środa, 30 grudnia 2015

Wataha przy korycie !!








                Przykro kończy się 2015 rok i wszystko wskazuje, że rok następny może być jeszcze gorszy.
Wataha wygłodniałych wilków dorwała się do polskiego tortu i próbuje go na jeden raz zeżreć.
Mając nadzieję, że stanie im w gardle chcę krótko i retrospektywnie przebiec po wydarzeniach politycznych 2015 roku.
zdjęcie: blox.babycenter.com
                     Nie ulega wątpliwości, że z jednej strony większość społeczeństwa została oszukana a z drugiej nie było w Polsce organu, który by temu oszustwu przeszkodził.
Zaczęło się od kandydata na przyszłego prezydenta i jego niejasna rola /aby nie napisać przestępcza/ przy SKOK-ach, drobnego oszusta przy wykładach na prywatnej uczelni będąc na bezpłatnym urlopie. Nieskonsumowany doktorat dopełnia całości mikrego człowieczka typowanego na prezydenta. Kampania prezydenta Andrzeja Dudy to kampania rzucania ekskrementami w B. Komorowskiego i łganie jak z nut polegające na wchodzeniu w obszar w którym prezydent nie posiada żadnych plenipotencji /500.- zł na dziecko, wiek emerytalny, darmowe leki, niższy próg podatkowy itd/ oraz „Polska w ruinie” i szkalowanie kraju przedstawiając PO jako zło wcielone.
               Okazało się, że w Polsce nie istnieją zabezpieczenia prawne i każda łajza po ubraniu białej koszuli i przy odpowiednim makijażu może gadać co mu ślina na język przyniesie.
W późniejszym terminie do dołowania Polski, jej obrażania i jej obywateli włączyła się się premier B. Szydło in spe wraz z armią chamskich PIS-owskich krzykaczy.

              
                  W rezultacie kłamliwej i oszukańczej propagandy stworzono wrażenie, że Polska jest w stanie rozkładu, jej struktury nie działają i jako państwo wymaga odbudowy porównywalnej do odbudowy po II Wojnie Światowej. Udało się zrobienie wody z mózgu dużej części tych którzy poszli do wyborów a leniom którzy pozostali w domu nie zapaliła się co najmniej żółta lampka ostrzegawcza. Sporo znalazło się wyborców, którzy pozwolili sobie na eksperymenty w postaci oddania głosu na tych którzy nie mają wiele do gadania a mogą co najwyżej robić wiele szumu medialnego wokół siebie.
Oczywiste oszustwa jak i kłamstwa są na króciutkich nóżkach ale nikt nie przypuszczał że Jarosław Kaczyński /Zawsze dziewica/ osiągnie taki szczyt nikczemności. Konstytucję wg PIS, likwidację Trybunału Konstytucyjnego, służby cywilnej i podporządkowanie sobie wszystkich organów konstytucyjnych do których PIS zabierał się przed rokiem 2007 traktowano jako wytwór chorej wyobraźni.


                 Dziś PIS poszukuje jedynie pretekstów do dalszych łamań prawa chociaż prawda powolutku zaczyna się przebijać do ludzkiej świadomości i wyłazi na wierzch jak ta przysłowiowa oliwa zawsze sprawiedliwa.
Przy okazji uchwalania poprawki do budżetu dowiadujemy się, że Polska gospodarka ma się wcale nieźle, mamy trwały i stabilny rozwój, bezrobocie jest na najniższym poziomie od 26 lat. Przedszkola i pomoc rodzinie jest w budżecie zagwarantowana /z wyjątkiem 500+ na które nie ma pokrycia/.
Niestety ten stan jest bardzo poważnie zagrożony przez rząd, który już zaczął czynić poważne szkody przez np. ignoranta i kłamcę Waszczykowskiego – patrz pismo do Komisji Wiedeńskiej, a o Macierewiczu szkoda wspominać. Amerykańska administracja zastanawia się nad celowością szczytu NATO w maju 2016 roku. Słowacy się wściekli na wejście do siedziby Centrum
Eksperckiego Kontrwywiadu NATO. B. Szydło jeszcze nie wyszła z kampanii wyborczej ale w sumie i tak nie ma nic do gadania. Przewracane są jedna po drugiej ustawy które były wypracowywane przez lata. Wreszcie kryminalista będzie mógł nas bezkarnie inwigilować a człowiek który pozbawił życia wielu ludzi będzie wskazywał prokuratorom ich cele zgodne z PIS-owską watahą.
W sumie z zapowiedzi przedwyborczych nie zostało nic i zostaliśmy zrobieni w bambuko.
Czy jest jakieś wyjście ?.
Moim zdaniem to było oszustwo wyborcze, które umożliwiło tym ludziom dojście do władzy.
Moim zasadniczym pytaniem jest kiedy za swoje nieuczciwości i przez kogo zastaną ukarani ?.
Pisałem już poprzednio, że PIS weszło na równię pochyłą tylko nie pasuje mi definicja ruchu jednostajnie przyspieszonego bo ten zjazd w dół jest ruchem gwałtownie przyspieszanym.
Nadejdzie czas rozliczeń i wyrzucania tych kanalii na śmietnik historii. Obawiam się tylko aby owo wyrzucanie nie odbyło się w sposób charakterystyczny dla dyktatur. Dzisiejsi zwycięscy muszą jednak mieć na uwadze, że ci którzy wynieśli  ich z takim entuzjazmem do władzy potrafią w niedługim czasie z wielką nienawiścią wdeptać ich w ziemię. Radzę już studiować psychologię tłumu oraz mieć w odwodzie słodkie i ciche lokum np. na Wyspach Hula-Gula.
Mam nikłą nadzieję ale mam, że nawet dziś znajdzie się organ naczelny np. Sąd Najwyższy, który orzeknie że wygrana PIS została wyłudzona podstępem jak i Duduś Łan wyłudził posadę prezydenta na obietnicach, których spełnienie nie leży w jego kompetencjach.



60 komentarzy:

