niedziela, 2 lutego 2014

Odpowiedź Ministra !

refleksje po 60-ce, refleksje, felieton, kuchnia, historycznie, limeryki, polityka, okiem emeryta


W dniu 8 stycznia wysłałem emaila do Ministra Zdrowia o treści:

W dniu 30 stycznia otrzymałem odpowiedź, którą ze względu na obszerność zamieszczam na końcu .
Generalnie nie zgadzam się z udzielonymi odpowiedziami ale po bełkocie biurokratyczno formalnym widać, że nic innego uzyskać się nie da a przynajmniej z tym ministerialnym aparatem bo o samym ministrze mam zupełnie dobre zdanie.
Tenże aparat urzędniczy /o którym minister może nie mieć bladego pojęcia/ zatracił nawet instynkt samozachowawczy wysyłając obywatelowi taką odpowiedź /jak niżej/.
Ja na miejscu pań z min. zdrowia napisałbym tak:
Szanowny panie – dziękując za uwagi informujemy że zostaną one wzięte, przeanalizowane, rozpatrzone bla-bla-bla-bla............ zgodnie z obowiązującymi przepisami o bla-bla-bla-bla. Informujemy że ministerstwo zdrówka dokłada, rozpatruje, konferuje bla-bla-bla-bla...............z poważankiem – ktos tam.
Ja byłbym szczęśliwy jak świnia w błocie, czułbym się jak Owsiak-bis, wysmarował bym pochwalną notkę i bla-bla-bla-bla.............................................
W przychodni machałbym listem przed nosem pań rejestratorek a tak ???!!!! - klapa !!!!



Szanowna Pani !!
Dziękując za udzieloną odpowiedź nie mogę wyrazić satysfakcji z powodu jej merytorycznej zawartości.
Mnie, jako obywatelowi udowodniła Pani, że jestem laikiem nie znającym przepisów prawa wg to których Ministerstwo Zdrowia jest obowiązane postępować czyli my pacjenci jesteśmy dla przepisów a ich zmiany, inicjatywy legislacyjne itp. nie są znane w Waszym resorcie. Ciekawostką w tej materii są regulacje prawne do najmniejszego przecinka np. na recepcie pozostawiając jednocześnie olbrzymie, dowolne pole działania lekarzom w sposobie leczenia od strony formalnej co walnie przyczynia się do olbrzymich kolejek.
Zaskoczyła mnie Pani cytatem - W odniesieniu do propozycji wprowadzenia dla lekarzy obowiązku przepracowania w Polsce określonego okresu czasu odpowiedniego do okresu odbytego szkolenia w ramach studiów medycznych, stażu podyplomowego lub szkolenia specjalizacyjnego należy zwrócić uwagę, że byłoby to sprzeczne z jednym z podstawowych praw zagwarantowanych obywatelom państw członkowskich Unii Europejskiej (UE), umożliwiającym swobodne osiedlanie się i podejmowanie pracy na terenie UE – koniec cytatu. Cytat powyższy oznacza, że nie ma przeciwwskazań i Unia nam gwarantuje abyśmy, polscy obywatele z własnych podatków łożyli na studia /nie tylko lekarskie/ a absolwenci po ich ukończeniu zabierali d...ę w troki i jechali sobie na zachód. Protestuję przeciw kształceniu kadr dla Unii Europejskiej za moje i innych moich ziomków podatki.
Nie sądzę aby moje ustosunkowywanie się do każdego punktu odpowiedzi miał jakikolwiek sens gdyż sugestie zmiany lub poprawy organizacji pracy nie są przewidywane. Nie rozumiem po co wywalano ciężkie miliony na systemy informatyczne e-WUŚ i ZIP kiedy pierwsze można było zastąpić taniej kartami które wprowadził w Śląskiej Kasie Chorych Andrzej Sośnierz a ZIP służy nielicznym i to ciekawskim. Jeżeli te systemy nie są powiązane z obserwacja i „przepływem” pacjentów w służbie zdrowia i nie są monitorowane to są w swojej większości bezużyteczne jeżeli cytat - Postulowane przez Pana „badanie zasadności zajmowania kolejek do specjalistów” może być realizowane wyłącznie przez lekarza, a nie jakikolwiek system informatyczny – koniec cytatu.
Z zupełnym niezrozumieniem spotkał się postulat o poprawie organizacji pracy przychodni polegający na wyselekcjonowaniu pacjentów chorych przewlekle. Cytat - Ustosunkowując się do propozycji oznaczania dokumentacji medycznej chorych przewlekle innym kolorem lub przechowywania jej w kolorowych kopertach, należy wskazać, iż jest to rozwiązanie organizacyjne, a jego wprowadzenie przez świadczeniodawców nie wymaga zmian legislacyjnych /mój dod. ??!!/. Należy jednak zwrócić uwagę, iż tego rodzaju „wyselekcjonowanie” mogłoby być odebrane przez pacjentów jako zamiar ich stygmatyzowania – koniec cytatu. Gender czy co ?.

