sobota, 24 sierpnia 2013

Kochane Kibolki !!

refleksje po 60-ce, refleksje, felieton, kuchnia, historycznie, limeryki, polityka, okiem emeryta



Władzom czy innym instytucjom państwowym mogę wiele wybaczyć z jednym wyjątkiem:
NIE RÓBCIE ZE MNIE GŁUPKA !!,
co w dalszych zdaniach postaram się udowodnić.
Czy da się określić ilu mamy ludków zwanych kibolami. Znawcy są zgodni, że w nawet kilkuset osobowej grupie jest parunastu aktywnych podżegaczy rządzących ta grupą. Moim zdaniem nie są to ludzie anonimowi ale dobrze znani policji i prokuratorom i czasami nawet się wypsnie że kogoś już tam znają. Wielu jest odnotowanych, wielu ukaranych przez sądy i przeciw wielu toczą się sprawy karne.
Wszystkie instytucje nagle wydają się być jak dziecko we mgle gdy pojawia się temat rozrób bandytów jeżdżącymi za swoimi drużynami piłkarskimi. Podobnie ma się sprawa tzw. ustawek na które policja przybywa ze sporym opóźnieniem.
Czy rozpoznanie personalne takich grup osób jest trudne ??. Narzekamy, że jesteśmy inwigilowani przez organy administracji rządowej i samorządowej, a dane z różnych spotkań, zbiegowisk i imprez są gromadzone przez różne instytucje i osoby.
W skali kraju niewielką ilościowo grupę bandytów może rozpoznać kilkunastu sprytnych funkcjonariuszy mających do dyspozycji komputery, telefony i faks. Sieć połączeń komputerowych i telefonicznych wewnątrz policyjnych istnieje i bazę danych tych ancymonków można stworzyć w kilka miesięcy. Jak twierdzą funkcjonariusze środowiska te są rozpoznane a dane osobowe najagresywniejszych członkowie są w zasobach policji. Do tego należy dołączyć wykazy sądowe skazanych za wykroczenia stadionowe.
W czym problem aby te dane bieżące łącznie ze zdjęciami wpływały w jedno określone miejsce i trafiały do bazy danych. Z tych baz danych winny być przesyłane zdjęcia i dane personalne do komend na terenie których będą rozgrywane mecze tzw. podwyższonego ryzyka.
W takiej sytuacji rozpoznanie i zgarnięcie bandytów to bułka z masłem.
Podejrzewam, że policja jest tchórzliwa i woli na miejsce przybyć jak już jest „po” niż „przed” i dostać po pysku. Cały aparat sprawiedliwości drży na myśl by ktoś nie oskarżył ich o postępowanie sprzeczne z prawami człowieka /w kretyńskich gadkach celują „papugi” czasami zwanymi adwokatami.
Państwo i jego instytucji winny w tym wypadku wykazać się praworządnym cwaniactwem. Instytucje takie jak policja, prokuratura a nawet sądy powinny siedzieć na tzw. schabach i bez przerwy monitorując i przypominać o swoim istnieniu.
Przykłady:
Kibol A. z Warszawy został wylegitymowany w Białymstoku na meczu z Jagiellonią. Otrzymuje wezwanie na policję w Białymstoku.
Policjant okazuje zdjęcie i grzecznie pyta delikwenta czy zna okazanego. Po oczywistym zaprzeczeniu policjant rozpływa się w podziękowaniach za pomoc w prowadzonym śledztwie a kibol- mięśniak wraca do Warszawy.
Kibol B. Śląska Wrocław zostaje wezwany przed oblicze prokuratora we Wrocławiu okazując mu zdjęcie kolegi kibola. Mięśniak nie przyznaje się, że go zna. Panie B. prosi prokurator – jeżeli go pan zobaczy na meczu to proszę go przypilnować aby nie rozrabiał.
Kibol C. z Krakowa otrzymuje wezwanie na rozprawę kibola w Szczecinie. Przed sądem pada pytanie – co świadek wie o szczecińskim kibolu. Kibol C. zgodnie z prawda odpowiada NIC !. Dziękujemy świadek jest wolny.
Kibol A i C zaczyna główkować. Po jaka cholerę mnie wezwali i po jaką cholerę waliłem kilometry żeby niczego nie zeznać. Niech rząd remontuje tory i kupi więcej Pendolino bo jak ja tak będę pendolił z jednego krańca Polski na drugi to nie wyrobię.
Delikwent B tez główkuje bo nie wie o co chodzi. Tych 3 kiboli łączą 2 sprawy. Pierwsza to wiedzą że ktoś się nimi interesuje i że wykroczyli poza rozmiar anonimowości. Druga sprawa, upierdliwość organów i strata przez mięśniaka czasu i pieniędzy. Do wykorzystania pozostają ich miejsca pracy i nauki /np. przychodzi policjant do pracy i widząc „podopiecznego” stwierdza – ktoś mi powiedział, że pan gdzieś uciekł ale cieszę się, że to nieprawda/.
Do wykorzystania łączność telefonii komórkowej /np. Dzień dobry, mówi posterunkowy Kowalski, mam pytanie czy jedzie pan na mecz do Chorzowa ?. Nie chce pan odpowiedzieć, nie szkodzi, wysyłam panu wezwanie na komisariat to porozmawiamy/.
NIE RÓBCIE ZE MNIE GŁUPKA !!,
i nie twierdźcie, że nie można tych grup kontrolować i być skutecznym w działaniach uprzedzających. Grupy mięśniaków zwołują się przy pomocy nie tylko telefonów ale także działających w sieci komunikatorów czy portali społecznościowych a do współpracy należy zmusić adminów i operatorów sieci komórkowych.
Problem kiboli przestał być problemem klubów i zaczął być problemem społecznym o czym ze smutkiem donosi:
Piotr Opolski



