poniedziałek, 12 maja 2014

Okiem emeryta (68)










Odcinek 68 - czyli rzecz o "pastuchu i krowie"


    Wybory do europarlamentu za pasem. Tv pokazuje spot prof. Bartoszewskiego wyjaśniającego wagę naszego w nich udziału. Bez agitacji za jakąkolwiek partią. Pięknie, prawda? Lecz nie dla wszystkich.



    Prof. Pawłowicz tak nie uważa. Nie pierwszy raz odezwała się, budząc zażenowanie nawet u swego prezesa.

    Chciałem napisać coś przeciw chamstwu, coś o dobrym wychowaniu. Ale nie napiszę. Ktoś kto mógłby mnie zrozumieć - w tej sprawie myśli dokładnie jak ja. Ktoś kto nie jest w stanie pojąć kilku prostych zasad - niczego nie zrozumie. Pisanie więc do niego nie ma sensu.

    Jedno tylko muszę powiedzieć. Miła pani z fotografii - tym razem wystarczająco dobitnie przekonała mnie pani dlaczego to prof. Bartoszewski jest "mądrym pasterzem", a pani tylko "głupią krową". Chociaż również z tytułem naukowym, co tylko nauce wstyd przynosi.


    Uwagę tą kieruję głównie do wyborców pani Pawłowicz. Może .......?






    Dzisiaj żadnego dowcipu nie będzie. W takiej atmosferze zwiądłby on natychmiast, jak kwiat zanurzony w szambie.




25 komentarzy:

  1. Dzień dobry

    Samo zdjęcie tej "pani" mówi za siebie...
    Jedno zdjęcie zastępuje 1000 słów!

    Pozdrawiam

    Krzysztof z Gdańska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baba podpadła chyba nawet Kaczyńskiemu. Dzisiaj jego pieski zgodnie szczekają, że Pawłowicz nie należy do partii PiS.
      I tu wyraźnie widać jej głupotę - początkowo jej "występy" były na rękę pisowi, więc uwierzyła w swoją polityczną "mądrość i siłę". Rozkręca się więc i brnie dalej w to chamstwo myśląc, że zasłuży sobie u prezesa na jakąś synekurę.
      Oj, żeby się nie przeliczyła! Jak prezes dojdzie do wniosku, że chce startować w wyborach prezydenckich (a co!) to dla ocieplenia swego wizerunku może zdekapitować tą szczekaczkę.

      Usuń
    2. Zawsze mam problem w podobnych momentach.
      Jak reagować na chamstwo*, drańswo*, łgarstwo* wyrażone publicznie?
      Czy lepiej odpowiedzieć tym samym (tylko czym wtedy będę się różnić od chama*, drania*, łgarza*), czy też pominąć milczeniem, zakładając, że z chamem*, draniem*, łgarzem* się nie rozmawia (żeby się nie zarazić) ?
      A może wybrać trzecią opcję: obśmiać chama*, drania*, łgarza*, będącego zwykle nadętym bufonem, z którego tylko drwiący śmiech spuści trochę powietrza?
      To jest problem, którego nikt dotąd nie potrafił rozwiązać, stąd problem z podobnymi "paniami"

      Krzysztof z Gdańska

      Usuń
    3. * niepotrzebne skreślić

      Usuń
    4. Krzysztofie - też mam z tym problem.
      Dlatego tez nie napisałem tego felietonu.
      A w swoich uwagach, żeby nie wyjść na chama, starałem się jak ognia unikać pewnych słów. Nawet "głupia krowa" jest wzięta w cudzysłów, gdyż ma charakteryzować tylko pewien poziom mentalny.

      Usuń
  2. @Krzysztof, @Leszek
    Dziś usłyszałam Kaczyńskiego, że Bartoszewski też ma wiele za uszami, więc przeprosiny mu się nie należą, a poza tym Tusk (zwrot: premier Tusk to już zbyt wiele dla PiSiaków) też nie przepraszał.
    Moim zdaniem - nie ma najmniejszego sensu zniżać się do takiego poziomu, jaki prezentuje Pawłowicz. Niech sobie będzie mistrzynią w chamstwie skoro na nic innego jej nie stać. To jest ta górna półka kulturowa prezesa?

