czwartek, 10 lipca 2014

Klauzula sumienia?










    Dwie sprawy zbiegły się dzisiaj w jedno. Usłyszałem wiadomość o śmierci dziecka, "uratowanego" przez prof. Chazanę. Drugą taka sprawą jest otrzymana na osobistą skrzynkę mailową prośba - a właściwie kategoryczne "zaproszenie" do nagonki na prez. Warszawy, panią Gronkiewicz-Waltz. Nagonkę tą organizuje Jarosław Gowin.


    ... Wyślij list do Hanny Gronkiewicz-Waltz z protestem przeciwko odwołaniu profesora Bogdana Chazana z funkcji dyrektora Szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie!



Szanowna Pani Prezydent
Hanna Gronkiewicz Waltz


Szanowna Pani Prezydent!

Z ogromnym rozczarowaniem i smutkiem przyjęliśmy Pani decyzję o odwołaniu profesora Bogdana Chazana z funkcji dyrektora Szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie. W tej sprawie doszło do bardzo niebezpiecznego precedensu: pogwałcenia wolności sumienia w majestacie prawa.

Podstawowym powołaniem lekarza jest ochrona życia ludzkiego. Profesor Bogdan Chazan miał prawo działać zgodnie z własnym sumieniem. Wybitny lekarz stał się ofiarą ideologicznej nagonki. Przypomina to najgorsze praktyki łamania ludzkiego sumienia, z jakimi mieliśmy do czynienia w czasach komunizmu.

Pani decyzja jest szczególnie zaskakująca, jeżeli weźmie się pod uwagę, że na wniosek Naczelnej Rady Lekarskiej Trybunał Konstytucyjny zbada niebawem te przepisy Ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, które dotyczą tzw. klauzuli sumienia. Bez względu na wyznawany światopogląd należy przyznać, że obecne przepisy w tym zakresie są niekonsekwentne i wymagają doprecyzowania. Zwróciła na to uwagę także Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Irena Lipowicz. Wobec tak powszechnych wątpliwości pospieszne odwołanie prof. Chazana wydaje się szczególnie niezrozumiałe. Apelujemy do Pani o odwołanie krzywdzącej i wątpliwej pod względem prawnym decyzji.

Z wyrazami szacunku

    Gdyby autorem tego kuriozalnego listu nie był były min. sprawiedliwości, po prostu wyrzuciłbym go do kosza. Nie jestem prawnikiem, ale bije mnie po oczach albo całkowita nieznajomość prawa i sprawy, w którą się angażuje - albo wyjątkowy cynizm i perfidia z jaką ignoruje prawo i fakty tylko po to, by mieć swoje 5 minut. No, może jeszcze po to by zapunktować u prezia.

    Panie Gowin - tak, ma Pan rację! Prof. Chazan jako lekarz miał prawo skorzystać z klauzuli sumienia. Zrobił to i nikt do niego nie ma o to pretensji. Nikt go z tego powodu nie szykanuje. Prezydent Warszawy nie odebrał mu prawa wykonywania zawodu - nie ma nawet takiej możliwości. Prof. Chazan nie został też zwolniony z pracy w szpitalu. Nadal może tam ratować życie i postępować zgodnie ze swoim sumieniem.

    Nie wiem komu zależy, by kłamać, tworzyć atmosferę opresji, produkować fałszywych męczenników. Chyba tylko takim przegranym typom jak Pan i prezes ze swoją menażerią.

    Pani Gronkiewicz-Walz zwolniła prof. Chazana tylko z funkcji dyrektora szpitala. Na tej funkcji prof. Chazan widocznie sobie nie radzi. Nawet jego sumienie też nie wie jak się zachować. Milczało bowiem jak zaklęte, gdy jego właściciel, dyrektor szpitala podpisywał kontrakt z NFZ na cały zakres usług ginekologiczno-położniczych. Jeżeli grzechem dla Chazana jest wskazanie lekarz w swojej jednostce, który wykona przewidziany prawem i zakontraktowany zabieg - to czym jest zobowiązanie się do przeprowadzania takich zabiegów?

    Jednak sprawa wygląda jeszcze gorzej. Jak podaje interia.pl - "...Kobieta (...) poprosiła profesora Chazana o wcześniejsze rozwiązanie ciąży. Usłyszała wtedy, że ze względu na konflikt sumienia nie może wyrazić zgody na wykonanie zabiegu w szpitalu, którym kieruje."

    Oznacza to ni mnie ni więcej, że żaden lekarz pracujący w tym szpitalu nie ma prawa wykonać tego zabiegu - niezależnie od norm etycznych (czyli sumienia) jakie wyznaje. Tak więc sumienie prof. Chazany okazało się z gumy. Rozciągnęło się na cały szpital. Ale praw nie przewiduje, by instytucja posiadała "sumienie", które będzie tej instytucji zabraniać pewnych rzeczy. Nie wiem jak prof. Chazan to rozumie - ale instytucja nie ma rozumu, nie posiada duszy więc i niemożliwe jest by posiadało sumienie.

