czwartek, 15 września 2016

Znak pokoju ?!.








  

           Moim zdaniem sprawy zaszły za daleko i już nic dobrego nas nie czeka. Z jednej strony armia dyskutantów o niczym – pięknoduchów a z drugiej strony - bezwzględna i bezideowa PIS-owska hołota.
Z jednej strony naiwne pytania np. o monteskiuszowski podział ról w państwie a z drugiej - mordująca państwo bandyterka.
Z jednej strony bajdurzenie o jakimś mitycznym Trybunale Stanu a z drugiej - łamiąca wszystkie prawa hołota PIS.

              Mamy na czele naszego państwa starego, mściwego łajdaka, prezydenta drobnego oszusta i niedorobionego prawnika, marszałka nigdy nie parajacego się żadną pracą, wicków drobnego; złodziejaszka szkolnego, byłego narkomana i szefa MON i wygląda na to, że lubiącego młodych chłopaków.
Nie chce mi się wymieniać innych karykaturalnych postaci w tym także z tytułami profesorskimi.

Panowie - mija czas akademickich dyskusji Leszkowo-Sobiepanowo-Jurkowo-Jackowo-Ikkowych-Wieśkowych itd, itd.
Kosy na sztorc - barbarzyńcy ante portas !!!.
              Bezsensownym jest próba komentarza wydarzeń z dnia na dzień. Ograniczę się do moich refleksji dotyczących ekshumacji zwłok ofiar katastrofy Smoleńskiej.


To nie jest głupota – to jest celowe działanie hołoty rządzącej. Nie chodzi o potwierdzenie wybuchów bo logicznym jest, że jeżeli nikt nie wykrył śladów wybuchu na wraku to i przy zwłokach tez ich nie będzie. Koncepcja polega na tym, że jeżeli przy zwłokach A znajdzie się fragment zwłok B to będzie można światu ogłosić jaki panował bałagan, pomieszanie ciał a wręcz jak próbowano coś zataić. W roli pożytecznego idioty występuje niejaki Melak a idiotki pani Wassermann która winna wiedzieć jak wyglądają zwłoki po wypadkach samolotowych.



O dwóch faktach warto przypomnieć. Córka Marii Kaczyńskiej i Jarosław Kaczyński /zawsze dziewica/ do okazania otrzymali fragment ręki pani prezydentowej z pierścionkiem na palcu /reszta musiała być w fatalnym stanie/. Po drugie, pani Kopacz, będąca w Moskwie przy sekcjach przekazała informację, że posiadają ok. 300 kg ludzkich fragmentów, których nie są w stanie przypisać do poszczególnych ciał. Było wtedy jasne, że w trumnach obok zwłok rozpoznanych na pewno znajdą się szczątki nienależące do rozpoznanych. Chodzi tylko o rozpętanie kolejnej nagonki na poprzedników a do tego jest potrzebna ekshumacja.

Nie dość, że hołota to jeszcze hieny cmentarne.

            Tym razem sytuacja będzie trudniejsza bo nie będzie oparcia w naszym kościele powszechnym.
Wielce Czcigodny Kardynał Stanisław Dziwisz przyprawia mnie o ból głowy jako przedstawiciel niszczący mój kościół. Pazerność, ukrywanie bezeceństw kościoła i zupełne zaprzeczenie skromnego życia, pomijanie nauk papieża Franciszka i frymarczenie relikwiami swojego, byłego szefa JPII to główne walory metropolity /nekropolity ?!/ Krakowskiego.
O mało więc nie dostałem zawału kiedy przeczytałem tytuł prasowy: Kardynał dziwisz krytykuje kampanie społeczną „Przekażmy sobie znak pokoju”. Przez głowę przeleciała mi myśl, że  a może coś zaczyna rozumieć. Po lekturze tekstu – płonne nadzieje. Kardynał dziwisz wie, że stało się coś złego na pogrzebie Inki i Zagończyka a teraz próbuje upolować kogoś na kogo można by zwalić winę bo zamiast przekazania znaku pokoju bliżej było do oberwania w mordę. Skoro więc było bliżej do mordobicia to kardynał uznał , że „przekażmy sobie znak pokoju” jest kampanią SPOŁECZNĄ. Czy ja jestem upoważniony do tego aby oczywistą oczywistość prostować jednemu z ważniejszych funkcjonariuszy kościelnych ?. Znak pokoju jest specyfiką KOŚCIELNĄ i w liturgii rzymskiej przed komunią świętą odbywało się przez wieki w różnej formie np. pocałunku, uścisku dłoni czy skinięcia głową. Masz Waćpan szczęście, że inkwizycja nie działa bo mógłbyś spłonąć jako heretyk.
               Osobiście jestem przeciwny gestowi pod nazwą „Przekażcie sobie znak pokoju”. Gest ten został zdeprecjonowany. W zamyśle miał być gestem pokoju wymienianym między chrześcijanami stojącymi w obliczu przyjęcia komunii świętej. Powtórzę między chrześcijanami a nie pomiędzy katolikiem a homoseksualistą, faszystą a PIS-owcem, Platformersem a Korvinowcem. Kościół przybrał szaty polityczne a odrzucając sedno ewangelizacji nadał temu gestowi wymiar polityczny.

