środa, 31 lipca 2013

Siekierą w Konkordat

refleksje po 60-ce, refleksje, felieton, kuchnia, historycznie, limeryki, polityka, okiem emeryta





Od lat nie tyle toczy się dyskusja co są wyrażane opinie na temat zawartego 26 lipca 1993 w roku porozumienia pomiędzy Stolica Apostolska a Rzeczpospolitą Polską umowy zwanej potocznie Konkordatem.
Przeciwnicy tejże umowy hulają sobie w mniej lub bardziej wybredny sposób nazywając ją wiernopoddańczą, nieszczęsnym aktem prawa międzynarodowego, uzależnienie, zniewolenie, itd.
Bardzo modnym ostatnio przeciwnikiem konkordatu jest prof. Jan Hartman, wnuk rabina Izaaka Kramsztyka. Jako Żyd jest jasnym, że będzie przeciw kościołowi i porozumieniu z nim. Przypomnę że nie tak dawno pewien rabin stwierdził, że goje są po to aby służyć żydom. Równie dobrze jak z prof. Hartmanem można by dyskutować z Osamą Bin Ladenem, gdyby ten żył. Szczytem hipokryzji jest były tow. Sekretarz PZPR Leszek Miler którego dziś bardzo uwiera konkordat a kiedyś nie uwierała go w konstytucji wieczna przyjaźń do Związku Radzieckiego.
Jestem katolikiem teoretycznie gdyż zostałem praktycznie z kościoła wykluczony co daje mi nie tylko pewien dystans ale także upoważnienie do zabrania głosu w tej sprawie.
Pacta sunt servanda i są do przestrzegania. Praktyczne ich przestrzeganie to zupełnie inna sprawa.
Polak potrafi i już w chwilę po wydaniu jakiegokolwiek aktu normatywnego ma rozwiązanie jak go obejść. Pierwsze z brzegu przykłady; dopalacze, fotoradary, zakazy handlu, ..... .
Myślę że od ducha konkordatu odeszli hierarchowie kościelni co powoduje mobilizację wrogów kościoła jako takiego i niezadowolenie wiernych.
Czy to oznacza że podpisany Konkordat jest zły ?.
Zadałem sobie trud przeczytania całego konkordatu i mogę mieć jakieś zastrzeżenia do formy zapisu to jego duch jest dla mnie zrozumiały. Być może zamiast 29 artykułów powinno być 129 aby wszystkie drobiazgowe kwestie wyjaśnić.
Nawet poważni blogowicze ulegają ogólnemu amokowi i za wszystkie bezeceństwa hierarchów kościelnych wali się jak w bęben w Konkordat.
Nie dziwię się jawnym lewicowym przeciwnikom kościoła katolickiego, przeciwnikom wywodzącym się z innych wyznań lub tym krzykaczom np. z Ruchu Palikota, którzy na antyklerykalizmie chcą zbić kapitał polityczny.
Być może należy się zastanowić czy np. Kościelna Komisja Majątkowa, sprawy ks. Rydzyka, Głodzia, Natanka, Hosera to wina Konkordatu czy grzesznych ludzi zarządzających wiernymi ?. Czy pedofilia wśród księży, pazerność na dobra doczesne to wina Konkordatu czy grzesznych ludzi w sutannach ?. Nie znalazłem w Konkordacie ,że polskie prawo karne nie działa w stosunku do duchownych.
Nie jestem przekonany, że to wina konkordatu. Może należy powtórnie dokonać przeglądu zapisów lub dokonać coś w rodzaju przepisów wykonawczych ?.
Załączam pełny tekst Konkordatu:


Stolica Apostolska i Rzeczpospolita Polska

—dążąc do trwałego i harmonijnego uregulowania wzajemnych stosunków;
—biorąc pod uwagę fakt, że religia katolicka jest wyznawana przez większość społeczeństwa polskiego;
podkreślając posłannictwo Kościoła katolickiego, rolę odegraną przez Kościół w tysiącletnich dziejach Państwa Polskiego oraz znaczenie pontyfikatu Jego Świątobliwości Papieża Jana Pawła II dla współczesnych dziejów Polski;
zważywszy przełomowe znaczenie odzyskania niepodległości i suwerenności przez Państwo Polskie oraz w trosce o jego pomyślny rozwój;
stwierdzając doniosły wkład Kościoła w rozwój osoby ludzkiej i umacnianie moralności;
kierując się wymienionymi wartościami oraz powszechnymi zasadami prawa międzynarodowego, łącznie z normami dotyczącymi poszanowania praw człowieka i podstawowych swobód oraz wyeliminowania wszelkich form nietolerancji i dyskryminacji z powodów religijnych;
uznając, że fundamentem rozwoju wolnego i demokratycznego społeczeństwa jest poszanowanie godności osoby ludzkiej i jej praw;
uwzględniając nową strukturę administracyjną Kościoła w Polsce ustanowioną Bullą papieską «Totus Tuus Poloniae populus»;
postanowiły zawrzeć niniejszy Konkordat, przy czym Rzeczpospolita Polska uwzględniła swe zasady konstytucyjne i ustawy, a Stolica Apostolska — dokumenty Soboru Watykańskiego II dotyczące wolności religijnej i stosunków pomiędzy Kościołem a wspólnotą polityczną oraz przepisy prawa kanonicznego. W tym celu, Stolica Apostolska, reprezentowana przez Jego Ekscelencję Księdza Józefa Kowalczyka, Arcybiskupa Tytularnego Heraklei, Nuncjusza Apostolskiego w Warszawie, i Rzeczpospolita Polska, reprezentowana przez Jego Ekscelencję Pana Krzysztofa Skubiszewskiego, Ministra Spraw Zagranicznych, uzgodniły, co następuje:

Artykuł 1

Rzeczpospolita Polska i Stolica Apostolska potwierdzają, że Państwo i Kościół katolicki są — każde w swej dziedzinie — niezależne i autonomiczne oraz zobowiązują się do pełnego poszanowania tej zasady we wzajemnych stosunkach i we współdziałaniu dla rozwoju człowieka i dobra wspólnego.

Artykuł 2

W celu utrzymania i umacniania więzi pomiędzy Układającymi się Stronami oraz w celu wypełniania powierzonej każdemu z nich misji, Nuncjusz Apostolski rezyduje, jak dotychczas, w stolicy Polski, a polski Ambasador nadzwyczajny i pełnomocny przy Stolicy Apostolskiej w Rzymie.

Artykuł 3

Rzeczpospolita Polska zapewnia Kościołowi katolickiemu oraz jego osobom prawnym i fizycznym swobodę utrzymywania stosunków i komunikowania się ze Stolicą Apostolską, z Konferencjami Episkopatów, z Kościołami partykularnymi, a także między sobą i z innymi wspólnotami, instytucjami, organizacjami i osobami w kraju i za granicą.

Artykuł 4

1. Rzeczpospolita Polska uznaje osobowość prawną Kościoła katolickiego.
2. Rzeczpospolita Polska uznaje również osobowość prawną wszystkich instytucji kościelnych terytorialnych i personalnych, które uzyskały taką osobowość na podstawie przepisów prawa kanonicznego. Władza kościelna dokonuje stosownego powiadomienia kompetentnych organów państwowych.
3. Inne instytucje kościelne mogą na wniosek władzy kościelnej uzyskać osobowość prawną na podstawie prawa polskiego.

Artykuł 5

Przestrzegając prawa do wolności religijnej, Państwo zapewnia Kościołowi katolickiemu, bez względu na obrządek, swobodne i publiczne pełnienie jego misji, łącznie z wykonywaniem jurysdykcji oraz zarządzaniem i administrowaniem jego sprawami na podstawie prawa kanonicznego.

Artykuł 6

1. Tworzenie właściwych Kościołowi struktur należy do kompetentnej władzy kościelnej; dotyczy to w szczególności erygowania, zmieniania i znoszenia prowincji kościelnych, archidiecezji, diecezji, ordynariatu polowego, administratur apostolskich, prałatur personalnych i terytorialnych, opactw terytorialnych, parafii, instytutów życia konsekrowanego i stowarzyszeń życia apostolskiego oraz innych kościelnych osób prawnych.
2. Żadna część terytorium polskiego nie będzie włączona do diecezji lub prowincji kościelnej mającej swą stolicę poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej.
3. Żadna diecezja mająca swą stolicę w Rzeczypospolitej Polskiej nie będzie się rozciągała poza granice Państwa Polskiego.
4. Biskup należący do Konferencji Episkopatu Polski nie będzie należał do krajowej Konferencji Episkopatu w innym państwie.
5. Biskup nie będący obywatelem polskim nie będzie należał do Konferencji Episkopatu Polski. Biskup taki nie będzie sprawował jurysdykcji w Rzeczypospolitej Polskiej, wyjąwszy legata lub innego wysłannika papieskiego.

Artykuł 7

1. Urzędy kościelne obsadza kompetentna władza kościelna zgodnie z przepisami prawa kanonicznego.
2. Mianowanie i odwoływanie biskupów należy wyłącznie do Stolicy Apostolskiej.
3. Stolica Apostolska będzie mianować biskupami w Polsce duchownych, którzy są obywatelami polskimi.
4. W odpowiednim czasie poprzedzającym ogłoszenie nominacji biskupa diecezjalnego Stolica Apostolska poda jego nazwisko do poufnej wiadomości Rządu Rzeczypospolitej Polskiej. Dołożone zostaną starania, aby to powiadomienie nastąpiło możliwie wcześnie.

Artykuł 8

1. Rzeczpospolita Polska zapewnia Kościołowi katolickiemu wolność sprawowania kultu zgodnie z artykułem 5.
2. Organizowanie kultu publicznego należy do władzy kościelnej zgodnie z przepisami prawa kanonicznego i z zachowaniem odpowiednich przepisów prawa polskiego.
3. Miejscom przeznaczonym przez właściwą władzę kościelną do sprawowania kultu i grzebania zmarłych Państwo gwarantuje w tym celu nienaruszalność. Z ważnych powodów i za zgodą kompetentnej władzy kościelnej można przeznaczyć te miejsca na inny użytek. Niniejszy przepis nie ogranicza stosowania prawa polskiego w przypadkach wywłaszczenia z zachowaniem standardów prawa międzynarodowego.
4. Sprawowanie kultu publicznego w miejscach innych niż określone w ustępie 3 nie wymaga zezwolenia władz państwowych, chyba że odpowiednie przepisy prawa polskiego stanowią inaczej, w szczególności ze względu na bezpieczeństwo i porządek publiczny.
5. Władza publiczna może podjąć niezbędne działania w miejscach określonych w ustępie 3 także bez uprzedniego powiadamiania władzy kościelnej, jeśli jest to konieczne dla ochrony życia, zdrowia lub mienia.

Artykuł 9

1. Wolne od pracy są niedziele i następujące dni świąteczne:
1) 1 stycznia — uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi (dzień Nowego Roku),
2) drugi dzień Wielkanocy,
3) dzień Bożego Ciała,
4) 15 sierpnia — uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny,
5) 1 listopada — dzień Wszystkich Świętych,
6) 25 grudnia — pierwszy dzień Bożego Narodzenia,
7) 26 grudnia — drugi dzień Bożego Narodzenia.

