czwartek, 18 lutego 2016

Kaczy karnawał !!








Tytuł notki zapożyczyłem z komentarza blogowicza  Klateracje

            
            Sztuka myślenia i wyciągania wniosków.

Sztuka myślenia, zadawania pytań i wyciągania wniosków jest konieczna przy, w mojej ocenie, nadmuchiwanej sprawie TW Bolka.
Założenie 1.
TW Bolek to Lech Wałęsa a jego dossier ukrywał w swoim domu gen. Czesław Kiszczak.
Pytanie.
Której władzy gen Kiszczak lub po jego śmierci żona oddali by owe dokumenty. Władzy która wg PIS chroniła post komunę i zawarła układ przy Okrągłym Stole czy nowowybranej PIS-owskiej władzy ?.
Odpowiedź jest prosta – lepiej trzymać haki na Bolka przy władzy Platformy która może nie chcieć kompromitować swojego idola. Ród Kiszczaków mógł trzymać w szachu liberalną władzę co zupełnie nie działałoby na PIS bo dać fanty PIS-owi, to może i owszem ale najpierw wykończą Bolka a później Kiszczaków.
Wniosek
Postępowanie Pani Kiszczak jest po prostu wbrew podstawowym kanonom logiki. Pani generałowa oddając nielegalne archiwum winna jeszcze spuentować – popatrzcie panowie jaki mój mąż był skurwysyn !.
Założenie 2.
Jak to się stało, że gen Kiszczak mógł u siebie w domu przechowywać nielegalnie dokumenty tajnych służb ?.
Odpowiedź jest prosta – nie mógł.
Generał Kiszczak został postawiony pod poważnym zarzutem za które groziło wieloletnie więzienie /tylko głupek trzymał by w domu takie dokumenty/. Przed laty sam gen. Kiszczak zarzekał na uciążliwość życia codziennego w którym służby „umilały” mu życie kolejnymi kipiszami co uważam za w pełni uzasadnione.
W roku 2014 roku gen. Kiszczak został aresztowany.
Wniosek.

Kto zetknął się z tematem aresztowań wie, że zatrzymanie pod tak poważnymi zarzutami musi się wiązać z wyjątkowo dokładnym przeszukaniem od piwnicy po czubek komina. Nic nie wiadomo nikomu aby cokolwiek znaleziono.

Dokumenty zostały wyprodukowane lub doniesione w określonym celu a wartość przysługi pani generałowej wyceniono na 90.000 srebrników.

Refleksja.
Oczywiście z wszystkich kątów natychmiast wypełzły karaluchy pod wodzą Wyszkowskiego i nawet nie minęła doba aby w tzw. narodowej, patriotycznej TV Kurskiego zaczęto opluwać Lecha Wałęsę.











60 komentarzy:

  1. Witaj Piotrze !!! Ograniczyłem się wczoraj tylko do jednego krótkiego komentarzyka, bo postanowiłem skupić się na "programie gospodarczym i programie dobrych zmian" jakie uszykował nam pan wicepremier d/s dobrych zmian pan Morawiecki. Zapowiadany od ponad kwartału plan miał nas dźwignąć z kolan i postawić - jako "równego partnera" wobec europejskich potęg gospodarczych. Przykro mi Piotrze, ale nie napiszę żadnego rzeczowego komentarza, bo pan Morawiecki albo buja w obłokach, albo nie ma pojęcia o gospodarce i ekonomii - albo jedno i drugie. Będę to sobie liczył jeszcze raz - od nowa, bo być może zupełnie nie zrozumiałem, co pan Morawiecki chce i co planuje oraz skąd na to weźmie pieniądze. Bo tu tkwi największy problem. Bez pieniędzy ani rusz - DUŻYCH PIENIĘDZY. Otóż pan Morawiecki chce (wyraz pochodny od słowa chciejstwo), wydać na "działalność gospodarczą" ponad 1 bilion złotych a nawet w porywach 1,5 biliona w przeciągu ( tu popraw się na krześle) 20-25 lat a pieniądze te maja pochodzić z "oszczędności Polaków". Mamy się nauczyć oszczędzać a co zaoszczędzimy mamy pakować w rozwój gospodarczy IV RP.Ciekawym, kogo będzie stać na oszczędzanie i z czego odkładać, skoro polskich obywateli nie stać nawet na drugie dziecko i państwo PiS - owskie zobowiązało się płacić obywatelom (nie wszystkim zresztą) swego rodzaju "alimenty", aby tych "dziecków" nam przybyło. W tym celu obłożono nowym podatkiem nie tylko "supermarkety" ale i pozostałych sklepikarzy i handlowców - a co - niech płacą - wobec prawa wszyscy maja być równi.A to co przy tym "zaoszczędzą - niech przeznaczają na dalszy rozwój aż dojdą do biliona złotych. W planach pana Morawieckiego nigdzie nie potrafię się doszukać, skąd on weźmie następny bilion złotych na spłatę zadłużenia Polski. No bo w końcu nikt nam nie udzielił kredytów bez terminu ich spłaty. A jak się zawali termin spłaty - co się zdarza- trzeba płacić bardzo bolesne odsetki karne. Nic w tym temacie - cisza - może nam te kredyty darują - na dalszy rozwój polskiej gospodarki ???? I wreszcie coś dla pracowitych i oszczędzających stale obywateli. Pan Morawiecki zapowiada, że za 20-25 lat - Polacy osiągną poziom życia i dochodów równy 80% dochodów i poziomu życia najbardziej rozwiniętych krajów Unii Europejskiej. Nie pisnął ani słowa ile te dochody będą wynosiły - tak w Polsce , jak i w Unii i co stanowi podstawę wyliczenia - czy obecne dochody mieszkańca "rozwiniętej Unii", czy tez "dochody" jakie będzie ten unijny inkasował za 20-25 lat. Jest to w istocie bardzo ważne. Bo są tu dwie możliwości - albo Unia Europejska przestanie się rozwijać i poczeka aż my ja "dogonimy" i wtedy Polacy osiągną 80% dochodów obywateli unijnych z dnia dzisiejszego. Natomiast, jeżeli pan Morawiecki obliczał dochody obywateli Unii jakie osiągną oni za 20-25 lat i do nich odniósł "dobrobyt" Polaków, to widocznie pan wicepremier jest jasnowidzem, nikt bowiem dzisiaj nie wie co będzie za 20-25 lat. Przecież niektórym się marzy, aby ta Unia się rozleciała i konszachtują z np.Cameronem i innymi Orbanami - jak to zrobić. No nic - będę wszystko liczył od nowa, bo nie znoszę chciejstwa.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Dokumenty zostały wyprodukowane lub doniesione w określonym celu a wartość przysługi pani generałowej wyceniono na 90.000 srebrników."

