piątek, 20 grudnia 2013

Uprzejmie donoszę 57

refleksje po 60-ce, refleksje, felieton, kuchnia, historycznie, limeryki, polityka, okiem emeryta



                       Uprzejmie donoszę, że w sprawie protokółu likwidacji WSI ktoś sobie robi z nas jaja. Moim celem nie jest wskazywanie winnych tylko na podstawie własnych doświadczeń wykazać absurdalność sytuacji. Tak się złożyło, że w czasach słusznie minionych pracowałem prawie 10 lat w tajnej kancelarii sztabu dywizji.
Nie sądzę aby zasady prowadzenia dokumentów tajnych uległy zasadniczym zmianom a raczej mogły ulec obostrzeniu ze względu na nowe nośniki danych, komputeryzację itd.
Protokół z likwidacji WSI musiał nosić najwyższy gryf tajności tzn. „Tajne specjalnego znaczenia”. Taki dokument jest sporządzany w niewielu egz. najczęściej w jednym w którym każda strona jest podpisana przez sporządzającego, strona jest onumerowana i potwierdzona pieczęcią a jako integralny załącznik stanowiła strona na której wpisywał się upoważniony do zapoznania się z takim dokumentem. Na szczeblu sztabu dywizji dostęp do takiego dokumentu miało kilkanaście osób ale tylko do 4-5 mógł on trafić na biurko. Osoby upoważnione przychodziły do kancelarii tajnej i tam zapoznawały się dokumentem z którego nie wolno było robić żadnych notatek. D-ca dywizji, Szef sztabu, szef wydz. operacyjnego i chyba jeszcze ktoś mogły zażyczyć sobie przyniesienia do siebie do gabinetu dokumentu tajnego spec. znaczenia. Z tym dokumentem maszerował kierownik kancelarii tajnej i w czasie zapoznawania się był obecny cały czas w pokoju i po odnotowaniu o zapoznaniu się z dokumentem wracał z nim do kancelarii tajnej i chował w miejsce do tego przeznaczone. Ja, oczywiście nie miałem takiego upoważnienia ale zetknąłem się dwa razy z takim dokumentem. Przez przypadek jako kancelista tajnej kancelarii otworzyłem kopertę z jakimś pismem o gryfie „tajne spec. znaczenia”. Draka była spora, utworzono komisję która w porozumieniu z nadawcą zmieniła gryf tajności na „tajne” a ja dostałe spory opr. Drugim razem dokumentu potrzebował szef sztabu przed wyjazdem na poligon a kierownik kancelarii był w szpitalu. Wyjątkowo komisyjnie rozplombowane klucze i po cichutku przydzielono mi wartownika, który mnie pilnował abym nie zajrzał do środka i ja udałem się do szefa sztabu z takim pismem. Po powrocie kierownika kancelariini uzupełniono podpisy aby wszystko odbyło się lege artis.
Ta przydługawą pisaną chciałem unaocznić, że w sprawie raportu Macierewicza coś zupełnie nie gra.
Prezydent winien wystąpić o pozbawienie posła Macierewicza immunitetu poselskiego celem przesłuchania go przez szefa BBN i prokuraturę wojskową



Uprzejmie donoszę, że w ostatnich czasach wzrosła ilość polityków i innych ludzi wydawać by się mogło inteligentnych nie rozumiejących prostych zdań wypowiadanych w ich i naszym języku ojczystym.
Oto przykłady:
Poseł Adam Hofman cieszy się, że został oczyszczony z zarzutów a to jest ........ trzecia góralska prawda. Prokuratura stwierdziła że czyn podpada pod wykroczenie i się przedawnił.
Poseł Hofman nie został uniewinniony tylko zarzut się przedawnił.

Pan prezydent Sopotu Karnowski chodzi w glorii chwały gdyż został przez sąd uniewinniony a to jest Trzecia góralska prawda.
Sąd nie stwierdził uniewinnienia tylko stwierdził że no podstawie kopii i braku oryginalnego urządzenia nagrywającego nie może wydać wyroku i umorzył sprawę.

Sąd uniewinnił senatora Piesiewicza od zarzutu posiadania i zażywania narkotyków i na tej podstawie Pan Senator rozważa powrót do polityki. Sąd stwierdził iż nie można stwierdzić co wciągał rurką do nosa pan senator, może to był cukier-puder.
Jeżeli w Sejmie postanowiono by otworzyć dom publiczny to jego kandydatura na dyrektora może być odpowiednia, przebiera się w damskie ciuszki i ma kontakty i predyspozycje na puff-mamę.



