niedziela, 3 kwietnia 2016

Zielony dym !!








Szanowni Panowie – Prezesi, Przewodniczący etc., etc !!.
        Są momenty w historii Polski gdy lud stawał w obronie swojej niepodległości, suwerenności czy wiary. Były bitwy gdy na polach Grunwaldu obcięto głowę Krzyżakom, gdy Kara Mustafa dostał po mordzie od J. III. Sobieskiego a żołnierze gen. Andersa wygonili Niemców spod Monte Cassino. Dziś wróg znów ante portas a tym bardzie groźny, że wewnętrzny i grający na najniższych odczuciach naszych obywateli.
Larum grają ?!.
Nie umiecie zjednoczyć sił przeciw swojemu wrogowi ?. Identycznie to samo robi Władimir Putin wpychając paluchy do Unii Europejskiej aby podzielić i skłócić członków EU.
W swoim zarozumialstwie wydaje się Wam, że jesteście w stanie opanować ruch faszystowski o nazwie Prawo i Sprawiedliwość. Czyżby do Was nie docierało, że tylko w jedności jest szansa ??.
Może przesadzam, może wpadam w nadmierna egzaltację, może a jeżeli nie ??.
               Czas aby siły demokratyczne zjednoczyły się tylko w tej i tylko w tej sprawie, która zagraża naszej egzystencji. Czy trudno sobie wyobrazić, że Polska będzie marginalizowana i w rezultacie jej osłabienia z jednym sojusznikiem Węgrami dojdzie do rozczłonkowania jej terytorium – patrz kraje dawnej Jugosławii. Czy uważacie, że porządek Jałtański jest dany raz na zawsze ?.
         Z krajem bez Trybunału Konstytucyjnego, z inwigilowanym społeczeństwem, z krajem w którym brak służby cywilnej a stanowiska rozdawane partyjnym kolegom i w którym ziemia jest w gestii kościoła a telewizja publiczna w rękach politycznych łajdaków będzie się ktoś liczył ?. Czy ktoś będzie się liczył z krajem którego naczelnikiem jest stary kawaler, szefem służb spec. skazany, szefem klubu były narkoman, marszałkiem sejmu który nie skalał się żadna pracą, ministrem obrony narodowej facet który ujawnił przed światem polskie tajne służy a ministrem sprawiedliwości człowiek, który uniemożliwił przeżycie co najmniej kilkudziesięciu osobom etc., etc., etc.

              Wzywam poniższych adresatów do politycznego konklawe celem wypracowania wspólnego stanowiska.

zdjęcia - wikipedia.pl
1. Grzegorz Schetyna

Panie Grzegorzu – powiem jak Opolanin Opolaninowi. Nie wiem jaka jest dynamika powstawania Komitetów Obywatelskich i być może to jest jakaś droga. Mam pretensje o „odpuszczenie” i schowanie byłej premier Ewy Kopacz. Pamiętamy, że jako premier miała wyższe notowania od dzisiejszej podróby o nazwisku Szydło. Dlaczego więc pani Kopacz nie występuje jako komentator poczynań swojej następczyni ?.
2. Ryszard Petru
Dałeś pan ciała i dalsze tłumaczenia tylko pogarszają sprawę. Jest pan już w rodzinie celebrytów i nie ma pan już wiele do powiedzenia. Przestań pan szukać wrogów a szukaj pan przyjaciół. Wysuwaj pan swoje dziewczyny, które mają więcej ikry i mają konkretniejsze wypowiedzi.
3. Władysław Kosiniak-Kamysz
Może by pan tak sobie przyswoił, kto zagiął parol na polskie rolnictwo i kto może przez swoją idiotyczna ustawę pozbawić rolników dopłat i tego poziomu egzystencji którego się dorobili.
Na razie przypomina pan karpia pływającego w wannie przed Bożym Narodzeniem i marzącym o kompromisie.
4. Włodzimierz Czarzasty
Wróć pan do sweterka bo być może w tym pana siła i rozsądek. Przypisuje pan swojej formacji znaczenie które „se ne wrati”. Niech pan nie będzie grabarzem lewicy.
5. Janusz Korwin-Mikke
Nie wiem czy jest pan w stanie wyciągać ze swojej drogi politycznej jakiekolwiek wnioski ale jeżeli umiał pan zawierać wielce egzotyczne koalicje to i tym razem może pan stanąć w koalicji antyPISowskiej.
6. Adrian Zandberg
Panie Adrianie – jaki mamy ustrój państwa pan wie. Niech pan nie opowiada bzdetów o jakimś kolektywnym zarządzaniu, to nie wspólnota plemienna z czarownikiem. Niech się pan opowie.

7. Mateusz Kijowski
Sadzę, że w dniu dzisiejszym jest pan jedynym człowiekiem pod którego nazwiskiem może się podpisać spora część społeczeństwa. Grzechem byłoby zmarnowanie tych oczekiwań. Niech pan weźmie na siebie ciężar organizacji politycznego konklawe na którym nie zostałaby wybrana osoba ale podjęte jednolite stanowisko wobec rządzącej hunty.
Jestem pewien że dla potrzeb spotkania niejedna instytucja udostępni salę. Proponuję dyskurs na zasadzie Think-tanku, które może sfinansować wiele instytucji a nawet UE.