20 komentarzy:

  1. gdyby tak WSZYSTKIM zależało to b y było po problemie ale wystarczy żeby antyrządowe hasło któryś wykrzyknął i pis murem stanie , już gady wyczaili jak się bronić , jak policja zaataluje to będzie jak kiedyś 11-go listopada , nie damy rady bo dziennikarze za nimi staną , pamiętasz jakie wtedy gromy leciały na policję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja - życzę policji faceta jak imć Pan Zagłoba /czyli fortelem/.
      Pozdro

      Usuń
  2. Tak jest, Piotrze, masz 100% racji!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nękanie obywatela, nawet gdy jest na bakier z prawem nie jest legalnym środkiem prawnym, aczkolwiek dosyć pospolicie stosowanym i trudnym do udowodnienia. Robią to prawie wszystkie policje świata, chociaż się nie chwalą. Nakłanianie do współpracy operatorów sieci komórkowych i portali nie powinno mieć miejsca pod żadnym pozorem, bez nakazu sadowego. Koniec, kropka. U nas może taki nakaz wydać prokurator i to jest chore, ale z rzadko wykorzystywane, i dobrze. Inwigilacja konkretnych osób, z uzasadnionych powodów, za zgodą sadów, tak. To jest zgodne z prawem i logiką, w tym podsłuch połączeń internetowych i telefonicznych, ale nie wiem na ile stosowane, bo nikt o tym nie mówi.
    Problem wg mnie jest w czymś innym. Nasze służby, w tym policja i prokuratura (bo prokuratura też jest faktycznie służbą), wzorem wielu innych tego typu organizacji (bo to są bezsprzecznie organizacje) stają na głowie, żeby z jednej strony wykazać się potrzebą istnienia, z drugiej skutecznością, z trzeciej problemami i usilnymi staraniami, żeby więcej zyskać. Bardzo łatwo nabijać statystykę pijanymi kierowcami, ale broń boże nie zlikwidować tego problemu, bo wszak nie można pozwolić na wyschnięcie źródła dochodów, ani też zasadności istnienia wielostopniowej struktury, która tym problemem się zajmuje. Podobnie z chuligaństwem, w tym stadionowym. Można je przy współczesnych środkach technicznych i tej ilości policji, którą mamy, zlikwidować w kilka miesięcy, góra roku, ale nie ma takiej woli. To nie jest w interesie służb. Podejrzewam, że już od dawna nikt nad nimi nie panuje i czy to Kaczyński, czy Tusk, czy inny Miller, to sobie nie poradzą, bo to funkcjonuje samo dla siebie. Podobnie jest z urzędnikami czy sądami. One robią wszystko co mogą, żeby po prostu być i markować ciężką pracę, czasami jedynie działając w interesie społecznym. To co jest ich marzeniem, to piętrzenie kolejnych przepisów prawa, łamanie kolejnych barier wolności obywatelskich i wyszukiwanie pretekstów do unikania jakiejkolwiek skutecznej działalności w celu likwidacji problemów. Przypuszczam, że po pierwszych nieudanych i nieskutecznych próbach opanowania tej sytuacji, wszystkie kolejne rządy odpuszczały sobie ten problem i tak to się toczy, z kadencji na kadencję. Tylko po jakimś czasie każdy rząd zaczyna brać co mu podsuwają i próbować wykorzystać te ochłapy na swoją korzyść. A ci to trochę dadzą opozycji, to aktualnej władzusi, trochę takiej prasie, trochę innej, albo telewizji i interes się kręci. A poza tym robią ci funkcjonariusze co chcą i żadnej władzy nad nimi nie ma, o czym wielokrotnie się nie jeden w tym kraju przekonał.