Wyrażam swoje zadowolenie z faktu, że ktoś jednak przeczytał moje uwagi.
Wyrażam swoje zaniepokojenie dotyczące przyszłości min. Bartosza Arłukowicza gdyż traktowanie bezrefleksyjne uwag i skupienie się na stronie formalno-prawno-biurokratycznej nie wróży mu utrzymania dotychczasowego stanowiska, a szkoda.

Z poważaniem:

Piotr Opolski




MINISTERSTWO ZDROWIA                           Warszawa, 30 stycznia 2014 roku.
Departament
Ubezpieczenia Zdrowotnego
             MZ-UZ-AK-71-33132-1/MM/14
           
Pan
Piotr Rother
rother@hoga.pl



W odpowiedzi na e-mail z dnia 8 stycznia  br.,  Departament Ubezpieczenia Zdrowotnego poniżej przekazuje informacje odnośnie zawartych w piśmie pytań.

W odniesieniu do kontynuacji leczenia farmakologicznego zastosowanego przez lekarza
w poradni specjalistycznej mają zastosowanie przepisy załącznika do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 maja 2008 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej (Dz. U. Nr 81, poz. 484). Zgodnie  z § 12 ust. 5 i 6 tego załącznika lekarz ubezpieczenia zdrowotnego, leczący świadczeniobiorcę w poradni specjalistycznej,  zobowiązany jest do pisemnego, nie rzadziej niż co 12 miesięcy, informowania lekarza ubezpieczenia zdrowotnego lub felczera ubezpieczenia zdrowotnego kierującego i lekarza podstawowej opieki zdrowotnej  świadczeniobiorcy o rozpoznaniu, sposobie leczenia, rokowaniu, ordynowanych lekach, w tym okresie ich stosowania i dawkowania oraz wyznaczonych wizytach kontrolnych. Natomiast lekarz podstawowej opieki zdrowotnej  może kontynuować leczenie farmakologiczne świadczeniobiorcy zastosowane przez lekarza w poradni specjalistycznej, jeżeli posiada ww. informację. Oczywiście powyższe regulacje nie będą miały zastosowania w przypadku, gdy lekarz podstawowej opieki zdrowotnej samodzielnie (bez konsultacji z lekarzem specjalistą) zdiagnozuje u pacjenta chorobę przewlekłą, która wymaga zastosowania leczenia farmakologicznego.

Jednocześnie należy wskazać, że sposób wystawienia recepty – bez osobistej wizyty pacjenta lub w trakcie takiej wizyty – zależy od lekarza i jego oceny stanu zdrowia danego pacjenta. Należy podkreślić, iż lekarz ponosi odpowiedzialność za skutki zdrowotne związane z powtórzeniem dotychczas zlecanych leków.

