poniedziałek, 22 maja 2017

OKIEM EMERYTA (130)




- Flesz (10)





Odcinek 130 - czyli - "List otwarty"


     Pod poprzednią notką Piotra komentarz zamieściła pani dr Elżbieta Morawiec(*). Można go przeczytać TUTAJ

     
     Postanowiłem odpowiedzieć na niego w tym samym stylu co pani doktor.




     Pani dr Elżbieta Morawiec.


-NIE jestem członkiem żadnej partii.
-NIE chcę żyć w kraju w którym rząd po wygranych wyborach uważa, że wolno mu wszystko - łącznie z łamaniem Konstytucji.
-NIE chcę żyć w kraju, w którym prokurator stanu wojennego staje się obrońcą demokracji.
-NIE chcę żyć w kraju, w którym nadal będą królowały misiewicze, kłamstwo, manipulowanie opinią publiczną.
-NIE chcę żyć w kraju faszystowsko-klerykalnym, do jakiego dąży panina formacja PiS.
-NIE chcę żyć w kraju, w którym tzw. dobra zmiana, czyli współczesna Targowica, szkaluje na zewnątrz Trybunał Konstytucyjny (Morawski) i najwyższych polskich przedstawicieli w Unii Europejskiej (Waszczykowski, Szydło.
-NIE chcę żyć w kraju, w którym potop nienawiści leje zwycięska partię w na naród.
-NIE chcę żyć w kraju, w którym zamachem stanu, nazywa się dokonany w czerwcu 2015 protest przeciwko łamaniu konstytucji i swobód obywatelskich, nazywając perfidnie to łamanie reformami nowego rządu.
-NIE chcę żyć w kraju, w którym sędzia, prezes Trybunału Konstytucyjnego, wyznaczany jest przez jedną partię z pominięciem konstytucyjnych zasad.
-NIE chcę żyć w kraju, w którym sędzia!!!, jak prezes TK , jest na usługach j e d n e j, przegranej w wyborach partii.
-NIE chcę żyć w kraju , w którym pod pozorem obrony demokracji, demokrację, wolę narodu, jawnie się gwałci.
-NIE chcę żyć w kraju, gdzie jedynym paliwem debaty publicznej jest szerzona przez PiS i Jarosława Kaczyńskiego nienawiść do wszystkiego co nie jest Pisem.
-NIE chcę żyć w kraju, w którym byle szmondak, analfabeta nie znający ani historii Polski, ani historii Europy, jak wielu pisowców, mieni się obrońcą demokracji.
-NIE chcę żyć w kraju, w którym członkowie sekty smoleńskiej mienią się obrońcami demokracji.
-Przeżyłem wiele „przełomów”. Pierwszym był Październik 1956, drugim Grudzień 1970, Sierpień 1980 i wielkie zwycięstwo w pierwszych wolnych wyborach. Jestem człowiekiem „Solidarności” i pozostanę nim do końca moich dni.
-NIE chcę dożyć czasu gdy na skutek majstrowania przy ordynacji wyborczej u władzy będą tylko pospolici krętacze, obrońcy interesów Rydzyka i paranoicznych urojeń Kaczyńskiego.
-NIE chcę tej chwili dożyć, bo to będzie KONIEC POLSKI.
-NIE chcę dożyć najbliższego roku (mam 71 lat), w którym partia PiS, partia zdrady narodowej, zwycięży.


     Tak mi dopomóż Bóg!


     (*) - Elżbieta Morawiec –krytyk literacki i teatralny, doktor KUL; wieloletni członek redakcji „Arcanów”, w latach 1970 – 1990 kierownik literacki teatrów (Starego w Krakowie, Studio w Warszawie, Polskiego we Wrocławiu, Ósmego Dnia w Poznaniu), członek kapituły Nagrody im. Józefa Mackiewicza, autorka licznych książek, m. in. „Powidoki teatru”(1991)”Małe lustra albo długi cień PRL-u”(1999), „Jerzy Grzegorzewski- mistrz światła i wizji”(2006), „Nadzieja, świat i krętacze”(2011).





33 komentarze:

  1. Leszku

    Jako emigrantka zarobkowa piszę:
    Nie chcę żyć w Europie, gdzie wszelkie prawa do życia tzw"innych" śa nie fair
    Nie chcę żyć w Europie faszystowskiej,nazistwoskiej i każdej "ej"
    nie chcę wracaćdo kraju ,gdzie nikt nie roz - jestem Polką - umie o czym rozmawiamy
    nie chcę wracać do kraju gdzie wszystko w/g słówa niezapomninego Młynarskiego wszystko się pieprzy
    Kocham ten kraj - jestem Polką ,która czuje i myśli po polsku
    Gombrowicz miał rację