Sprawy polskie toczą się w fatalnym kierunku i dlatego należy działać zdecydowanie i niemal natychmiast. Wiele instytucji demokratycznego państwa zostało zmienionych w partyjne przybudówki i za kilka miesięcy taki tekst jak dziś już nie będzie możliwy do napisania bo albo admin uzna że używam wulgaryzmów albo smutni panowie zapukają do moich drzwi.



ps.
Proszę nie sądzić, że zapomniałem o partii Kukiz 15. Pozwoliłem ją sobie pominąć ze względu na następująca zasadę; lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć

Wysłano do w/w osób:









39 komentarzy:

  1. Przepraszam ze pierwszy!Przepraszam, ze się wcinam, ale mnie po durnym łbie ciągle chodzi opisana w bajce, pana Sienkiewicza taka scena i słowa, hetmana, do Kmicica
    "Rzeczpospolita to postaw czerwonego sukna, za które ciągną Szwedzi, Chmielnicki, Hiperborejczykowie, Tatarzy, elektor i kto żyw naokoło. A my z księciem wojewodą powiedzieliśmy sobie, że z tego sukna musi się i nam tyle zostać w ręku, aby na płaszcz wystarczyło; dlatego nie tylko nie przeszkadzamy ciągnąć, ale i sami ciągniemy."
    I rodzi się obawa, ze oni tez tak ciągną.Moze za wyjątkiem tych "nowych w polityce.Obym się mylił.
    Fakt ze "Larum graja" bo spryciule zawłaszczyli przyjąwszy, od "kosciołkowych" metodę "kropelkowego zawłaszczania kraju"
    Kropla po kropli niezauważalnie.Ale skutecznie.
    /Dla tych co nie wierzą pozostaje do sprawdzenia pozostawić "cieknący kran" zlewu przy zamkniętym odpływie Niby nic ale rano zobaczycie skutki/.
    Gratuluje zas "pomysła" bo mnie ręce opadają i wiara w skuteczność samotnych działań dawno odeszła
    PS
    Czas zweryfikował nasze przewagi i zwycięstwa.
    Fakt, wykrwawiliśmy się /wg mnie niepotrzebnie/pod Monte Cassino, ale czy zwycięstwem było, zajęcie terenu, który to nocą,opuścił nieprzyjaciel, pozostawiając nieliczne oddziały osłonowe opuszczające teren z chwila gdy nasi zaczęli go zajmować.
    I czy prawda jest iz
    "W bitwie pod Wiedniem wojska sprzymierzone z Polska specjalnie opóźnimy swój atak by móc podziwiać szarżę husarzy."/ale to juz "dla wzbogacenia,dyskusji/

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzień dobry

    Piotrze!
    Oby się udało!
    Nadszedł TEN moment, w którym trzeba poniechać prywaty na rzecz dobra wspólnego i zjednoczyć WSZYSTKIE siły nie pisowskie.
    U nas, na Wybrzeżu znamy takie zawołanie: All hands on deck!
    Bo faktycznie! Za kilka miesięcy będzie już "pozamiatane".

    Pozdrawiam

    Krzysztof z Gdańska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzysztof, ja się obawiam, że już jest pozamiatane, a w każdym razie do finiszu nie brakuje AŻ kilku miesięcy

