poniedziałek, 2 maja 2016

Jeżeli nie my .....









          Mam duży przywilej w stosunku do innych blogowiczów i komentujących, bo mogę raz na jakiś czas zabrać tyłek w troki, dać sobie spokój z polityką i wyjechać na kilka dni.
          Powrót jest nieunikniony jak i nieunikniony jest powrót do polityki.
          Czasami wystarczy kilka dni nieobecności i można zauważyć zmiany które się pomija z dnia na dzień. Tym razem są to zmiany na lepsze.

Nic na świecie nie jest tak
sprawiedliwie rozdzielone jak
rozum: każdy wierzy, że otrzymał go
wystarczającą ilość.

Jacques Tati




          Odnotowuję podejmowanie uchwał przez samorządy, które potwierdzają stosowanie się do wymogów prawa czyli do wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Oczywiście wojewoda może unieważnić taką uchwałę ale od jego decyzji przysługuje prawo odwołanie do sądu administracyjnego, którego orzeczenie jest ostateczne.
          W tej sprawie widzę, że suweren /na którego tak chętnie powołuje się PIS/ zaczyna się budzić i widzieć zagrożenia a każdy samorządowiec wraca po sesji do domu i w swoje środowisko.


Kłamstwo o wiele częściej
Wydaje się być prawdopodobne
niż prawda.

Stefan Pacek.


            Dotychczas potoki kłamstwa i oszustw były uzasadniane wolą suwerena co jest kompletną drwiną.
            Odnotowuję także, że coraz mniej polityków i partii daje się nabierać na rzekome rozmowy w sprawach bieżących a sam PIS dostaje politycznej biegunki – niby pracuje jakaś komisja marszałka sejmu a tu wyskakuje nowy projekt.
            Zaczyna się odbijanie od ściany do ściany.
Po raz drugi zjawiła się w Polsce Komisja Wenecka i drwiny z jej przybycia nic nie dadzą bo tak jak my jesteśmy w Europie to i KW jest także u siebie tzn. w Europie.




             Dziś już można z pewnym prawdopodobieństwem stwierdzić, że próba próba uwalenia Trybunału Konstytucyjnego spaliła na panewce, gdyż nie widzę żadnego sensownego wyjścia poza uznaniem trzech, prawidłowo wybranych sędziów i opublikowaniem wyroku w sprawie tzw. uchwały grudniowej. Moim zdaniem publikacja nie jest konieczna tylko uznanie jej skutków. W czasach kiedy nie było internetu, faxów itp. każde przedsiębiorstwo było zobowiązane do prenumerowania Dziennika Ustaw w której można było znaleźć wszystkie obowiązujące przepisy prawa. Dziś nie ma kwestii komunikacji i przekazywania wszelkich danych.

             Nie jestem zaskoczony zmęczeniem zarówno blogerów jak i komentujących. Jest faktem, że ręce i gacie opadają gdy nie widać najmniejszego skutku nie tylko naszej pisaniny.

             Jestem absolutnie pewny, że nie wolno nam odpuścić gdyż m.in. o to chodzi Jarosławowi Kaczyńskiemu /zawsze dziewica/ i jego przybocznej hołocie.


             Ja czuję się odpowiedzialny za osłabioną demokrację, rządy skurwieli i głupców. Nie ja ich wybrałem, rzygam na ich widok i modlę się do Boga aby znalazł sposób nim zrobiony w bambuko suweren zacznie im podcinać gardła.



W ustroju Rzymu podziwu godne było takie jego ukształtowania od zarania,
że dzięki usposobieniu ludu czy też dzięki sile senatu
lub autorytetowi niektórych sędziów –
wszelkie nadużycia władzy zawsze mogło być ukrócone.

Charles Luiz de Montesquieu


             Na pewno możemy pisać o próbach wciskania nam nowej historii z nowymi bohaterami.
Moje oczy widzieli, uszy słyszeli, macałem własnymi palcyma i wąchałem swoim nochalem.




             Puszczanie mimo uszu faszystowskich bojówek ONR-u, gloryfikowanie mordercy typu "Łupaszka” a nade wszystko wmawianie nam jakim to mężem stanu był Lech Kaczyński świadczy o amatorszczyźnie politycznej i na nic zdadzą się próby wykreślania z mojej historii takich postaci jak Lech Wałęsa, Tadeusz Mazowiecki, Władysław Bartoszewski i wielu, wielu innych.
             Zastępowanie ich nieudacznikami typu Lech Kaczyński, tow. prokurator Piotrowicz, panna Krysia P., przywołanym do służby worem mięsa Święczkowskim czy nie umiejącym sklecić jednego poprawnie złożonego zdania Krzysztofem Jurgielem nie przejdzie.



Podstawą szczęścia jest wolność,
a podstawą wolności odwaga.

Tukidydes

Jeżeli nie my to kto?
No właśnie. Ja nie polecę osobiście na barykady, chociaż wesprę tych którzy to zrobią.
/Miałem taką myśl i sam się jej przed sobą wystraszyłem. Gdybym miał przed sobą możliwość nacisnąć spust i palnąć w łeb Jarosławowi Kaczyńskiemu czy bym z tej możliwości skorzystał?/

Jeżeli nie teraz to kiedy ?.
Myślę, że nasze siły są znane a 7 mają br. uświadomią rządowi bezprawia kim jest co myśli większość.