    Gdyby faktycznie byly to orginalne dokumenty i Pani Kiszczak chciala je sprzedac to w pierwszym rzedzie zwrocila by sie z tym do Walesy. Ostatecznie chodzilo o sume na ktora napewno stac Walese. Jako osoba znajaca nawet pobieznie prawo wiedziala ze od IPN nie dostanie NIC a moze miec tylko klopoty.
    Jedyna konklizja: Wyniesione dokumenty zostaly w czasie rewizji najpierw wniesione.
    Pozdrawiam :Luciano

    OdpowiedzUsuń
  3. Przecież to jeden z celów, może i najważniejszy, który przyświeca Kaczorowi.
    Przywódca może być tylko jeden! jak długo nie zgnoi Wałęsy, tak długo będzie musiał żyć w jego cieniu, w cieniu Sierpnia 80' i "Solidarności" - tej pierwsze, prawdziwej.
    Druga rzecz to nasze charaktery. Jako społeczeństwo jesteśmy "zbiorowym psem ogrodnika". Nie bez powodów powstało powiedzenie o "polskim piekle".
    Pisze o tym Romskey - warto poczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leszku - dobry wieczór !!Idąc za Twoją radą - przeczytałem "Romskeya" - niewatpliwie ma wiele racji w tym co pisze. Bardzo ciekawa tez jest dyskusja nad jego felietonem. Zwróć uwagę na to co pisze "gosiamir12". Mam mniej więcej takie samo zdanie na ten temat - co zresztą już tu publikowałem na blogu w moich komentarzach. Pankaczyński uruchomił właśnie "plujnię" i "szczujnię" w swojej polityce "dobrych zmian". Wypada coś na ten temat napisać - ale nie dzisiaj. Jestem "skonany" od prac transportowo - remontowych, które sobie szykuję na działce - na zbliżającą się wiosnę.Ja myślę, że Pankaczyński się na tej aferze wreszcie wykopyrtnie. Zbyt grubymi nićmi szyta i nie trzyma się "kupy ani doopy". Może jutro coś z siebie wykrzeszę aby uzasadnić takie moje stanowisko w tej sprawie. Że afera jest niestarannie zmontowana, to widać już na pierwszy rzut oka - ale o tym - do jutra !!!

      Usuń
  4. Dobra zona to skarb.
    Ona wpadła na nastepująca mysl.
    Dlaczego dzis cudownie znalezione dokumenty nie zostały ujawnione przed kapituła noblowska. Po roku ta kapituła uznała wówczas przesłane dokumenty za podróby a dziś ?.......
    Moje Szczęście także skomentowało wypowiedź pani generałowej Kiszczakowej, że mąz jej zbytnio nie zaznajamial z polityką. Pani Kiszczakowa wydała kilka książek.....więc jak zaznajamiał czy nie ?.
    Pozdro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znasz te książki, Piotrze?
      a może o pożyciu intymnym i metodach czyszczenia sreber pisała...? ;)

      Usuń
    2. LB - no właśnie ! Piotr - masz głos !!

      Usuń
    3. Pani generałowa niestety inteligencją nie grzeszyła nigdy, a wydane książki...? Pierwszy lepszy student polonistyki, czy dziennikarstwa, potrafi coś takiego sklecić, na postawie luźnego wspomnieniowego słowotoku. Dodam, że taka usługa wcale nie jest droga (podobnie jak napisanie cudzej pracy dyplomowej, czy magisterskiej).
      O zaufaniu do SB-ich teczek nie chce mi się dyskutować. Przypomnę, ze prawo studiowałam zaocznie, w latach 1974-79, a wówczas połowa ludzi na roku to by7ła MO i SB. Wprowadzono bowiem wówczas przepisy według, których w służbach "mundurowych", bez tytułu magistra, nie dało się awansować powyżej stopnia kapitana. W efekcie, m.in. na zaocznym prawie, połowa miejsc była dla nich zarezerwowana. O tym, że za werbunek różnych "źródeł" i efekty w pracy były premie, chyba nie muszę dodawać.
      Żeby było śmieszniej, SB miało kategoryczny zakaz werbowania członków PZPR. Na dziś więc wychodzi, że posiadanie "czerwonej legitymacji", to niepodważalny dowód na to, że się nie było TW, ani innym "kontaktem operacyjnym".:-)))
      Pomyślności.

      Usuń
    4. Właśnie to miałam na myśli, pisząc o książkach generałowej, ikko. Wysłuchałam o niej wiele opinii, przeczytałam wiele z nią wywiadów - jeden wniosek można było z tego wysunąć : oprócz arogancji, buty i ładunku agresji - generałowa nie była lotnego umysłu ( mimo uzyskania stopnia doktora nauk humanistycznych).
      Obecnie ma 84 lata i zaawansowaną demencję starczą ... więc grzecznie pytam, kto podsunął jej pomysł "upłynnienia" akt TW Bolka?
      Ona sama twierdzi, że syn ma niespłacone kredyty - może "ktoś" życzliwie podpowiedział mu, w jaki sposób zdobyć pieniądze i jednocześnie zrobił niezłą podpuchę?

      PS.Pani Kiszczakowa prowadzi(?) bloga jestem poetką Napisała nawet dwa wiersze o... Smoleńsku.

      Usuń
    5. Prezes IPN też już wyjaśnił, co z tą "autentycznością" dokumentów.:-)))

      "W programie "Fakty po faktach" Kamiński tłumaczył, że archiwista, który bada dokumenty, jest "człowiekiem z dużym doświadczeniem". - Na podstawie oglądu tych akt uznał, że nie ma w tym momencie podstaw kwestionowania ich autentyczności - stwierdził szef IPN. Dopytywany co to znaczy, że są one autentyczne przyznał, że chodzi o to, że zostały one wytworzone przez służbę bezpieczeństwa.

      Prezes IPN zaznaczył, że to, iż dokumenty są autentyczne nie oznacza automatycznie, że są one prawdziwe. - To jest inna kwestia. Musimy pamiętać, że jeżeli mówimy o dokumentach źródłowych to mamy różne warstwy - dokument autentyczny nie zawsze zawiera prawdziwe informacje, trzeba je czasem weryfikować. Tak będzie należało zrobić z tymi aktami, kiedy zostaną one przekazane do naszego archiwum. Chcemy, aby stało się to jak najszybciej. Chcemy jak najszybciej zakończyć niezbędne czynności prokuratorskie i udostępnić te dokumenty opinii publicznej. Wtedy będzie można analizować treść tych dokumentów - stwierdził Kamiński.

      Szef Instytutu przyznał też, że na razie dokumentów nie badał grafolog."

      http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Szef-IPN-dokumenty-sa-autentyczne-nie-oznacza-to-jednak-automatycznie-ze-prawdziwe,wid,18170826,wiadomosc.html?ticaid=116816&_ticrsn=3

      Pomyślności.