    Zaraz ktoś zakrzyczy: DOWODY!!! Ja tylko podrzucam do przemyślenia - równie ciekawy materiał jak Piotra - prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No !!!!!!!!!....................tym razem prawie sie zgadzam z wyjątkiem: Każda instytucja i każdy obywatel jest obowiązany do powiadomienia organów ścigania jeżeli ma podejrzenie co do popełnienia przestepstwa i do tego nie potrzeba żadnych wyroków sądowych. Z drugiej strony nie jest chyba żadnym problemem wydać klika wyroków sądowych na podstawie których operatorzy będa zoobowiązani odostepniać np. sms czy nr. tel. komórkowych policji.
      Co do reszty mam identyczne zdanie, którego wprost nie chciałem wyrazić a zawarłem je w pasusie - nie róbcie ze mnie głupka. Każdy, w tym także policjant będąc "na etacie" nie pogoniony do roboty uwali się na dowolnie wybranym boku bo chce mieć i pensję i święty spokój. Udawanie, markowanie cięzkiej pracy jest na porządku dziennym w całym wymiarze sprawiedliwości.
      W notce ze względu na jej długość nie poruszyłem jeszcze paru szczególików; gdzie sa pieski z tamtych lat - czasami nam pokażą jak tresuja owczarki niemieckie. Gdzie sa paralizatory z tamtych lat - to że były wypadki smiertelne nie ma nic do rzeczy bo jak się słabe serce to sie nie idzie na rozróbę. Gdzie są koniki z tamtych lat - tak sie nimi chwalili.
      6 policjantów z pieskami, 6 z paralizatorami /do wyłapania głownych skurwysynków/ i 6 na konikach z powodzeniem może spacyfikować setkę oprychów.
      Kneziu - podejrzewam, że sprawy zaszły juz tak daleko że już nie da się sprawy potraktować per noga !!
      Pozdrawiam wszystkich na wschodzie

      Usuń
    2. Ten wyjątek jest wtedy, kiedy "jest przekonany o popełnieniu przestępstwa", a z tym bywa różnie, bo np. na "prawdziwych portalach", jak wiadomo, ta świadomość bywa bardzo zaburzona. Tu mam na myśli każdy, dla zwolenników "prawdziwy" - ot, ostatnio Żakowski nazwał Gowina chwastem i jest dobrze, prawda? A ja bym może go do sadu nie posyłał, ale już do Rady Etyki Mediów tak, bo niby co to jest? A tu proszę, "platformersi" nic nie mówią, jest dobrze. Prawda jaka ciekawa sprawa?

      Usuń
    3. Piotrze, a co my zrobimy jak zaczniemy się tak częściej zgadzać? Siądziemy razem na przyzbie i będziemy sobie przytakiwać bez słów, grzejąc się na słoneczku jesiennym? Coś jak Gerwazy i Protazy? A od czasu do czasu przylejemy lagą jakiemuś chłystkowi, co światło zasłania? Niech gówniarz zna miarę! :D

      Usuń
    4. a jak ja Wam trochę zasłonię Kneziu Okrutniku ????
      W końcu ze mnie, niestety, nie ułomek, znaczy ułomka ;-)

      Usuń
    5. Kneź (podobno nie zawsze okrutny) :)26 sierpnia 2013 13:44

      A rozejrzymy się czy jakieś Ali Baby, albo coś w tym stylu, nie zamierzają nam pokazać gdzie nasze miejsce i przyhołubimy :D