    OdpowiedzUsuń
  2. miało być - nie rzumiem o czym rozmawiamy ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdyby Pani była tak łaskawa Pani Morawiec i wyjaśniła mi maluczkiemu
    Jak to jest iż w wieku 76 lat przeżywszy wiele w tym i "stara dobra propagandę" i tamte czasy mając takie wykształcenie /krytyk literacki i teatralny, doktor KUL; wieloletni członek redakcji/ można tak zgłupieć ?
    Nie zauważyć tego co inni może młodsi może mniej albo i nie wykształceni dawno już zauważyli i dają odpór tak jak potrafią,chodząc na manifestacje a nawet bojkotując festiwal organizowany przez TVP
    Jak to jest iz przeżywszy lat 76 nie pamięta się już lektury szkolnej gdzie "Prawo Kalego" wymieniono i przy tym nie zauważyć, iz prawo to jest mottem propagandy pisowskiej.
    Jak to jest ze mając 76 lat nie znać Konstytucji kraju w którym sie chce żyć a jednocześnie godzić się by ci co na te Konstytucje przysięgali/powołując się na Boga nawet/ iż będą jej strzec uporczywie i metodycznie ja lamią.
    Ja rozumiem Oczy juz nie te Ale ze i mózg przestał funkcjonować ,lub został wyprany.
    Jesli już ktoś z Pani rodziny korzysta obficie z tej "dojnej zmiany" to sami powinni sobie radzić wszelkie wspomaganie rodzinne,tj pani pisanie w wieku 76 lat uważam za głupie i zbyteczne.Bo tak naprawdę nam starcom patrzącym na Bozą Obore" bardziej przystoi rozsądne milczenie niż wygłupianie sie obrona spraw i rzeczy nie do obronienia.Przyjdzie czas iz co co dzis tak bezczelnie lamią prawo staną przed sadem a Pani będzie głupio.
    Ja tam podpisuje sie pod tym co Leszek napisał Obiema rekami Na Boga tylko sie nie powołam Bo jako ateista wierze ze jeśli jest powinien walnąć we mnie gromem.Ze Mu d...pę zawracam gdy tyle wazniejszych spraw ma na głowie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moze tez Pani znawca historii jak sama się Pani określa wyjaśni dlaczegoż to z pamięci narodowej usiłuje sie wymazać Armie Krajowa.Monte Cassino bitwy żołnierzy września itp itd za to produkuje sie nowych "bohaterów' pod nazwa żołnierze wykleci
    Czy to dla tego jak wskazuje moja wypaczona wyobraźnia.Bo gdzie mi tam do znajomości historii
    Wymazuje,zapomina lub nie obchodzi rocznic albo sie je bagatelizuje.
    Czy dlatego
    Bo oni tak naprawdę PISowi sa do niczego potrzebni.Od czasu do czasu w propagandzie I tyle
    Co gorsza ich rodziny protestują gdy "przy okazji" wygłaszany "musi byc "Apel smoleński".No to po co o "gorszym sorcie" wspominać
    Co innego "żołnierze wykleci"O tu wdzięczne sa cale rodziny a niekiedy i całe miejscowości A ci dają głos /z wdzięczności/ właściwej władzy.
    I o to tu chodzi
    Ze,to wszystko kłamliwe i dęte wiedza świadkowie tamtych dni
    Bo powiedzmy iluż było tych wyklętych co to z przyczyn politycznych walczyli?
    Reszta, a sądzę ze większość to zwyczajni bandyci, korzystający z sytuacji, ze bron, ze mogą uchodzić "za partyzantów"
    O dziwo, wieś,małe miasteczka, sąsiedzi wiedzieli kto to i zacz i takie odium bandytyzmu ciążyło lata całe, na przodkach .I w środowisku byli oni wytykani
    Dzis gdy z większości tych bandytów zrobiono sztucznie "żołnierzy wyklętych" przodkowie odetchnęli,podnieśli głowy i brylują w miejscowości Mówiliście ze bandyta a tu uznany urzędowo, bohater.
    A to ze jak otrzymali "urzędowy papier" biegiem pobiegli do sądu by otrzymać stosowne odszkodowanie, już nie mówią.A tak się dzieje./chcesz przykłady/
    I tak to sie robi gorliwym zwolenników PIS gdy całe rodziny z wdzięczności ida zagłosować Za.
    A szczęście ich jest większe gdy potomni tych co mówili bandyci, dziś zmuszeni sa nie tylko postawić pomnik ale stać w pocztach przy tych pomnikach.,
    Tak to wygląda geneza "produkcji" sztucznych bohaterów.Mimo wielu protestów świadków tamtych dni i to ze środowisk kombatanckich.
    Przeciwko upamiętnianiu "Ognia" protestowali kombatanci z AK Nowego Targu,IPN Słowacki i społeczność pacyfikowany wsi a i tak postawiono mu pomnik A Lech Kaczyński "zaszczycił" uczestnicząc w otwarciu.

    OdpowiedzUsuń
  5. "Dziś gdy z większości tych bandytów zrobiono sztucznie "żołnierzy wyklętych" przodkowie odetchnęli,podnieśli głowy i brylują w miejscowości Mówiliście ze bandyta a tu uznany urzędowo, bohater.
    A to ze jak otrzymali "urzędowy papier" biegiem pobiegli do sądu by otrzymać stosowne odszkodowanie, już nie mówią.
    A tak się dzieje./chcesz przykłady/"
    Wiesiek.
    Coś z Twoją pamięcią nie tak.Idź do lekarza.
    Gdyby nie Ci wyklęci mówilibyśmy dzisiaj po rosyjsku.( Litwa,Łotwa,Estonia )
    Dzięki takim bohaterom,jak Ci chłopcy z lasu,byliśmy "tylko"pod okupacją radziecką do 1989 roku.
    Zapomniałeś o tym.???
    Zostawiali rodziny,dzieci i walczyli.Między innymi dla takich jak Ty.
    A Ty ich obrażasz i wyzywasz od bandytów.
    A co radziecki okupant wyprawiał na naszych ziemiach.????
    Zapomniałeś.???
    A jak niszczył gospodarczo Polskę.
    Zapomniałeś.
    A o rządach partyjniaków.
    Zapomniałeś.
    Nie będę więcej pisał.
    Bo do tak myślących jak Ty i inni na tej stronie nic nie dotrze.
    A szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leszek, nie kasuj tej wypowiedzi. Niech zostanie jako ostrzeżenie i taki swoisty, kolejny pomnik głupoty. Totalnej. Stworzonej przez totalnie ogłupiającą propagandę prawicową. Także w szkołach i dlatego czarno to widzę. Ale tego należało się spodziewać, bo historia, to jednak nauka, o czym wszyscy zapominamy ciesząc się z kolejnych wciskanych nam bzdur.