Uprzejmie donoszę, że pan Jarosław Kaczyński /zawsze dziewica/ ma nowego kumpla na Ukrainie.
Szef faszystowskiej partii „Swoboda” Oleh Tiahnybok serdecznie dziękował JK za przybycie na Majdan. Panprezes nie raczył zauważać flag faszystowskich i dobrze że nie raczył pojechać razem z Olehem pod pomnik Stepana Bandery w 102 rocznice jego urodzin. Nie słyszałem również aby od wystąpień innych watażków odcięli się Prawi Sprawiedliwi.
Każdy ma kumpli takich na jakich zasługuje.



                          Uprzejmie donoszę, że jeżeli jakiś minister nie biega po mediach tzn., że się gdzieś schował i coś knuje a jeżeli biega po mediach to nic nie robi bo ......biega po mediach.
Wywołany do tablicy został min Arłukowicz z okazji dania kopniaka prezesce NFZ.
Wyobraźmy sobie że sprzedawczyni w sklepie kabluje swojego kierownika do Inspekcji Handlowej. Załóżmy, że nauczycielka nie zgadza się z dyrektorem szkoły i leci na skargę do kuratorium. Załóżmy że Prezes NFZ żąda miliarda zł. Od swojego przełożonego wnosząc pozew przeciw niemu do sądu.
W każdym z przypadków kopniak jest uzasadniony – czy już nikt nie pamięta że na znak protestu można podać się do dymisji ?.
Pod rozwagę wnoszę: zakończenie 2013 roku jest pierwszym od wielu lat bez draki o niepodpisane kontrakty, zapowiedzi zamknięcia placówek służby zdrowia, zapowiedzi strajków lekarzy, pielęgniarek itp. Czy wobec tego min. Arłukowicz jest aż tak zły ?.



Przykład inteligencji.
Plakat znajduje się m.in. na stronie NSZZ Solidarność Jelenia Góra - soljg.eu



8 komentarzy:

  1. Ja od końca!

    Przeczytałem plakat umieszczony przez "S" Jelenia Góra i ZA CHOLERĘ nie rozumiem co jest złego w chodzeniu do pracy i płaceniu podatków (nawiasem mówiąc z MOICH podatków jest utrzymywana "S" w Jeleniej Górze wraz z jej polityczną przybudówką zwaną żartobliwie PiS) do tego stopnia, że amerykański policjant (napis na plecach jest po angielsku) bije tego młodego człowieka. Z całego obrazka utkwił mi jedno słowo "POLITPOPRAWNY" które kojarzy mi się z komunistyczną nowomową i "POLITBIUREM". Mam wrażenie, że autor obrazka z tamtąd czerpał swoje wzorce.
    Ale ja głupi jestem... nie?

    Krzysztof z Gdańska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może... (to moja teoria spiskowa) "S" z Jeleniej Góry dostała informacje, że "rząd Tuska" zamirza sprowadzić amerykańskich policjantów, żeby poradzili sobie z rozwydrzonymi kibolami (uoups z "patriotyczną młodzieżą"). Autora rysunku widocznie ta myśl tak przeraziła, że narysował satyrę na amerykańskie wartości wpajane przez amerykańskich policjantów... Tylko jak to się ma do wizyty pani Fotygi i pana Macierewicza w USA, gdzie udali się z prośbą o pomoc Amerykanów naszemu, polskiemu rządowi?

      Można się w tym całkiem pogubić :)

