sobota, 10 października 2015

Ja Leming !! /2/









Mogę trochę nie na temat Piotrze?
Gdybyś pozwolił, jeśli nie, to najwyżej usuń ten komentarz.
Szkoda mi cię i nie ma w tym zdaniu ani grama sarkazmu. Szkoda mi cię, bo walczysz o Platformę, jak lew, a ja lubię ludzi, którzy walczą (np. "biję się" ze Starszym na argumenty, o mało się nie zabijemy, ale jego pewność swoich przekonań budzi mój najwyższy szacunek - z tobą jest tak samo. Walczysz o swoich, o swój pogląd, a co twoi " za których wystawiasz pierś" ci odpowiadają?
Ano, odpowiadają ci, dumnemu (i słusznie) szczęśliwemu, że wreszcie dupek Ziobro stanie przed TS i jeśli bóg da, zniknie ze sceny politycznej. A twoi..., za których..., pokazują ci środkowy palec i mówią "Piotrek! Pierdol się! My mamy tu swoje... sprawy!". A potem jest Trybunał Konstytucyjny, który mówi: " jak sąsiadka będzie urażona, że nie przybiłeś sobie na drzwi wielkiego krucyfiksu, to masz przesrane, bo obrażasz jej uczucia religijne". A potem jest klauzula sumienia, która ci mówi, że jeśli ktoś ci wbije nóż w plecy, i trafisz do szpitala w ostatniej chwili, to tak, jak być grał w totolotka - albo przetoczy ci krew i przeżyjesz, albo... nie, bo jest przypadkiem Jehowym. A potem jest veto prezydenta - zadyma na całą Polskę, jaki to ten prezydent jest bydlak i nieludzki. A jeszcze potem jest granie w ch**a Platformy, ze... oni chcieli, ale... wyszło, jakoś...
Piotrek! jak ty się czujesz, jak cię dymają? Dobra, zapytam wprost: "Jak ty się czujesz, jak cię robią w chuja?".
Przecież to są jakieś jaja. Przecież to jest... matrix jakiś. Przecież oni plują ci w twarz! Naprawdę tego nie widzisz Piotrze? Jeszcze nie widzisz? Ciągle nie widzisz?
OdpowiedzUsuń




Drogi Andrzeju !!.

Swoimi treściami na swoim blogu /i nie tylko/ nie zasłużyłeś sobie na zdawkowe potraktowanie komentarza pod moją notką pt. Metropolie.
Dziękuje za współczucie /bez sarkazmu/, które przyjmuję jako wyraz sympatii wspólnej doli nas parających się polityczna materią.
Na podstawie przykładu szklanki mamy różne spojrzenia czy jest ona do połowy pełna czy pusta.
Nie przyjmuję jednak troszkę pobrzmiewającego tonu fraternizacji w pytaniach czy nie widzisz......., czy nie czujesz ?. Odpowiadam – CZUJĘ, WIDZĘ !!! i co z tego ?.
Wnioski wysuwamy różne. Ty Andrzeju szukasz lepszego rozwiązania czyli partii która cię nie zawiedzie i ludzi którym możesz zaufać bo czujesz się rozzłoszczony na PO i masz ku temu tysiące powodów.

Ja szukam rozwiązania anty-PISowego. Uważam, że cztery lata temu bezpieczeństwo państwa nie było przez PIS tak zagrożone jak dzisiaj i aż chciałbym krzyknąć – nie czas żałować róż gdy........... .


Zgadzam się na to aby poprzez następne cztery lata PO pluła mi w twarz, robiła w ch...a i abym miał przesrane. Zgadzam się na jej błędy i pokazywanie środkowego palca bo w moim mniemaniu na dziś innej alternatywy nie ma.

Ominę Kukiza tak jak omija się g...no na chodniku, ominę lewicę gdyż mam pewien bagaż doświadczeń ale nie mam zamiaru nikomu wypłakiwać się w rękaw.
Pozostaje nowy wynalazek Nowoczesna Ryszarda Petru, który mówi Balcerowiczem, przed którym mam stracha, bo czasy wielkiego przełomu się skończyły. Gdyby sytuacja nie groziła przejęciem władzy przez PIS to sam rozważałbym głosowanie na Nowoczesną. Na dziś Nowoczesna to zbiór pobożnych życzeń z których może /nie musi/ powstać ogólnopolska rozpierducha.
Przykłady”

Zlikwidować nierentowne kopalnie.

Racja ale co dalej ?.
Podatki 3 x 16,

Zgoda ale jakie to wywoła skutki ?.
Obniżyć koszty pracy !!.

Gdzie, co jak ......?

Uważam za trafne określenie Ryszarda Petru Kukizem dla bogatych.
 
W moim mniemaniu na dziś innej alternatywy nie widzę jak pozostać lemingiem.
Mimo wszystko życzę Nowoczesnej aby dostała się do sejmu tylko nie rozumiem dlaczego sobie używa po Platformie Obywatelskiej z którą może utworzyć naturalną koalicję. Może jednak Nowoczesnej marzy się /tak na wszelki wypadek/ koalicja z PIS ?.


Ja do swojego wyboru się przyznaję wprost i uzasadniam.
Andrzeju, czy Twoja krytyka mojego wyboru nie ma usprawiedliwić Twojej zmiany preferencji wyborczej ?.

Bardzo pouczający spot /warto uważnie obejrzeć/:


video










72 komentarze:

  1. Leszku, mam tpodobne dylematy jak TY i podobnie też postąpię. Nie przyłoże ręki do wygranej PiSu.
    mbpPolka

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja się w tej kwestii zgadzam z Piotrem>