      Usuń
    2. Jurek O.
      Tak,tak.Nie kasuj.

      Co Polacy wiedzą o Żołnierzach Wyklętych? Sondaż CBOS
      Aż 45 proc. ankietowanych Polaków nie wie nic o działalności zbrojnych grup, które po II wojnie światowej walczyły z komunistyczną władzą w Polsce wspieraną przez ZSRR.
      O walkach Żołnierzy wyklętych słyszało 55 proc. uczestników sondażu CBOS, którego wyniki przedstawiła stacja TVP Info. Badani odpowiadali także na pytanie o to, czy ludzie walczący wówczas zbrojnie to dla nich bohaterowie czy też nie? Zdecydowanie tak - odpowiedziało 19 proc., a raczej tak - 22 proc. ankietowanych.

      12 procent pytanych przez CBOS nie uznało czynów antykomunistycznych oddziałów za godne naśladowania. Dla 7 proc. zdecydowanie nie byli bohaterami, a dla 5 proc. - raczej nie. Wątpliwości co do jednoznacznej oceny Żołnierzy Wyklętych miało 7 proc. badanych.

      Święto Żołnierzy Wyklętych jest obchodzone w rocznicę stracenia przez bezpiekę 1 marca 1951 roku siedmiu przywódców IV Zarządu "Wolność i Niezawisłość".


      Żołnierze Wyklęci byli zrzeszeni w różnych organizacjach, jak: Armia Krajowa Obywatelska, Narodowe Siły Zbrojne po 1944 roku czy Wolność i Niezawisłość. Komunistyczna propaganda nazywała ich „zaplutymi karłami reakcji”, "zdrajcami", "bandytami". Byli skazywani na śmierć, wieloletnie więzienie albo pobyt w obozie.

      Niektórych sądzono w procesach pokazowych, jak rotmistrza Witolda Pileckiego czy księdza Władysława Gurgacza. Według szacunków historyków, do połowy lat 50-tych przez konspirację antykomunistyczną przeszło ponad 250 tysięcy ludzi. Z tej liczby zginęło około 50 tysięcy, w tym 5 tysięcy osób skazano na karę śmierci.
      TVP Info, IAR
      Żołnierze Wyklęci - dziesiątki tysięcy osób walczyło z nadchodzącym terrorem i tyle, to że wśród tych dziesiątków tysięcy znalazło się kilku bandytów lub jakieś oddziały, które "poniosło" i dokonały mordów jest kwestią skali zjawiska, a nie regułą. Ruch oporu po wojnie (tak jak w całej europie pod rosyjską okupacją) był naturalnym odruchem. Tak samo w Polsce, szalejące na wsi NKWD i UB czy zwykły bandytyzm musiało spotkać się chłopskim odporem. Poza tym nie wszyscy mogli/chcieli ujawnić się. Zresztą mieli rację jak się okazało.

      Przypomnienie słów Stefana Kisielewskiego – wiemy, że jesteśmy w dupie a najgorsze jest to, że niektórzy zaczęli się w niej urządzać

      Usuń
    3. Gratuluję źródła "wiedzy". Już się nie dziwię.

      Usuń
    4. Estończycy mówią po estońsku - język zbliżony do fińskiego z grupy ugro-fińskich.
      Litwini i Łotysze mówią po litewsku i łotewsku - języki bałtyjskie.
      Ty nie potrafisz logicznie wysłowić się po polsku, a historii uczyłeś się najwidoczniej na tajnych kompletach w zakrystii.
      I coś tak mizernego intelektualnie jak ty chce teraz pouczać innych?
      Bandziory, które zaczęły "wojenkę o niezawisłość" od mordowania sąsiadów, od zabijania tych, którym udało się przeżyć okupację, od rozstrzeliwania tych, którzy brali ziemię i szli do pracy - to mierzwa, odchody i odpady... Gdzie byli w latach 1939-45 - te wszystkie Lalki, Wrzosy, Ognie i Żubrydy?
      A do budy, łapserdaku! Wszy iskać!

      Usuń
    5. Homo Bimbrovnikus ! :-))))) Zgadza się - język estoński zaliczany jest do grupy języków ugro-fińskich, do których też zalicza się język węgierski ( !!! ). Natomiast język litewski (obecnie włada nim ok.4 milionów ludzi - na świecie) spokrewniony jest do wymarłego już języka Jaćwingów (Jadźwingów) i Prusów a także Żmudzinów, które zanikły na przełomie XIV i XV wieku. Zarówno Krzyżacy, jak i Polacy walnie przyczynili się do "zanikania" tych języków (germanizacja Prus, polonizacja Litwy). To m.innymi dlatego Litwini tak nie lubią Polaków.Znawcy językowi twierdzą, że są to języki pra indo-europejskie, które mają stosunkowo ubogi zasób słów. Rzecz ciekawa - podobno język litewski jest nadzwyczaj ubogi w przekleństwa i różnego rodzaju wulgaryzmy - przydało by się w obecnym języku polskim.