  1. Wpierw protest!!
    "Nie ulega wątpliwości, że z jednej strony większość społeczeństwa została oszukana"
    Jaka większość?
    To tylko 16 % z tych co zagłosowali, ze wszystkich którzy mieli prawo wyborcze To tylko 12 % glosujących z przekonania bo 2 % to tylko dla jaj i by dokopać tym z PO
    Po drugie
    Od losu dostaliśmy jedyny dar, przyjrzenia się tym z PIS.Z bliska i "w masie"
    I już wiemy?
    Z nimi nie wolno robić jakichkolwiek interesów nie pożyczać pieniędzy,nawet nie kupować samochodów
    Jeśli cokolwiek i ktokolwiek zaczyna z nami rozmawiać w "manierze PIS" a do tego podlewa to wszystko "bogoojczyźnianym sosem" należy pilnować portfela,dobytku i zony.
    Od losu dostaliśmy możliwość dokładnego przyjrzenia się tym ludziom, ich słowom ,gestom i mowie ciała, i teraz nikt i nic nas nie nabierze, na wszelkie "Amber Goldy"Bezpieczne kasy" Caritasy i zbiorki Rydzyka.
    Nie nabierze, na wszelkie promocje, garnki co same gotują ,cudowne leki i prezenty.
    Nie nabierze na wszelkie kościelne zbiorki,"kalendy" i wymuszane "marności"
    Bo to wszystko dzieje się pod skrzydłami KrK i za jego cichą akceptacją.
    Dzis juz wiemy ,lepiej wiemy, ze grupa ludzi nawet śpiewająca pieśni kościelne z krzyżami i różańcami w ręce jest takim samym zagrożeniem jak grupa kiboli czy "dorodnej młodzieży, zamawiającej piwo"
    I to tym z PIs -u dziś zawdzięczamy, iż w lekturze szkolnej wyczytane "Prawo Kalego"przyjmowane wtedy z pobłażaniem i uśmiechem ,teraz stosowane masowo w "życiu parlamentarnym" i społecznym, wygląda groźnie,niebezpiecznie.
    I to tym z PIS zawdzięczamy naukę, iż do bliźniego swego nie można stosować tego"prawa" jeśli się chce być uczciwym i przyzwoitym
    I to dzięki tym z PIS ,jak nigdy ,zrozumieliśmy jak wygląda i jakie ma znaczenie słowo "hipokryzja"
    Teraz ,choć hipokryzją od tysięcy lat byliśmy karmieni przez panów w "śmiesznych sukienkach" i jakoś to nam nie przeszkadzało Co gorsza uznawaliśmy to za "słowo boże"
    Byc może teraz, gdy sojusz tronu z ołtarzem stał się nachalnie widoczny ,większość przejrzy na oczy Oby?
    Co do tych 12 % nie rokuje nadziei Żadnych!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisząc większość miałem na mysli tych ktorzy twierdza tak: jeden ..uj czy PIS czy PO bo to ta sama banda. Dziś taki dupek może dojdzie do wniosku, że warto się pofatygować do urny wyborczej.
      Mam marzenie - oby dzisiejsze czasy były przysp[ieszona nauka społeczeństwa obywatelskiego które będzie wiedziało gdzie frukty a gdzie gnój.
      Nie mam wrażenia sojuszu tronu z ołtarzem.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Piotrze!
      Możliwe ze to "ta sama banda" tyle tamci potrafili i dalej potrafią powiedzieć "myliliśmy się" "popełnialiśmy błędy",jesteśmy tylko ludźmi i to słyszałem wielokroć i od wielu z PO a i nazwali się zwyczajnie platforma obywatelska nie zaś górnolotnie "prawo i sprawiedliwość"
      A jak tak się nazywasz, sam ,to q.nędzy postępuj tak jak się nazwałeś /jak się nazwałeś psem to szczekaj/ bo "szlachectwo zobowiązuje"
      Setki, tysiące razy zaś wynikało, ze oni są, ani prawi, ani sprawiedliwi ,w polityce, w postępowaniu i życiu prywatnym /wymienić czyny i osoby/ a przyjęta nazwa to tylko "maskirowka" dla "ciemnego ludu"
      I nigdy nie usłyszałem od prawych i sprawiedliwych ,iż w czymś tam się pomylili, czy popełnili błąd Jak nie wyszło im, cokolwiek, to wina była innych. Układów,ciemnych sił czy broniących swoich interesów,postkomunistów resortowych dzieci itp przy widocznym korzystaniu z tychże Ale to nasi post...../wymienić nazwiska ?/
      Sojusz tronu z ołtarzem !Nie masz wrażenia
      A jak nazwać mobilizacje kleru gdy ze wszystkim ambon i od ołtarzy, zachęcano do głosowania na prawdziwych polaków, patriotów, obrońców wiary/a kto to jest to już wiecie drodzy parafianie/ a jak nazwać, gdy spotkania z kandydatami do Sejmu z partii PIS odbywały się w kościelnych salach spotkań, wypożyczanych za darmo, a do spotkań zachęcano z ambon.
      A jak nazwać te plakaty wywieszane na murach kościołów i to wszystkie z kandydatami PIS
      A jak nazwać cała propagandę pisowska lejąca się z TV TRWAM I RM gdzie "wskazywano" na kogo oddać głos.I cały czas głosy poparcia lub "milczenie" biskupów
      A na koniec co mam sądzić gdy prezes ogłasza
      "Każda ręka podniesiona na Kościół to ręka podniesiona na Polskę"
      Jesli to nie jest sojusz,to co to jest?

      Usuń
    3. Wydaje mi sie, że ten sojusz jest tak samo fałszywy jak czasami strona koscielna i fałszywy jak zawsze PIS. Po wyborach kościol i PIS są jakby na siebie obrazone /może to tylko gra/.
      O akcji koscielnej w wyborach napisałeś a priori, o wszystkich a tak do konca nie było. Niektórzy zachowali umiar i tych poważam.
      Możesz sie zgadzać ze mna ale na koniec - nie odmawiaj księzom bycia obywatelami bo ja widze ich rolę we współczesnej Polsce.
      Pozdrawiam

      Usuń
    4. Piotrze - witaj !!!! Troszkę wyżej - napisałeś "Nie mam wrażenia sojuszu tronu z ołtarzem." Wynikało by z tego, że jesteś "politycznie ślepym", bowiem wielu ludzi w Polsce wyraźnie ten "sojusz" widzi i mówi o nim oraz pisze.I to nie tylko tu na tym blogu. Pankaczyński powiedział głośno i wyraźnie - "nie ma Polski bez Kościoła". Czy może chcesz temu zaprzeczyć??? Skoro "wódz narodu" tak twierdzi - coś musi być na rzeczy. W ostatnim Twoim wpisie - tuż powyżej - piszesz do Wieśka : "....nie odmawiaj księżom bycia obywatelami, bo ja widzę ich rolę we współczesnej Polsce." A ja "ciemność widzę" - może byś jednak popełnił kilka zdań - jaka to ma być rola "księży - obywateli" ( tego terminu używano wobec księży - patriotów za czasów PRL-u. I gdzie księża mają "grać" te role - w zakresie sacrum czy profanum. Maria Konopnicka napisała ongiś : "temu pług i socha, kto tą czarną ziemię kocha". Napisz więc Piotrze przy jakim pługu widział byś "niektórych przynajmniej księży - obywateli. Przecież ich "królestwo" jest z innego świata. A może wymienisz jakieś chwalebne przykłady, które warto by naśladować ( z wyjątkiem JP II - wiadomo bowiem, że nim został świętym - robił wszystko co mógł, aby nam się dobrze żyło. Ale wyjątek nie czyni reguły - prawda ???). A może jednak - niech każdy robi to do czego został "powołany" - niech piekarz piecze pieczywo, a krawiec kraje - jak mu materii staje. Pozdrawiam "sylwestrowo" !!!

      Usuń
    5. Czasami jest trudno sie precyzyjnie wyrazić - może skoryguje swoje zdanie i napisze tak:
      Odnoszę wrażenie że sojusz tronu z oltarzem został poluzowany i ołtarz sceptycznie obserwuje niektóre poczynania tronu ................. okey, czy jeszcze mam precyzyjniej napisać ?.