      Usuń
  5. "Sztuka myślenia i wyciągania wniosków ".
    O to sprawa niebezpieczna dla dziś nam "miłościwie rządzących"
    Przecież jak na dłoni widać, iż robią wszystko, by ciemny lud kupował i łykał papkę medialną, przez nich przyrządzona. A służyć maja do tego "narodowe media""polityka historyczna wg PIS" no i propaganda w stylu "Jacuś Kurski"
    Najśmieszniejsze iż sa takowi co te papkę zrą z zachwytem a nawet "plan Morawieckiego" uznają za genialny.
    Tu w pełni popieram wpis "Sobiepana" dodałbym iz to chciejstwo wywodzi się już z pierwszej "genialnej" propozycji By bogaci te "pincet"nie brali,a teraz by Unia żyła wiecznie choć sami ja chcemy rozwalać.No i dawała dawała.
    "Podstawowe kanony logiki"
    Jak widać "wolność" przynieśli nam SB i jej agenci wraz z zakamuflowanymi w aparacie terroru i represji Wallenrodami w postaci funkcjonariuszy 'wymierzania sprawiedliwości" a mam tu na myśli paru sędziów i prokuratorów dziś "u władzy" i uczących nas demokracji
    Nic tu kupy sie nie trzyma ,kłamstwo goni kłamstwo a hucpa hucpę pogania.A ciemny lud kupuje kupuje i łyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesku - dla mnie jest przykre, że to wszystko jest robione dla tych co "ciemny lud to kupi" a nie dla tych których swiadomość trzeba podnieść, nauczyc mysleć, nauczyc wyciągać wnioski i uczyc sie nawet na stare lata. Napisze brutalnie - gówniojady żra ta papkę bo na więcej ich nie stać.
      Pozdro - jeszcze na wolnosci Piotr Opolski

      Usuń
    2. Ciemny Opolski co wyczyta to roznosi jak ....... Mucha.

      Usuń
    3. Godzina wpisu wskazuje, że Zgorzelec, który pod różnymi nickami tkwi na tym blogu, jak drzazga w dupie - zagląda tu prosto z nocnych pisowskich obrad.
      Nad czym dzisiaj radził twój popieprzony wódz?

      Usuń
  6. Piotrze, popełniasz poważny błąd usiłując zaangażować logikę w ten cały cyrk. Długo tak nie pociągniesz :) Tak naprawdę chodzi o nienawiść i zemstę. Ot i cała filozofia.
    A lud będzie kupował tak długo, jak mu się to będzie opłacało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Avianeczko - Ty tez popełniłaś błąd, zaprzestałaś blogowania.
      U Kaczora dostała byś..........dyplom.
      Wracaj na blogosferę !!!!.
      Pozdrowionka

      Usuń
    2. Poprawka: lud będzie kupował tak długo, póki będzie wierzył, że mu się to opłaca. Bo jak dobrze policzyć, to już mu się to nie opłaca - tylko jeszcze nie przyjął tego do wiadomości...

      Usuń
    3. Tak, tak only-avianco - bardzo Ciebie brakuje !

      Usuń
  7. Wydaje mi się, że generałowa postanowiła na tym zarobić i poszła (ktoś w jej imieniu?) do którejś z gazet, a stamtąd informacja natychmiast poszła do "kogo trzeba". "Kto trzeba" się przestraszył, że pani generałowa, oprócz teczki na Wałęsę, może mieć i inne, wrażliwe dokumenty. Postanowiono więc zrobić z generałowej szurniętą staruszkę (którą i tak niewątpliwie jest) i do tego bezmyślną pazerną na kasę. "Kto trzeba" wpadł, przetrzepał chałupę wraz z przyległościami i będzie teraz robił występy w odcinkach tylko o TW Bolku, by dokumenty zabezpieczone przejrzeć, wybrać co się może przydać i spalić, co może być śmiertelnym zagrożeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, myślę że ten "Kto trzeba"- próbuje czyścić wszystkie niechwalebne ślady po sobie
      A tak między nami mówiąc charakterologicznie na donosiciela, kapusia i TW bardziej mi pasuje przebiegły,cwany,nielojalny,lubiący intrygować inteligent z Żoliborza niż prostolinijny, zapalony, choleryczny raptus robotnik. Przy czym ten drugi miał na utrzymaniu ośmioro dzieci,więc - być może - jakąś tam "lojalkę" skrobnął. Wierzę jednak, że nie sypał.I przeciwnie - nie wierzę, że ten pierwszy jest całkiem czysty.

      Usuń
    2. http://natemat.pl/171883,maria-kiszczak-zle-zrozumiala-wole-meza-ws-walesy-cos-mi-odbilo-i-postanowilam-pojsc-do-ipn

      http://natemat.pl/171857,jedno-zdanie-ktore-wyjasnia-dlaczego-kaczynski-cieszy-sie-z-upadku-walesy

      Usuń
    3. http://tomaszlis.natemat.pl/171875,walese-moga-pocalowac-wiemy-gdzie

      Usuń
    4. W TVN pokazali 10 minutowy wywiad z Kiszczakową. Gdyby był konkurs na najgłupsza babę - ma miejsce na pudle - murowane !!!