Ustosunkowując się do pytania o możliwość wprowadzenia obowiązku zwracania kosztów szkolenia specjalizacyjnego odbywanego przez lekarzy i lekarzy dentystów w trybie rezydentury, należy wskazać, iż zgodnie z art. 16h ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2011 r. Nr 277, poz. 1634, z późn. zm.),  tj. na podstawie umowy o pracę zawartej z podmiotem prowadzącym szkolenie specjalizacyjne na czas określony w programie danej specjalizacji, wynagrodzenie lekarza odbywającego szkolenie specjalizacyjne w ww. trybie reguluje rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 20 grudnia 2012 r. w sprawie wysokości zasadniczego wynagrodzenia miesięcznego lekarzy i lekarzy dentystów odbywających specjalizacje w ramach rezydentury (Dz. U. z 2012 r. poz. 1498). Zgodnie z ww. rozporządzeniem wynagrodzenie lekarza odbywającego szkolenie specjalizacyjne w trybie rezydentury w dziedzinie medycyny uznanej za priorytetową wynosi: 3 458 zł  w pierwszych dwóch latach specjalizacji, a po dwóch latach specjalizacji - 3 890 zł. W pozostałych dziedzinach medycyny wynagrodzenia te wynoszą  w pierwszych dwóch latach specjalizacji - 3 170 zł, a  po dwóch latach specjalizacji  - 3  602 zł.

Należy zaznaczyć, że w Ministerstwie Zdrowia rozważana była kwestia wprowadzenia obowiązku zwracania przez lekarzy ww. wynagrodzenia. Mając jednak na uwadze pojawiające się ze strony lekarzy głosy sprzeciwu i oburzenia, dotychczas nie podjęto działań zmierzających do wprowadzenia ww. obowiązku.

W odniesieniu do propozycji wprowadzenia dla lekarzy obowiązku przepracowania w Polsce określonego okresu czasu odpowiedniego do okresu odbytego szkolenia w ramach studiów medycznych, stażu podyplomowego lub szkolenia specjalizacyjnego należy zwrócić uwagę, że byłoby to sprzeczne z jednym z podstawowych praw zagwarantowanych obywatelom państw członkowskich Unii Europejskiej (UE), umożliwiającym swobodne osiedlanie się i podejmowanie pracy na terenie UE.

W odniesieniu do postulatu wprowadzenia możliwości wystawiania recept lekarskich przez pielęgniarki, należy wskazać, iż na dzień dzisiejszy nie jest rozważane poszerzenie katalogu podmiotów, które są uprawnione do wystawiania recept.

Ustosunkowując się do propozycji oznaczania dokumentacji medycznej chorych przewlekle innym kolorem lub przechowywania jej w kolorowych kopertach, należy wskazać, iż jest to rozwiązanie organizacyjne, a jego wprowadzenie przez świadczeniodawców nie wymaga zmian legislacyjnych. Należy jednak zwrócić uwagę, iż tego rodzaju „wyselekcjonowanie” mogłoby być odebrane przez pacjentów jako zamiar ich stygmatyzowania. Ponadto papierowa dokumentacja będzie stopniowo zastępowana dokumentacją medyczną w postaci elektronicznej.