    OdpowiedzUsuń
  3. Ludzie! Drodzy moi! Czy wy myślicie, że ja "przyłożę rękę" do wygranej PiS? Pogięło was? Chorzy jesteście, czy co? Przecież jestem jednym z "najstarszym z was" (przynajmniej stażem blogowym) antypisowcem. Ale nie zgadzam się na alternetywę: "Jak nie chcesz PiS-u, to musisz na PO, bo...".
    Piotrek,
    >"CZUJĘ, WIDZĘ !!! i co z tego ?.
    Wnioski wysuwamy różne. Ty Andrzeju szukasz lepszego rozwiązania...",
    <" Ja szukam rozwiązania anty-PISowego...".
    A ty myślisz Piotrek, ze jakiego ja szukam? Macierewiczo-Ziobrowego, albo Szydło-idiotycznego? Nie, nie szukam takich. Szukam takich, które nie będzie rechocząc mi w twarz mówić: "Frajerze! I tak mnie wybierzesz, bo jak nie, to będzie Macierewicz! No i co z tego, że tyle lat robiłem cię w c****a, i będę robił kolejne cztery lata? Nie pasi? To przyjdzie Macierewicz z Ziobrą, a w odwodzie będzie Martusia Kaczyńska! - Łaski mi frajerze, wyborco nie robisz!!!". I na to mojej zgody Piotrze nie będzie!!!
    Nie wiem, nie rozumiem..., godzisz się na to, żeby cię dymali. Spójrz, jaki zrobiłeś postęp Piotrek. Kilka lat temu, wszyscy jak jeden mąż (blogowi przyjaciele) nie zgadzaliśmy się, żeby PiS robił z nas idiotów, innymi słowy, żebyśmy byli oszukiwani, przekręcani, "dymani" po prostu. A dziś..., sam "przyznajesz": "Zgadzam się na to aby poprzez następne cztery lata PO pluła mi w twarz, robiła w ch...a i abym miał przesrane. Zgadzam się na jej błędy i pokazywanie środkowego palca bo w moim mniemaniu na dziś innej alternatywy nie ma".
    Piotrek - czy ty przeczytałeś swoje własne słowa? Obudź się - Piotr!!! "Zgadzam się, żeby mnie dymali, bo PiS dymałby mnie trochę bardziej, więc niech PO mnie dyma trochę mniej niż PiS". Piotrek, ktoś tu jest w... jakiejś alternatywnej... przestrzeni. Ja, albo Ty. Ostatnio jestem właściwie zdrowy, trochę mi zimno, ale..., nic mi nie dolega, więc... Już zgłupiałem
    Ja rozumiem, że nie chcemy PiS-u w władzy. Ale nie rozumiem, dlaczego u władzy misi być PO (jakoś mi się nie uśmiecha Biernacki, ten ten palant z Łodzi od spółdzielni i Sprawiedliwości, tudzież spluwy bez egzaminu albo inna koleżanka premierki od spraw wewnętrznych.Że co? Że będą mieli za mało głosów? To może właśnie być błogosławieństwem Platformy - za mało głosów. I wtedy np. Nowacka, albo inny Petru złapie Kopaczową za jaja i powie: "Koalicja? O.k. Ale jeden durny Grabarczyk... i lądujecie na zbity pysk!". Platforma musi się bać. Bo jak się Platforma nie boi, to są Grabarczyki, spółdzielnie, różne "kupy kamieni", wyszynki u Sowy (dlaczego nie w barze mlecznym, albo w naleśnikarni - ja lubię) i inne różna rzeczy, które są niczym innym, jak klupnięciem mi w czoło i zawołaniem - "Spieprzaj frajerze, nie dyskutuj, tylko głosuj, bo... PiS".

    Dzięki Piotr, że pochyliłeś się nad moim komentarzem, jak mam być szczery, to właściwie miałem nadzieję, że zareagujesz. Bo to co się dzieje ostatnio z naszą "grupą blogowych przyjaciół"..., rozjeżdżamy się, choć nikt z nas tego nie chce - tak mi się wydaje.
    Najwyższy szacunek rzecz jasna - jak zawsze Piotrze (i Leszku również przecież).

    OdpowiedzUsuń
  4. Piotr + Andy !!! -)))))))))) może być ciekawie Panowie - wytaczajcie działa i strzelajcie argumentami. Lubię jak dyskusja staje się "czupurna" a nie takie "lelum-polelum". Powodzenia !!! Może tez sobie gdzieś tam wystrzelę z....procy !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sobiepanie - ostrożnie z tą "procą" ! Pismo mówi, że Dawid Goliatowi przypierniczył kamolcem tak, że padł !!!

      Usuń
  5. Andy !!
    Piotrze /.../, Czy przeczytałeś własne słowa - "Zgadzam się na to aby poprzez następne cztery lata PO pluła mi w twarz, robiła w ch...a i abym miał przesrane. Zgadzam się na jej błędy i pokazywanie środkowego palca bo w moim mniemaniu na dziś innej alternatywy nie ma".
    Odpowiadam - tak przeczytałem w..........Twoim komentarzu /?!/ i użyłem ich w swojej notce.

    Potwierdzam, że w moim mniemaniu /mogę sie mylić/ nie ma innej alternatywy.

    Sypiesz jak z rękawa nazwiskami i zdarzeniami. Ważnymi zdarzeniami są kamieni kupa, ośmiorniczki, spółdzielnia Grabarczyka i Biernacki itd, itd, kiedy właśnie o to chodzi PIS-wi aby zapomnieć o np. 3 mld na SKOKi, obniżanie autorytetu Polski w świecie, wybranie oszusta na prezydenta, tolerowanie takich łajdaków jak Macierewicz czy chodzenie na pasku hierarchów kościelnych. To jako dla Ciebie jak by mniej ważne i zapominane........... Rest. Sowa, Ziobro czy krucyfiks na drzwiach nie zdecyduje o pomyślności Polski ale jest fajnym i nopsnym tematem do przepychanek
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No racja Piotze. Moja ja to napisałem. Tyle tylko, że jest to przekład twojego przekonania, na moje klawisze. Innymi słowy - wklepałem to, czym ty epatujesz. Więc co prawda ja to napisałem, ale są to twoje... wybory. Twój punkt widzenia.

      Usuń
  6. Czytam te "przepychanki "Andego z Piotrem i nie wiem o co te spory.? Macie racje obaj.NIESTETY ! Tyle ze WY to jednostki
    A jak mawiał Majakowski
    "Jednostka zerem,jednostka bzdura,Jednostki głosik cieńszy od pisku
    Fo kogo dojdzie ledwo do zony
    I to jeśli pochyli się blisko"
    Tu nie ma czasu na spory Dymaja,dymali zle dymali dobrze dymali.Bo idą wybory
    Na nic wasze przekonania i moje tez ze na PO
    No i co z tego ? Czy my "oba cwaj" JEDNOSTKI w jakikolwiek sposób mamy wpływ na wybór ?
    Ile mamy szabel ?Ile "naszych" da krzyżyk?"Gdy tu trzeba dywizji "z szablami" co zakreśla ! By np zwyciężyła PO ?
    Bo jest inny wybór,niz ci znani nas "dymający?" na kogo wiec Na tych co nam najpierw dokopią a potem po wydymaniu posadzą 'za byle co" bo im np.obraziłem ich Prezydenta.
    Na kogo wiec, na plankton wg sondaży?OK a jaka macie pewność, ze stworzą koalicje przeciw PIS
    Jesli tak jak większość zagłosuje za PO to do silniejszego ten plankton się przylepi chyba ze będzie jakiś nowy Lepper czy Giertych i stworzą koalicje
    Dla mnie gdy"wróg u bram" pójdę z każdą opcja która ma szanse na więcej głosów.Przyłącze sie do kupy"
    Moze głupio,może źle ale idą takie czasy ze "nie chcem ale muszem" bo mi nie dali wyboru ,by ci nienawistni paranoicy kłamcy i kanciarze z PIS juz nigdy żadnej władzy nie dostali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i masz Wieśku rację, ale...,
      "Na kogo wiec, na plankton wg sondaży?OK a jaka macie pewność, ze stworzą koalicje przeciw PIS" - Wiesku,a możesz mi dac słowo honoru, że jak ja, razem z tobą zagłosuję za PO, to oni zawiążą koalicję i PiS nie dojdzie do władzy? Stawiam... oechy, przeciw innym kartoflom, że mi nie dasz takiego słowa. Więc dlaczego uważasz, że lepiej będzie "po twojemu", niż nie po twojemu. Uważam, ze to błąd. Bo zwolennicy PO powinni się zmobilizować i zagłosować na nich. Z PiS-em, rzecz jest jasna. Więc im więcej będzie takich, którzy "ani na PiS, ani na PO, ale jednak pójdą do urny", szanse obłąkańczych Macierewiczów są mniejsze. Mimo, ze "nie na PO".