    Ja widzę problem jeszcze głębiej. Według mnie, sumienie jest najintymniejszą częścią człowieka, jego osobowości. Dotyczy tylko tego osobnika, którego jest częścią. W żaden sposób nie może oddziaływać na innych. Wyobraźmy sobie taką sytuację - wypadek samochodowy, parę osób zakleszczonych we wraku. Żyją, jednak krwawią. Nie mogą skorzystać z telefonów. Przechodzi jakiś człowiek. Wołają o pomoc, proszą o wezwanie pogotowia. Na co ten przechodzień odpowiada: " Nie mogę tego zrobić. Moja religia zabrania przeprowadzania transfuzji krwi". - Ależ człowieku, nie będziesz wcale musiał jej przeprowadzać. Błagalnym głosem prosi jedna z ofiar. "Wiem, ale przywołanie tutaj tych, którzy przeprowadzą transfuzję, to jest to samo, co współudział! Moje sumienie na takie coś też nie pozwala".

    Panie profesorze Chazan. Miałby Pan sumienie pozostawić tych ludzi bez pomocy? Bezpośredniego zagrożenia życia u nich nie było. Istniało bowiem duże prawdopodobieństwo, że zanim się wykrwawią, pojawi się niejeden człowiek "bez sumienia" i wezwie karetką. A Pan zachowa czyste sumienie. Jednak czy z tak "czystym" sumieniem można spokojnie spać? Ciekawe też byłoby usłyszeć odpowiedź na pytanie - co z pieniędzmi zarobionymi przed "nawróceniem"?

    Właściwie pytania te powinienem postawić przywołanemu na wstępie do tablicy Jarosławowi Gowinowi. Dlatego ten wpis umieszczam na Pana stronie na FB.


P.S. 1
Niestety, strona Pana Gowina na FB jest zablokowana  dla sympatyków takich jak ja. Wisi więc ten tekst na stronie głównej FB z odpowiednim komentarzem.

 P.S. 2
Znalazłem takie coś:








11 komentarzy:

  1. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że głównym motywem kierującym prof. Chazanem była i jest chęć decydowania o cudzym zdrowiu i życiu. Taki Cezar ze Szpitala Św. Trójcy.
    Czy coś przeoczyłem, czy nasz profesor wyjątkowo mało, niezwykle mało jest zainteresowany zdrowiem swojej pacjentki, natomiast skupia się na manifestacji siły???
    W ogóle, czy ktoś z popleczników Chazana myśli czasem o tej kobiecie i o tym, co przeżywa? Biję każdy zakład, że nie, bo to zasrane tchórze, które odważnie zagrają życiem każdej kobiety, tylko nie życiem swoim.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie, na ogół dyskusje skupiają się na tym, czy dziecko cierpiało i jak bardzo - cierpienia matki jakoś umykają moralistom...
    A Gowin po raz kolejny wykazał się swoją szajbą - ni etyle pozytywną, co ogromną.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gowin - wyjątkowa polityczna menda. Nic lepszego o nim powiedzieć nie sposób.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam tylko na kolejne klauzule sumienia.Przecież to sumienie "rozciągliwe" jest jak guma do majtek.
    Pytającemu przechodniowi gdzie i w jakim kierunku ma iść "zgodnie z rozumowaniem Chazana" nie odpowiem ,albowiem ja wiem, iż na tej ulicy jest sklep monopolowy i Klub Go-Go - a on może tam
    Kobiecie co pyta o adres lekarza nie odpowiem - bo to lekarz ginekolog a ona może w ciąży i chce "przerwać" i tu sumienie nie pozwala
    Sąsiadowi co ":wszystkich" denerwuje swa wypasiona "bryka" podp...to auto Bo sumienie mi nie pozwala aby moi sąsiedzi byli tak stale denerwowani i narażani na stres.
    Jedno mnie tylko gnębi /no nie jedno/
    Bo sumienie mi nie pozwalało gdy widziałem jak Ojczaszkowie Augustianie dostawszy od przesławnej Komisji Majątkowej "Pałac Jerzmanowskich" wraz z zawartością czyli mieszczącym się tam Domem Dziecka ,wywalali wszystko, młodzież,kadrę sprzęty na bruk,następnie go "zasiedlając" 9 cioma bykami w habitach.
    Teraz tam chyba "Dom Rekolekcyjny" bo te same byki już bez habitów wieczorami urządzają rekolekcje paniom o"specyficznych a charakterystycznych ubiorach" dowożonych taksówkami.
    Rekolekcje pewno sa nowoczesne ze tak powiem w "nowym rycie" bo na wesoło ze śpiewem piskami i muzyką.
    Gdyby to było "po staremu" pewnie moje sumienie byłoby spokojnie ale tak "nowocześnie" nie może być i moja "klauzula sumienia" coraz bardziej "staje na granicy"i obraza moje uczucia.
    I tu pytanie Gdybym im urządził "jesień średniowiecza" to "organom" jako okoliczność łagodzącą, ba wręcz zmuszającą do działania mogę
    podać klauzule sumienia.A jeśli już "sprzedajne sady i wiadome siły" nie zważając na prawo naturalne użyją niewłaściwego prawa i mnie "posadzą" to czy będę wtedy więźniem sumienia ,i zostanę objęty skrzydłem opieki przez Episkopat i "Gowinowców"

