środa, 4 czerwca 2014

Srebrne wesele








Warszawska Deklaracja Wolności - 4.06.2014



     My, obywatele wolnej i jednoczącej się Europy, solidarni w umiłowaniu wolności i innych wspólnych wartości, które jednoczą przedstawicieli Narodów zgromadzonych w Warszawie 4 czerwca 2014 roku, w 25. rocznicę wyborczego zwycięstwa polskiej Solidarności, które zapoczątkowało wielkie zmiany ustrojowe w państwach Europy Środkowo-Wschodniej.

     Świadomi historycznej doniosłości tego przełomu, wyrażamy przekonanie, że wolność i solidarność stanowią fundamentalne wartości, na których powinny być oparte stosunki między ludźmi.

     Deklarujemy głębokie przywiązanie do wartości, będących wspólnym dziedzictwem naszych wolnych narodów oraz źródłem praw człowieka i państwa prawnego stanowiących podstawę demokracji.

     Łączy nas przekonanie, że poszanowanie praw człowieka i podstawowych wolności jest koniecznym czynnikiem sprzyjającym pokojowi, sprawiedliwości, stabilizacji na całym świecie.

     Wyrażamy sprzeciw wobec wszelkich przejawów nienawiści i wszelkich form dyskryminacji. Potępiamy wszystkie akty przemocy z nimi związane.

     Pamiętając o tragicznej historii naszego kontynentu wyrażamy przekonanie, iż aneksja Krymu narusza fundamenty porządku polityczno-prawnego w Europie i podważa funkcjonowanie całego systemu międzynarodowego. Skutecznym środkiem do osiągnięcia pokoju i bezpieczeństwa powinny być dobrosąsiedzkie stosunki pomiędzy narodami i państwami, oparte na zasadach prawa międzynarodowego, w szczególności suwerenności, integralności terytorialnej i politycznej niezawisłości państw.

     Łączy nas nadzieja na poszerzenie przestrzeni wolności i solidarności w stosunkach między ludźmi i pomiędzy narodami.


    W 25. rocznicę wyborów 4 czerwca głowy państw, które uczestniczą w oficjalnych obchodach na pl. Zamkowym w Warszawie symbolicznie przyjęły powyższą Deklarację.



    Prawda, przyjęli symbolicznie. Jej znaczenie jest także symboliczne. jednak przypomnijmy sobie, jak przez wiele lat traktowaliśmy święto 3 maja. To był w dużej mierze symbol. Tylko symbol. Bowiem uchwalenie Konstytucji 3 maja przyniosło ówczesnej Polsce same kłopoty. Ponadto Konstytucja ta wcale nie miała nic wspólnego z demokracją - do której tęskniliśmy prawie 200 lat. Chociaż część mieszczaństwa zyskała prawo wyborcze, jednak pozbawieni byli go wszyscy nie posiadający własnej sadyby. Ponadto konstytucja ta ustanawiała monarchię dziedziczą, nie związaną z tradycją Polski.

    Jednak jako symbol święto majowe funkcjonowało doskonale przez te dwa wieki. Był ten symbol zapewne jednym z elementów zachowania tożsamości narodowej. Wszystkie siły niepodległościowe bazowały na legendzie 3-cio majowej.

    Czy "Warszawska Deklaracja Wolności" może stać się takim symbolem? Nie wiem. Dzisiaj na pewno będzie kontestowana przez wielu polityków. Początek dał Jarosław Kaczyński. Równie symboliczna jak "Deklaracja" jest jego nieobecność na obchodach uroczystości 25 rocznicy obalenia komunizmu.

    Jak poinformował rzecznik PiS Adam Hofman: - "Jarosław Kaczyński nie mógł pojawić się na uroczystościach 25-lecia wyborów 4 czerwca 1989 r. ze względów osobistych. Jest w szpitalu". Do tej pory w języku dyplomacji mówiło się, ze ktoś nie przyszedł/zrezygnował/podał się do dymisji - ze względów zdrowotnych. W kręgach "normalnych" ludzi do szpitala też trafia się ze względów zdrowotnych a nie osobistych. Z kolei Joachim Brudziński uspokaja nas mówiąc: - "To nic poważnego. Najprawdopodobniej zwykłe badania". Akurat dzisiaj panie Brudziński? Jednak chyba to poważny problem prezesa. Tym razem wierzę Brudzińskiemu. To na prawdę sprawa osobista. Nie od dzisiaj wiadomo, że Jarosław Kaczyński cierpi na ostrą, zaawansowaną alergię na Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego.

