środa, 11 maja 2016

OKIEM EMERYTA (99) - DOM WARIATÓW










Odcinek 99 - czyli lot nad kaczym gniazdem.


     Coraz częściej doznaję dziwnego uczucia. Coraz częściej mam wrażenie, że mieszkam w domu wariatów. Jednak również coraz częściej kołacze mi w głowie retoryczne pytanie - kto tu jest chory, personel czy pacjenci.


     Oto niektóre przyczynki do powstania takiego stanu mego ducha.

     - Z okazji Święta 3 Maja Prezydent Andrzej Długopis-Duda:




     "(...) Tak, należy się pochylić nad tą Konstytucją, dokonać wnikliwej oceny i przygotować nowe rozwiązania. Ale przygotować je nie tylko w gabinetach, ale także w debacie z suwerenem, jakim jest polskie społeczeństwo. (...) Jak to się stało, że w obliczu konstytucji, która teoretycznie o tym mówi, w obliczu TK, który teoretycznie ma bronić konstytucyjnych praw obywatelskich podwyższono Polakom wiek emerytalny i Polacy nie mieli tu żadnej ochrony? ( ..). Jak to się stało, że w obliczu konstytucji, która teoretycznie o tym mówi, w obliczu TK, który teoretycznie ma bronić konstytucyjnych praw obywatelskich podwyższono Polakom wiek emerytalny i Polacy nie mieli tu żadnej ochrony?! ( ...)"

     Panie Duda, podobno jest pan prawnikiem. Powinien więc pan wiedzieć, że gdyby to wszystko, jak i szereg innych ważnych dla "suwerena" zasad - zarówno socjalnych jak i gospodarczych - zapisano w Konstytucji, to parlament byłby niepotrzebny. Ponadto rząd straciłby możliwość elastycznego reagowania na zmieniającą się rzeczywistość.

     Prawdopodobnie Pan o tym wie. Dlatego odczytuję te Pańskie słowa jako krytykę rządu pisu. Wygląda na to, że postrzega Pan ten rząd jako ogarnięty wielką indolencją. Rząd, który bez konstytucyjnego nakazu nie jest w stanie rozwiązać poruszonych przez Pana problemów.

     Czy prezespolski (podobno dziewica) też tak myśli? Czy Pan po prostu tylko tak sobie walnął - jak gołąb na kapelusz?

     - Temat zmiany Konstytucji ciągnie też rzecznik klubu pis - Beata Koleś-Mazurek:




     "(...) Chcemy zmianę Konstytucji rozpocząć od dyskusji wewnątrz partii (podkreślenie moje - a gdzie suweren?), później ankieta wysłana do ekspertów z pytaniem jakie zmiany są potrzebne, potem rozmowy z opozycją.(...)"

     Suweren dał nam władzę, więc w jego imieniu w zaciszu gabinetów (patrz przemówienie Długopisa-Dudy) ustalimy co jest dla nas najlepsze. Potem poszukamy ekspertów, którzy to potwierdzą. Następnie przedstawimy propozycję - oczywiście kompromisową, przyjmujecie albo w krzaki - opozycji. Dalej to już proste - mamy w sejmie większość, więc sejm przyjmie "projekt konstytucji" jako poprawki do konstytucji. "Zreformowany" TK stwierdzi, że wprowadzanie takich "poprawek" jest zgodne z Konstytucją.

     - Wszystko to zgodne z filozofią jaką przedstawił senator pis Jan Maria Jacek:




     "(...) Opozycja stawia warunki dla kompromisu. Jednak są one niemożliwe do spełnienia - np. prezydent nie może teraz zaprzysiąc trzech sędziów (wybranych przez PO), gdyż popełniłby delikt konstytucyjny. Po zaprzysiężeniu TK liczyłby 18 sędziów, a to jest niezgodne z konstytucją.(...)"

     A kto pod osłoną nocy sprawił, że TK posiada nadliczbową ilość sędziów?