Tematem na osobne opowiadanie jest seryjne nieprzestrzeganie przykazania które brzmi:
Wg Księgi Wyjścia - Nie będziesz miał cudzych bogów przede mną a wg Księgi Powtórzonego Prawa – Nie będziesz miał bogów cudzych przed oczyma mymi.

Dziś Bogiem jest JPII, ks. Popiełuszko, papież Franciszek itd., itd., itd. Może się mylę ale pamiętam jeszcze co nieco z nauk religii i przed ministranturą., że Bóg jest jeden w Trzech Osobach.
.............a może się mylę ?.

Oto nasza przyszłość – aż dziwne, że przy okazji nie sprzedaje się kijów bejsbolowych czy kastetów ?.


zdjęcia: 
Facebook.com
wykop.pl
wikipedia.






22 komentarze:

  1. Myslisz ze Ty pierwszy
    Burdel”, „Żerowisko”, „Terazkurwamystwo”. Nawet prawicowy dziennikarz krytykuje „dojną zmianę”
    Dobra zmiana” od dawna jest „dojną zmianą”. Teraz zaczynają dostrzegać to nawet dotychczas przychylni rządowi dziennikarze. I nie szczędzą obozowi rządzącemu słów krytyki.O to co pisze
    Wojciech Mucha z "Gazety Polskiej
    10 wrzesień o 15:09 ·
    Będzie bez nazwisk (BBN).
    Jestem na zjeździe Klubów "Gazety Polskiej" z Zachodniej Europy. Są tu jednak także ludzie, którzy przyjechali z Kraju i opowiadają o tym, co widzą.
    Właśnie odbyłem rozmowę z ludźmi, którzy na żywo obserwowali Forum Ekonomiczne w Krynicy. Stopień bezhołowia, "terazkurwamywstwa" i skoku na stanowiska, podsypywanego sowitymi apanażami jest podobno niewiarygodny. Bidoki, które przez lata kręciły się wokół partii władzy i inni, którzy pojawili się tuż po wygranych wyborach, zachowują się jak panowie w udzielnych księstwach.

    Moi informatorzy mówią wprost:

    "Jeśli Mariusz Kamiński i CBA nie zrobią jednej czy drugiej pokazówki i nie przeczołgają kolejnych "prezesów", grozi nam sytuacja nieznana dotychczas - grabież majątku publicznego przez ludzi "dobrej zmiany", rzekomych "patriotów"

    Starczy wspomnieć, że ludzie, którzy dotąd klepali bidę, a dziś zarabiają po kilkadziesiąt tysi miesięcznie, ani myślą o reformach.

    Celowo nie podaję nazwisk, gdyż grozi to procesem. Ale mechanizm jest mniej więcej taki:

    Panowie nie dążą do audytów poprzednich kierownictw, bo nie chcą tym samym zdradzać mechanizmów, dzięki którym wyprowadzano pieniądze za poprzednich rządów. Cyrkulacja stanowisk występuje jedynie na najwyższych szczeblach spółek, a średnie i niższe stanowiska wciąż okupują ci, którzy byli mięsem armatnim poprzedniej władzy, doskonale się odnajdując i odwdzięczając się "nowym" sprzedawaniem cwancyków, jak wyprowadzać kasę.

    To oczywiście kładzie się cieniem na wszystkich, którzy chcą działać dla dobra społecznego i w interesie publicznym, na ludziach których - chcę wierzyć - jest jednak większość.