      Usuń
    2. Wieśku - wiesz, że nie należysz do moich ulubionych komentujących ale za "Dla mnie gdy"wróg u bram" pójdę z każdą opcją która ma szanse na więcej głosów.Przyłącze sie do kupy" - czapki z głów bo lepiej tego bym nie wyraził.
      Tak jest - wybór mamy ograniczony.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Panowie - armatki ładujcie ostrą amunicją a nie ślepakami.

      Usuń
  7. Dzisiaj już nie mam wątpliwości , że wygra PiS. Zostawcie , Panowie , trochę energii i wigoru na trudny okres , który nas czeka.
    Bo łatwo nie będzie . Nie będzie nawet śmiesznie , jak niegdyś przewidywał Sobiepan .
    Pytanie tylko , jak długo to potrwa i co dalej ?
    Ogarnia mnie smutek , że znowu cofniemy się o kilka lat . Czuję się tak , jakbym znów miała przeżyć wrogą inwazję
    .
    Dajcie bogowie , żebym się myliła !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidko - nie upadaj na duchu. Spluń trzy razy przez lewe ramię, nie gwizdaj /gwiżdż/ na pokładzie statku i nie siusiaj pod wiatr.
      Módl sie do dobrych bogów.
      Pozdro z Opo

      Usuń
    2. L I D K O !!!! A co takiego się stało , że "dziś już nie masz wątpliwości, że wygra PiS..." Co Ci tak wypaczyło poglądy ??? Uwierzyłaś w wyborcze spoty ??? A może "wieczorową porą, już po paciorku - słuchasz sobie Radyjka, a może TRWASZ przy TRWAM i słuchasz przepowiedni ???
      Kobieto małej wiary - a kysz !!!! Ku "pokrzepieniu serc" napiszę Ci, że Pankaczyński nawet jak wygra - to przegra - bo popatrz tylko ile mamy możliwości :
      1. PiS może wygrać wybory, ale nie uzyska absolutnej większości w Sejmie, do samodzielnego rządzenia !
      2. PiS nie wygra wyborów, ale będzie szukał możliwości zawiązania koalicji - to z kim ???
      3. PiS przegra wybory - tak jak dotychczas zawsze przegrywał - a dlaczego by nie ???
      4. Platforma wygra wybory - bo dlaczego by nie ???
      5. Platforma wygra wybory, ale będzie zmuszona zawrzeć koalicję - to z kim ???
      6. Ani PiS, ani Platforma nie wygrają wyborów na tyle aby samodzielnie rządzić - musiała by powstać tzw.WIELKA KOALICJA - to kogo z kim.???
      7.Nie uda się stworzyć nowego rządu po wyborach - bo może się nie udać !!! No to nastąpi powtórka z rozrywki i pan Duda rozpisze nowe wybory - zawału chyba od tego nie dostanie !!!!
      8. I najczarniejszy scenariusz - PiS wygra wybory i stworzy nowy rząd - będzie musiał spełnić swoje obietnice wyborcze - jest tylko mały problem - chroniczny brak kasy. Ci, którzy mu "zawierzyli" rozniosą ich na widłach.
      Możliwych scenariuszy jest wiele - dlatego "nie kracz" - zacznij układać te puzzle w czytelny obrazek. Noooo....

      Usuń
    3. LIDKO !!! W P.S. - dodam jeszcze, że u naszych sąsiadów za Odra jakiś czas temu rządziła WIELKA KOALICJA i nikomu nic się nie stało. Per analogiam - może tak być i u nas. Korytko rządowe zawsze idzie nadsztukować.

      Usuń
    4. LIDKO !!! Aby Cie już zupełnie pogrążyć w myśleniu o przyszłości - podrzucę Ci jeszcze wariant z koalicja PO-PiS - bo dlaczego by nie. Wyobraź sobie, że w Watykanie albo Waszyngtonie, albo w obydwu tych "stolicach" na raz zapadna decyzje - tym Polakom trzeba udzielić pomocy - aby się ogarnęli. No i co Ty na to ???

      Usuń
    5. Sobiepanie - heee....heee - to jest możliwe, ten trzeci wariant. Nastąpi wtedy WIELKA ZGODA NARODOWA pod wezwaniem Johna Paula Seconda !!! A dlaczego by nie ???? :-)))

      Usuń
    6. :)))) no , i dostało mi się ... i dobrze mi tak !
      czasami taki marny , wątpiący niedowiarek potrafi nieźle wkurzyć , ale też ... mobilizuje siły ;))
      Sobiepanie - poglądów nie zmieniłam , tkwią we mnie jak skała ! Rydzykowych mediów słucham tylko i wyłącznie , kiedy mam niskie ciśnienie , a w barku pusto. A i to tylko przez chwilę , bo w mig wpadam w hipertensję !
      Ze swojej strony zrobiłam już prawie wszystko , co mogłam : zmieniłam dowód na nówkę , skrzyknęłam wątpiącą część rodziny i znajomych , aby szli zagłosować odpowiednio , wygłosiłam parę "pogadanek" dla młodszego pokolenia .
      Mogę jeszcze - za radą Piotra - nauczyć się spluwać (ze świstem) przez lewe ramię , zrezygnować z rejsów ( by przypadkiem nie zagwizdać) , a nawet siusiać , sprawdzając wpierw - skąd wieje wiatr.
      Mogę nawet - w dzień wyborów - zapalić stosowne kadzidła i "odstawić" rytualny taniec ( a co ! ).
      Czy coś jeszcze proponujecie ? :))))

      Usuń
    7. L I D K O !!! No bez przesady, że Ci się dostało - ot - taka sobie dyskusja - co by było gdyby.... w Bałtyku pojawiły się ryby. ..Ups....o rybach niebezpiecznie jest dyskutować na tym blogu :-))))))))))
      Chwilowo - obserwujmy co tam Piotr i Andy nam wyłuszczą, bo dyskusja miedzy nimi zaczyna nabierać rumieńców a i inni wyrywają już sztachety z płotu. Może być ciekawie, ale póki co, to my sobie tu przycupniemy i popatrzymy. Szkoda, że w barku masz pustki, bo na koniec jakaś flaszeczka by się zdała. Ale niech tam - w razie czego kopnę się do piwniczki - jakaś nalewka się jeszcze znajdzie. I jeszcze jedno - w żadnym przypadku nie pal kadzidełek i innych tam zniczy , bo my tu o profanum rozprawiamy a nie o żadnym "sacrum". A właściwie to cały czas jest mowa o "LUCRUM" a konkretnie o "lucrum cessans" - czyli o ewentualnych korzyściach majątkowych, jakich spodziewają się beneficjenci najbliższych wyborów. Jak nie wiadomo o co idzie - to idzie o kasę. Reszta to są frazesy dla "ciemnego luda". Gdyby nie szlo tu wydoić krówki - pies z kulawa noga nie zainteresował by się wyborami. Starożytni Rzymianie wymyślili sobie w swoim "prawie rzymskim" to "lucrum cessans" a nawet "damnum emergens" - co Ci wujaszek Google wyjaśni, bo musiał bym tu robić wykład z prawa rzymskiego. Nawet ci "watykańscy" i nawet ci nasi "episkopalni" często mylą "sacrum" i "lucrum". Prostacy polityczni nazywają to "lukrowanymi" posadami lub walką o "lukrowane stanowiska" - jak widzisz - słowo trafiło już pod strzechy a nawet kopuły.
      Pan Karol Darwin kopnął się aż na Wyspę Bożego Narodzenia, aby wymyślić swoją teorię ewolucji - o doborze gatunków. I zaraz podniósł się tumult - zwłaszcza u tych "lukrowanych", że to nieprawda, że to Pambóg ulepił człowieka i te nasze gatunki to tylko po bożemu działają i się dobierają. Uderz w stół a nożyczki same zabrzęczą. I tak ci ono jest - kto kogo lepiej oszwabi, ma tego "lucrum" ździebko" więcej.

