wtorek, 29 marca 2016

Donosy poświąteczne !.









................................................................................         
         Uprzejmie donoszę, że niektórym księżom bliżej zwykłego skurwysyństwa niż do Boga i mojego kościoła. Oto słowo Boże w Dniach Zmartwychwstania Pańskiego:
/.../„ Nowa Targowica się pojawiła. Oskarżają Polskę. Mobilizują obce narody na forach międzynarodowych do nienawiści wobec Polaków, którzy mieli odwagę wybrać innych, a nie ich samych”.
Autor: Abp Józef Michalik.
Informuje uprzejmie Abp. Michalika, że w tamtej Targowicy brali udział także duchowni np. bp. Józef Kossakowski, który został później powieszony jak zwykły bandzior.


           Uprzejmie donoszę, że nawet ta pinda zwana czasami premier nie mogła sobie odmówić politycznych treści składając życzenia Wielkanocne /.../ „Nie traćmy nadziei, nie traćmy wiary, że możemy Polskę zmienić na lepsze, że możemy być dumnym narodem w bezpiecznej Europie”.
Autor..zzz. Jeden z trafniejszych komentarzy internauty - no, a ja pani premier życzę znajomości konstytucji i oleju do głowy by zaczęła robić to co powinna w myśl demokratycznego państwa prawa.


    
      Uprzejmie donoszę, że Mariusz Kamiński został prawomocnie skazany za zniesławienie byłego posła PO Mirosława Drzewieckiego. Zdaniem tego uniewinnionego przestępcy były szef CBA powiedział, że wyrok ten jest nieobiektywny i niesprawiedliwy. Nie wykluczył również, że zdecyduje się na zaskarżenie tego wyroku do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz zwrócenia się do odpowiednich organów o kasację do Sądu Najwyższego.
Nie lepiej poprosić Dudusia Łan o uniewinnienie lub zaczekać na powołanie super sądu to i sędzia dostanie po dupie !


        
         Uprzejmie donoszę, że Jarosław Kaczyński /zawsze dziewica/ znów chce wszystkich zrobić w bambuko prosząc o tzw. obniżenie emocji w sporach do końca wizyty papieskiej i Światowych Dni Młodzieży.
Może jeszcze gdzieś znajdzie jakiegoś durnia a wystarczy aby PIS przestrzegał prawa – koniec, kropka.

           Uprzejmie donoszę, że nikt nie ma wolnego wstępu do kongresu USA ale będzie w nim Mateusz Kijowski w czasie wizyty za Wielką Wodą. Nawet pogada z kongresmenami.
Bardziej wyrazistego sygnału politycznego PIS-iostwo nie mogło otrzymać !.
Duduś Łan też może być w kongresie USA jak zapisze się z wycieczką na zwiedzanie.


          Uprzejmie donoszę, że Abp Gadecki przywołuje słowa JPII „Pojednanie staje się konieczne, gdyż przez grzech nastąpił rozłam, z którego wywodzą się wszystkie inne formy rozłamu wewnątrz człowieka i wokół niego”. W tym samym duchu wypowiada się kard. Dziwisz ?!.Coś mi się wydaje, że dostojnicy kościoła zaczynają główkować, że PIS steruje swoim Titanikiem na mieliznę i kto będzie na jego pokładzie to pójdzie z nimi na dno a kościół pozostanie w wersji szczątkowej.

szokblog.pl

Z ostatniej chwili:
Uprzejmie donoszę, że Wysoka Komisja ds. Zamachu na Dudusia Łan za pomocą pękniętej gumy nie znalazła na resztkach opony odcisków palców ani Putina ani Tuska.
Złośliwi twierdzą, że skutki pękniecie gumy spowodował nieostrożny Jan Duda – ojciec Andrzeja.