2. Rozszerzenie powyższego wykazu może nastąpić po porozumieniu Układających się Stron.

Artykuł 10

1. Od chwili zawarcia małżeństwo kanoniczne wywiera takie skutki, jakie pociąga za sobą zawarcie małżeństwa zgodnie z prawem polskim, jeżeli
(1) między nupturientami nie istnieją przeszkody wynikające z prawa polskiego,
(2) złożą oni przy zawieraniu małżeństwa zgodne oświadczenie woli dotyczące wywarcia takich skutków i
(3) zawarcie małżeństwa zostało wpisane w aktach stanu cywilnego na wniosek przekazany Urzędowi Stanu Cywilnego w terminie pięciu dni od zawarcia małżeństwa; termin ten ulega przedłużeniu, jeżeli nie został dotrzymany z powodu siły wyższej, do czasu ustania tej przyczyny.
2. Przygotowanie do zawarcia małżeństwa kanonicznego obejmuje pouczenie nupturientów o nierozerwalności małżeństwa kanonicznego oraz o przepisach prawa polskiego dotyczących skutków małżeństwa.
3. Orzekanie o ważności małżeństwa kanonicznego, a także w innych sprawach małżeńskich przewidzianych w prawie kanonicznym, należy do wyłącznej kompetencji władzy kościelnej.
4. Orzekanie w sprawach małżeńskich w zakresie skutków określonych w prawie polskim należy do wyłącznej kompetencji sądów państwowych.
5. Kwestia powiadamiania o orzeczeniach wskazanych w ustępach 3 i 4 może być przedmiotem postępowania określonego w artykule 27.
6. Celem wprowadzenia w życie niniejszego artykułu dokonane zostaną konieczne zmiany w prawie polskim.

Artykuł 11

Układające się Strony deklarują wolę współdziałania na rzecz obrony i poszanowania instytucji małżeństwa i rodziny będących fundamentem społeczeństwa. Podkreślają one wartość rodziny, przy czym Stolica Apostolska, ze swej strony, potwierdza naukę katolicką o godności i nierozerwalności małżeństwa.

Artykuł 12

1. Uznając prawo rodziców do religijnego wychowania dzieci oraz zasadę tolerancji Państwo gwarantuje, że szkoły publiczne podstawowe i ponadpodstawowe oraz przedszkola, prowadzone przez organy administracji państwowej i samorządowej, organizują zgodnie z wolą zainteresowanych naukę religii w ramach planu zajęć szkolnych i przedszkolnych.
2. Program nauczania religii katolickiej oraz podręczniki opracowuje władza kościelna i podaje je do wiadomości kompetentnej władzy państwowej.
3. Nauczyciele religii muszą posiadać upoważnienie (missio canonica) od biskupa diecezjalnego. Cofnięcie tego upoważnienia oznacza utratę prawa do nauczania religii. Kryteria wykształcenia pedagogicznego oraz forma i tryb uzupełniania tego wykształcenia będą przedmiotem uzgodnień kompetentnych władz państwowych z Konferencją Episkopatu Polski.
4. W sprawach treści nauczania i wychowania religijnego nauczyciele religii podlegają przepisom i zarządzeniom kościelnym, a w innych sprawach przepisom państwowym.
5. Kościół katolicki korzysta ze swobody prowadzenia katechezy dla dorosłych, łącznie z duszpasterstwem akademickim.

Artykuł 13

Dzieciom i młodzieży katolickiej przebywającym na koloniach i obozach oraz korzystającym z innych form zbiorowego wypoczynku zapewnia się możliwość wykonywania praktyk religijnych, a w szczególności uczestniczenia we Mszy św. w niedziele i święta.

Artykuł 14

1. Kościół katolicki ma prawo zakładać i prowadzić placówki oświatowe i wychowawcze, w tym przedszkola oraz szkoły wszystkich rodzajów, zgodnie z przepisami prawa kanonicznego i na zasadach określonych przez odpowiednie ustawy.
2. W realizowaniu minimum programowego przedmiotów obowiązkowych i w wystawianiu druków urzędowych szkoły te podlegają prawu polskiemu. W realizowaniu programu nauczania pozostałych przedmiotów szkoły te stosują się do przepisów kościelnych. O publicznym charakterze tych szkół i placówek decyduje prawo polskie.
3. Nauczyciele, wychowawcy i inni pracownicy oraz uczniowie i wychowankowie szkół i placówek wymienionych w ustępie 1 — jeśli są one szkołami lub placówkami publicznymi albo mają uprawnienia szkół lub placówek publicznych — mają prawa i obowiązki takie same jak analogiczne osoby w szkołach i placówkach publicznych.
4. Szkoły i placówki wymienione w ustępie 1 będą dotowane przez Państwo lub organy samorządu terytorialnego w przypadkach i na zasadach określonych przez odpowiednie ustawy.

Artykuł 15

1. Rzeczpospolita Polska gwarantuje Kościołowi katolickiemu prawo do swobodnego zakładania i prowadzenia szkół wyższych, w tym uniwersytetów, odrębnych wydziałów i wyższych seminariów duchownych oraz instytutów naukowo-badawczych.
2. Status prawny szkół wyższych, o których mowa w ustępie 1, a także tryb i zakres uznawania przez Państwo kościelnych stopni i tytułów oraz status prawny wydziałów teologii katolickiej na uniwersytetach państwowych regulują umowy między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Konferencją Episkopatu Polski upoważnioną przez Stolicę Apostolską.
3. Papieska Akademia Teologiczna w Krakowie i Katolicki Uniwersytet Lubelski są dotowane przez Państwo. Państwo rozważy udzielanie pomocy finansowej odrębnym wydziałom wymienionym w ustępie 1.

Artykuł 16

1. Opiekę duszpasterską nad żołnierzami wyznania katolickiego w czynnej służbie wojskowej, w tym również zawodowej, sprawuje w ramach ordynariatu polowego Biskup Polowy zgodnie z prawem kanonicznym i statutem zatwierdzonym przez Stolicę Apostolską w porozumieniu z kompetentnymi władzami Rzeczypospolitej Polskiej.
2. Żołnierzom, o których mowa w ustępie 1, zapewnia się możliwość swobodnego uczestniczenia we Mszy św. w niedziele i święta, jeśli nie koliduje to z ważnymi obowiązkami służbowymi.
3. Kapłani i diakoni oraz członkowie instytutów życia konsekrowanego i stowarzyszeń życia apostolskiego po złożeniu profesji wieczystej zostają przeniesieni do rezerwy. Alumnom wyższych seminariów duchownych, osobom po złożeniu ślubów czasowych oraz nowicjuszom odracza się służbę wojskową ze względu na odbywanie nauki.
4. Kapłani przeniesieni do rezerwy mogą być powołani do odbywania ćwiczeń wojskowych tylko w celu przeszkolenia do pełnienia funkcji kapelana wojskowego na wniosek właściwego przełożonego kościelnego.
5. W czasie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny władza kościelna skieruje dodatkowych kapłanów do pełnienia funkcji kapelanów wojskowych, a diakonów, alumnów wyższych seminariów duchownych oraz członków instytutów życia konsekrowanego i stowarzyszeń życia apostolskiego do służby sanitarnej lub służby w obronie cywilnej.

Artykuł 17

1. Rzeczpospolita Polska zapewnia warunki do wykonywania praktyk religijnych i korzystania z posług religijnych osobom przebywającym w zakładach penitencjarnych, wychowawczych, resocjalizacyjnych oraz opieki zdrowotnej i społecznej, a także w innych zakładach i placówkach tego rodzaju.
2. Osobom, o których mowa w ustępie 1, zapewnia się w szczególności możliwość uczestniczenia we Mszy św. w niedziele i święta oraz w katechizacji i rekolekcjach, a także korzystania z indywidualnych posług religijnych w zgodzie z celami pobytu tych osób w zakładach wskazanych w ustępie 1.
3. Dla realizacji uprawnień osób, o których mowa w ustępie 1, biskup diecezjalny skieruje kapelanów, z którymi odpowiednia instytucja zawrze stosowną umowę.

Artykuł 18

Stosownie do potrzeby zapewnienia opieki duszpasterskiej nad członkami mniejszości narodowych biskupi diecezjalni decydują o organizowaniu posługi duszpasterskiej i katechizacji w języku właściwej mniejszości.

Artykuł 19

Rzeczpospolita Polska uznaje prawo wiernych do zrzeszania się zgodnie z prawem kanonicznym i w celach określonych w tym prawie. Jeżeli te zrzeszenia poprzez swą działalność wkraczają w sferę uregulowaną w prawie polskim, podlegają także temu prawu.

Artykuł 20

1. Kościół katolicki ma prawo swobodnego drukowania, wydawania i rozpowszechniania wszelkich publikacji związanych z jego posłannictwem.
2. Kościół katolicki ma prawo do posiadania i używania własnych środków społecznego przekazu, a także do emitowania programów w publicznej radiofonii i telewizji, na zasadach określonych w prawie polskim.

Artykuł 21

1. Odpowiednie instytucje kościelne mają prawo prowadzenia, każda zgodnie ze swą naturą, działalności o charakterze misyjnym, charytatywnym i opiekuńczym. W tym celu mogą one tworzyć struktury organizacyjne i urządzać publiczne zbiórki.
2. Przepisy prawa polskiego o zbiórkach publicznych nie mają zastosowania do zbierania ofiar na cele religijne, kościelną działalność charytatywno-opiekuńczą, naukową, oświatową i wychowawczą oraz utrzymanie duchownych i członków zakonów, jeżeli odbywają się w obrębie terenów kościelnych, kaplic oraz w miejscach i okolicznościach zwyczajowo przyjętych w danej okolicy i w sposób tradycyjnie ustalony.

Artykuł 22

1. Działalność służąca celom humanitarnym, charytatywno-opiekuńczym, naukowym i oświatowo-wychowawczym podejmowana przez kościelne osoby prawne jest zrównana pod względem prawnym z działalnością służącą analogicznym celom i prowadzoną przez instytucje państwowe.
2. Przyjmując za punkt wyjścia w sprawach finansowych instytucji i dóbr kościelnych oraz duchowieństwa obowiązujące ustawodawstwo polskie i przepisy kościelne Układające się Strony stworzą specjalną komisję, która zajmie się koniecznymi zmianami. Nowa regulacja uwzględni potrzeby Kościoła biorąc pod uwagę jego misję oraz dotychczasową praktykę życia kościelnego w Polsce.
3. Władzom państwowym wskazana zostanie instytucja kościelna lub instytucje kościelne kompetentne w sprawach wymienionych w ustępie 2.
4. Rzeczpospolita Polska w miarę możliwości udziela wsparcia materialnego w celu konserwacji i remontowania zabytkowych obiektów sakralnych i budynków towarzyszących, a także dzieł sztuki stanowiących dziedzictwo kultury.

Artykuł 23

Kościelne osoby prawne mogą zgodnie z przepisami prawa polskiego nabywać, posiadać, użytkować i zbywać mienie nieruchome i ruchome oraz nabywać i zbywać prawa majątkowe.

Artykuł 24

Kościół ma prawo do budowy, rozbudowy i konserwacji obiektów sakralnych i kościelnych oraz cmentarzy — zgodnie z prawem polskim. O potrzebie budowy świątyni i o założeniu cmentarza decyduje biskup diecezjalny lub inny właściwy ordynariusz. Budowę obiektów sakralnych i kościelnych oraz założenie cmentarza inicjują właściwe władze kościelne po uzgodnieniu miejsca z kompetentnymi władzami i po uzyskaniu wymaganych decyzji administracyjnych.

Artykuł 25

1. W każdej diecezji komisja powołana przez biskupa diecezjalnego będzie współpracować z właściwymi władzami państwowymi w celu ochrony znajdujących się w obiektach sakralnych i kościelnych dóbr kultury o ogólnonarodowym znaczeniu oraz dokumentów archiwalnych o wartości historycznej i artystycznej.
2. Kompetentne władze państwowe i Konferencja Episkopatu Polski opracują zasady udostępniania dóbr kultury będących własnością lub pozostających we władaniu Kościoła.