      Usuń
    6. Hmmm. Wymarłe jak wymarłe... Otworzono z zapisków język Prusów [mam słownik]. Jako filolog coś tam wiem o grupach i rodzinach językowych, a jako ateista muszę znać się na religii [szczególnie niemiłościwie nam panującej].
      Oto formy obecne i relikty "Pater noster":

      1. LITEWSKI: Teve musu, kuris esi danguje, teesie sventas tavo vardas, teatienie tavo karalyste, teesie tavo valia kaip danguje, taip ir zemeje. Kasdienes usu duonos duok mums siandien ir atleisk mums musu kaltes, kaip ir mes atleidziame savo kaltininkams. Ir neleisk musu gundyti, bet gelbek mus nuo pikto. Amen.

      2. ŁOTEWSKI: Műsu Tevs debesîs! Svetîts lai top Tavs vârds. Lai nâk Tava valstîba. Tavs prâts lai notiek kâ debesîs, tâ arî virs zemes. Műsu dienidzío maizi dod mums dzodien. Un piedod mums műsu parâdus, Kâ arî mes piedodam saviem parâdniekiem. Un neieved műs kârdinâdzanâ. Bet atpestî műs no ďauna. Jo Tev pieder valstîba, speks un gods muţîgi. Âmen...

      3. PRUSKI: Tave Nusun, kas tu esei an dangun. Swintints wirst twajs emens. Pereis twaia riki. Twajs kwaits audaseisin na zemei kaj an dangun. Nusun deininan geitin dais numas shandeinan. Na atwerpeis numans nusun aushantins, kai mes atwerpimai nusun aushautenikamans. Ba ni wedais mans en perbandan. Sklait izrankis mans aza warkan. Amen.

      4. JAĆWIESKI: Tave Nusun, kas tu esei en dangun. Swentintas wirst twajas emenis. Pereis twaia rike. Twajas kwaitas audastsin kajgi en dangun tit digi na zemien. Nusun deininin geitin dais numas shandeinan. Be atwerpeis numas nusansn aushantins, kai mes atwerpimai nusaimas aushautenikamans. Be ni wedais mans en perbandasman. Sklait izrankeis mans azac vizan wargan. Amen

      5. KUROŃSKI=KURSKI=KURLANDZKI: Tews műs kut tu esch in debbes, sweérti to tau waęrtsch; innêkas moms tau walstieb. Tau spraets noteék in debbes kavêrssu semes. Műs schjodênysch to maisyd do tű moms schjodeęn. Pomettęes mus parradűs kames pommęttęm sau paradnêkem. Nęwét moms eck schjan; laune kaedênâeschjên. Amen.

      Co do przekleństw... Znam po litewsku dwa...może trzy... Mało...

      Usuń
    7. Bimbrovnikus !!!! :-)))))) Imponujące !!! Moje gratulacje !!!! Trochę Ci zazdroszczę - masz otwarta drogę do Raju. No jak nie - jak tak !!! Chociaż...... mogą Cie tam - przy bramie głównej trochę wypytywać jak to tam było z tym św.Wojciechem.

      Usuń
    8. Wojtek to był taki oszołom, że aż się prosił, by mu przylać. No i doczekał się. Wlazł do świętego gaju Galindów i zaczął brewerię. No to mu kapłan przydzwonił w ucho. A że głowę Wojtuś miał słabo przymocowaną - odpadła jakoś tak sama z siebie... Dobrze, że Prusowie zakonserwowali ją w torfie i szlamie...Trzeba być poszkodowanym na rozumie, by iść z misją nie znając nawet języka nawracanych i na początek w świętym miejscu gospodarzy urządzić sobie piknik, biwak i miejsce ustępowe. Gdyby który z nas do kościoła wlazł i zaczął wszystko dewastować, a może jeszcze i powrozem prać wiernych i funkcjonariuszy, a potem zaczął chrapać na głównym ołtarzu, w w konfesjonale... sam wiesz...to co by zrobił wikary? Zresztą, Czech był z Vojtecha -Adalberta, a Czesi zawsze w sprawach wiary byli jacyś tacy dziwni... Bramkarze niebiescy byliby chyba za mną.

      Usuń
    9. I jeszcze jedno... Co w Raju pijają? Bo wiesz - Na gloriach, hosannach i allelujach długo nie pociągnie...

      Usuń
    10. Bimbrovnikus !!! :-)))))) Hmmm.....oszołom, jak oszołom ale cwaniasty to on był - taki czeski Rydzyk. Jako biskup praski coś tam namotał w finansach diecezjalnych, do tego stopnia, że musiał wiać z Pragi do Rzymu, bo rozsierdzeni Czesi chcieli mu zrobić kuku a nawet to, co zrobili mu później Prusowie. Po kilku latach - gdy sprawa trochę przycichła zwąchał się z Niemcami i stamtąd ów świątobliwy mąż trafił do Polski. U nas naród łatwowierny - myśleli, że jak ktoś za biskupa robi, to pewnikiem świętym jest. I tak nam to zostało - do dzisiaj. Polak i po szkodzie nadal głupi !!! Ale , niech tam - stare to dzieje . Chociaż w sprawie tego szastania pieniędzmi ostatnio jak gdyby głośniej było. Co rusz, ktoś tam wywleka jakieś nowe miliony, co to niby w "intencji" ofiarowane były.
      A co do "napitków" w Raju - w polskiej części z pewnością królują napitki krajowe, no bo jakże inaczej. A co do jabłeczników, w reszcie Europy "cydrem" zwanych - trzeba by pogadać z panem Palikotem - on ci przeróżne owocowe spirytualia wyrabia, także niezły "krupnik". Coś się nada, bo w liturgii tylko o "spirytusie" jest mowa.