    OdpowiedzUsuń
  5. Polskie życie społeczne i polityczne do szpiku kości jest zatrute katolicką obłudą. I wcale nie jest tak, że za to odpowiadają tylko religijni fundamentaliści, bo to byłoby za proste. Zadowoleni z siebie tak zwani "dobrzy katolicy" też odwalają w tym kierunku kawał świetnej roboty.

    OdpowiedzUsuń
  6. Klik dobry:)
    Przy okazji tej sprawy, tak sobie pomyślałam, czy to nie dzisiejsi obrońcy życia i lekarza wcześniej wnioskowli za karą śmierci? Coś mi się tu kłóci z tym sumieniem raz takim raz siakim...

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Po II wojnie, tysiące zbrodniarzy hitlerowskich, z czystym sumieniem (?) były melinowane w klasztorach, aby spokojnie rozjechać się po świecie. Nie miało znaczenia zło wyrządzone przez nich, ważne było to, że byli uważani za bohaterów, którzy walczyli ze złem większym w/g Watykanu, czyli z bolszewikami. Katolickie sumienie łatwo jest wyciszane i uspokajane, choćby przez spowiedź. "Rozgrzeszenie" zawsze jest pewne (to czasem tylko kwestia ceny) a i kara (pokuta) za grzechy nie skłania do refleksji. Profesor Chazan, w czasach PRL umiał wygłuszyć swoje sumienie. Jak sam mówił, w imię pracy i kariery dokonywał aborcji i nie kontestował ówczesnego prawa. Nonkonformiści nie robili wtedy karier, a to akurat dotyczy też wielu dzisiejszych, różnych "obrońców" i "kombatantów". Gorsza pamięć na starość, nie oznacza czystego sumienia, a zasada "bogu świeczkę a diabłu ogarek", że obu to zadowala. I tutaj właśnie potrzebne jest SUMIENIE, a nie sumienie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jurku, masz rację - klauzula sumienia w prawie polskim została zapisana na użytek ludzi mających SUMIENIE. U Chazany i innych widzę wyraźnie, że SUMIENIE jest zastąpione przez ortodoksyjne kanony głoszone przez "nawiedzonych proroków".
      Może jestem w błędzie, ale dokonując aborcji, prof. Chazan nie zawsze dokonywał je w miejscu pracy i za darmo.
      Do dzisiaj nie słyszałem, by pan Chazan przekazał jakąś część tak uzyskanych dochodów choćby na zakłady opieki paliatywnej dla dzieci, które "muszą" się rodzić by nie urazić profesorskiego sumienia. Sam Chazan powinien taki datek potraktować jako pokutę.

      Usuń
    2. Leszku. Powinien, ale on już nic nie musi. On już jest uciśniony za wiarę, a obrońcy "wiary" mają spore doświadczenie w obronie i niestety siły. SUMIENIE już tutaj się nie liczy. WIARA też już zeszła na dalszy plan. Kilka... wieków temu.

      Usuń
    3. Jurku, spójrz na moje P.S. 2 na końcu notki.

      Usuń
  8. Zgodnie z tytułem naszego bloga nachodzą mnie refleksje.
    Nie mam wątpliwości, że kościół zaakceptuje i in vitro, i badania prenatalne i przerywanie ciąży w określonych sytuacjach itp tylko, że trwa to cholernie długo. Gdyby mimo to nie zrobił kroku do przodu do popełnił by samobójstwo i odszedł w niebyt. Dziś nawet kościół juz nie wspomina o prezerwatywach, krążkach dopochwowych, tabletkach antykoncepcyjnych.
    Kto szwenda się po tym świecie wystarczająco długo to pamięta poważne dyskusje po pierwszych przeszczepach serce prof. Barnarda z Południowej Afryki. Dzisiejsza rozpierduszka nie zawróci historii a jedynie kościoła może to być "bój ich ostatni" i wystarczy poobserwować młodzież, która w rozwiązaniach swoich problemów miejsca dla kościoła nie widzi.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>