wtorek, 27 października 2015

JAREK - RĘCE PRECZ ODE MNIE!











Kaczyński zaprasza do współpracy.


     Znamy wyniki wyborów. Nie będę ich komentował, bo nie chcę nowej kadencji sejmu rozpoczynać od niezbyt sympatycznych słów określających zdolność analitycznego myślenia. Nie chciałbym również od razu zarzucać prezesowi PiS-u obłudy. Na razie przyjmuję jego słowa za dobrą monetę.



     " Będziemy dążyli do prawdy, ale nie będzie żadnej zemsty, negatywnych emocji ani osobistych rozgrywek, czy odgrywania się"
- nie wierzę, ale może .....

     "Wyciągamy rękę do tych wszystkich, którzy chcą dobrej zmiany, chcą zmieniać Polskę."
- też chciałem "dobrej zmiany" mogącej zmienić Polskę. Dlatego głosowałem na .Nowoczesną. Inni z tych samych pobudek dokonali innego wyboru.Czy myślimy o takiej samej "zmianie" - panie Kaczyński? Wątpię, ale czas pokaże.

     Co do wyciągniętej ręki - to wspaniały gest, o ile jest szczery. Może i tak bym go potraktował, ale najpierw chciałbym usłyszeć parę wyjaśnień.

     „Chciałem także powiedzieć – ten obóz może się rozszerzać, może powstać taki szerszy biało-czerwony obóz w Sejmie."
Panie Kaczyński, barwy biało-czerwone są barwami narodowymi, nie partyjnymi. Maja do nich prawo wszyscy obywatele Polski. Mają do nich prawo przedstawiciele wszystkich nurtów politycznych oprócz tych, które opierają się na zbrodniczej ideologii nazizmu, faszyzmu i komunizmu. Jakim więc prawem, budując szeroki obóz zawłaszcza Pan dla niego barwy narodowe? Kto Panu dał takie prawo?

     Powiedział Pan:
"... że oprócz ludzi, którzy odeszli, a odegrali w dziejach środowiska, polskiego obozu patriotycznego wielką i pozytywną rolę, wskazać należy na wkład innych osób..."

     Czyżby chciał Pan przez to powiedzieć, że ci z nas, którzy nie popierali PiS-u nie są patriotami? Czy nie uważa Pan, że takie słowa w kontekście "wyciągniętej ręki" brzmią fałszywie? Czy nie są one argumentem, że nie jest Pan w stanie zbyt długo nosić koncyliacyjnej maski?

     Wiem, że nie uzyskam od Pana, ani żadnego pańskiego zwolennika żadnej odpowiedzi. Dlatego też z czystym sumieniem mogę zapowiedzieć - będę surowym recenzentem Pańskich rządów.




21 komentarzy:

  1. Oj, będzie dużo tematów na notki....
    Niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzatelo, ostrzmy pióra, łykajmy witaminki. Nie wymigujmy się od roboty.
      Nie dla własnej satysfakcji, dla "wyżywania się" - lecz po to, by zostawić dowód, że nigdy nie tolerowaliśmy głupoty i oszustwa.

      Usuń
    2. Obawiam się , że Panprezes , we wzmiance o barwach poszerzającego się obozu pomylił jedn z kolorów ; zapewne miał na myśli flagę biało-niebieską . Takie "kolorowe' lapsusy słowne temu panu już się kiedyś przytrafiły. Niebieski to nośny kolor - zwłaszcza w prawicowej partii.

