piątek, 6 listopada 2015

Stare już wróciło











ZEMSTA ZA KRZESŁO.


     "...nie będzie żadnej zemsty, negatywnych emocji ani osobistych rozgrywek, czy odgrywania się..." - powiedział prawdomówny Nadpremier Kaczyński.


     Jeszcze nie zebrał się nowy sejm, jeszcze nie znamy składu rządu - nawet fotel premiera to sprawa otwarta - a już PiS pokazuje, jak będą wyglądały ich rządy. Zapowiadali budowę silnej pozycji Polski w UE - a dzisiaj robią wszystko, by nasz kraj nie był reprezentowany na szczycie unijnym.

     Prawdopodobny minister spraw zagranicznych - Waszczykowski - pokazuje jeszcze przed objęciem urzędu swoja ogromna ignorancje w sprawach polityki zagranicznej. Twierdzi, że to szczyt nieformalny, więc obecność Polski nie jest konieczna. A przecież średnio rozwinięty wyborca wie, że większość decyzji w polityce zagranicznej (i nie tylko) zapada właśnie na nieformalnych spotkaniach. Te formalne mają za zadanie już tylko przyklepać wcześniejsze ustalenia.



     Jak więc wytłumaczyć tą kuriozalną decyzję prezydenta Dudusia? Ja widzę w tym tylko szczeniackie zrobienie na złość Tuskowi. Najwyższe stanowisko w UE zajmuje znienawidzony Tusk. Niemożliwa jest więc współpraca z nim. To Tusk powinien wszystkie swoje decyzje dostosowywać do widzimisię Dudusia (czytaj - Nadpremiera Jarozbawa). Tak jak będzie to robić córka górnika , Beatka.

     Wszelkie próby tłumaczenia, dlaczego akurat 12 października musi odbyć sie 1 posiedzenie sejmu, są infantylne. Tak infantylne jak poseł Sasin, który stwierdził, że Tusk specjalnie wybrał ta datę, by zrobić na złość PiS-owi. Powiedział, że Tusk doskonale wiedział, że 12 października to pierwszy możliwy termin posiedzenia sejmu, a mimo to zwołał szczyt. Czyżby był on przekonany, że UE, premierzy i prezydenci Niemiec, Anglii, Francji, Włoch ....... wszelkie swoje terminarze ustalali w zależności od tego co dzieje się Polsce?



     Z jednej strony pisowcy robią wszystko by umniejszyć rolę Tuska w UE, jednak teraz okazuje się, że "prezydencja" Tuska oznacza "prezydencję" Polski. Cała więc Europa powinna się podporządkować naszym kłótniom i wojenkom.

     Gdyby Tusk ustalił wcześniejszy termin, zostałby skrytykowany, że robi to, by rząd, który "zbankrutował" wyznaczał kierunki dla przyszłego "niepodległego" rządu. Z kolei każdy późniejszy termin też zostałby oprotestowany. Waszczykowski zresztą już dzisiaj cos bełkotał, że 1 posiedzenie sejmu nie może się odbyć później, gdyż w grudniu zaplanowane jest spotkanie NATO w sprawie szczytu warszawskiego.

     Ja jednak puściłbym mimo uszu (no - przyznam, że nie do końca, coś bym tam napisał) te słowa krytyki. Lecz dzisiaj stało się coś więcej. Dzisiaj najbardziej chory człowiek Europy pokazał, że Polska - to wyłącznie on. Dobro Polski to wyłącznie jego dobro. Bez zastanowienia i cienia żenady gotów jest on wystawić kraj na pośmiewisko byle "jego było na wierzchu". Byle zrobić psikusa Tuskowi.

     Jeżeli ktoś miał jeszcze wątpliwości co do stanu umysłu tego chorego, powinien ich się wyzbyć. Również wszyscy "prawdziwi patrioci" powinni się zastanowić komu służą - Polsce, czy małemu zakompleksiałemu paranoikowi.

