piątek, 20 maja 2016

Dżuma i nie tylko









Rozdział I.
Dżuma i cholera !!
Udali nam się Morawieccy, zarówno stary ględzący jak i młody bez podstawowej kindersztuby.
Ze starym dam sobie spokój bo odnoszę wrażenie, że nie za bardzo wie gdzie się znalazł i po co al;e z młodym to inna bajka. Zaczynam podejrzewać, że jest on wysłannikiem najbardziej znienawidzonego przez PIS Donalda Tuska w szeregi PIS aby tę partię rozsadzić od środka.


Określenie kandydatów do urzędu prezydenta USA jako wyboru między dżumą i cholerą jest tak durne, że nie wyobrażam sobie aby ktoś na takim stanowisku mógł coś takiego powiedzieć. Jedynym konkurentem do najgłupszego powiedzenia w sprawie jest powiedzonko ebniętego posła PIS o końcu cywilizacji białego człowieka. Oczywiście nikt w USA nie zareaguje oficjalnie ale będziemy w przyszłości zdziwieni, że coś nie bardzo z tą współpracą polsko-amerykańską wychodzi.
Całości dopełnia krytyka Billa Clintona za słówko prawdy o Polsce i Węgrzech a Duduś Łan stwierdził „Opozycja szkaluje swój kraj, a postawa Clintona jest efektem kłamliwego obrazu Polski stwarzanego przez polityków”.
Rozdział II.
Kompromis, kompromis, kompromis, kompromis.....
Bardzo modne słówko, które w obecnej sytuacji nie ma większego zastosowania. Polska póki co jest państwem prawa a nie Prawa i Sprawiedliwości. Jakiekolwiek rozmowy mogą być prowadzone po przywróceniu porządku prawnego czego nie rozumie PIS i jego bezrozumni akolici. Można oczywiście wymieniać autorytety nie tylko polskie ale europejskie, można wymieniać organizacje międzynarodowe wraz z instytucjami europejskimi ale Jarosław Kaczyński /zawsze dziewica/ jest nieprzemakalny.


Póki co zaczynamy ponosić pierwsze konsekwencje np. rozmowy o uchodźcach czyli o nas bez nas. Pojawiają się kolejne kłopoty, których PIS już na barki Platformy Obywatelskiej nie jest w stanie zgonić. Z giełdy uciekają miliardy a złotówka sukcesywnie słabnie. Rację mają organy UE, które widzą grę pozorów i stawiają warunki.
Rozdział III
Okrągły stół.
Nie można oddać Polski łajdakom i dlatego nie można czekać bo do następnych wyborów zniszczą Polskę i nas. Dziś już z trybuny sejmowej może przemawiać skazaniec oraz PRL-owski prokurator. Wychowaliśmy sobie watażkę i wszyscy się nim przejmują wskakując w tyłek. To obraz III świata w Europie. Ostatnie miesiące udowodniły że nie można czekać bo każdego dnia dowiadujemy się o nowych partyjnych nominacjach i generalne zawłaszczanie państwa. Znam jedyne odstępstwo – elektrownia Opole której prezesem miał zostać sołtys wsi graniczącej z elektrownią.
Im dłużej będziemy obojętnie czekać tym dalej od okrągłego stołu a tym bliżej do rozwiązań gwałtownych i Polacy ich zmiotą z powierzchni politycznej ziemi. Akolici Jarosława Kaczyńskiego /niezmiennie dziewica/ mogą liczyć na trybunał stanu ale prezes już nie. Jest osobą bez funkcji i może przy dobrym obrońcy dorobić się tylko kilkunastu lat pierdla.






   




38 komentarzy:

  1. A pisałem "mądry Polak po szkodzie",a pisałem ze "maluczko a maluczko" a będzie płacz "ze nie o takę nam chodziło"
    /Jakie twórcze rozwinięcie systemu obowiązującego w Peerelu gdy "podrasowywało się"koszty delegacji służbowych Jakie to podtrzymywanie tradycji narodowych/
    art 9 Ustawy o pomocy w wychowywaniu dzieci obliguje urzędników samorządów do kontroli "na co te "pincet" zostało wydane
    http://www.liiil.pl/1463729780,Raj.htm
    No to się życzliwi rozpiszą z donosami
    Dla przeciwwagi "zapodaję"
    http://www.liiil.pl/1463691470,Dla-Petru-Jacek-Fedorowicz-zrealizowal-Nowe-Lepsze.htm

    OdpowiedzUsuń
  2. W kilku aspektach nie mogę się zgodzić.

    Primo - "Jedynym konkurentem do najgłupszego powiedzenia w sprawie jest powiedzonko ebniętego posła PIS o końcu cywilizacji białego człowieka." Ależ, to oczywiste, że cywilizacja białego człowieka, czy jakkolwiek by ją nazwać, cywilizacja judeochrześcijańska, czy cywilizacja wywodząca się z basenu Morza Śródziemnego jest w okresie schyłkowym. Żeby nie szukac mądrzejwszych dowodów, podam jedynie jeden przykład. Gdy byłem w Paryżu w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, na rue de l'Assomption, przy której mieszkałem, mieszkał jeden czarnoskóry, gdy byłem tak przed dwoma laty co drugi przechodzień nie był europejskiego pochodzenia.

    Secundo - "„Opozycja szkaluje swój kraj, a postawa Clintona jest efektem kłamliwego obrazu Polski stwarzanego przez polityków”. To świeta prawda, którą pan prezydent wyraził wyjątkowo delikatnie. Ja w takim przypadku nie używam słowa "opozycja", lecz "targowica".

    Tertio - "Jakiekolwiek rozmowy mogą być prowadzone po przywróceniu porządku prawnego czego nie rozumie PIS i jego bezrozumni akolici". Ja jestem bardziej radykalny, niż PiS. Uważam, ze PiS powinien robić swoje i nie zawracać sobie głowy żadnymi rozmowami.

    "Quarto - "Rację mają organy UE, które widzą grę pozorów i stawiają warunki." Nie dość, ze organy UE nie mają rtacji, to jeszcze nie powinny miec prawa wtrącać się w nieswoje.

