niedziela, 23 czerwca 2013

Morski Port Elbląg

refleksje po 60-ce, refleksje, felieton, kuchnia, historycznie, limeryki, polityka, okiem emeryta




Mieszanie w głowach


    Z okazji wyborów prezydenta Elbląga w mieście tym pojawiły się tabuny aparatu partyjnego PiS-u. W kampanii na rzecz swego kandydata nie pomijają oni żadnych bzdur, by wykazać jaka to Platforma jest beee.


    Sięgnięto więc po niezbyt świeży pomysł przekopania Mierzei Wiślanej jako przykład szkodliwego działania PO skierowanego przeciw Elblągowi. Mówią więc tak – „Jak rządziliśmy, przygotowaliśmy projekt przekopu Mierzei, który uczyniłby z Elbląga prawdziwy port morski. Niestety. Do władzu doszła PO i projekt ten wyrzuciła na śmietnik. Jednak dzisiaj obiecujemy wam, że jak prezydentem Elbląga zostanie kandydat PiS-u to port ten szybko powstanie”.

    Większego, bezczelniejszego kłamstwa, składanego ludziom którzy naprawdę mają kłopoty z pracą – jako żywo nie słyszałem. Cynizm tych słów jest „porażający”.

    Po pierwsze – prezydent miasta nie jest w stanie sam tego portu wybudować bez pomocy finansowej państwa. A przecież „zły Tusk” pieniędzy nie da.
    Po drugie – Elbląg należy do województwa Warmińsko-Mazurskiego a Mierzeja Wiślana do województwa Pomorskiego. W tym ostatnim też rządzą ludzie „złego Tuska”.
    Po trzecie i najważniejsze – pomysł jest idiotyczny, co postaram się udowodnić.

    Wszystkim zwolennikom przekopu Mierzei proponuję zapoznać się z historią portu we Władysławowie. Ten wybudowany w 1938 r. port, od początku istnienia miał kłopoty z wejściem do niego. Na południowym Bałtyku bowiem istnieje prąd morski płynący z zachodu na wschód. Ten prąd jest „odpowiedzialny” za powstanie półwyspu Helskiego i Mierzei Wiślanej. Więc zaraz po oddaniu do użytku portu władysławowskiego zaczął zamulać, wręcz zasypywać tor wodny. Dlatego w latach 1986-1996 wybudowano wielki falochron północny.



    Na zdjęciu doskonale widać szerokie plaże po zachodniej stronie portu powstałe w wyniku zatrzymania transportu piasku przez prąd (plaże po wschodniej stronie portu powstały przez sztuczne przerzucanie części zatrzymywanego piasku z jego zachodniej strony. Widać więc wyraźnie, że nawet przerzucony piasek nie jest w całości transportowany przez prąd w kierunku Półwyspu Helskiego)*. Tor wodny został uratowany – ale na skutki uboczne nie trzeba było długo czekać. Przed budową portu, a szczególnie przed wybudowaniem falochronu piasek ten był naturalnym budulcem dla półwyspu Helskiego. Uzupełniał on ubytki powstałe na skutek sztormu. Gdy zabrakło tego budulca mieliśmy kilkakrotnie przypadki, że sztorm z półwyspu robił wyspę. Teraz wydaje się olbrzymie pieniądze na sztuczne przenoszenia piasku zatrzymanego przez falochron na wschód od Władysławowa.

    Obawiam się, że po przekopaniu Mierzei też trzeba będzie wybudować odpowiednio duży falochron, by chronić tor wodny do Elbląga. Tylko, że w takim wypadku, „najpiękniejsza plaża w Europie” w Krynicy Morskiej może stać się wspomnieniem.

    Są i jeszcze inne zagrożenia, ale nie jestem w tych sprawach zbyt „oblatany” więc je tylko wyliczę.
- Nie wiem jaki wpływ na ekosystem zalewu Wiślanego będzie miał wlew dużej ilości wody o znacznie większym zasoleniu.
- Nie wiem jaki wpływ na faunę Mierzei, będzie miało praktyczne odcięcie jej od lądu stałego.