Artykuł 26

Kościelne osoby prawne mogą zakładać fundacje. Do fundacji tych stosuje się prawo polskie.

Artykuł 27

Sprawy wymagające nowych lub dodatkowych rozwiązań będą regulowane na drodze nowych umów między Układającymi się Stronami albo uzgodnień między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej i Konferencją Episkopatu Polski upoważnioną do tego przez Stolicę Apostolską.

Artykuł 28

Układające się Strony będą usuwać na drodze dyplomatycznej zachodzące między nimi różnice dotyczące interpretacji lub stosowania niniejszego Konkordatu.

Artykuł 29

Konkordat niniejszy podlega ratyfikacji. Wejdzie on w życie po upływie jednego miesiąca od dnia wymiany dokumentów ratyfikacyjnych.
Konkordat niniejszy sporządzono w Warszawie dnia 28 lipca 1993 roku, w dwóch egzemplarzach, każdy w językach polskim i włoskim, przy czym obydwa teksty są jednakowo autentyczne.
Na dowód czego Pełnomocnicy Układających się Stron podpisali niniejszy Konkordat i opatrzyli go pieczęciami.


Abp Józef Kowalczyk
Krzysztof Skubiszewski











60 komentarzy:

  1. "Zadałem sobie trud przeczytania całego konkordatu i mogę mieć jakieś zastrzeżenia do formy zapisu to jego duch jest dla mnie"
    A ten głupi Truman nic nie zrozumiał.!!!!
    --------------------------------------------
    Szanowny Panie Pacelli

    Jako baptysta i jako głowa jednego z największych i najpotężniejszych narodów świata, gdzie wszyscy nazywają mnie po prostu panem Trumanem, nie mogę stosować zwrotu: Jego Świątobliwość, ponieważ ten tytuł jest zarezerwowany tylko dla Boga. My w Stanach Zjednoczonych uważamy wszystkich ludzi za równych przed Bogiem i zwracamy się do siebie naszym własnym, prawdziwym imieniem. W konsekwencji tego piszę do Pana jako do Pana Pacelliego.
    Jestem przekonany, że ani Pan, ani Pański Kościół nie należą do tych, którzy prawdziwie szukają pokoju i pracują dla niego. Twórcy naszego narodu, poznawszy całą historię i cechy Pańskiego kościoła, tak bardzo lubiącego politykę i wojnę, ustalili jako główną zasadę obowiązującą nasz rząd, by nigdy papież nie miał prawa mieszać się do naszych spraw. Dobrze poznaliśmy doświadczenie historii Europy i jesteśmy pewni, że nasza demokracja nie trwałaby długo, jeśli pozwolilibyśmy - na podobieństwo rządów europejskich - oplątać się waszymi doktrynami i politycznymi intrygami.
    Tomasz Jefferson, jeden z najmądrzejszych ludzi naszego kraju, powiedział jasno: "Historia nie dostarczyła nam ani jednego przykładu państwa pod wpływami kościoła, któremu udałoby się zachować wolność religijną".
    W konsekwencji Pan nie posiada najmniejszych kwalifikacji, aby móc mnie pouczać o sposobie prowadzenia mego narodu drogą pokoju. Kilka faktów mogłoby pomóc Panu w odświeżeniu swej pamięci. Pański poprzednik w Watykanie, papież Pius XI rozpoczął atak faszystowski, zawierając układy z Mussolinim w 1929 r. Cywilizacja chrześcijańska w tym roku została haniebnie zdradzona. Sławny pisarz i historyk naszego kraju, Lewis Mumford - ani komunista, ani antykatolik - napisał w książce "Faith for Living" z 1940 r.: "Perfidia świata chrześcijańskiego jasno urzeczywistniła się w 1929 r. przez konkordat, który powiązał Mussoliniego z papieżem".
    Wówczas tylko nieliczni w Stanach Zjednoczonych znali prawdziwe oblicze faszyzmu tak dobrze jak Pan i papież Pius XI, a wy dwaj pomogliście do jego sukcesu i związaliście z nim wasz kościół. Pan sam - jako młody ksiądz i dyplomata - wykonywał specjalne zadanie - pomocy Niemcom w przygotowaniach do drugiej wojny światowej. Spędził Pan dwanaście lat w Niemczech. W porozumieniu z von Pappenem pomógł Pan Hitlerowi wzmocnić się oraz - jako kardynał Pacelli położył Pan podpis pod konkordatem, który powiązał Watykan i Wielkie Niemcy w 1933 r.
    Nie udowodni mi Pan swojej niewiedzy o tym, że Hitler i naziści przygotowywali spisek przeciwko nam. Nawet katoliccy biografowie piszą, że przez wiele lat był Pan najlepiej poinformowaną osobą w całej Trzeciej Rzeszy. Po podpisaniu konkordatu, tak ważnego dla Hitlera, von Pappen, który w Norymberdze z wielkim trudem uratował swoje życie, powiedział: "Trzecia Rzesza jest pierwszym mocarstwem nie tylko uznającym, lecz w dalszym ciągu wprowadzającym w życie szczytne zasady papiestwa".
    Pańscy kardynałowie i biskupi w Rzymie błogosławili oręż użyty przeciw bezbronnym Abisyńczykom. Pański kardynał Schuster z Mediolanu ogłosił podbój Abisynii, jako świętą wojnę, która pozwoli zatriumfować w tym kraju krzyżowi chrześcijańskiemu. Pan rości sobie prawa, aby nadal nazywać swój kościół - Kościołem Bożym i w konsekwencji żądać, abym ja, szef cywilnego, konstytucyjnego państwa zgodził się uznawać Pana jaki mojego zwierzchnika, a w ten sposób jako zwierzchnika narodu amerykańskiego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem przeciwnikiem konkordatu. I nie jestem Żydem. A podkreślanie tego w stosunku do prof. Hartmana uważam co najmniej za nietakt.
    Ale mniejsze mam pretensje do hierarchów i reszty pracowników krk, którzy skwapliwie i chciwie biorą, niż do rządzących wszelkiej partyjnej maści, którzy służalczo dają, dają i dają. Nie swoje, ale wspólne, również moje pieniądze.
    Forma, duch - to są teoretyczne rozważania. Przeraża mnie realne "uprawianie" wiary przez polityków i duchownych. Na pokaz i dla doraźnych, doczesnych korzyści.
    O licznych świeckich wiernych nie wspomnę. Darek_lask

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Darku - czy nie uważasz za grubszy nietatkt mieszanie się prof. Hartmana w ten temat. Ja nie smiałbym w kręgach zydowskich jako katolik krytykowac ich postepowanie.
      Mam wprawę w pisanie tzw. statutów których wyprodukowałem chyba ze 4. Wiem, że zawsze pozostawia sie furtki do późniejszych interpretacji i podejrzewam, że podobnie było z Konkordatem. Od ludzi posługującym sie nim zalezy i jakość jego wdrażania jak i interpretacji.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Pan Hartman żyje w Polsce i płaci podatki. Na krk też łoży i to się nazywa dobrowolny przymus. Czy twórczość Tuwima, Baczyńskiego lub Brzechwy też Pan uważa za nietakt? Wszak wg patriotów polskich (oni piszą o sobie z wielkiej litery) to Żydzi, a po polsku i o Polsce oraz Polakach ośmielali się pisać.
      Ano, ano, proszę Pana! Kto i w jakim celu zostawił te furtki, a właściwie wrota do państwowej kasy w konkordacie???? Nawiązując do teorii spiskowych - może znowu Żydzi?
      I co to za ludzie "posługujący się" konkordatem żeby wyrwać dla Watykanu jak najwięcej? Dobrzy katolicy? To by oznaczało, że synonimami określenia "katolik" są: chciwiec, cwaniak, oszust(Komisja Majątkowa), obłudnik?
      Z góry przepraszam wszystkich katolików żyjących w bojaźni bożej, czyli przestrzegających 10 przykazań.
      Darek_lask

      Usuń
    3. Czy ludzie akceptujące te działania okołokonkordatowe, czyli finansowanie krk oraz Watykanu naprawdę powinno się nazywać POLSKIMI patriotami?
      To tak przy okazji podkreślania czyjejś narodowości.
      Darek_lask

      Usuń
    4. Przepraszam - powinno być : "czy ludzi akceptujących ....." Darek_lask

      Usuń
  3. A ja bym wolał aby zamiast tekstu "Konkordatu" napisał "w prostych żołnierskich"
    Jakie to korzyści odniosła Polska z jego podpisania???!!! /Jeśli żadne,to po co było go podpisywać/
    Nie musi być w punktach nie musi być alfabetycznie.
    Ja natomiast mogę Ci podać jak kler wykorzystuje te zapisy
    Art 12 Nigdzie nie znajdziesz ze Państwo bierze na siebie koszt utrzymania katechetów w szkołach,kapelanów w wojsku - a jednak wzięło.
    Art 16
    " Opiekę duszpasterską nad żołnierzami wyznania katolickiego w czynnej służbie wojskowej, w tym również zawodowej, sprawuje w ramach ordynariatu polowego Biskup Polowy zgodnie z prawem kanonicznym"
    Gdzie zapisano iż opłacani kapelani maja być w Straży Granicznej,Policji,Straży Pożarnej,w Sejmie,Szpitalach i wreszcie sportowcach i więzieniach./tak tak maja swego kapelana oni tez/
    To zgodnie z litera i "duchem" Konkordatu państwo dalej utrzymuje "parafie wojskowe" w 14 garnizonach choc dzis żołnierzy nie uświadczysz a "kapelani"tam w randze pułkowników majorów a tak pomocne siostry w randze sierżantów
    Art 15
    Papieska Akademia Teologiczna w Krakowie i Katolicki Uniwersytet Lubelski są dotowane przez Państwo. Państwo rozważy udzielanie pomocy finansowej odrębnym wydziałom wymienionym w ustępie 1.
    A ile dotujemy ?Wszystkie !!!
    Mozna tak dłużej ale trzeba zauważyć nie ducha ale sposób wykorzystywanie tych zapisów.
    Trzeba naprawdę złej woli aby nie zauważyć ze duchowieństwo traktuje Konkordat jak walec "dałeś palec wciąga i resztę"
    I to w każdej dziedzinie mając w dupie polskie prawo.Od handlu samochodami zaczynając ,poprzez prowadzone hotele"domy pielgrzyma z kaplicą" przedsiębiorstwa transportowe turystyczne "oczywiście pielgrzymki" ect ect.Wystarczy ze w jakimś budynku hotelowym utworzy się kaplice już "to cel kultu" a wiec zwolniony z podatku
    Jest tego tysiące przykładów Tylko trzeba chcieć zauważyć.
    Juz Boy kiedyś zauważył ze to "nasi okupanci" a dziś widać iż zafundowaliśmy sobie nowe "święte krowy"
    które mogą wszystko a "władze" samorządowe i nawet sady sa wzg tych krów bardzo liberalne.
    Wiec pytam DLA KOGO TEN KONKORDAT I DLACZEGO w skrytości i nielegalnie/tak nielegalnie/ został podpisany
    Opieka to nie znaczy ze MY musimy za to płacić, wszyscy
    Jakie korzyści odniosła Polska z ich utrzymania ? Ilu więźniów się resocjalizowało,spadła ilość przestępstw a i młodzież "mamy lepsza"

    OdpowiedzUsuń
  4. Zanim zaczniemy "merytoryczna dyskusje " warto bys przeczytał
    http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/fundusz;koscielny;to;nic;zobacz;ile;kosztuje;nas;konkordat,17,0,1046545.html
    http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,453054
    "Wiedzącemu nie dzieje się krzywda"Powiadają

    OdpowiedzUsuń
  5. Szanowny autorze ,,zadający sobie trud przeczytania''.
    Prof. Hartman (ten od Kramsztyków) wypowiada się krytycznie o Konkordacie...nie dlatego, że jest Żydem (nie tzw. ,,żydostwo'' go inspirowało) ale dlatego, że umowa z Watykanem-zawarta w 1993 r. wbrew zasadom Konstytucji z 1953 r. (ustawa-nie umowa!)-jest niespotykanym w cywilizowanym świecie aktem uprzywilejowania Kościoła katolickiego. Wypowiada się jako obywatel tego kraju-Polski. I nie mniej służy Polsce niż Karol Wojtyła Watykanowi.
    Imputowanie etykowi wrogości wobec zaborczej korporacji działającej pod uświęcającą intencje egidą niebios, jest tym samym, co podejrzewanie nosicieli wąsów o stalinizm lub hitleryzm.