      Usuń
    2. Nie mam watpliwości, że sie nie uda ale........ kropla drązy skałę.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Usunęłam wyżej, bo wkradł mi się błąd. Kopiuję, bez błędu:
    Oby nie pozostało to wołaniem na puszczy.
    Nie wydaje mi się, by zrobiło jakiekolwiek wrażenie na Schetynie. Gdy D. Tusk, go wyrzucał do przedpokoju uważałam, że popełnia błąd, a Schetyna to świetny polityk. Z czasem, zaczęły się do publicznej wiadomości przebijać informacje, które stawiały Schetynę w coraz gorszym świetle. Gdy E. Kopacz "wyciągnęła" na powierzchnię G. Schetynę byłam pewna, że gorzko tego pożałuje.
    Nie jestem i nie byłam zwolenniczką również E. Kopacz. Uważam, że PO powinna była, po przegranych wyborach, sięgnąć po całkiem innego, wyrazistego polityka. Mógł to być (kolejność przypadkowa)Zdrojewski, Grabarczyk czy Neumann. Byle nie skompromitowana pozostawieniem B. Komorowskiego samemu sobie Kopacz ani Schetyna skompromtowany rozgrywaniem za plecami D. Tuska.
    Z Twoją, Piotrze, oceną Petru, niestety, zgadzam się. Bardzo polubił rzucać żarcikami przed mikrofonami, ale żarciki coraz mniej śmieszne i coraz mniej na miejscu, bo w kraju zwyczajnie źle się dzieje, z każdym tygodniem. Natomiast, tak sobie myślę, czy zamiast do Czarzastego nie trzeba było pisać do Nowackiej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomysł stworzenia wspólnego frontu antyPiS bardzo dobry. Obawiam się jedynie o właściwość adresatów. Jak się powiem okazało na spotkaniu z panprezesem jedyna osoba z jajami była kobieta (Razem). W Nowoczesnej też raczej panie wykazują rozsadek i wystarczającą znajomość prawa, by rozumieć istotę demokracji, a nie ściemę pod tytułem nawalanka międzypartyjna. Schetyny bym się za bardzo nie czepiała, bo stary wyjadacz polityczny się w zapasach z kaczorem przyda. Wiadomo bowiem, że będą to zapasy w błocie i wbrew przyjętym regułom. Jego zaś postulat opozycji totalnej uważam za jedyny właściwy w obecnej sytuacji. Tu akurat Ewa Kopacz jest za delikatna i za kulturalna. Choć jest w PO kilka innych, bardziej wojowniczych pań. O Czarzasty się nie wypowiadam, bo mam do niego awersję od lat. Tu rzeczywiście Nowicka byłaby dużo lepsza.
    Sugeruję na następne (nawet domagać się takiego) spotkanie z panprezesem, wysłać zastępczynie (Schetynę bym zostawiła). Już widzę przerażenie Jaro. "Oczywista oczywistość" do ostatniej chwili o babskim zastępstwie PiS nie może nic wiedzieć.
    Przypomnę przy okazji, że w sprawie TK nie ma mowy o żadnym kompromisie. Trzeba realizować obowiązujące prawo, na czele z zapisami Konstytucji), czyli ogłosić wyrok i zaprzysiąc trzech prawidłowo wybranych w poprzedniej kadencji sędziów. Dopiero potem można dyskutować nad nową kompromisową, oraz zgodną z Konstytucją, ustawą o TK.
    P.S. Uważnie słucham co Kaczyński mówi (kiedykolwiek, gdziekolwiek), bo każde słowo jest ważne. Tuż po tym jak Petru dostrzegł "światełko w tunelu" panprezes wyartykułował, że planuje nową ustawę "o sądach, w tym TK". Proszę zauważyć, nie o samym TK, ale o sadach. Jak mniemam SN, a szczególnie pani Prezes, też mu "solą w oku". Spodziewam się także, iż nowa ustawa tak zmieni strukturę sadownictwa, ze podobnie jak prokuraturze, będzie można zmienić wszystkich funkcyjnych sędziów (prezesów) z dnia na dzień. Może nawet zwykłych, ale za mało spolegliwych sędziów się wywali, lub przeniesie do pracy na drugi koniec Polski. Już przecież była mowa o dyscyplinowaniu sędziów przez "niezależnych" ławników i przydzielaniu spraw według kolejności wpływu, a nie zawiłości, czy kompetencji sędziego.
    Pomyślności.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piotrze !!! Przeczytałem Twój najnowszy felieton pt. "Zielony dym", przeczytałem Twój list do "wodzów opozycji", przeczytałem pierwsze komentarze do Twojego felietonu. To było wczoraj i od tego czasu myślę i myślę - co dalej, bo coś trzeba zrobić - póki czas. Biję się z myślami, bo mam zakodowany przez moich Rodziców zwyczaj, ".....jak masz spieprzyć robotę - nie rób jej wcale, będą mniejsze straty...." - albo: "....jak coś robisz, rób tak aby po tobie nikt nie poprawiał" - też będą mniejsze straty.
    Jak pamiętam Piotrze - pisałeś już onegdaj jakieś listy - i co ??? Działo się coś po tym ? Nastąpiły jakieś pozytywne zmiany, których oczekiwałeś ? Odpowiedział Ci ktoś na te listy - jeżeli tak - to co Ci napisał? Albo pisałeś na Berdyczów ???? Napisz coś na ten temat !!! Bo pisząc te słowa zastanawiam się jednocześnie czy "ta metoda" coś konkretnego daje, czy jest tylko stratą czasu. Przypuszczam bowiem, ze takich listów i podobnych w treści "wodzowie" dostają wiele i nic z tego nie wynika. Politycy lękają się dwóch rzeczy - siły i ośmieszenia. Reszta spływa po nich, jak woda po dachu, albo woda po kaczce.
    Spójrz Piotrze na licznik osób odwiedzających Wasz blog - teraz i na licznik sprzed roku. Wydaje mi się, że przybyło czytelników. A teraz pomyśl - masz prawie 20.000 czytelników, co zrobić, aby podwoić ich liczbę - a może nawet potroić. A gdyby tak każdy czytelnik poinformował innych, że jest tu taki fajny blog, na którym piszą ciekawe rzeczy, czasami coś doradzają, ujawniają oszustwa władzy, ostrzegają aby się nie dać nabrać. To już razem będzie kilkadziesiąt tysięcy sympatyków. A gdyby tak zawrzeć jakieś "pacta conwenta" z innymi blogami i ich czytelnikami - to już mogą być setki tysięcy sympatyków. TO JUŻ JEST COŚ - TO JUŻ JEST SIŁA. Jak ONI napiszą list do "wodzów", to ktoś się podrapie po łysinie.
    No nie wiem, tak sobie myślę i myślę, aby para nie poszła w gwizdek. Jak już przekopujesz grządkę, to chcesz aby Ci coś dorodnego wyrosło a nie tylko chwasty.
    Podoba mi się komentarz Ikki i też się nad jego treścią zastanawiam. Wszyscy tu mniej więcej zgadzamy się - nie wolno wierzyć panu naczelnikowi, bo łzę od rana do wieczora, a nawet nocami.
    Zastanawia też, dlaczego nagle episkopalni nabrali takiego wigoru do polityki, czyżby poczuli, że "dobra zmiana" wcale nie będzie taka dobra. Po kilku miesiącach ciszy - nagle grzmi z wszystkich ambon. To są "znaki" - jak mówi Pismo, że coś tu jest "nie teges". Na razie kończę te moje uwagi, bo powinniśmy sobie podyskutować - co robić, aby nas nie wystrychnięto na "dudka". Wystarczy ten jeden, skoro tak chciał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. errata: w piątym wierszu od dołu ma być "...bo łże od rana do wieczora..."