      Usuń
  6. Anonimowy23 maja 2017 08:07
    Durniu.
    Gdy Tatulo w kieleckim "bawił sie w partyzantkę" jeden z krewnych inż metalurg w tymże prowadził zakład Jak to tam zwaną "friszerkę" produkujący części do maszyn rolniczych,zatrudniający ze 100 osób .Ot taki sam w niedalekim Suchedniowie prowadził inz Korebko Tak, ten słynny z produkcji stenów dla "Ponurego"
    W tym zakładzie nie prowadzono takiej produkcji a moze i prowadzono bo mieli odlewnie.Ale z cała pewnością wiem z opowieści tego inz wiem iz nie odmawiano drobnych napraw broni okolicznym partyzantom A na tych terenach działało AK i AL,BCH i NSZ a i rosujscy razwiedcziki".Bo co to dla dobrych fachowców niekiedy pracujących w dawnych Zakładach Zbrojeniowych w Starachowicach było dorobić czy odtworzyć drobne części broni?
    Zakład cieszył sie pewną "nietykalnością "tak Niemców jak i ochrona miejscowych partyzantów,a miejscowym dawał zarobić
    Po wyzwoleniu gdy zakład jeszcze działał do zakładu porankiem zawitała zamaskowana grupa partyzantów" krzycząc kim oni zacz i by oddać pieniądze jakie miano na wypłatę pracownikom.Wiedzieli ze takie właśnie przywieziono
    Czy to byli "żołnierze wykleci"
    Do mojego Wujka kierownika szkoły w jednych z Małopolskich wsi tez przyszli nocą zamaskowani "partyzanci krzycząc oddaj pieniądze bo je właśnie otrzymał dla nauczycieli na wypłatę Czy to tez byli przyszli wykleci?
    Czy "Ogień" strzelający do żydowskich dzieci w Rabce mordujący swoich sąsiadów czy ociekających z Polski Zydów pacyfikujący wsie na Słowacji,to twój bohater narodowy
    Mimo iz AK z pobliskiego Nowego Targu publicznie uznaje go za zdrajce a protestujacych Słowaków z ramienia ichniejszego IPN nikt nie słuchał.
    Czy pacyfikowaqnie wsi Białoruskich i rozstrzelanie świadczących prace białoruskich furmanów to "bohaterstwo" ico to pozwoliło nam nie mówic po rosyjsku
    Chcesz jeszcze więcej takich przykładów.
    Jest gorzej bo dziś w wyniku "mądrej polityki historycznej" postawiono gdzie i jak popadnie pomniki "żołnierzom wyklętym"i dziś z pocztami sztandarowymi śpiewając "Jeszcze Polska" chwaląc "naszych żołnierzyków" stoją w pocztach sztandarowych a i w mundurach OSP ci sami lub ich następcy którzy zdradzili ich.Przekazali do UB czy Rosjanom ich miejsca kwaterunków czy przemarszu,Bo oni uznali ze dzieje sie sprawiedliwość dziejowa ,bo dostają ziemie z reformy rolnej a drudzy z dupy do łba wbijali"Nie bierz co nie twoje czyli Nie kradnij i kazali żreć papiery z nadania
    Chcesz jeszcze przykładów ?Bo ja w odmienności do ciebie historie poznałem na własnym grzbiecie a nie z dzisiejszej durnej a politycznej propagandy.gdzie wszystkich biegających z bronią w tamte czasy wrzuciło do jednego wora nie bacząc ze robi sie krzywdę bohaterom .Walczących a nie trudniących sie bandyterka.
    I o to krzyczę i tego sie domagam Bez sprawdzenia faktów i dokumentów.Rozpytania jeszcze żyjących a niedobitych stawianie jak leci znaków równości, uważam za zbrodnie na pamięci Narodu.
    Bo zrównanie bohaterów z bandytami,zbrodniarzami,zwykłymi w końcu złodziejami uwazam za zbrodnie.Nie do wybaczenia
    I tym to sie różnimy.Zrozumiałeś?

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy23 maja 2017 09:14
    Nie muszę zaglądać do statystyk nie muszę pytać.Bo ja wiem z oficjalnych opracowań AK iz 90 % sukcesów Gestapo było wynikiem donosów rodaka na rodaka
    /jeśli ktoś jeszcze chce czytać książki zapraszam do lektury książki za jedyne 19 zł "Szanowny Panie Gistapo"
    https://www.ceneo.pl/19316310?se=9jCyx9WaaYlSHEyyHkNzRB7H0C1TBDZh&gclid=CI6VlOjGhdQCFUqBsgodi8gIrA
    Jesli tylko promil tych donoszących podniósłszy bron, walającą się po lasach i polach postanowiło zbrojnie załatwić swoje długi i pretensje, które nie zdarzyło załatwić za niego Gestapo napadając i krzycząc "partyzanci" to dzis tez należy ich uznać i zakwalifikować jako "żołnierzy wyklętych" i stawiać pomniki?