      Usuń
    8. Lukrowane czy raczej lukratywne?

      Usuń
    9. Tetryk56 !! To mniej więcej to samo - nie ma o co toczyć bojów Wszystko wywodzi się od "lukru".Pozdrawiam !

      Usuń
  8. andy_lighter10 października 2015 20:19
    Nie mam racji !
    Stoje jak ta d przy slupie, na rozstajnych drogach i nie wiem, dokąd mam pójść.
    Na drzwiach mam wypisane "no pasaran" i dotyczy to wszystkich którzy "chcą mnie dymać"
    Zacząwszy od domokrążców którzy chcą mi zaoferować za darmo ,lub za pól ceny "nowy szybki internet" "taryfę na półdarmową energie elektryczną " garnki które same gotują czy tego "po kolędzie" którego emisariusze wtykają mi w drzwi kartki bym go przyjął a on mi odprawi "mszę domową"
    Bo wiem ze "chcą mnie wydymać" naciąć na koszty wepchać badziewie a ten ostatni to może i dosłownie /takie to mam przecieki od pewnej "Moherowej Damy" co to chciała bym zdeklarował regularna składkę "na ubogich naszych kapłanów.
    /zrobiła wielkie oczy gdym zapytał a ile ci "ubodzy" kasują za anteny telefonu komórkowej sprytnie ukryte na wieży,ile kasują "użyczając" pomieszczeń jednej ze Szkół Wyższych a ile za hurtownie tam działająca.A ten nabożny i ubogi który chce mnie "odwiedzić" tak się składa ze obok mojego garażu ma swój garaż do którego w stroju służbowym przyjeżdża stareńkim samochodem ,by zamieniwszy go tam na nowy model" Nissana" już po cywilnemu udać się na "miasto"/sprawdziła i dziś na moje dzień dobry,odwraca głowę/
    Widać lubi "być dymana" w przenośni bo dosłowne ma chyba juz" w pamięci"
    /przepraszam ze się "rozgadałem ale,chciałbym być zrozumiany/
    Jako przeciwwagę do PO wskiego "dymania" podsyłam "dymanie finezyjne PIS" A to mnie mierzi najbardziej bo oni nazwali się i prawi i sprawiedliwi i uznali nas za totalnych głupców.
    Poczytaj sobie A wtedy powiesz No jak nie,jak tak!
    http://polska.newsweek.pl/afera-tasmowa-w-aferze-tasmowej-wszystkie-tropy-prowadza-do-pis-,film,372050.html
    Pozdrawiam a Piotrowi dzięki, ze mnie toleruje

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozumiem spór, choć chyba coraz mniej rozumiem Andrzeja :(
    Pamiętasz nasze spory, gdy udowadniałeś, że rządy PiSu są potrzebne, aby i PO i ciemny lud dostał nauczkę? Sondaże wskazują, że są duże szanse na realizacje tego scenariusza. Ja nadal uważam, że szkoda życia na takie eksperymenty.
    Do PO straciłam już cierpliwość, punktem krytycznym było układanie list wyborczych, nie mam już do tego siły. Stawiam na Nowoczesną, która przypomina mi PO (a wcześniej KLD) z początków działalności.

    OdpowiedzUsuń
  10. Drodzy rozczarowani wyborcy Platformy!
    Osiem lat temu udało się otrząsnąć z rządów pisu, zostawiając jednak naszym wybrańcom koalicjanta u szyi i efekt poprzednich wyborów nad głową. Po tym natychmiast zaczęliśmy zgłaszać pretensje, że nie wszystkie nasze oczekiwania zostały natychmiast zaspokojone - i oczywiście pretensje te, coraz częściej ubierane w demonstracje zniechęcenie czy wręcz obrzydzenia kierowaliśmy ku rządzącej PO... To przepraszam bardzo - tylko oni, jak się okazało, mieli nas w doopie, czy przypadkiem nie wcześniej my ich?
    A może jednak zamiast kosztownej "kuracji na otrzeźwienie PiSem" należałoby zastosować inny eksperyment: umożliwić PO jedną kadencję samodzielnych rządów, i po niej spokojnie ich ocenić?
    Bo jak na razie to widzę że nawet najbardziej antypisi komentatorzy łykają pisowską propagandę, ustalającą co jest ważne a co nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się Tetryku obraziłem.
      Bo nie łykam pisowskiej propagandy, a nawet brzydzę się nią daleko bardziej niż brakiem propagandy Platformy. Nie zmienia to jednak faktu - rzeczywistości nie da się zaczarować, ze jaki jest koń (Platforma) każdy widzi. I nie jest moją winą, że PiS mówi czasem to co ja,bo ja nie mówię to, co PiS, tylko to, co widzę. I mówienie PiS-u nie ma z moim mówieniem kompletnie nic wspólnego.
      Ja np. nie wysuwam w kierunku PO oskarżeń o kompletnie zdegenerowany wymiar sprawiedliwości, co "do zasług" PO z lubością wrzuca PiS i cała opozycja.
      Ciekawi mnie Tetryku, czy wiecie, czy macie jakieś "dojścia" do... oglądu sytuacji politycznej (właściwie prawdziwsze byłoby określenie "politycznego syfu" w waszych grajdołkach - gminach, miastach, powiatach, itd., itd. Tak się składa, że ja mam taką wiedzę i to z dwóch, odległych od siebie o kilkaset kilometrów źródeł. Tam się dopiero jaja dzieją! Tam są dopiero "spółdzielnie, spółdzielenki, koalicje i koalicyjki, handelki wzajemnej adoracji typu: "Ty mi tu, to ja ci tam popchnę", nie mające absolutnie, kompletnie nic wspólnego z kolorem partyjnym, światopoglądami, własnym sumieniem, tylko... tak trzeba, bo jutro będę chciał załatwić pewną "moją" sprawkę. Absolutnie czymś normalnym może być w każdej chwili uchwalenie dziś w Radzie (miasta, powiatu...) uchwały o zachowaniu pomnika czerwonej gwiazdy, a jutro, o jej zburzeniu i postawieniu pomnika JP II w tym miejscu. Znam radnych, którzy w ciągu jednej kadencji dwa razy byli członkami Platformy, raz SLD PiS-u a potem "Niezależnych na rzecz..." (najpierw PO, potem SLD, potem znów PO dalej PiS-u, a na końcu "Niezależnych", cokolwiek to znaczy, bo nie ma to najmniejszego znaczenia. a na końcu PiS-u. Dlaczego? Bo mu jakieś głosowanie nie "pasiło" więc wziął i się obraził. Na pytanie: "Chłopie, jak ty tak możesz?" odpowiedź jest prosta jak budowa cepa: "Stary, lepiej jest pić wódkę i mieć kumpla X, niż Y bo Y ostatnio podpadł wyzej, więc się nie opłaci". Jak się sytuacja odwróci, nie ma najmniejszego problemu "pić z Y" bo Y mnie potrzebuje tak, jak ja jego. Najzwyklejsze, najbardziej prymitywne pod słońcem osobiste wyrachowanie. I na pożegnanie: "Stary! Nie ma się co dziwić, to tak działa, od samej góry!". Nie są to moje konfabulacje, ani chore domysły. To są fakty, które znam, bo obserwuję, bo mam wiedzę "u źródeł".
      Polityka to szambo - jakiś klasyk kiedyś powiedział. Ale na miłośc boską, niech się kąpią jak muszą - ja nie chcę śmierdzieć i ociekać... gównem.
      Uważam, że udostępnienie władzy PiS-owi jest absolutnie niezbędne. Po to, żeby za dwa lata (dłużej nie przewiduję) Polacy jednak nie chcieli już szambowych kuracji. Jest to potrzebne nie tyle wyborcom, ale szambowym (czyli większości) politykom. Że szkoda? Się cofnąć o parę lat? Pewnie, że szkoda. Ale kto powiedział, że leczenie jest lekkie, łatwe i przyjemne? Z regóły bywa bolesne. Im bardziej bolesne, tym ulga większa, tym bardziej doceniamy "zdrowie".