46 komentarzy:

  1. Z tym strzelaniem Piotrze to grubo przesadziłeś. Lepiej nie dać się zwariować przed czasem. Aczkolwiek ja się kiedyś zastanawiałem (bodaj wczoraj, przedwczoraj i cztery dni temu) co bym zrobił będąc sam na sam z prezesem w windzie. Pewnie nic. Ale tracę pewność w tej materii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. starszy582 maja 2016 10:00
      Marzyciel !!
      Nigdy nie miałeś okazji znaleźć się, w tym samym miejscu i czasie, z jakimkolwiek VIP "zwiedzającym" czy "uświetniającym" coś tam, coś tam.
      O ile wcześniej nie zostaniesz przegoniony z tego miejsca/grzecznym spierdalaj/ to takowe usłyszysz gdybyś się chciał jak to oni sadzą "wedrzeć by zagrozić"od pana, ze słuchawka w uszach.
      Jeśli usłyszysz "przepraszamy ale na razie zamknięte"masz farta, albo wyglądasz "zaufanie"
      Dalsze naleganie i "zbędne"pytania spowodują "ludyczne" spierdalaj Bo co i po co mu d...trujesz.
      Zapewniam Cie bez odpowiedniego sprawdzenia.obdarzenia identyfikatorem.nie masz szans na "zaszczyt jazdy windą" z kimkolwiek z VIP. A już z prezesem.Marzenie.
      Nic się nie zmieniło, od czasów realnego socjalizmu, a nawet jest gorzej w procedurach i ich zaostrzeniu.Wyjaśnienie proste Bo terroryzm.
      Trochę Cie jednak rozumiem bo wiedzę, jak my wszyscy, czerpiesz z obrazów TV.Gdzie sympatycy i zwolennicy,zgrupowani są blisko "miłej sercu" osobie.
      Ci blisko to "dwór" i sprawdzeni.Reszta to magia obrazu TV i złudzenie "apteczne" gdyż obiektywem można cuda robić Jest tłum, w obiektywie go "nie widać",Jest parę osób, "w obiektywie" tłum.Nawet z czystego placu możesz zrobić śmietnik, pokazując parę butelek i papierków.
      Ot jak mawiali starożytni "jest prawda czasu i jest prawda ekranu"
      A marzenia ? Dobra to rzecz !!

      Usuń
    2. Jest to dyskusja z gatunku "co by było gdyby"...
      Czy GDYBY ktoś w 1932 roku spotkał się z Hitlerem w windzie TO CO BY ZROBIŁ?
      Natomiast "w realu" dyskusja jest o tyle bezprzedmiotowa, że OBECNIE w windzie z kaczyńskim bez wątpienia stało by 2 - 4 ochroniarzy i do naszego UKOCHANEGO PRZYWÓDCY nawet byś nie podszedł!

      Krzysztof z Gdańska

      Usuń
    3. Starszy 58 - Może i winda..................

      Usuń
    4. Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest nieistotne. chociaż... "chwila nieuwagi, dwie kreski i się nie obejrzysz jak jesteś gwałcony przez fankę na schodach przeciwpożarowych" jak powiedział kiedyś pewien rockmen. Pytanie brzmi - ile nam jeszcze brakuje do granicy.

      Usuń
  2. Z tym unieważnianiem uchwał samorządów przez wojewodów to wcale nie takie proste jest Piotrze. Aktualnie wojewodowie z "nadania" PiS walą łbami o ściany swoich gabinetów, bo nijak zastępy ich prawników nie mogą wynaleźć ku temu podstawy prawnej. Kłopot w tym, że owe uchwały to jedynie stanowisko (pogląd), a takowe nie sa w kompetencjach odwoławczych wojewodów.:-)))
    W tej windzie sam na sam z panprezesem to użyła bym jedynie słów, a jako kobieta wiem co można facetowi otwartym tekstem, by go wdeptać w ziemię.
    Pomyślności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ikko !!! Samorządy mogą uchwalać rezolucje w których "solidaryzują" się ze stanowiskiem TK lub uchwałą Sądu Najwyższego.Nie słyszałem aby ktoś w Polsce mógł i miał prawo "uchylać z urzędu" rezolucje samorządowe.

      Usuń
  3. No to może coś pod obrazek "dwóch panów twierdzących "kazdy.....
    http://cisza.salon24.pl/708735,co-na-to-sekta-macierewicza
    Proponuje do tego przeczytać,komentarze do wypowiedzi, bądź co nie bądź, wysokiej klasy praktyka i fachowca.
    I wtedy sobie odpowiemy /i powiemy/czy jakakolwiek dyskusja z tym drugim "plemieniem" jest możliwa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piotrze, przeczytałem I poczułem, że w duszy gra Ci podobnie jak mnie.
    To zmęczenie blogerów i komentatorów, to przekonanie, że na takie właśnie zmęczenie liczy Prezespolski i to samo przeświadczenie - "Jeżeli nie my, to kto? Jeżeli nie teraz, to kiedy?".
    Niestety, ten nasz słowiański romantyzm. Ten nasz polski słomiany zapał. Bagnet na broń - a i owszem. Ale praca od podstaw - jakie to nudne. O naszym polsko-słowiańskim "racjonaliźmie" pisał wieszcz:

    "Szlachta na koń siędzie.
    Ja z synowcem na czele
    i jakoś to będzie!
    "

    Przyznaję się, że moje poczucie przegranej i zniechęcenie wyrażone w felietonie było wyrazem takiej właśnie postawy. Napisałem parę słów i podświadomie oczekiwałem, że świat - a przynajmniej Polska - się zmieni. I to zmieni na lepsze.
    Nie ma tak dobrze. Tu trzeba żmudnej, benedyktyńskie pracy. Ugory, które trzeba "użyźnić" są ogromne. To 30% aktywnego społeczeństwa plus 50% gnuśnego.
    Cała nadzieja w tym, że naszej pracy paradoksalnie może pomóc "rząd dobrej zmiany". Jak jakaś część społeczeństwa dostanie w dudę, to może błyśnie w ich głowach - "zaraz, zaraz! Ja to już gdzieś czytałem!"
    I temu, na razie służy nasza pisanina. Bowiem przekonanych nie musimy przekonywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcę wierzyć, że nasza benedyktyńska i wydająca sie czasami beznadziejna pisanina gdzieś tam ląduję i nie koniecznie jest to Berdyczów !. Każdy ma czasami dość al;e póxniej przychodzi refleksja i siadamy do klawiatur.
      Żal mi, że np, Sobiepan czy Wiesiek nie prowadza własnych blogów bo byłoby dwóch "naszych" więcej.
      Nie uważam za własciwe powielanie wielokrotne bloga w innych miejscach i formach.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Piotrze i Leszku nie prowadzę własnego bloga/co mi już proponowano/bom leń wielki.I dobija mnie systematyczność pisania Za co przepraszam
    Uczepiłem się "waszych" blogów"bo zapładniacie mnie myślą" i zmuszacie niejako do odpowiedzi,czy do "riposty" /co rzadkie/za co przepraszam/
    Wiec jako len patentowany nie muszę sam wymyślać kolejnego "temata" lub dokonywać selekcji "co ważniejsze"
    Rozpisuje się, to fakt,ale tyle myśli się w głowie kołacze a "nie zawsze język wypowie to co pomyśli głowa"za co tez serdecznie przepraszam, i za to tez ze "uczepiłem się Was jak rzep,psiego ogona".
    Ze to "pisanie na Berdyczów" coraz częściej wpada mi do łba
    A ostatnio po rozmowie z dorodnymi mlodziencami, z których jeden nosił opaskę z napisem NSZ a drugi "Żołnierze Wykleci"
    Nie wiedzieli nic dosłownie.Tłumaczyłem ze tylko frajerzy noszą coś i gloryfikują sprawę o której nie maja "zielonego pojęcia".
    Bo z tym bohaterstwem to rożnie,bywało.Słuchali, w ryj nie oberwałem, ale czy zrozumieli.
    Przekonałem ich jednym o ich "frajerstwie"
    Ze jak durnie kupują tę "patriotyczną odzież" po 120-180 zł od sztuki, gdy te-shirt kupowany w Chinach czy Tajlandii kosztuje grosze, a nadruk to oni sami sobie mogą wprasować ,za pomocą żelazka, zakupiwszy takowy za kilka złotych.
    Cos zaświtało, bo wymieniwszy spojrzenia powiedzieli No /głębokie/ ale nas w buca robią.
    Na odchodnym zadałem im zadanie domowe, by zapytali" wytwórców"czy maja moralne pozwolenie kombatantów na używanie ich symboli i ile to procent ze swego zarobku "wytwórcy, patriotyczni" przeznaczają na tychże.
    Ot choćby lekarstwa.
    Czy jest to praca "od podstaw" czy orka na ugorze.
    Na zakończenie chciałbym usłyszeć /przeczytać,jeśli można/ dlaczego to "nasi"prawi i sprawiedliwi tyle mówiący o patriotyzmie wywalili z myśli i slow "żołnierzy września"armii Andersa i tych z pod Monte Casino,lotników w Anglii a na koniec pamięć o AK.
    Lansują zas z uporem gdzie i jak sie da /przemówienia,pomniki/"żołnierzy wyklętych"Nie zważając nawet na to iż żyje jeszcze pokolenie pamiętające ich wyczyny.
    Ba, żyją jeszcze i ci którzy skrzywdzeni przez "wyklętych" donieśli na nich do bezpieki
    Czy PIS wierzy, iż ci co donieśli, siedzieć będą cicho, lub pod sztandarami, w strażackich mundurach, będą ich czcić,czy dla PIS stwierdzenie, iz mamy w społeczeństwie 80 % idiotów jest w pełni wiarygodne ?.
    Co pisząc, jeszcze raz przepraszam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieśku - Ty tam bardziej jesteś oblatany w języku dyplomatycznym niż ja. Moze nawet konkretniej - nie w języku dyplomatycznym ale "waszczykowsim". Piotrowi jest żal, że nie prowadzimy własnych blogów TY i ja. Rozumiesz aluzję, albo mi się wydaje, że to nie jest aluzja, tylko konkretny przekaz. Skołatane mam myśli, bo to tyle tych majówkowych wieści, ze skóra na plecach się marszczy. Korci mnie aby napisać "aluzju poniał", ale najpierw zasięgam "konsultacji" u Ciebie. Może prostym żołnierskim językiem wytłumaczysz mi, co jest grane !!! Na "wsiakij słuczaj" nie piszę dzisiaj żadnego komentarza, aby nie drażnić Piotra !!!