      Usuń
    6. Alez nie odmawiam im /duchownym/ prawo bycia obywatelami.Tyle ze jakoś mi się tak głupio słucha 'wygłaszanych od ołtarzy słów o ubóstwie, o państwie które nie dba o własnych obywateli, o głodnych dzieciach o Polsce w ruinie itd itp jednocześnie samemu przykładając swą rękę by tak było.
      Ssac i drenując państwo, nie płacąc podatków, lub płacąc je znacznie obniżone, wręcz symbolicznie ,stosując różne kruczki prawne a to Hotel nazywając "Dom Pielgrzyma" w którym a jakże jest kaplica /a wiec cel kultu/ a to Biuro Turystyczne nazywając "pielgrzymkowym" itp itd.
      I jakoś tak uważam, iż nie partycypując w utrzymaniu "tego domu" więcej z niego biorąc niż dając,czułbym się obywatelem drugiej kategorii i nie zabierał głosu i nie pouczał, jak ten dom ma być prowadzony.A mieszkańcy głodni oberwani a dzieci zaniedbane.
      Takie sa fakty, które z niewiadomych przyczyn, unikają Twojej przenikliwości i nie podlegają analizie.
      A rżną tą ojczyznę jak tylko mogą krzycząc stale mało i mało.
      "Wływy z tytułu zryczałtowanego podatku dochodowego od przychodów duchownych, wyniosły w ubiegłym roku tylko niewiele ponad 13,4 mln złotych./ a proboszcz płaci 365 zł podatku zryczałtowanego tez bym tak chciał/
      Jednocześnie fundacje i firmy kontrolowane przez Kościół katolicki wpłaciły do kasy państwa w formie podatku CIT... 78 tysięcy złotych. Te kwoty są jeszcze wymowniejsze, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że roczne przychody Kościoła katolickiego z różnych źródeł, w tym z tacy i w formie państwowych dotacji, sięgają 8 mld złotych."
      Dla Twojej wiedzy
      http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/podatki-kosciola-chcialbys-placic-tylko-236,78,0,1631566.html
      I ostatnie Czy obywatele odpowiedzialni za losy ojczyzny mający pełne usta "miłości ojczyzny" i powinności dla niej" zawsze wyrażający się w "trosce i z troska o ojczyznę' zasługuja na poważanie ? Nie budzą Twojego sprzeciwu ?

      Usuń
    7. Piotrze :-))))) teraz już trochę lepiej to brzmi, ale obawiam się, że to tylko Twoje przeświadczenie a rzeczywistość skrzeczy. Episkopalnym po prostu NIE WYPADA popierać puczu i zamachu stanu w wykonaniu Panakaczyńskiego. Być może narazili by się samemu Wielkiemu Białemu Ojcowi, który potępia pychę - jako grzech główny urzędników i personelu Pana B. Prędzej lub później coś "wycieknie" z tego szamba.

      Usuń
  2. "Okazało się, że w Polsce nie istnieją zabezpieczenia prawne i każda łajza po ubraniu białej koszuli i przy odpowiednim makijażu może gadać co mu ślina na język przyniesie."
    Nic straconego, PIs takie zabezpieczenia wprowadzi i biada tym, którzy PiSie rządy będą histerycznie (aktualne określenie pisiowych} krytykować. Cała bieda w tym, że mamy wyborców, którym się nie chce dogrzebać do faktów tylko łykają trującą papkę umiejetnie im podaną lub wyborców, których nawet nie stać na wybór większego zła i azłość mamie odmrażają sobie uszy czyli obrażająsie na polityków i siedzą w domu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeżyliśmy potop szwedzki, przeżyjemy pisowiecki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Probus - jaki znowu "potop" ??? Lekkie podtopienie gruntów podmokłych. Przecież tych "pisowców" jest w sumie w kraju jakieś 35 tysięcy. Kropla w morzu.Jak się weźmiemy do kupy - nakopiemy im do doopy !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. I proszę Piotrze Tylko nie dobijaj mnie ich "koronnym argumentem" ,
    że my to wszystko nie dla siebie..., my prowadzimy działalność charytatywną i to, dlatego mamy takie przywileje.
    A otóż wielkie g... prawda !Na działalność charytatywną też dostają pieniądze z naszych podatków za pośrednictwem budżetu państwa !!!
    Na podstawie artykułu 14 ustęp 4 Konkordatu ,Polska musi kościelne zakłady opieki społecznej dotować, dokładnie tak samo, jak państwowe.
    To samo dotyczy również szkół, przedszkoli i innych placówek oświatowo - wychowawczych Kościoła.
    Co najmniej 52 kościelne zakłady opiekuńczo lecznicze funkcjonują na państwowych pieniądzach z budżetu centralnego. Z budżetów wojewódzkich finansowane jest około 100 domów opieki społecznej, o których okoliczna ludność myśli, że to finansują księża.
    Za te pieniądze państwo mogłoby zatrudnić normalne pielęgniarki i bez łaski.
    A "poczciwi ludzie" w Polsce są przekonani, że księża i zakonnice od ust sobie odejmują i pomagają potrzebującym.
    A tak miedzy nami Kler watykański mógłby utrzymać się wyłącznie z prowadzenia cmentarzy!
    Oto dowód. Kościół posiada 11 tys. nekropolii, głównie na gruntach ofiarowanych mu przez samorządy
    i osoby cywilne.
    W 2008 r. zmarło ponad 360 tys. osób, z czego ok. 310 tys. miało pochówek katolicki. Średni (uwzględniając wysokie zróżnicowanie między wsią i miastem) koszt pogrzebu wynosi około 800 zł./gdzieniegdzie nawet 1400/ Daje to razem prawie 250 mln zł! Doliczmy do tego ceny działek pod groby (310 tys. x 1000 zł = 310 mln zł!). Doliczmy haracze za sam wjazd na cmentarz (średnio 50 zł) i haracze za wystawienie nagrobka (od 10 do 20 procent jego wartości), co daje rocznie dodatkowo ok. 40 mln zł. Mamy więc kwotę 600 mln złotych do podziału na 30 tys. duchownych, czyli ...20 tys. zł dochodu (jak zawsze – bez podatku) rocznie na każdego z nich.
    Przepraszam ze nie na temat,przepraszam "ze zwekslowałem" tylko nie lubię być okłamywany.Celowo lub z nie wiedzy

    OdpowiedzUsuń
  6. Piotrze, Piotrze, Piotrze...,
    "(...) Sporo znalazło się wyborców, którzy pozwolili sobie na eksperymenty w postaci oddania głosu na tych którzy nie mają wiele do gadania a mogą co najwyżej robić wiele szumu medialnego wokół siebie". - Piotrze! Podczas arcyważnych głosowań nad pogrzebaniem mediów publicznych (np.) 31(!!!) posłów PO nie wzięło udziału w głosowaniach, bo... "muszę lecieć, bo na samolot nie zdążę!". Co by było, gdybyśmy głosowali na PO? Nie byłoby 70. bo po co sobie głowę zawracać - wygraliśmy wybory. Przecież to już było.
    Moim zdaniem odpowiednie poprawki w konstytucji (odpowiednie z punktu widzenia PiS-u), to tylko kwestia czasu. Wystarczy, że Zbawiciel wyznaczy jednego sprawnego rachmistrza, który nic nie robi, tylko liczy szable. Kiedy platformersi polecą do samolotów, wystarczy zwołać konwent seniorów, "uzupełnić" porządek obrad, o gotowe poprawki do konstytucji (Kukiza kupić jakimś jednym drobnym "JOW-ikiem") i mając większość 2/3 na sali (przecież platformersi polecieli i pojechali pociągami do "okręgów wyborczych" - bo oni nie jadą do domów, tylko do swoich okręgów, i przegłosować zmiany w konstytucji. To proste jak budowa cepa.
    Platformy "już nie ma" Piotrze. I nie skrzywdzili jej leniwi, albo "lubiący eksperymenty" wyborcy, tylko sama popełniła samobójstwo. A teraz na dokładkę bezcześci swoje własne dobre imię. Im wcześniej to zrozumiesz, tym lepiej. Nigdy wcześniej, niż teraz określenie "lemingi" nie pasowało do polityków Platformy - "zwierzę biegnące w owczym pędzie, popełniając zbiorowe samobójstwo aby ostatecznie skoczyć w przepaść by bezrozumnie i bezsensownie się zabić".

    Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku dla Ciebie, Twoich bliskich i tutejszych bywalców".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Schetyna złapie to towarzystwo za twarz ?.

      Usuń
    2. Piotrze - za późno - Platforma się rozsypała jak domek z kart. Mnie tez nie chce się wierzyć, ze byli tacy słabi i tak łatwo dali....czterech liter. Moze - gdyby Schetyna zjednoczył się z Petru - coś by szło namotać. Ludzie zazwyczaj nie cenią leżącego.

      Usuń
  7. Piotrze. Jako "stary" Solidarnościowiec" zradykalizowałeś się okrutnie. Od dawna. Zaraz po przejęciu władzy? Świadczy o tym też Twój komentarz pod moim (jeszcze, a może nadal, w nieporadnym) poście z przed kilku lat, "Przeczytaj 21 postulatów i nie módl sie o ich wprowadzenie. One były dobre w zupełnie inne rzeczywistości polityczno-gospodarczej i dzis są piekna pamiątka historyczna". Na 21 postulatów ze Stoczni Gdańskiej większość (15), to były postulaty socjalne. O to chodziło przede wszystkim ludziom, którzy tworzyli w przeważającej masie, Solidarność i jej siłę. Nie chodziło im w najmniejszym stopniu o kapitalizm a la Balcerowicz. Takiego kapitalizmu (neoliberalnego) w Europie nie było w tamtym czasie. To był "eksperyment" amerykańskich (nie tylko) bogaczy, a my stanowiliśmy świetny materiał na ogłupiane (a skąd doświadczenie?) króliki doświadczalne. Zapał, euforia, entuzjazm, święto ze zwycięstwa, nadzieja na lepsze... . Te wszystkie nasze, jak się okazało, słabostki (?), zostały perfidnie wykorzystane. Te wszystkie nadzieje i ZGODA na zmiany wyrażone warunkowo(!) w postulatach i wyborach, nigdy nie zostały spełnione. To jest główna przyczyna, że ćwierć wieku po tym, "wataha przy korycie". Nie przekonuj mnie, że kierunek przemian był jedynie słuszny. Bo nie był. Zadufanie, buta, których bronisz chyba nie zdając sobie z tego sprawy (ale nadal myślę, że w dobrej wierze), to nie jest to co należało zrobić, aby wprowadzić nas w trudne i konieczne przemiany. Bo zmian wiele, ale przemian mało. Wykasowałeś swoją wypowiedź pod moim ostatnim 'świątecznym" postem, który też o Twoim stosunku do dzisiejszych wydarzeń wiele mówił. Oczywiście z oczywistych względów (taka jest Twoja wola) nie mam zamiaru jej publikować.
    Wszystkiego dobrego na cały Nowy rok i dalej, z nadzieją, że dostrzeżesz, że to jest możliwe, ale nie zależy to wyłącznie i tylko od naszych życzeń. My możemy w tym pomóc mądrze wybierając i krytykując tych (bez wyjątków), którzy mają taką moc sprawczą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, że nie bardzo sie rozumiemy ale jestem jednego pewien, że wiemy o czym mówimy. Moja radykalizacja jest zamierzona gdyz historia dowodzi że na brutalna siłę jest jedyna odpowiedź w jeszcze brutalniejszej sile.
      Nie modliłem sie o wprowadzenie 21 postulatów pamietnego sierpnia bo kazdy czas ma swoje postulaty /nawet te socjalne/.
      Możesz sie wyzywać na Balcerowiczu ale i Ty nie podajesz sensownej alternatywy ktorą jedynie mogło być ucinanie ogona po kawałeczku. Zadufanie, buta, których bronisz /.../ a co było lepszego ?. Wole zadufanych, butnych i skutecznych niż dzisiejszych butnych, zadufanych i bardzo niebezpiecznych.
      Nie pamietam dlaczego wykasowałem swój komentarz ale podejrzewam, że sam uznałem że za duzo sobie wobec Ciebie pozwoliłem. Jeżeli go masz to mozesz opublikować.
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Piotrze!
    Leszku!
    Evo70!
    Zante!
    Ikko133!
    Sobiepanie!
    Wieśku!
    JAcku!
    ...i Wszyscy, Którzy Tu Bywacie!

    WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W TYM NOWYM -2016- ROKU!
    Oby nam się darzyło, a politycy zmądrzeli!!!

    ...a teraz - DO ZABAWY !!! Do UŚCISKÓW !!! CMOK!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidziu - my też, my też !!!!!

      Usuń
    2. @LB
      Jeśli Polacy nie zmądrzeją, to tym bardziej musimy sobie życzyć WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO ORAZ TEGO, ŻEBYŚMY MY, BROŃ BOŻE, NIE ZGŁUPIELI I WYTRWALI W OPORZE PRZECIWKO GŁUPOCIE I WSZELKIM PRÓBOM OGRANICZENIA NASZEJ WOLNOŚCI! POZDRAWIAM WSZYSTKICH.

      Usuń
    3. Lidko !!! WZAJEMNIE Ci życzę wszystkiego naj....naj....naj....a przede wszystkim dużo zdrowia. Jak człowiek zdrowy to i wesoły. Reszta to marności.
      Przy tej okazji także WSZYSTKIM KOMENTATOROM oraz GOSPODARZOM BLOGA - końskiego zdrowia.
      P.S. - pucz i zamach stanu długo nie potrwają !!! PEWNE !!!!

      Usuń
  9. A moze i tak.Z góralska I wszystkim !!
    "Na szczęście, na zdrowie, na ten Nowy Rok,
    Żeby wom się darzyła i mnożyła przynica i groch,
    Żeby wom się darzyło w dworze i komorze
    Na kołeczku i w woreczku,
    W każdym kątku po dzieciątku,/i "po pincet" i na każde/
    Daj Boże żebyście mieli tyle wołków ile w płocie kołków,
    Tyle owiec ile w lesie mrowiec,
    A w polu żeby stał snop przy snopie,
    Kopa przy kopie,
    A gospodarz między kopami,
    Jak miesiąc między gwiazdami"
    Żeby szedł wóz za wozem do gumna,
    Jak pszczoły do ula,
    I żebyście byli weseli jak w niebie anieli"
    "Albo "prosciej"
    Byśmy sobie mogli, to samo i tak samo, powtórzyć, w mijającym 2016 r
    "Byśmy zdrowi byli"
    Reszta furda i fraszka Nie takie 'amty" nie takie " Führery " nie dawały nam rady
    Samym śmiechem ich wykończymy.Przecież to żałosne błazny, tyle ze nadęte.
    Amen

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja z przewrotnym życzeniem: żeby kuchnia i limeryki odzyskały należny udział w tym blogu, gdy już polityka przestanie nas aż tak denerwować!
    Pomyślności w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjąłem do realizacji !!!!

