wtorek, 11 listopada 2014

Wielkie Święto ?.








      Dziś wielkie Święto. Pochody, manifestacje, przemówienia. W tym to właśnie dniu z Magdeburga przybył Pan Józef Piłsudski, późniejszy idol wielu Polaków. Wielu Polaków posiada jego portrety a nawet popiersia czy figury z brązu stanowiące w swej większości przyciski do papieru. Równie wielu Polaków wyraża się o nim z wielką atencją a niektórzy upatrują w nim nawet wzór demokraty /?!/.




      Być może jestem /jak mówi Leszek/ w mylnym błędzie ale pamiętam coś, że niepodległość Polski wykuwała się niedaleko stolicy państwa w której wszyscy są bardzo eleganccy bo mówią po francusku. W wykuwaniu tejże niepodległości brała udział delegacja Polska pod przewodnictwem człowieka który posiadał niepodważalny autorytet wśród polityków zachodu a ponadto grał pięknie na fortepianie. Przy nim stał równie /wg niektórych/ znamienity polityk, późniejszy oponent Marszałka. Ich podpisy i decyzje mocarstw przywróciły Polskę na mapę Europy.

       Stało się to 28 czerwca 1918 r.

      Moim zdaniem to powinna być data Odzyskania Niepodległości.

      Data ta broni się także z czysto praktycznego znaczenia, jest przełom wiosny i lata, pogoda sprzyja świętowaniu i organizowaniu imprez na świeżym powietrzu.

       Kto pragnie łyka historii polecam notkę Mości Wachmistrza






21 komentarzy:

  1. Popieram Cię Piotrze co do daty. I historycznie uzasadniona, i astronomicznie.
    Listopadowy termin jest zbyt blisko Święta Zmarłych. Stąd też może przesadna powaga i pompa podczas obchodów. Nie wypada się cieszyć, tańczyć śpiewać itp.
    Do tych wszystkich swawoli jak ulał pasuje czerwiec. Koniec szkoły, początek wakacji, słońce, ciepło i długo jasno. Pamiętam jeszcze, że jako dziecko (nie tak bardzo małe) biegałem z radością do sportowych strzelnic, maszynek robiących watę na patyku czy "na dechy" oglądać tańczące dziewczyny. Tak, tak - było to święto Wedla, dawniej 22 lipca!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa notka Piotrze tylko po kiego diabła wkleiłeś tego nkwdzistę, chyba dla prowokacji. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważm, że komentarz autora pod zdjęciem jest bardzo aktualny i adekwatny do dzisiejszego święta.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Przed chwilą oglądałem zadymy w Warszawie.
    Liderzy pochodu narodowców nawoływali, by używać mózgów i starać się odseparować od bezmózgowców robiących zadymę.

    PiS przeniósł swe obchody do Krakowa. Tam poza jednym incydentem raczej panuje spokój. Incydentem tym jest zgłoszenie pisowskiej kandydatury na prezydenta Polski. Moje szczere kondolencje profesorze Gliński!

    W bajkach często przestrzega się dzieci, by nie budziły demonów. PiS i narodowcy namaścili debili spod kibolskiego znaku na prawdziwych patriotów. Teraz mały hitlerek Zawisza tłumaczy się, że rozrabiający to nie są jego koledzy. Jednak ciekawe jest, że tego typu bandyci nie podłączają się pod marsz prezydencki. Różnica polega na tym, że prezydent i jego otoczenie nigdy nie mówili o kibolach, że to patrioci. Zawsze ostro potępiali takie zachowania. Natomiast skrajna prawica wręcz przeciwnie.
    Cwany Jarek obudził demona kibolskiego i teraz każde takie swoje obchody organizuje poza Warszawą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On nie jest "cwany". To idiota! Wywołał "dżina" z butelki a teraz nie wiadomo jak go do tej butelki z powrotem zapędzić.
      Jaro jest klasycznym przykładem polityka, który czego się nie dotknie to sp...li!
      Dać mu władzę to jakby dać małpie brzytwę!