      Usuń
    2. Sobiepan !
      1. Przyznaje, że nie idę twoim tropem myslenia i dalej nie sądze, że kluczową sprawą jest ilość czytających.
      2. Na niektóry listy dostałem odpowiedzi a na nie które nie.
      3. Pisanie na Berdyczów tez ma swoja zapładniająca zaletę /może?/ dla innych i kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt, kilkaset emaili może zmusi do czytania czy refleksji.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Piotrze !!!~No i sam widzisz jak to jest. Stoimy obydwaj po tej samej stronie płota, jeżeli idzie o polską politykę - ale "wizje" mamy trochę różne. Ja tam jestem człowiekiem do zgody - jeżeli uważasz, ze pisanie internetowych listów do ważnych i prawie ważnych osobistości, albo zgoła nie ważnych- coś daje - TO PISZ - choćby codziennie.
      Natomiast nie zgadzam się z Tobą, że niby ilość czytających na Waszym blogu jest bez znaczenia. Wprost przeciwnie - im więcej ludzi tu czyta, tym więcej uzyskujesz sympatyków do pisanych tu komentarzy i wyrażanych poglądów. A TO JEST BARDZO WAŻNE !!! Pamiętasz może jak w całej Europie zawrzało w internecie, kiedy władcy chcieli wprowadzić jakieś tam restrykcje i opłaty. Nagle internauci ubrani w stosowne maseczki zjednoczyli się i twardo powiedzieli NIE. Tak bym też to widział w skali krajowej. Mógł by powstać jakiś INTER - KOD, jako jakaś zorganizowana siła, która potupała by politykom - gdyby zaszła taka potrzeba. Nie upieram się też przy nazwie - byle to nie był Front Jedności Narodu - jak za czasów PRL-u. Nazwa niby była ładna, ale już działalność całkiem do .... no wiesz do czego !
      A co do pisania na Berdyczów ! Kilkanaście lat temu trafiłem na jakiś felieton w prasie - na ten temat, bodaj pod tytułem "Ludzie listy piszą". Okazało się, że różne listy rodacy piszą. Czasami o pomoc, bo są bez środków do życia, czasami z powodu choroby, innym razem w sprawach polityki czy gospodarki. Zdumiałem się, że najwięcej listów piszą życzliwi donosiciele i "donaszają". Może dlatego mam jakąś awersję do pisania listów.Ale listy opozycyjne - można pisać, bo czemu by nie - jeżeli ktoś wierzy, ze w ten sposób "ruszy z posad bryłę świata" lub choćby panaprezesa. Pozdrawiam !!!

      Usuń
  7. Oto macie kolejny przykład "kropelkowego zawłaszczania"
    Resort właśnie skierował do uzgodnień projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie określenia wykroczeń, za które żandarmi są upoważnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego. Katalog czynów przewidzianych w tym akcie prawnym ma zostać rozszerzony.

    "żołnierze Żandarmerii Wojskowej, mogą wystawić mandat każdemu, chyba że jest to osoba chroniona immunitetem (np. parlamentarzysta lub dyplomata).

    Projekt przewiduje m.in., że żandarmi będę mogli nakładać grzywny za niektóre wykroczenia przeciwko porządkowi i spokojowi publicznemu. Chodzi np. o naruszenie przepisów o zgromadzeniach (jak wskazano w uzasadnieniu projektu, organy gminy mają obowiązek informować ŻW o zgromadzeniach, mających się odbyć w pobliżu jednostek wojskowych).

    możliwości karania mandatami za żebractwo i za umieszczanie ogłoszeń w miejscu do tego nieprzeznaczonym, np. na ogrodzeniach jednostek wojskowych.

    Zgodnie z projektem mandat będzie można dostać za wprowadzenie żandarmów w błąd co do tożsamości i obywatelstwa oraz odmowę udzielenia informacji na ten temat lub okazania dokumentów. Taka sama kara ma być także za fałszywy alarm oraz uszkodzenie lub usunięcie ogłoszenia publicznego (np. w instytucji wojskowej).

    " mandat od żandarma będzie można dostać za niektóre wykroczenia z Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, np. spożywanie alkoholu w miejscach niedozwolonych albo nabywanie go w punktach nielegalnej sprzedaży. Uzasadniono to tym, że ŻW ma obowiązek zapobiegania zjawiskom patologicznym, w szczególności alkoholizmowi i narkomanii w siłach zbrojnych."
    Zgadnijcie po co i przeciw komu należy "wzmocnić"Policje ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam głupie skojarzenia: NSDAP - SA /Sturmabteilung/.
      Troche ciarki chodza po plecach !.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Piotr Opolski4 kwietnia 2016 09:18
      Oj tam To ciemnemu ludowi się wyjaśni "ze tamci to byli panowie od energetyki" bo przecież błyskawice nosili na kołnierzach.I ciemny lud to kupi.
      Teraz by wzmocnić patrole ZW dołoży się jeszcze po dwóch z "gwardii narodowej" zaopatrzonych w opaski ZW by legitymowali zgromadzonych "bo organy gminy, ZW nie powiadomiły" wiec ich zdaniem zgromadzenie jest nielegalne.
      Ciekawe czasy nam nadchodzą.