     Chciałem jechać do Olsztyna, ale na pierwszym skrzyżowaniu źle skręciłem. Trudno - pojadę do Poznania. Do Olsztyna nie mogę panie, nie mogę! Ta droga nie prowadzi do Olsztyna!

     A wystarczy tak niewiele, by było normalnie!








     Chciałem jakoś spuentować ten felieton. Godzinę się zastanawiałem i do głowy przychodził mi jedynie mistrz Konstanty.





Spowiedź kretyna
Konstanty Ildefons Gałczyński

(...)
Mijają, mijają epoki,
Lecz słota jest ciągle pierońska,
Więc męczą mnie polonokoki
I niemoc - ach - jagiellońska...
A może przyfrunie Serafin,
Serafin, ten fruwać potrafi...
Na dnie serca mego
Ja wierzę - ach - w niebo,
Bom jest kretyn, madame...












28 komentarzy:

  1. Mnie PAD przypomina faceta, który wjechał na autostradę pod prąd i choć napominany, odmawia zawrócenia, tłumacząc że zawracanie na autostradzie jest niezgodne z przepisami...

    OdpowiedzUsuń
  2. Na początku, Leszku, cytat z netu:
    "Kre­tyn na górze, kre­tyn na do­le, a w środ­ku To­warzysz kretyn..."
    Myślałem, że ta retoryka to już przeszłość, ale chyba mylę się:

    "Chciałem rządzić, już gdy miałem 12 lat. Premierem zamierzałem zostać mając lat 34, a skończyć rząd, mając lat 91. To byłby rok 2040. To jeszcze strasznie dużo czasu. (http://cytatybaza.pl/autorzy/jaroslaw-kaczynski.html?cid=4)

    I na koniec, Leszku, szczypta klasyki:

    Julian Tuwim

    Karta z dziejów ludzkości

    Spotkali się w święto o piątej przed kinem
    Miejscowa idiotka z tutejszym kretynem.

    Tutejsza idiotko! - rzekł kretyn miejscowy -
    Czy pragniesz pójść ze mną na film przebojowy?

    Miejscowa kretynka odrzekła - Z ochotą,
    Albowiem cię kocham, tutejszy idioto.

    Więc kretyn miejscowy uśmiechnął się słodko
    I poszedł do kina z tutejsza idiotką.

    Na miłym macaniu spłynęła godzinka
    I była szczęśliwa miejscowa kretynka.

    Aż wreszcie szepnęła: - kretynie tutejszy!
    Ten film, mam wrażenie, jest coraz nudniejszy.

    Więc poszli na sznycel, na melbę, na winko,
    Miejscowy idiota z tutejszą kretynką.

    Następnie się zwarli w uścisku zmysłowym
    Tutejsza idiotka z kretynem miejscowym.

    W ten sposób dorobią się córki lub syna:
    Idioty, idiotki, kretynki, kretyna.

    By znowu się mogli spotykać przed kinem
    Tutejsza idiotka z miejscowym kretynem.