      Krzysztof z Gdańska

      Usuń
  4. Piotrze. Zgadzam się z Tobą, wolę też świętować w ciepełku, ale świętowanie szczere, rozpocznę gdy zostaną spełnione warunki, o których wspomniałem w poprzednim poście Leszka. Wybacz, ale chciałem trochę odskoczyć w bok. Jestem dość mocno zbulwersowany. Oglądałem w TV Info i TVN24 na zmianę relację z przemarszu Narodowców w W-wie. Będę się streszczał. Powiem szczerze, że podobał mi się porządek i dyscyplina marszu. Ale zaczęła się zadyma. Porządkowi i organizatorzy odcięli się od kiboli. "... Kiedy marsz wchodził na most, organizator odciął się od grupy chuliganów, którzy szli przed czołem marszu. Ogłoszono, że te osoby nie są częścią zgromadzenia..." (komunikat). I do tej pory było wszystko OK. Niechcący przycisnęła mi się TV Trwam. A tam przemówienia z "chuj dupa i kamieni kupa" (jakiś Kowalski, Zawisza i inni) i zachęty do atakowania Policji, skandowaniem np. "gestapo!", by za chwilę ten sam zachęcający (kaszląc ...oczywiście po gazie), apelował o spokój. Takiej manipulacji ludźmi, dawno nie widziałem. Ogólny przekaz tej stacji, to taki, że policja zaatakowała spokojnych ludzi. Do głosu doszedł chłopak z Łodzi, który nazwał zadymiarzy wprost debilami, głąbami, półgłówkami itp.. I tu za chwilę nastąpiło moje zaskoczenie, że jeszcze tak można. TV Trwam wyciszyła go natychmiast głosem redaktora, który wrócił do poprzedniej atmosfery zagrożenia i napaści przez Policję. Czegoś takiego dawno nie widziałem. I po co mi to było? Teraz się nie dziwię, że nie jestem w stanie porozumieć się ze swoją ciotką, wierną RM i TV Trwam. ;) Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam za ten wtręt. Jurek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tchórze w czasach, gdy trzeba było walczyć o wolną Polskę siedzieli cichutko pod maminą spódnicą (albo nosili legitymację PZPR). Gdy komuna upadła (bez ich udziału) wypełzli z nor i stali się "patriotami". Tak wygląda droga do władzy różnych Zawiszów i jemu podobnych...
      Przykleiło się g... do statku i woła "hej płyniemy"...

      Krzysztof z Gdańska

      Usuń
    2. Twój wtręt należy jak najbardziej do tematu. Mam tez swój wtręt; wszystkie TV to dziennikarskie łajdactwo. Za cene oglądalności na pierwszym miejscu stawiają rozróby a powinny jej pominąc lub tylko skwitować. Dawanie satysfakcji bandytom daje dyskwalifikuje zasadę rzetelnej informacji.
      Fakty tv o godz. 19.oo na pierwszym miejscu podały jednak uroczystości z udziałem prezydenta /co muszę switować dla uczciwość przekazu/. Czekam na głone wydanie DTV i jestem ciekawy co będzie na pierwszym miejscu.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. DTV "stanął na wysokości zadania" - na pierwszym miejscu burdy.
      Dziennikarskie skurwysyństwo !!!.

      Usuń
    4. No to se poświętowaliśmy. A Ty mi się dziwisz. :) Jurek.

      Usuń
    5. nie wyrażam się ale tym razem chce mi się zrobić wyjątek ...rację masz Piotrze i już. To właśnie o dziennikarstwie myślę.
      Dobrze to posumował w Info politolog (zapomniałam nazwiska) - takie będzie wyobrażenie tego dnia jak dziennikarze pokażą. No co widzowie zapamiętają ? zadał pytanie dziennikarce, no to, co teraz pani pokazuje.

      Usuń
    6. Krzysztofie, Słyszałem w tv Bredzińskiego. Wg niego wolność na tym polega, że można świętować tak jak się chce. Coś mu sie pomyliło z anarchią. Ponadto demonstracyjny brak PiS-u na obchodach w Warszawie - też nie ma nic wspólnego z demokracją. To jest po prostu cecha charakteru. Oni nie mogą przecież iść u boku człowieka, którego w PRL-u do więzienia wsadzał ich minister sprawiedliwości.

      Usuń
    7. Malinko !! - Twój komentarz jest dla mnie szczególny. Wiemy, że wywodzimy się z różnych środowisk, z różnych stron etnicznych o wyjątkowo rozstrzelonym pochodzeniu. mamy jednak rzecz wspólną. Pozytywne, logiczne i z poczuciem odpowiedzialności zdanie o Polsce i rodzinie.
      Pozdrawiam

      Usuń
    8. Piotrze, jeżeli pozwolisz, to wrzucam tu link z relacji TV Trwam. Kto zechce rzucić okiem, ma możliwość przekonania się jak działa koloratkowa telewizja. Ja zacząłem niechcący (ale nie żałuję) oglądanie od ok. 2:46 godziny. Od ok. 2:59 też warto spojrzeć. Jurek.
      https://www.youtube.com/watch?v=t16ap-jTM18

      Usuń
    9. Anonimowy11 listopada 2014 18:50 Mijasz się z prawdą Oglądnij sobie to
      http://www.youtube.com/watch?v=0q49HE7l5FQ
      Dalej będziesz pisał ze był "porządek i dyscyplina marszu" i gdyby nie policja.I czy "chuligani" zaczęli rzucać kamieniami dopiero na moście.Tu masz jak na dłoni ze tak nie było To ze środka pochodu jeszcze długo przed, obrzucano "swoich" tj redaktorów TV Republika /co wywołało ich wściekłość/
      I nie masz racji Piotrze ze relacjonowali tylko burdy.Relacjonowali to co widać z obrzeży bo nikt z przytomnych nie pośle ludzi z kamerami w ten tłum.Przecież gdy zeszłego roku to robili, tłum podpalił samochody redakcyjne.
      Jak z załączonego filmu widać każdy z kamera to wróg /nawet swój/Ba atakowano również fotoreporterów z aparatami fotograficznymi w rekach.