    Zagorzali zwolennicy teraz zakrzykną, że owszem, to mogą być pewne problemy, ale korzyści z nawiązką pokryją straty. Czyżby?

    Jeden z pisowskich aktywistów wmawiał Elblążanom, że port ich może być portem przeładunkowym wielkich ilości towarów płynących do Kaliningradu. Spójrzmy na mapkę i porównajmy długość trasy dla statków wpływających na Bałtyk celem dostarczenia towarów do Kaliningradu. Dodajmy do tego jeszcze czas i koszty przeładunku. Nie wiem czy znajdzie się jakiś pisowiec, który udowodni, że to się armatorom i odbiorcom towaru będzie opłacało.



    Owszem istnienie portu w Elblągu ma swoje ekonomiczne uzasadnienie. W roku 2011 w porcie tym przeładowano 113 500 ton towarów. W roku 2012 168 500 ton. Ograniczeniem tego stanu rzeczy był brak możliwości dokonania odprawy fitosanitarnej w Elblągu. Jednak już dzisiaj wiadomo, że taka możliwość będzie lada dzień (pomimo "złego Tuska". A może właśnie dzięki niemu). W tym przypadku szacuje się, że port w Elblągu przeładuje w tym roku ~300 000 ton.

    Pikanterii temu dodaje fakt, że w okresie zimowym z powodu zamarzania Zalewu Wiślanego transport barkami do Kaliningradu musi być wstrzymany. A właśnie na transporcie towarów barkami do Kaliningradu pisowcy opierają swoje obiecanki-cacanki.

    Jeżeli ktoś chciałby naprawdę rozbudowy portu powinien się martwić raczej o połączenia drogowe Elbląga z Europą. Ja na powyższej mapce zaznaczyłem alternatywną trasę włączającą Elbląg w sieć autostrad. Może i tańsze byłoby wykorzystanie zmodernizowanej drogi S7 i Obwodnicy południowej Gdańska. Ale jeżeli przewoźnik samochodowy autostradą dotarłby już pod Gdańsk, nie wiem czy w planowaniu transportu nie wybrałby właśnie Gdańska lub Gdyni.

    Z powyższego wynika, że powtarzany jak mantra pomysł z przekopaniem Mierzei to pisowskie gruszki na wierzbie. Powtarzane one dzisiaj są jedynie dlatego, że można udowodnić iż rząd Tuska odrzucił ten idiotyczny pomysł. Gdyby nie to – Elbląg byłby dzisiaj drugim Hamburgiem.

    Na dalsze komentowanie tego pomysłu po prostu brak mi słów. Nie mieści mi się w głowie, by można być tak cynicznym i dla własnych politycznych celów tak mamić Bogu ducha winnych ludzi. A jednak są tacy, dla których cel – pognębienie Tuska jako osobistego wroga – uświęca środki – mamienie i okłamywanie niewinnych ludzi.

* - tekst w nawiasie dopisałem 23.06,2013 o godz. 11:45

16 komentarzy:

  1. Świetna analiza, ale takie argumenty rzadko docierają do ciemnego ludu.
    Za rok mamy wybory samorządowe. Jak tak dalej pójdzie - to nam w ramach gruszek na wierzbie obiecają Wolne Miasto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za pochlebną ocenę. Właściwie to jest analiza niepełna. Oparta tylko na ogólnie dostępnych informacjach.
      Nie jestem specjalistą w dziedzinie ekologii, nie jestem również nin w dziedzinie transportu morskiego. Chętnie więc wysłucham takich specjalistów, nawet gdyby mieli obalić moje wątpliwości.

      Usuń
    2. Leszku - niestety, nie wysłuchasz, bo jeśli nawet ci eksperci pojawią się w telewizyjnym studio to dziennikarze zawrzeszczą ich wypowiedzi i własne tezy podadzą Ci do przyjęcia. Tak że marne szanse.
      Dziękuję za ten wykład bo ja tego wszystkiego nie wiedziałam a teraz wiem. Niestety od dziennikarzy tak jasno podanego tematu spodziewać się nie mogę a że ostatnio mam kociokwik projektowy to czasu na szperanie po necie brakuje
      LESZKU - pięknie dziękuję za życzenia urodzinowe :-)

      Usuń
    3. Z każdym komentarzem awansuję. Najpierw była analiza, teraz wykład.
      Pięknie dziękuję. Ale również cieszę się, że to co napisałem, udało mi się tak napisać, że jest rozumiane bez żadnych dwuznaczności.
      Pozdrawiam obie komentatorki serdecznie.