      Usuń
  4. Najszła (jak Pawlaka) mnie taka refleksja.
    Policja łamie prawo i kości. Państwo po utracie kolonii za miedzą ,,logistykuje'' Bliski (Irak) i Daleki (Afganistan) Wschód. Eminencje z dobrodziejami maltretują naród wykładami o moralności, bo przykładów moralnych dać nie mogą.
    Czy kibole mają być ,,gorsi'' w tej dekadencji?
    Ofiar policji w Polsce zanotowano...sami się pobili. ,,Logistyka'' w samym Afganistanie pochłonęła 41 kondotierów. Ofiar Kościoła katolickiego nikt nie liczy-kto by tam zaglądał świętym mężom do rozporków.
    A kibole? Ileż to ustawili ofiar?
    Kiedy działania władzy uosabiają prawo dżungli, zwyrodniali pedofile głoszą moralność, a stróże porządku na pielgrzymkach-kibice mają prezentować wysokie standardy prawa i sprawiedliwości? Za resztę olewającą demokrację?
    Kto tu jest kibolem?

    Cesarz tak ozwie się surowo;
    Czemuś jest zbójcą morskim bracie?
    Aż on niewiele robiąc głową;
    Czemu mnie zbójcą nazywacie?
    Dlatego, że na jednej łodzi?
    Gdybym miał statków choć ze dwieście
    nie byłbym, jako jestem, złodziej
    lecz cesarz, jako Wy jesteście.

    Kto więc jest kibolem?
    Dyl Sowizdrzał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dylu - masz oczywista rację tylko czy to oznacza że mamy wszystko odpuścic i nawet o tym nie pisać. Ja tez nie widzę powodów dlaczego młode pokolenia maja byc lepsze skoro oglądaja swoich rodzicieli takich a nie innych.
      Kłaniam nisko !

      Usuń
  5. Sadze na granicy z pewnością iz całe to "środowisko" jest dokładnie rozpracowane.Co gdzie jak i kiedy.Tyle ze nasza dzielna"Policja i inne CBA"czeka na "grubsza sprawę"
    Bo czym można się zasłużyć /u przełożonych/ ze kibol A czy B obił mordę jakiemuś tam przechodniowi nieznanego nazwiska.
    Ot mała, społeczna szkodliwość czynu, bo obity prowokował i do tego zaczepiał "polska kobietę zawsze dziewicę"
    I prokuratorzy powiedzą a sady zaklepią "no to cacy"BOHATEROWIE" za nic mając iz "wzmiankowany bohater' chlał piwo i gorzałę tam gdzie mu nie było wolno,ze walił z petard pośród nagiego tłumu i odpalał race takoż/gdzie mu nie było wolno/Żurnaliści tego nie dostrzegają a i sady z prokuratoria skupiają się na "obronie czci"
    /Nie wierzycie przeczytajcie fora gdzie zaczyna sie od "a gdyby tak twoja siostrę"/
    I tu cała zgodność z Piotrem
    "Udawanie, markowanie ciężkiej pracy jest na porządku dziennym w całym wymiarze sprawiedliwości."
    I to byłoby na tyle Amen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypomniało mi to zdarzenie, którego byłem świadkiem!!!!!
      Jeszcze w czasach słusznie minionych, mieszkańcy mojej dzielnicy napisali wiele petycji do MO. Ulica przy której mieściło się LO była po prostu niebezpieczna. Napadano na dzieci i młodzież licealną, wymuszano haracze itp.
      Żadna taka petycja nie odniosła żadnego skutku. Dopiero, gdy córka dzielnicowego podrosła i trafiła do tego LO - i po jakimś czasie prewencyjnie, w celu zmiękczenia ją pobito - stał się cud!!!
      Pojawiły sie patrole, wyłapano iluś bandytów. I chyba skutecznie, gdyż po miesiącu, jak zniknęły patrole ulica nadal była spokojna i bezpieczna.

      Może trzeba poczekać, aż jakiemuś wyższemu oficerowi policji, lub prokuratorowi podrośnie dziecko-kibic i zostanie sponiewierane przez "patriotów"?