    Quinto - "Nie można oddać Polski łajdakom i dlatego nie można czekać bo do następnych wyborów zniszczą Polskę i nas." Czy dobrze zrozumiałem, ze autor nazywa łajdakami rząd wyłoniony w wyniku demokratycznych wyborów? Za coś takiego winno się siedzieć. Można to również zrozumieć, jako namawianie do rewolty i rozwiązań siłowych. za to też powinno się siedzieć.

    adam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Adam,
      twoje rozumowanie jest rzecz jasna czysto pisowskie, czyli "prezes ma zawsze rację". Zadziwiające jest to, że politycy PiS są kompletnie niesamodzielny, każdy samodzielny ruch kończy się kompromitacją: czy to list Ziobry do Zimmermansa, czy to wezwanie Komisji Weneckiej przez Waszczykowskiego, czy pouczanki Macierewicza Amerykanów o demokracji, itd., itd., itd. Inną sprawą jest to, w jaki sposób politycy PiS postrzegają i traktują prezesa - to ciągłe wpatrywanie się w niego marszałka i reagowanie na każdy gest - aprobaty działań wyrażonej przez uśmiech prezesa czy wykonania polecenia, np. wyłączenie mikrofonu posłance Nowoczesnej, na gest przyłożenia palca do ust przez prezesa. To nie są myślący ludzie - to roboty wykonujące program wprowadzony w ich mózgi, usta i ręce przez prezesa.

      ad primo:
      cywilizacja judeo-chrześcijańska zbankrutowała w krajach cywilizowanych już dawno, nie przez przypadek kościoły świecą tam pustkami. Organizacja złodziejsko, mafijno, przestępcza zwana Kościołem Katolickim nie spodobała się np. obrońcom praw człowieka (dzieci np.) w Europie i świecie. Nie spodobało się cywilizacyjnym społeczeństwom płacenie haraczy na tę organizację, czy wreszcie wtrącanie się, wpływanie tej organizacji do życia społecznego i politycznego w ich krajach.
      Znakiem rozpoznawczym tej organizacji od zarania była przemoc wobec inaczej myślących i narzucanie swoich przekonań siłą, przemocą, przymusem.
      Wartości greckie czy rzymskie, czyli demokracja mają się tam całkiem dobrze.

      ad sekundo:
      Naprawdę uważasz, że wiedza, którą politycy innych państw czerpana jest przez nich z oficjalnych komunikatów rządzących? Że ich dyplomaci, dziennikarze, agenci służb, wreszcie obywatele mieszkający tutaj nie mają pojęcia co się tu dzieje i wysyłają sygnały dotyczące sytuacji w Polsce posiłkując się stroną kprm.gov.pl ? Jeśli tak, to mi cię żal, no, ale to już nie mój problem.
      A co do Targowicy - Targowicę utworzyli przeciwnicy przestrzegania konstytucji Rzeczpospolitej, przyklejanie więc etykietki Targowiczan opozycji jest klasycznym i charakterystycznym dla PiS, opanowanym przez nich do absolutnej perfekcji, odwracaniem kota ogonem.

      ad tertio:
      I nie zawracać sobie głowy nie tylko żadnymi rozmowami, ale też konstytucją, czy prawem jako takim. I proszę cię, nie wciskaj mi tu art. 197 konstytucji, bo nie mogłaby być zbadana konstytucyjność tej ustawy na podstawie nowej ustawy uniemożliwiającej TK tej konstytucyjności zbadanie. Poza tym przed zapowiedzeniem procedowania tej ustawy w sejmie TK wydał sejmowi zalecenie zastosowania vacatio legis dla wprowadzenia jej w życia właśnie po to, aby umożliwić zbadanie jej konstytucyjności. Wiedzą o tym prawnicy (dobrze ponad 90%). Wyścig z TK - procedowanie, podpisywanie przez PAD-a i drukowanie w DU w ciągu kilku godzin był aż nadto oczywisty, bo prezes doskonale wiedział, zdawał sobie sprawę z niekonstytucyjności tej ustawy.
      cdn...

      Usuń
    2. cd...
      ad quarto:
      "Nie powinny mieć prawa wtrącać się w nieswoje". Niestety nie masz racji, a dowodem na to jest ratyfikowanie przez Polskę, podpisanego przez Lecha Kaczyńskiego Traktatu Lizbońskiego.
      Szydło dziś powiedziała, że Polska ma wobec UE takie same prawa i obowiązki jak inni członkowie.
      To może przypomnij mi jakie to obowiązki wobec UE ma Polska, bo ja widzę, że PiS nie ma najmniejszego zamiaru mieć jakichkolwiek obowiązków wobec UE, natomiast domaga się nieograniczonych praw w UE.
      Jesteśmy obecnie w Unii największym beneficjentem finansowym spośród nowych członków. Nie uważasz, że choćby z tego względu ciążą na nas obowiązki. Tym bardziej, że nie są to obowiązki jakieś straszne, poniżające, dyskredytujące, itp. Są to obowiązki wynikające z definicji państwa prawa i sprowadzające się do przestrzegania przez rządy krajów UE konstytucji własnych krajów.
      Wyborcy dali PiS-owi władzę, ale PiS ani słówkiem nie zająknął się w czasie kampanii o zamiarze łamania konstytucji i prawa.
      Nawet Węgrzy i Orban, na którego tak chętnie się powołujecie nie łamie konstytucji Węgier. Owszem, jego działania mogą się nie podobać, ale wszystkie zmiany, których w swoim kraju dokonuje odbywają się zgodnie z węgierską konstytucją i zgodnie z węgierskim (jak dla mnie "paradyktatorskim) prawem.
      Zresztą, pod wpływem Unii z wielu kroków wykonanych "dla dobra" węgrów Orban się wycofuje, bo okazały się trafieniem kulą w płot.

      ad quinto:
      Jak nazywał rząd Tuska i Kopacz prezes i jego ludzie? Wyłoniony w wyniku demokratycznych wyborów i to dwukrotnie? Czy nazywał ich rządem wybranym przez suwerena i dawał im prawo do rządzenia bo tak chciał suweren? Gdzie ty byłeś w tamtym czasie, w Amazonii? Odcięty od świata? Czym było stwierdzanie "Pan Komorowski został prezydentem przez nieporozumienie"?
      Może najpierw powinien iść siedzieć ktoś inny?

      Usuń
    3. Że też ci się chce, Andy

      Usuń
    4. Grozisz Piotrowi, @adamie? A pośrednio i nam tu wszystkim?
      To tak, jakbyś na chama wprosił się "w gości" i defekował na środku stołu, między potrawami.
      Fuj!
      W takim razie ja powtórzę, za Twoją siostrą w wierze: dla niektórych durniów powinno się przywrócić najwyższy wymiar kary.
      I co, jak Ci teraz?

      Odejdź już sobie w spokoju, bo Twój bełkot jest tutaj, co najmniej, mało rozumiany.
      A na pewno niepożądany.
      Nie masz swojej toalety? Poproś ładnie - podrzucę Ci kilka linków z adresami.
      Tam będziesz nawet mógł mieć sraczkę i nikt Ci złego słowa nie powie.