      Usuń
    2. Andy, nie obrażaj się, bo to nie ma sensu. Możemy się obrazić na wszystkich i wszystko, zatonąć w ciepłej "wewnętrznej emigracji" i tak trwać - jak bogaci Żydzi w latach 30-tych ub. wieku. Dwa pokolenia "socjalizmu" zdegenerowały nasze rozumienie polityki, i jak widać, starannie przekazaliśmy to następnemu pokoleniu. I "my" nie oznacz tu mnie i ciebie, tylko społeczeństwo jako całość. Jedyną nadzieją na poprawę jest ewolucja - po każdej rewolucji wypływa brudna piana - i dlatego jestem zwolennikiem konsekwentnego wybierania mniejszego zła, jakkolwiek mierzi to bardziej zasadniczych przyjaciół. Trzeba dbać o to, by ewolucja posuwała się we właściwą - naszym zdaniem - stronę, a nie liczyć na to, że naród zwęszywszy, że wpadł w jeszcze większe szambo nagłym spazmem odrzuci wszelkie g..no i zostaną już same kryształy.
      Spróbuj powalczyć o coś, co w niewielkim stopniu zależy od ciebie, zbierz poparcie, a wkrótce - po pierwszych niepowodzeniach - usłyszysz, że zawiodłeś, a jedyną twoją intencją były osobiste korzyści, poklask itp. Jeśli cię to ma zdziwić - nie bierz się za politykę. Zostawiasz ja w ten sposób tym, którzy tę kolej rzeczy akceptują i wykorzystują...

      Usuń
    3. Andy nie zgadzam sie z Tobą na kurację PIS-owską.
      Przykład z ostatnich dni. Jarosław Kaczyński /zawsze dziewica/ zapytany o finansowanie jego przedsięwzięć wymienił m.in. zwiększenie deficytu budżetowego czyli PO i jej rząd starała się przez x lat aby wyjść z formuły nadmiernego deficytu /co daje realne korzyści gospodarcze w Europie/ gdy ten Ekonomista Roku a Krynicy znowu nas pogrąży.
      Absolutne NIE dla PIS-owskich eksperymentów po których rzygać będziemy latami.
      Tetryku - zgadzam się z Tob absolutnie. Nie potrafiłem sam takiej myśli wyartykułować choć łazikowała mi po głowie. Szkoda jej spełnienie nie jest dziś możliwe a możemy jedynie zapobiec dojściu tych łajdaków do władzy,
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Drogi Tetryku !
    ... " To przepraszam bardzo - tylko oni, jak się okazało, mieli nas w doopie, czy przypadkiem nie wcześniej my ich?..."

    Bo widzisz : to zupełnie inny ciężar bajki kto ,kogo i kiedy ma w doopie ( cóż my , małe robaczki , nie decydujemy o losie ludu... )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. .............. my robaczki decydujemy !!!!! /jednak/
      ps.
      Fakt - dziś jesteś mała podpadzioszka -:)

      Usuń
    2. Ja, ty - pojedyncze małe robaczki - oczywiście nie. Jednakowoż ugrupowania do władzy wynosi w wyborach lud właśnie - czyli my, w skali masowej. I to nas - masę miałem na myśli w cytowanym zdaniu.

      Usuń
  12. Czemu Petru atakuje PO? Po pierwsze, bo ma za co, po drugie, bo to konkurencja, a po trzecie, bo ma taki styl.

    Gdybym miała dwa głosy to jeden oddałabym na PO. Niestety, mam jeden, więc zagłosuję na ZL. Piotrze, ZL to nie tylko SLD i nie tylko TR. Ja w ogóle myślę, że to zupełnie nowa jakość. Mogę się mylić? Jasne! Niemniej w tej chwili, w tych układach, sądzę, że Polsce jest potrzebna dla równowagi lewica inna, niż PiS - prosocjalna, ale nie obłąkana. Zgadzam się z Tobą, że ludzie drugiego Balcerowicza już nie wytrzymają. To dlatego, PiS ma takie poparcie, że została przekroczona pewna granica poświęcenia, zrozumienia, akceptacji w imię wyższych wartości. Niestety "niższe" wartości, to jednak zawsze wartości i też wymagają uwagi i zadbania o nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Avianco. Trafny wybór. Ja też zagłosuję na ZL, ponieważ (słowa Piotra) :"..."Ja szukam rozwiązania anty-PISowego. Uważam, że cztery lata temu bezpieczeństwo państwa nie było przez PIS tak zagrożone jak dzisiaj i aż chciałbym krzyknąć – nie czas żałować róż gdy.....". I dlatego zagłosuję na ZL, bo mam dość i nie chcę już dłużej i nie zgadzam się (znów słowa Piotra) :"...na to aby poprzez następne cztery lata PO pluła mi w twarz, robiła w ch...a i abym miał przesrane....". I zagłosuję na Zjednoczoną Lewicę, bo to jest jedyna alternatywa i jedyny racjonalny wybór aby wreszcie odsunąć od wpływu na nasze życie oszołomów z POPiS, którzy wymieniają się nawet kadrami, aby tylko utrzymać władzę.