Odnosząc się do poruszonego w piśmie problemu zapisywania się do kilku lekarzy tej samej specjalności, należy wskazać, iż w celu uniemożliwienia wielokrotnego wpisywania się przez świadczeniobiorców na listę oczekujących na to samo świadczenie u kilku świadczeniodawców,  wprowadzono nowe rozwiązania do ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 23a ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027, z późn. zm.), świadczeniodawcy prowadzący listy oczekujących na udzielenie m.in. świadczeń specjalistycznych w ambulatoryjnej opiece zdrowotnej są zobowiązani umożliwić świadczeniobiorcom  umawianie się drogą elektroniczną na wizyty i monitorowanie statusu na liście oczekujących na udzielenie świadczenia oraz powiadamiać ich o terminie udzielenia świadczenia. Zgodnie z przyjętymi w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 19 kwietnia 2013 r. w sprawie minimalnej funkcjonalności dla systemów teleinformatycznych umożliwiających realizację usług związanych z prowadzeniem przez świadczeniodawców list oczekujących na udzielenie świadczenia zdrowotnego (Dz.U. poz. 516) rozwiązaniami, od 1 marca 2014 roku przy rezerwacji wizyty on-line będzie następowała automatyczna weryfikacja danych osobowych, uprawnień oraz skierowań posiadanych przez świadczeniobiorcę, a systemy teleinformatyczne w połączeniu z funkcjonalnością Systemu Informacji Medycznej uniemożliwią wielokrotne wpisywanie się  na listę oczekujących na to samo świadczenie. Natomiast przywołane przez Pana obecnie już funkcjonujące systemy służą innym celom tj.  system elektronicznej Weryfikacji Uprawnień Świadczeniobiorców potwierdza prawo do świadczeń, a Zintegrowany Informator Pacjenta zapewnia świadczeniobiorcy informację o udzielonych mu świadczeniach oraz posiadanym prawie do świadczeń.
Postulowane przez Pana „badanie zasadności zajmowania kolejek do specjalistów” może być realizowane wyłącznie przez lekarza, a nie jakikolwiek system informatyczny.

Z poważaniem

/-/
Sylwia Lis
Dyrektor
Departamentu Ubezpieczenia Zdrowotnego






10 komentarzy:

  1. U to wielki fachowiec ta Pani Lis.Oby tak obszernie i fachowo odpisać.
    Tak "miedzy nami" to możesz się cieszyć .Wzięto cie za fachowca ! Bo jak nie fachowiec mógłby "wnosić do urzędu" uwagi,"glossy i przypisy".A i odpowiedz pisana jest "fachowym językiem " i to z powołaniem się ...na konkretne przepisy.
    Wiadomo że
    " Albowiem z powodu kajli na uberlaufie trychter rzeczywicie robiony był na szoner, nie za krajcowany, i bez holajzy w żaden sposób nie udałoby się zakryptować lochbajtel w celu udychtowania pufra i dania mu szprajcy przez lochowanie tendra, aby roztrajbować ferszlus, który źle działa, że droselklapę tandetnie zablindowano i teraz ryksztosuje".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przękasem piszesz to samo co ja - zamiast sprawe brać na zdrowy rozsądek to sie powołuje na przepisy i wszystko ryksztosuj i jest blank zablindowane !
      amen !.

      Usuń
  2. Tak, to jest tak podnoszona przez opozycję arogancja.
    Wyborca wskazuje słabe ogniwa łańcucha, a urzędnik odpowiada, że być może, ale przepisy nie pozwalają.
    Co innego, gdyby takie ogniwo "ryksztosowało", a na końcu łańcucha umocowany był fotel dyrektora departamentu - wtedy przepis szybko by zmieniono.
    Z jednym się Piotrze zgadzam - z takim zapleczem biurokratycznym to żaden minister długo się nie utrzyma. Ale bo też to i jego wina. W urzędzie ministra jest wiele etatów. Taki rzecznik prasowy - ma za zadanie brać na siebie pierwszy ogień żurnalistów. Gdyby każdy nowy minister zaczął formować swój gabinet od rzecznika praw pacjenta, do którego obowiązkowo (a nie do biurokratów zasiedziałych już sporo lat) trafiałaby cała korespondencja od "elektoratu" - może by i minister spojrzał nieco inaczej na te słabe ogniwa.
    Jak zwykle wykazałem się sporą dozą naiwności. Bo do tego trzeba jeszcze, by temu rzecznikowi i ministrowi chciało się chcieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wieczór

      Zacząłem już pisać elaborat na temat notki i rozrostu biurokracji połączonego z zanikiem zdrowego rozsądku, ale wykasowałem wszystko... Po co "bić pianę" skoro każdy widzi jak jest?
      Niezależnie od dotychczasowych wyników korespondencji jestem pełen podziwu dla Piotra, że chciał coś zrobić i przekazał swoje przemyślenia ministerstwu.
      Jak to mówią "kropla drąży skałę", więc jeśli więcej osób zrobiłoby podobnie, może coś by drgnęło w naszej służbie zdrowia (oraz we wszystkich innych leżących odłogiem sprawach).
      Podeprę się cytatem z klasyka "Ilość (sensownych pism do ministerstwa) przejdzie w jakość" :)))