      Usuń
    5. do LB

      Nikomu nie grożę, jedynie przedstawiam swoje zdanie. Napisałeś: "dla niektórych durniów powinno się przywrócić najwyższy wymiar kary." - Myślałeś o sobie? Ale ja się nie zgadzam, jestem zbyt litościwy.

      do andy_lightera

      ad ad priomo - Czyli zgadzasz się ze mną? Bo zjawisko, o którym piszesz, to właśnie jeden z przejawów tego upadku, o którym rozmawiamy.

      ad ad secundo - "Naprawdę uważasz, że wiedza, którą politycy innych państw czerpana jest przez nich z oficjalnych komunikatów rządzących?" Nie, wcale tak nie uważam. Zgadzam się, że tę wiedzę dostarczają im "dyplomaci, dziennikarze, agenci służb" oraz obywatele działąjacy przeciwko własnemu krajowi. Co do targowicy (zjawisko, nie miasto) cechą charakterystyczną jest zwracanie się do obcych o interwencję przeciwko własnej legalnej władzy.

      ad ad tertio - Być może w aspekcie prawnym masz rację, nie znam się na tym, ale ja jestem zdania, że warta gra świeczki. Nie można było dopuścić, aby stosowano TK jako narzędzie do blokowania koniecznych reform.

      ad ad quarto - Ja mm zdanie odręne od zdania pani premier. Uważam, że Polacy zostali zmanipulowani i przystąpili do UE mało świadomie. UE, taka jaka jest, nie jest Polsce do niczego potrzebna i Polska na tej przynależności traci. Dlatego dla mnie przynależoność do UE nie jest żadną wartością. Nie mam nic przeciwko polexitowi.

      ad ad quinto - "Czy nazywał ich rządem wybranym przez suwerena i dawał im prawo do rządzenia bo tak chciał suweren?" A co, nie dał prawa? Toż rządzili 8 lat.

      adam

      Usuń
    6. adam
      O święta naiwności, sadzić wszystkich ,wedle siebie
      Czy sadzisz, iż politycy"tam na zachodzie" nie dostają codziennie, lub dwa razy dziennie ,informacji, biuletynów "co dzieje się w świecie" i w państwach ich zainteresowania.Biuletynów sporządzonych na podstawie wieści, od dyplomatów, a także od "służb" jawnych tajnych i "obupłciowych"
      Nasi dostawali "za komuny" i dostają i teraz To ci z USA nie?
      /"nasi?"to nawet dostają "od prezesa" przekaz dnia Stad tez wszyscy z nich, w mediach, gadają to samo i tak samo/
      I nie wymieniaj słowa "Targowica" nie znając historii.Wywołasz "wilka z lasu" A nuż jeszcze jakaś"insurekcje" i "suweren" powywiesza, wzorcem tamtej, biskupów.I będzie na ciebie
      A tak miedzy nami Poducz się trochę historii.Przyda się "na zaś"

      Usuń
    7. Jak ktoś pisze, "Uważam, że Polacy zostali zmanipulowani i przystąpili do UE mało świadomie. UE, taka jaka jest, nie jest Polsce do niczego potrzebna i Polska na tej przynależności traci." , to "ręce opadają". To jakiś nacjonalistyczny "przekaz dnia"? Brak wiedzy, czy świadome kłamstwo? Może choć tych onegdaj "zmanipulowanych" rolników warto zapytać? Może tych, którzy zamiast siedzieć na bezrobociu i klepać biedę pracują i mieszkają tam gdzie im lepiej? O innych efektach unijnych dotacji, także wymianie "myśli technicznej" nie będę pisać, bo "gołym okiem widać".
      Ze zrozumieniem słowa "suweren", czyli naród, też kiepsko. Mimo, że Konstytucja RP i to już w Preambule, wyraźnie te pojęcia definiuje. Tyle, że nawet Premier cytując wczoraj fragment, ucięła go w połowie zdania. Wszak dla PiS, naród to jedynie ich nacjonalistyczni wyznawcy, a nie jacyś "wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski". No cóż, czytanie ze zrozumieniem, nigdy nie było atutem "ciemnego ludu", tym bardziej zrozumienie, że Konstytucja (każdy inny akt prawny, oraz system prawny) jest całością i nie można fragmentów (nawet całych artykułów), wyrwanych z kontekstu, odrębnie interpretować.
      Tyle, że nawet ten stricte naród, to ściema. Wszak, w mentalności PiSowatych, jedynym suwerenem jest "panprezes". Nawet już o sobie per "my" się wyraża.
      Pomyślności.

      Usuń
    8. No popatrz u... Andy. Mimo, że pozostaję pełna podziwu dla Twojej wiedzy, to Starszy ma rację. Czasami, nie warto chcieć.
      Pomyślności.

      Usuń
    9. @Ikka,
      @Starszy,
      w zasadzie macie rację, ale właśnie przez owo "Że też ci się chce...", albo " Czasami, nie warto chcieć", wybory wygrał PiS. Choć to tak naprawdę nie przez nasze "Czasami, nie warto chcieć", ale przez polityków, głównie PO, to my też jesteśmy obywatelami tego kraju i (w moim mniemaniu) patriotami.
      Powinniśmy w jakiś sposób zmusić tych durniów (z dzisiejszej opozycji) do czytania takich blogów jak "nasze", bo najczęściej odnoszę wrażenie, że inteligencją, racjonalizmem, sposobem widzenia rzeczywistości i pomysłami dotyczącymi sposobu prowadzenia obecnej polityki wobec PiS przewyższamy ich niczym Himalaje Jurę Krakowsko-Częstochowską.
      To smutne, ale tak to niestety odczuwam.

      Usuń
  3. Oj Andy, Andy !.
    Połaziłem po chałupce, poukładałem sobie wszystko w głowie i .........wszystko na nic.
    Odpowiedziałeś za mnie i to w sposób nadwystarczajacy.
    Ale teraz z Toba będę polemizował gdyz wywód w ad primo dla mnie jest zbyt ostry. Co sobie kościół nagrabił to nagrabił. Co nakradł to nakradł. Co wypił to wypił i co wyciupciał to wyciupcial. Mam jednak prawo przechowywać swoje wartości niekoniecznie religijne ale chrześcijańskie. Fakt, że kościoły na zachodzie świeca pustkami jednak świeta typowo kościelne są obchodzone a papież jest swego rodzaju wyrocznią. Tak Panu Bogu świeczkę........... czyli nie muszę odwracac sie tyłkiem do kościoła aby utrzymywać porządek rzymski i grecki które jest także przypisany naszej cywilizacji.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chce mi się dyskutowac Piotrze na ten temat.
      Tym masz swoje zdanie, ja swoje w materii wiary chrześcijańskiej. Nadmienię tylko, że jestem głęboko wierzącym człowiekiem, ale od wszelkich religii trzymam się jak najdalej. Każda z nich ma coś pożytecznego, uniwersalnego, bo w gruncie rzeczy wszystkie wychodzą z jednego pnia. Z pnia, który określa się "siłą wyższą" Całe reszty tych religii, to już tylko i wyłącznie władza nad motłochem, biznes i bogactwo.
      Posłużę cię cytatem, jaki ponizej zamieścił Wiesiek:
      "18 Nie może drzewo dobre owoców złych rodzić, ani drzewo złe owoców dobrych rodzić".
      Gdyby religia chrześcijańska (u nas katolicka) miała jakiś sens, była "prawdą", tacy ludzie jak JP II, Dziwisz,Hoser i inni Flaszki, czy te "narodowe" księża od bandy "poproszę pięć piw", że o Rydzyku nie wspomnę, nie miałyby prawa w ogóle pojawić się nie tylko w kościelnej hierarchii, ale nawet wśród wyznawców twojego Kościoła. Z prostego powodu - to jest samo zło, to jest kwintesencja, emanacja, obraz na podobieństwo, obłudy, zakłamania, nienawiści, manipulacji.