     Niestety, dalej już może być tylko śmieszniej i straszniej.




22 komentarze:

  1. Przyznam, że nie dowierzam temu, co widzę i słyszę. Zacięcie Prezydenta, by nie dopuścić do spotkania z Premierem, już było dla mnie niewyobrażalne. Teraz zwyczajnie mowę odbiera. Skóra cierpnie na myśl jak to będzie dalej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zante - -:))))))) nie komplikuj sobie życia. Sprawa jest prosta jak kolczasty drut. Pnprezydent będzie składał nocne wizyty Panukaczyńskiemu i tam otrzyma wytyczne, co ma robić a co olać.

      Usuń
  2. Bardzo bym się zdziwiła, gdyby było inaczej, niż jest. Nie zrobisz z bruneta blondyna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dziwi nic !! Juz od dawna i jak na dłoni widać było iz ci co dziś dorwali się do władzy, nie maja zwyczajnej kindersztuby,brak im klasy i zwyczajnej odwag,i by przyznać się do popełnionych błędów.
    Komu korona by z łba spadła gdyby powiedzieli "kochany narodzie w natłoku zadań przy....formowaniu,,,przejęciu rządów,...rozeznaniu się zwyczajnie przeoczyliśmy...przegapiliśmy i daty się nam zbiegły,,,,,,, ale nic to..... zrobimy to tak i tak....... połączymy to z tym przyspieszymy czy opóźnimy by...Polsce był dobrze ect ect
    I to uznałbym za klasę I to uznałbym za wysokie umiejętności w dziedzinie kreowania wspólnoty,usuwania podziałów i chrześcijańskiego wreszcie "nie szukajcie źdźbła w oku bliźniego swego belki w swoim nie widziawszy" czy"przebaczajcie i wybaczajcie" ect ect
    Nie oni wszystkiemu zaprzeczyli Cale ich propagandowe gadanie,cale te wzniosłe słowa o kant dupy można i trzeba potłuc.
    OTO ZOBACZYLIŚCIE PRAWDZIWE OBLICZE tych co to im "naród powierzył" swój los.
    A ja mowie będzie jeszcze gorzej bo "odwetowcy" aż nogami przebierają by jak mówił Kamiński z dzika satysfakcja "chcemy zobaczyć strach w oczach naszych przeciwników".
    Jak na dłoni widać,ze "dupy dala" kancelaria Maliniaka ,bo o szczycie na Malcie już dawno wszystkie wróble ćwierkały i teraz coraz to nowszy buc/albo bucowa/ co wyjdzie to coraz głupsze pierdoły wywodzi.
    Ciemność widzę,ciemność a będzie jeszcze ciemniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieśku - co do klasy, to tę pokazała premier Kopacz. Poprosiła Dudusia, by reprezentował Polskę na tym szczycie. Sama zamierza w tym dniu dopełnić obowiązku i przed nowym sejmem złożyć dymisję.

      Usuń
    2. ..................i tym gestem Ewa Kopacz obnażyła całe łajdactwo PIS.
      Wiadomo, że nie chodzi o UE ale wyłącznie o to aby dopiec PO. Te gesty trwają od początku kadencji Dudusia Łan Kretacza i będą trwały. Głupota wychodzi co chwilę ale ten okres musimy przetrwać i jestem pełen uznania że jak na razie Platforma nie daje sie sprowokować. Przyznaję, że ja już bym miał dość i ostro ripostowal. PIS-owska bandaa nie zdaje sobie sprawy, że gdyby np. Donald Tusk był mściwy to tam z Brukseli mógłby pogrążyć i podtopic Polskę malutki p[odpisem, jakąś regulacją czy dyrektywą.. Wierzę, że tego nie zrobi.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Tak, tak, oczywiście. Wróciło stare. A miała być dobra zmiana, czy jak jej tam. I PO, i PiS i cała reszta elyt, która mamiła wyborców obietnicami z piekła rodem, mają teraz wstydliwy problem. Ach któż to, któż to ma zasiąść po zwolnionej przez szatana lewej stronie cyrku, aby te obietnice spełnić z otwartą przyłbicą. Właśnie teraz wyłazi z nich cała prawda. J...ł ich pies.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wieczorem przedstawiciele stowarzyszenia "Stop Bezprawiu Bankowemu" protestowali przed Pałacem Prezydenckim i zostali przyjęci przez prezydenckiego ministra Macieja Łopińskiego. Domagali się spełnienia przez prezydenta obietnic z kampanii wyborczej.
    Jak widzisz "leci to" szybciutko a i Giertych namawia do składania pozwów zbiorowych