    Przykład (znów BBN): Mój kolega pracował w jednej z państwowych spółek w 2010 r. Był wewnętrznym kontrolerem. Nie zgodził się na ukręcenie jednej grubej sprawy, za co go zwolniono. Człowiek, który go za to zwalniał, dziś wrócił do gry w dwóch(!) radach nadzorczych naraz. Takich przypadków jest na pęczki. Inna spółka Skarbu Państwa, przeszła w "nowe władze" bez zmiany funkcjonowania. Jest spółką, gdzie proces działania obliczony jest na lata, więc nic nie trzeba robić, tym bardziej więc przecież zmieniać. Po co bowiem zmieniać coś, co funkcjonuje "znakomicie"?

    Oczywiście wszystko będziemy opisywać i ujawniać. To wymaga czasu, jednak trudno chociaż nie zasygnalizować burdelu, który ma miejsce. Wokół PiS pojawili się ludzie, których miało nie być. Koniunkturalne osobistości, myślące że "this is the time of our life", ludzie - świnie, dopadający żerowiska. Nie wiem, czy wynika to z "za krótkiej ławki", układów, czy zwyczajnego niedopatrzenia. Jest jednak faktem.

    W przeciwieństwie do poprzednich rządów, ten nie może liczyć na parasol ochronny mediów. Będziemy o tym pisać i to nagłaśniać jak tylko zdobędziemy kwity. I możecie sobie Państwo nie odpowiadać na pytania po kilka tygodni, jak w przypadku Jacek Liziniewicz, co to wysłał pytania i czeka już kolejny. W końcu będziecie musieli. Nie będziecie sobie z Polski robić parceli do dzielenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spisane będa ich czyny..........
      Pozdrawiam.
      ps.
      To dobrze że w internecie nic nie ginie tylko szkoda że większość moherowego towarzystwa o tym nie wie.

      Usuń
  2. I jeszcze jedno Spryciule czyli MSWiA usuneli strony z Raportem Milera i stronę M Laska nie wiedząc iz w internecie nic nie ginie
    Tu można przeczytać o tym czym dziś Podkomisja Macierewicza kłamie
    http://faktysmolensk.niezniknelo.com/pytania-i-odpowiedzi.html#rejestratory-czarne-skrzynki-taws
    Przyda sie do porównywania z nim kłamstw Macierewicza

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Piotrze !!! Noooo.... ale walnąłeś - od razu z grubej rury...ups....z kolubryny. Dość "akademickich dyskusji" -" KOSY NA SZTORC - barbarzyńcy ante portas". Znaczy się Piotrze, że ja Ci tu niepotrzebny - bo wymieniłeś mnie "z nazwiska" - dość sobiepanowych akademickich dyskusji - także wieśkowych, leszkowych, jurkowo-jackowych ikkowych i innych. Cóż za radykalizm !!! I od razu radzisz chwycić za kosy a nawet postawić je na sztorc. Nie podałeś tylko adresu - gdzie ci "kosynierzy" mają się gromadzić - u Ciebie w Opolu ??? Może to być dobry adres - dziubniecie tymi "kosami na sztorc" od razu dwóch "barbarzyńców" z Opola - nie byle jakiego - pana Jakiego a i Kukizowi się należy. Prominentni barbarzyńcy Panakaczyńskiego. No to do szturmu - kosy na sztorc.
    Ja rozumiem Piotrze, ze wrześniowe upały dają się we znaki - mnie też, ale nie wywijał bym tak tymi kosami - naród jeszcze nie wyćwiczony, można się dziabnąć. Ale jak by co - zawsze będę pamiętał, że Ty pierwszy chwyciłeś za stylisko od kosy. Żart, żartem, ale Piotrze, to jeszcze nie ten czas - suweren musi się naćkać "dobrymi zmianami" - po tym mu się "chepnie". A póki co - wstrzymam się od akademickiego komentowania tego felietonu - skoro Ci to tak przeszkadza. Obejrzę moją kosę w garazu - czy nadaje się aby postawić ją na ten "sztorc". Pozdrawiam mimo wszystko !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko nie wiem czy się z Tobą zgadzam. Chyba nie. Należy szukać środków aktywnych aby się przeciwstawić państwu - tak państwu gdyż zostało w swojej znacznej części zawłaszczone.
      Gdyby np. Frasyniuk założył jakąś hordę to ja wstępuję do jego bandy. To co ja mogę zrobić to siać zamieszanie w szeregach hołoty. Niestety nie mam w piwnicy żadnej gewery a szkoda.
      Podejmuje próbę włażenia tam gdzie mnie nie chcą i zadawania rzeczowych pytań.
      Tyle mogę ja - a Ty ?.