      Usuń
  8. Może warto poczytać co ma do powiedzenia były pułkownik SB? Bo ile w końcu było egzemplarzy tych "oryginalnych" akt "Bolka"?:-)))
    http://poczmanski-wieslaw.blog.pl/2016/02/19/jak-i-co-kracze-wrona-w-ipn-zatrudniona/#respond
    Pomyślności.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piotrze !!! Nie będę komentował sensacji jakie nam co godzina funduje TVPiS na temat teczek, bo coś tu nie gra - czyli występuje związek prostytucji z muzyką (coś tu ....rwa nie gra). Jak wiesz - zaczęlo się od tego, ze pani Kiszczakowa wzięła dwie teczki "Bolka" i podreptała do IPN-u aby zrobić na tym "kasę". Dyrektor IPN-u aż dwa tygodnie namyślał się co z tym fantem zrobić. Oszczędny ci on jest i gospodarny - zamiast wypłaty postanowił zrobić rewizję w "miejscu zamieszkania wdowy po generale". Wpadło tam kilkunastu "śledczych z IPN-u" o znaleźli 3 kartony akt nie tak dawnych - co kilkaset razy pokazywały różne tam telewizje. Trzy niewielkie kartony wypełnione workami foliowymi (takie na śmieci)- koloru bodaj niebieskiego. W kilkanaście godzin później tych worków jak gdyby przybyło - bo mówiono już o 6 worach. Nazajutrz spotkałem w TV wiadomość, że IPN podstawi specjalną ciężarówkę, aby "zabezpieczyć" najtajniejsze z tajnych akt. Trochę mnie to zdziwiło, bo przez 26 lat IPN i inne "służby specjalne" rewidowały "miejsce zamieszkania generała" chyba kilkadziesiąt razy i nic nie znalazły - a tu taki wysyp papierzysków. Dzisiaj "koparka" opadła mi jeszcze niżej - w Internecie pokazano serię zdjęć z "miejsca zamieszkania" wdowy po generale. Na jednym ze zdjęć pokazano "gabinet prywatny" generała i mały sekretarzyk - gdzie na półeczce miały spoczywać owe dwie teczki, które pani Kiszczakowa zaniosła do IPN-u. Mimo uważnych oględzin (obejrzyj sobie to sam) - nijak nie potrafię zrozumieć, jak tam mogły zmieścić się 3 kartony....ups....6 kartonów akt, które następnie wnoszono do IPN-owskiego pic-upa. Ale jest wilgotno o deszcz sobie mży - a papier ma to do siebie, ze nasiąka. Czyli - teoretycznie wszystko jest możliwe. Ale żeby teraz uzbierała się cała ciężarówa....hmmmmm. przypuszczam, że wątpię. Bo popatrz dalej uważnie "na miejsce zamieszkania wdowy po generale" - ani nie pozrywali boazerii z deseczek sosnowych ( u mnie w BRICO MARCHE - po 38 zł za metr kwadratowy) bo to tajne akta przeważnie chowają za boazeriami w specjalnych sejfach. Ani podłogi nie zerwali, bo pod podłogami to hooo....ho...... Nawet drzwi nie wypatroszyli. Zauważ, ze w "miejscu zamieszkania wdowy po generale" wszystkie drzwi są z okresu "wielkiej płyty" . Takie zwyczajne, pomalowane na biało. To był taki ramiak z drewna obity płytą pilśniową. Przecież to idealny schowek na "tajne akta". Wystarczy z jednej strony odkręcić taką płytę i w drzwiach spokojnie zmieścisz 15 tajnych teczek a może i więcej. Komu by przyszło na myśl, aby badać takie drzwi. Jak się naoliwiło, to nawet nie skrzypiały zawiasy. Albo ta "posiadłość" na Mazurach. Wstyd i hańba, że druga co do ważności stanowiska osoba z PRL-u mieszkała w takiej budzie. Zobaczył byś "chatę" jednego z "przedsiębiorców pogrzebowych" we wsi gdzie i ja mam swoją chatynkę. Samo ogrodzenie ( z klinkieru i kutego żelaza) jest więcej warte niż ta Kiszczakowa posiadłość na Mazurach. A basenik kąpielowy "ze sztucznym wodospadem". Nawet pan Kukiz takiego nie ma w tej swojej chacie (chatę zobacz sobie sam - jest w internecie). No więc reasumując - nie ma co się wyrychlać z komentarzami. Każdy dzień przynosi nowe odkrycia - poczekam aby po tym "zusamen" do kupy coś napisać. Tak na marginesie - wydaje mi się, ze tych dwóch albo trzech najważniejszych z ważnych - teczek nie odnaleziono. Poczekamy - może ktoś doniesie. Cooo... nie wiesz o jakie teczki idzie - :-)))))) poczytaj w internecie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Sobiepan19 lutego 2016 21:09
    No co Ty !Ciemny lud kupi bo skąd ma wiedzieć co to jest "sekretarzyk" i jaka ma "pojemność"
    Było kiedyś takie w domu co go ojciec z dziadkiem"z pałacu wynieśli"Ale nie chyba nie to takie Kiszczakowe Bo dzieciska ledwo się mieścili.O Kiszczak miał pojemny, na dwie ciężarówki, papierów.
    A do tego z funkcja znikania bo co przyszli na kipisz to go nie widzieli.Dopiero Kiszczakowa zaklęcie wypowiedziawszy ujawniła.
    O lud takie bajki lubi.Jak te co Duduś,Szydło i inne ministry nie pomijając Kepy czy Ziobry co to bajaja "naskarżyli na nas w Europie i Stanach".I ciemny lud w internecie powtarza naskarżyli i to senatorom w USA
    Bo skąd ciemny lud ma wiedzieć, iz każda ambasada w Polsce nawet ta nam "przyjazna" ma osobna i to liczna komórkę prowadzącą tzw "biały wywiad" a tam nasłuchy z radia TV czytanie prasy,często "osobiste kontakty" czytanie internetu a nawet blogów ,pozwalają na tworzenie cyklicznych raportów, o kraju w którym przebywają.
    A potem te raporty, po wysłaniu do kraju przeznaczenia,przetworzone, uszykowane wg tajności, poufności przesyłane są na biurka odpowiednich ludzi Senatorom tez.
    Powiedzenie Szydły czy Waszczykowskiego, nie macie rozeznania, mylicie się, to powiedzenie wprost wasi ludzie z wywiadu w placówkach dyplomatycznych to banda kretynów, by potem mówić o potrzebie pomocy i przyjaźni, oraz sojuszach, to bredzenie idioty.
    Gorzej bo oni gadając brednie sami takie "Biuletyny"otrzymują Bo skad by była u nich "jednakowa mowa" w ocenie zdarzeń?
    PS
    Ty co masz tam pochowane w drzwiach powyciągaj, bo tak nafaszerowane drzwi, łatwe są do wykrycia.
    Ich bezwładność, czy energia kinetyczna, jest zupełnie inna niż "nie faszerowanych"
    Praw fizyki nie zmienisz Chyba żeś przystał do "Komisji Macierewicza"
    Jedna dwie kartki lub zwitek auro. ale żeby zaraz 15 teczek akt.Byle włamywacz to wyłapie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Wieśku !! Ty jak już coś "zasuniesz", to od razu powodujesz u mnie bezsenność i odruch "niespokojnych nóg". No bo postraszyłeś mnie, że te wszystkie ambasady - zwłaszcza te najważniejsze, to maja "biały wywiad". Siedzą sobie faceci przed telewizorami i monitorami komputerowymi, popijają kawę i whisky and soda i durch notują. Nawet - jak piszesz - na blogi zaglądają - co nie daj Boże. No bo ja tak sobie czasami pokpiwam i z tych, co za Wielką Wodą mieszkają i z ich alter ego, co to w sąsiedztwie są. Już nam chyba kartoteki i teczki założyli. Niby to my taki "ruch oporu" czynimy. Trzeba by ten "amerykański angielski" trochę poćwiczyć, co by czegoś na opak nie zrozumieli - bo to z nimi nie ma żartów. Ale nim zamilknę, albo nim się nieco ustatkuję, to jeszcze im napiszę. Jak chcecie mięć taką "roz...erduchę" jak u nas - to wybierzcie sobie na prezydenta tego swojego Trumpa - czy jak go tam nazywacie. Zbrzydł wam Obama - wybierzcie sobie Trumpa.
      Mam nadzieję Wieśku, ze oni dostrzegą - ci od "białego wywiadu", że myśmy tu "pospołu" ostrzegali - nie leźta z gołym tyłkiem w pokrzywy.Bo jak by ten ichni Trump zwąchał się z tym naszym - koniec świata lub Sodoma a nawet Gomora. W "cichości" mam nadzieję, że "ONI" to dostrzegą i jakieś splendory nam oferują. Już widzę Ciebie i siebie - jak w Kongresie przemówimy - We the People. Ty to tam zapewne w krótkich żołnierskich słowach, ale ja jestem gaduła. Już ja bym im przepowiedział do rozumu. Zacznę oszczędzać z emerytury na jakiś porządny garnitur - koniecznie z kamizelką. Nie wypada przecież abym z szafy wyciągnął mój ślubny garnitur. Nooo.... już widzę, to zamieszanie....posypią się raporty. Mówię jak jest - jak powiada pewien amerykański korespondent.
      A co do tych "sekretarzyków" - dzisiaj zapodają w internecie, że może być ich więcej i "trzebaby" się rozejrzeć, wzmocnić służby i pogonić ich do roboty. Kto szuka - ten znajdzie. Dobrze, że ja mam zwykłe biurko z trzema szufladami. I nie mam boazerii, zaś drzwi "z wielkiej płyty" wymieniłem 4 lata temu - hurtem. Nawet w zeszłym roku komputer wymieniłem - stary poszedł na złom i już go pewnie przetopili w hutniczych piecach. Strzeżonego Pambóg strzeże. Weź no i rozejrzyj się po swoim "miejscu zamieszkania". Pozdrawiam "łyk - endowo".