    Jeśli chodzi o ,,poprawność umowy konkordatowej'' polecam zapoznanie się z opracowaniami prawników wierzących i poza konfesyjnych, ekonomistów i naukowców w licznych rozprawach oraz raportach (zwłaszcza Instytutu Spraw Publicznych). Linki zapodano powyżej. Wynika z nich jasno, że;
    Konkordat ma charakter partykularny, antydemokratyczny (dzieli Polaków na wierzących-lepszych i niewierzących-gorszych) i niezgodny z Konstytucją nie tylko tą z 1953 r. ale także nową z 1997 r.

    Wiara jest złym doradcą; wymusza poprawność zawieszając logikę.
    Dyl Sowizdrzał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Zadałem sobie trud przeczytania całego konkordatu i mogę mieć jakieś zastrzeżenia do formy zapisu to jego duch jest dla mnie"

      Do Dyl Sowizdrzał,
      -powyższy tekst to cytat z Siekierą w Konkordat.
      A oto poprawność?
      A gdzie logika.??
      __________________________________________________________________________________________________
      Wasza Świątobliwość,
      Z wielką radością pragnę przekazać Waszej Świątobliwości w imieniu Rządu Rzeczypospolitej Polskiej oraz moim własnym najszczersze gratulacje z okazji wyboru na Tron Piotrowy. Oby pełniona przez Waszą Świątobliwość posługa przyniosła wszystkim ludziom obfite owoce duchowe oraz przyczyniła się do pomnażania dobra, miłości i pokoju.
      Pragnę jednocześnie zapewnić Ojca Świętego o woli i gotowości Polski do dalszego umacniania więzi i współpracy ze Stolicą Apostolską w obronie kultury chrześcijańskiej w Europie i na świecie.
      Życzę Waszej Świątobliwości wytrwałości w pełnieniu misji kierowania Kościołem Powszechnym.
      Donald Tusk
      Premier RP

      Usuń
  6. Zamieszczam jedno z nielicznych w Polsce oszacowań dochodów ?ludzi
    Kościoła?. Powinno się przydać w dniu masowego wiecu o rozdział Kościoła
    od Państwa. Autorem jest bezimienny znawca tematu.
    363 zł kwartalnie !!! Dokładnie tyle płaci mój proboszcz dobrodziej, jako
    podatek od swoich dochodów. Ostatnio pewien uroczy wikary po cywilnemu tak
    mi zaimponował przy ruletce, że postanowiłem włożyć w to trochę wysiłku i
    dowiedzieć się jakie są źródła finansowania luksusowej konsumpcji części
    kleru. Pałacyki, wille, ?siostrzenice?, ?siostrzeńcy?, nocne kluby,
    limuzyny, ekskluzywne kurorty, ostentacja w szastaniu pieniędzmi.
    Niemożliwe, żeby źródłem finansowania była tylko taca od zubożałego
    społeczeństwa. No to skąd na to biorą ??? Trudny temat, ale na czasie, bo
    nie zauważyłem, żeby ktokolwiek porwał się na poważną próbę odpowiedzi na
    to pytanie. Powtarzają się tylko wpisy ?opodatkować Kościół?. Spróbujmy
    zatem na spokojnie zmierzyć się z tym tematem.
    1. Taca. To oczywiste. Bez tego elementu żadna msza święta nie jest dość
    święta, żeby ją warto było odprawić. Poza tym dla zapewnienia wiernym
    stosownej motywacji tradycyjne 5 przykazań kościelnych udoskonalono w ten
    sposób, że bogobojny katolik może już balangować kiedy chce byleby dobrze
    dawał na tacę fachowcom.
    2. Skarbony. Rozstawia się je w domach bożych tak gęsto, jak pewien
    ojciec dyrektor z Torunia podaje numer konta przez radio. Zastosowany
    pretekst nie ma znaczenia, bo i tak wszystko trafia do rąk proboszcza i
    tylko on wie, co się z tymi pieniędzmi dalej dzieje.
    3. Zyski z wynajmowania nieruchomości. Po wejściu kleru do szkół
    państwowych zostało na przykład około 23 000 tak zwanych punktów
    katechetycznych. Dobrodzieje robią z tym co chcą. Mogą na przykład swoim
    lokalnym cywilnym kolaborantom z władz terenowych kazać organizować
    różnego rodzaju konferencje, szkolenia i tak zwane sesje wyjazdowe właśnie
    w tych lokalach. Cenę dyktuje dobrodziej i nikt nie śmie się targować.
    Wiele razy brałem udział w takich przymusowych spędach, więc wiem o czym
    mówię. Inni dobrodzieje nie krępują się zakładać w tych obiektach
    prywatnych hurtowni zarejestrowanych tak, żeby nie płacić podatków.
    4. Zyski z inwestycji budowlanych typu Roma Office Center w Warszawie. W
    tym przykładzie inwestorem jest archidiecezja warszawska, która włożyła w
    to 24 miliony dolarów amerykańskich. W kościelnym wieżowcu mieszczą się
    również bary, restauracje, sklepy, punkty usługowe itp. Ogółem około 12
    000 metrów kwadratowych świętej powierzchni. Działkę w centrum Warszawy
    kazali sobie dać praktycznie za darmo.
    5. Zyski z działalności przemysłowej. Szczególnie przemysł poligraficzny.
    Poczytajcie o przewałach ?Stella Maris?. Masowy wyrób dewocjonaliów,
    świec, win ( niby, że mszalne ) itp. Doskonałe przebicie jest również na
    opłatkach.

    OdpowiedzUsuń
  7. 6. Zyski z działalności handlowej. Na przykład własne księgarnie, sklepy
    z dewocjonaliami, wydawnictwa kościelne, kwieciarnie przy cmentarzach itp.
    7. Zyski z działalności rolniczej. Wielu wiejskich proboszczów do dzisiaj
    posiada tak zwane prebendy i obrabia je wiejskimi parobkami, jak przed
    wojną. Trzeba przyznać, że od działalności rolniczej księża płacą podatek
    rolny. Ale za to otrzymują milionowe dotacje z UE.
    8. Zyski / straty z ogólnopolskich businessów Episkopatu lub biskupów.
    Przykład ? fundusz emerytalny Arca Invesco. W tym przypadku czarni się
    przeliczyli. Powoływanie się w telewizyjnych reklamówkach na autorytet
    Episkopatu okazało się niewypałem i fundusz nie wytrzymał konkurencji.
    9. Zyski z działalności nazwijmy to umownie ?obszarniczej?. Przykład
    gospodarstwo Carol. Kościelny Caritas kazał sobie dać 1 300 hektarów
    państwowej ziemi razem z bezrobotnym miejscowym chłopstwem z Mierzyna i
    Wrzosowa. Ci biedni ludzie ( dawni pracownicy PGR - ów ) w praktyce są
    teraz całkowicie zależni od nowego pana, bo innej roboty nie ma.
    10. Zyski z przedsiębiorstw wielobranżowych. Na przykład business
    turystyczny. Sam byłem kilka razy na tak zwanych pielgrzymkach
    autokarowych po Europie. Faktycznie były to normalne komercyjne trasy
    turystyczne ( częściowo fundował zakład pracy, więc się jeździło ).
    Dobrodzieje wskazywali cywilnym kolaborantom, do wycieczek których biur
    podróży powinien ze społecznych pieniędzy dopłacać katolicki urzędnik. Dla
    wyższych szarż były lepsze ?pielgrzymki?. Najlepsi w businessie
    turystycznym są ojcowie pallotyni. Jak macie odpowiednio gruby portfel,
    możecie z nimi pielgrzymować na przykład po Amazonii.
    11. Zyski z businessu oświatowego. Wiara nie jest nauką. Czarni natomiast
    kształcą swoje przyszłe kadry na koszt Ministerstwa Nauki ( czy jak tak
    ono się teraz oficjalnie nazywa ). W 2001 roku tylko KUL i PAT pociągnęły
    od Polski dokładnie 57 878 200 złotych, ciągną dalej i co raz więcej. Jest
    również trzecia pompa ssąca. Kiedyś nazywało się to Akademia Teologii
    Katolickiej. Zmieniono nazwę na Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego
    i już można doić, bo oficjalnie szkoła ma status uczelni państwowej.
    Podejmowane są liczne próby zakładania wydziałów teologicznych na różnych
    uczelniach państwowych.
    12. Zyski z businessu cmentarnego. To dobry temat na specjalny wątek.
    Jeżeli ktoś ma czas i potrafi to zrobić, niech spróbuje oszacować
    dochodowość z jednego hektara cmentarza, tak jak to się robi w rolnictwie.
    Produkt jest inny, ale z ekonomicznego punktu widzenia zasada podobna.
    Gołym okiem widać jednak, że trudno sobie wyobrazić lepszy i pewniejszy
    interes. Ceny narzucane przez pasterzy i ich techniki marketingowe znacie,
    albo poznacie.