      Usuń
    2. Sobiepan15 września 2016 19:26
      Jeśli to kosa "do traw"/krotka/nadaje się !Tyle ze trzeba ja przekuć "na sztorc" i sporządzić inną obsadę, bo ta na która ją osadzili "nie nada się"bo ma inne siły przenosić.
      Śmiech mnie ogarnia jak widzę naszych rekonstruktorów w sukmanach co tatulowe kosy obsadzają na sztorc i to obsadzając je typowych"rolniczych"obsadach.Kujniesz taka i ostrze w d przeciwnika zostaje a tobie drag.
      PS
      Po przekuciu walnij jej końcem o kamień.Jak "śpiewa" nadaje się Jak brzmi jak pęknięty garnek, to ja "rozhartowawszy" i d blada.Trza ją na nowo hartować.
      Z bele czym do Piotra, nie będziemy przeca szli!
      PS
      A i nie zapomnij zabrać "feld flaszy" /ja mam taka 1/2 galona Chyba wystarczy,dla jednego/
      Przodkowi jak wiadomo do walki,do hulanki i baby nigdy nie chodzili na trzeźwo Co jak co, ale tradycja, musi być zachowana.

      Usuń
    3. Piotrze - ja tam wolę udowadniać, że 2+2=4. Jak rachunek się nie zgadza, trzeba kogoś złapać za pludry. Najprościej - użyć długopisu i nie głosować na głupców. To wymaga myślenia ale jest mniej bolesne niż stawianie kosy na sztorc. I to należy ludziskom wyjaśniać.

      Usuń
    4. Wieśku !!! Bez Ciebie - ani rusz !!! Ty tam na wojskowości się znasz. Doradź mi jeszcze do jakiej formacji mam się zapisać, bo to Piotr wymienia jakieś "hordy" u Frasyniuka, następnie nazywa je " bandami", które czynić będą "zamieszanie" w szeregach hołoty". Kiedy zatem należy użyć tej kosy na sztorc ??? Nie wiem też nic o tym, że pan Frasyniuk będzie "hetmanił" - ach te media - ukrywają fakty. Nie wiadomo też - czy "kupą" czynić zamęt w szeregach "hołoty" czy też w pojedynkę harce czynić - jak to drzewiej bywało.
      Jedyna jasność jest z tą "feld flaszą" - rzecz oczywista - niezbędnikiem każdego rokoszanina.Aliści - i tu mam problem czy ową flaszę napełniać czystą gorzałką - czy też nalewać moich "kordiałów". Bo to nalewka gwałtownie wstrząsana łacno może zamienić się w kompot.Imć Roch Kowalski preferował gorzałkę, która szybciej dodawała animuszu. A może "et cum spirytus" - brzmi swojsko. Zapowiadają ochłodzenie - może wojenne zapały wystygną u Piotra !!!

      Usuń
    5. ...a sanitariuszki jakoweś też uwzględniacie w planach?
      Opatrunki, kompresy, odkażanie ran? :)))

      Usuń
    6. L.B. - oczywista oczywistość - bez sanitariuszek i markietanek nikt wojować nie bedzie. Jeno muszą się wyuczyć dodatkowej profesji - masaży leczniczych. Jak się taki kosynier namacha tą kosą - mięśnie mu drętwieją i już po tym nie nadaje się do machania. I żeby mi żadnych strajków nie było ani namiotowych miasteczek. Flaszkami można będzie machać.

      Usuń
    7. Sobiepanku - widziałbym Cię w sekcji ostrzenia pali !

      Usuń
    8. 7:23 minuta filmu podpowiada, jak ułatwić ew. fuchę Sobiepana klik
      A te pale to do grodzenia, czy wbijania pokonanych?

      Usuń
    9. Piotr Opolski16 września 2016 07:37
      A po co ? Kiedy oni /wymienić nazwiska/ już dawno nabici na patyki i odgrywają swoje role w teatrze cieni.Nawet teksty na każdym przedstawieniu sa takie same.Ty tylko tekst "reżysera" albo autora się liczy