    pozdrawiam i niezmiennie zapraszm
    (oferuję konia /do bicia/ z rządem)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdy wiesz iż mieszkasz pośród domu przekory, który ma oczy, aby widzieć, a jednak nie widzi, ma uszy, aby słyszeć a jednak nie słyszy...łatwiej jest zrozumieć.
    Prezes powiada
    "jeśli jakaś siła ma w państwie pozycje dominującą,to nieuniknione jest instrumentalizowanie przez nią prawa"
    I tak jest i tak się dzieje.Lud przekory myśli "on tak, o kimś innym"
    Powiada
    "potrzebna jest równowaga władz,a nie dominacja jednej z nich"
    Lud przekory, bije brawo,nie widząc, ze to prezes te "równowagę" za pomocą marionetek, rozwala
    Powiada
    "zreformujemy sądy, by nie kłaniały się aferzystom i bandytom" W trzy dni później pojawia się ustawa wg której pan Ziobro będzie mógł "wystawiać ręcznie" sędziów "do sprawy"
    Ze to oznacza minn wprowadzenie sadów ludowych, które będą egzekwować prawo, zgodnie z interesem partii i jej wodza,lud przekory nie dostrzega A przecież to już kiedyś "było grane "
    Mozna i tak dalej ale to groch o ścianę.
    Dlaczego tak się dzieje? .Moze to wynika z dymu kadzideł, do której dodają "ogłupiające ziele",gdy od ołtarzy padają słowy poparcia do tego co PIS wyprawia.
    Poparcia, które to kupione jest, za pieniądze i rozdawnictwo, na niespotykaną skalę, majątku, tego samego "ludu przekory"
    Mnie pozostaje powiedzieć jedno
    "ludu głupi i nierozumny, wy, którzy macie oczy, a nie widzicie, macie uszy, a nie słyszycie."ockniecie sie "maluczko a maluczko" z ręka w nocniku i jak zwykle powiecie "my nie o take walczyli" lub "cale życie człek się uczy" Tak jakby nie było szkól "gdzie uczą"by nie popełniać "szkolnych a podstawowych" błędów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoły są... i coraz więcej w nich kadzidła...

      Usuń
  4. Oj no Dudopis to Dudopis - nie ma co się cudów spodziewać. Cudem samoistnym jest Prezes. Nikt mu konkurencji robić nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj no Dudopis to Dudopis - nie ma co się cudów spodziewać. Cudem samoistnym jest Prezes. Nikt mu konkurencji robić nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobry wieczór Leszku !!!!Zupełnie przypadkiem dzisiaj komentuje, bo w zasadzie siedzę od kilku dni na działce i "uprawiam rolę". Zrobiłem pierwsze w tym roku "sianokosy", przygotowałem grządki pod pomidory i paprykę, nasiałem kopru do kiszenia ogórków i inne takie tam agrotechniczne zabiegi. Musiałem wpaść do domu, bo wypadł mi termin na diagnostykę samochodu. Z jednego dnia - zrobiły się dwa - bo "nakazali " mi wymianę przewodu paliwowego od baku do silnika - był podobno skorodowany. No to wymieniłem - od razu na miedziany - praktycznie nierdzewny.A skoro już tak - postanowiłem pozostać w domu do jutra i obejrzeć sobie dzisiejszy spektakl sejmowy w sprawie "audytu" rządów PO-PSL za ostatnie 8 lat. Leszku - różne hucpy już oglądałem w naszym umiłowanym kraju, ale takiego "gniota" jeszcze nigdy. Oto "rząd" ocenia "rząd" na zamówienie Panakaczyńskiego. Większej gafy juz nie da się popełnić w tym kraju. Pankaczyński narobił w gacie, po sobotniej manifestacji KODU i opozycji wszelakiej i wyskoczył z tym "audytem" jak Filip z konopi. Zapomniał, ze istnieje w Polsce jedyny konstytucyjny organ - uprawniony do kontroli wszelkich organów państwowych - finansowanych z budżetu państwa (także w tym zakresie - samorządowych) - jakim jest Najwyższa Izba Kontroli - organ konstytucyjny - podległy tylko i wyłącznie Sejmowi. To NIK bada wykonanie każdorocznych budżetów państwa i przedklada Sejmowi wniosek o udzielenie ABSOLUTORIUM dla rządu z prawidłowości wykonania budżetu za dany rok. Przez 8 minionych lat NIGDY nie był on kwestionowany przez NIK - zatem panowie "osłowie" i "oślice" z PiS - radyjka wam słuchać i "mordy w kubeł". Po dzisiejszym "audycie" do właściwych sądów powinna trafić lawina pozwów o zniesławienie, bo inaczej sobie tego nie wyobrażam. Należy tez pogrzebać w aktach Sejmowych - kiedy to ówcześni posłowie PiS i im podobni wystąpili do TK z wnioskiem, zaskarżającym "absolutorium" udzielone przez Sejm. Jeżeli tego nie było - maja przerąbane. Nagrałem sobie co pikantniejsze fragmenty dzisiejszego "audytu" bo mam wrazenie, ze sprawa nabierze właściwego" toku postępowania prowadzącego do skrócenia kadencji obecnego "sejmu" lub "jarmarku sejmowego". Teraz dopiero widać jak bardzo Pankaczyński trzęsie portkami, po sobotniej manifestacji. TAKIEJ JESZCZE NIE BYŁO PRZEZ OSTATNICH 25 lat. A wkrótce ma być jeszcze większa !!!!! Bywaj Leszku - jutro skoro świt wracam na działkę - mam jeszcze 40 metrów zywoplotu do "obstrzyżenia".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. - Leszku - weź no do ręki Konstytucje i poczytaj ten akapit : ...Naród sprawuje swa władzę za pośrednictwem DEMOKRATYCZNIE wybranych przedstawicielu lub BEZPOŚREDNIO (cytuję z pamięci). Jak myślisz - może by był czas aby NARÓD zaczął sprawować swą władzę BEZPOŚREDNIO !!!! Będzie się działo !!!!