    OdpowiedzUsuń
  8. Leszku + Szanowni Komentatorzy !!! - :-))))))))) , :-))))))))) Ale mi narobiliście "zamętu" w głowie tym "listem pani Elżbiety Morawiec", że to ona niby nie chce już żyć w tym kraju. Przecież ONA ma prawo tak chcieć....ups.....nie chcieć !!! Nie to nie - koniec i kropka. Od wczorajszego wieczora szukam mozolnie w Internecie i okolicach - któż to jest ta pani Morawiec, że jej tak życie zbrzydło. Do wczorajszego wieczora nie wiedziałem w ogóle, że taka pani żyje w kraju nad Wisłą, taka szczera "patriotka", która dotąd żyła w "konspiracji" a była "cięgiem" prześladowana. Zajrzałem tedy do Wikipedii, ale nie wiele się dowiedziałem. Całego życiorysu pani Morawiec jest tam tylko 10 linijek tekstu i to od urodzenia 5 października 1940 roku w Będzinie, aż po dzień dzisiejszy w Krakowie. Mało tego, jak na tak wybitną działaczkę, za to w rubryce "odznaczenia" figuruje aż dwa razy, a nawet trzy. Pan prezydent Komorowski przypiął jej własnoręcznie "złoty krzyż zasługi", zaś pan A.Duda "krzyż kawalerski Orderu Odrodzenia Polski" - za wybitne zasługi dla rozwoju kultury polskiej. Tego pierwszego nie mogła się zrzec, bo by nie mogła dostać tego drugiego. Tragedia !!! Szukałem tedy zawzięcie - cóż to za wiekopomne zasługi wniosła pani Morawiec dla kultury polskiej, że aż została "kawalerem" Odrodzenia Polski. Tutaj też raczej rozczarowanie - zapisałem sobie na karteczce aż 9 pozycji książkowych - pisanych samodzielnie lub do "spółki" z innymi.Oto kilka przykładów : "Małe lustra albo długi cień PRL-u", "Jerzy Grzegorzewski - mistrz światła i wizji", "Stanisław Wyspiański: myśli i obrazy", "Mitologie i przeceny" . No powiedzcie sami - co by kultura polska robiła bez tych wybitnych dzieł - jak daleko byli byśmy jeszcze w lesie !!! A wszystko zaczęło się tak dobrze ! Pani Morawiec ukończyła w 1965 roku filologie polską na Uniwersytecie Jagielońskim. Prace zawodową rozpoczęła jako nauczycielka języka polskiego w Morągu - słusznie, należało w tym Morągu uczyć języka polskiego. Potrzeby w tym zakresie są niczym nieograniczone - wystarczy poczytać w Internecie jak "suwerenni" Polacy kaleczą ojczysta mowę, jak świntuszą językiem, jak w Sejmie i Senacie grubiańsko się do siebie odzywają. Mowa polska schodzi na manowce a pani Morawiec zamiast nauczać - do polityki się wdała. Listy różniste pisze - do "Gazety Polskiej", do "Frondy", do byłej pani minister kultury, do pana Verhofstadta i ostatnio do pana Schetyny - to ten, ze jej już się żyć nie chce w tym kraju.Pani Morawiec do polityki się wdała - zaraz po "odzyskaniu niepodległości" - w 1990 roku wystartowała w Krakowie w wyborach samorządowych. Nie została wprawdzie prezydentem miasta Krakowa, ani jego zastępcą, ale do Komisji Kultury ja wybrano. Phiiii....do Komisji Kultury - już 20 grudnia 1990 roku pani Morawiec sama zrezygnowała "z bycia radną", no bo kto to widział - przy takich aspiracjach i kwalifikacjach - być tylko radną.W roku 2001 wystartowała zatem w wyborach do Sejmu z "listy krakowskiej". Też klapa, nawet bardzo wielka klapa - uzyskała zaledwie 1.181 głosów, zdaje mi się, ze już nikt nie miał niższych wyników. No i tak to leci, tak się kręci kabarecik. Nie ma co sobie wyrywać włosów z głowy z powodu pani Morawiec. Może przynajmniej - jako "seniorka" będzie miała możliwość korzystania z bezpłatnych leków - w ramach "dobrej zmiany". W tym wieku ludziska chorują na różne choróbska...dobre i to !!!!
    P.S. - nie liczył bym jednak na te bezpłatne leki - to jakieś cyniczne matactwo. Co miesiąc "chodzę" po nowe recepty - moje wszystkie leki figurują na liście leków darmowych a mój lekarz "domowy" się tylko śmieje i powiada - nie bądź pan naiwny. Za recepty wystawione przez specjalistyczna klinikę tez trzeba bulić - jak za zboże. Niech no kiedyś przydybię księcia pana Radziwiłła - mam wszystkie apteczne rachunki, to pogadamy ze sobą.