      Usuń
    4. Jeśli do studia przyjdzie ekspert d..a nie oficer,to da się wpuścić w maliny.Dziennikarz to też człowiek i można nad nim zapanować,tylko trzeba byćstanowczym

      Usuń
  2. Do tego wszystkiego należy dodać ingerencję w naturę, która to /ingerencja/ nigdy na dobre nie wychodzi.
    Elbląg to piękne miejsce na ziemi...

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli "zwiazkoradzieckowiejemy" Tow Stalin zmieniał bieg rzek i dziś "nie
    ma"morza Kaspijskiego Tow Chruszczow zaorywał stepy i dziś tam pustynie Itp itd.
    Gdybyś dziś powiedział matołom, ze oni są tak samo i to samo chcą robić obraza się,lub oddadzą do sadu.
    Powstanie niegdyś Władysławowa,Gdyni, jako portu to ówczesna potrzeba ekonomiczna przy politycznych uwarunkowaniach,dziś gdy "idzie się dogadać" z sąsiadami marnotrawstwo pieniędzy przy jednoczesnych znakach zapytania Co będzie potem z przyroda.
    Ciekawe dlaczego panuje absolutna cisza ze dawne porty obsługujące Słowację,Czechów, Węgrów dzis ich nie obsługują albo mało.Przenieśli się do niemieckich portów.Dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieśku - gdyby przy tym "marnotrawieniu pieniędzy" i dewastacji przyrody, coś w Elblągu zmieniło się na lepsze - no to może bym uznał, że czasami "zyski społeczne" są ważniejsze od strat materialnych i przyrodniczych. Ale tak nie jest.
      Zwróć uwagę, że niemalże podwojenie (dokładnie wzrost o 78%) przeładunków w porcie w Elblągu nastąpić ma po uruchomieniu stacji kontroli fito sanitarnej. Jakby tak dobrze poszukać (np. drogi, kolej) można jeszcze znacząco te przewozy zwiększyć i poprawić sytuację ekonomiczną Elbląga i jego mieszkańców. I to bez potrzeby realizacji idiotycznych i szkodliwych fantasmagorii prezesa.
      A historia tego przekopu wzięła się stąd, że Jarosław Zbawiciel "brzydzi się" rozmów z Moskalami. Taki "patriota" z niego. Zaczęło się od kłopotów z przepływaniem polskich jachtów przez cieśninę Pilawską. Wszystkie międzynarodowe konwencje dawały nam prawo korzystania z niej. Rosjanie rzeczywiście wtedy trochę z nami pogrywali. A panprezespremier nie chciał - chociaż bliższe prawdy jest, że nie umiał - rozmawiać z nimi na ten temat. Wtedy też rzucił "heroiczne" hasło - nie będzie Rusek pluł nam w twarz. My Polacy nie gęsi i swój honor mamy. Zamiast siadać z antychrystem do rozmów - rozkopiemy sobie Mierzeją Wiślaną.
      Nie dziwię się, że platforma natychmiast ten poroniony pomysł wrzuciła do kosza.
      Ale to stało się teraz mottem kampanii wyborczej - to Tusk blokuje rozwój Elbląga.
      I to tylko tyle - ale też i aż tyle.

      Usuń
  4. Elblążanie mają krótką pamięć? To właśnie rząd pisu "załatwił" blokadę cieśniny przez Rosję. Dopiero dyplomatyczne działania obecnego Rządu otwarły drogę na Bałtyk przez cieśninę pilawską. To za obecnego Rządu otwarto ruch przygraniczny z obwodem Kaliningradzkim, który generuje zwiększone dochody w sklepach od Gdyni do Olsztyna. Jak zagłosują na PiS to będzie świadczyć o Ich (mieszkańców Elbląga) bezdennej głupocie i naiwności. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, z pamięcią rodaków jest dosyć krucho. Nawet jeżeli gdzieś tam w głowie tlą się jeszcze jakieś wspomnienia, to pod wpływem populistycznych bajek, natychmiast tamte myśli wypierają z pamięci i z mózgu w ogóle.