      Usuń
    2. Z jednej strony Ci zazdroszcze działki a zdrugiej .... dobrze Ci tak i zadam fundamentalne pytanie - nie stać Cie na pęczek marchewki !!!.

      Usuń
    3. Oj...Piotrze....Piotrze - co ja z Tobą mam !!! Kilka miesięcy temu obrzydzałeś mi jedzenie ryb, szczególnie znęcając się nad dorszami i lekceważąc zawarte w rybach trójglicerydy. Teraz przygadujesz mi pęczkiem marchewki, sam nie wiedząc ile tracisz. Bo taka marchewka (Daucus carota sativus) toć przecież skarb prawdziwy i magazyn wszelkiej dobroci zdrowotnej. Tylko nie ta z marketów lub ogromniastych plantacji. To sama chemia. Poznasz po tym, że zaraz po oskrobaniu - ciemnieje, lub jak wolisz - czernieje. Odpowiadając tedy na Twoje retoryczne pytanie - czy stać mnie na pęczek marchewki, odpowiadam - ależ oczywiście stać mnie, nawet jak bym się finansowo zmobilizował to pewnie i dwa - trzy pęczki bym kupił. Ale to jest barachło dla mieszczuchów. Jak będziesz kolejny raz w Holandii to kup sobie tej ichniej marchewki - wyhodowanej hydroponicznie czy jakoś tak. Zgroza nie marchewka, wyrób marchewkopodobny.
      Prawdziwy rarytas wyhodujesz tylko sam. Nawet na gruntach gliniasto-piaszczystych. Siejesz w drugim roku po oborniku (Czesi ładniej to nazywają - po "hnoiwie") i umiarkowanie podlewasz. Taka marchew zawiera kilkanaście witamin, olejki lotne, sacharozę, glukozę, pektyny i białka. Także wapń, żelazo, miedź i fosfor.Karoteny znakomicie poprawiają wzrok, likwidują zmarszczki i nadają skórze ciepłą brzoskwiniową barwę. Szklaneczka soku z marchwi - wypita nazajutrz po spożyciu - znakomicie stawia na nogi. A Ty mi tu przygadujesz tym pęczkiem - hoduj marchewkę, przeżyjesz nawet Panakaczyńskiego. A właśnie - marchewka ma też duże znaczenie polityczne - jest znakomita na polityczne sraczki, która to przypadłość trafia się niektórym politykom, a nawet jest dziedziczna. Ratuje z opresji talerz zupki "marchwianki" ugotowanej na mleku i zasypanej ryżem. Jak ręką odjął. Co do poprawy wzroku już pisałem, ale dodam jeszcze, ze po porcji marchewki z groszkiem - łatwiej się liczy, zwłaszcza opozycjonistów na marszach.
      Tacy Portugalczycy - chytry to naród, przeforsowali w Unijnych urzędach, ze marchewkę zaliczono do owoców a nie do warzyw. Oni "psiekrwie" fałszują dżemy, dodając mus marchewkowy zamiast pomarańczy. Piotrze - o marchewce mógł bym Ci tu przytoczyć sto przepisów na znakomite potrawy i potrawki, a nawet przepisy na kiszenie kapusty lub marynowanie grzybków. Bez tego warzywka - ani rusz. A jak już pan Antoni wyruszy z wojskami pod Smoleńsk i zamkną "niemieckie" markety - marchewka z własnej działki może być jedynym warzywem ratującym Polaków przed ślepotą - zwłaszcza polityczną. Hej !!! Jedz marchewkę !!!!