    Może się czepiam, może jak zwykle idiota Hofman coś pokręcił. Może ..... Może byłoby to prawdopodobne, gdyby nie nagminność takich "chorób" w rodzinie Kaczyńskich.

    Ale dajmy spokój chorym ludziom. Takie symbole jak ta "Deklaracja", może gmachu nie budują. Ale są to na pewno kamienie, które znaczą drogę. Czasami jak dziś, wymuszają - a w najlepszym wypadku pomagają - deklaracje dotyczące kierunku drogi.



    Prezydent Obama w swym przemówieniu musiał wspomnieć o iskrze, która spowodowała rozpad imperium zła, a która powstała tu - w Polsce. Prezydent Obama z mocą podkreślił, że art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego nie jest tylko kawałkiem papieru.

    Jaką wartość maja traktaty? Jaką wartość maja zapewnienia prezydentów? Ukraina przekonała się że nie maja żadnej wartości. Jednak aby można było żyć w miarę normalnie - musimy sobie wzajemnie ufać. Życie w ciągłej nieufności w końcu zaprowadzi nas do szpitala (patrz J. K.). Zachowajmy rezerwę, wstrzemięźliwość - jednak róbmy wszystko by takich deklaracji było jak najwięcej. To na pewno nie zaszkodzi. Na pewno też nie zaszkodzi w budowaniu wizerunku Polski.

    Szukałem w internecie jakiejś strony z Deklaracją Warszawską, pod którą mógłbym się podpisać. Nie udało mi się znaleźć. Dlatego podpisuję się pod nią na mym blogu.


Zdjęcia: zrzuty z ekranu tv


16 komentarzy:

  1. Od jakiegoś czasu Jarosław Kaczyński tworzył rzeczywistość alternatywną- MATRIX- swój świat równoległy, którego jednym z podstawowych założeń było to, iż to Jarosław Kaczyński z bratem Lechem obalili komunę, a ich polityczni konkurenci, to kolaboranci. Twierdził też, że ponoć premier Tusk i prezydent Komorowski obrazili Baracka Obamę, na co dowodem miał być brak tarczy rakietowej, która oczywiście, cytując Kaczyńskiego, "dawno by była, gdyby rządziło PiS". By urealnić swój Matrix, urządzali swoje obchody- pomagała w tym mocno "Solidarność"- bynajmniej nie ta pierwsza, lecz śniadkowa, potem dudowa (choć Duda coś się i prezesowi znarowił, teraz każdy sobie rzepkę skrobie)- na obchody związane z "S" zaprawszając Kaczyńskiego, Macierewicza, a ignorując Tuska, czy choćby Wałęsę. I tak funkcjonował sobie ten Matrix, Księstwo Moheru ze stolicą w Ciemnogrodzie prawie dawało sobie rękę za niego uciąć, aż tu nagle przyjeżdża prezydent USA, prezydenci Niemiec, Francji, Ukrainy i obchodzą uroczystości 25 rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 z zupełnym pominięciem Jarosława i innych bohaterów Moheru. Zazwyczaj Jarek robił swoje obchody, ale robić swoje obchody i udawać, że w kraju nie ma prezydenta USA, to dopiero śmieszność. Pozostało mu się schować na dno szuflady lub do szpitala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolandzie - gdyby to był tylko ich Matrix, machnąłbym ręką. Ale jak dzisiaj słyszałem wspomnianego przez Ciebie Dudę, to (całe szczęście, że wtedy siedziałem!) pękła mi guma w majtkach!
      Dudy te buczały w zapamiętaniu, że to żadne święto, że nie pierwsze wolne wybory, że wolne wybory przed nami miały wszystkie byłe demoludy, że u nas jako ostatnich nastąpiły wolne wybory, że .......
      Jednym słowem - panie Obama, niepotrzebnie pan tu przyjechał! Bo tak na prawdę my jak zawsze wszystko spieprzyliśmy! Jedź pan do Rumuni!
      Czy ten człowiek wszystkie piszczałki ma na swoim miejscu?

      Usuń
  2. Można kontestować wartość wizyty Baracka Obamy. Można kontestować składane deklaracje. Można kontestować (a nawet trzeba w wielu przypadkach) poczynania rządu, prezydenta, władzy. Można kontestować zachwyt 25-tej rocznicy Wolności.
    Ale to, co zrobił dziś: PREZYDENT NAJWIĘKSZEGO NA ŚWIECIE MOCARSTWA, ZŁOŻYŁ AMERYKAŃSKI, ŚWIATOWY HOŁD WOLNEGO ŚWIATA POLSCE I POLAKOM, i to w jaki sposób to zrobił, tego się chyba nikt nie spodziewał.
    Byłem w szoku ze... wzruszenia. Byłem dumny i zachwycony. I ciarki mi przechodziły po plecach i udawałem, że oczy mnie pieką. Bo nie byłem pewien, czy to się dzieje naprawdę.