    OdpowiedzUsuń
  8. 13. Zyski z prawdziwych darowizn. Kościół od otrzymanych darowizn nie
    płaci podatków. Prawdziwe darowizny ( w odróżnieniu od fikcyjnych )
    najlepiej wychodzą wtedy, gdy mają formę dotacji i rozdaje się nie swoje
    pieniądze, ale spółek skarbu państwa. Spółka skarbu państwa to jest takie
    coś, że jeszcze tego nie sprywatyzowali, ale już przygotowali do dojenia,
    bo nadali postać spółki akcyjnej. Stanowiska prezesów i członków rad
    nadzorczych obsadza się zwykle z nadań politycznych a potem należy się
    odwdzięczyć. Przykład KGHM Polska Miedź S.A. Polityczni mianowańcy ? w tym
    przypadku jeszcze z rozdania solidarnościowego ? odwdzięczyli się w
    następujący sposób: Fundacja Świętego Antoniego z okazji festynu ?Unieś
    mnie do góry? 300 000 zł. Parafia w Głogowie 450 000 zł. Jankowski ze
    Świętj Brygidy 450 000 zł. 3 razy po 50 000 zł dla diecezji legnickiej,
    zielonogórskiej, wrocławskiej, katowickiej. Katolickie Radio Plus z
    Legnicy i Katolickie Radio Głogów odpowiednio 8 100 i 5 000 zł
    miesięcznie. Kuria we Wrocławiu ? samochód Audi A 8 za 196 000 zł bez VAT.
    Seminarium Duchowe we Wrocławiu 7 000 zł. Salezjańskia Organizacja
    Sportowa 150 000 zł. KGHM to tylko jeden przykład działalności cywilnych
    kolaborantów. Ile czarni wyciągnęli tą metodą w skali całej Polski prze 25
    lat naszego pontyfikatu? Ile ciągną obecnie ?
    14. Zyski z fundowania dobrodziejom na koszt podatników 80 % składki
    emerytalnej, a misjonarzom na misjach, zakonnicom i zakonnikom klauzulowym
    i tak zwanym kontemplacyjnym 100 %. Też bym tak chciał. Niech inni co
    miesiąc składają się na moją przyszłą emeryturę, a ja będę siedział i
    kontemplował? Te pozostałe 20 % składki emerytalnej i wypadkowej, którą
    płacą wielebni i tak jest potrącana z osławionego dochodowego podatku
    ryczałtowego. Dochodowy podatek ryczałtowy to sztandar, którym wymachują
    księża, gdy ktoś im mówi, że wtrącają się do polityki a nie płacą
    podatków. Jeszcze do tego wrócimy.
    15. Zyski z państwowych dotacji na kościelne zakłady opieki społecznej
    art. 22 ust.1 Konkordatu) i zyski z państwowych dotacji na przedszkola,
    szkoły i inne placówki oświatowo ? wychowawcze kościoła.
    16. Zyski z urzędolenia. Najprostszej czynności służbowej kapłan
    katolicki nie wykona bez ?karteczki?, najlepiej w trzech kopiach i żeby na
    każdej były po dwie piecząteczki. Na każdym kroku płać i płać. Kolega
    opowiadał mi jak poszedł na ?nauki przedmałżeńskie

    OdpowiedzUsuń
  9. DRUGA GRUPA ? OFICJALNE DOCHODY KSIĘŻY
    17. Śluby.
    18. Pogrzeby.
    19. Chrzty.
    20. Kolędy.
    21. Intencje mszalne.
    22. Wypominki 1 i 2 listopada ( podobno 1/10 oficjalnych rocznych
    dochodów indywidualnych pochodzi z tego źródła ). Czarni dobrze wiedzieli
    po co wymyślili ludziom tak zwany czyściec, mimo że takiego słowa nie ma w
    Biblii.
    23. Pensje dla kapelanów wojskowych, policyjnych, szpitalnych,
    więziennych, strażackich itp. wypłacanych przez Polskę. Kapelanów
    wojskowych jest obecnie w przybliżeniu 200. W 1999 roku ujawniony
    oficjalnie budżet orydynariatu polowego wynosił 13,1 miliona złotych. MON
    płaci również za kaplice. Naszych granic broni eskadra 250 zakonnic na
    etatach sierżantów? W 2000 roku każda z nich ciągnęła z budżetu 1200
    złotych. Ile ich jest obecnie i ile teraz ciągną nie wiem, bo gdzie to
    sprawdzić ? Posługuję się takimi danymi, jakie udało mi się gdzieś
    znaleźć. Prawdziwych żołnierzy do szału doprowadza tak zwany numer na
    kapelana, związany ze służbowymi mieszkaniami dla oficerów, ale to już
    inna historia.
    24. Drugi cyc nadstawia dobrodziejom Ministerstwo Zdrowia. Trudno
    powiedzieć ilu kapelanów u nich się pasie, bo liczba rośnie jak na
    drożdżach. Prawdopodobnie jest to około 2000 księży. W 1999 roku
    Rzeczypospolita podawała liczbę 1500 kapelanów szpitalnych, z tego około
    1000 na etatach. Mniejsze cyce spontanicznie nadstawiają tacy krezusi jak
    policjanci, strażacy, funkcjonariusze więziennictwa itd. Powszechnie
    wiadomo, że pracownicy budżetówki są przepłacani, więc mogą sobie trochę
    poszastać?
    25. Pensje dla katechetów ( czarnych i cywilnych ). Najpierw mieli uczyć
    religii w państwowych szkołach bezpłatnie, wszak mają powołanie i celem
    ich posługi jest zbawienie duszy niesmiertelnej Jasia i Małgosi. Teraz im
    już przeszło. Nie mam aktualnych danych, ale w 1999 roku pociągnęli od
    Polski około 600 milionów złotych!!! Instytut Statystyki Kościoła
    Katolickiego ujawnił, że w 1998 roku pensje katechetek i katechetów
    pobierało 36 000 fachowców z tego 17 757 ?profi? i 18 381 amatorów.
    TRZECIA GRUPA ? ZYSKI Z OKRADANIA OJCZYZNY
    26. Zyski z fikcyjnych darowizn : Do klasyki tego gatunku należy tak
    zwany ?numer na księdza?, który w pewnych kręgach stał się wręcz normą.
    Żeby się nie mądrzyć powiem o co chodzi w najprostszych słowach. Jesteś
    dobrodziejem, lub jego cywilnym kolaborantem. Chcecie dorobić. Dobrodziej
    wystawia kolaborantowi zaświadczenie, że oto został obdarowany kwotą na
    przykład 100 000 złotych. Fiskus nie pobiera od dobrodzieja żadnego
    podatku, bo to ksiądz ( bo w teorii darowizna była na cele kultu
    religijnego ). Kolaborant odpisuje sobie od podstawy opodatkowania 100 000
    zł, ale obecnie nie więcej niż 10 % rocznego dochodu, bo to szlachetny
    darczyńca. Za wystawienie fałszywego świadectwa dobrodziej wziął na
    przykład 10 000 zł. Całą zabawę finansuje Polska, która później nie ma na
    pielęgniarki i posiłki w szpitalach. Urzędnicy państwowi nie są głupi i
    oczywiście wiedzą o co chodzi. Właśnie dlatego, że nie są głupi siedzą
    cicho. Kto przy 18 % bezrobociu, mając dobrą państwową posadę zadrze z
    miejscowym dobrodziejem ? Skala okradania Polski przez duchownych z
    zastosowaniem tej techniki jest trudna do przeszacowania. Tygodnik
    Newsweek jakiś czas temu dopuścił się na księżach prowokacji
    dziennikarskiej i następnie wszystko opisał. Między innymi napisali,
    cytuję ?Żaden duchowny nie odmówił nam współpracy w oszustwie?. Wszyscy
    dobrodzieje chcieli wystawić poświadczenia, że otrzymali fikcyjne
    darowizny. Bóg w dekalogu coś wspominał, że nie będziesz dawał fałszywego
    świadectwa, czy jakoś tak, ale na pewno nie mówił tego poważnie?
    [tymczasem CBA zajmuje się uwodzeniem kobiet - MP]

    OdpowiedzUsuń
  10. 27. Zyski z nadużywania zwolnień od ceł i akcyz od przedmiotów
    importowanych na cele kultu religijnego. Proceder przybrał tak gigantyczną
    skalę, że zrobiło się zbyt głośno i oficjalnie już im to trochę ukrócili.
    Najbardziej znane przykłady: Szajka z Rzeszowa w składzie ośmiu
    miejscowych proboszczów tylko przez jeden rok sprowadziła na cele kultu
    religijnego 92 luksusowe limuzyny i wpadła. Trio dobrodziei z Lublina
    stuknęło Polskę na 400 000 złotych. Trzeba trafu. To akurat tyle, ile
    wynosi odszkodowanie zasądzone za dożywotnie kalectwo tej dziewczynki
    przygniecionej na cmentarzu parafialnym pewnego proboszcza. Kościół
    bezlitośnie procesuje się z kalekim dzieckiem. Przegrał już we wszystkich
    instancjach i dalej nie płaci. Ale ogólnie, gdyby się ktoś pytał ECCE
    HOMO. Alleluja i do przodu. Wszak nie na darmo Chrystus nauczał ?sprzedaj
    wszystko co masz, pieniądze oddaj biednym i idź za mną?. Gdybyście
    dobrodzieje faktycznie szli za Chrystusem, jak Was o to prosił,
    doszlibyście do łóżeczka tej dziewczynki, siedzieli na jego brzegu i
    czytali dziecku bajki Andersena. Jak można idąc za Chrystusem dojść do
    willi proboszczów i pałaców biskupów, patrzeć sobie przez okno na ludzkie
    dramaty i liczyć pieniądze.
    Na koniec sprawa najważniejsza: Koronnym argumentem kapłanów jest, że my
    to wszystko nie dla siebie?, my prowadzimy działalność charytatywną i to
    dlatego mamy takie przywileje. A otóż wielkie g? prawda ! Na działalność
    charytatywną też dostajecie pieniądze z naszych podatków za pośrednictwem
    budżetu państwa!!! Na podstawie art. 14 ust. 4 Konkordatu Polska musi
    kościelne zakłady opieki społecznej dotować dokładnie tak samo, jak
    państwowe. To samo dotyczy również szkół, przedszkoli i innych placówek
    oświatowo ? wychowawczych Kościoła. Co najmniej 52 kościelne zakłady
    opiekuńczo lecznicze funkcjonują na państwowych pieniądzach z budżetu
    centralnego. Z budżetów wojewódzkich finansowane jest około 100 domów
    opieki społecznej, o których okoliczna ludnosć myśli, że to finansują
    księża. Za te pieniądze państwo mogłoby zatudnić normalne pielęgniarki i
    bez łaski. Poczciwi ludzie w Polsce są przekonani, że księża i zakonnice
    od ust sobie odmejmują i pomagają potrzebującym.
    Drugim wielkim mitem jest dość powszechne przekonanie, że księża płacą
    normalne podatki. Gdybyśmy płacili Polsce takie podatki, jak oni, Polski
    już by nie było. Sprawę ich podatków reguluje ustawa z 20 listopada 1998
    roku o zryczałtowanym podatku dochodowym (?). W największym skrócie wymiar
    tego podatku zależy od stanowiska (proboszcz, wikary), wielkości parafi i
    regionu Polski. Zamiast się z tym męczyć najlepiej po prostu zadzwonić do
    swojego Urzędu Skarbowego i zapytać. Moja parafia ma około 2000
    mieszkańców. Proboszcz kwartalnie płaci dokładnie 363 złote, a wikary 307
    złotych !!! Policzmy w prosty sposób: Mieszkam w wieżowcu ? 12 kondygnacji
    po 4 mieszkania na jednym piętrze, razem 48 mieszkań. Przyszedł dobrodziej
    ?po kolędzie?. Wpuszczono go do 40 mieszkań. Średnio zgarną po 50 złotych.
    40 x 50 = 2 000 złotych, a on rocznie płaci Polsce 4 x 363 złote = 1 452
    złote tak zwanego dochodowego podatku ryczałtowego ! Ten podatek istnieje
    tylko po to, żeby mydlić oczy naiwnym ( do niedawna również mnie, bo nie
    miałem pojęcia, że tak to wygląda, dopóki nie napisałem tego tekstu ).
    Parafianka, która przed kościołem sprzedaje precle płaci Polsce więcej niż
    proboszcz dobrodziej.
    Dopisek :
    mowa o art. 45 Ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym:
    Art. 45.