      Pozdrawiam

      Krzysztof z Gdańska

      Usuń
    2. Nie chce wyjść na megalomana ale masz rację. 1,5,10-ciu moga nadmuchać. Przy 50 może cos się zastanowia. Przy 500 może zaczna myslęc a przy 5000 coś działać.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Bo my tacy "lelum-polelum" bo my "takie ciepłe kluski" i z Uprzejmości nikomu nie powiemy Przestańcie robić nas w buców/ slask wie co te określenie znaczy?/
    W buca robi nas i urzędnik ministerialny swymi "fachowymi" wypowiedziami,sądząc ze "jak pojedzie paragrafami" mądrym jest a i nikomu do tych"paragrafów" nie chce się zajrzeć.I sprawdzać.
    W buca robi nas rolnik Lubelszczyzny,wypowiadając się publicznie jaka to on szkodę poniósł "bo mu nie odebrano mleka przeznaczonego do mleczarni,bo zasypało.Stracił 5 tysięcy złotych bo mleko "wylał do dola"jak powiadał.
    Buca z nas robi, bo my już nie wiemy, ze z mleka powstaje,śmietana masło,maślanka,czy sery.On stracił bo mu się nie chciało nawet kiwnąć palcem w bucie by "zminimalizować straty"
    Powiecie "za 5 tysięcy to on miał "morze mleka". Spytam wtedy jak długo w okresie zimowych w wiejskiej piwnicy wytrzymuje i można przechowywać masło czy sery?
    Rozumiem sam nie zjadłby ale i drugiemu by nie dał.I nie da.
    W buca nas robi reporter który nie spyta.Po jaka cholerę pan to /w zimie/ wylewał kiedy można było "te dobro" spożytkować.Nie.On "ze zrozumieniem?" wysłuchuje "poszkodowanego"
    Bo "u nas " musi być tak i jest, jak w tym dowcipie, gdzie turysta pyta rolnika na wsi, jak mu się żyje.
    - Oj, źle panie, nic tu nie rośnie.
    - A jak zasadzić…
    - A, jak zasadzić to rośnie, rośnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dowcip prze-doskonały, ląduje w archiwum ku pamięci
      Pozdro

      Usuń
    2. i tu bym na dziada-rolnika napadła w sprawie zanieczyszczania środowiska!

      Usuń
  4. Na dzień dobry wyjaśnienie, że przyczłapałam z Kneziowiska, a tam zaprowadził mnie brak koordynacji ruchowej u Zbyszka ;-))) (na życzenie wyjaśnię;-))))
    Odpowiedź pani Lis z ministerstwa otwiera drogę do dalszej dyskusji. Jasne, że ta dyskusja bez sensu, bo do niczego nie doprowadzi. Jednak argument, że nie można naszych młodych lekarzy zatrzymać, bo to uderzy w ich prawa do swobodnego osiedlania się w Europie jest dla mnie najbardziej kontrowersyjny. Lekarz wykształcony za nasze pieniądze może jechać w pi....daleko może, ale pacjent polski nie może sobie pojechać leczyć się gdzieś w Europie. Znaczy może....ale musi mieć walizkę pieniędzy do wyłożenia, a potem, jak znam życie nikt mu tych pieniędzy nie zwróci, bo nie zostaną spełnione jakieś tam warunki. Pomysłów na nieoddanie pieniędzy pacjentowi na pewno nie zabraknie.
    P.S. Podziwiam Autora za podejmowanie prób, by coś w służbie - o, przepraszam - nie wolno tak mówić - opiece medycznej zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piotrze - proszę Cię, pozdrów Ali-Babę i daj znać, jak się czuje

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>