      W dużej mierze przez cytaty przytoczone niżej przez Wiesława, zacząłem uciekać porzed różnymi chrześcijaństwami, czy katolickościami, gdzie pieprz rośnie.

      Pozdrawiam również.
      Nie chcę tego dotykać, bo to temat drażliwy, ale skoro prowokujesz, to prowokujesz.

      Usuń
    2. Bóg (bogowie), a religia, to odrębne kwestie. Wiara, a religia, to też zupełnie co innego. Religia, a kościół...
      Uprzytomnijmy sobie, że kościół katolicki, to tylko jeden z kościołów chrześcijańskich. Dodajmy do tego,że chrześcijaństwo, wywodzi się z monoteizmu żydowskiego (judeochrześcijanizm). Ten zaś monoteizm...., skąd pochodzi? "Biblia" mówi "Abraham wyszedł z Ur"... Były, są i zapewne będą... inne wierzenia. Inaczej interpretujące to, czego jeszcze nie wiemy...
      Pomyślności.

      Usuń
    3. Wiemy bardzo wiele Ikko.
      Wiele jest np. kapitalnych filmów dokumentalnych, niestety nie wychodzących w najbardziej oglądanych stacjach telewizyjnych na całym świecie, które dają kapitalną wiedzę na temat chrześcijaństwa, katolicyzmu, innych religii. Pokazują instrumentalizm, manipulacje, ciemne strony, ukrywania faktów, niszczenie niewygodnych dokumentów, ukrywanie innych w przepastnych tajnych archiwach Watykanu i innych, itd., itd., itd.
      Jest tego cała masa, można by liczyć w wielu tysiącach godzin.
      nieprawdopodobna kopalnia wiedzy, udokumentowanej, prawdziwej, obiektywnej, UDOWODNIONEJ.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Widac ze "andy"na poważnie potraktował to co "zapisane w Piśmie"
    "Strzeżcie się pilnie fałszywych proroków, którzy do was przychodzą w odzieniu owczem, a wewnątrz są wilcy drapieżni.
    16 Z owoców ich poznacie je. Izali zbierają z ciernia jagody winne, albo z ostu figi? [7]
    17 Tak wszelkie drzewo dobre owoce dobre rodzi, a złe drzewo owoce złe rodzi.
    18 Nie może drzewo dobre owoców złych rodzić, ani drzewo złe owoców dobrych rodzić.
    19 Wszelkie drzewo, które nie rodzi owocu dobrego, będzie wycięte i w ogień wrzucone.
    20 A przeto z owoców ich poznacie je.
    U nas jeszcze nie,przyzwyczalismy się już do "urzędników pana B"
    Nieważne, iz niektórzy to"fałszywi prorocy" nie ważne iż to "zatrute owoce"
    Matko moja co by sie działo gdybyśmy przypominając zażądali
    "Wszelkie drzewo, które nie rodzi owocu dobrego, będzie wycięte i w ogień wrzucone"
    Toz to atak na podstawy ,atak na wiarę.
    A głoszą "prawda nas wyzwoli"
    Zachód juz myśli,my jeszcze nie ! No tak ale tam u nich media wygrzebywały i wyciągały na wierzch te "zatrute owoce" Sędziowie "nie lękali sie" Stad i "skutki"
    U nas nie Jeszcze długo nie

    OdpowiedzUsuń
  5. adamie, zastanawiałem się czy w ogóle warto z Tobą polemizować. Do polemiki potrzebna jest odrobina logiki. Przerzucanie się "aksjomatami"jest bez sensu.
    Przykład - "Nie można było dopuścić, aby stosowano TK jako narzędzie do blokowania koniecznych reform.".
    Podaj mi z łaski swojej jakie to "reformy" chciał blokować TK? Jak można wyrażać chęć blokowania ustaw, które jeszcze nie powstały?
    Jest tylko jedna odpowiedź - prezespolski (prawdopodobnie dziewica) z góry zakładał wprowadzanie ustaw niezgodnych z Konstytucją RP i wiedział, że TK będzie to wytykał.
    O ile wiem w kodeksie karnym karze podlega nie tylko przestępstwo, ale też i zamysł i przygotowania do przestępstwa. Jeżeli więc cała "dobra Zmiana" miała polegać na wprowadzaniu przepisów niezgodnych z Konstytucją - to słusznie (z punktu widzenia pisu i Twojego) postąpiono obezwładniając TK.
    Czy na prawdę wyznajesz zasadę, że cel uświęca środki, że jeżeli prawo stoi Ci na drodze, to trzeba je złamać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy warto ze mną polemizować, oceń sam. Na pewno nie będzie to polemika łatwa, bo swoje poglądy mam ugruntowane i nie tak łatwo spowodowac ich zmianę. Ale, skoro zadajesz pytania, odpowiem.

      "Jak można wyrażać chęć blokowania ustaw, które jeszcze nie powstały?" A czy ja powiedzialem, ze TK wyra żałjakąś chęć? Przewidywać cudze zamiary można nie tylko na podstawie oświadczeń. Ludzie, dla których to było istotne znali skład personalny TK, rozumieli sens wynikający z hurtowego i wyprzedzającego ustawowe terminy wyboru nowych sędziów przez PO.

      "Jest tylko jedna odpowiedź - prezespolski (prawdopodobnie dziewica) z góry zakładał wprowadzanie ustaw niezgodnych z Konstytucją RP i wiedział, że TK będzie to wytykał." Myślę, ze dostatecznie znasz sie na materii p[rawnej, zeby wiedzieć, ze większość opinii prawników oparta jest na INTERPRETACJI. Gdyby było inaczej, to w procesie orzekania nie byłoby prokuratora, obrońcy, rzeczoznawców, a sądziłby automat. To rozmycie materii dotyczy również orzeczeń TK.