      Usuń
    4. tak, tak, zajadaj się, Sobiepane, marchewką, aż zżółknie Ci cera i dostaniesz skośnych oczu!
      A stąd już niedaleko, abyś za imigranta został uznany.
      Ten rząd nie lubi smagłolicych! I Ciebie ( i Piotra, i Leszka, i mnie) pewnie też nie lubi) :)))

      Usuń
    5. Jakżeż nie lubi! Z nieprzymuszonej dobrej woli darował np. wolny dzień w piątek po Bożym Ciele wszystkim podległym sobie pracownikom, żeby mogli skorzystać z kolejnego długiego weekendu. A że kiedyś trzeba to odpracować... No przypadkiem najbliższa sobota to 4 czerwca, czynem powinniśmy uczcić (w pracy) rocznicę pierwszego zwycięstwa narodu nad znienawidzoną bolszewią!

      Usuń
    6. LB-Lidka !!! No masz ci los - Ty tez przystąpiłaś do tego marchewkowego stronnictwa Piotra ? Ja tu wszędzie piszę, żeby się delektować a nie obżerać marchewkami. Co za dużo to i parzystokopytne nie zdzierżą. Aby tam daleko nie szukać - popatrz na naszych "wybrańców" narodu. Jedni zadbani, o figurę się troszczą i jaki taki wygląd. Inni wyraźnie zapasieni - to ci specjaliści od koryta. Nawet wśród "płci nadobnej" to widać. Mam na oku co poniektóre i widzę, że im przybywa na wadze a ubywa na umyśle.A przecież nie żyjemy aby jeść - lecz jemy aby żyć (jak powiedział pewien chiński mędrzec). Co do jakiego takiego wyglądu - jako kobieta, co sadzisz o strojach pani Szydłowej i pani Kempowej, podczas ich - bądź co bądź ) wizyty dyplomatycznej w Watykanie. W Internecie pokazują "te dwie" w jakichś "czarczafach". Myślałem, że popluje ekran monitora. Z wrażenia oczywiście. Śmieje się zresztą cała Europa, bo jest z czego.