      Usuń
  6. Nie wiem czy jest to tylko nasza, polska specjalność. Wszystko ma swój początek. Odpowiedzialności i obowiązkowości powinniśmy się uczyć od dziecka. Niestety zauważyłem od dawna, że u nas nie ma w dalszym ciągu, tego początku. Bez tego nie ruszymy. Opór materii, z nawyku, istnieje ciągle i na różnych poziomach. Upuszczony "przypadkiem" śmieć po cukierku, lód na schodach "zgubiony" przez dzieciaka na oczach matki, która nie reaguje, parkowanie na trawniku, zakazie, bo raz się udało. Bo policjant, który to zauważył, też kiedyś gubił papierki, lody i obyło się bez nagany. Nawyk, nawyk i jeszcze raz nawyk niereagowania na "drobnostki". Nie pokażesz palcem, nie zrobi. Czegokolwiek. Komendant policji, też może być ofiarą takiego wychowania. Nie twoje , nie ruszaj, nie wtrącaj się. Jego przełożony także. Ktoś, kto zareaguje właściwie, uchodzi za wichrzyciela i nieprzystosowanego. Trzeba się go pozbyć. Zostaną "przystosowani". Tak to widzę i dlatego często kwękolę. Też chyba należę do nieprzystosowanych.

    "Przewróciło się niech leży, cały luksus polega na tym,
    że nie muszę go podnosić, będę się potykał czasem,
    będę się czasem potykał, ale nie muszę sprzątać...
    ...zapuściłem się to zdrowo, cały luksus polega na tym,
    łatwiej tak i całkiem słusznie, może czasem coś wybuchnie,
    będę się czasem potykał, ale kiedyś się wezmę"

    i jeszcze to, z Elektrycznych Gitar:

    "Wsiadł do autobusu człowiek z liściem na głowie
    Nikt go nie poratuje, nikt mu nic nie powie
    Tylko się każdy gapi, tylko się każdy gapi i nic..."

    OdpowiedzUsuń
  7. Ważna (bardzo) wiadomość z Wprost: "Wstydzimy się, że mamy takiego przełożonego, który ośmieszył nasz Radom przed całą Polską i Kurią Biskupią znajdującą się właśnie w Radomiu. Mieszkańcy nazywają nas Krzyżakami" - skarżą się policjanci z Radomia, którzy w liście do komendanta głównego domagają się dymisji inspektora Karola Szwalbego, komendanta miejskiego policji w Radomiu. Zawstydzony policjant, to co najmniej niesprawny policjant przecież.
    http://www.wprost.pl/ar/414290/Policjanci-sie-skarza-komendant-osmieszyl-nas-przed-kuria/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze to: Prokuratura bada sprawę białostockich policjantów, którzy co najmniej przez 2 lata mieli brać pieniądze za dodatkowe patrole w rejonach zagrożonych rasistowskimi atakami, ale nie ruszali się zza biurka - pisze "Rzeczpospolita".
      http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,14500129,_Rzeczpospolita___Kilka_tysiecy_za_fikcyjne_patrole.html--

      Usuń
    2. A dzisiaj policja zapowiada w Warszawie pikietę, w obronie przywileju 100% płatnego chorobowego. Ponoć za pracę w sytuacji zagrożenia. No tak za biórkiem, jak sę przyśnie to można się pozbawić oka za pomocą ołówka!!!

      Usuń
  8. a ja z innej trochę beczki:
    właśnie opublikowano sondaż z którego jasno i matematycznie wynika, że jeśli w referendum o odwołanie HGW wezmą udział ci, co chcą ją odwołać, to nie odwołają !!!
    jeśli jednak wezmą udział również jej zwolennicy głosując na tak,to tym pierwszym uda się odwołać. Paradoksalnie chcąc zatrzymać HGW właśnie ją odwołają. Po to jest próg wyborczy w referendum na NIE żeby było przeprowadzane tylko jak odpowiednio dużo osób JEST NA NIE. To po co ci co chcą podwyższają ten próg ??? Referendum to nie wybory, jeśli ktoś chce mieć HGW za prezydenta to nie rozumiem dlaczego swoim głosem ma pomagać w jej odwołaniu ? gdzie w tym logika ?
    w końcu o co w demokracji chodzi ? o wybór ? to powinniśmy sobie zdawać sprawę co nasz wybór za sobą niesie, to powinno być ludziom powiedziane uczciwie a nie wkładane do głowy, przez wszelkiej maści dziennikarzy, że obowiązkiem jest pójść, jak na wybory, nawet jeśli dzięki głosom tych co poszli stanie się przeciwnie niż chcą.
    Nie rozumiem że dziennikarze nie rozumieją tego.
    WYBORY - idź bo jeśli nie inni tobie wybiorą i może być jak nie chcesz - ok !
    REFERENDUM - idź, jak oddasz głos to niechcący może może się okazać, że dzięki twojemu głosowi będzie dokładnie jak nie chcesz - ok ?????

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>