      Usuń
  8. Ja też bym się, podobnie jak @Ikka, Schetyny nie czepiał (już dzisiaj). Wydaje mi się, że po "spotkaniu" ze Zbawicielem wyciągnął jedyny, słuszny wniosek jako jedyny z uczestników. Nie mogłem darować Ryśkowi, że dał się wpuścić w jakieś światełko, ale zaczynam nim gardzić po wywiadzie z nim Kolendy-Zaleskiej. To co powiedział o Tusku, że "uciekł do Brukseli", było tyle haniebne, co po prostu głupie i "spapugowane" od Zbawiciela - ten człowiek już jest u mnie skreślony, choć ludzi ma wspaniałych. Ale brną w to "światełko", bo "szefa trzeba bronić".
    Nie wierzę w żadne konklawe. Tzn. mogłoby się odbyć i Kijowski byłby znakomitą "kaplicą sykstyńską" do przeprowadzenia, ale nie wierzę, żeby Petru ze Schetyną (np.) się dogadali. Petru ma przeogromną ochotę stać się najważniejszą opozycją i nie zawaha się "dać w pysk" Platformie przy pierwszej nadażającej się okazji.
    Politycy to tępaki - niczego się nie uczą. Przecież dlatego i PO przegrała wybory i "Zjednoczona Lewica" nie dostała się do sejmu. Bo Miller (i wszyscy inni od nich) więcej uwagi poświęcali walce z Platformą, niż z PiS-em.
    Z Nowoczesną może być (mam przekonanie, że będzie, jeśli tak dalej pójdzie", będzie tak samo. Owszem, zaszkodzą Platformie i ją znacząco uszczuplą, ale za to sami też nie przekroczą progów w wyborach, jednych, drugich, i następnych, może jakieś rodzynki dostaną w samorządach.
    Debilna strategia, wiele razy przerabiana i niczego nie uczy.
    A co do Schetyny, sądzę, że po wielu błędach i upadkach zaczyna się odbudowywać. O Kopacz mi się nie chce, bo ona tak naprawdę rządzić, to jeszcze jako tako, ale w mediach i w ogóle PR-owo - tragedia była. Ciągle nie mogę darować Platformie młodych (Trzaskowskiego, Cichockiego, itp.). Gdyby oni dziś stali na czele (głównie Trzaskowski, PO byłaby zupełnie gdzie indziej. Ale starzy wyjadacze nie odpuszczają, a już nieobecni mają wielką ochotę powrócić i mieszać na górze PO (Rostowski, Sikorski).
    Ciemność widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napiszę wprost - Schetyna ma jaja co udowodnił we Wrocławiu. Oby sie to przełożyło na dzien dzisiejszy. Nie wiem czy nie zmałpował Palikota który tez przysiadł ongiś na zadzie aby jeździć po kraju i robić mozolną, codzienną robotę co zaowocowało wejściem do parlamentu.
      Budka Ci sie nie podoba ?.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Andy_lighter !!! Mam mniej więcej podobne skojarzenia - jak Ty, co do tzw. "opozycji". Jeszcze na dobre nie zaczęli działać, a już się żrą. To zresztą jest "typowo polskie". Na tym tle ostatnio ujawnił się Petru, zazdrosny o pozycję "lidera opozycji". Kiepski to lider, który zamiast jednoczyć - zaczyna dzielić. Ale poczekajmy - może mu przejdzie, bo przecież chyba czyta komentarze na swój temat, a te nie są dla niego zbyt przychylne. W PO tez nie dzieje się najlepiej i niektórzy komentatorzy polityczni sugerują, że nastąpi tam jeszcze większy podział, co niewątpliwie ucieszy Panakaczyńskiego i....pana Petru. Dopiero co, przeczytałem ciekawy reportaż z Węgier zamieszczony w "Polityce" pt. "Smutny deszczyk w Budapeszcie" - vide nr 13(3052). Odbywały się tam obchody święta narodowego Węgier ( 15 marca br.). Wypadło smętnie a nawet żałośnie. Rzecz charakterystyczna i ciekawa - Pankaczyński nie uczestniczył w tych obchodach a nawet nie posłał tam żadnej oficjalnej delegacji "rządowej", co już zakrawa na "afront dyplomatyczny". Polskę reprezentował tam ....pan Sakiewicz i grupka sympatyków jego gazety - widać to na zamieszczonej przy reportażu fotce.Obchody "zakłócała" węgierska opozycja i ..... deszcz. Warto to przeczytać, bo widać z tego, że Pankaczyński trafił "kulą w płot", ze swoimi wizjami w polityce zagranicznej. Nie pierwszy i nie ostatni raz.No i tak wróciliśmy do polityki zagranicznej - tu się chyba rozegra "Waterloo" Panakaczyńskiej polityki, bo pan A.Duda został potraktowany w USA ostentacyjnie ozięble. I to nie akurat z powodu "murzyńskości" polityki pana Waszczykowskiego. Są inne ważniejsze powody, ale o tym kiedy indziej. No więc będzie się działo dość ciekawie - dlatego ta nasza opozycja powinna być zjednoczona a nie działać w myśl zasady - "każdy sobie rzepkę skrobie". Dlatego - ciemno to widzę i dlatego Pankaczyński będzie usilnie pracował aby tą opozycję rozkruszyć i podzielić - wszelkimi metodami - w myśl zasady "cel uświęca środki". Na razie, tylko pan Petru dostrzegł "światełko w tunelu". A inni - pożywiom i uwidim - jak mawiają "amerykańcy". Pozdrawiam !!!

      Usuń
    3. Piotrze !!! Schetyna MA JAJA, czy miał jaja we Wrocławiu. Myślę, że MIAŁ.