      Usuń
  2. O pan prezes potrafi definiować przyszłe zamiary tak aby zawsze mieć wyjście
    Publicznie wygłosił
    "Będziemy egzekwować prawo, ale o zemście nie może być mowy"
    I już wyborcy sikają po nogach powiadając.jaki to ludzki chrześcijański pan "wybaczający nieprzyjaciołom swoim"
    I jakoś tak umyka znaczenie słów
    "Będziemy egzekwować prawo" i czarno to widzę bo pod tym zmieści się każde uczynione ssynstwoa pod tym zmieści się wszystko Wszystko przeszłe i zaprzeszłe co będzie wskazywało wg Kaczyńskiego i uległej prokuratury, iz łamane było prawo.
    Dawniej udowadniali to Kamiński z Ziobrą i uległymi prokuratorami dziś pewno córcia Wassermana, która aż przebiera nóżkami by się rozprawić z tymi co to wg niej "łamali prawo"
    Nie zgadzacie się To dlaczego dalej Kaczyński powiada "nie będzie amnestii ani abolicji"
    Ale o zemście nie może być mowy

    OdpowiedzUsuń
  3. Pan prezes od zawsze zawłaszczał pojęcia i symbole, czego sztandarowym przykładem może być nazwa jego partii.
    Było na Węgrzech czasopismo "Elet és irodalom" czyli "Życie i Literatura". Zdominowane pod partyjną kontrolą szybko, zdaniem czytelników, utraciło związek zarówno z literaturą, jak i z życiem - praktyczni Węgrzy stosowali zatem nazwę skróconą do łącznika "és". Nazwa się przyjęła, i krótkie és stało się prawie formalnym logo redakcji.
    Wątpię, by partia "Przyjaciele i Sowa" potrafiła wykazać się podobnym poczuciem humoru...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) samo "i" z wielokropkiem mogłoby zostać ...
      i .... co dalej ?

      Usuń
  4. Przepraszam A przeliczyliście Zamieniliście na liczby te "oszałamiające zwycięstwo PIS
    Jeśli do urn poszło 50 % z hakiem Polaków. To spośród uprawnionych do głosowania zaledwie 18,5 proc. wybrało PiS.
    Czy to "cały naród" wybrał ? I czy to taki oszałamiający sukces? Resztę przecież załatwiła "arytmetyka ordynacji wyborczej"
    I to tej ordynacji PIS zawdzięcza "zwycięstwo"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam... Panprezes już dawno zdefiniował, że naród to tylko "prawdziwi patrYJoci", a reszta to tylko "przypadkowe społeczeństwo", które stoi tam gdzie ZOMO.:-)))
      Pomyślności.

      Usuń
  5. Za parę miesięcy p. Szydło podzieli los Marcinkiewicza.PAnprezes wezmie rządy w swoje ręce. Hmm .właściwie mnie to nie dotyczy..Polacy za granicą stracą pracę ...wrócą do kraju i powiększą liczbę bezrobotnych. Będzie wesoło...

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro poszło do urn 51% uprawnionych znaczy, że największe poparcie dostało ugrupowanie, które na FB dostało nazwę Mam to w Dupie. 49% nie poszło, wiec siłą rzeczy są członkami MtwD.
    A poza tym ... ręce mi opadły i nawet nie chce mi się tego wszystkiego komentować. Pisałam notkę na swój blog i po pół godzinie tej pisaniny wywaliłam w kosmos. Może mi przejdzie, z czasem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Już raz prezes Kaczyński zaprosił polityków z innych partii, efektem czego była zawiązana 6 maja 2006 koalicja PiS- LPR- Samoobrona. Kolejną konsekwencją było to, że po osiemnastu miesiącach (na dwa lata przed ustawowym upływem kadencji), tych zaproszonych partii nie było już w Parlamencie, więc to trochę tak, jakby pająk zaprosił muchy na kolację.
    Leszku,
    Ty się witaminkami nie wykręcaj, dużo ruchu na świeżym powietrzu, zwłaszcza że telewizja nie zapowiada się ciekawie, zapewni Ci i siły i radość z pisania.