      Usuń
    2. Sobiepan20 lutego 2016 08:22
      Maja mają! I często są to Polacy tłumaczący np. nasze artykuły prasowe" na język pracodawcy"
      Zimna wojna się skończyła a metody zostały, te same.Dzis juz nie chodzi o "tajemnice wojskowe".a o to co i jak gotuje się w naszej społecznej "kuchni" na ile można na nas polegać,zainwestować czy dopuścić do tajemnic ect.
      Możesz mi wierzyć.
      "Mówię jak jest - jak powiada pewien amerykański korespondent".

      Usuń
  11. Uważnie przeczytałem wszystkie komentarze, wraz z uzupełniającymi linkami. Na wszystkich kładzie się cień Prezesa Kraju. Inne tego typu ikony były groźne, na swój sposób intrygujące i nawet obdarzone jakąś charyzmą. Tutaj wizerunek Wodza staje się coraz bardziej niesmaczny, wredny i żałosny.
    Co będzie jeszcze, niestety, do okazania.
    Kłaniam się, pozdrawiam i niezmiennie zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  12. Piotrze !!! Tak sobie myślę i myślę, że wkrótce się dowiemy, kto tak naprawdę założył tą "Solidarność". Podobno IPN jest na tropie, podobno gen.Kiszczak miał tych teczek od cholery i trochę, tylko sprytnie pochował, ale maluczko, maluczko i je znajdą. Powinni teraz z honorami ekshumować generała i pochować, tam gdzie dawniej gwizdali i buczeli. Przez 35 lat z okładem ludziska wierzyli, że to Wałęsa przeskoczył przez płot - teraz się okaże, że ktoś inny. Ta suwnicowa sama sie już wyeliminowała, gwiazda Gwiazdy jak gdyby przygasła, tej motorniczej od tramwajów prąd wyłączył ktoś inny - taki nieznany dotąd specjalista od wyłączania prądów. Jeszcze tylko się wyjaśni, kto napisał na drzwiach szafy te 21 postulatów. Specjaliści z IPN-u znajdą jakiegoś wybitnego grafologa, który rozpozna, czyja to ręka pisała i czyja gęba dyktowała. No bo musiało być do tego co najmniej dwóch. Jeden dyktował, drugi pisał. Jak nie - jak tak !!!! Pan śniadek - ten co przed Dudą kierował kolebką już się rozkrzyczał w telewizorze, że żaden tam "Bolek" i ,że czas szybko pokaże. Ale się porobiło - co ??? A my tyle lat w nieświadomości. Będzie "dobra zmiana" - zaraz po tym przystąpi się do odbudowy stoczni i nada jej imię patrona - tego, który wzniecił ruch i tego co go wspomagał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko jedno pytanie, który "wzniecił", a który tylko "wspomagał"?
      Na dziś odpowiedź niby oczywista, ale jeszcze kilka latek minie...:-)))
      Pomyślności.

      Usuń
    2. Masz prawo sobie drwić - Sobiepanku !!!!
      Mnie na razie za bardzo krew zalewa aby cos napisac o tych gównojadach !.
      Pozdrawiam
      Gównojad - postać człowieko-podobna, żywi sie tym co inni już dawno wydalili /swoisty obieg zamkniety/. Charakteryzuje sie smrodem z dalekiej odległości, zamiast rozumu fistaszek itp.

      Usuń
    3. Na Onecie wśród komentarzy:

      ~Teczki :
      Zamiast do sejfu na pół wieku,
      by je historii okrył kurz,
      wolą na żywym wciąż człowieku
      manipulacji ćwiczyć nóż.

      Nagle się bawią w historyków,
      "gdzieś" mając popełniane gafy,
      dossier wybranych polityków
      wybiórczo wyciągają z szafy.

      Rzucają na pożarcie tłumu,
      to, co w tej chwili im pasuje,
      tłuszcza im klaszcze bez rozumu.
      Wytrawne polityczne szuje.

      Teczkami drażni jak muletą,
      mały matador pośród byków?
      Żądny sukcesu, z wielką fetą
      dyskredytuje przeciwników.

      Gdy nienawiści cios ostatni,
      w swej żądzy krwi podstępnie zada,
      to sam się może znaleźć w matni,
      jak ktoś życiorys jego zbada.

      Pomyślności.

      Usuń
    4. Ikko - witaj !!! Wierszyk dość ładny - czyta się, zwłaszcza ta ostatnia zwrotka daje do myślenia. Bo ja tak sobie cichutko myślę, że w Polsce najbardziej poszukiwane są od ponad 25 lat takie dwie a może trzy teczki - chyba, że nazwali to "teczka rodzinna". Niech tam - nie moje małpy i nie mój cyrk. Ja tam wolę się pośmiać z polityki - należy dbać o zdrowie. Przeżyło się w tym kraju - to i owo - należy wyciągać właściwe wnioski. Zawsze nadchodzi czas burzenia pomników. Następne pokolenia - po nas - też będą miały co robić. Nastawiano tych pomników - od groma. Nawet podobno jeden największy na świecie. I po co to komu - Polacy wcale od tego nie stali się lepsi a nawet jak gdyby im się pogorszyło. Pomniki powinno się stawiać z dystansem 100 lat - wtedy już jako tako wiadomo, kto był kto. No co ma powiedzieć taki Kościół Nasz - stawiają pomniki Piłsudskiemu a on był rozwodnik i nawet wiary katolickiej się wyparł. Zgroza !!!
      U mnie dzisiaj sypnęło śniegiem i jakieś 4-5 cm napadało. Polska to piękny kraj - wystarczy trochę śniegu - od razu czysto, w parku wszystkie psie kupy zasypało na trawnikach. Oblekłem się w ciepłą "jupę" i zrobiłem sobie 3 km spacerek. Zabrałem torbę słonecznikowych nasion to i zaraz czereda ptaszków mnie obległa. Sikorki odświętnie ubrane, naród pospolity wśród ptaków - wróble p tez się pokazały. A nawet imigranci z zimnych krajów, też sobie coś tam dziobnęły. Inni ptakowie jakoś ich nie przeganiali. A po spacerku - dobra kawusia, kusztyczek na poprawę krążenia. Polska to piękny kraj !!!!
      A zima chyba jeszcze trochę pobędzie. Krzaczki "wilczego łyka" jeszcze nie zakwitły - a one zawsze są pierwsze. Ale kadencja zimy ma się stanowczo ku końcowi. Ta druga kadencja, też jakoś biegnie - już nie pełne 4 lata, ale znacznie krócej. I jak tu zdążyć z "dobrymi zmianami" - jak tu zdążyć. ???