      Usuń
  7. Ja się Piotrze obawiam,
    że to co kazał prezes Zbawiciel powiedzieć tej Mazurek od kolesi, jest przyszłością bardzo realną niestety. I prawdopodobną.
    Że naród, że marsze KOD, że Komisja Wenecka i Unia...? Nie sądzę, żeby to na Zbawicielu zrobiło jakiekolwiek wrażenie. Możliwy jest scenariusz, że "Raz zdobytej władzy już nie oddamy.
    Tym bardziej, że choć z jednej stroiony dumny jestem z rzeszy ludzi maszerujących w sobotę, to z drugiej strony "kupuję" niezadowolenie pani Elizy Michalik "Dlaczego tak mało"? Bo czy w obliczu takiej chucpy, takiego stulu i sposobu sprawowania władzy przez PiS, czyli Zbawiciela nie powinno wylegnąć na Warszawę 2 miliony ludzi? A nawet 3? Moim zdaniem (podobnie jak zdaniem p. Michalik, każda mniejsza liczba jest porażką. Podczas Arabskiej Wiosny w Kairze pierwszego dnia wyszło na plac (i okolice) około milion ludzi.
    U nas 4 czerwca wyjdzie 300 tys., we wrześniu może 400, a w październiku już..., "no i co to daje", więc przyjdzie 20 tys. Nie chce się ludziom.
    Jednym dlatego, że jakoś sobie i tak poradzą, a drugim i to jest najgorsze, bo władza Zbawiciela się podoba.
    Nie wierzysz? Popatrz na Rosję. Tam ludzie też chcieliby demokracji. Ale z drugiej strony, co oni zrobią, jak prywaciarz im nie będzie chciał zapłacić za robotę? Jak trzeba będzie pójść i sobie coś załatwić, może gdzieś pojechać, może nie daj bóg zaryzykować. Boją się, a kiedy jest Putin (a u nas Zbawiciel) jedno jest pewne - wie o nich, nie da im zginąć, pomoże, a jak nie pomoże, to znaczy, że nie może, bo wrogowie Polski go nienawidzą, bo się go boją. Bo to są lewaccy złodzieje, a on chce sprawiedliwości i oni się go boją i sprzysięgli się przeciwko niemu i Polsce.
    Ludzie (ciemny lud) tak myśli, naprawdę, słyszałem na własne uszy i to wcale nie na ścianie wschodniej tylko na ławce, pod moją klatką schodową.

    Po dzisiejszej kibolskiej ustawce PiS-u w sejmie, gdzie ofierze przed skopaniem zakneblowali gębę, zeby nie robił hałasu a potem kopali przez 12 godzin, Platforma może nie przeżyć. Co z tego, że 90% z tego przedstawienia to konfabulacje? To było jak obijanie na ringu klienta z zawiązanymi rękami. Nawet jak PO będzie się bronić, to takiego spektaklu - zwartej całości - jednego spektaklu na wzór filmu akcji PO nie uda się zrobić. Tym bardziej przed tak liczną publicznością. A "oddawanie" na raty nie znokautuje kibolskiego PiS-u.
    Trzeba przyznać, że Zbawca wyreżyserował to po mistrzowsku. Nie cofa się przed najbardziej haniebnymi ciosami i przed najbardziej nawet skurwielskimi metodami.
    Nie cofnie się, jestem pewien. Właściwie wszystkie hamulce, a nawet "nieopływowe kształty", które uniemożliwiłyby mu pójście dalej, właśnie zostały wyrzucone jako zbędny balast.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andy, byłeś w Warszawie w sobotę?

      Usuń
    2. Andy ! Ty też "czarnowidzisz" ??? Breżniew myślał, ze "Sojuz" jest "nieruszimyj". Gomułka twierdził, ze raz zdobytej władzy nigdy nie odda. No i co ???? Kurdupel, to ani Breżniew ani Gomułka.

      Usuń
    3. Nie Tetryku,
      nie byłem i nie będę, bo nie mogę być.

      Usuń
    4. A ja myślę, że "ichnia" reakcja i umniejszanie manifestacji tylko ludzi zmobilizowała ... w szkiełku pisali takie esemesy - "to 4-go całą rodzinę w samochód siłą wsadzę i przyjadę"

      Usuń
    5. na marginesie - po długim czasie wróciłam , Piotrze tym razem zapuściłam się w Twoje strony, w opolskie ...

      Usuń
    6. Jakie wspominki z Opolskiego ?.