      Usuń
  9. Piotrze, trochę ukradłeś mi temat. Co prawda rozmawialiśmy o ty - ale nic to, dokonam paru zmian i za parę dni coś napiszę.
    Pomimo tego małego żalu, zgadzam się z przesłaniem zawartym w Twojej notce.
    Zgadzam się też ze całym szanownym komentariatem.
    Prezespolski rozdaje karty. A karty te znaczone są wyraźnie. Tego nie można nie widzieć. Prezesowipolski w tej chwili opozycja potrzebna jest jak paprotka na konferencyjnym stole. I choćby nie wiem jak się starała - pozostanie tylko paprotką.
    Czy nic więc nie może zrobić? A może warto byłoby odświeżyć stare hasło - "paprotki wszystkich opcji łączcie się!"?
    Nadal uważam jednak, że na spotkanie zorganizowane przez pis należało pójść. Należało też jedna wspólnie uzgodnić warunki brzegowe i wspólnie wydać komunikat po tym spotkaniu.
    Mleko się jednak już rozlało. Może jednak już teraz będzie Polak mądry przed szkodą?
    Jako niepoprawny optymista (ocierający się aż o naiwność) chcę w to wierzyć. Może nasze pisanie faktycznie okaże się tą kroplą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leszku - to jest trochę tak, jak w naszym wojsku. W przeliczeniu na jednego wojaka ze strzelbą mamy podobno najwięcej generałów a nawet admirałów (bez floty). Wodzowie opozycji też tak działają. Każdy chciał by być "mesjaszem" i zbawicielem, ale wojska ma jak gdyby przymało. To taka nasza "cecha narodowa" - chciejstwo. Jakoś nikt nie chce się podjąć "pracy organicznej" i wyjaśniać "suwerenowi" na czym polega bezsens kaczej polityki. A nadto - wielu Polaków nie cierpi matematyki i jak były lekcje "rachunków" liczyli muchy na suficie. A dzisiaj bez matematyki ani rusz. Pankaczyński też z matematyki jest ciemnotą, bo gdyby wiedział, że 2 + 2 = 4 to od dawna przegnał by wicepremiera od gospodarki oraz ministra od finansów. Im się nic nie bilansuje a deficyt budżetowy rośnie. Kogoś za to będą w przyszłości "włóczyć końmi po majdanie - jak to pięknie opisywał pan Sienkiewicz w Trylogii.
      Chyba, że obydwaj wymienieni ministrowie dostali od Panakaczyńskiego takie wytyczne. Ale przecież nie ma przymusu włażenia do pokrzyw rządowych z gołym zadkiem. Mogą jeszcze podać się do dymisji.

      Usuń
    2. To dlatego zdychają konie w stadninie w Janowie Podlaskim. Aby nie włóczyli nimi po majdanie.Minister od kartofli i buraków zwrócił się nawet do Prokuratora Naczelnego aby ten przesłuchał kogo trzeba, co z tymi końmi. Się wyjaśni !

      Usuń
    3. Wszystkiemu winna " końska służba zdrowia" . Na badania klaczy w ciąży wożą je aż do Warszawy. Jak się taka ciężarna wytrzęsie po drodze z Janowa do Warszawy - musi paść. Każdy rolnik o tym wie. Koń to stworzenie delikatne, o czym te wałachy powinny wiedzieć.

      Usuń
    4. Aby zapobiec dalszemu zdychaniu klaczy w ciąży - pan Jurgiel zapowiedział, że zmieni nowy zarząd stadniny na jeszcze nowszy.

      Usuń
    5. Oj tam, "dobra zmiana" dopadła już nie tylko araby, wystrzela się "natentychmiast" tysiące dzików (jest właśnie czas ich rozrodu), a i czas na bociany chyba wkrótce przyjdzie.
      http://natemat.pl/176293,chlopski-minister-zaplanowal-rzez-40-tys-dzikow-nawet-mysliwi-buntuja-sie-przeciwko-masakrze-w-takiej-skali
      http://www.tvp.info/24764466/szef-biebrzanskiego-parku-narodowego-zostal-odwolany
      Pomyślności.

      Usuń
  10. A ja jako niepoprawny optymista widzę, że pis zantagonizował przeciwko sobie kolejną ogromną grupę obywateli, popierając antyaborcyjną inicjatywę biskupów. Wczorajsze demonstracje były naprawdę liczne, i co najważniejsze - ruszyła się młodzież, bynajmniej nie tylko dziewczyny. Niech się jeszcze wieś zorientuje, że im szlag trafia dotacje, to szybko może się okazać że większość parlamentarna nie jest taka banalna do utrzymania...

    OdpowiedzUsuń
  11. A propos pisania listów, wychodzi na to, że lepiej więcej z jednym podpisem, niż jeden z podpisów setkami, czy nawet tysiącami. Wieszaki w dużych ilościach, przyniesione przez takąż ilość protestujących, też zrobiły wrażenie. Pani Premier już się wycofała ze swoich oświadczeń w kwestii aborcji, bo to ponoć jej prywatne zdanie było. Prywatne, do mediów? Te w "Sowie...", przy kolacji z drinkami, prywatne ponoć nie były. No, niech tam, "broszka" ma ostatnio bardzo trudny okres.:-)))
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1656590,1,trudnyokres-internautki-zarzucaja-beate-szydlo-wiesciami-o-przebiegu-swojej-miesiaczki.read
    Ministra od edukacji takoż łatwo ostatnio nie ma, bo ostro skrytykowali ją jej ulubieni konsultanci. Ponoć zaprezentowane projekty podstawy programowej są na takim poziomie, że tylko "o kant dudy roztrzść". Do tego trzylatki w przedszkolach, nawet upychane kolanem, się nijak nie mieszczą. I jak tu żyć panprezesie za te "pińcet"?
    http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/517218,elbanowscy-odwracaja-sie-od-men-ministerstwo-edukacji-narodowej-pis-ratruj-maluchy-dobra-zmiana-prawo-i-sprawiedliwosc.html
    Pomyślności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Z innej beczki", to ja się na informatyce i elektronice nie znam,a na obiegu dokumentów papierowych tylko trochę. Na podstawie wyników tego audytu w sprawie "wyciekniętego" projektu wyroku TK, wyjszło mi, że pewnikiem ktosik pstryknął swoim smartfonem te papiery i do wiadomej redakcji wysłał. Pytanie kto?:-)))