    OdpowiedzUsuń
  6. ja pierdzielę ! chyba trzeba wypić !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że jak wypijemy, to znikną?...

      Usuń
    2. ha ! może chociaż na chwilę ...

      Usuń
  7. Leszku - witaj !!! Przez ostatnich kilka dni nie komentowałem naszych krajowych wydarzeń "politycznych" - bo mi zbrzydło. Pankaczyński wdzięczy się - jak kozioł w kapuście - z utworzeniem swojego rządu, zamiast uczciwie powiedzieć narodowi, ze nie wie, co zrobić ze swoimi "koalicjantami" - Gowinem i Ziobrą. Coś im przy korycie dać musi, bo bez nich traci bezwzględna większość w Sejmie. To samo z panem Antosiem - stworzył "religię smoleńską" i trudno go teraz wystawić za drzwi. I tych trzech stanowi "sine qua non" polityki Panakaczyńskiego na najbliższe miesiące. Po tym - każdy z nich coś "palnie" i będzie okazja się "uwolnić". Na drugim miejscu - jeżeli chodzi od "ból głowy" Panakaczyńskiego postawił bym "obietnice wyborcze". Już po wyborach - "gadające głowy" twierdzą, że to wielka
    iluzja - co było wiadomym od samego początku. Ale "podhajcowany" naród był w euforii - jak tu dokopać PO. No i dokopał - a teraz - dziej się "wola Boża". I z tą "wolą Bożą" może być arcyciekawie !!! Zauważyłeś chyba, że Watykanem wstrząsaja "paroksyzmy" kolejnego gigantycznego skandalu - chodzi o finanse tej "bożej" instytucji. Totalna wpadka i totalny skandal. Nie da się tego w żaden sposób wmieść pod watykańskie dywany. Mam na myśli opublikowane dwie książki - "Via Crucis" (Droga Krzyżowa) Gianluigiego Nuzziego i "Chciwość" Emiliano Fitipaldiego. Przyznam, że i mną wstrząsnęło - mimo, że mam w swojej bibliotece sporo książek o watykańskich skandalach i zbrodniach. Oto okazuje się bowiem, ze z każdych 10 euro ofiar na "świętopietrze"- aż 8 euro kradli watykańscy kardynałowie a tylko 2 euro pozostawiali do dyspozycji "Panaboga". Idzie o miliardy euro i tego Europa i Świat nie zapomną Watykanowi. Obok skandalu finansowego toczą się skandale obyczajowe. Jak to "milo", ze Polacy biorą w tym aktywny udział - najpierw abepe Wesołowski, obecnie ksiądz Charamsa - a ilu jeszcze czeka na "odkrycie" ??? Kompletna zgnilizna moralna i "to-to" ma być ideą przewodnią polskiej prawicy. Tfu....Tfu....Niedoczekanie !!!!! Jak z tego wynika - czekają nas ciekawe czasy i wydarzenia - "będę uważnym "Osservatore Romano" - może wreszcie Pambóg zagrzmi !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bóg grzmi głosem kardynałów i biskupów , a ci wolą w "tych sprawach" milczeć.
      Tak więc Sobiepanie - prawdopodobnie nie doczekasz się grzmienia boskiego.