    OdpowiedzUsuń
  8. W prasie i pozostałych mediach zaczyna być utrwalana pewna maniera dotycząca J. Kaczyńskiego.
    Po raz kolejny dziś usłyszałam o nim , jako o jednym z najważniejszych polskich polityków : genialny strateg , wybitna postać w świecie polityki.
    Jakiż z niego strateg i polityk ? cóż w nim takiego genialnego ?
    Wiem - wszystkim to wiadomo - że gdziekolwiek się pojawiał wynikało z tego tysiąc nieszczęść : skłócał , intrygował , spiskował ...
    Kiedyś robił to wespół z bratem bliźniakiem , dziś czyni to sam ze dwojoną siłą. Potrafił nawet skutecznie poróżnić środowisko Solidarności.
    Od lat , nie pełniąc żadnej ważniejszej funkcji państwowej, steruje zza biura swoimi giermkami i sieje zamęt.
    Mała mściwa , zajadła miernota : intrygant i mąciwoda. A naród jakby zahipnotyzowany oddaje mu swą cześć. Ba, ni z gruszki ni z pietruszki - Forum Ekonomiczne w Krynicy przyznaje mu nagrodę Człowieka Roku !
    Co takiego ma w sobie ten cudak polityczny że potrafił większość ludzi ustawić w dwuszeregu ? Czy to jest - po prostu - jakieś zbiorowe szaleństwo ?
    A teraz jeszcze media z tym uporczywym windowaniem go na półkę politycznego geniusza !
    W ten sposób z rozrabiaki - robi się wybitną postać,
    Nie dajmy się zwariować ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @LB - w sumie sama sobie odpowiedziałaś ;-))) Genialny strateg i wybitna postać to to jest. Może "genialny" jest na wyrost. Jeśli przyjąć, że mieszanie, skłócanie, antagonizowanie zawsze było jego celem, to cierpliwie, metodycznie, z pomocą intryg (a podejrzewam, że i szantaży) osiągnął co chciał. Czyli umiał to zaplanować i zrealizować. To są prawdziwe umiejętności i talent. A, że dobro kraju, jego obywateli pojmuje całkiem inaczej niż większość, pójdzie po trupach, nawet jeśli tym trupem będzie budżet państwa, a tym samym przyszłość i bezpieczeństwo kraju, będzie ograniczał wolność obywateli i polewał ich święconą wodą, to całkiem inna sprawa. Tak więc nagroda Forum Ekonomicznego to śmiech na sali. Ale cała reszta - majstersztyk.

      Usuń
    2. Lidko - zajrzyj do historii ! Każdy AUTORYTARNY polityk "robił za geniusza". Oni to mają w genach - samouwielbienie, narcyzm, żądza dominowania nad innymi a w środku pustak !!!. Popatrz choćby na aktualnych "dyktatorków" całkiem blisko naszych granic i całkiem daleko. Wszyscy tacy sami. Zastanawiałem się kiedyś dlaczego ten nasz kandydat na dyktatorka ma takie wzięcie "u wschodnich ścian Najjaśniejszej" i wśród "baców i juhasów". Tereny wschodnie, to były zabór rosyjski - a tam od zawsze były rządy autorytarne - cara batiuszki a później jego komunistycznych zamienników - naród przyzwyczajony do "silnej ręki". A Tereny zaboru austriackiego - też "cysorz Franz Josef" sprawował tam władzę absolutną. Trochę pomagał mu słynny Janosik, który "zbójnikował" w górach, zabierając możnym i rozdając biedniejszym. Wypisz wymaluj - te same zamiary ma nasz "geniusz". A wielebni - dzisiejszy ONET donosi, że zażyczyli sobie akurat wzrostu opłat za użytkowanie "ich budynku" na przedszkole - podnosząc czynsz o !.000 % ( słownie : o tysiąc procent). Bagatela - kto im tam teraz podskoczy !!!! . I tak leci kabarecik !!!