      Usuń
    2. Sobiepanie - to nie aluzja. To ja sam mówisz - konkretny przekaz.
      Jeden czy dwa głosy na pewno mniej znaczą niż cztery czy pięć.
      Nie wiem czy Piotr do końca przemyślał ten "przekaz". Dla "sprawy" lepiej jest mieć kilka blogów więcej, zajmujących to samo stanowisko. Jednak nasz prywatny interes na tym chyba by trochę ucierpiał. Podejrzewam, że Wasze komentarze u nas byłyby rzadsze.

      Usuń
    3. Sobiepan2 maja 2016 18:48
      Ta Ty się zdecyduj/ z tym tłumaczeniem/ bo np piękne określenie "w żołnierskim" dupa, w dyplomacji brzmi np "miejsce gdzie plecy swa szlachetna nazwę tracą"Czy jakoś tak
      Ja tu " w ta pora" o 12,23 spowiedź powszechną robię bijąc się w piersi wraz z wielokrotnym "moja wina,moja wina moja b wielka wina" a ten tu zapytowywuje o rade.
      Ja jestem leń i to patentowany"pytany"odpowiadam /albo "rusony"/ no i gaduła rozwlekła
      /Kto by to czytał Jak i moje tu olewają, moczem i to zimnym\.
      Pewno Ty i tez /gaduła/ Jak widać po "rozwlekłościach"
      Po drugie "primo" Jako dupa komputerowa nie mam zielonego pojęcia jak się takiego bloga "zakłada"
      Po trzecie "primo"
      W ostatniej ich "piaskownicy" powiadomiłem
      Jedno pociesza Zostałeś zauważony i rekomendowany
      http://www.liiil.pl/1462027678,Elektorat-PiS-warto-przekonywac.htm
      A tam jak byk stajało
      "Sikanie do piaskownicy
      Warto przeczytać i to koniecznie łącznie z komentarzami. Lepiej nie pić przy tym kawy, gdyż grozi to opluciem monitora.
      sobota, 30 kwietnia 2016, marzatela"
      No i co ? Olali?
      A tam cześć "chwały" i na nas spadła Bo komentowalismy
      Robiac wiec "reasumpcje" /cokolwiek to znaczy/ radzę, rób jak uważasz, tyle że to/ pisanie/, wymaga "systematyki" bo jak Cie nie będzie "w tygodniu" to piszą Co to i tam jest?
      Jeśli nie zmienisz poglądów to i się dołączę ze swoja 3 groszówka.W komentarzach
      Z pozytywów
      Uprzejmie donoszę i zawiadamiam, iz naszego niezłomnego PAD, po raz kolejny wygwizdano
      Ostatnio na 90 te urodziny Gdyni Teraz przez "zjednoczonych kiboli" Legii i Lecha na Stadionie Narodowym

      Usuń
    4. Leszku - gdybym chciał prowadzić własny blog - mógł bym to zrobić od dawna, ale nie chce. To wymaga dodatkowych obowiązków i kradnie czas. Mam swoich obowiązków az nadto - w tym i rodzinnych. Tesciowa syna jest od ponad 3 lat w 3/4 sparaliżowana - po udarze mózgowym. Teść też okazem zdrowia nie jest - tez wymaga pomocy i opieki. Nie bede tu wymieniał swoich codziennych prac i obowiązkow. Mam dodatkowo zajecie - opieka nad domkiem letniskowym i działką - co zabiera sporo czasu i....pieniędzy. W zasadzie do internetu "wskakuję sobie wczesnym rankiem i późnym wieczorem. To za mało czasu, aby prowadzić blog, jeżeli miał by to być blog aktywny, a tylko taki byłbym w stanie prowadzić. Widzę w internecie blogi w których "wiszą" tygodniami jeden=dwa wpisy i nic się nie dzieje, oprócz tego, ze ktoś tam mówi o sobie "mam bloga". Od ponad roku czasu z moim zdrowiem tez mogło by być lepiej, a nie jest. Serce daje znać o sobie, że jest. No i to by było na tyle !! Dla mnie aż nadto !!! Pozdrawiam !!!

      Usuń
    5. Wieśku - nooo.... Ty to jednak potrafisz podnieść człowieka "na duchu" - zaraz mi ulżyło. Co ja bym bez Ciebie..... (goriaczyje aplodismienty - jak mawiają "amierikańcy"!!!!). Te "aplodismienty - to oczywiście brawa. Zdaje mi się, że mam jeszcze w lodówce jakieś piwko - idę sobie "walnąć". Patriotycznie też jest powód - dzisiaj mamy "święto flagi". Umówili się czy co - ci obywatele I-szego sortu. Na moim osiedlu wiszą dwie flagi - a mieszkańców kilkanaście tysięcy ?????