      Usuń
  8. Ciemnemu ludowi, zaczadzonego dymem z kadzideł, nie wyjaśnisz nie wytłumaczysz
    "Toto" nigdy nie przeżyło audytu, nie brało udziału w takowym lub go nie opracowywało.To skąd ma wiedzieć i znać różnicę, miedzy audytem, a zwyczajnymi pyskówkami, z pomówieniem.
    I taki był cel tego"audytu" robiony przez idiotów dla idiotów.
    Idiotów cwanych bo dziś,gdy powołasz się na np.liczby, które oni wymieniali to powiedzą "nic takiego, przesłyszałeś się"
    Ze wszystkie audyty zawsze zakończone są pisemnym raportem"toto" nie wie No bo skąd.Powiedzieli kolesie audyt, no to będzie z niego czerpał "smakowitsze" powiedzonka czy przykłady.
    Coraz bardziej jestem przekonany, iż ci kolesie z PIS gdziekolwiek sie znajdują i działają to banda chorych na umyśle.
    Bo przecież, czy ktokolwiek rozumny tak sobie strzelałby w stopę ?
    Czekaja na "rating" który to opracowywany jest na użytek banków inwestorów ,przemysłowców ZEWNĘTRZNYCH i przez 10 godzin w Sejmie opowiadają jak to źle było w Polsce.
    Kogo to przekona ze wszystko to "zło" zostało usunięte w przeciągu 8 miesięcy?
    I że w Polsce należy i trzeba inwestować No kogo? Idiotów chyba
    Najbardziej "rozczulił"mnie największy kolejny idiota Macierewicz,perorujący przez godzinę w jakim to fatalnym stanie jest nasza armia.Jakie to ma braki w uzbrojeniu,flocie czy rakietach.
    Kretyn, jak na tacy podał, z mównicy sejmowej coś, nad czym trudzą się szpiedzy, wszystkich państw.
    A zwykły obywatel, za taka informacje zostałby osadzany, za szpiegostwo i posadzony, na wiele lat.
    A ten kretyn zwany chyba dla z przyzwyczajenia"Ministrem Obrony", z cala świadomością i publicznie, podaje im to, na tacy.
    Analitycy wszystkich a nieprzyjaznych nam krajów śmieją się do rozpuku/Zresztą to nie pierwsze takie "publiczne ujawnienie" tajemnic w wykonaniu tego psychopaty/
    Słyszac jego późniejsze wyjaśnienie na słuszne zarzuty "o zdradzie głównej" można sie tylko utwierdzić o jego niepoczytalności.
    Tak było, ale teraz pod takim "wodzem" armia ma się świetnie.
    Przez 8 miesięcy przybyło nam okrętów, rakiet, samolotów a i żołnierze sa zdecydowanie lepsi
    Pomyśleć tylko 8 miesięcy a staliśmy się potęgą militarna,wystarczyło tylko wywalić na zbity pysk generałów,oficerów i tych co mieli coś wspólnego z WSI i już jesteśmy "silni zwarci i gotowi"
    Widomym tego znakiem jest"warta honorowa" stawiana "pod pałacem i pod krzyżem" w każdą miesięcznicę, oraz inne asysty wojskowe w czas kościelnych jubli.No jak nie ,jak tak jak powiada Ferdek Kiepski.
    Potegom my som ! Kolejny "cud nad Wisła" i to dzięki Antkowi