      Usuń
    2. Tetryku - dzięki za przypomnienie.
      Sam widzisz, że od tej polityki człek głupieje do imentu!
      Ja trzymam za słowo Piotra (obojętnie, gdzie on je ma) w sprawie kuchni
      Ze swej strony obiecuję poprawę "w temacie" limeryków.
      Wszak od czasu do czasu trzeba się odchamiać!
      Pozdrawiam - jeszcze w starym roku.

      Usuń
    3. Oczywiście. Wy głupiejecie a politycy dorabiają się fortun. Nikt i nic tego nie zmieni a tym bardziej blogi. Zarobią okuliści, reumatolodzy i psychiatrzy. To dla nich internet jest skarbnicą. Dosiego Roku.

      Usuń
    4. Maryla - a jednak korzystasz z internetu. Ba..... nawet dałaś głos na blogu.
      A u okulisty już byłaś? Radziłbym zacząć od tego ostatniego specjalisty.

      Usuń
    5. Leszku!hihi! zaczynasz Rok ciężkim kalibrem...
      najlepszego!

      Usuń
  11. Tetryk5631 grudnia 2015 18:13
    No jak nie jak tak. Rodak jak sobie podje spokojniejszym jest! A jak wypije?
    Pozwólcie ze zacytuje, chyba najbardziej/wg mnie trafne/, podsumowanie tego roku.
    /całość tu:http://www.liiil.pl/1451580011,Na%A0Nowy-Rok.htm
    "Jedną chyba: że ten rok, najpaskudniejszy w sumie od jakichś 34 lat, czyli od pamiętnego 13 grudnia – kończy się.
    Ale o ile w owym pamiętnym Grudniu większość Polaków, także ci, którzy byli zwolennikami ówczesnej władzy (tak, tak – wiem, co mówię, żyję długo i sporo widziałem) odczuwała pewien, łagodnie mówiąc, dyskomfort – a wielu miało poczucie uczestnictwa w tragedii – o tyle dziś mniej więcej co piąty (sądząc po wynikach wyborów) rodak uważa, że jesteśmy świadkami „dobrej zmiany”.
    I dlatego dzisiejsza sytuacja kojarzy mi się bardziej niż z Grudniem – z Marcem; a jak tak piszę nazwę miesiąca, to wiadomo, że chodzi mi o haniebny rok 1968.
    Część motywacji radujących się z owej „dobrej zmiany” jest bowiem podobna: antyinteligencka i ksenofobiczna, w wielu zaś przypadkach wprost antysemicka. Oczywiście, łagodni ludzie uznają, że ci dzisiejsi entuzjaści nowego ordnungu zostali w dużej mierze zmanipulowani słowami „zmienionymi chytrze przez krętaczy”, jak powiada poeta – ale nie szukałbym osobiście takich usprawiedliwień.
    Gdyby nie było podglebia – podglebia nacjonalizmu, zawiści i przekonania o posiadaniu jakiejś „jedynej prawdy” – żadne kruczki krętaczy nie mogłyby się powieść.
    Tamtych z ’68 roku zresztą zmanipulowano w podobny sposób – i też dzięki istniejącemu podglebiu; podobnemu do dzisiejszego. Może zmieniło się jedno: księga, w której owa „jedyna prawda” została zapisana.
    Wtedy była to niezbyt gruba książka w granatowej oprawie ze złotym nadrukiem „Krótki kurs historii WKP(b)”; dziś entuzjaści odwołują się do księgi znacznie starszej, której nie nazwę; bo po co…
    Zresztą oba odwołania są w tym podobne, że nie ma w nich śladu logicznego wynikania. Istotą sprawy jest poziom umysłowy odwołującego się.
    A co do mijającego roku… Jest jednak autentycznie dobra nowina. Narodził się nam masowy, wbrew insynuacjom zacietrzewieńców całkowicie bezpartyjny i aideologiczny, spontaniczny i przez nikogo nie finansowany ruch obywatelski. Ruch, który za wartość samą w sobie uznał Prawo (bez towarzyszącej mu w nazwie sprawiedliwości, czyli kolejnej ściemy na wielką skalę dla ubogich duchem).

    Jest nadzieja, że wspólnymi siłami uda się w końcu tym „słowom, zmienionym chytrze przez krętaczy” przywrócić „jedyność i prawdziwość”. Nie wiem jednak ile czasu nam to zajmie. Ale przywrócimy".

    OdpowiedzUsuń
  12. Taka wataha, czy inna, co za różnica, ona i tak raczej nie nasza, bo watahy to mają do siebie że dbają jedynie o własne dobro.
    Szczęśliwego Nowego Roku i do siego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wataha...
      gorzej, Dreptaku, gdy homo homini lupus est!
      najlepszego!

      Usuń
  13. Stwierdzenie faktu, że Duda to zwykły nieuk (wieloletni asystent i negatywne oceny postępów naukowych) nie wymagało zaangażowania dziennikarzy śledczych, tylko przejrzenia paru stron internetowych UJ. Były o tym pojedyncze wpisy w Internecie, jednak żaden z redaktorów wpływowych mediów nawet się o tym nie zająkną.
    Podobnie było w przypadku oszustw wyborczych. Zamiast pomnożyć trzy liczby i porównać z planowanymi dochodami budżetu (500 zł na każde dziecko to 1/5 wpływów), pleciono dyrdymały o posiadanym przez kandydata stopniu doktora nauk prawnych. Byli też tacy, co omal się nie zapluwali używając sformułowania „tytuł naukowy doktora” – oczywiście wszech nauk. Zapominano natomiast, że obecnie stopień naukowy doktora uzyskuje się po czterech latach studiów doktoranckich i po ich podjęciu bardzo trudno go nie uzyskać.
    A co jest obecnie. Wychodzi Morawiecki i plecie bzdury o jakiś 7 miliardach euro możliwych strat, i wdrożonym oczywiście (za radą prezesa) programie naprawczym. Następnie wskazuje winnego - jak mu prezes przykazał – oczywiście PO. Przyjmuje więc przez domniemanie, że gdyby rządziło PO, to by zapomnieli (brak dowodu, to insynuacja). Później mówi, że deficyt spadnie do 2,8 % PKB. Czyli same sukcesy.
    A co na to dziennikarze. Nie słyszałem, żeby ktoś zauważył, że PiS zwiększył planowane dochody budżetu o 27 mld (to „tylko” siedemset zł daniny od każdego obywatela RP), gdy w poprzednich latach 2013, 2014, 2015 przychody rosły o 3-4 mld. Nie słyszałem też, żeby nadmiernie zwracano uwagę na wzrost deficytu budżetu o 5 mld,oraz że rozdawnictwo w pierwszej odsłonie pochłonie w ciągu dziesięciu lat 220 mld i będzie to tzw. koszt stały.
    Może nie będzie hiperinflacji, ale ktoś w przyszłości będzie to musiał spłacić – zapewne ci co głosowali na Kukiza.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ha,
    Ciekawa diagnoza polityczna Polski.
    No cóż dojście tej opcji uswiadomilo mi tylko , jak legalnie mógł taki Hitler dojść do władzy a potem wziąść za "ja.." najpierw samych Niemców wyrugujac z nich tę część , która dzierżyla finanse a potem wziął się za całą Europę.
    Spokojnie , Ci u nas takich spustoszenia ludzkich nie spowodują ale mam nadzieję , że poza Petru , o którym ostatnio głośno dojdzie i do głosu jakaś wspolczesna lewica w kolejnej kadencji Sejmu.
    Taka , ktorabedziereprwzentowac prekariat.
    Będzie ciężko, bo to zbitka ludzi reprezentujących ogromny przedział.
    Coś tam się kluje po tej lewej stronie.
    Partia ,czy jak to zwać Petru , może z czasem poprzyjmowac popluczyny z PO i nawet PIS-u. Ale nigdzie w swiecie , tak liberalna partia nie rządzi , w rzadnym kranu
    , chyba zarządza ponadnarodowa korporacja.
    No ciekawie się robi, poza tym buntuja się dawne kraje neokolonialne.
    Tak to inne ten zryw arabski.
    Moim zdaniem, chcieliby sami zarabiać tym bogactwem na którym siedzą bez zarządców korporacyjnych.
    Tak na naszych oczach zmienia sie swiadomosc geopolityczna.
    Pozdrawiam już Noworocznie w 2016!
    Jula