      Usuń
    6. P.S. - ta druga flaga - to moja !!!!

      Usuń
    7. Sobiepan2 maja 2016 20:53
      Jakby co to Ty swój "komp" melinuj na działce. Przyjdą nie znajda i "nie zabezpiecza by sprawdzić" bo tu zaczynają się tematy niebezpieczne.nieprawomyślne,ze tak powiem smiało "bojowe".Powiem jeszcze śmielej "bolszewicko -rewolucyjne""
      "Jeśli nie my, to kto""Jeśli nie teraz to kiedy"
      Głoszone dawno ,przez tych co wiesz, a ja się domyślam.
      Ja tam na wsjakij tam a pozarnyj na noc wykładam na stół, starego laptopa,chowając nowy.Bo jak mi nocą wpadną, z drzwiami, uprzejmie pytając "Gdzie q-rwa komputer" będę mógł wskazać "o tu q-wa lezy Zabierajcie.
      Ty to masz fajnie bo go ukryjesz w łożu 'teściowej syna" /jak w filmie w Hallo halo/to się nie domyślą.
      No nic. Musze przestudiować pamiętniki Tatula i jego kumpli z AK
      Moze znajdę jak oni w czas okupacji, te swoje radiostacje skutecznie chowali.Tylko co zrobić z tym cholernym kablem "kablówki" co na nim wisi, internet.
      p-o-m-y-s-ł-a Jak mawiano w cockpicie TY 154 Oczekując Pozdrawiam,


      Usuń
    8. Sobiepanie. Też kiedyś miałem tego typu "obstrukcje" by wywiązywać się z obowiązku "wydawcy". Wtedy napatoczył się Piotr, co natychmiast bezwzględnie wykorzystałem.
      Jak dotąd ta nasza spółka z o.o. działa jakoś.
      Pomyśl.

      Usuń
    9. Panowie - odnośnie pisania blogów to myśłaem o dwóch rzeczach;
      1. Kupa mości Panowie /w ilości siła/
      2. Zawartość merytoryczna i długość Waszych komentarzy z powodzeniem mogłyby być publikowane jak osobne notki bądź notką-odpowiedź na inny tekst.
      Rozumiem doskonale po sobie że nie zawsze się chce.
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. ...art. 171 par. 3 Konstytucji RP ... i po ptokach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. /.../ 3. Sejm, na wniosek Prezesa Rady Ministrów, może rozwiązać organ stanowiący samorządu terytorialnego, jeżeli organ ten rażąco narusza Konstytucję lub ustawy.
      ..............ale od tego rozwiązania także jest mozliwośc odwołania np. do TK. /?!/.

      Usuń
    2. ... jakie to się nam, ostatnio, oblatane w paragrafach zrobiły anonimy.
      Zupełnie, jak niejaka prawniczka Beata Kempa.
      Z tym samym skutkiem.
      Pozostaną nielotami.
      Jak strusie - cielsko duże, głowa mała i służy głównie ...do chowania w piasek...!

      Usuń
  7. skoro Konstytucja tego nie przewiduje to jest to decyzja ostateczna i... spadajcie gamonie (bez-radni)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He, he... Dobrze powyżej określono jak administratywistka Kępa. Nawet gorzej, Beata by przy najmniej wiedziała, że KAŻDY akt administracyjny (nie tylko stricte decyzja) jest zaskarżalny. Więc to wojewodowie mogą radnych cmoknąć.:-)))

      Usuń
    2. Ikka133 !!! Dobrze, że jesteś w "pobliżu", bo chciałem się skonsultować z Tobą w sprawie tych "Białych Orłów", co to pan A.Duda poprzyznawał. Idzie mi zwłaszcza o "kapitułę", która to rekomenduje panuprezydentowi, że kandydaci do "Orła" i błękitnej wstęgi są tego godni i jak najbardziej zasługują. Wieść gminna niesie bowiem, ze w owej "kapitule" został się jeno panprezydent, a wszyscy inni zrezygnowali. Ostatnim był prof.Bugaj, którego też coś uwierało. Wynikało by zatem, ze panprezydent sam sobie rekomendował tych "kandydatów" a po tym ich wymedalował. Czy to tak się godzi ???? Czy to nie jest "na bakier" z prawem ??? Czy takie odznaczenia są aby "ważne" ??? Już tam o zasługach kandydatów dla umiłowanej Ojczyzny wspominał nie będę - opisał je na swoim blogu Revelstein, to nie ma co się powtarzać. Przyznaję mu tutaj rację, przynajmniej co do osoby pani Kirszensztajn-Szewińskiej. Za czasów PRL-u była ona przez szereg lat gwiazdą sportu i nazdobywała nam tych złotych medali, że hooo...hoooo...Ale inni ??????? Niech tam - "zawiścił" im nie będę, tylko idzie mi o tą Panadudową Kapitułę ??? Prawo jest prawem a wyszło tak jakoś jak gdyby śmiesznie.