      Usuń
    2. Only Avianco i Jurku !!.
      O jednej rzeczy nikt i to nawet ja nie pisałem a myślałem że ktoś to "odkryje". Sprawa prosta - ten kto rządzi ten strzela byki, robi błędy od których zęby bolą. Kto będzie sie interesował czyims zegarkiem skoro tak "smaczny" jest zegarek ministra. Komu się bardziej patrzy na ręce rządzącym czy opozycji ?.
      Wasz wybór i macie do niego prawo i mam nadzieję, że za jakis czas nie napiszę spieprzyliście to bo dzieki Wam będzie nami rządzil Jarosław Kaczyński /zawsze dziewica/.
      Pozdrawiam.
      Ps.
      Jurku - słowa które mi imputujesz są słowami kogoś innego

      Usuń
    3. Piotrze, robisz niesamowite wygibasy aby udowodnić, że PO jest panaceum na wszystkie nasze bolączki. Ja od dawna uważam, ze jest jedną z przyczyn tych bolączek (i nie mów mi kolejny raz, że popieram PiS). To PO jest największym obrońcą PiS. Dla wygody? A jeżeli chodzi o słowa, które cytowałem, to wróć wyżej do swojego tekstu i się przekonaj kto je wypowiedział (napisał).

      Usuń
    4. Czytasz wybiórczo. Wróć do wstepu Andego do notki.
      ps.
      Ma prosbę. Nie łaź za mną po innych blogach.

      Usuń
    5. Piotrze, ja akurat mam w nosie wszystkie afery i zegarek oraz cała ta ubecka propagandę PiSu. Mam żal do PO o zupełnie inne sprawy. Pisałam o tym często.

      A tak w ogóle to jedziemy do Francji!!!!! I to się dziś liczy :)

      Usuń
    6. Czuje to samo ale to tematy na dłuższe dywagacje i wylewanie żalów.
      Dziś wazna jest propaganda i łatwe pokazywanie obrazków, hasełek.......
      Pozdrawiam
      ps.
      Dzis jestesmy wszyscy Francuzami :-))

      Usuń
  13. A może tak sobie przeglądnijmy "gadające głowy" i ich argumenty "na kogo i dla czego
    http://wyborcza.pl/0,147988.html
    Ciekawa inicjatywa wyborczej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesiek - rzeczywiście ciekawa i nietypowa inicjatywa ! Jest to jakiś tam zalązek niezaleznego forum obywatelskiego. Moze zapuści korzenie na dłuzej a nie tylko na wybory.

      Usuń
  14. No cóż, obaj macie rację. Ale moje poparcie dla Platformy jako jedynego obrońcy przed PiS-em się skończyło. Będę głosował na Nowoczesną bez względu na konsekwencje, Platformy nigdy nie lubiłem, od czasów głosowania na przywódcę Unii Wolności, ale wiernie oddawałem na nią głos. Skończyło się, mam jej po dziurki w nosie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piotr + Andy !!! Szanowni Panowie - mam nadzieję, że rozpoczęta przez Was dyskusja będzie jeszcze trwała - choćby do dnia wyborów. Przecież dopiero teraz nadchodzą dni, kiedy to wszystkie partie zaczną do siebie strzelać ciężkimi kalibrami. Przy tej okazji być może dowiemy się więcej niż do tej pory, kto tam co w zanadrzu chowa. Tedy mam prośbę - niech "temat" wisi na blogowej wokandzie, bo jest nadal aktualny. Mam też prośbę aby dyskusji nie sprowadzać do osobistych wątków a bardziej do teoretycznych. Wydaje mi się, że wielu dyskutantów utożsamia partie jako władzę wszelaką - a tak przecież nie jest i być nie może. Gdyby zajrzeć do podręczników politologii to panuje tam zgodna definicja, że partie są ORGANIZACJAMI SPOŁECZNYMI o charakterze członkowskim, działającymi na zasadach pełnej dobrowolności. Jeżeli tak - to powinny być traktowane na równi z innymi organizacjami społecznymi w myśl zasady równości wszystkich wobec prawa. Będzie jeszcze o tym mowa - dalej !. Jak już jesteśmy przy teorii, to należało by powiedzieć, ze "partie" wynaleziono nie tak dawno - zaledwie jakieś 130 -150 lat temu. Zaczęło się całkiem niewinnie w parlamencie angielskim, gdzie grupy posłów podzieliły się na frakcje - konserwatystów (torysi) i liberałów (wigowie). Może bardziej precyzyjnym określeniem było by nazwać te frakcje "koteriami", bo nie miały one jeszcze charakteru organizacyjnego - tak jak to dzisiaj rozumiemy. Ot - towarzystwa wzajemnej adoracji - spragnione atrybutów władzy. Takie prawdziwsze partyjniactwo wynaleźli Francuzi - w trakcie i po Rewolucji Francuskiej. Pojawiły się tam bowiem "kluby polityczne" o wyraźnie i wyraziście sprecyzowanym programie działania, strukturami organizacyjnymi itp. cechami typowymi dla działalności partyjnej. Co się tam działo i kotłowało, każdy wie, kto choć trochę uczył się historii. Często też do rozstrzygania sporów używano gilotyny, która pierwotnie miała służyć do tępienia klasy pasożytniczej, jaka była arystokracja francuska.Mamy w ten sposób pierwsze sygnały, że małpie nie daje się do ręki brzytwy, bo może zaszkodzić albo sobie albo innym. Warto o tym pamiętać nawet dzisiaj - bo póki co, demony pochowano w szafach, ale......No właśnie, to we Francji, razem z partyjniactwem, pojawił się fanatyzm a "wodzowie rewolucji" zaczęli się wzajemnie wieszać lub skracać o głowę przy pomocy owej gilotyny. A jak wspaniale tam rozkwitła korupcja, na podłożu "rewolucyjnym" właśnie. No to jesteśmy " w domu" - teraz będzie nam łatwiej dyskutować, czy partia to "władza" albo wprost przeciwnie - władzą jest naród-suweren a partie to jego udane lub nie - ale tylko sługi. Aby zakończyć ten "wykład" z politologii należy jeszcze zajrzeć do łaciny. W języku tym słowo "partia" brzmi - pars, albo partis, co znaczy "część". A więc nie "całość". Żadna partia nie reprezentuje sobą całości narodu a zaledwie jego jakąś część. No to może by tak policzyć, kto i ile tych "członków" ma !!! Po tym wstępie - napiszę coś jeszcze o naszych "partiach". Dzisiaj dopiero zbieram myśli, bo wczoraj był "dzień francuski" i trochę boli mnie głowa.Jak to po meczu !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sobiepanie! Nie mylmy pojęć. Naród jest nominalnym źródłem władzy - partie są narzędziami, pozwalającymi strumień z tego źródła skierować w stronę własnych aktywistów, którzy dzięki temu władzę uzyskują. W zależności od skuteczności tego narzędzia uzyskana władza może być większa lub mniejsza, może nawet zbliżyć się do absolutnej (jeśli zainteresowani skorzystają także z innych narzędzi), a może też rozsypać się, czego skutkiem jest anarchia. Na każdym skraju d. z tyłu...

      Usuń
    2. Tetryk56 !!! Przekładając "z polskiego na nasze"- to Twoim zdaniem młotek jest ważniejszy od kowala. Trudno się zgodzić z takim pojęciem roli suwerena - jakim jest jednak naród. TO NIE JEST NOMINALNE ALE FAKTYCZNE ŹRÓDŁO WŁADZY. Czy to rozumiesz, czy też mam przeprowadzić szerszy wywód ???