    OdpowiedzUsuń
  3. A co prof Pawłowska takiego strasznego powiedziała że trzeba stawiac na baczność czała Polskę,obraziła Zyda o to już dla goja sie nie wybacza.I jeszcze jedno prof Bartoszewski,kto mu tego profesora nadał,czy aby nie kumpel Michnik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak rozumiem jesteś ilustracją mojego posta: Jak reagować na chamstwo*, drańswo*, łgarstwo* wyrażone publicznie?
      Czy ktoś z czytelników pomoże mi odpowiedzieć na pytanie: Jak takiego chama*, drania*, łgarza* należycie potraktować?
      Będę wdzięczny za konstruktywne propozycje :)))

      Pozdrawiam

      Krzysztof z Gdańska

      *W tym wypadku autor tekstu umieszczonego powyżej jest jednocześnie chamem, draniem i łgarzem dzięki czemu doskonale nadaje się jako materiał do ćwiczeń dla przyzwoitych internautów :)

      Usuń
    2. Anonimowy12 maja 2014 14:01

      Uważasz więc, że jeżeli ktoś jest Żydem, Chińczykiem, Arabem, Hindusem czy murzynem - to już można bez żadnego powodu go obrażać, lżyć czy znieważać?
      Że to nie są ludzie tacy sami jak Ty?
      No - chyba że jesteś wstrętnym rasistą. Tylko sprawdź, czy Twoja prababcia nie była Żydówką.

      Usuń
  4. Ależ ma pan intuicję podpadła Kaczyńskiemu a jak mogło być inaczej przecież ;prof.Bartoszewski i prezes Kaczyński tej samej wiary,już chyba Pawłowskiej nie usłyszymy a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj nieładnie nieładnie Widzieć tylko jedna "przecudnej urody" stara pannę,co jej odbija. A gdzie reszta?
    Krew z krwi,partia z partii i o takim ze samym "rodowodzie" co tez przecież zasługują "na miano" g...k...
    https://pbs.twimg.com/media/BnNzQ2-CcAAzyUt.jpg
    I pomyśleć iz "takie dobro" nam się w Sejmie marnuje zamiast na bazarach sprzedawać pietruszkę.
    Sadzać z ich wystąpień w mediach nikt i nic nie potrafiłby im przerwać "bazarowego zaśpiewu"
    "Tu sie sprzedaje, tu się handluje ,odejdź gówniarzu bo cie opluje.Komu ! Komu ! Bo idę do domu"

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie bardziej martwi stan polskiej nauki. Co profesor (poza nielicznymi wyjątkami) to palant. Włącznie z tymi z UJtu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyklaskuję Ci Avianko ręcami i uszamy! Na UW gdzie studiowałam 3 (słownie TRZECH) na tak potężne grono było do rzeczy. Jestem pewnie okrutnie niesprawiedliwa, ale w moim odczuciu tak było. Tytuł profesorski nie chroni od głupoty.
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
    2. @Cheroneo - tytuł prof. nie chroni od głupoty - święta prawda. Pamietam szczenięce lata i kilkukrotne spotkanie z kims z tytułem prof. Nie miałem śmiałości zabrać głosu niepytany bedąc w towarzystwie profesora. Profesor to był ktos i nieważne jakiej był specjalizacji to jego słowo w każdej dziedzinie przyjmowało sie do świadomości. Dzis tytuł profesorski spsiał !!!
      @Anonimowy - nieważne kto nadał ale jak się o ten tytuł dba.
      @Marzatelo - szlak mnie trafia na relatywizację ale większość wie kto co ma za uszami i kogo należało by wybatożyć.
      Leszko - gratuluję krótkie, mięsistej notki.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Też ubolewam nad poziomem inteligencji polskich akademików. Że też żaden z nich nie zauważył tego chamskiego zachowania. A nawet jak który zauważył - to ubolewam nad jego obojętnością.
      Przecież już majster pouczał Jasia, że "chamstwu trzeba przeciwstawiać się siłom i gonościom osobistom" - a profesorom to nie przeszkadza.

      Usuń
  7. Widzisz, Leszku - ja bym się nawet wahał, czy paskudzić swój blog takim wizerunkiem...
    Bo ja chyba za delikatny jestem. Niestety - przyznaję ze wstydem - sam znak kilka osób, w stosunku do których bywam chamski lub przynajmniej na pograniczu - po prostu przekonałem się, że nic innego do nich nie dociera. Acz obserwowanie, jak się zrugany cham płaszczy i łasi, też brzydzi :(( No mówiłem ,za delikatny jestem...

    OdpowiedzUsuń
  8. To słowo "krowa" rozśmieszyło mnie do łez. Wyjątkowo trafnie użyte. Cudownie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wystarczy popatrzeć na komentarze choćby w "Na temat". Obrońcy posła Pawłowicz są. Inna sprawa, że nie tyle jej bronią, co dokładają swoje do krytyki prof. Bartoszewskiego i jego profesury