      Usuń
  9. Leszku i Piotrze - witajcie !!! Wróciłem wczoraj wieczorem z 3 dniowego wypadu "na chatę", aby skorzystać jeszcze z ostatnich dni "złotej jesieni" - pogoda była i jest piękna. Wprawdzie rano bywało zazwyczaj 3-4 stopnie Celsjusza, ale już po godzinie 10-tej było fantastycznie..Pół koszyka grzybów też jeszcze uzbierałem a z tego było fantastyczne jedzonko - placki ziemniaczane z grzybkami w śmietanie. PYCHOTA !!! Spacerując sobie po lesie - zastanawiałem się, jaki amok ogarnął Polaków - tych PiS-niętych i co z tego może wyniknąć. Bo powiedzmy sobie szczerze - nikt z nas, ani nikt ze znanych polityków i komentatorów politycznych nie przewidywał, że Pankaczyński w tym pokerze zbierze cały "bank". Wiadomo nie od dzisiaj, że w pokerze należy zachować "kamienny spokój" i pod żadnym pozorem przedwcześnie nie odkrywać kart. Udaje się natomiast - poprzez "licytację" wywindować bank - nawet jak się ma w talii same "walety" - zwane też w gwarze karcianej "dupkami:" Należy z uznaniem stwierdzić, że Pankaczyński rozegrał tą licytację jak prawdziwy "Wielki Szu" ( był taki film o szulerze karcianym). Wprawdzie "bohaterowie" tego filmu - wszyscy marnie skończyli, ale co sobie pograli, to sobie pograli.
    Od kilku miesięcy - jak każdy z Was - zastanawiałem się jakiego to "orla" nam wywinie Pankaczyński - rezygnując z pozornych zaszczytów bycia "prezydentem" lub "premierem". Sugerowałem nawet, ze chce pójść w ślady marszałka Piłsudskiego i zostać "naczelnikiem państwa". Ostatnio, coś mi zaczęło świtać. Nie wiem, czy zwróciliście uwagę na "komunikaty" z "centrali" PiS-u na Nowogrodzkiej. Ostatnio pan Błaszczak użył tego zwrotu o treści : KOMITET POLITYCZNY PiS-u POSTANOWIŁ....... rozumiecie to - KOMITET POLITYCZNY. Ćwierć wieku temu używano podobnego zwrotu: BIURO POLITYCZNE PZPR POSTANOWIŁO rekomendować na stanowisko..........Szefem Biura Politycznego był zawsze I-szy Sekretarz partii i to on rozdawał karty i posady. Wszystko to brzmi niezmiernie podobnie. Za czasów PRL-u też mieliśmy "premierów" i quasi prezydenta - Przewodniczącego Rady Państwa, ale wszystkim rządził "pierwszy sekretarz" i nie było "mocnych" ( do czasu !!!). Co do "premierów" to jeden taki - Józef Cyrankiewicz - pobił wszelkie rekordy "bycia premierem". Pełnił tą funkcję przez 23 lata !!! Wprawdzie nie przewiduję aby pani Szydło poszła w jego ślady - nie te czasy i nie te finanse państwa, ale pewne analogie są. Za czasów późnego PRL-u też mieliśmy premierów - meteorów.
    Jeśli więc moje spekulacje myślowe maja racje bytu - to już wiadomo, kim chce być w IV RP - bis - Pankaczyński. A prezydent Duda i premier Szydło , będą tylko "oddelegowani" do pełnienia tych funkcji. Tak sadzę, ale może się mylę, bo Polska stała się od pół roku krajem nieprzewidywalnym. Co się miało zdarzyć - nie zdarzyło się - i zdarzyło się - co nie miało się zdarzyć. Bądź tu mądrym i pisz wiersze !!!
    Chyba później coś jeszcze napiszę o "obietnicach i finansach", ale czeka mnie w tej sprawie gorąca dyskusja z moim przyjacielem, który jest ekonomistą i ma w małym palcu finanse państwa oraz lepiej się na tym zna - niż ja. Jak będzie coś ciekawego - napiszę komentarzyk.