      "Czy na prawdę wyznajesz zasadę, że cel uświęca środki, że jeżeli prawo stoi Ci na drodze, to trzeba je złamać?" Bardzo często tak, bo zdaję sobie sprawę, że postęp w DOWOLNEJ dziedzinie, także i w mojej zawodowej (technice) odbywa się drogą łamania skodyfikowanych zasad.

      adam

      Usuń
    2. @Adamie,
      zapewne ci umknęło, ale TK zablokował, uznał za niezgodne z konstytucją dość sporą liczbę ustaw Platformy, w tym takie, które tejże naprawdę utrudniły życie i wzbudziły sprzeciw wyborców. Przychodzi mi na myśl pierwsza z brzegu, czyli umożliwienie przez TK stosowania klauzuli sumienia przez lekarzy. Wyborcy mało PO nie zlinczowali.
      Więc daruj sobie owo "proplatformerski skład personalny", bo to kompletna bzdura. W przeciwieństwie do obecnie nowych dwoje pisowskich sędziów, którzy wpisują się jako aparatczycy partyjni w TK - nigdy dotąd tak otwarcie nie ujawniła się partyjność sędziów TK.

      Co to znaczy, że postęp w technice oznacza łamanie skodyfikowanych zasad? Wynalazczość,racjonalizatorstwo powodują co najwyżej znianę owych kodyfikacji, a jeśli je łamią, są nielegalne. Nie opowiadaj więc bzdur o jakimś łamaniu skodyfikowanych... Na ogół dostosowuje się, dopasowuje jedno i drugie. Nie rozmawiasz z indolentem, (poetą, lub pianistą, który o technice nie ma pojęcia), więc nie ściemniaj. Zresztą, gospodarze bloga też nie są literatami, czy innymi filologami, a technikami właśnie.

      Usuń
    3. adamie, Twój komentarz:

      "...postęp w DOWOLNEJ dziedzinie, także i w mojej zawodowej (technice) odbywa się drogą łamania skodyfikowanych zasad."

      wskazuje, że nawet w technice nie bardzo się orientujesz.
      Czy widzisz siebie w zespole konstruującym nowy samolot - i łamiesz tam wszystkie dotychczasowe "skodyfikowane zasady" w imię postępu?
      Nawet nowoczesne czy nowatorskie rozwiązanie techniczne zastosowane w tym samolocie oparte są na tychże właśnie zasadach. W imię bezpieczeństwa i ochrony życia pasażerów.
      Co innego w instytutach badawczo-rozwojowych czy uczelniach technicznych. Tam faktycznie w imię postępu dokonuje się różnych prób. Niektóre z nich zdecydowanie "łamią skodyfikowane zasady". Ale dokonując porównania medycznego - są to eksperymenty na myszach, nie na ludziach.
      Tak samo jest w polityce. Po to wymyślono istnienie ustawy zasadniczej zwanej Konstytucją, by nikomu nie przyszło do głowy eksperymentować na ludziach. Do tego wymyślono parlament (od słowa parle - mówić) by tam "eksperymentować", szukając najlepszych rozwiązań. Ponieważ choćby z filmów wiemy, że "uczeni" (czytaj - posłowie) często bywają szalonymi - to wymyślono Trybunał Konstytucyjny.
      I nikt nie twierdzi, że TK jest nieomylny i wszystkowiedzący. Tak samo podlega tym słabościom jak i parlament - ba nawet tak samo jak Kaczyński! Jest jednak kolejnym szczeblem weryfikacji. A im więcej tych sprawdzianów jakości, tym większa szansa, że uchwalone prawo będzie służyło społeczeństwu a nie Kaczyńskiemu czy Tuskowi.

      Nie wiem czy zrozumiałeś, ale musiałem to napisać - jak technik technikowi.

      Usuń
    4. PS.
      Po zdaniu: "Jest jednak kolejnym szczeblem weryfikacji." miało być jeszcze zagubione gdzieś zdanie:
      "Szczeblem złożonym z najlepszych w kraju fachowców w tej dziedzinie."

      Usuń
    5. Andy, napisałeś: "W przeciwieństwie do obecnie nowych dwoje pisowskich sędziów, którzy wpisują się jako aparatczycy partyjni w TK - nigdy dotąd tak otwarcie nie ujawniła się partyjność sędziów TK." Czy podasz choć jeden przykład działalności nowowybranych sędziów, których Ty nazywasz pisowskimi, działalności związanej z ich obecnością W TK, w której ujawniła sie ich partyjność? Choć jeden, proszę...

      "Wynalazczość, racjonalizatorstwo powodują co najwyżej zmianę owych kodyfikacji, a jeśli je łamią, są nielegalne." Tak, są nielegalne. Ale, posuwają technikę do przodu. Andy, rozmawiasz ze współautorem czterech patentów. Aktualnie na warsztacie mam kolejny. Nie straszny mi kontakt i dysputa z "nie literatami, czy innymi filologami, a technikami właśnie." Wierz mi.

      Panie Leszku, napisał Pan: "wskazuje, że nawet w technice nie bardzo się orientujesz." Pewno tak... Ale przez blisko 40 lat byłem pracownikiem wyższej uczelni technicznej, wśród moich studentów był jeden były premier (nienajlepszy), jeden były minister - PO (nie mam mu nic do zarzucenia, poza tym, że kolaborował z PO) i wielu, wielu twórczych inżynierów.

      "Czy widzisz siebie w zespole konstruującym nowy samolot" Nie, nie widzę. Nie jestem specjalistą z dziedziny lotnictwa.

      "Nawet nowoczesne czy nowatorskie rozwiązanie techniczne zastosowane w tym samolocie oparte są na tychże właśnie zasadach" A to już nie jest prawda.

      "Co innego w instytutach badawczo-rozwojowych czy uczelniach technicznych. Tam faktycznie w imię postępu dokonuje się różnych prób. Niektóre z nich zdecydowanie "łamią skodyfikowane zasady". Ale dokonując porównania medycznego - są to eksperymenty na myszach, nie na ludziach." Niestey na myszach wszystkiego zbadać się nie da, w pewnym momencie trzeba na ludziach.

      Dla zamknięcia tego etapu dyskusji o technice podam jeszcz jeden przykład. Pewno chyba jeszcze w szkole podstawowej poznaliście prawo Lavoisiera. Prawo zachowania masy, mówiące o tym, że masa substratów przed reakcją, równa się masie produktów reakcji. Wpisano to do podręczników, bo to było prawo fizyki. I co? pojawił się Newton i obalił tę zasadę. Wystąpił przeciwko skodyfikowanej wiedzy.

      "Po to wymyślono istnienie ustawy zasadniczej zwanej Konstytucją, by nikomu nie przyszło do głowy eksperymentować na ludziach." Kompletna bzdura. Weź pod rozwagę choćby Konstytucję 3 Maja. Jakie były WCZEŚNIEJSZE doświadczenia, które pozwoliłyby stwierdzić, że zaproponowane rozwiazania nie są eksperymentem. Weż pod rozwagę i czas i miejsce.