      Usuń
    2. Sobiepan8 listopada 2015 13:00
      Sek w tym ze nasz "priwislanski" kraik dzieli się na tych co to są poinformowani szybko "i od reki" poprzez to"narzędzie szatana"Internetem zwanym i tych co to im daleko do jakiekolwiek informacji ze świata i z kraju.
      Jesli już w domu internet to zajęty od rana do wieczora przez pociechy co to wmówiły rodzicom "ze to im pomaga w nauce i nikogo nie dopuszczają.dziadkowie i babcie ..bo nie potrafią a "informacji" dostarcza im "Tadeusz z Torunia lub TV co "plfa" Ci juz wytłumaczyli "ludowi swemu" ze to oszczerstwo i skandal bo wyniesiono z Watykanu dokumenty Jakie ? Tajne i nieprawdziwe.A ci co wynieśli siedzą.
      Większość zaś gdy spytasz / po rewelacjach z zakrystii/ czy zastanawia sie na tym ze święta ręka która raczy go wafelkiem "pachnącą" jeszcze nadobnym ministrantem lub nadobniejszym wikarym czy gospodynią była myta po obrzuci cie inwektywami i nazwie sksynem.
      I coz poradzisz na brak wyobraźni,brak skojarzenia iz tak sie może dziać albowiem "proceder ten" jest tak powszechny ze i może trafić i na każdego.
      Tresura prowadzona przez nasze święte krowy na dostawcach karmy jest tak wielka iz takie skojarzenia uznają za obrazoburcze a co gorsza "obrażające ich uczucia"Religijne.A jakże.
      Pare lat temu powieszono pod mostem w Londynie szefa banku Watykańskiego.Za co? Kto to dziś pamięta i wie za co?

      Usuń
    3. Wieśku !!! Bo widzisz - sprawa na "szczęście" jest trochę bardziej skomplikowana aby tu cokolwiek mogli zdziałać polscy purpuraci. Po czasach pontyfikatu JP II nasza "watykańska gwardia" jest wyjątkowo źle notowana w krajach leżących na zachód od Odry i Wieprza. Dlatego z dawnych purpurencji na dworze naszego "świętego" - pierwszy dostał kopa kamerdyner z Krakowa.Czy słusznie - osądź sam (po czynach ich poznacie) !!!! Obecny prymas Polski też już jest "na krzywe gęby" z aktualnym "pontifeksem"- co wcale "TAM" nie jest tajemnicą, tylko u nas skwapliwie przemilczane. Dostał ponoć nawet "publiczne napomnienie" od papy Franciszka. Pamiętaj też, ze to nie tylko rząd polski może wystąpić o rewizję konkordatu - dokładnie takie samo uprawnienie ma papież. Nie takie sprawy działy się już za "spiżową bramą". W aktualnej aferze watykańskiej interesuje mnie czy przypadkiem ten "wyciek" super tajnych skandali nie był zdalnie sterowany. Rzecz w tym, że papież jest dość osamotniony wobec tego watykańskiego betonu i w drodze "służbowej" nie wiele może zdziałać - przytłamszą go. Ale jak się sprawą zajmą światowe media i trybunały - może rzecz się udać.Nie dziwota, ze nasi purpurowi są w strachu, bo przecież wiele z tych afer przykrywał w wmiatał pod dywan nasz święty" - jak chocby sprawa owego bankiera watykańskiego, obwieszonego pod londyńskim mostem. A sprawa abepe Marcinkusa - też jeszcze czeka na "odkrycie" bo na razie jest wmieciona pod dywan - prze służby wojtyłowe..Jednak robienie kogoś "świętym" metodą "santo subito" nie zawsze wychodzi na zdrowie. Lepiej odczekać te kilkaset lat aż mole zeżrą papiery w watykańskich archiwach.