43 komentarze:

  1. No i mamy "prztyczek w nos" : Obama odmówił Dudzie spotkania, natomiast Mateusz Kijowski został zaproszony na spotkanie prodemokratycznej organizacji pozarządowej Freedom House. Delegację KOD czekają tam rozmowy z amerykańskimi politykami, senatorami i przedstawicielami administracji USA.
    Dobrze, dobrze.;)

    A ksiądz Jan Kaczkowski...? żal...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ks. Jana tez mi żal. Szkoda, że to za niego nie inny duszpasterz w sutannie. Odnotowałbym tylko w pamięci, że smaży się teraz w piekle i czeka na wielu swoich kolegów !.

      Usuń
    2. Lidko !!! Przeżywamy jakieś "deja vu" w polityce. Bo oto przywódca opozycji jedzie do USA na zaproszenie Freedom House gdzie będzie przyjmowany z honorami. Kto wie, czy nie zaproszą go do Kongresu - aby wypowiedzieć słynne "We the People"......
      Zaś prezydent "jednego Polaka" nie będzie uprawiał "murzyńskości" - jak to dzisiaj w telewizji wyjaśnił "patriotom" i reszcie Polaków pan Waszczykowski, odnośnie programu tej wizyty. No czysty KU-KLUX-KLAN w tej naszej "polytyce". Jak już coś palnie ten nasz minister, to zaraz we wsi wszystkie psy szczekają. A może "po kryjomu" wystąpi na wiecu przedwyborczym z kandydatem Trumpem, który też bardzo krytycznie wygaduje o NATO.

      Usuń
    3. W "rankigu PiS" - Stany Zjednoczone obsunęły się na trzecie miejsce. Pierwsze miejsce mają Węgry - bo Polska może być od Bałtyku do Balatonu. Na drugim miejscu są rodzinne strony panaprezesa - ojcowizna - rzecz wazna.

      Usuń
  2. Ja tym razem z wielką, przeogromną prośbą i błaganiem. Najmłodsze w mojej rodzinie dziecko potrzebuje pomocy. Jeśli możecie, pomóżcie, proszę. Szczegóły podaję w notce na swoim blogu:
    http://grycela.blogspot.com/2016/03/uroczy-nowy-roczek-prosi-o-pomoc.html

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piotrze, bój się Boga! Moim zdaniem działania pani premier w sprawie TK są niezgodne z Konstytucją RP (i mam nadzieję, że kiedyś za to odpowie), a inne niekoniecznie budzą mój zachwyt, ale żeby zaraz takim grubym słowem?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam widzisz, Vulpianie,jakie masz skojarzenia z panią premier.
      Wyraz pinda ma różne znaczenia, w zależności od regionu Polski.
      Jeden ze słowników podaje, że określenie to z reguły odnosi się do kobiet ubierających się w wyzywający, tandetny sposób. I jak tak to odebrałam ( broszka?). :)))))

      Usuń
    2. LB! W moich stronach to zdecydowanie pejoratywne określenie. Wikisłownik to raczej potwierdza. A okazuje się, że w Indiach to pojęcie całkowicie mi obce.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. @Vulpian de Noulancourt
      A czyż ona, tj. p. Premier, nie zasługuje na "zdecydowanie pejoratywne określenie"? Zresztą LB ma rację, że słowu temu nadaje się różne znaczenie i - jak sądzę - zależy to nie tylko od regionu, ale również od środowiska, bo ja np. dopóki za Twoją wskazówką nie zajrzałam do Wikisłownika słowem tym określałam osobę płci żeńskiej, która udaje kogoś kim w rzeczywistości nie jest i to robi właśnie w sposób tandetny, jak słusznie napisała LB. Autorzy tego hasła w słownikach po prostu się nie postarali i podali tylko jedno znczenie tego pochodzącego z miejskiego slangu słówka. Do naszej specjalistki od dobrej zmiany moim zdaniem słówko to pasuje jak ulał, bo dano jej jedno z najwyższych stanowisk w 40-milionowym europejskim państwie a ona do tej roli pasuje tak jak broszka do kożucha.