    OdpowiedzUsuń
  11. Panie Opolski, niezbyt ładnie się pan zachował etykietując Hartmana jako Żyda i odmawiając mu tym samym prawa do wyrażenia opinii na temat Konkordatu. Prof. Hartman przede wszystkim jest polskim obywatelem, od urodzenia mieszka w naszym kraju i jako podatnik ma prawo się wypowiedzieć na temat tego, co jako państwo zyskujemy lub tracimy na Konkordacie. Proszę nie zapominać, że prof. Hartman jest głosem wszystkich Polaków, którzy pragną uczciwego rozdziału kościoła od państwa i równego traktowania niewierzących.
    Mam wrażenie, że pan poszedł w stronę światopoglądowego asekuranctwa. Czyżby się pan bał, że ksiądz pana nie pochowa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny panie Autumn - mimo wszystko wolałbym aby w sprawach moich wypowiadał sie kto inny. gdyż to , że "prof. Hartman jest głosem wszystkich Polaków /.../" nie jest prawdą gdyz znam przynajmniej 2 osoby które wobec tego nie zaliczają się do "wszystkich polaków" /ta druga osoba to moja zona/.
      Po drugie słusznie Pan raczył napisac, że prof. Hartman jest polskim obywatelem....
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. "wszystkich Polaków, którzy pragną uczciwego rozdziału kościoła od państwa i równego traktowania niewierzących" - tak brzmią dokładnie słowa Autumn. A Pan wyrywa z kontekstu i odwraca kota ogonem. Nieładnie!!!!
      Co jest w Panu takiego paskudnego, że pisze Pan " prof. Hartman jest polskim obywatelem"? Prof. Hartman jest Polakiem i polskim obywatelem, Panie czysty rasowo Opolski. Darek_lask

      Usuń
    3. 1. Nie wyrwałem z kontekstu bo postawiłem znaczek /.../.
      2. Nie ja napisałem że prof. Hartman jest obywatelem polskim tylko rzucił mie się w oczy ten passus.
      3. Czysty rasowo nie jestem bo jestem opcji która okreslił Jarosław Kaczyński.
      Pozdro

      Usuń
  12. 1. Wikariusze lub inni duchowni pełniący czasowo funkcje proboszczów
    opłacają ryczałt według stawek określonych w załączniku nr 5.
    2. Osoby duchowne kierujące jednostkami kościelnymi posiadającymi
    samodzielną administrację w wydzielonej części parafii (wikariaty
    eksponowane, kuracje, lokacje itd.) opłacają ryczałt według stawek
    określonych w załączniku nr 5, właściwych dla liczby mieszkańców tej
    części parafii. Proboszcz parafii opłaca w takim przypadku ryczałt według
    stawki odpowiadającej liczbie mieszkańców, zmniejszonej o liczbę
    mieszkańców wydzielonej części parafii.
    3. Rektorzy i inne osoby duchowne kierujące jednostkami kościelnymi
    posiadającymi samodzielną administrację bez wydzielonej części parafii
    opłacają ryczałt według stawek określonych w załączniku nr 6, dla parafii
    o liczbie mieszkańców powyżej 1.000 do 3.000, w zależności od siedziby
    kierowanej jednostki lub miejsca zatrudnienia.
    4. Osoby duchowne nie pełniące funkcji proboszczów, wikariuszy i
    rektorów, które osiągają przychody wymienione w art. 42 ust. 1, z misji,
    rekolekcji oraz innych posług religijnych, jeżeli zawiadomią naczelnika
    urzędu skarbowego o osiąganiu
    takich przychodów, opłacają ryczałt według stawek określonych w
    załączniku nr 6 dla parafii o liczbie mieszkańców powyżej 1.000 do 3.000,
    w zależności od miejsca zamieszkania.
    A ostatnie "zaproszenie Papieza "to norma
    Jesli tego nie rozumiesz to zyczę Ci aby jakiś Twoj daleki krewny urządził u Ciebie i bez Twojej wiedzy wesele np córki zapraszając swoich gosci bo u "niego sie nie zmieszczą"

    OdpowiedzUsuń

  13. @WIESIEK !!!
    Zanim zaczniemy "merytoryczna dyskusje " warto bys przeczytał......
    Jakie to korzyści odniosła Polska z jego podpisania???!!!
    Zamieszczam jedno z nielicznych w Polsce oszacowań dochodów ?ludzi
    Kościoła?.
    Najbardziej znane przykłady: Szajka z Rzeszowa w składzie ośmiu
    miejscowych proboszczów tylko przez jeden rok sprowadziła na cele kultu
    religijnego 92 luksusowe limuzyny i wpadła.
    itd, itd, itd.

    1. Nie przyjmuję Twojej retoryki - będe bronił kazdej sprawy której podtekst jest wyłącznie antykościelny /niektórzy mówia małpia nienawiśc/.

    2. Drugi raz już Ci sie nie uda z mojej notki zrobić antykościelnej i antykonkordatowej a na głupie pytania odpowiadał nie będe.

    3. Ponawiam propozycję - załóż sobie własnego bloga i tam będziesz mógł sie w dowolnej formie, treści i długości wywnętrzać /jeżeli masz - podaj link/.

    4. Twoich "nauk" nie przyjmuję bo to co pisze to sa moje osobiste odczucia, których wcale nie musisz w najmniejszym stopniu podzialać.

    Uprzedzam, że w innych tematach, jeżeli komentarz będzie dłuższy niz notka to zostanie skasowana.

    Teraz możesz sobie poużywać jaki jestem.................

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten wpis Wieśka jest interesujący i merytoryczny.
      Jej Bohu, nie mogę się dopatrzyć słów, których " podtekst jest wyłącznie antykościelny /niektórzy mówia małpia nienawiśc/".

      A tu już brzydko Pan się zaperza: "Drugi raz już Ci sie nie uda z mojej notki zrobić antykościelnej i antykonkordatowej a na głupie pytania odpowiadał nie będe."
      I to raczej Pan sobie poużywał na kimś, kto się z Panem nie zgadza. Ale w towarzyskim kręgu blogerów,do którego Pan należy to normalne. "Kto nie jest z nami...itd.

      Usuń
    2. Błąd - zabrakło podpisu: Darek_lask

      Usuń
    3. Darku - gdybym miał sie odnośic merytorycznie to musiałbym byc fachowcem od gospodarki, ekonomii, finansów, socjologii, filozofii, historii, politologii, polonistyki itd. itd. albo zaprzestć blogowania bo "Ten wpis Wieśka jest interesujący i merytoryczny". jak i paręnaście poprzednich komentarzy do innych notek.
      Pan Wiesiek na kazdy temat ma bardzo wiele do powiedzenia, oczywiscie interesująco i merytorycznie. Moje blogowanie nie jest zaproszeniem do szkolenia mnie w zakresie wielu dyscyplin a jest zbiorem moich odczuć na rózne sprawy z którymi nikt się zgadzać nie musi.
      "Kto nie jest z nami...itd - kula w płot.
      Pozdrawiam

      Usuń
  14. Zacznę od pytania postawionego przez Wieśka: jakie korzyści dla państwa płyną z podpisania Konkordatu?
    Znalazłem w jego tekście jeden artykuł. który można określić mianem korzyści.

    Artykuł 6
    1. Tworzenie właściwych Kościołowi struktur należy do kompetentnej władzy kościelnej; dotyczy to w szczególności erygowania, zmieniania i znoszenia prowincji kościelnych, archidiecezji, diecezji, ordynariatu polowego, administratur apostolskich, prałatur personalnych i terytorialnych, opactw terytorialnych, parafii, instytutów życia konsekrowanego i stowarzyszeń życia apostolskiego oraz innych kościelnych osób prawnych.
    2. Żadna część terytorium polskiego nie będzie włączona do diecezji lub prowincji kościelnej mającej swą stolicę poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej.
    3. Żadna diecezja mająca swą stolicę w Rzeczypospolitej Polskiej nie będzie się rozciągała poza granice Państwa Polskiego.
    4. Biskup należący do Konferencji Episkopatu Polski nie będzie należał do krajowej Konferencji Episkopatu w innym państwie.
    5. Biskup nie będący obywatelem polskim nie będzie należał do Konferencji Episkopatu Polski. Biskup taki nie będzie sprawował jurysdykcji w Rzeczypospolitej Polskiej, wyjąwszy legata lub innego wysłannika papieskiego.


    Korzyść ta polega na usunięciu wszelkich wątpliwości.
    Jednak moim zdaniem, trzeba sięgnąć głębiej, albo raczej dalej.

    Dla mnie kontrowersyjnym jest fakt, że Kościół Katolicki posiada strukturę państwową. Stolica Apostolska ze swoją eksterytorialnością. Ale to problem Włochów. Mnie natomiast jako katolikowi brzmią w uszach słowa Jezusa: "Królestwo moje nie jest z tego świata".
    Taka więc organizacja struktury kościoła jest bardzo kontrowersyjna. A więc i kontrowersyjne muszą być wszelkie umowy podpisywane z takim quasi państwem.

    Wszelkie prawa dotyczące wolności wyznawania jakiejkolwiek wiary są zawarte w Konstytucji i ustawach czy uchwałach szczegółowych. Czy więc podpisując Konkordat przyznajemy się do tego, że nasza konstytucja nie bardzo gwarantuje swobody obywatelskie? I dopiero zaangażowanie Watykanu poprawia tą sytuację?

    Konstytucja przyznaje każdemu obywatelowi prawo do życia zgodnie z własnym sumieniem, jednocześnie zobowiązując go do poszanowania prawa stanowionego przez większość. Oczywiście członkowie jakiegokolwiek kościoła maja prawo wypowiadać się w kwestii stanowienia tego prawa. Ale na forum do tego przeznaczonym, a nie w miejscach kultu religijnego. Nasze prawo pozwala na to, że wspólnoty religijne maja prawo do tworzenia i dysponowania medialnych środków przekazu. Jeżeli te media służą rozpowszechnianiu i wzmacnianiu treści wiary - mogą zostać zwolnione z podatku. Jednak gdy media te wkraczają w sferę publiczną (do czego też mają prawo) powinny działać na zasadach ogólnych.

    Czy Konkordat nakazuje dotowanie lekcji religii odbywających się w obiektach kościelnych? Dlaczego więc uprzejmość państwa udostępniającego obiekty państwowe musi być karana opłacaniem takich lekcji? Ja zdawałem z religii maturę. Ale zajęcia odbywały się na plebanii. Otrzymałem również świadectwo maturalne wystawione przez odpowiedni organ kościelny. Czy dzisiaj kościół chce mi powiedzieć, że moje świadectwo jest gorsze, gdyż nie jest wystawione na państwowym druku? Czy na prawdę wiara katolicka jest tak słaba, że wymaga państwowego poświadczenia?

    Mógłbym jeszcze kilka takich kontrowersyjnych tematów poruszyć, ale z wszystkich nich wynika i tak jedno pytanie - czy wierzącemu głęboko katolikowi potrzebny jest dokument podpisany prze urzędników państwowych z Watykanu i Warszawy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro jest niepotrzebny, to czemu Pan tak zaciekle i podle(Hartman - Żyd, polski obywatel, małpia nienawiść, głupie pytanie)) go broni?
      Chciałoby się napisać : to nie po chrześcijańsku. Ale mam do czynienia z katolikiem.
      Darek_lask

      Usuń
    2. Drogi Anonimie.
      Całkowicie, ale to zupełnie nie rozumiem Twojego ostatniego komentarza. Ani razu nie padło w nim nazwisko Hartman. Ani razu nie napisałem nawet jednego słowa z którego wynikałoby, że bronię Konkordatu. Po prostu zastanawiam się, głośno myślę i liczę na merytoryczną dyskusję o tezach zawartych w moim komentarzu.

      P.S.
      Blog ten jest prowadzony przez spółkę Leszek-Piotr. Złośliwi mówią, że to spółka z o/o.
      Ale my przynajmniej nie zamykamy nikomu ust. Piszemy to co leży nam na sercu. Jak za chwilę się zorientujesz - nawet między nami nie ma "jedności poglądów" I tak widzimy całe społeczeństwo.
      Czasem owszem, zdarzy się, że poniosą nas emocje i tekst jest zbyt osobisty. Ale o wszystkim można podyskutować.

