środa, 10 czerwca 2015

Okiem emeryta (87)










Odcinek 87 - czyli promocja










UWAGA !! WIELKA OKAZJA !!


Wypłacam każdemu komentatorowi kwotę równą różnicy między ceną sprzed promocji a ceną promocyjną!




7 komentarzy:

  1. Trzeba docenić, że się napracowali z tą promocją.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Markety to naukowo opracowanie powiedzenie Kurskiego "ciemny lud kupi wszystko" I kupuje
    Kawę bo pachnie ! A zapach wytwarzają ukryte sprytnie zapachowe "psikacze" To samo "świeże pieczywo" jeśli sami go nie pieką.
    Zachęcające wyglądem wędliny,mięso,i nikt nie widzi iż "świeży wygląd" tworzą umiejętnie dobrane barwą światła, punkty oświetleniowe.
    To samo światło zamontowane nad głowami czyni z ponurej budy a la blaszany garaż "nowoczesny punkt sprzedaży"
    Bo projektant "złamał światłem"zasięg naszej percepcji.
    A i "wykładowcy półkowych marketów" tez sa przeszkoleni w umiejętnym "wykładaniu towarów" Te z kończącym się terminem przydatności ,zawsze z prawej ,nigdy w środku./nie wierzycie zajrzyjcie na półki jak są opróżniane/ Większość nas wybierze"z prawej" strony.Tansze towary zawsze niżej jak naj niżej nigdy na wysokości naszego wzroku
    A zabawki odmiennie ?Te drogie.zawsze na wysokości oczu malucha Bo on wybiera,a mama nie odważy się odebrać maluchowi własnoręcznie wybranej zabawki.
    I stara sprawdzająca się zasada zmiany miejsca ekspozycji towaru.Szukasz to co ci potrzeba to i "z musu"zerkniesz na to co ci w danej chwili nie potrzebne i kupisz.Bo cena PROMOCYJNA.
    Potrzebne a powszechne"spożywki "{zawsze na końcu marketu abyś przeciskał się miedzy polkami gdzie PROMOCJA in efekt wiadomy Cos tam zawsze ci wpada do koszyka.
    To cała nauka jak.... tfu "zachęcić leszcza" do kupna tego co mu nie przydatne.
    Nawet kolejki przy kasach robione sa sztucznie byś czekając z nudów wybrał to co ci obok kasy pod nos podsunęli.
    Personel ci nie doradzi nie poradzi bo trudno by się znał na wszystkim albo mu się nie chce,lub robi "na złość"managerom,kierownictwu.
    Stad m.inn takie "jaja" cenowe.
    Osobiście spotkałem sie z takim przypadkiem promocji w jednym z marketów gdzie "stare ceny" wiszące na przywieszkach plastikowych pochowane zostały do środka stojących na półkach grilli a "nowe ceny" promocyjne wywieszono na zewnątrz.By było śmieszniej te stare były znacznie niższe niż "ceny promocyjne" Oczywiście nad stoiskiem wisiał baner "wielka obniżka cen"
    Co tam potem się działo nie wiem bo oglądając "sprzęt" skrzętnie wyciągałem ukryte stare ceny.
    Tak to wygląda gdy "obsługa" 'wykładowcy" słabo opłacani lub nie zadowoleni robią na złość kierownictwu.
    Przypełzło to nam z hameryki /markety/ i cała ta "nauka sprzedaży" no to mamy.A lud zachwycony wystrojem całymi rodzinami w niedziele "na msze do marketu zmierza"
    I stad to panowie i panie "nowa siła przewodnia" tak dąży by markety zamknięte zostały w niedziele i święta oczywista oczywistość 'w trosce" o "lud" tam pracujący.
    No chyba ze w markecie jest kaplica / a jest ich kilka marketach/ A wtedy"inna rozmowa"jest !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesiek - :-))))))))))))) - uśmiałem się z Twojego komentarza, bo Szanowny Wieśku NIE MASZ RACJI - ani krzty. Rzeczą kupca jest sprzedać towar i godziwie na tym zarobić. Tak było odkąd wynaleziono handel. Kupiec dlatego WABI klienta - ciekawymi wystawami, zapachami, kolorami i wszystkim tym, co może zatrzymać oko klienta na jego towarze. Może byłeś kiedyś na bazarze (suku) w Turcji lub innych krajach, gdzie kupcy wystawiają swoje towary i nieraz nachalnie zaczepiają ewentualnych klientów-turystów. TO JEST HANDEL - w formie pierwotnej - dostosowany do okoliczności. Ma tą przewagę nad handlem w marketach, że możesz się tam targować z kupcem o cenę. Namiastką tego są owe promocje w marketach. I TAM i TU kupiec tak kombinuję aby nie dopłacać do zbywanego towaru. JEGO PRAWO - a Twoje - KUPIĆ ALBO NIE KUPIĆ. PRZYMUSU NIE MA !!! Na polskich targowiskach i w polskich sklepikach i sklepach - NIE MA TARGOWANIA SIĘ. HANDLOWIEC MADE IN POLAND dyktuje CI CENĘ i albo kupisz - albo chór z Tobą. TO JEST DOPIERO ANOMALIA. Na TARGOWISKU nie możesz się targować.