    To było po prostu, absolutnie... (zabrakło mi określenia, cholera).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andy, też sobie powtarzałem - "Chłopaki nie płaczą".
      I w tym momencie na prawdę miałem głęboko w rectum zdrowie Jarusia. Nawet cieszyłem się, że nie psuje mlaskaniem podniosłości chwili!

      Usuń
  3. Wyszła małość gnoma. Tyle o JK. Piękna uroczystość i godne zachowanie uczestników. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mnie cieszą pozdrowienia od normalnych ludzi!
      Wzajemnie!

      Usuń
  4. Leszku!

    Dopisuję się do Ciebie i do deklaracji oboma rękami!

    Pozdrawiam

    Krzysztof z Gdańska

    A Jarosław, bidulek, Kaczyński niech sobie leży w szpitalu. Poniekąd go rozumiem. to musi być bardzo stresujące patrzeć, jak najwięksi tego świata przyjechali specjalnie do prezydenta Komorowskiego i premiera Tuska aby uczcić 25 lecie Niepodległej, w której wyzwoleniu J.K. nie miał praktycznie żadnego udziału (bo podawanie kieliszków z "siwuchą" na kuluarowych rozmowach w Magdalence, o czym to zresztą J.K. usilnie stara się zapomnieć, nie można traktować jako udziału w zdobyciu wolności :)))).
    Taki stres może się J.K. odbić na zdrowiu.
    Może już czas na emeryturę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He, he... alergię wymyślili...
      Bardzo podobała mi się ta wymiana zdań w studio:
      " - Ja jednak uznaję tę nieobecność pana prezesa Kaczyńskiego za znaczącą, a nie wynikającą z alergii - powiedział. I zauważył: - Bo alergię - na Boga - ja też mam i wiele osób ma alergię. Alergia nie uniemożliwia życia...
      - Zależy na kogo i na co - wtrącił prof. Aleksander Smolar.
      - Chyba, że się ma alergię na cudzy sukces, to wtedy tak - dokończył Kamiński."
      http://www.tvn24.pl/alergia-nie-uniemozliwia-zycia-o-braku-kaczynskiego-na-obchodach,435957,s.html
      Pomyślności.

      Usuń
    2. Bardziej eleganckie niż sraczka Lecha Kaczyńskiego przed Trójkątem Weimarskim
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Słowa, słowa, słowa.....Jak to na weselu. A później będzie konsumpcja. Jednym z elementów tej nocy poślubnej będzie rachunek za uzbrojenie kupione od USA.
    Darek_lask

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i tu widać wyraźnie, że zabrakło Jarosława!
      Gdyby ON tam był, Obama by wyposażył nam cała armię wraz z rezerwistami za darmo!!!
      No, chyba, że armia nam w ogóle nie potrzebna!

      Usuń
  6. No jeśli chodzi o jakość tego uzbrojenia.....Będzie tak jak przy poprzednich zakupach, prawda??????????????????????
    Zaszczyt nas kopną niezwykły w związku z wizytą pana Obamy. Obawiam się, że rozbolą nas tyłki wkrótce.

















    A zakupy będą tak samo "atrakcyjne" i po "atrakcyjnej cenie", jak poprzednie, prawda???????????????????????
    Zaszczyt nas kopnął niemożebny w postaci tej wizyty. Obawiam się, że wkrótce rozbolą nas tyłki,
    I przy czym tu Jarosław - w tej Pana odpowiedzi? Brakuje go Panu, czy jak? A może jednak ciche wątpliwości, które trzeba przykryć agresją?
    Zabrakło zdjęcia pani Suchockiej (Watykan dziękuje, emeryci "wdzięcznie" wspominają) odznaczanej Orłem Białym. Czyżby przeoczenie?
    Darek_lask




    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Darek_lask - możesz sobie kpić, Twoja rzecz, tym bardziej że trochę racji masz bo np. tzw. offset za F-16 się ślimaczył ale za to nasze śmigłowce Black Hawk z Mielca mają nowoczesną, amerykańska awionikę a te śmigłowce eksportujemy do paru krajów.

      Usuń
  7. Przepraszam, najpierw mi zeżarło, teraz jest. To nie moja ani Jarosława złośliwość. Naprawdę.
    Darek_lask

    OdpowiedzUsuń
  8. Mogę się tylko podpisać pod deklaracją.

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>