      Usuń
    10. Piotrze "Okrutny" !!! A Ty byś zaraz na pale wbijał. Czasy obecne to nie średniowiecze. Chociaż być może.....bo Wiesiek podaje link, z którego wynika, że wokół pana Antoniego kręci się jakowyś Luśnia. Jak wiesz z "Trylogii" - okrutnik to był i specjalista od nadziewania na pal. Kto wie...kto wie...może jest coś na rzeczy a ów Luśnia tylko patrzy okazji aby nadziać pana Antosia - jak już nie pal, to na wieczystą sromotę. Albo z innej beczki Pankaczyński zmienił skład osobowy swojego "biura politycznego". Wystarczyło praktycznie pół roku i "wataha" się żre sama z sobą, Minister od skarbu źle porozdzielał łupy to skoczyli mu do gardzieli i zagryźli. Będzie tego więcej, bo człowiek jest jedyną istotą w naszej biosferze, która nigdy nie jest nażartą do syta - żre aż pęknie. Albo jeszcze inny przykład. Pankaczyński i jego nomen omen Orban rewolucję chcieli robić w Unii Europejskiej przy pomocy Grupy Wyszehradzkiej. I co - i pudło. Czesi i Słowacy się wypięli na te pomysła. Dzisiaj piszą, że wbili Panukaczyńskiemu "nóż w plecy". A Pankaczyński zaczyna cierpieć na sklerozę. Unia Europejska powstała bez Polski i bez Polski może się obyć. Angole też tak myśleli a Cameron mianowany został przez Panakaczyńskiego "strategicznym partnerem Polski". Dzisiaj jest tak, że pan Cameron nie jest już premierem a kilka dni temu zrezygnował nawet z mandatu posła - czyli politycznie jest już nikim. A Angole kombinują teraz jak by unieważnić owe referendum i wcale im nie jest pilno do "Brexitu". A "naszych" zaczynają bić w Anglii. Zawsze mówię i piszę, że polityka to bardzo trudna robota a i łapy można sobie ubrudzić.
      Wracając - "ad rem"- czyli do pospolitego ruszenia i kosynierów - kołków ja Ci ciosał nie będę - nie te lata, ale jak byś miał mieć "Vacat" nad armatą, to jeszcze bym se huknął - na vivat, bo w końcu "suweren" zdelegalizuje partię Panukaczyńskiemu. Masz to jak w banku. Poczekaj jeno na projekt budżetu na przyszły rok "casa manco".

      Usuń
  4. No - macie przynajmniej temat do dworowania ale nie słyszę zdania przeciwnego ani jak wyjść z sytuacji i hołote posłać na zielona trawke. Jak slyszę zachwyty nad Petru /kojarzy mi sie z Palikotem/ to widze że nic sie nie zmienia a cokolwiek powie Shetyna to jest źle. Dzieki uzywaniu lub nie długopisu mamy to co mamy.
    Podsuńcie inny pomysł - mądralińscy !!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piotrze, to nie jest czas na walki wewnątrzopozycyjne i zastanawianie się, czy PO jest lepsza od Nowoczesnej czy na odwrót. Trzeba popierać wszystkie inicjatywy, które są słuszne. Bardzo mi się podoba np. ostatnia akcja Nowoczesnej pokazującą wszystkich #Misiewiczów. TT jest zasypany kolejnymi przykładami - i dobrze. I właśnie tak trzeba po kolei, do znudzenia i uparcie punktować, tworzyć interpelacje, zapytania, akcje społeczne. Na spokojnie i zgodnie z prawem. Nam nie mogą puszczać nerwy, wówczas łatwo o błędy.
    A jeśli chodzi o akcję "Znak pokoju" - to w pełni się z Tobą zgadzam:
    http://bit.ly/2cj2YdR