      " im więcej tych sprawdzianów jakości, tym większa szansa, że uchwalone prawo będzie służyło społeczeństwu " Kolejna bzdura. Im więcej tych sprawdzianów, tym mniejsza sprawność zarządzania państwem. Demokracja wcale nie jest najlepszym sposobem zarządzania!

      "Nie wiem czy zrozumiałeś, ale musiałem to napisać - jak technik technikowi." Też nie wiem, ale starałem się.

      To teraz Ty, Leszku, posłuchaj. Występujesz tu jako obrońca LITERY prawa. Ale zadam Ci pytanie, na które nie oczekuję odpowiedzi. Odpowiedz sam sobie. Otóż z racji wieku i siwych włosów musiałeś żyć w czasach, gdy handel walutami zagranicznymi był przestępstwem. Czy powiesz z ręką na sercu, ze nigdy nie sprzedałeś lub kupiłeś na tak zwanym czarnym rynku ani jednego dolara? Z pewnością popełniłeś takie przestępstwo. Odpowiedz sobie, dlaczego to zrobiłeś. Jeśli nie potrafisz dać odpowiedzi, to ja za Ciebie odpowiem, ale najpierw wykorzystaj swoją szansę.

      Szczera odpowieź na to pytanie wiele nam wyjaśni.


      adam

      Usuń
    6. a co Ty tu jakieś roraty odstawiasz, chłopie?
      Nagadał się, jak Dziwisz na Wawelu ...
      a idz-ze, idz-ze, że tak powiem!

      Usuń
    7. Izaak Newton zmarł w 1727 roku. W 1743-cim urodził się Lavoisier. Swoje prawo sformułował jeszcze nieco później. I wtedy pojawił się Newton i obalił tę zasadę ;-)))
      Umiłowanie pisu potrafi zneutralizować nawet 40 lat pracy na wyższej uczelni technicznej

      Usuń
    8. Masz rację Tetryku. Myślałem jeszcze o innym przykładzie, w którym występował właśnie Newton, ale w tym, który podałem, powinien zamiast Newtona pojawić się Einstein. Stąd ten przestrzał. Dziękuję.

      adam

      Usuń
    9. Pewnie, że podam Adamie:
      prof Pszczółkowski. W swoim zdaniu odrębnym dotyczącym orzeczenia TK w sprawie pisowskiej ustawy o TK, praktycznie rzecz biorąc przytoczył słowa posłów PiS i prezesa, a mianowicie, "Tk musi orzekac o ustawie o TK na podstawie uchwalonej przez sejm nowej ustawy o TK". Co z punktu prawnego jest bzdurą, bo nie można badac niekonstytucyjności ustawy na podstawie tej ustawy (wyrok niekonstytucyjności musiałby zostać uznany jako niekonstytucyjny z automatu - ptrocedowanie więc nie ma najmniejszego sensu, a to jest niezgodne z konstytucją).
      Poza tym Pszczółkowski przespacerował się do TK prosto z sali sejmowej i klubu parlamentarnego PiS.

      Usuń
    10. Jednym słowem uważasz, że sędzia TK nie ma prawa do posiadania zdania odrębnego. Tym bardziej, że wbrew temu, co twierdzisz, sprawa oczywista nie jest. Bo rozważ chronologię. Najpierw uchwalono nową ustawę o TK, a potem zaskarżono ją do TK. Czyli ona już OBOWIĄZYWAŁA. Dopiero, gdyby TK uznał ją za niekonstytucyjną (ale z uwzględnieniem w procesie orzekania jej przepisów), możnaby ją unieważnić. Ale bardzo spodobał mi się Twój argument: "Poza tym Pszczółkowski przespacerował się do TK prosto z sali sejmowej i klubu parlamentarnego PiS." Czy fakt, że ja usiadłem teraz do klawiatury po wyjściu z łazienki, też jest znaczący? Odpowiadam: JEST, bo piszę czystymi rękami.

      adam

      Usuń
    11. "Dowcip" polega na tym, że Pszczółkowski w swoim zdaniu odrębnym nie zastosował własnej wiedzy prawniczej, lecz grzeczniutko, na polecenie "szefa" swojej partii, zacytował "przekaz dnia". Przekaz ów jak mantrę powtarzają wszyscy wyznawcy PiS, choć ani z prawem, ani logiką, nie ma on nic wspólnego. Wątpię, by pan sędzia zapomniał, że zaskarżenie ustawy do TK, przez jakikolwiek uprawniony do tego podmiot, oznacza iż traci ona domniemanie zgodności z Konstytucją. O tym zaś, czy ostatecznie jest ona zgodna, czy nie zgodna z ustawa zasadniczą, decyduje orzeczenie TK.

      Usuń
    12. Ty piszesz Adamie czystymi rękami, po przyjściu z łazienki, a Pszczółkowski po przyjściu do TK z Sejmu został uzbrojony we wskazówki prezesa Polski, wszak minutę przed wyjściem był pana prezesa podwładnym.
      A co do chronologii - została zaskarżona natychmiast po opublikowaniu. Nie działała o tyle, że punkty zawierające wymóg pełnego składu nie mógł być spełniony - wg wcześniej orzeczonej niekonstytucyjności wyboru pięciu nowych sędziów, Rzepliński nie dopuścił trzech do orzekania, jako powołanych niezgodnie z konstytucją. Z chwilą zaskarżenia ustawy do tK o zbadanie konstytucyjności ustawa traci domniemanie konstytucyjności.

      Usuń
    13. adam
      Odniosę się tylko do dwóch kwestii poruszonych w Twoim komentarzu. To z winy braku czasu.

      1 - "Czy widzisz siebie w zespole konstruującym nowy samolot" Nie, nie widzę. Nie jestem specjalistą z dziedziny lotnictwa.

      Też nie jestem specjalistą od budowy samolotów. Jednak mam trochę wyobraźni. Przez długie lata konstruowałem zbiorniki ciśnieniowe. Wyobraxni starczało mi na tyle, żeby trzymać się reguł zatwierdzonych przez Urząd Dozoru Technicznego. Wyobrażam sobie ewentualne skutki wybuchu Zbiornika z 500 tys m3 gazu na skutek odejścia od reguł.

      2 - Czy powiesz z ręką na sercu, ze nigdy nie sprzedałeś lub kupiłeś na tak zwanym czarnym rynku ani jednego dolara? Z pewnością popełniłeś takie przestępstwo.