      Usuń
    2. Sobiepan11 czerwca 2015 17:35
      Szanowny przeczytaj ze zrozumieniem!! /ech te nasze czytanie "po łebkach"Moje tez/
      Ja tylko opisałem, naukowo już opracowane metody sprzedaży.w Marketach /i to nie wszystkie/
      W opisie"nie ma racji" To suche stwierdzenie faktów.
      Bo nie wszyscy wiedza i nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę iz za "wciskanie nam towaru" zabrali się spece nazwijmy to "od zachowania człowieka"
      To nie tamte już bazarowe,swojskie "tu sie sprzedaje tu sie handluje,odejdź frajerze bo cie opluje" lub "komu komu bo idę do do domu
      Tu zaprzęgnięto naukę i wiedze o człowieku Jego zachowaniach.
      Opisałem bo niewiele z rodaków pchając wypełnione po brzegi wózki zdaje sobie sprawę z tego iz zakupili rzeczy im zbędne działając nawet na ich podświadomość.
      Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego na sali sprzedaży marketów nie ma okien? Dlaczego wola ponosić koszty sztucznego oświetlenia,płacąc krocie za energie elektryczna ? W kapitalizmie gdzie bogiem koszty?
      Co do "naszych targowisk" Jeśli jesteś tzw "stałym klientem" i znanym sprzedawcy jakieś tam "bonusy" ci wpadają
      Targować się można i trzeba ! Z jakim skutkiem?
      Rosjanie powiadają "Wszystkich kobiet nie "pokochasz" Ale starać się trzeba".
      Zgadzając się z Tobą, dziękuję za poszerzenie wiedzy

      Usuń
    3. Wieśku - co do tego braku okien w marketach sprawa jest prosta. Stosując odpowiednie oświetlenie elektryczne, można nadać każdemu towarowi atrakcyjny wygląd. Przyjrzyj się kotlecikom schabowym, albo wołowej polędwicy - najpierw w markecie, a po tym w świetle dziennym. Zauważysz jak traci na wyglądzie. Już tam nie będę wspominał a nacieraniu "mięska" specjalnymi solami, by było - przynajmniej z wierzchu - bardziej różowe niż w środku. Ale co tam wielkie firmy handlowe. Nasze "baby" na targowiskach od stu lat wiedza, z masło jest bardziej "maślane", jak do jego wyrobu dodasz soku z marchewki, albo do miodu - syropu z cukru. Handlowcy i handlarze tak mają - oszukują mniej więcej od 5.000 lat.Dawniej "karano gardłem" lub nadziewano na palik. Dzisiaj - szkoda lasów na pale.

      Usuń
  3. Nam promocja kojarzy się tylko z ceną. I to jest błąd. „Promocję można zdefiniować jako różnego rodzaju zabiegi i środki, za pomocą których doprowadza się do świadomości ludzi informacje i oceny dotyczące produktów (towarów lub usług). Cele te realizuje się między innymi poprzez informowanie, demonstrowanie, przekonywanie, zachęcanie, powtarzanie itp.” I właśnie w promocji zawiera się reklama. A jedną z najważniejszych cech reklamy jest też: "- oddziaływanie czyli wpływanie na myśli, emocje i działania ludzi". Niechcący zadziałało. Gadamy o tym czymś, co tam wisi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jurku, masz rację - promocja to nie wyłącznie obniżka cen.
      Jednak przyznasz, że groteskowo wygląda przekreślona "stara" cena a pod nią "nowa", duża i czerwona.

      Usuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>