    OdpowiedzUsuń
  15. W Nowym Roku życzę wszystkim bez wyjątku zdrowia bo jak i Owsiaka zabraknie....duda blada
    Słyszenia nie słuchania bo "w orędziu" o zgodzie narodowej" o słuchaniu społeczeństwa" a na zapleczu nocą przepychają kolanem ustawy bez wymagalnych prawem "konsultacji społecznych" wysłuchania specjalistów uznanych prawników czy choćby i opozycji.
    Widzenia a nie tylko bezmyślnego spoglądania i wyciągania z tego "widzenia' właściwych wniosków
    Bo widzimy i słyszymy "bramki na autostradach trzeba otwierać bo korki",parkingi powiększać bo nie ma gdzie już parkować,przed marketami tyle aut, ze nie ma jak zakupów zrobić i zaraz "bida w kraju" głodne dzieci.Tak jakby te samochody były darami a poruszały się na wodzie święconej popychanej Duchem Świętym No i eksploatacja takiego darmowa Ale jest bida i będzie.A samochod jak wiadomo "pierwszą potrzebą życiową jest" A Polska w ruinie !
    Bida panie w kraju bida i ruina Dzieci nie maja co jeść a matki do gara włożyć Jednocześnie te bidaki wywalają w powietrze fajerwerki kupione za setki tysięcy złotych I wala z nich przez godziny całe Bida panie wielka bida.
    No i "pincet na każde się należy" Sam pan wiesz ile takie fajerwerki kosztują.A jeść trzeba.
    I znów po tej długiej przerwie" do nic nie robienia", znajda się w śmietnikach, cale tony żywności,nawet jeszcze nie rozpakowanej.
    Ale bida ,jest panie bida.A dzieci głodne i "bezdomnym" trzeba dokarmiać.
    I gdy czas przekory nam nadszedł, gdy fundują ją nam od nowa, wciskają gdzie i jak się da ciemnotę, oczy trzeba mieć szeroko otwarte,uszy nastawione i sprawny mózg, do wyciągania właściwych wniosków,własnych, a nie tych "urabianych" przez "narodowe media"
    I tego tez, oprócz zdrowia życzę!!W 2016 roku

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj Wieśku - "nowo rocznie" !!! :-))))) Zgadzam się z Tobą w kilku miejscach Twojego komentarza, ale zaczęło mnie korcić aby trochę napisać o "bazie i nadbudowie" oraz o tzw. piramidzie Maslova (Maslowa) (niektórzy nazywają to : trójkątem Maslova (Maslowa). Rzecz dotyczy ogólnie charakterystyki najważniejszych potrzeb ludzkich a kiedy mówimy o "bazie i nadbudowie" - filozofii K.Marksa z uzupełnieniami Engelsa i odrobinę Kautskiego. Nie krzyw się w tym miejscu, bo przecież Karol Marks nie napisał ani słowa o konieczności budowy socjalizmu w Rosji (państwie na owe czasy feudalnym i niewolniczym) oraz metod jakie tam zastosował niejaki W.I.Lenin. Teoria i filozofia K.Marksa przeznaczona była dla wysoko rozwiniętych państw kapitalistycznych - Niemiec,Anglii, Francji a nawet Stanów Zjednoczonych, ale NIGDY nie dla zacofanej Rosji.Pech chciał, że znalazł się niejaki Lenin i dokładnie wypatroszył teorię K.Marksa - adoptując ją do warunków rosyjskich. Co z tego wyszło - sam wiesz, więc nie będę pisał. Może warto by jeszcze przypomnieć - tak na marginesie, że bez wagonu pruskich marek, Leninowi nic by się nie udało (czytaj HISTORIĘ !!!!!). PO TYM KONIECZNYM WSTĘPIE HISTORYCZNYM - czas przejść na grunt polski. Oto bowiem jawi nam się Pankaczyński, który naczytał się "dzieł Lenina", ale nie zajrzał do dzieł Marksa. Powstał mu w głowie taki "misz-masz", który usiłuje realizować metodami, o których ostatnio bardzo głośno. Rzecz charakterystyczna - wódz rewolucji rosyjskiej, też był raczej "nikczemnego wzrostu" - jak by to napisał pan H.Sienkiewicz. Widocznie "wodzowie" tak mają. Gdybyś chciał podyskutować o teoriach K.Marksa lub A.Maslova (Maslowa) - jestem do Twojej dyspozycji i tak po "znajomości" Ci dodam, ze "piramida Maslova" przydaje się do rozwiązywania wielu problemów - nie tylko z dziedziny stosunków społecznych. Zresztą - kliknij sobie do wujka Google - znajdziesz tam szereg przykładów praktycznego zastosowania. Ja poznałem te zasady podczas studiów podyplomowych w zakresie teorii zarządzania, ale to było sporo lat temu - i o dziwo, nikt nic mądrzejszego nie wymyślił od tego czasu. No bo 2 x 2 = 4 i nigdy nie będzie inaczej. Chociaż Panukaczyńskiemu wydaje się, że można. Takie domniemanie skazuje go na polityczny niebyt - dlatego długo nie będzie "wodzował". A teraz dość teorii - rozbieżmy do "naga" sztandarowy pomysł Panakaczyńskiego = "500 zł" na każde dziecko. Zaraz na wstępie Pankaczyński musi wyłomotać z budżetu jakieś 18-20 miliardów złotych, których NIE MA. NO NIE MA i długo miał nie będzie, bo kwota jest okropnie progresywna - będzie rosła z roku na rok (jeżeli Polacy się "usłuchną" i zaczną kopulować). A jak "przepiją" lub spłacą kolejna ratę "wypożyczki" - tym gorzej. Ani pieniędzy ani przyrostu naturalnego.
    A teraz pomyśl Wieśku - tak na "chłopski rozum", gdyby zamiast rozdawnictwa pieniędzy (swego rodzaju - korupcji)- Pankaczyński każdego roku zainwestował te 20 miliardów złotych w budowę nowych zakładów pracy - po czterech latach obecnej kadencji miał by już "bazę" do "nadbudowy", bo za 80 miliardów złotych idzie już wybudować jakąś nową "Hutę "Katowice" i kilkanaście pomniejszych zakładów pracy. No jak nie - jak tak, że użyję Twojego ulubionego powiedzenia. Dlatego tak uważnie przyglądam się projektowi nowego budżetu - made in Szałamacha. Kupa bzdetów i sami sobie mnożą nowe . Przyjdzie mi jeszcze coś o tym napisać - jak już ten budżet - nocną porą - uchwalą. Ruiny i zgliszcza - ale te dopiero powstaną.
    No dość tego "czarnowidzenia". Weselmy się - mamy NOWY ROK 2016 - może to będzie rok ostatecznego upadku Panakaczyńskiego - bo kiedyś MUSI się zacząć. Heja !!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Sobiepan1 stycznia 2016 13:10
    "Rzecz charakterystyczna - wódz rewolucji rosyjskiej, też był raczej "nikczemnego wzrostu"
    Jak mawiają znawcy anatomii, jak ktoś ma mózg blisko du...dy to mu się "to wszystko miesza" a jak jeszcze do tego ma "fotel ze skory" to i "gazy odbijają.
    "gdyby zamiast rozdawnictwa pieniędzy (swego rodzaju - korupcji)- Pankaczyński każdego roku zainwestował te 20 miliardów złotych w budowę nowych zakładów pracy - po czterech latach obecnej kadencji miał by już "bazę" do "nadbudowy", bo za 80 miliardów złotych idzie już wybudować jakąś nową "Hutę "Katowice" i kilkanaście pomniejszych zakładów pracy"
    No i "by miał" i "klasę robotniczą"/przodująca/ tez.Tyle ze, co oni by tam "w tych zakładach" produkowali? /Tak jak maja mieć "nasze narodowe stocznie/Gdzie rynki zbytu? Rosja ?
    I kto to kupi? Komu to wcisną ? A jeśli tak, to po,i za, ile?
    /my im statki, a oni nam milion par butów do podzelowania...mawiano kiedyś/
    W tym świecie naczyń połączonych,gdy nawet wielkie koncerny zaopatrują się "tam gdzie taniej" nasz skansen "narodowy" i jego jeszcze bardziej"narodowi władcy" nic nie zwojują.
    No jak nie, jak tak jak mawia Ferdek Kiepski
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidko - ja mam wyłącznik w telewizorze !!!!