      Usuń
  4. LB - Dzieki za obrone.
    Vulpianie - gdybym chciał napisać jak to nazywasz pejoratywnie to napisałbym po prostu "pizda". W moich stronach pinda jest negatywnym określeniem ale nie aż tak chamskim. Pinda to po prostu głupie, durne babsko i tyle.
    Moja domowa cenzura tez to przepuściła.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry

      Też używam w rozmowach określenia "pinda".
      Z tego powodu miałem kiedyś długą dyskusję z moją ukochaną, która nie wiedziała co mam na myśli używając tego zwrotu.

      Po długiej dyskusji ocierającej się o teorię języka i staropolszczyznę doszliśmy do wniosku, że "pinda" to żeńska przeróbka męskiego słowa "pindol"
      A co znaczy "pindol" to każdy prawdziwy mężczyzna wie! ;)

      Pozdrawiam

      Krzysztof z Gdańska

      Usuń
    2. Piotrze! OK, przepraszam. Uważałem, że "pizda" i "pinda" to jedno. Skoro jednak są subtelne rozróżnienia, to wychyliłem się niepotrzebnie.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. oj tam, oj tam... potrzebnie, potrzebnie! Poznane zostało dogłębnie i naukowo nowe określenie pani premier. :)))
      A i tak wszyscy wiemy, o co chodzi... ;))))

      Usuń
    4. Vulpianie - nie ma czego przepraszać bo nie wiem do końca czy Ty czy ja mam racje.
      Z tego jednak wynika jeden wniosek jak ostroznie trzeba uzywać słów co staram się robić a co nie koniecznie musimi mi sie udawac.
      Pozdrówka

      Usuń
    5. Warto rozważyć związek z czasownikiem "pińdrzyć się"...

      Usuń
    6. Piotrze!
      1. Nie dawało mi to słowo spokoju, więc spytałem żony. Popatrzyła jakoś dziwnie i powiedziała, że na starość wyraźnie głupieję. Później przypomniała, że jest słowo „wypindrzyć się”, więc „pinda” musi też oznaczać kobietę gotową do krzykliwego makijażu, czy może ubioru.
      2. W wielkim słowniku polsko-francuskim „pinda” ma dwa znaczenia: (1) wulgarnie: żeński organ płciowy; (2) kurwa, dziwka, prostytutka.
      3. No i jeszcze przypomniała mi się „Konopielka” Edwarda Redlińskiego. Tam jest scena, kiedy główny bohater (młody Kaziuk) idzie w swaty, a jeszcze nie wie, do której panny, bo to swat wymyślą. Idą tak przez wieś, idą; Kaziuk zachodzi w głowę, do której to chałupy wejdą. No i wreszcie wychodzi mu na to, że idą do Pietruków. A na to Kaziuk mówi: o nie! Ja do Pietruczanki nie idę. A czemu to? - pyta go swat. To nie wiecie? - dziwi się Kaziuk – toż ona bez pindy. Oj, głupiż ty, głupi – denerwuje się swat – z pindo, z pindo i to jeszcze jako.
      4. Wynika z tego, że moje podejrzenie miało podstawy. Nie zmienia to faktu, że „pinda” może być kobietą krzykliwie ubraną, więc też masz rację. Trudny jest nasz język.
      Pozdrawiam

      Usuń
    7. :) a, widzisz? a, widzisz?
      ...a więc wszystko gra! :))))))))

      (hmm... co to znaczyć mogło... "nie ma pindy" ??? hmm...)

      Usuń
    8. Moja babcia, urodzona jeszcze w XIX wieku, w Wielkopolsce, czyli wówczas zaborze pruskim, używała określenia pinda wobec młodych, beztroskich jeszcze kobiet. Ot takie, "wy pindy jeszcze życia nie znacie". Dodam, że babcia nigdy, przenigdy nie klęła, ani nikogo nie obrażała. Owe pindy też nie czuły się specjalnie obrażone takim nazwaniem. Było to odbierane tak jak bym ja teraz swoje wnuczki nazwała smarkulami.
      W latach sześćdziesiątych natomiast, w książce dla młodszej młodzieży (nie pamiętam niestety tytułu) przeczytałam zdanie (może nawet był to tytuł rozdziału): "moja mama się pindruje", użyte w sensie: stroi się i maluje.
      Pomyślności.