      Usuń
    3. Sobiepanie! Dawniej źródłem władzy było boskie namaszczenie - i przeważnie zgodnie z bożą wolą na tronie zasiadał ten, kto najskuteczniej rozprawił się z konkurencją, choćby i był barbarzyńcą niskiego stanu. Dzisiaj podobnie jest z wolą narodu - ona decyduje, a do władzy dochodzą ci, którzy ją najskuteczniej potrafią zmanipulować.
      Związek między władzą (którą powołuje naród) a narodem (przez tę władzę zarządzanym) nie jest tak prosty i jednoznaczny jak ramię kowala!

      Usuń
    4. Tetrykuuuuuuu !!!!!!! Wiem, że sobie pokpiwasz z tym "boskim namaszczeniem" i ździebko wpuszczasz mnie w maliny, ale stąpasz po śliskim gruncie. Nie ze mną takie numery !!! Historii - z zamiłowania - uczę się już prawie pół wieku i zapewniam, Cię, że cośkolwiek się nauczyłem. A już zwłaszcza o tej "woli bożej" i namaszczaniu !!!! Perwersyjne oszustwo !!! Ale ja nie o tym chciałem coś Ci napisać. Twierdzisz, że NARÓD nigdy nie był suwerenem a inni sprytnie to wykorzystywali. Tu masz rację.Kościół potrzebował aż ponad 1.800 lat aby dostrzec, że NIEWOLNIK też jest człowiekiem, którego stworzyła "Opaczność boska". Jak jeszcze dołożysz 100 lat, to się zorientujesz, że wielebni pokapowali się, że chłop pańszczyźniany to też człowiek - przedtem był niewolnikiem i usługiwał wielebnym. Wówczas "suwerenem" była garstka uprzywilejowanych. To się zmieniło i stale zmienia się. Przybywa "suwerenów" ubywa darmozjadów. I tak ma być !!! Wolno mielą młyny boskie - ale mielą. Nie wróżę Panukaczyńskiemu kariery z jego poglądami na ludzką i polską rzeczywistość. Przegra - bo musi.PiS to taki Jurassic Park" same dinozaury !!!

      Usuń
  16. Piotrze, myślę że z premedytacją próbujesz mnie sprowokować do napisania jakiegoś postu o moich wyborach.
    Przecież wyraźnie już zadeklarowałem moje poparcie dla .Nowoczesnej
    I masz rację. Noszę się z zamiarem popełnienia takiej notki. Jednak ostatnio ktoś permanentnie "kradnie" mi czas. Co prawda dając w zamian wiele radości i szczęścia. To moja wnuczka (3,5 roku).

    Na razie wszystkim komentatorom proponuję zapoznanie się z tym tekstem.

    Na zachętę jego fragment:

    "Nie zamierzam nikogo namawiać, aby oddał głos na konkretną partię. Jeśli wierzysz, że Platforma Obywatelska jest w stanie zmienić Polskę – głosuj na Platformę. Jeśli widzisz w Kaczyńskim człowieka, dzięki któremu Polska dogodni Zachód pod względem gospodarki, a ludzie przestaną wyprowadzać się z kraju – oddaj swój głos na PiS. Nie chodzi o to, aby kogokolwiek z Sejmu usuwać PiS czy PO. Ale niech trochę powalczą o nasze poparcie, a nie ograniczają się do pogróżek.
    Nasz pojedynczy głos naprawdę nie zmieni wyniku wyborów. Zagłosujmy więc tak, by móc spojrzeć w oczy sobie i w razie potrzeby móc powiedzieć, że nie przyłożyliśmy do tego ręki. Alternatywa istnieje."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leszku - zgodnie z Twoją propozycją - zapoznałem się "z tym tekstem". Rewelacyjny to on nie jest. Takich tekstów teraz pełno w internecie, Jednak pewne wnioski idzie sobie wysnuć. Polakom znudził się od dawna "duopol partyjny" PO i PiS - chcieli by jakiejś zmiany, tylko nie bardzo jest w czym wybierać. Bo partia Petru, czy też Zjednoczonej Lewicy Nowackiej są dopiero "in statu nascendii" - w stanie powstawania. Co z tego "wyrośnie" - diabli wiedzą. Kukiz ostatnio zadeklarował, ze jest możliwym, że wejdzie w koalicję z PiS-em, czyli zdjął maseczkę błazna politycznego i pokazał się takim , jakim jest. Cofnij się do początków "transformacji politycznej" w Polsce - ileż to już mieliśmy tych partii i partyjek - jedynie słusznych. Kliknij do wujka Google hasło "partie polityczne w Polsce" - dostaniesz oczopląsu. Im więcej partyjek dostanie się do Sejmu, tym będzie większy rejwach i kłótnie - kto tu jest ważniejszy. Przecież to już przerabialiśmy na początku lat 90-tych. Gdzie dwóch Polaków - tam cztery partie - moja i Twoja - wasza i nasza. Obawiam się, ze po wyborach będzie w Polsce jeden wielki roz...zdziaj i może dojść do nowych wyborów. Coś tam sobie skrobię w brudnopisie, aby ewentualnie włączyć się do dyskusji pomiędzy Piotrem i Andym, ale ciężko mi to idzie. Bo bo jak usłyszysz w telewizorze, że pani Szydło chce z filozofa Goowina zrobić generała i ministra obrony narodowej - ręce opadają Epidemia jakaś, że wszystkim tak bije na mózgownicę - czy co ???.

      Usuń
    2. Sobiepanie, masz rację - tekst faktycznie nie jest rewelacyjny.
      Jednak co to znaczy "być rewelacyjny"?
      Czy to jakaś rewelacja, myśleć samodzielnie? Nie kombinować, nie liczyć "opłaca się czy nie"?
      Chociaż może się mylę. Może w dzisiejszych czasach "rewelacją" jest bycie sobą i nie atakowanie nikogo.
      Demokrację wymyślono chyba po to, bym mógł wyrazić swój ogląd świata i poprzeć takich, którzy patrzą tak samo lub bardzo podobnie.
      Zostawmy polityczne układanki, sojusze, gierki partyjne "politykom". My zachowajmy zdrowy rozsądek.
      Może dzięki temu kiedyś będę mógł napisać słowo "polityk" bez cudzysłowu.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Leszku - :-)))) rośniemy w siłę - jest nas już dwóch !!!!

      Usuń
    4. Sobiepanie, niestety, to trochę mało, albowiem - takich trzech, jak nas dwóch, to nie ma ani jednego! ;-))

      Usuń
    5. Leszku :-)))))))))) nie ilość się liczy, ale jakość !!!! A propos ilości - zastanawiam się właśnie czym i gdzie dźgnąć Polaków, aby ruszyli doopska na wybory. Jest nienormalnym, aby połowa a nawet większa połowa uprawnionych do głosowania - olewała ten demokratyczny przywilej. Gdybyś im - psia mać - zabronił udziału w wyborach, wszyscy darli by parszywe gęby, że naruszasz ich prawa. Kiedy im to prawo przysługuje - lekceważą je sobie. W niektórych krajach udział w wyborach jest obowiązkowy, bo przecież obywatel ma nie tylko prawa wobec własnej ojczyzny ale także i OBOWIĄZKI.

      Usuń
    6. Sobiepan - jestem ZA. Kto nie idzie do wyborów, powinien zapłacić mandat np.500 zł. Pieniądze te pokryły by koszty organizacji wyborów.