    OdpowiedzUsuń
  10. Sobiepan29 października 2015 08:00
    Widze ze tez widzisz /co nie wszystkim w narodzie jest dane/ iż Kaczysci czerpią pełna garścią to wszystko co czyniły,propagowały ustroje totalitarne.
    A juz ich propaganda to kalka z Goebbelsa.Znajdziesz tam u nich coś ze Stalina znajdziesz tez coś z Hitlera,tyle ze to nie te czasy My w Unii świat stal się globalna wioska i ten cholerny Internet Jeszcze świat wolnej myśli.
    Ide o zakład iż aferze podsłuchowej stoją /stali/ ludzie "związani z PIS" /ot taki mały pożar Reichstagu/ w którym ucierpieli ci co mieli ucierpieć.Akcja szyta tak grubymi nićmi ze aż wypaliła/ciekawe bo taśmy Beger jakoś nie/
    Głupi ciemny lud dal się nabrać np na zegarek Nowaka a już "wykładowcę z Nowego Tomyśla "obdarzył zaufaniem,Nie bacząc na własne stare i ludowe "od rzemyczka do koniczka"
    Pocieszające jednak iz poparcie PIS ma tylko w 18,5 % uprawnionych a którym się i nie chciało.Czyli durniów mamy w narodzie dostatek /choc tylko to 18,5 % z wiedza u nich takowoz o zasobie wiedzy usłyszanej na lekcjach katechezy i beczących jak proboszcz nakazali

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieśku !!! Zbyt grubymi nićmi "fastrygowana" jest ta "polityka" aby tego nie zauważyć. A ":przewagi" Panakaczyńskiego nie zas takie straszne. KOnstytucji tak szybko nie zmieni, bo nie ma w Sejmie bezwzglĘdnej większości "konstytucyjnej". Jeżeli się porwie ( a porwie się) na samodzielne rządzenie, to CAŁA ODPOWIEDZIALNOŚĆ za jego skutki spocznie tylko i wyłącznie na PiS-owcach. Nie da się zwalić na "koalicjanta" - no chyba, że pana Dwa Zera i pana Goowina potraktujemy jako "niby koalicjantów", co brzmi humorystycznie. I co najwazniejsze - wobec pełnego wora iobietnic - nie widzę w PiS-ie absolutnie żadnego finansisty lub ekonomisty, który odważył by się sfinansować te "obietnice", bo z pustego i Salomon nie naleje.Okrzyczana niegdyś pani Zyta Gilowska - de facto była specjalistka od roślin okopowych (buraki +ziemniaki). Jakoś nikt jej dzisiaj nie wyciąga z lamusa.Ale poczekajmy jeszcze te kilka, czy kilkanaście dni, aż "urodzi się" nowy rząd.

      Usuń
    2. P.S. - Dodam tylko, że Pankaczyński będzie kombinował - jak drewniany parowóz po górkę - aby powołać nowy rząd w dniu 10 lub 11 listopada bo to są daty "rocznicowe". Nim sie towarzystwo weźmie do roboty minie zapewne jeszcze jakiś czas. A tu na zapalenie płuc muszą zmienić projekt budżetu państwa - złożony do Sejmu przez PO/PSL. Zapowiedział to zresztą pan Błaszczak. Nie będzie to wcale takie łatwe - bo szereg uzgodnień budżetowych na przyszły rok jest "nie do cofnięcia" a od mieszania herbaty wcale nie staje się ona słodsza - znaczy się - pieniędzy nie przybędzie. Napiszę coś na ten temat, kiedy będę usiłował skomentować temat - jak sfinansować "obietnice wyborcze".

      Usuń
  11. W czasie oczekiwania na uprawomocnienie się Komitetu Politycznego partii wiodącej - słowo od wyborczyni tejże partii - logiczna analiza zdarzeń :
    https://www.youtube.com/watch?v=aBldnL4fY08
    Proponował bym ją na członka Komitetu Badania Zbrodni Smoleńskiej - wnioski wyciąga zwarte i rzeczowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja następna propozycja :
      http://i1.pudelekx.pl/c0e9a62c2edca711d4a0c28bc8897d1a1c61ac40/z19087434aa-jpg

      Usuń
  12. @Leszek z 21:31
    Za krótko Pan żyje jeśli Nowoczesna to nie oszustwo a uczciwość.

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>