      Usuń
    2. Sobiepanie ! Ja już zapomniałam, jak się telewizor włącza - tego sirotę wyłapałam w necie, ale też przeszłam na inne stronki.
      Jak wyżej wspomniałam - mam uczulenie na jego widok.

      Usuń
    3. Wieśku - ja bym na Twoim miejscu tak zupełnie nie dezawuował "klasy robotniczej" i naszych zdolności eksportowych a także naszej "myśli technicznej". Gdyby tak było - eksportowali byśmy tylko kartofle paczkowane w woreczkach i palety. Noooo... dorzucił bym jeszcze buraki.
      Otóż mam serdecznego przyjaciela - inzyniera, ktory 15 lat temu zdobył międzynarodowe uprawnienia do kontroli jakości. Jest audytorem (kontrolerem) jakosci w polskich zakladach przemyslowych. Dzisiaj jest bowiem tak, ze bez międzynarodowych certyfikatów jakości produkcji, nikt nie kupi od Ciebie nawet gwoździa. Tenże przyjaciel opowiada mi, że praktycznie wszystkie liczące się zakłady produkcyjne w Polsce takie certyfikaty posiadają a jakość ich produkcji nie odbiega w niczym jakości europejskiej lub światowej. Inaczej od dawna by splajtowały.Po prostu - nie opłaca się produkować "bubli". Owe polskie zakłady są już wyposażone w maszyny i urządzenia produkcyjne najnowszej generacji technicznej i technologicznej.Dzisiaj już nie jest tak, ze jeden producent produkuje np. samochody od "zderzaka" do dywanika na podłodze.Są firmy specjalizujące się w produkcji kilku elementów samochodu i firmy te wzajemnie kooperują z producentami finalnymi danego wyrobu. Praktycznie - wszystkie nasze firmy są już takimi kooperantami i to na najwyższym poziomie produkcji. Cały czas mówię o firmach a nie o "jednoosobowych warsztatach produkcyjnych" pana Wacka lub Twojego Ferdka Kiepskiego.No więc mamy już jaką taką BAZĘ i nie ma powodu do kpin. Natomiast mozna sobie pokpić z tworzonego przez Panakaczyńskiego Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. To takie "mydło i powidło" lub Orwellowskie Ministerstwo Kroków Zbędnych - czy jak tam się ono nazywało. A i stany wody na Wiśle wskazują, że Pankaczyński i minister bodaj Gróbarczyk (nomen-omen) - nie pożeglują sobie "śródlądowo" - braknie wody pod kilem. Z Ministerstwem Energii (nowym) też są kłopoty - ministerstwo już podobno jest - tylko nie bardzo wiadomo co ma robić i skąd brać pieniądze.W projekcie budżetu na 2016 rok - ani mru-mru na ten temat, bo cięgiem szukają skąd wziąć "pińcet złotych" na ogólnonarodową kopulację. "Opaczność Boża" w Warszawie, też czeka na nowe miliony, bo roboty jak gdyby stanęły.No i takie to "dylemata" ma pani Szydłowa i ten jej minister Szałamacha - czy jak mu tam na chrzcie dali.

      Usuń
  18. LB1 stycznia 2016 14:44
    Cholera ! Mnie tez !
    A już myślałem, ze zjadłem coś niestrawnego.Dopiero solidny łyk czegoś mocniejszego życie i zjedzony "wikt" uratowały.
    Jedyna jasna strona,to ta, ze zagorzali pisiowcy z którymi mi "przyszło dzielić" stół co chwila powiadali "matko moja co on pier...dudoli"
    Kto to jeszcze kupuje ?? A miny mieli takie jakieś niewyraźne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zalecany przez KOD w tym czasie spacer był jednak znacznie zdrowszym pomysłem ;)

      Usuń
    2. Wiesiek - TY dzieliłeś stół z zagorzałymi PiS-owcami !!!!!! TY !!!!!!!

      Usuń
    3. :)))) ... może zdołał ich nawrócić ? wierzę w siłę perswazji Wieśka!

      Usuń
    4. Anonimie! A co? Łoże miał dzielić? ;-)))

      Usuń
    5. Tetryku! ... byle poglądów z nimi nie dzielił!
      ...innej reszty mu nie broń! ;)

      Usuń
  19. Anonimowy1 stycznia 2016 18:58
    Podobno nawet Wieniawa w Adrii, powiadał
    "Wódkę to ja mogę pic z każdym, pod warunkiem ,ze będzie zimna"
    A jak po wzniesieniu toastu "Za nas, z wami i za ch...j z nimi" powiedzieli. Prawidłowo!
    To "idzie ku lepszemu?"Czyż nie?

    OdpowiedzUsuń
  20. LB1 stycznia 2016 19:20
    Nie wiem czy nawróciłem, ale i "w swoim czasie" padały takie "stwierdzenia"
    Zapowiedz "Noworocznego orędzia prezydenta" winna być taka
    "Orędzie noworoczne Jarosława Kaczyńskiego" czyta, Andrzej Duda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha!ha! ...bo pewnie tak było...;)

      Usuń
  21. Wszystkim zaliczanym do "gorszego sortu" na czas wolny polecam do przeczytania
    http://cyfroteka.pl/ebooki/SZANOWNY_PANIE_GISTAPO__Donosy_do_wladz_niemieckich_w_Warszawie_i_okolicach_w_latach_1940-_1941-ebook/p34125i71074'
    Takie kwiatuszki tez tam znajdziecie
    " donosy mogły stanowić przyczynę większej liczby aresztowań. Jarosław Abramow-Newerly, wspominając aresztowanie swego ojca Igora (na podstawie donosu), przytacza słowa skierowane przez pewnego niemieckiego urzędnika do matki Autora: „Powiem pani jedno. Gdybyście wy, Polacy, sami na siebie tak nie donosili, to my, Niemcy, połowy albo i więcej byśmy o was nie wiedzieli. Ale, niestety. Donosicie na siebie strasznie”51."