      "Jak poinformowano analiza użytkowania poczty elektronicznej oraz szczegółowe badania urządzeń sieci informatycznej biura TK "nie dają podstawy do stwierdzenia nieprawidłowości, a także ustalenia, że miał miejsce transfer danych poza wewnętrzną sieć informatyczną Biura Trybunału". (http://www.tvn24.pl)

      Pomyślności.

      Usuń
    2. Ikko - witaj !!! :-))))))) To zależy z kim się ma "okoliczność" i co w trawie PiSzczy. Taka rodzina Elbanowskich narobiła bałaganu w "oświacie" pisząc tylko jeden list-petycję ale podobno z milionem podpisów. A "zgryz" maja teraz wszyscy. Na pewno w sprawie ustawy aborcyjnej też zastosują podobny sposób.A czasami wystarczy jeden list w sprawie "naruszenia" uczuć religijnych i też prokuratory ruszają do oskarżania.Dopóki będzie istniał PiS - dotąd będzie bajzel, bo tylko w ten sposób udaje im się zyskiwać poparcie około 20-25% swoich zwolenników. Przy skłóconej reszcie "milczącej większości" wystarcza aby sobie porządzić. Mam jednak wrażenie, że tym razem nie strawią, tego - czego się nachapali. Są pewne granice "wytrzymałości materiału".

      Usuń
    3. Mnie Sobiepanie, po raz pierwszy w życiu, genetyczny (podobno nie do zdarcia) optymizm opuścił. Nawet gorzej, jak słyszę te wszystkie wypowiedzi PiSowatych, to się poważnie zastanawiam, czy to oni żyją w alternatywnym świecie czy ja?:-)))
      Jakikolwiek by nie był omawiany temat, okazuje się, że oni co innego widzieli i słyszeli (a nawet sami mówili), niż ja słyszałam i widziałam. Żeby to chociaż dotyczyło znanych z wcześniejszych ekstrawagancji Antoniego, czy Krychy. Gorzej, że wszystkich, od Premier i Prezydenta, po Ziobro i innych ministrów (włącznie z młodym Morawieckim).
      Pomyślności.

      Usuń
    4. Ikko, ci najbliżsi akolici (wszyscy, których wymieniłaś) nie mają już wyjścia - muszą osnuwać się kokonem alternatywnej rzeczywistości, zaklinać i zakłamywać z całych sił - opadnięcie tej kotary to będzie dla nich katastrofa. Są tam wszakże mniej zasłużeni, którzy mogą zauważać dysonans - i ci się zaczną wykruszać, aby jakoś przenieść się do tej rzeczywistości, która jest!

      Usuń
    5. Nie przypuszczałam Tetryku, że kiedykolwiek przyznam w 100% racje temu autorowi. To pełna diagnoza. Niestety obawiam się, że tak będzie w całym dalszym postępowaniu panprezesa i partii opozycyjnych. Szczególnie Petru powinien się z tym tekstem zapoznać.
      http://wiadomosci.wp.pl/kat,141202,title,Ofiary-wlasnej-propagandy-Pawel-Lisicki-Kaczynski-osiagnal-dokladnie-to-co-zamierzyl,wid,18250172,wiadomosc.html
      Jedyna nadzieja, w KOD, oraz w babach, w tym feministkach (nie koniecznie tych najbardziej radykalnych). Pod warunkiem, że też przestaną jedynie reagować na ruchy panprezesa, a zaczną wreszcie działania wyprzedzające. Wszak ustawa antyterrorystyczna i ustawa o sądach (w tym TK) już "w drodze". Co do nagłych śmierci janowskich klaczy też już trotyl (antybiotyki w paszy) znaleziono.
      Pomyślności.

      Usuń
    6. Ikko - przeczytałem podany przez Ciebie link do artykułu P.Licickiego na temat "kompromisu" Panakaczyńskiego. Ot takie "kadzidełko" dla prezesa. Napisane dość zgrabnie - ale "kadzidełko". Przecież Pankaczyński nie uzyskał nic, oprócz odroczenia rozmów o kompromisie o dalszy miesiąc. Tym gorzej dla niego, bo dał "opozycji" miesiąc czasu na to aby zaczęła myśleć. A myślenie może być tylko jedno - masz zrobić tak, jak napisano ci w opinii Komisji Weneckiej, wydanej na podstawie prośby ministra Waszczykowskiego. Co się odwlecze, to nie uciecze !!! Dyplomacja UE tez będzie miała bliższą okazję do zapoznania się z metodami Panakaczyńskiego i to i owo sobie przemyśli.Bo też ją panprezes robi w konia. Ot i cały sukces.Nie przypuszczasz chyba, że w UE siedzą same matoły, które nie maja pojęcia o dyplomacji i różnych sztuczkach i kruczkach.Powiedział bym, że panprezes jest tu za cienki w nogach, aby podskakiwać a dyplomaci z UE mają co najmniej kilkanaście sposobów aby dać panuprezesowi potężnego klapsa. O tym "klapsie" to zapamiętaj sobie - przyjdzie czas, to Ci przypomnę.