      Usuń
    9. Nareszcie sobie przypomniałem! "Rozdziwaczona pinda"! To przecież marszałek Piłsudski tak mówił. Wystarczy zerknąć tutaj (pod literą Ł).
      Pozdrawiam

      Usuń
    10. Ikko, moja równie poczciwa babcia też nie używała "brzydkich słów", ale psocące dzieciaki przepędzała ścierą ze słowami" "Idź, bo jak cię faknę...".
      Ja wtedy o angielskim nie miałem pojęcia; babcia w młodości dorabiała w Hameryce...

      Usuń
    11. :) To jest tak, jak z określeniami "franca" i "dziwa".
      Moje zacne wujostwo, mieszkańcy Krakowa, używali niewinnie tych nazw, w zastępstwie:
      - ciotka nazywała dziwą taką dorodną, zdrową dziouchę
      - wujek francą określał złośliwą, paskudną babę.
      U nas, na Nizinach, oba słowa miały całkiem inne zabarwienie znaczenia.
      Ale powiedzieć do cioci : "ech, co ty pieprzysz...!?" - łoj, potrafiła obrazić się na amen za nadmiar wulgarności.

      Usuń
    12. Ikka133 ! :-))))) Potwierdzam, w Wielkopolsce rzeczywiście pinda, znaczy to co napisałaś, że Twoja Babcia tak czasami mówiła. Moja Mama też w tym sensie używała tego słowa a w odniesieniu do mężczyzn słowa "pindol". W "regionie" nie było to słowo wulgarne. Może bardziej uszczypliwym (obelżywym), było powiedzenie o kimś "elegant z Mosiny" lub "pierdoła z Gądek" - co było czasami powodem do wyrywania sztachet z płota. A tak w ogóle, to słowo pinda i jego synonimy, są umieszczone w oficjalnym słowniku języka polskiego i nigdzie tam nie pisze, że jest to słowo zakazane. Słowo jak słowo - jak każde inne, a skoro nie zakazane, to znaczy dozwolone. Takim odpowiednikiem może też być słowo "cipka" dość często używane na Śląsku i ma ono dość "wielorakie" znaczenie i zastosowanie.
      Ostatnimi czasy ukazała się książka Szwedki Marii Sveland pt. "Zgorzkniała pinda" - ciekawa, mimo, że tytuł jest - jak na polskie warunki, dość kontrowersyjny.Wśród wielu synonimów słowa pinda jest i takie słowo jak "brocha" - co przy pewnym wysiłku "umysłowym" można sobie skojarzyć z owa "pindą", nie koniecznie odnosząc to zaraz do konkretnej osoby :-))))). No tak tam pisze i tak to tłumaczą - vide "Miejski słownik slangu i mowy potocznej" u wujcia Google. Zauważcie też, że w Polsce okresowo używa się jakiegoś słowa jako swego rodzaju "szlagwordu" - słowa klucza. Do niedawna - każda "ważna" wypowiedź zaczynała się od słów "na tą chwilę". Obecnie cały zestaw słów - w intencji mówcy obraźliwych - skierowanych zostało do Polaków II-giej kategorii ( cykliści (znaczy się-pedały), wegetarianie, komuniści, złodzieje). Uzył ich "polityk", którego bez wahania można nazwać "pindolem". To nie jest jeszcze powód do wojny polsko-polskiej, ale ciut przybliża ten moment, że komuś trzeba będzie coś "zakodować".