      Usuń
  13. Kiedyś pisałem, ze będą chcieli się dobrać do skory internautom pod pozorem walki z terroryzmem
    Spryciule wymyślili coś innego
    Biuro Bezpieczeństwa Narodowego rozpoczęło prace nad polską doktryną bezpieczeństwa informacyjnego. Na 15 stronach dokumentu słowo „propaganda” wraz z wyrazami pochodnymi występuje aż 19 razy.
    Polskie Bezpieczeństwo informacyjne autorzy programu rozumieją jako przeciwdziałanie mediom, które wyrażają poglądy niezgodne z oficjalnym stanowiskiem władz RP.
    Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/polska/20150727/734459.html#ixzz40oypiEEI
    Tak to wiec "polska racja stanu" oraz „polski interes narodowy" wymagają od nas uznania zamachu smoleńskiego,należnego miejsca na Wawelu albo "asysty wojskowej w tzw "miesięcznice
    Polska racja stanu, oraz polski interes narodowy wymagają od nas byśmy "Ognia" uznali bohaterem narodowym a ostatnia uroczystość w Waksmundzie z udziałem Macierewicza za "interes narodowy"
    A już Bolek to "wrogiem był i już" Taki to "interes narodowy" Niektorych

    OdpowiedzUsuń
  14. Wieśkuuuuu !!!! Wieśkuuuuuu !!! No gdzie żeś Ty polazł, jakiegoś "Sputnika" nam tu cytujesz. Żebyś to jeszcze "zaKODował", ale ty otwartym tekstem walisz.Ty lepiej odłóż coś na dodatkowy zamek w drzwiach. Ze "sputnika" to tylko pewne radyjko ma prawo retransmitować swoje audycje. A w wojsku służyłeś, a uczyli Cię gdzie żołnierz leży z Bronią w rowie. Ehhhh...

    OdpowiedzUsuń
  15. Sobiepan21 lutego 2016 18:22
    No popatrz popatrz.lata mijają a mundurowi coraz bardziej chamieją.
    Jak w 1943 przyszli odwiedzić Tatula, "chłopcy z Gestapo" załomotali w drzwi, czym tam mieli krzycząc "aufmachen" drzwi nie wyłamywali."Zrobili kipisz" w mieszkaniu,a Tatula nie zastali bo "był na melinie"
    Jak w 1945 r przyszli "odwiedzić Tatula" chłopcy ze SMIERSZA drzwi tez nie wyłamywali,tylko grzecznie "poprosili"Pójdziesz z nami do sprawdzenia./a Tatulo był w domu "boć przecież nadeszła wolność"/
    I tak sprawdzali Tatula "u siebie w domu" az do śmierci Stalina tj do 1953 r "zatrudniając" w przy obozowej kopalni.W kraju po powrocie tez "nie wyłamywali" tylko grzecznie poprosili "będziesz się meldował co 2 tygodnie na UB.
    Myślisz ze teraz wywala drzwi razem z futryna ? Tak im spieszno ?
    Czy tak moda nam "nadejszła?"
    Znak to czasu ? Ta niecierpliwość i nocne "ustawodawanie"
    Czy po prostu "bractwo chamieje"
    Co zresztą widać po terminach publikacji "papierów na Wałęsę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieśku - no przypatrz się tej fotce, co ją Piotr zamieścił , aż 7 chłopa i to tęgich prowadzi starego Kiszczaka z jego posiadłości na Mazurach do kibitki. Kupą zawsze pewniej. A jak go troskliwie podtrzymują, aby się nie potknął - działka zaniedbana i można orła wywinąć o byle kamolec.Dawniej to popychali a i kopa można było zarobić - teraz "pełna kultura". Pewnie wiedzieli, że ten Kiszczak coś tam chowa, co się może przydać, aby dojść do sedna.

      Usuń
    2. P.S. Przyjrzyj się strojom służbowym - tylko jeden ubrany za policjanta, a reszta - zapewne w strojach kamuflażowych - strażakow udają, albo co ????

      Usuń
    3. Co do posiadłości na Mazurach, to stara chata się sfajczyła do fundamentów (chyba w 2010). Razem z tym co tam było oczywista oczywistość. Teraz jest nowa, więc nie wiem czego tam ostatnio IPN-y szukały.:-)))
      Tak przy okazji, bo może onegdaj przeoczyliście skąd ta wiedza Walentynowicz.

      http://wyborcza.pl/1,75478,19642883,bolek-story-czyli-jak-wladze-komunistyczne-chcialy-skompromitowac.html#ixzz40WYlcLhQ

      Pomyślności.

      Usuń
    4. A co to są za teczki - ksywa "BALBINA". W internecie stale ktoś napomyka o tej "Balbinie" ale konkretów brak.

      Usuń
    5. Ta "Balbina" - to dla zmyłki. To chłop, a właściwie chłopek-roztropek. Trybisz - czy mam jaśniej napisać ???

      Usuń
  16. Bohater.
    http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/moje-zycie-u-boku-generala,194109.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale dożyliśmy czasów - co ??? Cała Polska nurza się w goownach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to chodzi w tym interesie !!! Zajmujemy się gównami, a oni krecą lody !!!!

      Usuń
    2. JAcek - dokładnie tak !!!! "Ciemny lud" ma igrzyska a "kaczory" stanowiska !!!

      Usuń
  18. Witaj Piotrze !!! Zgodnie z moim przyrzeczeniem dokonałem "ponownego czytania" planu "dobrych zmian" autorstwa pana Morawieckiego. Z przykrością informuję, że wyszło mi jeszcze gorzej (dla tego planu) niż za pierwszym podejściem. Tak to już jest - jak czytasz drugi raz - zwracasz uwagę na różne szczegóły, których nie dostrzegłeś w "pierwszym czytaniu". Pewnie będę musiał coś na ten temat jeszcze napisać, ale najpierw to sobie stosownie posegreguję. W każdym bądź razie - konkluzja z tego ponownego badania planu dobrych zmian jest taka - jak nas ponownie wybierzecie w 2019 roku, to może coś z tego wyjdzie - a jak nie - ucho od śledzia. Jak nie będziesz miał nic "naprzeciwko" to za kilka dni coś jeszcze na ten temat skrobnę.
    Dzisiaj "Polska-Wolska" oszalała na tle teczek "Bolka" - przed Instytutem Prawdy Jedynej tłok ludzików żądnych sensacji, a ja tak spokojnie poprzyglądałem się tym "dokumentom" pracowicie zeskanowanym i powiem tak - coś mi tu nie gra. Ja wiem, ze w dzisiejszych czasach nawet banknoty idzie podrabiać, ale zwykły "papier kancelaryjny" już trochę trudniej - TAK !!! - to wcale nie jest takie łatwe. Ale na razie "zapoznawajmy się " - przy tym zwróć uwagę na "jednolite zażółcenie" kart, które maja stanowić "żelazne dowody". Ktoś kto cokolwiek wie o technologii produkcji papieru, powinien wiedzieć, że papier papierowi nierówny a jego "zażółcenie" zależne jest od czasu trwania emisji światła, przy tym NIGDY kartka papieru nie żółknie tak samo i na całej powierzchni - najpierw żółkną krawędzie. Ale jeżeli np. na obiektyw "skanera" nałożysz żółty filtr, to uzyskasz efekt podobny. Muszę to sobie spokojnie obejrzeć. Inna sprawa - jeżeli to jest dokument "zdrady narodowej", to SUWEREN powinien dostać wszystko i jak na tacy. SUWEREN - to znaczy "We the People". Nie jestem "konstytucyjnie" w niczym gorszy od pismaków z tygodników "od rzeczy" i "w sieci" i MAM PRAWO DOSTĘPU DO INFORMACJI PUBLICZNEJ ORAZ PRAWO WGLĄDU DO STOSOWNYCH DOKUMENTÓW - tak stanowi USTAWA a nie IPN i Pankaczyński. Coś tam tez napiszę na ten temat - ale po przeczytaniu i obejrzeniu - jeżeli będzie to możliwe. Póki co, będę czapkował przed Wałęsą, bo to jest jedyny człowiek, który bez jednego wystrzału wyprowadził Armię Czerwoną z państw Układu Warszawskiego i tego mu już nikt i nigdy nie zabierze. Reszta to zwykłe polskie piekiełko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. - ale Wałęsa broni się rozpaczliwie głupio i beznadziejnie !!!