    OdpowiedzUsuń
  9. Leszku !!! :-)))))) epidemia jakaś czy co ???? Teraz to tylko politycy są "ważni" - jeżeli ich nazwisko zaczyna się na literę "M" - Morawiecki, Morawski, Morawiec, Macierewicz, Misiewicz. Czyżby to "kleszcze" były winne - podobno w Polsce zapanowała epidemia - borelioza, kleszczowe zapalenie mózgów i takie tam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pani Morawiec, darujmy sobie owo "doktorostwo" ze względów oczywistych. Mamy tyle samo lat, w tym samym czasie i w tym samym mieście uczyliśmy jako nauczyciele tego samego języka, być może uczyliśmy zamiennie te same dzieci, tę samą młodzież... Dziwna to koincydencja... Mieszkamy w tym samym kraju. Ja chcę w nim dalej mieszkać - Pani nie chce. Co zrobić? Jak Pani pomóc? Mam tylko jedną radą dla Pani - przekażę ją w zdrowej parlamentarnej obecnie polszczyźnie jak były nauczyciel - polonista bylemu nauczycielowi - poloniście;
    - Niech Pani z Polski wypier***a jak najdalej. Dokąd? - Nie wiem... Pani wybór... Antarktyda... wyspa Atka... Osobiście doradzałbym San Escobar, jednak nie nalegam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sir Absurd z K'Lechistanu !!! Ta pani Morawiec, to nie jest taki sobie zwykły "doktór" , ona jest jak gdyby "konsekrowana". W mrocznych czasach stanu wojennego "doktoryzowała" się na KUL-u. To takie hmmm... święte doktorostwo". Wprawdzie nigdzie nie ma wzmianki jakiej pracy doktorskiej tam broniła i kto był promotorem, ale wierzyć trzeba, bo wiara polega na wierzeniu...i już !!! Tu i ówdzie ktoś bąka, że teatrologię ci ona studiowała, bo w swoim życiorysie ma taki fragment, że w krakowskim kościele Karmelitów jakieś jasełka organizowała. Teatrologia jest niezbędna w praktykowaniu wiary - bez tego - ani rusz. JP II też interesował się teatrem a nawet coś tam grywał w młodości i proszę....jaka zawrotna kariera. Wprawdzie mam rozdwojenie jaźni z tego powodu, bo nigdy nie wiem, czy on jest święty Karol Wojtyła, czy też święty Jan Paweł,...... ale jest i basta !!!

      Usuń
    2. Pozwolę sobie poprawić Twoje, Sobiepanie, mimowolne przejęzyczenia:
      1. nie "konsekrowana" lecz konserwowana, a konserwy bywają rozmaite - dla ludzi [mięsne, warzywne, jarzynowe] i "gadziny" [rydzyki vel szatany; nie mylić z rydzami i prawdziwkami!] ...
      2. nie "doktoryzowała" a "wielgusowała", co tłumaczy jeśli nie wszystko to na pewno wiele...

      Prawdziwie natomiast niepokoją mnie owe koincydencje, bo w latach 1955 - 1960 byłem Lublinianinem, a Warmia i Mazury to późniejsza epoka... Chyba zacznę ten okres mego życia przemilczać w ewent. c.v.

      Co do rozdwojenia jaźni... Proponuję formę - Ojciec Święty Święty Karol Józef Jan Paweł II Wojtyła. I jażń się nie zbłaźni...
      Wpadnij w razie nuuudy..

      Usuń
    3. Sir Absurdzie - mea "pulpa", ale bądź wyrozumiały - tyle lat już minęło, odkąd zakradaliśmy się z kumplem do proboszczowego sadu. Miał wyśmienite jabłuszka - papierówki. Jak to powiadają - sam nie zeżarł i drugiemu nie dał. Raz nas przyłapał - in flagranti. Nasze grzechy objaśniał nam przy pomocy kijaszka. Odtąd stałem się zagorzałym ateistą i tak mi już pozostało. I psia noga - wszyscy byliśmy wtedy ministrantami, co to po łacinie się modlili do mszy - ad Deum qui letyficat juventutem meam. Nie pomogło - nawet szczery żal za grzechy...wielebny prał.

      Usuń
    4. P.S. Jeżeli wierzyć Pismu, to Adam i Ewa też wylecieli z Raju - z powodu jabłek. Nie wiem czy Pambóg używał w tym celu kijaszka, ale "w pocie czoła" to na pewno.Odtąd harujemy dla podtrzymania wiary. A po tym - Kain zabił Abla i takie tam...Sodomy i Gomory.

      Usuń
    5. Taaak.. Ale nie pisze się, że Adam już te jabłka poddała wstępnej obróbce i fermentacja szła "Jak PanBóg przykazał", gdy Ewa niucha wsadziła i poleciała do spowiedzi, gdzie wszystko wypaplała...