      Usuń
    3. Cytaty pochodzą z poprzednich wpisów - a wszak cały czas dyskutujemy na ten sam temat, czyż nie?
      Broni Pan konkordatu i proszę mi nie wpierać, że tak nie jest. Tu wracamy do cytatów umieszczonych w moim wpisie.
      A przepraszam - Panowie mi się pomylili. Cały cza piszę odnosząc się do Autora tej notki.
      Jeśli idzie o meritum - zdania nie zmieniam.
      To nie po chrześcijańsku używać w dyskusji argumentów typu głupi wpis, Żyd, itd. I niekulturalnie - co bardzo ważne.
      Darek_lask

      Usuń
  15. Dopiero po opublikowaniu mojego komentarza przeczytałem ostatnie komentarze Piotra i Anonimowego. Piotrze, mam nadzieję, że mój komentarz nie przekroczył założonego przez Ciebie limitu długości.
    Mam też nadzieję, że nie dopatrzysz się w nim podtekstów antykościelnych. Krytyce bowiem nie poddaję pracy duszpasterskiej, wielu działań charytatywnych (a są takie na prawdę!) itp. Krytyka dotyczy wyłącznie struktury administracyjnej, która działa jak gorset uniemożliwiając rozwój Kościoła (patrz tłumaczenia niektórych hierarchów słów Papieża).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dopratruję się żadnych tekstów i podtekstów pro czy przeciw ale sprzeciwam sie zarówno klękania przed krk jak i cytat z Wieska - Ja natomiast mogę Ci podać jak kler wykorzystuje te zapisy.
      Oczywiście mozna sie licytować ale nie widzę w tym wiekszego sensu natomiast liczę na stosowanie zasady : znaj proporcjum Mocium Panie !
      Pozdro

      Usuń
  16. Założenia Konkordatu są chwalebne. Jak i systemu komunistycznego. Tylko ludzie jacyś wybrakowani.

    Darek_lask pisze oczywistą oczywistość: prof. Hartman jest Polakiem ani lepszym, ani gorszym od Ciebie, czy mnie. Ja nie zamierzam nikomu do rozporka zaglądać. Mam nadzieję, że Ty też nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nigdy Avianco zgadzam się w pełni i tylko dopowiem - ks. wjechał po pijaku w drzewo - konkordat, ks. pedofil - nie sie nic zrobic bo konkordat, majatki i pazerność krk - no bo konkordat pozwala itd. itd. i dlatego nadałem tytuł - "Siekierą w Konkordat" bo zapiekli przeciwnicy kościoła maja wygodne oskarżenie - winien Konkordat.
      Co do prof. Hartmana to nie zaglądam w rozporek tylko zainteresowałem sie tym - i kto to mówi.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Piotrze, ja miałam na myśli to, że umowy społeczne zakładające uczciwość obywateli są skazane na przegraną. Ludzie nie są nieskazitelni i dlatego nie może być tak, że zostawia się otwarte furtki dla tych nieuczciwych, bo na pewno je wykorzystają.
      "krzykacze od Palikota" z ogromnym szacunkiem wypowiadają się np. o ks. Lemańskim, natomiast głośno i stanowczo walczą z tym, co i Tobie się nie podoba.

      Usuń
  17. Rzadko czytam blogi, jeszcze rzadziej komentuję ale tym razem zdecydowałem się głos zabrać. Nie dysponuję tak szczegółowa wiedza na temat gospodarczej aktywności KK w Polsce, ale to co piszą Wiesiek i Darek brzmi wiarygodnie i jednocześnie przerażająco, bo ta aktywność to jeden wielki przekręt.
    Zgodzimy się chyba, że Kościół, jak każda inna instytucja, powinien podlegać ocenie i osądowi. Tak samo jak nieszczęsna umowa konkordatowa może być przedmiotem oceny. Jeżeli podnoszą się głosy, że jest to umowa niekorzystna dla interesów Państwa, (aspekt społeczny dominacji KrK w żuciu publicznym zostawmy chwilowo na boku) to argumentom krytyków wypadałoby przeciwstawić argumenty własne a nie atakować autora krytycznej opinii.
    Osobiście chętniej wysłucham, co ma do powiedzenia prof. Hartman niż jak się do niego odnosi Piotr. Przyznam nie spodziewałem się, że na tym blogu przeczytam tekst tak słaby, aby nie powiedzieć żałosny. Piotr w obronie swojego światopoglądu nie zawahał się skorzystać z dość podłego zabiegu antysemickiego. Bo to jest antysemityzm Piotrze, jesli zamiast rzeczowych argumentów w obronie konkordatu używasz argumentu, że Hartman to Żyd, więc wypowiadac się nie ma prawa... Litosci! Na poważnym forum (takim jak Blog Bobika albo Studio Opinii) zostałbyś za te słowa zbanowany. Tego rodzaju zabiegi to poziom Frondy i innych prawicowych szczekaczek. Dlaczego do nich równasz? Konkordat czy jakikolwiek inny przekręt polityczny nie jest wart tego aby robić z siebie ... dopowiedz sobie sam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarz laudate - bezcenny!!!!!!
      Moja nastoletnia córka powiedziała, że ja też mam takie bogate słownictwo,tylko innego rodzaju. Proszę się domyślić, co chciała przez to wyrazić.
      A cała dyskusja interesująca i o dziwo - nikt mnie nie skasował, co zdarzało się w przypadku sprzecznej z piszącym na pewnym bardzo popularnym blogu opinii.
      Pozdrawiam wszystkich - Darek_lask

      Usuń
    2. Skoro tu nikt nie kasuje wypowiedzi, to może Darku nazwij ten blog, na którym Cię "wygumkowano". Jak wiesz atmosfera polskiej blogosfery od jakiegoś czasu jakby zatęchła, kółka wzajemnej adoracji wspierają się w wypisywaniu głupot, czego świadectwem cała czołówka na Liiil.

      Usuń
    3. laudate44 - Kiedyś czytałem Twoje komentarze na wielu blogach. Z reguły zgadzałem się z nimi. Również w podstawowych tezach Twego komentarza z godz. 16:09 tez się zgadzam.

      Natomiast mam kilka pytań co do ostatniego.
      Pierwsze od końca - zajrzałem na liiil - nasz blog zajmuje tam w obecnej chwili 13 miejsce. Byliśmy i wyżej i niżej. Czy więc też nas zaliczasz do grupy w ktorej "kółka wzajemnej adoracji wspierają się w wypisywaniu głupot"?
      I pytanie pochodne - czy można o nas mówić "kółka wzajemnej adoracji", skoro gołym okiem widać, że autorzy tego bloga nie zawsze i nie we wszystkim są zgodni?
      I ostatnie - czy na prawdę takie zdziwienie budzi fakt, że Darek_lask nie został wygumkowany?

      Usuń
    4. @Laudate - chętnie dowiem się cos o swoim światopoglądzie.
      Nie licz, że ktos coś wykasuje a Wieska mi wolno straszyć bo jego komentarze wydaja mi sie za długie przez co sa trudne do "strawienia"
      Pozdrawiam

      Usuń
  18. Jeszcze raz przejrzałem wszystkie komentarze.
    Naszła mnie smutna refleksja. Piotr w swej notce stanął w obronie Umowy między Stolicą Apostolską a Rządem RP, ja w komentarzu postawiłem tezę, że taka umowa nie ma sensu i nie jest potrzebna.
    I chyba pozostaniemy przy swoich zdaniach, bowiem nikt z komentatorów nie napisał niczego, co mogłoby albo poprzeć kogoś z nas albo wykazać mu, że się myli.
    Nie jestem egocentrykiem. Nie chodzi mi o to, by ktoś mnie poparł, czy nie. Właściwie jest to sprawa drugorzędna i dbam o nią, jak o zeszłoroczny śnieg.
    Zależy mi tylko aby pogłębić moja wiedzę na temat "zapodany" w notce, poznać opinie o nim różnych ludzi tak, bym mógł poszerzyć mój horyzont myślowy.
    Po wszystkich powyższych komentarzach, "w temacie" konkordat, nadal jestem taki głupi jak byłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leszku - nigdzie nie napisałem, że jestem konkordatem za ale kokluzja - konkordat jest wykorzystywany instrumentalnie !!
      Pozdrawiam
      ps.
      no to jest nas dwóch głupich.

      Usuń
    2. Masz rację Piotrze. Źle to wyraziłem. Po prostu Ty nie kwestionowałeś zasadności Konkordatu, słusznie zauważając, że często historiami, którymi powinna zająć się prokuratura, niektórzy starają się obciążyć konkordat.
      Ja, chociaż wątpię w potrzebę istnienia takiego aktu - robię to nie z pozycji zwanych dzisiaj "wina Tuska".
      Co do stopnia poszerzenia naszych wiadomości - zgadzam się z Tobą.

      Usuń
  19. Leszku, nie tak ostro. Chyba doszukałeś się mojej ironii tam gdzie jej nie było. To że tutaj nie kasujecie komentów jest jak najbardziej w porządku! Mając ten POZYTYW na uwadze, zachęcałem Darka aby z tej okazji skorzystał. Nie miał to być przytyk.
    Opinie o kółkach adoracji też niepotrzebnie wziąłeś do siebie. Owszem, podtrzymuję swoją opinię o takim zjawisku, ale uściślę, że nie chodziło mi o relacje Twoje z Piotrem. Obserwuję szersze zjawisko, które negatywnie wpływa na poziom tekstów. Autorzy ciągle chwaleni przez swoich "kumpli" nie mogą się rozwinąć. Mam poczucie, że biją pianę i bronią przyczółków...Większość z tych tekstów pojawia się na liiil, dlatego o nim wspomniałem. Coraz mniej tam do czytania... Ale to tylko moja opinia. Od razu zaznaczę, że nie jestem Żydem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na wstępie zaznaczam, że nie jestem czarnym islamistą.
      Przyjmuję Twoje wyjaśnienie jako wystarczające i wyczerpujące.
      Co do Twojej oceny liiil, mam niejasne przeczucie, że możesz mieć rację. Sam kiedyś przechodziłem pewną dziecięcą chorobę pt. "prosę pani!!! ja byłem pierwsy!!!". Przeszło dość szybko.
      Najlepszym lekarstwem na tego rodzaju przypadłość jest aby każdy "Leszek miał swego Piotra" oraz "każdy Piotr miał swego Leszka".
      Jasne jest, że jako wspólnicy musimy mieć ten sam cel na uwadze. Jednak co do drogi ....... wiadomo. wszystkie prowadzą do Rzymu.

      Usuń
    2. @Laudate,
      to nie tylko Twoja opinia, ja też zauważyłam na wielu blogach takie towarzystwa wzajemnej adoracji oraz ich wpływ na jakość blogów.

      Usuń
  20. Miałem płonną nadzieję na uniknięcie słowa-straszaka, słowa-szantażu; a n t y s e m i t y z m. Jednakże postanowiono dewaluować to pojęcie gruntownie.
    Dziś już zapewne nikt nie wie, jakie treści stanowią o antysemityzmie, ani jest w stanie go zdefiniować.
    Czy antysemitą określa się tego, kto nie lubi Żydów, czy tego, kogo Żydzi nie lubią?

