka - jak pamiętasz ze słów p.Wałęsy - to ważna rzecz dla każdego Polaka, powiedział, że każdy Polak powinien dostać wędkę a nie zapomogi. Ja tą "prawdę" odkryłem już baaaaardzo dawno temu - jeszcze na świecie nie było naszego noblisty. Taki sandacz w galarecie, albo pstrąg wędzony w własnej wędzarni - PYCHOTA !!!!!

      Usuń
    5. tak więc przaj mi wiela wlezie ! a skoroś taki zapamiętany w wędkowaniu - to chytaj te swoje sandacze i pstrągi , a wszelkie swoje zapomogi sceduj na mnie ( przynajmniej , dopóki jakiej wędki się nie dorobię ! )
      Nawiązując do działki - wpadłam na podobny pomysł : też mam swój lasek , przeniosłam grzybnie na mój ogród ;-))) jeszcze tylko mi własnej rzeczki brakuje pośrodku , ale myślę nad tym ;-))))))))

      Usuń
    6. Lidko - publicznie to oświadczyłaś -" przaj" mi ile wlezie !!!!

      Usuń
    7. ups ! a co ja takiego ... nie tak ? ( no w każdym razie - starałam się ,... może ze złego tłumacza korzystałam ;-)))))) ) haha!

      Usuń
    8. Lidko - o "przajaniu" to my tu publicznie rozprawiać nie będziemy. Ja tam wolę dyskrecję :-))))))))
      Zainteresowałaś mnie natomiast tym co pisze "Newsweek" i inne gazety - co tam wyprawia "dziedzictwo" po panu prezydencie tysiąclecia a zwłaszcza "zięciowie". Widzę tu dwie możliwości - albo odbędzie się "polowanie na rogacza" z nagonką, trąbkami, dudami i innymi instrumentami hałas czyniącymi - co myśliwi nazywają z łacińska venationes clamorosae - albo odbędzie się zwyczajne "gonienie króliczka" - zwane dla odmiany venationes pacide.W kampanii wyborczej panuje chwilowy zastój - wszyscy skwapliwie gromadzą błocko i krowie placki - jako broń szturmową. Być może, że szczujnie i "dziennikarstwo niepokorne" staną w obronie - zawszeć to jednak rodzina prezydenta tysiąclecia. Sprawa ma szanse "rozwojowe" bo i osoba neo-prezydenta jest tam umaczana a nadto wyciągnęli mu wścibscy dziennikarze, że podróżował "metodą na Hofmana" na wykłady w prywatnej uczelni w Nowym Tomyślu i zgromadził trochę "koku" na tym interesie. Do abdykacji, może go nie przymuszą, ale wychlastać publicznie mogą. Z takim "garbem" trudno mu będzie realizować "obietnice wyborcze" a i Panukaczyńskiemu będzie łyso jak cholera. Jak widzisz - nie ma to jak działka i roboty ogrodnicze - polityka zawsze przewraca ludziom w głowie. Tak na marginesie - zwróć uwagę jak pan neo-prexydent napawa się swoją funkcją, jak błogo się uśmiecha - odbierając honory dyplomatyczne i takie tam parady. Widać, że go to rajcuje jak jasna cholera. Biedny człowiek - dał się wrobić w posadę, która go przerasta.

      Usuń
  9. Jaja /Panie Panowie/ jak berety
    Wpierw sobie poczytajcie jak to nam Duda rznął państwo /czyli nas wszystkich /na dietach
    http://www.liiil.pl/1440342200,Dudy-kilometrowki-jezeli-sie-potwierdzi-mamy-Hofma.htm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. „Newsweek” z artykułem Krzymowskiego i Cieśli wychodzi jutro . Treść musi nabrać mocy - poczekajmy !

      Usuń
    2. LB - no....czas byłby najwyższy zapoznać się ze "spuścizną" po prezydencie tysiąclecia !

      Usuń
    3. Jerzy S. - pytania o spuściznę bezcelowe. Na pytanie co zrobił czy co zostawił po sobie pada odpowiedź na pytanie nie zadane - jaki był bo na nie można pleść dowolne bzdury.
      Pozdrowienia

      Usuń
    4. wiesiek - ten link został już skasowany w internecie !!!

      Usuń
  10. Pozwalam sobie wrócić do:
    http://leszek-moje-reflesje-blog-onet.blogspot.com/2015/03/kim-jest-pan-duda_17.html
    skąd cytat
    Z każdym dniem Andrzej Duda w moich oczach i nosie śmierdzi jak ryba po kilku dniach.
    I przytoczyć wierszyk
    Na tych dudach
    gra obłuda.
    Grają fobie
    Takie sobie.
    Gra prostactwo
    i cwaniactwo.
    Maluczko maluczko "a słowo stało się ciałem"
    Kto jak kto, ale masz prawo powiedzieć "no co, nie mówiłem wam"