      Usuń
  5. Masz Leszku tyle racji, że aż boli...

    OdpowiedzUsuń
  6. Leszku!

    Elblągowi (dawnemu) jestem wdzięczny za Ferdinanda Schichaua - elblążanina z urodzenia, który doprowadził do wybudowania stoczni w Gdańsku oraz domów dla swoich robotników (w jednym z nich obecnie mieszkam). Stocznię postawił w Gdańsku dlatego, że w Elblągu (gdzie też miał stocznię) nie dało się budować jednostek o większym zanurzeniu niż 1 - 2 metry. Wniosek z tego taki, że skoro Niemcy, naród zmyślny i gospodarny nie wpadli na pomysł pogłębienia Zalewu Wiślanego dla stworzenia "prawdziwego" portu morskiego, to ten pomysł jest z gruntu "poroniony" .
    Ferdinand Schichau budując w Gdańsku stocznię (późniejsza Stocznia Gdańska im. Lenina) potrafił wybudować kolejkę linową do transportu setek tysięcy ton piasku i likwidując kilka okolicznych wzgórz morenowych podniósł poziom gruntu pod swoją stocznią o kilka metrów. Dla takiego przedsiębiorcy pogłębienie Zalewu Wiślanego to byłby "pikuś". Ale nie zrobił tego, zamiast tego zbudował od podstaw ogromną stocznię w Gdańsku. Dlaczego? Być może dysponował dużo lepszymi analizami kosztów i ryzyk niż obecni "fahofcy" i uznał, że pogłębianie toru wodnego w Elblągu nie ma sensu.
    Historycznie rzecz biorąc mogę więc stwierdzić, że obietnice stworzenia portu morskiego w Elblągu to "gruszki na wierzbie" lub kolejny "poroniony pomysł".
    Tak czy inaczej jestem wdzięczny Schichauowi za przeniesienie produkcji do Gdańska!

    Krzysztof z Gdańska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzysztofie, dziękuję za jeszcze jeden argument, Chociaż jestem pewien, że dla pisu oczywistą oczywistością będzie, że nie jesteś prawdziwym Polakiem.

      Usuń
  7. Od takich "bezczelnych kłamstw" aż się roi niemal w każdej wypowiedzi prezesa PiSu i jego ludzi. Rzeczywiście dla każdego normalnego człowieka cynizm Jarosława K. musi być porażający, bo każdy zakłada, że przynajmniej trochę powinno mu zależeć na uzyskaniu jakiegoś, choćby niewielkiego, dobra. Tymczasem jemu chodzi wyłącznie o zdobycie władzy i o zemstę. Łatwiej byłoby to zrozumieć, gdyby ten nasz nadwiślański demon miał jakiś złowrogi wygląd, a nie buzię zjełczałego bobaska. Przepraszam za te słowa, ale dyktuje mi je BÓL (podobnie jak Tetrykowi) i UPOKARZAJĄCA BEZSILNOŚĆ.
    Dziękuję Leszku za klarowny i zrozumiały (nawet dla takiego laika w tych sprawach jak ja) tekst.

    OdpowiedzUsuń
  8. Evo - te właśnie emocje o których piszesz były powodem napisania tej notki.
    Dziękuję za zrozumienie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jednak Zbawiciel się starzeje. Brak mu już rozmachu. W plakacie z okazji wyborów w Elblągu, Przedstawiającym spełnienie marzeń o portowej karierze Elbląga, PiS pokazało port w Gdańsku.
    plakat można obejrzeć tu
    Kiedyś zamiast Gdańska zobaczylibyśmy Hamburg czy Rotterdam. Niestety - starość nie radość. Wiem co mówię.

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>