      Usuń
    2. Sobiepanie, w swoim czasie bardzo często spotykałem się z Wałęsą. Nie prywatnie - ale służbowo. I muszę powiedzieć, że Wałęsa zawsze taki był. Jego wypowiedzi, zachowanie często budziły nie tylko moja irytację. Jednak po tygodniu, dwóch musieliśmy stwierdzić - miał rację.
      Jakimikolwiek by meandrami nie chodziły myśli i czyny Wałęsy, musimy wyraźnie powiedzieć, że to w dużej mierze Jego zasługa iż dzisiaj kundle mogą go bezkarnie obsikiwać.

      Usuń
    3. Leszku !!! Owszem - zdarzają się czasami "talenty samorodne" - zwłaszcza w polityce, ale to są jakieś szczególne przypadki. Długo bym się wahał aby do takich przypadków zaliczyć Lecha Wałęsę. To był prosty robotnik - bez wykształcenia. Trudno też od niego wymagać aby był "alfa i omegą" na wszystkie nasze narodowe przywary. To go przerosło, bowiem w końcu on sam uwierzył, że "obalił komunizm w Europie". To już była z jego strony zwyczajna pycha i samouwielbienie. Mimo tego, a może właśnie dlatego porwał się na rzecz z pozoru niemożliwą - wyprowadzenia z Polski Armii Czerwonej i to TYLKO JEMU się udało. Układ Warszawski przestał istnieć w co jeszcze dzisiaj trudno uwierzyć. A jednak - i to jest jego największa zasługa wobec Polski i wobec Europy a może i świata. I nie ważne w jakich sposób to zrobił, czy schlał Jelcyna, czy był mistrzem dyplomacji - bez jednego wystrzału Krasnoarmiejcy pooooszlii "w kibini matier". Tego nikomu nie wolno zapomnieć.A w polityce krajowej - mój Boże - co ja Ci będę pisał o Polakach. Kliknij sobie na https//pl.wikiquote.org/wiki/Polacy - tam znajdziesz mnóstwo przysłów i powiedzeń o Polakach i ich naturze - autorstwa i krajowego i zagranicznego. Jak cie widzą - tak cie piszą. Czasami tam zaglądam, aby uspokoić nerwy. Ostatnio spodobało mi się zdanie Słowaków o Polakach - "Kiedy spotka się dwóch Polaków - rozchodzą się w trzy strony". :-)))))))))).
      I jeszcze coś o "teczkach" - dzisiaj w telewizorze jeden z grafologów powiedział - wstępnie badałem podpis Wałęsy na zobowiązaniu do współpracy z SB. Jest sfałszowany !!!!! I co Ty na to ???? Ja tam nie jestem wyrywny w ocenach - zawsze staram się przemyslec sprawę - aby nie być głupim i po szkodzie. Tak coś mi się wydaje, że to będzie koniec kariery ale jeszcze nie Wałęsy. Jest inny kandydat. Pożywiom - uwidim, jak mawiają "amerykańcy".

      Usuń
    4. Sobiepanie - w owych czasach, o których piszę, nigdy nie przyszło mi do głowy mówić o Wałęsie jako o samorodnym talencie politycznym. Obserwując jego działania z bliska, ukułem na własny użytek taką o Nim opinię: "zwierzę polityczne". Faktycznie budził mój podziw swoim instynktem. Ponieważ jego działania nie były skutkiem dyskusji, debaty czy narady - jak wspomniałem, kierował się instynktem - nie ma się co dziwić, że sam uwierzył w swój geniusz. A wiesz, że przy takiej osobistości natychmiast pojawia się zgraja klakierów, którzy dla własnych korzyści będą kadzić wodzowi, więc i Jego wiara w swój geniusz rosła. Aż urosła do dzisiejszej trudno strawnej postaci.
      Dal historycznej prawdy należy wspomnieć, że początkowo do grona takich klakierów zaliczały się oba kaczory. Dopiero jak ich Wałęsa pogonił ze dwora, odkryli w nim wroga, zdrajcę czy "Bolka".

      Usuń
    5. Leszku - :-))))) Pełna zgoda - miał "nosa", czym ten towar śmierdzi !!!!

      Usuń
  19. No to o "Bolku" wiemy prawie wszystko - teraz musowo musi być o "Lolku". I ostania wola Kiszczaka została spełniona - opublikowano 5 lat po jego bohaterskiej śmierci.

    OdpowiedzUsuń
  20. Sobiepan22 lutego 2016 13:48
    " ja tak spokojnie poprzyglądałem się tym "dokumentom" pracowicie zeskanowanym i powiem tak - coś mi tu nie gra"
    Z ust mi wyjąłeś.
    Papier "na którym się pracowało" przechodzący przez dziesiątki rąk, raz spoconych,raz tłustych itp atrament nie najwyższej jakości i "przechowywanie"jakkolwiek gdziekolwiek w dziesiątkach biurek i szaf.Jakos taki "świeżutki" mimo upływu ponad 40 lat i nie najwyższej jakości materiałów piśmienniczych.Ani plamki zażółceń odbarwień,zagięć czy rozdarc.Nowka nawet owady ktore toto lubia wpie...nic mu nie zrobiły
    Albo SB cja miała takie cudowne sterylne dobrze wyposażone pomieszczenia dola archiwaliów,albo...
    Nie zorientowanym zaś poddaje do przeczytania
    https://archiwista24.wordpress.com/2014/06/30/czynniki-powodujace-niszczenie-zbiorow/
    No i co ? Przeczytaliście? Teraz zobaczcie jak wyglądają "cuda nad aktami"
    A z "własnej beczki" w moim dość długim zawodowym życiu,pracując w zespołach badających wypadki, miałem tez do czynienia z aktami.To jest dokumentacja oryginalna złożoną do archiwów którą należało wyciągnąć przeglądnąć by np stwierdzić czy w kopiach roboczych nie poczyniono poprawek przekłamań ect
    Zaręczam wam ze dokumentacja zarchiwizowana,przechowywana w jako takich warunkach po 5,10 latach wyglądała znacznie gorzej niż ta którą nam przedstawiono.
    /Do szalu doprowadzały mnie,niewidoczne okiem a łażące po rekach owady.Co żarły papier/
    A ta Kiszczakowa pakowana w worki walająca sie po katach skrycie wywożona i jeszcze bardziej skrycie przechowywana. Nowka !
    I to tez trzeba mówić by ciemnemu ludowi jakoś we łbie rozjaśnić.
    Pozdrawiam myślących a niepokornych.Nie z nami te numery !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieśku :-))))) o to lotto,o to lotto - a jeszcze coś, czego nie da się usunąć z powierzchni papieru - ODCISKI PALCÓW. Musi ich tam być co najmniej sporo, bo papiery były "w obiegu" a ich "czytelnicy nie zakładali jedwabnych rękawiczek przy czytaniu. A jak odciski paluchów, to i pot i tłuszcz - znakomita "potrawka" dla wszelkiego rodzaju mikrobów i moli. A tusz do pieczątek urzędowych etc.etc.etc. A jak dziurki robione dziurkaczem, to rozdarcia papieru na obwodzie przez metalowe taśmy spinające. No...nie będę edukował archiwistów z IPN i tych "kiszczakowatych". Jest też sposób na odczytanie DNA autorów i czytelników tych archiwaliów, ale poczekajmy, co z tym fantem zrobią, jak niektórzy ludzie zaczną myśleć. Tak "z głupia Frant" przyjrzyj się niektórym literom z tekstów odręcznych - :-))))) - widzisz to co ja ????. Z archiwaliami trzeba bardzo ostrożnie a nie tak na łapu-capu. Ja bym to dał do zbadania archeologom na zagranicznych uniwersytetach. Wszak niektórzy nasi "tropiciele od zamachów" od dawna się domagają by badać przez zagranicznych a nie krajowych znawców.Jak się uprą, to nawet stwierdzą jakim węglem i z której kopalni Kiszczakowie opalali mieszkanie. A to ci heca !!!!!