    Jacy jesteśmy-jako gatunek homo-wszyscy wiemy. Natura wyposażyła nas w adaptacje zdolne do ochrony zasobów, preferowania własnych genów i obrony terytoriów (np. łowieckich). Obojętnie, jak cechy te określimy, nie zmieni to natury człowieka; zaborczej, wrogiej innym, egoistycznej.
    Jeśli zagrozi nam Moskal, stawiamy kosy na sztorc i z okrzykiem;
    ,,Bolszewika goń!''
    dokonujemy cudu nad Wisłą.
    Gdy Niemiec dzieci nam germani odpowiadamy ,,Rotą'', Wrześnią i Powstaniami.
    A jeśli naszym genom, terytoriom lub zasobom do przetrwania zagrożą Żydzi???
    Niedawno jedna litera dawała pretekst do napiętnowania antysemityzmem. Jakby jakiś nieuk nie rozróżniał Żydów-nacji od żydów-wyznawców judaizmu. Nawet ustawa o tzw. uboju rytualnym dała asumpt do porównania naszego ustawodawstwa do hitlerowskiego dyktatu prawa. Z podtekstem zmierzania Polski do Holocaustu.
    Czy naprawdę musimy oddać życie za Żyda-żyda, by udowodnić, że nie jesteśmy judeożercami?

    Dyl Sowizdrzał

    OdpowiedzUsuń
  21. To jest i trzeci głupi w temacie konkordatu, czyli ja! Mama ustaloną opinię, alemogę ją sobie....powtarzać Dopóki nasze elyty polityczne się nie zmienią, niczego znaczącego zrobić nie mogę oprócz kontestowania konkordatu i krk.
    Adresu bloga nie podaję, bo jest to tajemnica poliszynela. Nie lubię bycia zadziobywanym odmieńcem, więc nadmienię tylko, że bloger Romskey też wie, który to blog. Ja już tam nie bywam, wolę dyskusję tutaj i jeszcze na kilku blogach niż na tym hiperpopularnym, ale reprezentującym poziom magla.
    Pozdrawiam po raz kolejny - Darek_lask

    OdpowiedzUsuń
  22. Leszku, poparłam Cię, ale cichutko i króciutko, wiec nie zauważyłeś :) Sorki, ale nie mam takiego pisanego jak inni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam - avianko. Sprawdziłem i znalazłem to poparcie.
      Chylę głowę przed tak subtelnym, powiedziałbym, wysublimowanym sposobem jego wyrażenia! :-D

      Usuń
  23. @Piotrze,
    napisałeś: "...czy nie uważasz za grubszy nietakt mieszanie się prof. Hartmana na ten temat. JA NIE UMIAŁBYM w KRĘGACH ŻYDOWSKICH jako KATOLIK KRYTYKOWAĆ ICH POSTĘPOWANIA..." i w drugiej odpowiedzi: "...wolałbym, aby w sprawach MOICH wypowiadał się kto inny..."
    Nie zakwestionowałeś więc tego, że prof. Jan Hartman jest POLSKIM OBYWATELEM, ale wg Ciebie jego żydowskie korzenie powinny te prawa ograniczać. Bo jak inaczej można rozumieć to, że nie powinien on krytykować Konkordatu? Przecież Konkordat nie jest dokumentem religijnym tylko UMOWĄ MIĘDZYNARODOWĄ, tyle że zawartą ze Stolicą Apostolską. Umowa zawarta z innym państwem w imieniu PAŃSTWA POLSKIEGO NIE JEST TYLKO "SPRAWĄ TWOJĄ", jest również moją sprawą, sprawą pozostałych komentatorów na Twoim blogu, a także bez wątpienia - sprawą OBYWATELA POLSKIEGO - Jana Hartmana, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, zatroskanego o swoją OJCZYZNĘ, ziemię, w której zostali pochowani jego dość liczni zasłużeni dla tego kraju przodkowie i w którą wsiąkała krew narodu, z którego się wywodził jego prapradziad Izaak, urodzony w Warszawie w 1814 r., więzień warszawskiej Cytadeli, Sybirak, autor pierwszego przekładu Talmudu na język polski oraz jego synowie: Julian - lekarz i działacz społeczny, Feliks - adwokat i publicysta, Stanisław - fizyk, matematyk, przyrodnik, a także wnuk Izaaka, syn Juliana - wybitny malarz, który zginął w warszawskim Getcie. Obecnie w Polsce nie żyje nikt o tym nazwisku. Na koniec dodam, że prof. Hartman jest niewierzący, nie ma więc powodu, by sądzić, że jego krytyka Konkordatu ma jakikolwiek związek z judaizmem i z wielką przykrością zadam ostatnie pytanie; jak głębokie musi mieć korzenie i co musi zrobić dla swojej polskiej ojczyzny Żyd, żeby jego współobywatele uznali go za brata?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Evo70 - przepraszam ale nie podejmę tematu /o którym juz pisałem/ i odpowiedzi na końcowe pytanie. Wystarczająco dostałem po gębie za to co napisałem i idę leczyć rany !!!.
      Dziękuję za przypomnienieże Konkordat to umowa międzynarodowa.
      Pozdrawiam

      Usuń
  24. Z dwóch Gospodarzy zdecydowanie bliższe są mi poglądy i rozterki Leszka niż Piotra - zwłaszcza z uwzględnieniem motywacji...
    Sądzę, że niepotrzebnie mieszamy dwie rzeczy - konkordat, którego potrzeba jest rzeczywiście mocno wątpliwa - jeżeli nie traktować go jako przykrywki do odsysania państwa, oraz odpowiedzialność księży za przestępstwa i wykroczenia, które hierarchia stara się tuszować, a wymiar sprawiedliwości często obsługuje na klęczkach. Bez służalczości organów państwa (na wszystkich szczeblach) nawet konkordat byłby znośniejszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Teryku - bądź mi bratem - lepiej tego analitycznie ując sie nie da /a zazdrosny o Leszka moge być !!/.
      Pozdrawiam /L. tez/.

      Usuń
  25. Piotrze,
    ja nie jestem Żydem jak przodek Hartmana. Ba, nawet komunistą nie jestem, chociaż moja mama zapisała się kiedyś do partii, tak... ją koleżanki z pracy namówiły, chociaż nigdy w życiu nie "nie skorzystała z partii na paznokcia" - ot, trzeba było się zapisać, jak mówili repatriantce wschodniej po czterech klasach wiejskiego powszechniaka ze wsi, 70 km. od Wilna.
    Ciekawy jestem, czy Hartman realizuje swoją wiarę w Jahwe, czy nosi jarmułkę i czy stosuje ubój rytualny. Chociaż..., to może nie ma znaczenia, w końcu Tusk to też wermachtowski pomiot.

    Boże... co my robimy? Dokąd to prowadzi? Przecież to jest jakiś... obłęd.

    andy lighter

    OdpowiedzUsuń
  26. @Tetryk,
    nie uważasz, że to, co nazywasz "służalczością organów państwa" wiąże się z siłą polskiego Kościoła, którego wpływ na społeczeństwo jest znacznie większy niż to się wydaje osobom nie związanym z Kościołem? Póki to się nie zmieni, żaden polityk, który ma władzę, albo chce ją zdobyć nie zechce się Kościołowi narazić, bo to się wiąże ze zbyt dużym ryzykiem. Palikot okazał się mało skuteczny, choć wielu na niego liczyło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak uważam. Uważam również, że nie jest to powód do chwały ani dla Kościoła, ani dla Państwa. Jest to siła niejawna, nieformalna i przypominająca raczej wpływy mafijne niż przestrzeganie jakiejkolwiek umowy. I oczywiście politycy korzystają (starają się wykorzystywać) z tych wpływów, uznając walkę z nimi za zbyt niebezpieczną.
      I jakoś nie myślą o przypadku twórcy potęgi amerykańskiego związku transportowców F.I.S.T, po którym zostało nostalgiczne hasło "Where are you, Johnny?"

      Usuń
  27. Ja także z bólem podpisuję się pod tekstami Anonimowego i Laudate44. Mocno zaakcentowałeś Piotrze swój antysemityzm. Z bólem, bo wsadziłeś kij w mrowisko, po co? Ja już dawno przeczytałam cały tekst Konkordatu i nie był to dla mnie "trud". Zaspokoiłam swoją ciekawość. Przykro to czytać jak i przykro czytać Twój tekst.

    OdpowiedzUsuń
  28. Gdybym Cie Piotrze nie znał, to bym powiedział, że jesteś antysemitą, ale nie jesteś, wiec uznaje tę wypowiedź raczej jako niezręczność. Tekst, muszę przyznać, też jakiś wybitny nie jest, ale wzbudził żywe reakcje i w tym na pewno jest jego wartość.Jednocześnie w niektórych komentarzach dał się zauważyć ostry antyklerykalizm, również przesadny.
    Jak już mam stawać w szeregu to raczej z Evą70 (zdarza mi się) i Tetrykiem (dużo częściej). Chociaż poglądy miewamy bardzo różne, to sposób ich wyrażania nie powoduje skakania sobie do oczu.
    Co do kasowania, to pozwolę sobie przypomnieć niektórym blogerom tu się wypowiadającym, że zdarzało im się kasować różne rzeczy, w szale wyborczych napadów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kneziu - blog tez ma swoje prawa tzn. tekst nie może byc długi bo znudzi a więc trzeba się streszcać. Wybitnych tekstów nie ma bo nie jestem żadnym pisarczykiem a teksty najczęściej powstają w jednej chwili, dostaję impuls i siadam do klawiatury, coś mnie wkurzy siadam do klawiatury i staram sie ich później nie poprawiać bo blogowicze mogę mnie obsobaczyć ale natychmiast wyczuwają że tekst nie jest autentyczny, przedumany, przemyslony itd. Poglądy sa moje bo mam prawo je miec jak i czytający maja prawo mnie miec za głupca.
      Pozdrawiam Cie i Starszą.

      Usuń
  29. Piotr Opolski31 lipca 2013 14:20
    Nie przyjmuję Twojej retoryki - będe bronił każdej sprawy której podtekst jest wyłącznie antykościelny /niektórzy mówią małpia nienawiść/.
    Małpia nienawiść powiadasz ?Człowieku przekory !!
    "Jeszcze nie pojmujecie i nie rozumiecie? Tak tępe macie swoje serce? 1 Choć oczy macie, nie widzicie, i choć uszy macie, nie słyszycie?"
    Moze wreszcie dotrze do Twej świadomości, to co setki razy słyszałeś a nie pojęłaś.
    To co setki razy padało z kazalnic i z przed ołtarzy i to co było kierowane do nas, nie do tych co to głosili.
    Czas najwyższy to powiedzieć do nich
    Bo to powiedział Jezus a nie ja.Ja Ci tylko przedstawiłem "czarno na białym" te złe owoce
    "Mt 7,15-20
    Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. A więc: poznacie ich po ich owocach"
    CZAS WRESZCIE BYŚ POJĄŁ I ZROZUMIAŁ
    Jeśli chcesz to przedstawię ci setki przykładów "złych owoców".
    A takie to co przedstawiał Papież Franciszek.Jego tez nazwiesz "antykościelnym z językiem nienawiści"
    Człowieku zdejm wreszcie bielmo z oczu,bo bronisz złej sprawy.
    I szkodzisz kościołowi właśnie

    OdpowiedzUsuń
  30. Ze zdrajcami w sutannach , którzy przez wieki historii Polski zaprzedawali nasz kraj wrogom, którzy rozniecali wewnętrzne i zewnętrzne konflikt,należy uczynić to , co uczynił Tadeusz Kościuszko, gdy wraz z zaprzedaną szlachtą polską biskupi polscy sprowadzili carskie wojska dokonując I rozbioru Polski .
    Po prostu powiesić.
    Lecz w dobie "tolerancji" ( forma współżycia nie znana katolikom), proponuję odciąć klechom całkowicie dotacje finansowe i udział w polskim życiu codziennym.
    Wiara w Boga nie ma nic wspólnego z katolicką religią , miksem pogaństwa z postaciami z Biblii.
    Autorowi proponuję nawrócenie do Chrystusa !!!

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>