      Usuń
  8. Notki zawsze czytam z dużym zainteresowaniem, komentarze również. To chyba nawet dobrze, że można śledzić /tfu, tfu!!/ Wasze rozmowy w jednym miejscu. Dziękuję, że jesteście, że piszecie. Serdecznie pozdrawiam! BBM

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam propozycję kompromisową dla Wieśka i Sobiepana. Mając pomysł na nieco dłuższy tekst - prześlijcie go do Leszka w celu publikacji jako nowy wątek, a zapewne zakończy się to powiększeniem kolegium redakcyjnego. Multiblogi mają znacznie lepszą żywotność niż monoautorskie - główne zalety Piotr przytoczył na początku tego wpisu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwykle Tetryk ma rację ! /Ciebie to też dotyczy/. Mamy zakładke "inni piszą".
      Pozdrówka

      Usuń
    2. Tetryku :-))))) z sympatią czytam niektóre Twoje teksty, bo one "chodzą po ziemi" a nie bujają w obłokach. W naszej dzisiejszej dyskusji bardziej mi idzie o sens pisania na blogu niż o samo pisanie. Rozejrzyj się po internecie i istniejących tam "blogach" - jest tego tysiące. Niektóre są czytane, niektóre tylko "skanowane oczami", niektóre wywołują namiętne dyskusje inne zaś są zwyczajnym bla-bla-bla i plotkami z dzielnicowej maglowni. Jeżeli poświęcasz jakąś tam cząstkę swego życia uczestnicząc w "życiu blogowym", to zapewne masz w tym jakiś sensowny cel - chcesz coś przekazać innym, chcesz się czegoś nauczyć, chcesz się dowiedzieć jak inni robią to swoje "coś", co nazywamy życiem. Tak ja to widzę. Prowadzenie własnego bloga, to jednak wymóg wielu godzin z codziennego życia - jeżeli ten blog ma spełniać kryteria, o których tu piszę. Przecież nie możesz powtarzać w kółko tych samych pierdół lub lamentować nad rzeczywistością, bo ona skrzeczy. Nie da się też tego wyrażać półgębkiem, lub dwoma krótkimi zdaniami, bo to jest niewykonalne. Zatem powstaje dylemat - jak pisać, aby ktoś zechciał to przeczytać a nawet podyskutować. Dzisiaj świat się ciągle do czegoś spieszy, ludzie też. Trochę przypomina to teorię Ludwiga Boltzmanna o entropii gazów lub entropii cząsteczek. Świat względnie uporządkowany- przynajmniej w naszym układzie słonecznym, dąży do nieuchronnego chaosu, który kiedyś tu musi nastąpić.Mamy to jak w banku !!!! Pisząc własnego bloga musisz bez przerwy mieć na uwadze, że z początkowego uporządkowania i staranności, powoli może on się zamienić w nieuporządkowany chaos. I tu przychodzi zastanowienie - czy dam rady. lub czy sprostam sytuacjom, których nie da się przewidzieć. I wreszcie - a po co mi to ????
      No....ale dość teorii i dość o chaosie !!! O ten ostatni dba jak zwykle Pankaczyński. Nie wyszło mu - tak jak chciał z Trybunałem Konstytucyjnym, to się wczoraj zabrał za zmianę Konstytucji. Naiwny człowiek !!!!Dobrą Konstytucję pisze się przez kilka lat i do tego potrzebni są wybitni prawnicy. A jemu pozostało 2 - 3 lata do zakończenia "ery kaczystej" w Najjaśniejszej RP. NIE DA RADY !!!! Pozdrawiam !!!

      Usuń
    3. Dlatego właśnie, Sobiepanie, sugeruję udział w multiblogu. Jeśli nawet przez dłuższy czas nie masz pomysłu na coś wartego napisania, po prostu nie piszesz - a blog żyje, bo nie wszyscy mają posuchę na raz. A już występy gościnne - to sama przyjemność, z odpowiedzialnością jedynie za słowo - całą troskę o stan bloga pozostawiasz gościnnym gospodarzom.
      No i łatwiej nam wymieniać się w tej sytuacji poglądami, bo już się trochę znamy.

      Usuń
    4. Oczywiście pozdrawiam wzajem! ;-))
      Zazwyczaj traktuję to jako kontynuowany i niezakończony dialog, nie odrębne listy - stąd rzadko wtrącam powitania etc,, ale i tak pozostaję z szacunkiem :-)

      Usuń
    5. Tetryku, Wieśku, Sobiepanie (oraz inni zainteresowani. Serdecznie zapraszamy do współuczestnictwa w pisaniu bloga. Jak wspomniał Piotr, mamy zakładkę dla gości - wystarczy tekst (najlepiej pisany w Wordzie) przesłać na nasz kontakt. Jeżeli to się komuś z was spodoba możemy pójść na dalsze ułatwienie - po prostu dopiszemy jako współautora, wtedy każdy z Was będzie mógł pisać kiedy chce i jak często chce.
      Podejrzewam, że jednak ze względów czysto technicznych (ważne dla "leni") łatwiej będzie pozostawić redagowanie mnie.
      Odwagi!!!
      Zapraszam i pozdrawiam.

      Usuń
    6. Sobiepanie - czapka z głowy, dobrze piszesz. Przy okazji napisz coś szerzej o teorii Boltzmanna. Dla mnie to za trudne a podobno ta teoria dała początek teorii Einsteina.