      Usuń
    13. Vulpian de Noulancourt !!! Dobrze, że przypomniałeś niektóre "bon moty" Pana Marszałka, ale jemu to uchodziło - był żołnierzem i jak to pisze Wiesiek - używał prostych żołnierskich słów, jako mowy potocznej. Tych "bon motów" jest całkiem sporo i można by się pokusić o napisanie małej rozprawki naukowej. No tak....Pan Marszałek nosił mundur, jak "robił za Naczelnika", spróbuj ubrać w mundur Panakaczyńskiego - będzie rżała cała Polska i państwa ościenne. Pamiętam jak ludzie pękali ze śmiechu, kiedy Nikita Siergiejewicz Chruszczow ubrał się na jakąś paradę (w czasach kiedy był już I Sekretarzem) mundur generalski. Nawet Polska Kronikę Filmową wycofano z kin. A swoją drogą - bylo by zabawnie, gdyby tak Pankaczyński zaryzykował - jak wódz, to wódz. :-)))))

      Usuń
  5. Może być też pindzia,tak zdrobniale.
    Pozdrawiam poświątecznie,
    kocica

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kocica !!! Pindzia, to "tyż piyknie" - zwłaszcza kiedy młoda i nie używana. Ja akceptuję - a jak inni komentatorzy ???

      Usuń
  6. Na temat Michalika bardzo ładnie wypowiedział się Jerzy Łukaszewski na Studiu Opinii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę sobie, że taki ktoś jak bp. Michalik powinien znac historyczny ciąg Targowica - Konstytucja 3 Maja - Rozbiory i nim coś powie winien to sprawdzić chcociazby pod względem logicznym. Moim zdaniem nienawiśc do innych ludzi którzy nie klęcza przed ołtarzem jest ze strony kościoła rzecza normalną i niemal od zawsze.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Od zawsze - prawda. Normalną - dyskusyjna teza (moim zdaniem)...

      Usuń
    3. Oj, Tetryku - czepiasz się Piotra. Od tysiąca lat z okładem wiadomo - żadnych tam dyskusji.Ten "porządek świata" - jak podaje Pismo, ustanowiono 4.006 lat temu, kiedy to "Pambóg" stworzył, to co stworzył. Nie musisz "wierzyć", ale.......narażasz się na "kuńsekwencje".

      Usuń
  7. Co Wy z ta "pindą" tak sie rozdyskutowali ?.Przyjdzie na to czas, gdy ktoś "obrazon w uczuciach" naskarży do szeryfa Ziobry "ze tu obrażają"
    Teraz wszystkie pojęcia należy przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza i zrozumienia,i to ze "pinda" nie jest dla nas, panowie"określeniem pejoratywnym"
    To jedno, A drugie
    Teraz już wiemy gdzie PAD słyszał śpiewanie. Przysnąwszy chyba, komu innemu ja /w intencjach/, przypisał.
    "Ojczyznę dojną,racz zachować panie"
    Wiadomo przecież, kto ja zawsze intonuje i w czyim domu.No i znane nam są ich, intencje.
    A po trzecie
    Przyznacie chyba wielka zasługę KOD.Zrobiło się nam społeczeństwo obywatelskie "jak potrza" i coraz częściej zaglądamy, gdzie trzeba cofając, się w historii.
    Zobaczyć twarzyczki tych co nam Polskę zdradzali i niszczyli z konfrontacji ze stwierdzeniem iż "kościół dla polskości ma wielkie zasługi" rzecz bezcenna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wieśku !!! A co Ci to przeszkadza, że naród o pindzie sobie gada. Wikipedia podaje, że jest to "organ" damski, Czyli "szczyro prowda". Mamy taki "organ" a nawet tego samego imienia "wice organ"to i pogadać sobie można.Czasami ten "wice organ" więcej "pindzi" niż ten najważniejszy. Takie czasy - taki klimat.Jak nie "kapujesz" kogo mam na myśli - pisząc "wice organ" to kuknij na blog Revela - tam jest pełna galeria zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
  9. Sobiepan30 marca 2016 10:44
    Ano dla tego
    "Co Wy z ta "pindą" tak sie rozdyskutowali ?.
    Przyjdzie na to czas, gdy ktoś "obrazon w uczuciach" naskarży do szeryfa Ziobry "ze tu obrażają"
    Teraz wszystkie pojęcia należy przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza i zrozumienia,i to ze "pinda" nie jest dla nas, panowie"określeniem pejoratywnym"
    PS
    Pytał kiedyś ceper górala Co wy baco tak stale "rzyc" i "rzyc" Co0 to jest ta "rzyc" No to mu baca pokazał "miejsce gdzie plecy swa szlachetne nazwę tracą "i pytając A po waszemu jak będzie
    Na to mu ceper "dupa" Tyz piknie, powiedział baca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sobiepan30 marca 2016 10:44
      O te....ci...chodziło ?
      https://pbs.twimg.com/media/CeFTH54WAAAZnUd.jpg