    OdpowiedzUsuń
  6. Ty Piotrze "nie nerwujsia"
    Tu trzeba powtarzać "Pana Kutzowe"
    Gdybym był młodszy, to dałbym dyla. Nigdy nie przypuszczałem, że dożyję czasów, w których trudno się będzie Polską podniecać. To mój kraj, ale nie ma go za co dziś kochać […] W Polsce powstaje nowa rasa osadników wewnętrznych, dla których najbardziej naturalnym wyborem jest izolacja niż czubaty patriotyzm, czyli oparty na ekscytacji ględźbą cierpiętnictwa. Przyznam szczerze, że taka zaśmierdła w cmentarnym patriotyzmie Polska jest mi obca
    Nasz nowy ustrój całkowicie poniechał troski o tę sferę życia społecznego […], postawiono wyłącznie na ekonomię […] Wychowaliśmy pokolenie ćwoków nierozumiejących własnej historii i procesów toczących się w ich kraju […] Gdy lukę po kulturze zapełnia zła pamięć, zdewaluowany patriotyzm przybiera formę teatralizacji. W każdej mieścinie rekonstruuje się wydarzenia historyczne. Hordy pseudobojów, żołnierzy wyklętych jeżdżą po kraju. Pod kuratelą ministra kultury rekonstruuje się ślub rotmistrza Pileckiego. Przecież to jest jakiś nacjonalistyczny obłęd, trywializowanie historii, militaryzacja patriotyzmu "
    Bo koło historii się "wahło" i zaczynają na młodzieży "hodowanie" /nie wychowanie/
    http://www.newsweek.pl/polska/slawomir-broniarz-znp-o-reformie-edukacji-i-patriotyzmie-wg-pis,film,397011.html
    "W tej konkretnej placówce okazało się, że jest flaga narodowa i papieska, a w programie są żołnierze wyklęci, otoczka katyńska i temu podporządkowana jest cała sfera wychowania patriotycznego szkoły."
    "Na pierwszej radzie nauczycielskiej nowa pani dyrektor zapytała jakby nigdy nic: "Gdzie człowiek ma usłyszeć prawdę jak nie w kościele?" /pewno na myśli miała ten znak pokoju?/
    Czyli nam pozostaje "praca domowa"odkręcać to co te cwoki chcą uczynić z naszą młodzieżą z młodymi i społeczeństwem,pisząc "własna historię" i co gorsza wciskając ją, w głowy młodzieży
    Czyli gadać,gadać,/ pisać/ i ośmieszać Prostować ich durne gadanie, nawet przytaczając przykłady z przebogatego, naszego życia.Mało masz wspomnień czy przykładów?
    Jak na razie to nam zostało A ci kosynierzy to taka"przeskocznia"Uśmiech "w czas ponury"Bo ponure nam czasy idą.A poeta przecież powiadał "uśmiechnij sie jutro będzie lepiej"I my na te jutro musimy pracować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. /.../Czyli gadać,gadać,/ pisać/ i ośmieszać Prostować ich durne gadanie, nawet przytaczając przykłady z przebogatego, naszego życia.Mało masz wspomnień czy przykładów? /.../
      Wydaje mi sie że to mało, bardzo mało.
      Jak cos zakielkuje - Palikot, Nowoczesna, KOD to dosc niedługiom czasie plesnieje jak stary ser.Mysle nad czyms innym i może w nastepnej notce sprecyzuję a mottem będzie .......a czyny ich spisywane będą !!!

      Usuń
  7. Piotr Opolski16 września 2016 09:55
    Mało ?A rodzinne perypetie ? Toz to prawdziwa historia. Nasza.Gdy brat brata,gdzie zawiść z bezinteresownością i zwyczajna ludzką przyzwoitością za łeb się brały.Dzis gdy oni chcą "przywracać godność" a szuja przy tym łeb podnosi , korzyści czerpie i po "odszkodowania" spieszy.Prawda staje się rzeczą bezcenna.
    Kto dziś o tym powie, jak nie my świadkowie tamtych lat i zdarzeń.Tak robili nasi dziadowie i rodzice!
    My jeszcze do tego mamy Internet,którego to siły jeszcze nie doceniliśmy.A warto docenić !
    Jak widzisz, po tym co napisałeś zamurowało i to skutecznie,tego na "A"
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. To Ci trochę amunicji podrzucam
    http://opinie.wp.pl/jacek-zakowski-rosyjska-petla-wokol-macierewicza-6036915621585537a

    OdpowiedzUsuń
  9. "Koncepcja polega na tym, że jeżeli przy zwłokach A znajdzie się fragment zwłok B to będzie można światu ogłosić jaki panował bałagan, pomieszanie ciał a wręcz jak próbowano coś zataić." I to jest clou całej akcji i awantury, rozpętanej dla scalenia i utrzymania w szyku bojowym wielbicieli wersji ZAMACH. Podrzucam link do filmiku o podobnych katastrofach (jednak). I dalej na temat ewentualnego pomieszania fragmentów i fragmencików ciał ofiar. Byłem na miejscu katastrofy samolotu w Lesie Kabackim w 1987 r.. Widziałem i dlatego podwójnie co najmniej, drażnią mnie wypowiedzi i opinie ludzi, którzy w większości mdleją przy pobieraniu krwi do badań. W jednym z postów wspomniałem o tym. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie posługujący się rozumem dawno już wiedzą swoje. Obrzydliwy spektakl jest kierowany ku wierzącym (zamiast myślenia). W najnowszej "Polityce" Maciej Lasek konfrontuje film Krauzego z faktami, wskazując niektóre manipulacje, przekręty i niekonsekwencje. Jak zareagują wyznawcy? "Tym gorzej dla faktów"...

      Usuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>