    OdpowiedzUsuń
  22. Od wczoraj - mniej więcej godziny 19.00 mamy awarię centralnego ogrzewania i ciepłej wody na moim osiedlu. Wczesnym rankiem temperatura w mieszkaniu spadła do 8 stopni Celsjusza. Z kranu leje lodowata woda. Włączyłem dwie "farelki" aby nadmuchać trochę ciepłego powietrza. Licznik elektryczny aż gwiżdże z uciechy. TUSK miał rację - ciepła woda w kranie to bardzo ważna rzecz. Za oknem - o godzinie 7.00 było -14 stopni. Niech no mi ktoś podrzuci Kaczora - ręcznie mu wytłumaczę, co jest w tym kraju ważne !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JAcku! Z Nowym Rokiem - nowym krokiem!
      Hartuj się, jako ta stal z powieści Nikołaja Ostrowskiego (kiedyś lektura szkolna):)))))

      Usuń
  23. JAcek2 stycznia 2016 13:25
    A jak "osiedle" w ostatnich wyborach Po "właściwej" stronie czy nie? Głosowało
    Jeśli nie po słusznej, właściwej a patriotycznej, to wam nowe władze ciepłowni "dostawę ciepła wyłączyły" za kare.
    Jedyna rada wyjść na manifestacje z KOD i czerwoną kartką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam, Wieśku - dostałam czerwony kartonik.
      Tak sobie myślę, że urządzę w domu swoistą gablotę pamiątek historycznych : mam opornik (i to jeszcze TAMTEN- używany), teraz kartonik, na wszelki wypadek dołożę flagi : biało-czerwoną, unijną (tzw. szmatę),czerwoną , a może i biało-żółtą... kto wie czy się kiedyś nie przyda.
      Zrobię sobie fotkę w krypcie Wawelu, przy wiadomym grobowcu - wstawię do gabloty i...nikt mi nie podskoczy!
      Czy jeszcze o czymś zapomniałam?

      Usuń
    2. WIESIEK - to jest to !!!! Na moim osiedlu to PiSowcy tylko nocą chyłkiem przemykają. Za dnia nikt się nie odważy - zaraz dostają kopy. Nawet miejscowy właściciel piwiarni zamierza uruchomić dla nich nocną zmianę,bo za dnia jest trzaskanie po pycholu i trzaskanie kufli.

      Usuń
  24. LB2 stycznia 2016 15:28
    Zbieraj zbieraj !!
    Mnie po Tatulu pozostała pieczęć okrągła z orłem w koronie, a w otoku "Inspektorat "Maria AK" przybijana na wyrokach śmierci, wydawanych przez sady podziemne, na rożną swołocz a także pieczęć "z gapa"przybijana na fałszywe kenkarty.
    Trochę donosów na Gestapo naszych"rodaków" a przechwyconych przez AK,
    Resztki protokołów pisanych"na bibule" z procesu rodaków którzy to po Powstaniu Warszawskim"przeniesieni w Kielecczyzna zaczęli z polecenia Gestapo rozpracowywać podziemie AK"
    Resztki powiadam, bo większość przekazano do muzeów,/pewno gdzieś w piwnicach lezą/
    Resztki powiadam , a i tak tych tych resztek wynika ze NSZ dziś chwalone współpracowało z Niemcami i "tępiło" Żydów.
    Resztki powiadam a i tak z nich wynika iż "sukcesy Gestapo" to wynik 'współpracy rodaków" piszących donosy.
    Resztki powiadam a i tak w tych "resztkach" znajdziesz podania do Tatula by ich wpisał do konspiracji/choć wtedy mieli po 10 -11 lat/ jako walczących z okupantem, bo ZBOWID dawał przywileje.
    I do dziś mam w pysku gorycz, gdy pomyślę.
    Jakim to sposobem do oficera AK który wrócił z koncentracji oddziałów AK, do domu,gdzie robił sobie poranna kąpiel i "przepierkę" zawszonej odzieży ,w zwyczajnej balii,/kto dziś wie co to za urządzenie/ trafia jak po sznurku "radziecki SMIERSZ" znając miejsce dom i godzinę powrotu.Powiedzcie mi "rodacy?"
    I dzięki wam rodacy,donosiciele, ten oficer pełniący funkcje w AK "szefa wywiadu i kontrwywiadu" zachował życie bo "internowany od 1945 r do 1956 r zachował życie .A i tak po powrocie zmuszony był raz w tygodniu meldować się na UB.Dopiero zmiana "miejsca zamieszkania" zmieniła ta inwigilacje.
    Zbieraj wiec zbieraj A jak juz ci"nadajeło" przyp w pysk tylko bez świadków.Kanalie w tym kraju z upodobaniem przybierają płaszcze kombatantów i przebierają sie za ofiary.
    Nawet ci prokuratorzy "stanu wojennego" jak Piotrowicz czy sędzia Wojciechowski to Konrady Wallenrody ustawiający nam demokracje.
    Zbieraj zbieraj albowiem "spisane będą czyny i rozmowy"

    OdpowiedzUsuń
  25. Wieśku - piszesz ..."zbieraj, zbieraj albowiem "spisane będą czyny i rozmowy". Właśnie "spisano" bo ukazała się książka (blisko 500 stron druku)- napisana przez Michała Krzymowskiego - dziennikarza "Newsweeka" - pt. "Jarosław.Tajemnice Kaczyńskiego". Jeszcze jej nie czytałem - znam tylko obszerne recenzje, na tyle ciekawe, ze pewnie się rozejrzę po księgarniach i kupię.Podobno rzecz jest napisana dość rzetelnie a życiorys Panakaczyńskiego został dość precyzyjnie "odbrązowiony". Co ciekawe - autor tej książki w kilku miejscach nazywa jej "bohatera" - genialnym politykiem III R.P., bo nikt tak nie namieszał w polskiej polityce - jak właśnie on. Namieszał też w umysłach wielu Polaków - dlatego mamy, to co mamy. Opisana jest też "technologia" działania Panakaczyńskiego w precyzyjnym wykorzystaniem naszych przywar narodowych i bogoojczyźnianego tromtadractwa. Być może pozwoli to dokonać właściwej oceny jego działań i przybliży krętą biografię "wodza narodu". Obserwuję na rynku wydawniczym swego rodzaju "wysyp" biografii i "nowego" spojrzenia na naszą historię. Dostałem w prezencie - pod choinkę książkę - tez prawie 500 stronicowe tomidło - autorstwa niejakiego Piotra Zychowicza, pt. "PAKT PIŁSUDSKI - LENIN". Czegoś tak bzdurnego od dawna nie miałem w rękach - ale warto także to przeczytać, aby poznać "trendy" i historię działań "Naczelnika Państwa"- wszak nowy nam się narodził, lub narodzi. Czyli w "nadbudowie" coś się dzieje a po "bazie i nadbudowie" właśnie pisałem w tych komentarzach - powyżej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. errata : ma być - "....a o "bazie i nadbudowie" właśnie pisałem......"

      Usuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>