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja od wyborów do europarlamentu mam wrażenie, że żyję w wariatkowie. Dlatego dałem sobie słowo, że na jakiś czas wbijam nóż w politykę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. .............a może właśnie o to chodzi aby nas zniesmaczyc do konca i abys my odiwsili buty na kolki ?.
      Z mojej strony - ichnie niedoczekanie - jak długo Bóg da zdrowie nie odpuszcze !.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Popraw Piotrze ten tekst bo wstyd to dla autora. Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Różo - i to wszystko co masz Piotrowi do powiedzenia?
      Wiesz przecież, że tego bloga prowadzą "starsi panowie dwaj", co to "już szron na głowie i nie to zdrowie". Dioptrie trudno policzyć, artretyzm dawno już odstawił gitarę do kąta.
      Bądź więc tak łaskawa i ogranicz się do oceny myśli, tego co w głowie - a nie sprawności (i tak ułomnego i niedoskonałego już od urodzenia) ciała.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Czy wyobrazicie sobie w jakimkolwiek kraju jakiegokolwiek Ministra Obrony Narodowej ktory publicznie powiada
    Mamy najnowsze moździerze,ale nie mamy do nich amunicji!
    Mamy fregatę /dar"z Ameryki ale do jej wyrzutni rakietowych nie posiadamy rakiet.ect ect.Kretyn to czy zdrajca.
    Dla mnie gdyby w magazynach MOB miał tylko zardzewiałe kosy jeszcze w spadku po Kościuszce,to "morda w kubeł"
    Dla mnie gdyby w magazynach MOB miał tylko"zdobyczne poniemieckie karabiny" i po garści amunicji do niej.lub pepesze co je "zdali"kombatanci spod Lenino i po jednym bębnie amunicji do niej to morda w kubeł
    Dla mnie,gdyby w magazynach MOB miał granaty ręczne jeszcze w "spadku"po okupancie,to morda w kubeł.
    Minister Obrony jest od tego "jak d..od srania " aby prężył pierś opowiadał jaka to mamy silna armie i robił wrażenie "no niech no kto nam tu podskoczy to...
    A ta łajza tyłowa wykłada karty na stół i odsłania miękkie podbrzusze"
    Nie wiem czy historia pamięta taki przypadek by durna łajza była Ministrem I to Obrony
    Nawet Beck znając stan armii i sytuacje geopolityczna prężył pierś "trzymał fason" i powiadał "nawet guzika nie oddamy"

    OdpowiedzUsuń
  11. Poseł pisu (niestety z Gdańska, za co przepraszam) aby podkreślić "indolencję" PO-PSL w budowie autostrad zadał pytanie - czy dzisiaj można z Gdańska dojechać autostradą na Słowację. Faktem jest, że dojechać można, jak również faktem jest, że nie na całej trasie będzie to jazda autostradą.
    Ale szukając przyczyn tego stanu nie można pominąć okresu "świetnych" rządów pisu 2005-2007. Otóż koncesjonariuszem budowy pierwszego odcinka A1 (do Torunia) była firma Gdańsk Transport Company (GTC SA). W styczniu 2007 minister Polaczek (a premierem był Jarosław K.) zadecydował o unieważnieniu koncesji GTC na budowę tego odcinka, argumentując, że tańsze będzie wybudowanie go przez GDDKiA. GTC odwołało się od tej decyzji i wygrało rozprawę w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie. Ostatecznie budowę wznowiono po roku i 7 miesiącach przerwy.
    Dodatkowym smaczkiem tej historii jest fakt, że Minister Polaczek musiał od nowa negocjować warunki umowy, które ostatecznie okazały się dużo wyższe od poprzedniej umowy.
    Tak więc nie tylko cały proces budowy A1 został z winy pisu wydłużony o prawie dwa lata, ale jeszcze uszczuplił budżet o zwiększone koszty nowej umowy. A jak raz zrobi się manko - to jego pokrycie ciągnie się długo.
    Tak więc panie Jaworski - jak chce pan walić kogoś w piersi, to zacznij pan od własnych.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cd głupot Macierewicza, który,zjechał poprzednika oraz uznał iż należy mu się za to "znacznie więcej/ za zgrupowanie wojsk i garnizonów z dala od zagrożonej granicy A tymczasem
    "Już von Clausewitz w “O wojnie” pisał, że chcąc bronić jakiegoś obszaru, trzeba garnizony odsunąć od granicy, aby móc nienaruszonymi siłami dopaść wroga przetrzepanego wstępnie trudnościami marszu przez obce terytorium". Sowieci doświadczyli skutków złamania tej zasady, kiedy w 1941 roku Niemcy rozjechali ich przygraniczne wojska i dopiero opór wschodnich dywizji, gorączkowo sprowadzonych z mandżurskiej granicy uratował sytuację.

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>