      Usuń
  11. Sobiepan23 maja 2017 12:32
    Ty przestań rozdzielać na dwoje "włos życiorysu" pani na M.lat 76 r.przejrzyj jeszcze raz tekst tej pani a przekonasz się ze to marna prowokacja, wiadomych sił i "totalnej opozycji"
    Sam powiedz czy można powiedzieć/napisać/ "nie chce sie zyc" gdy rzad dobrej zmiany prowadzi ja i nas, ku szczęśliwości wiecznej i realizuje to wszystko dla którego "jej żyć sie nie chce" Czyli zmierza w słoneczna przyszłość .
    Czy to nie podważanie dobrych intencji rządu ? Całej biało czerwonej drużyny ? Sianie ziarna zwątpienia, ze tak nie będzie.Podważanie zapowiedzi samego prezesa, iż rządzić będą do 2028 r.
    Totalny brak wiary, czy prowokacja?
    Jak można powiedzieć, zyc sie nie chcieć gdy weszło sie w wiek gdy dają co prawda nie pincet,ale dodatek opiekuńczy + bezpłatne leki a ostatnia wysoka podwyżka emerytury to pies.
    Co prawda Książę Radziwiłł likwiduje Oddziały Szpitalne dla ludzi starszych ale na łózko od Owsiaka zawsze liczyć może.
    No sam powiedz czy to nie upoważnia do stwierdzeń "no teraz żyć mi sie chce" Lepiej nigdy nie było !!
    Ani chybi prowokacja.No jak nie jak tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu "prowokacja"! Też coś! Przecież do prowokacji potrzebna jednak inteligencja - choć tyciu-tyciu... A tu jak u Wyspiańskiego - "Nie pomogą dobre chęci, z gó*na bicza nie ukręci!"...Mimo wszystko, u nas na San Escobar to byśmy taką ...

      Usuń
    2. Wiesiek !!! A gdzie bym tam włos rozdzielał na dwoje - w tym wieku same się rozdzielają, jeżeli wierzyć telewizyjnym reklamom. Trzeba włosy moczyć w wywarze z mniszka....znaczy się mniszka lekarskiego, bo inaczej - łysa fara". O dobrych intencjach tez mi nie pisz - podobno piekło nimi wybrukowane...a kysz....a kysz....
      A co do pani Morawiec - no cóż....kobieta jest już "w leciech" i żaden cud jej się nie zdarzył, mogła zwątpić w siłę sprawczą "dobrej zmiany". Dzisiaj donoszą, że są z tym co raz większe kłopoty - przeliczono się i brakuje dramatycznie kasy. A tu pan Antoś zapowiada, ze zakupi dla WOT - 500 polskich ciężarówek, prosto z Jelcza. Skrzynie biegów w tych samochodach nie będą miały "biegu wstecznego", żeby tym wojakom pana Antoniego nie przyszło na myśl - cofać się. Toż to potęga będzie. Jak na polowe tych ciężarówek załadują po 25 wojaków na jedna ciężarówę to 250 x 25 = 6.250 "wojska" wlizie. Na druga połowę załaduje się broń wszelaką i kwatermistrzostwo z wyżerką - chłopie !!!! I "zielone berety" oni mają - jak gdzieś się zakamuflują, nie odróżnisz - zagon kapusty to, czy wojsko.Sprytne - co ???

      Usuń
    3. Wojsko bez picia? Do pobicia.

      Usuń
    4. Bimbrovnikus - uważaj - sam się prosisz aby Cię "wcielono" do WOT-ów. Powiedzmy - jako specjalista od Twojego nicka - od razu byś miał wielki mir w szeregach. Jak ja odbywałem służbę wojskową - taki jeden z Jeleniej Góry próbował coś napędzić w przepastnych piwnicach naszego bloku kompanijnego. Sprawa się rypła - zbytnio "woniało". Ale zastosowaliśmy "metody zastępcze" - tu już były lepsze wyniki.Była jeszcze inna metoda - "na zastępcę d-cy kompanii", ale to Ci przy innej okazji opowiem, po co demoralizować młode wojsko pana Antoniego.

      Usuń
  12. Sobiepan23 maja 2017 16:20
    Ku pocieszeni Ci napisze
    Siedzimy se na gazdówce i gwarzymy, wychylając co nieco a nieopodal idzie sobie człowieczek Biesiadnicy jak go zoczyli mówią No popatrz idzie 'żołnierz wyklęty" co go teraz z kolan podnieśli i stara sie w sadzie "o odszkodowanie"
    Przyjdzie tu,pytam ?A co ty, zaraz by w kufę dostał a i nogami nakrył.Wszyscy go pamiętają jak w czas okupacji i po wojnie z pistolcem ganiał ,nocami ludzi rabował Partyzant taki.Wszyscy to wiedza.pamiętają to ale nie ruszają bo stary juz jest to co dziada ruszać.
    Rodzina łeb tylko podniosła aleśmy ja do pionu postawili i przypomnieli co i jak Teraz cicho siedzą!
    Tak to nam "podnieśli sie z kolan" zwyczajne zbóje złodzieje i inne kanalie, ktorych jak leci propaganda PIS uznała za wyklętych"
    Uznali bez przewietrzenia i przepatrzenia życiorysów i postępków tych ludzi/a przecież tak w życiorysy kochają zaglądać/
    Kupili ich sobie inną formą "po pincet" a teraz plączą gdy im to stawiać do oczu.Gdy im sie mówi ze zwyczajnych bandytów i zwykłych ssynów na siłe zrobiono bohaterami.
    Co sadza prawdziwi bohaterowie zasługujący na miano "żołnierzy wyklętych" gdy ich zrównano Jak leci.Rządzących to nic a nic nie obchodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo widzisz Wieśku - raz wyklęci, to mało. Po dwakroć, albo po trzykroć wykleci, to dopiero będą wyklęci !!!! Znam tu takiego jednego "patriotycznego kapitalistę polskiego" - jak byś usłyszał - ucho więdnie. Znaczy się - on tak teraz przeklina na urząd skarbowy - po trzykroć niech będą wyklęci !!!! Nie rozumie zasraniec, że "gospodarka zrównoważonego rozwoju" wymaga ofiar.

      Usuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>