      Pozdrawiam

      Krzysztof z Gdańska

      Usuń
  2. Robi jaja powiadasz?
    A pamiętasz tego co to w Sejmie "tłumaczył" iż PZPR to "płatni zdrajcy pachołki Rosji" a potem się okazało iż to on był "płatnym agentem SB
    A pamiętasz kto grzmiał w Sejmie
    "Nie było w dziejach państwa polskiego takiego zaprzaństwa, fałszu, współdziałania przeciwko własnemu narodowi "
    Ta sama retoryka i ta sama próba stawiania "zasłony dymnej" nad własnymi działaniami
    Wywózkę akt WSI pamiętasz?
    Pamiętasz, że, podobna wywózka miała już miejsce w 1992 roku, kiedy Antoni Macierewicz przestał być, po słynnej "nocy teczek", ministrem spaw wewnętrznych. Wtedy tez wywożono akta z MSW.
    Nową bazą musiała być Najwyższa Izba Kontroli, w której prezesem był Lech Kaczyński. I w NIK-u znajdowały się szafy z teczkami na Jana Kulczyka, Ryszarda Krauzego itd. To był fakt. Na każdego zbierano.
    A pamiętasz jeszcze jak to
    ABW podczas przeszukania mieszkania Mieczysława Wachowskiego znalazła kolejne dokumenty oznaczone klauzulą tajności, których były szef gabinetu Lecha Wałęsy nie powinien był posiadać -
    Wtedy zdaniem Janusza Kaczmarka, decyzja o tymczasowym aresztowaniu Wachowskiego na trzy miesiące była konieczna z powodu zagrożenia wysoką karą - do 10 lat więzienia.
    Wtedy Łódzcy prokuratorzy uważali, że zachodzi obawa matactwa i stąd taka decyzja. /a był to rok 2005/
    I teraz zasadnicze pytanie
    Dlaczego ABW jeszcze nie dokonało przeszukania mieszkania i biur Macierewicza ?
    Dlaczego jeszcze nie aresztowano Macierewicza gdy wtedy, za głupstwo, aresztowano Wachowskiego.
    Dlaczego MY wszyscy płacimy, za konfabulacje ,chorego z nienawiści człowieka,który w raz grupa podobnych sobie,osobników, bez faktycznych dowodów. obciążył zarzutami setki ludzi, a także, ujawniając listę agentów, naraził ich nie tylko teoretycznie ale i faktycznie na smierc.
    /pisze bez dowodów bo sady, w ktorych pomówieni złożyli pozwy, przyznały już ponad półtora miliona złotych odszkodowań/
    /jak ten raport wyglądał i jakie w nim stawiano wnioski i zarzuty widać to wyraźnie w kolejnym dziele Macierewicza i jego"ekspertów" "Raporcie w.spr katastrofy smoleńskiej" Nie sadze, iż sposób wyciągania wniosków nie był taki sam i tożsamy/
    Powiedzcie mi Co tu jest grane?
    I powiedzcie w jakim to celu "Raport o WSI" tłumaczony był na "języki kongresowe" w tym na ukraiński który "do kongresowych" nie jest zaliczony.
    Niezłego burdelu w papierach narobił w SKW Macierewicz skoro do dziś nie mogą doszukać się faktur za tłumaczenia i czasu doręczenia raportu tłumaczom.Niezłego bo przeszukują teraz "karty drogowe" konwojów którymi te "raporty" winny być dostarczane.
    Nie sadze by znaleźli.raczej, któryś z Komisji ot tak, tajny raport wsadził do teczki i zawiózł ,tramwajem lub autobusem, znajomej lub znajomemu tłumaczowi, oświadczając...... jak skończysz to my ci zapłacimy.
    A przepisy, a reguły postępowania,a kancelarie itp nakazy i zakazy Oni "rewolucjoniści z bożej laski" zawsze mieli w d...dużym poważaniu
    Albo celowo i świadomie dążyli do tego by druga strona jak najszybciej uzyskała wiedze i załatwiła swoimi rekami tych co "Komisja" podejrzewała bez dowodów ,bo jej się tak zdawało lub tak myślała. Bo 'cel uświęca środki"
    Gdyby "druga strona" to zrobiła dziś nie byłoby by procesów a my nie płacilibyśmy "ciężkich odszkodowań"
    Dla mnie Macierewicz winien dziś, na te wszystkie pytania odpowiadać, z aresztu, by nie mataczył, by nie niszczył dowodów.Odebranie mu dostępu ds poufnych czy tajnych to za mało.
    Jego pospieszna ewakuacja spod Smoleńska była tego pierwszym dowodem, Szczęściem ktoś mądry odmówił mu wtedy wstępu do gmachu MSW /albo Kancelarii Prezydenta/

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziś to się nazywa "ściśle tajne", później "tajne", później "poufne", później "zastrzeżone", później "do użytku wewnętrznego". Masz rację, tak wyglądały procedury. Że też Piotrze nie wylali Cię za otworzenie takiej koperty ufff. Co do reszty pełna zgoda. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi sie że uzywasz terminologi cywilnej bo z tego co wiem wg. terminologii wojskowej sa nastepujace gryfy tajności:
      tajne spec.znaczenia, tajne, poufne, jawne z tym że jawne winno być traktowane jak w cywilu - do uzytku służbowego.Pozdrawiam

      Usuń
    2. Kochany Piotrusiu, takie nazewnictwo obowiązuje od 2005 roku w wojsku, jak gdzie indziej nie wiem. Uściski :-)

      Usuń
    3. Baczność - Nie wiedziałem - spocznij !

      Usuń
  4. A mówili, że we wojsku jest ch...owo, ale jednakowo. :) A co do reszty? Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej! I tej wersji się dzisiaj trzyyymać muuuszęę. Bo jak mówili Indianie: - biez pałlitra nie rozbieriosz.

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>