      Usuń
    7. Jerzy S. ! A Ty myślisz, że ja to mam w małym palcu ??? Uczeni ówcześni spierali się na temat tej teorii kilkadziesiąt lat, tak samo zresztą jak i w sprawie teorii względności Einsteina. To piekielnie trudne tematy. Obydwie teorie jednak się obroniły, przy dzisiejszych możliwościach techniki badań i obliczeń komputerowych. Po prostu - trzeba dużo czytać na ten temat, to coś tam w głowie pozostaje. Dla jednych - nudne jak flaki z olejem, dla innych pasjonujące. Od momentu kiedy w CERN pod Genewą potwierdzono istnienie bozonu Higgsa - jako "cząstki" materii, świat przyszłych odkryć stanął otworem. Czeka nas niewyobrażalny rozwój nauki. NIEWYOBRAŻALNY !!!!
      Pomyślę, może uda mi się jakoś przystępnie Ci to wytłumaczyć, to odezwę się za kilka dni. Tak bogiem a prawdą - jeżeli masz samochód, to z entropią cząstek masz do czynienia na co dzień, tylko pomyśl. Abyśmy się lepiej rozumieli - to jednak kliknij sobie do WIKI hasło "Boltzmann" i trochę poczytaj - będzie mi łatwiej coś o tym napisać. Inaczej powstał by elaborat na kilkanaście stron. Wyraz "entropia" też tam znajdziesz.W zasadzie to są już "starocie" naukowe. Powstają obecnie nowe teorie od których "włos się dźwiga na głowie" :-)))), ale to już całkiem inna historia.Chociaż.....może warto by było tez kilka zdań napisać. Problem w tym, ze ja jestem z wykształcenia prawnikiem a te "inne światy" to takie moje hobby.No po prostu - człowiek powinien coś wiedzieć z czego składa się otaczający go świat materii- nie materii.

      Usuń
    8. Sobiepan4 maja 2016 01:05
      Czeka nas niewyobrażalny rozwój nauki. NIEWYOBRAŻALNY !!!!
      Jak na razie drogi Sobiepanie mamy niewyobrażalny powrót zabobonu i to wymuszanego przez władze państwowe.Zabobonu wymuszanego do tego prawem.Bo juz nie wystarczą zawierzenia,powierzenia,obwołania
      Teraz Ci zabronią ,prawem i kara,korzystanie z tego co ludzkość nazwała postępem
      Wiesz chyba o co tu chodzi ? Czy mam wymieniać?
      Jeśli po setkach lat ludzkość usłyszy"przepraszamy myliliśmy się" a rodakowi dozwolą i zezwolą to będzie postęp i rozwój?

      Usuń
    9. Wiesiek !!!!! :-)))))) Mam wrażenie, że jednak trochę trzęsiesz portkami przed "powerem" Panakaczyńskiego, bo "cięgiem" mnie tu straszysz i straszysz. Ja się tam straszydeł nie boję. Przeżyło się gorsze !!! Jak "suweren" otrzeźwieje nieco i ogarnie, że za pieniądze budżetowe (czyli NASZE) dokonano zorganizowanego przekupstwa to pójdą w ruch sztachety. Przecież WIĘCEJ dzieci NIE DOSTAŁO owych 500+ - niż dostało. Policz sobie sam! Jak znam Polaków, nie będzie zgody "mocium panie", póki każdy nie dostanie. A nie dostanie bo pusto w kasie "mocium panie". A właśnie - kasa !!! Złoty nadal dołuje a te cholerne "euro" pnie się w górę, już "cinkciarze" liczą po 4,43 zł za jedno "ojro". A benzyna panie już po 4,45 za "litra", mimo, że na rynkach światowych baryła ropy nadal kosztuje 40$. Granda panie - rwetes wnet się stanie, bo koszty transportu przełożą się na wszystkie inne ceny. I tym razem to nie wina Tuska, tylko pani Szydłowej i jej "sternika".
      A Ty mnie "durch" straszysz. Niech ONI się boją.A dopiero minie pół roku od "dobrej zmiany" - co to będzie, co to będzie, wnet rozstrzygną sędzie. A widzisz - wierszem już zaczynam gadać, a to bardzo zły znak dla "powera". ŚMIESZNIE JAKOŚ - CO ????
      P.S. - podobno, jak już Polak "krzyżem" leży, to zębami gwoździe wyciąga. Ta po wsiach ludziska "gadajO" !!! A w markecie "JYSK" już zapowiadają promocyjne ceny na poduszki wypełnione kaczym pierzem - na jesieni. Wsad stanieje.