      Owszem, niejednokrotnie popełniłem to "przestępstwo", np. kupując dzieciom witaminy. Jednak robiłem to na własne ryzyko i odpowiedzialność. Nikogo innego tym czynem nie obciążałem. Łamanie prawa przez posłów, jak widać im osobiście niczym nie grozi. Za to konsekwencje, nieraz bardzo przykre dotknąć obywateli. Chciałem napisać "bogu ducha winnych", ale nie wszyscy są tacy niewinni. Sporo z nich głosowało na PiS.

      Usuń
    14. Ja w życiu skonstruowałem tylko jeden zbiornik ciśnieniowy i też trzymałem się wytycznych UDT. Wytyczne UDT są jednak bardzo zachowawcze, bardzo ostrożne. Stosuje się wysokie współczynniki bezpieczeństwa. Jeśli konstruujesz zbionik stacjonarny, możesz sobie na to pozwolić. Początkowo takie same zasady stosowano przy konstruowaniu cystern kolejowych. Zbiorniki lokowano na ramie, żeby powłoka nie przenosiła dodatkowych obciążeń od ciężaru. Tego wymagały przepisy. Ale ktoś wpadł na pomysł, że można skonstruować zbiornik samonośny, bez ramy. Zastosowano bardziej zaawansowane techniki obliczeniowe i teraz takie konstrukcje są powszechnie stosowane. Najpierw była konstrukcja, potem dostosowano przepisy. Ale, gdybyś chciał skonstruować taki zbiornik dla lotnictwa, mógłbyś wszystkie UDT-owskie przepisy wyrzucić do kosza. Konstrukcje lotnicze oblicza się zupełnie inaczej, stosuje sie w nich znacznie mniejsze współczynniki bezpieczeństwa, inne technologie wykonania i inne procedury kontroli stanu.

      Tu drobne uzupełnienie mojej poprzedniej wypowiedzi. Nie jestem specjalistą od konstrukcji lotniczych, ale jedną ze swoich studenckich praktyk zawodowych odbyłem w wytwórni samolotów i nawet złożyłem tam wniosek racjonalizatorski dotyczący technologii wykonania jednego z elementów wyposażenia rolniczego. Tak więc elementarne pojęcie o konstrukcjach lotniczych mam.

      A jeśli idzie o $$... Nie odpowiedziałeś na moje pytanie, dlaczego, nie będąc przestepcą, dokonywałeś przestepstwa. Odpowiem Ci. Dlatego, że miałeś potrzebę, której nie mogłeś zaspokoić w inny sposób, ale także dlatego, że w swoim sumieniu uznałeś obowiązujące wówczas przepisy za szkodliwe, niepotrzebne, błędne. Dlatego zdecydowałes się (na swoją odpowiedzialność) je zlekceważyć. Moim zdaniem ze zbliżoną sytuacją mamy do czynienia obecnie. Demokratyczne procedury są stosowane do celów sprzecznych z interesem Państwa i dlatego demokrację na chwilę warto, jeśli to konieczne, zawiesić.

      adam

      Usuń
    15. Andy, sam przyznałeś, że Ustawa została zakwestionowana "natychmiast po". A więc "natychmiast po", a nie "chwilę przed". Z prawnego punktu widzenia ta kolejność jest decydująca. Napisałeś także: "Pszczółkowski po przyjściu do TK z Sejmu został uzbrojony we wskazówki prezesa Polski". Nie wiesz, w co wyszedł uzbrojony, bo Cię tam nie było. A może miał scyzoryk?

      adam

      Usuń
    16. adamie -
      Ciężko się z Tobą dyskutuje. Może zanim napiszesz odpowiedź przeczytaj uważnie dwa razy tekst, który zamierzasz skomentować oraz dwa razy napisany na brudno komentarz, by mieć pewność, że odpowiedziałeś na zadane pytanie.

      "Zastosowano bardziej zaawansowane techniki obliczeniowe i teraz takie konstrukcje są powszechnie stosowane."

      Czy te bardziej zaawansowane techniki obliczeniowe kwestionowały aksjomat, że moment gnący obciążający jakiś przekrój jest równy ilorazowi siły i ramienia na jakim ona działa?
      W podanym przez Ciebie przykładzie zasady pozostały niezmienione. Zmieniły się tylko narzędzia pozwalające precyzyjniej określić prawdopodobieństwo awarii. Właśnie na statystyce (prawdopodobieństwie) opierają się obliczenia wytrzymałościowe nietypowych lub bardzo odpowiedzialnych produktów. Ale zawsze obowiązują zasady statyki i dynamiki.

      Te zasady można modyfikować, zmieniać wraz z postępem nauki. Ale ich praktyczne zastosowanie MUSI być udokumentowane odpowiednią ilością badań i doświadczeń.

      Co do przykładu nielegalnego obrotu walutą - odpowiedziałem ci wystarczająco jasno. Dokonywałem tego "przestępstwa", bo miałem pewność, że nikt poza mną nie poniesie w razie czego konsekwencji. Co z tego, że obecnie rządzący mają wg. Ciebie dobre intencje? Dobrymi chęciami - piekło wybrukowane. Absolutnie nie zgadzam się z tą Twoją wypowiedzią:

      "Demokratyczne procedury są stosowane do celów sprzecznych z interesem Państwa i dlatego demokrację na chwilę warto, jeśli to konieczne, zawiesić."

      Po pierwsze - demokratyczne procedury mogą być sprzeczne z interesem państwa. Tylko mam pytanie - jakiego państwa? Państwa, które wszystkie swoje fundamentu budowało właśnie na demokratycznych zasadach i procedurach, czy państwa nie mającego nic wspólnego z demokracją? Powtarzasz za dotkniętym demencją starczą Kornelem - naród stoi ponad prawem. Jest to po części prawda. Bowiem to naród tworzy prawo, a nie odwrotnie. Jednak naród tworzy to prawo po to by je przestrzegać. Na pewno narodem nie można nazwać zbiorowiska ludzi, tworzących jakieś prawo by następnego dnia już to prawo łamać czy negować. To nie naród, ale przypadkowa zbieranina osobników ludzkich.

      Po drugie, zakładając wyjątkową sytuację, że np. demokratyczne procedury były tworzone sto lat temu - w innej zupełnie rzeczywistości. To czy będzie to usprawiedliwieniem "zawieszenia " ich funkcjonowania? Czy nie logiczniej jest przystąpić do rozmów nad poprawą, nowelizacją tych procedur?

      Po trzecie - jeżeli jakaś siła polityczna (typu Kaczyński) "w trosce o interes państwa" zawiesi stosowanie demokratycznych procedur - to jaka siła będzie w stanie zmusić go do ich przywrócenia? Jasne, zawsze może wybuchnąć zbrojne powstanie przeciwko niemu. Ale to już byłaby tragedia nie do opisania.