      Usuń
  5. Piotrze - traktat pokojowy, w wyniku którego Polska powróciła na mapę Europy został podpisany przez premiera i ministra spraw zagranicznych Rządu Polskiego - Ignacego Jana Paderewskiego oraz Romana Dmowskiego (drugiego członka polskiej delegacji na Konferencję Pokojową w Paryżu) o cały rok później, czyli 28 czerwca 1919 r. (rok 1918 błędnie podają niektóre "źródła" internetowe, choć Konferencja rozpoczęła się przecież dopiero 18 stycznia 1919 r., trwała do 21 stycznia 1920 r., a traktaty pokojowe z Bułgarią, Węgrami czy Turcją podpisano już po zakończeniu tej Konferencji)). Gdybyśmy więc uznali datę podpisania traktatu wersalskiego za datę powstania II RP, to musielibyśmy obchodzić rocznicę Niepodległości od r. 1919, a nie od r. 1918 - jak dotąd. (rok 1918 rzeczywiście podają błędnie niektóre zamieszczone w internecie źródła).
    Twoja czerwcowa data dałaby się jednak jakoś obronić, gdyby za początek naszej Niepodległości przyjąć datę strzału, jaki Gawriła Princip, serbski nacjonalista, oddał w Sarajewie do arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, bo stało się to właśnie 28 czerwca, tyle że w 1914 r. Nikt chyba nie zaprzeczy, że odzyskaliśmy Niepodległość w wyniku tej wojny, która rozpoczęła się miesiąc po zamachu (28 lipca to też korzystna data, jeśli brać pod uwagę pogodę). Z tego Gawriły byłby jeszcze jeden pożytek, mianowicie mogliby go czcić przeciwnicy Marszałka (sądząc na podstawie fotografii - też nieźle by wyglądał jako przycisk na biurku).
    Do napisania tego tekstu zainspirował mnie pewien internetowy autor niezwykle nowatorskiego ujęcia najnowszej historii naszego kraju, bo to on właśnie przypomniał nieocenione zasługi tego serbskiego patrioty dla naszego kraju.

    OdpowiedzUsuń
  6. @Krzysztof z Gdańska (11 listopada 2014 19:15)
    Energicznie kiwam głową potwierdzając Pańskie przypuszczenia: ANI JEDEN Z TYCH ''BOHATERÓW'' NIE BYŁ INTERNOWANY! Artur Zawisza (1969) struchlały siedział pod maminą spódnicą, Krzysztof Bosak (1982) nerwowo kopał swoją mamusię od środka... głęboko zakonspirowany pod jej sercem, a ich herszt - Robert Winnicki w ogóle się nie pojawił. Miał wówczas minus cztery lata (1985) i .... zapewne przebywał w jakiejś bliżej nieznanej mgławicy??
    tumwio

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie to w swoim wierszu opisał Andrzej Poniedzielski..
    "ZNÓW JAKBY NIE PO DRODZE
    ZNÓW NAM NIE DO PIEŚNI
    BÓG , HONOR , OJCZYZNA ,
    ……I NIEPOTRZEBNE SKREŚLIĆ ".

    OdpowiedzUsuń
  8. Kto dziś pamięta mądre słowa Artura Schopenhauera
    "„Najmniej wartościowym natomiast rodzajem dumy jest duma narodowa. Kto bowiem nią się odznacza, ten zdradza brak cech indywidualnych, z których mógłby być dumny, bo w przeciwnym wypadku nie odwoływałby się do czegoś, co podziela z tyloma milionami ludzi. Kto ma wybitne zalety osobiste, ten raczej dostrzeże braki własnego narodu, ponieważ ma je nieustannie przed oczyma. Każdy jednak żałosny dureń, który nie posiada nic na świecie, z czego mógłby być dumny, chwyta się ostatniej deski ratunku, jaką jest duma z przynależności do danego akurat narodu; odżywa wtedy i z wdzięczności gotów jest bronić rękami i nogami wszystkich wad i głupstw, jakie naród ten cechują”

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieśku - takich autorów powinno się dzisiaj palić na stosie. A gdy zdążyli umrzeć, książki ich na stos!!!!
      Ale poważnie - skąd Schopenhauer znał naszych "prawdziwych patriotów" a naprawdę prawdziwych idiotów, skoro tak ich dokładnie opisał?

      Usuń
    2. Z historii i ówczesności! Wszak nie na kim innym opierał się tryumfalny marsz ku władzy nazistów w latach trzydziestych ub. wieku, a z pewnością nie był to ich indywidualny wynalazek!
      Człowiek, który nie potrafi szanować siebie i bliźnich, swoje poczucie wartości opiera na pogardzie i poniżaniu dostatecznie wyraźnie innych. A od kiedy wykształciło się pojęcie narodu,jest to kryterium wyjątkowo wygodne, gdyż z jednej strony niezaprzeczalne (JA nie mogę być narodowo obcy SOBIE), a z drugiej łatwe do zaprzeczenia innym choćby w piątym pokoleniu.

      Usuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>