    OdpowiedzUsuń
  11. Piotrze - zainspirowały mnie wpisy LB-Lidki i Wieśka na Twoim blogu - dotyczące publikacji w tygodniku "Newsweek" informacji z "przeszłości" pana Andrzeja Dudy - jako posła PiS-u. Jak wiesz - chodzi o wyłudzanie przez niego kosztów przejazdów (przelotów lotniczych) na trasie Warszawa - Poznań i z powrotem rzekomo w celach poselskich, podczas kiedy pan Duda zajmował się wykładami prawa w prywatnej szkole w Nowym Tomyślu. Poczekałem z moim komentarzem do dzisiaj, kiedy to zaopatrzyłem się w rzeczony tygodnik "Newsweek" nr 35/2015 datowany na 2430.08.2015. Istotnie - jest tam artykuł pt. "NIEWYGODNE RACHUNKI" opisujący dokładnie proceder uprawiany przez pana Andrzeja Dudę. Jestem "wzrokowcem" i lubię mieć "czarno na białym"- jeżeli ktoś opisuje zwyczajne oszustwo i złodziejstwo, a z tym mamy do czynienia według obszernych informacji w artykule "Newsweeka". Nie mam powodów aby nie wierzyć tej informacji, bo w końcu publikuje ją znany tygodnik a Redakcja "Newsweeka" świadoma jest tego, co by jej groziło, gdyby informacja okazała się nieprawdą i pomówieniem. Dane do treści artykułu udostępniła Kancelaria Sejmu, zatem i tu należy przyjąć, że są prawdziwe. Jeżeli tak - to na stanowisko prezydenta RP wybrany został człowiek, który okradał własne państwo i oszukiwał Sejm, w którym był posłem. W obydwu tych przypadkach grozi odpowiedzialność karna. odpowiedzialność konstytucyjna i zakaz pełnienia funkcji publicznych. TO SIĘ MUSI STAĆ - jeżeli Polska jest państwem prawa i wszyscy są równi wobec prawa. Rzecz jest podana do publicznej wiadomości i Prokurator Generalny RP nie może tu chować głowy w piasek. MUSI SIĘ ROZPOCZĄĆ procedura usunięcia pana Andrzeja Dudy z urzędu prezydenta RP. Nie jestem konstytualistą więc nie będę się wypowiadał od czego zacząć a na czym skończyć. Wskazanym by było aby pan Duda wydał ze swej strony jakieś oświadczenie, bo przecież faktom nie zaprzeczy - a jeśli tak, to nie może być prezydentem. Przyznam, że od rana siedzę nad każdym zdaniem tego artykułu i zastanawiam się do czego to wszystko może doprowadzić. I nie tylko pana A.Dudę, ale również tych, co go wypromowali na to stanowisko. Musieli o tym procederze wiedzieć, bo przecież kandydata na prezydenta prześwietla się ze wszystkich stron, aby nie było obciachu w wyborach. MAMY ZA TO OBCIACH PO WYBORACH i to taki, jakiego jeszcze w Polsce nie było. Dla spokoju ducha - przeczytaj sobie sam treść tego artykułu. PiS i pan Duda wydadzą mnóstwo "koku" aby sprawę wmieść pod dywan, ale wydaje mi się, ze nie jest to możliwe. Zbyt śmierdzi !!!! Takiego finału prezydentury chyba nikt się nie spodziewał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze inny aspekt tej sprawy !!! Pan Duda blokował stanowisko asystenta w Katedrze Prawa Administracyjnego UJ - przez prawie 10 lat. W tym czasie podjął jednak pracę jako wykładowca prawa w prywatnej szkole w Nowym Tomyślu - gdzie zarobił - jak podaje Newsweek - około 280 tysięcy złotych + kilkanaście tysięcy złotych za "lewe" delegacje sejmowe. I pomyśleć robił to POSEŁ I PRAWNIK. To jest OBRZYDLIWOŚĆ !!!!

      Usuń
    2. widzisz... spodziewałam się dzisiaj co najmniej burzy z wyładowaniami ... a tu cicho -sza !
      Wszyscy oczekują odniesienia się prezydenta ( z małej litery ) do sprawy.
      No , to czekajmy , co dalej ... mam jednak nadzieję , że tak prostackiego zachowania nie da się wytłumaczyć . Mam również nadzieję , że przebudzą się uśpione media ! Naiwna nie jestem - wiem że różne przewałki się zdarzają , ale to , co ten pieprzony laluś ( ups - sorry ! ) wywinął ( tym bardziej po tylu niechlubnych wcześniej przykładach ) to zakrawa na totalną kpinę i super cynizm ! NIEZŁOMNY , kurcze blade ... Niezłomny to jest jego środkowy palec , który do nas wysunął ...

      Usuń
    3. Lidko - wszystkich "zatchnęło", bo takiego prymitywnego "geszeftu" od dawna w Polsce nie było, zwłaszcza na najważniejszym stanowisku w państwie. To może na chwile odjąć mowę. Ale sprawa ruszy z kopyta, bo jednocześnie rozpętała się afera z "zięciami" prezydenta tysiąclecia. Okazało się i tam, że liczy się w tych "kręgach" szmal i tylko szmal. Panukaczyńskiemu nie pozostało nic - jak wygrać jesienne wybory i wszystkich zapuszkować. A może "ciemny lud" nareszcie otworzy oczy i zobaczy jak go precyzyjnie obrabiają różni szalbierze. Ehhh... psia mać !!!!

      Usuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>