      Usuń
    7. Ikko - tak "per analogiam"- popatrz sobie na "sukcesy" Wiktora Orbana. Zaplatał się już całkowicie w swojej demagogii i nikt w Europie się nim nie przejmuje, ale Węgry zaczynają to odczuwać, dość boleśnie. Powiedział bym, ze pan Orban powinien zacząć pakować walizki. Popatrz na ich "ekonomię".

      Usuń
    8. Dobra dobra, każdy miesiąc zwłoki daje im czas na kolejne "dobre zmiany", włącznie z tą o zakazie zgromadzeń, a nawet stanie wyjątkowo wyjątkowym (żartobliwie antyterrorystyczną nazywaną). Wszak goście z UE swoje, a taki "zero" swoje. Mamy czekać na zapaść gospodarczą?
      To ja serdecznie dziękuję, prędzej już chyba sama z jaką patelnią (najlepiej taka żeliwną po mojej babci) na kaczkę zapoluję.
      Pomyślności.

      Usuń
    9. Ikko - ta zapaść gospodarcza już zaczyna się powoli dziać, ponownie nam chcą obniżyć ratingi, co poskutkuje droższymi kredytami i odsetkami od tych kredytów.Potencjalni inwestorzy drapią się za uchem i rozglądają, gdzie w okolicy Polski jest stabilniej i mniej rydzykownie, nie mam najświeższych informacji jak tam z eksportem i importem, ale chyba nieszczególnie, bo gdyby było dobrze, wszyscy uderzali by w chwalby. Ci komisarze z Unii co raz wnikliwiej gapią się na różne polskie poczynania oraz prymitywne kłamstwa wodzowskie i około wodzowskie. Nic dobrego to nie wróży.
      A my co możemy zrobić, pokojowo tupać czy ostrzyć kosy - jak myślisz ???
      Wprawdzie doszedł nowy powód do wojny polsko-polskiej,bo Pankaczyński wynalazł nowe słowo-obelgę na dookreślenie II sortu Polaków. Poczynania opozycyjne nazwał zezwierzęceniem obyczajów. Znaczy się - teraz jesteśmy ANIMALSI i inne takie człekopodobne. Wystarczy, że nam panprezes rzuci banana, albo jakieś "pokojowe" propozycje. Republika Orwella rozwija się bardzo szybko. Wczoraj - mimo, ze byłem skonany po całodziennej harówie na działce - ryczałem ze śmiechu, kiedy pan Jurgiel chwalił się przed kamerami swoimi doświadczeniami w zakresie rolnictwa i hodowli koni. Nie tylko to potrafi, ale jak publicznie wyznał - także potrafi doić krowy. Poszło w świat, poszło w internet.....:-)))))))))
      Wracając do rzeczywistości - Sejm nie podejmie uchwały o samorozwiązaniu, prezydent też żadnym ukazem nie rozwiąże Sejmu, no więc ta kadencja "trwać ma" czy też "mać trwa". Do "kryterium ulicznego" jeszcze za wcześnie, bo jeszcze tam jakieś obietnice wyborcze ćwiczą w kuluarach a naiwni wierzą. Chyba zetrwa do końca roku jak sporządzą bilans "dobrych zmian" i pokażą nam gest Kozakiewicza. Terza cała para pójdzie w gwizdek - to znaczy w Światowe (???)Dni Młodzieży. Zapowiada się to tragicznie - co co raz częściej i co raz odważniej pokazują telewizornie. Może to da do myślenia 95% Polaków deklarujących wiarę w rzeczy nadprzyrodzone. Na razie rozpoczynają się modły - aby w tych dniach nie padało. Będzie "potop" - tym razem nie z powodu najazdu szwedzkiego. Pewnie coś na ten temat jeszcze napiszę, bo na razie notuję w kajeciku wypowiedzi "znawców" w tej materii. Wieje grozą !!!

      Usuń
    10. Na poparcie prawdziwości słów prezesa dowód: w polskich miastach licznie wychynął element animalny

      Usuń
  12. A co Wam to przypomina?
    https://youtu.be/-0iengeKbOw

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie życze sobie zamieszczania sprawozdań z zebrań czy spotkań PIS.

      Usuń
  13. Czy jest sens porozumienia gdy zbydlęcenie tych drugich dochodzi do zenitu
    "Wicepremier Piotr Gliński zainaugurował we wtorek w Oblęgorku obchody Roku Henryka Sienkiewicza. - Nazwano go hetmanem duchowym Polaków - przypominał podczas wizyty w Pałacyku Henryka Sienkiewicza. Na uroczystość nie zaproszono mieszkającej po sąsiedzku wnuczki sławnego pisarza."
    A dlaczego nie zaproszono ?
    Ano dlatego
    "http://kielce.wyborcza.pl/kielce/1,47262,19448610,protest-pod-pomnikiem-zeby-media-byly-wolne.html#TRrelSST"


    porozumienia gdy zbydlęcenie tych drugich dochodzi do zenitu
    "

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>