      Usuń
    2. Wieśku - te też, ale miałem na myśli szczególnie tą ostatnią w rzędzie. Szczyt niekompetencji !!!

      Usuń
  10. Piotrze !!! Przeczytaj w Onecie, co pan A.Duda wygaduje na Polskę w USA. Odpuszczę sobie dzisiaj skomentowanie tego, bo musiał bym używać słów uważanych powszechnie za wulgarne lub obraźliwe. Przeczytaj pod tą informacją komentarze internautów na temat wystąpienia Dudy.Teraz rozumiem lepiej niż poprzednio dlaczego PiS chce rozwalić Trybunał Konstytucyjny. Za takie wystąpienie Duda powinien stanąć przed tym Trybunałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sobiepanie! Nie przed TK, a Trybunałem Stanu! Ale nie martw się, za ten się też wezmą - w dalszej kolejności, bo on już jest raczej bezzębny...

      Usuń
    2. Sobiepanku - Jestem chaotycznie ale na bieżąco.
      Tetryczku - jestem za likwidacja Trybunalu Stanu jako instytucji fasadowej bądź formalnej. Jest kk ktory obejmuje wszystkie bezeceństwa wyrabiane przez PIS pod przewodnictwem Jarosława Kaczyńskiego /zawsze dziewica/.
      Za zdradę....nie, nie stanu, taka sobie zwykłą zdrade paci sie nie zakazem zajmowania stanowisk a głową / w naszym wypadku dozywociem/.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Rozdział XVII. Przestępstwa przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej
      Art. 127. Zamach stanu
      § 1. Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu,
      podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
      § 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1,
      podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
      Art. 128. Zamach na organ konstytucyjny RP
      § 1. Kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu,
      podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
      § 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1,
      podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
      § 3. Kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej,
      podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
      Art. 129. Zdrada dyplomatyczna
      Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej,
      podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

      Usuń
    4. Zgadzam się w całości - chodziło mi tylko o to, że nie przed TK ("tym Trybunałem") stanie w przyszłości pan Duda.

      Usuń
    5. Yetryk56 !!!! TAK - masz rację TRYBUNAŁ STANU - dziękuję za "poprawkę" !!!! Jestem dzisiaj wkurzony "na maxa" wystąpieniem pana A.Dudy w USA, bo jest to szczyt bezczelności i cynizmu. Dlatego też odłożyłem sobie ewentualny komentarz na inny dzień.Stad i to moje "przejęzyczenie" z Trybunałami.

      Usuń
    6. Errata - TETRYK56 - oczywiście. To nadal te nerwy !!!!!!