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Stefanie. Przecież tu nie chodzi o prof. Bartoszewskiego - a tym bardziej o jego profesurę.
      Prof Bartoszewski nigdy nie odnosił się personalnie Jeżeli zachowanie na cmentarzu grupy pisowców nazwał bydlęcym - to ma moje pełne poparcie, bo tak zachowuje się tylko bydło.
      A Pawłowicz mówiąc o starym człowieku, że: "wygląda jak na krześle elektrycznym i to chyba już po egzekucji" osiągnęła poziom intelektualny nawet nie zerowy - chyba już ze znakiem minus.
      Przecież jeżeli ktoś nie zgadza się ze światopoglądem Bartoszewskiego, poddaje w wątpliwość jego tytuły naukowe - może to robić na różne sposoby.
      Kibol bez podstawówki zacznie bredzić coś o Żydach, pisowiec po liceum zacznie wypominać bydło. Ale od człowieka wykładającego na wyższej uczelni, człowieka z tytułem naukowym powinniśmy wymagać choćby minimum kultury.
      Niestety - pani Pawłowicz może i z jakiejś akademickiej dziedziny ma profesurę, ale z dziedziny kultury - to nawet do przedszkola by jej nie przyjęli.
      A środowisko akademickie milczy. Gdzie ten etos!. Dzisiaj Hitler nie wysilałby się by mordować profesorów. Nie byliby żadnym zagrożeniem, bo nie są żadnymi autorytetami.

      Usuń
    2. Tytułu naukowego profesora - nadawanego przez Prezydenta RP - nie ma. Ale to nieważne. Skandaliczne, że osoba zatrudniana na stanowisku profesorskim wyraża się poniżej poziomu menelskiego.

      Usuń
  10. To, czy jest się osobą kulturalną, z choćby odrobina kindersztuby, nie ma nic wspólnego z wykształceniem, tytułem naukowym, czy ich brakiem. Nie ma też niestety nic wspólnego z wyznawaną wiarą, czy przynależnością do jakiegoś kościoła (w tym krk).
    Przyznam, że zaskoczyła mnie w ostatnią niedzielę (I komunia), treść zdania, będącego elementem mszy. Brzmiało ono: "Boże, że skrzywdziłem Cię w drugim człowieku, wybacz mi". Dla mnie to kwintesencja chrześcijaństwa. Niestety większości rzymsko-katolików, szczególnie tych "prawdziwych" (vide Pawłowicz), zupełnie obca.
    Pomyślności.

    OdpowiedzUsuń
  11. Moze" pogodzą" wszystkich "słowa "Jacka Zakowskiego
    "Przepraszanie to poważna sprawa. Przepraszać należy, kiedy się coś zrobi niechcący albo nieświadomie. A Jarosław Kaczyński chcący i świadomie zbudował polityczną formację, której retoryczny fundament stanowi dezawuowanie, obrażanie, poniżanie, lżenie, wyszydzanie, pomawianie każdego, kto stanie jej na drodze."(- )
    "Słowa posłanki Krystyny Pawłowiczówny (62) o Władysławie Bartoszewskim nie były chlapnięciem w emocjach, które mogą ponieść każdego i za które każdy powinien przeprosić, gdy wróci do równowagi. To była obowiązująca od blisko ćwierć wieku rutyna nieodłącznie wyrastająca z politycznej tożsamości prezesa i jego kolejnych partii. To retoryczna szkoła jego otoczenia w niemal modelowym wydaniu i istota jego stylu w polskiej polityce.( - )
    Gdyby jednak na żądanie dostojnych sygnatariuszy w ogniu kampanii wyborczej ocieplający teraz swój wizerunek Kaczyński przeprosił Bartoszewskiego i gdyby sygnatariusze oraz pokrzywdzony te przeprosiny przyjęli, znaczyłoby to tyle, że w granicach normy mieści się to wszystko, co Kaczyński, Macierewicz, Ziobro, Kempa, Kurski, cała sfora Rydzyka i takie wzorce z Sevres PiS-owskiej retoryki, jak Wildstein czy Pospieszalski, mówili od lat o Wałęsie, Tusku, Geremku, Mazowieckim, Niesiołowskim, Kuroniu, Michniku czy samym Bartoszewskim i wielu innych rutynowo obrażanych osobach. Ich wszystkich te przeprosiny przecież nie obejmą.( - )
    Nie ma sensu domagać się od dorożkarza przeprosin za to, że jego koń zanieczyścił miasto, załatwiając się na środku ulicy. Niektóre stworzenia tak mają.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ewelina Jaczkiewicz13 maja 2014 22:22

    Komentatorka Stefan, chciała błysnąć intelektem, a wyszło jak wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  13. Poseł Pawłowicz wykazała się całkowitym brakiem kultury. Jak wyszło pani Ewelino?

    OdpowiedzUsuń
  14. Pani poseł generalnie jest słaba, jakoś do tej pory żaden pastuch jej nie przygarnął do swojego domu, co najwyżej używają ją, jak Franek Dolas krasulę (patrz 3 część znanej komedii "Jak rozpętałem drugą wojnę światową"), znaczy się, torują nią sobie drogę przez pole minowe.
    Przecież ona nawet obrzucając łajnem Bartoszewskiego, trafiła raczej hodowców bydła i samo bydło, zwłaszcza prowokując przypomnienie okoliczności- czyli buczenie trzody na Powązkach podczas uroczystości upamiętniającej poległych podczas Powstania Warszawskiego powstańców i mieszkańców Warszawy.

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>