      Usuń
    17. "adamie - Ciężko się z Tobą dyskutuje." No cóż, uprzedzałem. W momencie, gdy zastanawiałeś sie, cxzy warto.

      "Czy te bardziej zaawansowane techniki obliczeniowe kwestionowały aksjomat, że moment gnący obciążający jakiś przekrój jest równy ilorazowi siły i ramienia na jakim ona działa?" To chyba aksjomat nie jest, bo da się udowodnić w oparciu o statykę. Ale te bardziej zaawansowane techniki obliczeniowe poza statyką uwzględniały również zagadnienia wynikajace z teorii plastyczności (czyli odkształceń nieproporcjonalnych do naprężeń), a także wnioski wynikające z hipotezy Hubera. Ale dla naszej dyskusji istotne jest to, że można konstruować z lekceważeniem PRZEPISÓW UDT, a konstrukcje pozostają bezpieczne. To jest właśnie dowód, że również w technice, postęp dokonuje się poprzez negowanie obowiązujacych zasad. A od tego zaczęliśmy dyskusję w tym aspekcie.

      "Ale ich praktyczne zastosowanie MUSI być udokumentowane odpowiednią ilością badań i doświadczeń." Nie, eksperyment nie zawsze jest możliwy, w wielu przypadkach dokonuje się wyłącznie eksperymentu myślowego.

      "Co z tego, że obecnie rządzący mają wg. Ciebie dobre intencje? Dobrymi chęciami - piekło wybrukowane. Absolutnie nie zgadzam się z tą Twoją wypowiedzią" No cóż, to tu zdecydowanie się różnimy. Moim zdaniem, gdyby stosowaę się do Twoich reguł, ciągle żylibyśmy we wspólnocie pierwotnej.

      "Tylko mam pytanie - jakiego państwa? Państwa, które wszystkie swoje fundamentu budowało właśnie na demokratycznych zasadach i procedurach, czy państwa nie mającego nic wspólnego z demokracją?" A znasz państwo, które wszystkie swoje fundamentu budowało właśnie na demokratycznych zasadach?

      "Czy nie logiczniej jest przystąpić do rozmów nad poprawą, nowelizacją tych procedur?" Oczywiście, byłoby lepiej. Ale nie jest to praktycznie możliwe. Żadna władza nie ustąpi z tego, co jest dla niej wygodne, jeśli nie zostanie do tego zmuszona.

      "Po trzecie - jeżeli jakaś siła polityczna (typu Kaczyński) "w trosce o interes państwa" zawiesi stosowanie demokratycznych procedur - to jaka siła będzie w stanie zmusić go do ich przywrócenia? Jasne, zawsze może wybuchnąć zbrojne powstanie przeciwko niemu. Ale to już byłaby tragedia nie do opisania." Oczywiście masz rację, tylko zupełnie nie rozumiem, dlaczego podałeś przykład pana Kaczyńskiego, a nie pana Tuska, Sikorskiego, Schetyny, Petru? Oni już dali dowody, gdzie mają społeczeństwo, a pan Kaczyński jeszcze nie zdążył.

      adam

      Usuń
  6. Podaj mi z łaski swojej jakie to "reformy" chciał blokować TK? Jak można wyrażać chęć blokowania ustaw, które jeszcze nie powstały?
    No jak to, jak ? Jakie.? Po "pincet na każde"
    Powiadała o tym Becia powiadał Ziobro,Jaki i reszta Pis.maków.
    Drogi rodaku krzyczeli, my chcemy dać ci po "pincet na każde" ale ten Trybunał z cała pewnością by to zablokował, dlatego tez "drogi rodaku" suwerenie nasz kochany, w twoim interesie to, zajęliśmy się wpierw Trybunałem./zapomniałeś już,czy mam podrzucić gdzie kto i kiedy, to mówił/
    A jeszcze dodawali ile to ci sędziowie, pierdzący w stołki, kolesie przy kawce zarabiają podczas gdy ty robotniku "złota rączko" i ty małorolny, na rękę dostajecie mniej
    A jak wy harujecie a oni? A żołądki macie jednakowe
    Durnie powiedzą, tak, tak, racje mają !
    Mądrzy zauważą "wszak to stara wszechpolska metoda skłócania ludzi",pokazać , o sąsiad ma lepiej" zobacz jaki ma samochod, jaki dom, a jaka żonę.I już wojna, już anonimy Skąd ma, dlaczego i pewno kradnie.
    "W tym kraju"zazdrości, szewc proboszczowi, ze kanonikiem został"/klasyczne gdzieś zasłyszane/ a nieboszczykowi, ze ten miał"piękny pogrzeb"
    PIS to "pięknie" rozgrywa a ciemny lud z adamami na czele krzyczy wreszcie "sprawiedliwość" ludowa oczywiście "najszła"
    PS
    Najbardziej mnie wq - ze oni myślą, ze zrobili z nas idiotów.a sami nimi sa

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie już nie wq ,że oni myślą,że z nas zrobili idiotów. Mnie wq ,że oni myślą,że myslą...

    OdpowiedzUsuń
  8. Do poczytania: http://studioopinii.pl/krzysztof-lozns-raport-gegaczy-reaktywacja/

    OdpowiedzUsuń
  9. Jako przyczynek do szukania zalet rządów Pis-u wskazuję dwa punkty:
    1) PiS buduje wspólnotę społeczną, ktoś tutaj stwierdził, że to jest „pisia wspólnota” – zgadzam się z tym, tym niemniej poprzednie rządy PO nie budowały żadnej wspólnoty społecznej, a wręcz przeciwnie starały się zbudować społeczeństwo zatomizowane, na wzór amerykański – w Polsce, po doświadczeniach historycznych, taka paranoja nie przejdzie;
    2) Zauważalny jest po rządach dotychczasowych spadek przeciętnego poziomu intelektualnego społeczeństwa, bo w kapitalizmie poziom intelektualny podporządkowany jest zarabianiu pieniędzy, więc wycinkowa wiedza potrzebna jest tylko jednostkom, np. „Roling Stones” – „we dont need no education” (my nie potrzebujemy żadnej edukacji). Spotkałem się ostatnio na Google+ z tabelą, która pokazywała, że najwyższy poziom wykształcenia mają profesorzy uczelni, wysoki mają pracownicy najemni, a miliarderzy są ignorantami, np. Bill Gates, który na drugim roku zrezygnował z Harvardu, podobnie u nas Petru.
    O niskim poziomie intelektualnym, a nawet brakach umysłowych świadczy tutaj na liiil.pl grafomańska i debilna twórczość blogowa niejakiego Kleofasa, ma on kilka, albo nawet kilkanaście blogów, a tego co tam wypisuje ja już dawno przestałem czytać, by nie zgłupieć. I takich właśnie umysłowo niedorobionych obrońców ma tzw. „Polska Nowoczesna”.

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>