      Usuń
  11. Piotr Opolski30 marca 2016 21:02
    No i mamy całe kompendium wiedzy z KK jakie to paragrafy można postawić ludziom z KOD a na dokładkę z RAŚ ,a jeszcze jak do tego dojdą paragrafy "O antyterroryzmie" to i z manifestacji mogą zgarniać "bo sie nie rozeszli na wezwanie"
    Co ?Ze niemożliwe? To przypomnijcie sobie jakie to numery "w skali makro" wywijali nasz "ułaskawiony" i "szeryf niezłomny"
    Dowody, powiadacie ? A to nie przejęto tych co podrabiali dowody w sprawie rolnej Bedzie potrzeba podrobią co i trzeba a nawet podrzuca, czy wmontują w zatrzymany "komputer"
    Ze wieszcze?Ze czarnowidze ?Oby
    A moze po prostu już to przerabiałem będąc nawet dzieckiem.Nawet nie wiecie jakie "pomysła" wpadają do łba "czynownikom", którym teraz pozwolono złapać pana Boga za nogi, obdarzono apanażami gazami i stanowiskiem i czując się bezkarnymi a do tego z błogosławieństwem kleru, byle tylko utrzymać swoje "Status quo"
    Jedyna nadzieja to ta ze można wiać z kraju Łatwiej niż drzewiej choć pod pozorem "walki z terroryzmem"może to być utrudnione.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiesku !!! Zanim "prawo i sprawiedliwość" trafi pod strzechy, to najpierw odbędzie się "wojna na górze". Wojna jak to wojna - każdy może paść.....ups..... "polegnąć". Z pierwszych meldunków "z pola walki" wynika mi, że wojna lub wojenka może potrwać bo Panukaczyńskiemu ten "blitzkrieg" nie bardzo się powiódł. Trzeba było - jak nakazuje Clausewitz - atakować bardziej z flanki a nie czołowo. Panprezes wysłał już do "walki" wszystkie rezerwy kadrowe i nie bardzo mu wyszło. To znaczy wyszło - "szydło z worka", ale tylko tyle, bo utknął a nawet jak gdyby wycofywał się w niektórych sprawach na "z góry upatrzone pozycje". Z powodu "murzyńskości" podejmowanych decyzji może nawet "na Łuku Kurskim" dostać solidne lanie. A "sojusznicy" wcale się nie spieszą aby otworzyć "drugi front" i desantować. Coś mi tam łazi po głowie, po wczorajszych ekscesach dyplomatycznych w tym Waszyngtonie i tutaj nad Wisłą, ale muszę jeszcze to przemyśleć. Bo dyplomacja polega m.innymi na tym, aby coś trzy razy przemyśleć - aby nic nie powiedzieć - nic głupiego w szczególności. A tu ci gadają i gadają co raz więcej - czyli zrobiło się jakoś nerwowo. Jednak prof.Bartoszewski miał rację, że w "korpusie dyplomatycznym" występują dyplomaci, ale także "dyplomatołki". Bo zauważ, mija już 8 miesięcy od czasu, gdy pan A.Duda zasiadł pod żyrandolem i praktycznie nie miał okazji pogadać w sprawie tej "murzyńskości". Pierwsze spotkanie z Obamą - było tylko okazjonalne - przy lanczu z Putinem. Trwało tylko tyle ile trwa zjedzenie kanapki i łyknięcie kieliszka - na dobre trawienie. No i nie wypadało przy Putinie gadać o strategii i takich tam sprawach intymnych politycznie. Obecnie - jak donaszają media, też nic z tego nie
    wyjdzie, bo do Waszyngtony pogalopowało około 52 - 60 delegacji ( różnie to podaje TVPiS). Gdyby Obama chciał z każdym pogadać przynajmniej godzinę - to te rozmowy musiały by trwać kilka dni. No więc będzie tylko uroczysta kolacja z "zapitką" i ...bye....bye.... (czyli: baj...baj.... i wracaj do siebie). A o tych brygadach pancernych i innych armatach, to pewnie będą gadać "generały" na szczycie NATO w Warszawie. Pan Antoni zwolnił do cywila naszych generałów - co to obeznani byli z procedurami NATO i metodami walki z "terrorystami islamskimi". To kto tam będzie gadał w naszym imieniu - sam pan Antoni ??? Przecież on z wykształcenia jest historykiem (niektórzy twierdzą, że histerykiem) - twierdzi, ze zna się na wybuchach i najnowszych bombach indukcyjnych. Ale czy ci z NATO się na tym znają ??? Wątpię - tam od niedawna panuje jaka taka demokracja, a u nas od XIII wieku i my na tej "wschodniej flance" wiele "krwie przelali". Ot co - zagwozdka !!!

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>