      Usuń
    2. Tak, Donald ma prawdziwy karnawał. Tylko dlaczego kaczy? Wiesiek niech rozjaśni we łbach lemingów.

      Usuń
  21. Piotrze i Leszku !!!! Na kanwie ostatnich wydarzeń w Najjaśniejszej chciałbym dorzucić jeszcze kilka zdań na temat cywilizacji i....ruchu religijnego "cargo", który swego czasu rozwijał się na wyspach Oceanu Spokojnego.
    Wśród ludów - jako tako cywilizowanych - przyjęta jest zasada spełniania woli zmarłego i wykonania jego testamentu. Ostatnie wydarzenia a także jeszcze tak niedawne - związane ze śmiercią JP II, przypomniały nam, że coś takiego istnieje. Otóż Jan Paweł II wyraził w swoim testamencie wolę, aby nigdy nie publikowano jego osobistych zapisków i swego rodzaju "dziennika" lub też "pamiętnika". Należało tą ostatnia wolę uszanować - jeżeli uważamy się za naród cywilizowany. Tymczasem - jego osobisty przyjaciel i "prawa ręka" - kardynał Stanisław Dziwisz, sprzeniewierzył się woli zmarłego, baaa....zrobił nawet na tym "interes", bo to czego mu zakazano - wydał w formie książkowej.
    A teraz z innej beczki - gen.Kiszczak w osobistym liście skierowanym do Prezesa IPN wyraził wolę, aby tzw. teczki "Bolka" ewentualnie wydać w 5 lat po śmierci owego "Bolka". Obecny dyrektor czy prezes IPN postąpił dokładnie tak jak kardynał Dziwisz - prawie natychmiast opublikował "teczki" i olał całkowicie ostatnia wolę Kiszczaka. Gdyby jeszcze, powtarzam - gdyby jeszcze poddano te "papiery" jakimkolwiek badaniom naukowym i historycznym, gdyby zważono na coś takiego - jak POLSKA RACJA STANU - ale NIE - NATYCHMIAST dokonano publikacji i zapowiedziano następne. Nastąpił przy tym "cud w Kanie Galilejskiej" - dwie teczki pani Kiszczakowej rozmnożyły się w całą ciężarówkę akt. Cud to niewątpliwy - a jak "cud" należy weń wierzyć, bo tak nakazuje wiara pana Dziwisza.
    Wśród narodów cywilizowanych istnieje coś takiego jak "narodowa racja stanu" - pewnych zdarzeń, pewnych dokumentów - nigdy się nie publikuje, bo przynosi to danemu krajowi więcej szkody niż pożytku. Utajnia się takie dokumenty na lat 100 lub 200 albo wieczyście. Tak postąpili Anglicy - po katastrofie samolotu z generałem Władysławem Sikorskim na pokładzie. Tak postąpili Amerykanie, po zamachu na prezydenta Kennedy'ego. Tak postąpili Francuzi, po śmierci generała De Gaulle'a. Tak postępowali w wielu, wielu innych sprawach. I świat to przyjął do wiadomości - życie toczy się nadal. TYLKO NIE U NAS - W POLSCE.
    Na niektórych wyspach Oceanu Spokojnego przyjął się i rozwinął ruch quasi religijny CARGO. Tubylcy zauważyli, że zawsze jak ląduje "z nieba" samolot - ma to związek z dostawami - "prosto z nieba" mnóstwa różnych dóbr doczesnych. Widocznie "bogowie" tak chcieli. Zaczęli tedy karczować dżunglę, budować "niby lotniska" i atrapy samolotów z patyków i gliny. Chcieli ułatwić ich bogom - dystrybucje tych dóbr. Nie należy się w tym miejscu śmiać - ONI TAK WIERZYLI. Nasz "ludek Polski" wierzy tak samo - dlatego budujemy największe na świecie pomniki, dlatego budujemy "kolosalne" świątynie, dlatego niektórzy chcą na "tron Polski" osadzić Jezusa Chrystusa. Będzie nam lepiej - wystarczy znać metodę "CARGO". Pisze to wszystko - tak na marginesie "ostatniej woli Kiszczaka". Zakpił sobie, albo traktował władze IPN-u poważnie ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sobiepanie - trafiłeś w "dziesiątkę" !!!!! Pozdrawiam !!!!

      Usuń
  22. Sobiepan23 lutego 2016 08:42
    Jak widzisz oni każdym postępkiem każdym wypowiedzianym zdaniem i czynem udowadniają, iż takie słowa jak, godność,uczciwość,sprawiedliwość i honor wreszcie, odeszło w PIS-du.
    Narodowa racja stanu u "dyplomatołków" co to się dopiero wdrapali na stołki,nie istnieje On chcą dać igrzyska swoim zwolennikom co od świtu do nocy śpiewają "siódme niebo nienawiści, zmiłowania ani gram",gdy chleba już dać, za bardzo, nie mogą.Przecież to widać po "spełnionych obietnicach Szydło
    Jedno co pozytywne to to, ze u myślących przyznać się,teraz, ze sie głosowało za "dobra zmiana wg PIS" to totalny obciach.
    PS
    Dla mnie tak jak i dla większości tutaj, "przepuszczenie tej dokumentacji" przez skanery,było zbrodnia lub głupota, co w postępowaniu z materiałami historycznymi, jest jeszcze gorsze,gdyż wiele śladów zostało bezpowrotnie utraconych lub zatartych.
    Celowe to, czy IPN to banda idiotów ? Którym MY do tego płacimy i to niezgorzej
    PS
    Wojtkowi zas do rozjaśnienia nie lemingowego łba podsyłam
    http://kryminalistykadokumenty.pl/
    Poczytaj jeśli nie zrozumiesz "po drugim czytaniu"Pytaj

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobre podsumowanie kaczego karnawału znajdziecie tu:

    KLIK

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>