      Usuń
    10. Sobiepan4 maja 2016 17:49
      Straszę ? Nie żartuj? Jeśli straszeniem ,jest trzeźwy ogląd rzeczywistości, to co nazwać straszeniem.
      Ja tylko uprzejmie "zwracam uwagę" na to co innym umyka.Lub nie ale nie piszą.
      To tak jakbym patrząc na chmury poradził Ci "coś mi się widzi ze będzie padało, lepiej może weź parasol"To co i jak to nazwać Straszeniem czy dobra poradą.Nie będzie lało No i fajnie. Będzie masz jak znalazł.
      Lepiej napisz"jak się ,stosunkujesz"/u/ do propozycji gospodarzy by pisać "na kontakt"
      Pewnym jest ze swoim "gadulstwem" nieraz "rozwadniamy" ich i IM "temat przewodni" Lub "wekslujemy"/czysto polskie/ na manowce.A reszta 'wagonów"jak za panią matką.
      Czy tez, zgodnie z dzisiejsza modą "radiowo telewizyjną" nie odpowiadamy "linii redakcji"i należy nas przetrzymać w spiżarni,poddać "cenzurze" lub wpakować do zamrażarki.
      Czy tez swoimi wpisami/ nie błagonadioznymi/ zagrażamy istnieniu bloga i przyszło "gdzie trzeba" i skąd trzeba, ostrzeżenie.Zmieńcie, nie publikujcie, wywalajcie.Bo.....
      Ot parę pytań Jakby co, to się ich wyprę i odeśle "do rzecznika"
      Pozdrawiam i podsyłam najnowszą modlitwę Polaka

      https://valconetti.files.wordpress.com/2016/05/chjdqkawwaarech.jpg

      Usuń
    11. Wiesku !!! Najpierw "co do modlitwy Polaka" - bo modlitwa rzecz ważna. W treści swej jest zasadna - powinna być, tam gdzie trzeba - wysłuchana. Dzisiaj u mnie dwa razy potężnie zagrzmiało - widocznie to "znaki są". Wprawdzie dawniej - po tzw. "pierwszym grzmocie" wybierałem się na ryby, bo stary wędkarski obyczaj powiadał, że teraz już coś "na haka" się złowi. Odkąd jednak haków zaczęto używać w bardziej sprośny sposób i zgoła nie w tym celu - diabli wiedzą.
      A co do "pisania na Berdyczów" lub do własnego bloga, hmmmmm....."puentu ja poniał". Właśnie rozważam czy już emigrować, czy jeszcze nie - aż nam to w języku waszczykowskim wyraźniej powiedzą. Coś jest teges albo tenteges.

      Usuń
    12. Wieśku - miałem "jasnowidzenie" i doznałem "olśnienia". Jak chcesz przeczytać - wejdź na blog "Księżyc i wilk" - to gdzieś tam aż w Bieszczadach.

      Usuń
  10. Antoni ...
    https://www.youtube.com/watch?v=V3YxFizj6pk

    OdpowiedzUsuń
  11. Sobiepan Powiadasz straszysz To poczytaj co wypisują we Frondzie
    https://valconetti.files.wordpress.com/2016/05/cho6fz0xiaimqje.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytam Frondy, nie oglądam TVP - mam spokój !!! Szkody nerwów na "pierdoły".

      Usuń
  12. Sobiepan5 maja 2016 17:57Nie czytaj wystarczy to
    https://valconetti.files.wordpress.com/2016/05/cho6fz0xiaimqje.jpg
    I oczywista, oczywistość, wstrzymaj się z wypowiadaniem opinii (wszelakich), gdyż jeden z ministrów tzn "prezes" /bo chyba, nie wyobrażasz sobie, w tym "rządzie" samodzielnie myślącego ministra/-robi pod siebie z powodu wydawania ratingu przez jedną z najważniejszych globalnych agencji ratingowych „Moody’s”.
    Jeśli "właściciele bloga"podjęli ten apel i "milczą" to i my musimy.No jak nie jak tak
    Mus to mus Bo ojczyzna w potrzebie.A o czym się nie mówi, tego nie ma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesiek !!! No dobra, dobra - będę milczał o tych ratingach, "żeby aby" coś nie popsować. Zresztą - ja tam żadnych kredytów nigdy nie biorę, bo taki mam "Moody's". Mam zrównoważony budżet domowy.
      Ale o strusiach to pewnie jeszcze wolno coś pisać. No wiesz co to struś. Takie ogromne ptaszysko, co to po pustyniach lata lub w najbliższej okolicy. Latać to on nie potrafi "z powodu "ciężkość". Swoje problemy rozwiązuje - chowając głowę w piasek. Jak nie widzi - nie ma problema - i już. Te strusie znane są też z tego, że znoszą największe jajca na świecie. Prawie jak piłka do rugby. Niektórzy próbują ich naśladować ale sam widzisz - z marnymi skutkami. Kto wie - czy takie jajca mogły by być używane np. podczas obrad parlamentarnych ( aby nie zapeszyć, nie piszę, że Sejmowych). Jak byś takim jajcem komuś walnął, to hoooo...hoooo... !!! A skorupę ma twardą jak pancerz "Rosomaka".

      Usuń
    2. P.S. - niektóre "damy" lubią stroić się w strusie pióra. Oczyma wyobraźni już widzę kilka - nawet jedna z nich czymś się bez przerwy wachluje. O... i jeszcze jedno - dawniej to różnych "cysorzy" wachlowali strusimi piórami. Szedł taki jeden lub dwóch za "cysorzem" i na drążku miał przywiązane te strusie pióra. Proceder zlikwidowano, bo takim drążkiem, można było uszkodzić głowe "cysorzowi". Szkoda - co nie ???

      Usuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>