      Usuń
    4. P.S. - może przy tej "okazji" dowiemy się prawdy CO i KTO spowodował, że Benedykt XVI udał się w te pędy na papieską emeryturę - co jest swego rodzaju ewenementem, bo u nich pełni się posługę do ostatniego tchu. Wynika z tego, że nie tylko w Watykanie kwestia emerytur (w tym tych wcześniejszych) jest sprawą polityczną a nie socjalną. Zobaczymy jak na tym wyjdą te nasze PiS-owskie "mundrale" - widzi mi się, że jak Zabłocki na mydle.

      Usuń
  8. Lidko - bardzo słusznie zauważyłaś, że na te "grzmoty" Wszechmogącego nie bardzo można liczyć. Już nawet nie tak dawno coś tam próbował - kiedy piorun grzmotnął w watykańskie "Basilicum". Ale zadufani purpuraci olali sygnały. A mnie się tak "retorycznie" napisało o tych "grzmotach". Już bardziej wierzę, że zagrzmi w światowych mediach a to będzie też swego rodzaju Sodoma i Gomora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Marek - a cóż to jest 20-30 lat wobec historii watykańskich przekrętów. Twój link jest "na temat", ale jak chcesz poznać wszystkie kulisy tej afery - przeczytaj sobie opasłą książkę Davida Yallopa "W imieniu Boga".

    OdpowiedzUsuń
  10. A nie mówiłem To narzędzie szatana internetem zwanym "przechowuje" wszystko.Klikniesz jeśli chcesz czy potrafisz I już masz.
    Marek poszukał,rozszerzył nasza wiedze.
    Przeczytają pokiwają głowami i nie uwierzą wszak mafia nie takie rzeczy potrafi.Naszym umiłowanym co to "pełnili posługę na Dominikanie"
    i "sławili imię polskiego misjonarza" mafia potrafiła podrzucić do zamkniętych w sejfach komputerów, tysiące filmów porno z małolatami,Taka to ona przebiegła i mściwa No i pracowita Taki wkład pracy by,oczywista oczywistość skompromitować świętych mężów /zamiast ich załatwić przy pomocy paru gramów ołowiu./I to nie moja opinia ale "wiernych" z Czorsztyna czy Modlniczki gdzie do dziś modły "za skrzywdzonych niesłusznie" ich pobratymców.
    Sobiepan.Rozbawiłeś mnie do łez pisząc.
    "Pamiętaj też, ze to nie tylko rząd polski może wystąpić o rewizję konkordatu - dokładnie takie samo uprawnienie ma papież "
    i to teraz gdy "nasz Jędruś zwany prezydentem" pobieżał pospiesznie /wraz z cała rodzina/ do Watykanu by złożyć "hołd lenny" I zapytać oczywista oczywistość "co by tu jeszcze dąć.Wystąpił by z inicjatywa czy referendum dot,Konkordatu.Wolne żarty. A Franciszek do tego, miałby ochotę "zarżnąć kurę ,która mu znosi złote jajka"
    Mało tam purpuratów ,którym trzeba ,na starość, zapewnić 500 metrowe apartamenty.??

    OdpowiedzUsuń
  11. Wieśku !!! :-))))) Cieszę się, że rozbawiłem Cię do łez. Jest to pewien sukces, bo zazwyczaj "czarno widzisz" nasze perspektywy - nasze - znaczy się polskie. Dzień dzisiaj ponury i siąpi. Rzad PO zakończył swoją działalność - p.o.Rzad PiS-u właśnie rozpoczyna epokę darowizn wszelakich. Czy pół roku temu pomyślał byś, że ktoś może sklecić taki rząd ????
    A co do Watykanu - zapomniałeś zupełnie, ze jest to - bodaj jedyne obecnie państwo feudalne w Europie. Tam wszystko jest możliwe i zależy od woli Wielkiego Białego Ojca. Przypomnij sobie schizmę biskupów latyno-amerykańskich. Wycięto ich cichaczem do imentu. Nasz "episkopacik"nie jest "pępkiem świata" w Watykanie. Te czasy już minęły. Jak będą robić papie fochy - wyślą ich "na misje", albo do Edenu.

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>