      Usuń
    7. Jerzy S. - no i masz !!! Aleś się rozpędził z tymi mandatami. Idea może i słuszna - ale zaczął bym od 50 zł i zastosował progresję - za każde następne olane wybory stawka mandatu rosła by o następne 50 zł. A tak w ogólności _ Jan Zamojski - fundując Akademię Zamojską powiedział -"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie". A u nas - jasna cholera - aż dwóch ministrów kłoci się ze sobą, czy drożdżówki maja być w szkolnych sklepikach, czy też nie. To jest dopiero problem - co ???

      Usuń
    8. hmm .. jakby to głębiej przemyśleć ? jazda "na gapę" kosztuje ok 200 PLN
      nie uczestnictwo w wyborach - to też taka swoista jazda na gapę , tyle że na innym gruncie ...
      może rzeczywiście głosowanie powinno być OBOWIĄZKIEM , a nie PRAWEM... ?

      Usuń
  17. Przepraszam komentatorów, którzy dali "słuszny odpór" trollowi z ksywką "zenjk".
    Kasując jego chamskie komentarze, automatycznie też zostały skasowane odpowiedzi na nie. Mogłem co prawda usunąć tylko treść komentarz tego trolla, ale nie chcę patrzeć nawet na ksywkę chama.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jerzy ,Sobiepan a co z emigrantami?Tak wsprawie OBOWIĄZKU głosowania...ciekawa jestem,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm ... a jak Ty to widzisz ... ? z "tamtej strony" , Renato ?

      Usuń
    2. Renata Kłosowska !!! Pani Renato - wydaje mi się, że o czym innym tutaj dyskutujemy - w każdym bądź razie nie o "emigrantach". Proszę więc nie robić śmietnika w dyskusji. Jeżeli Szanowni Gospodarze tego bloga wywołają kiedyś temat "emigrantów", będzie czas i na taką dyskusję.Tematem aktualnym są polskie partie "polityczne" i ich rola w wyborach parlamentarnych. A o ewentualnym "obowiązku" głosowania chyba coś jeszcze napiszę. Póki co - proszę to potraktować jako swego rodzaju postulat - co by było gdyby tak było.

      Usuń
    3. @Renata Kłosowska,
      Im nie tylko obowiązek, ale i prawo powinno być odebrane. Z przyczyn czysto praktycznych - nie płaca podatków, sześciolatki ich nie dotyczą, służba zdrowia też, więc...?
      Jestem absolutnym przeciwnikiem głosowania emigrantów. Pisałem o tym wiele razy (niekoniecznie na blogu). Ci ludzie nie mają kompletnie nic (ani korzyści, ani strat) wynikających z głosowania, a wielu z nich (stara emigracja brytyjska, czy jeszcze starsza, amerykańska) nawet już bardzo słabo, czasami bardzo, bardzo słabo, mówi po polsku. Emigracja amerykańska zresztą była w Polsce raz na kilka, kilkanaście lat, a wielu "patriotów z Chicago nie było w Polsce od wielu dziesięcioleci.
      Założyłem nawet stronkę na fb. I mało mnie obchodzą głosy oburzenia emigrantów na moją niezgodę: "Ty komuchu pier***ony! Ty żydowski kundlu! My jesteśmy Polakami i to jest nasze święte prawo!". Nie wiem wtedy, czy się śmiać, czy płakać. Emigrantów, których nie wygania z kraju zagrożenie życia tylko żądza pieniądza uważam za tchórzy i antypatriotów.
      Jesli cię uraziłem - przepraszam, ale sądzę, że chciałaś znać szczerą odpowiedź.

      Usuń
    4. Andy - jestem po Twojej stronie.
      Ten kto nie uczestniczy w naszym życiu nie będzie go nam ustawiał !!!.
      Powinno sie utworzyć kryterium kto i na jakich zasadach mieszkając zagranica może brać bierny udział w wyborach / nie mwiąc o czynnym/.
      Pozdro
      ps.
      Nie potrafię skomentowac Twojej notki u ciebie..... ???!!!.

      Usuń
  19. W Holandii nie ma obowiązku .Też sie borykają z frekwencją..Jeśli chodzi o obowiązek głosowania - wcale nie głupie tylko właśnie co z takimi jak ja???Skoro prezydent jeżdzi do Anglii np i opowiada ,że do Polski nie warto wracać no to jestem ciekawa .jakby ten problem rozwiązali zwolennicy obowiązku.
    Z tej strony widzę to tak,że być może niepatriotycznie i olewająco to wygląda -wcale do wyborów nie pójde.Gdyby wprowadzono obowiązek - zgłosiłabym sie do ambasady i tam obowiązkowo oddałabym głos na PO. Gdyby ZL się połączyło wcześniej ,kiedy był czas i możliwość ,gdyby lewica pozbyła się Millera ,gdyby Palikot był taki jak na początku swej kariery (pomimo jego wygłupów) gdyby ,gdyby... o Petru mało wiem i trochę się boję polityków z Balcerowiczem w tle bo jakby to powiedzieć = reformy tego ostatniego przeżyłam dość boleśnie na własnej skórze.W każdym bądż razie obowiązek głosowania nie mógłby moim skromnym zdaniem odnosić się do emigrantów .Obowiązek musieliby mieć tylko obywatele Polscy mieszkający stale w Polsce...Bo z daleka widzi się inaczej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renata Kłosowska !!! Jeszcze raz się zgłaszam - okropnie to "rozczochrane" co Pani pisze. Może by to jakoś poukładać "na kupki" tematyczne. Nie da się dyskutować o wszystkim i o niczym - jednocześnie. Natomiast kilka zdań z Pani wypowiedzi, mogło by stanowić podstawę do szerszej dyskusji. Proszę to sobie przemyśleć i odpowiednio uszeregować problemy - także szerzej rozwinąć temat i Pani stosunek do niego. Dyskusja bowiem polega na wymianie poglądów a nie na podrzucaniu "kukułczego jajka". :-))))))))

      Usuń
  20. Sorry Sobiepan - zanim ukazał się Twoj pierwszy komentaż odpowiedziałam LB..Teraz dopiero czytam ,że znowu namieszałam. No przykro mi .
    Odniosłam sie jedynie do Twoich słow na temat obowiązku głosowania.
    Na temat rozgrywek politycznych w Polsce nie będę się wypowiadać .
    Wyjechało z Polski młode pokolenie. Przeważnie za pracą do Europy. Panowie prezydenci,polityczni przywódcy partyjni uskuteczniają wycieczki krajoznawcze do Polonii i opowiadają pierdoły. I sama jestem ciekawa - jako emigrantka za chlebem jak widzą problem głosowania ludzie żywo materią polityczną zajmujący sie a przebywający na stałe w kraju.Nie uważam ,żebym znowu aż tak namieszała .Sam zresztą w komentarzach zgłosiłeś problem obowiązku głosowania.Li tylko do tego się odniosłam .
    Nie ja hi,hi to kukułcze jajo podrzuciłam. I mow mi prosze Reniu albo Renato - jak wolisz ale proszę aż nie tak oficjalnie:.
    ALe do rzeczy - naprawdę interesuje mnie problem głosowania na emigracji. Jako długoletnia emigrantka widzę sprawy dziejące się w Polsce inaczej i coraz cześciej mam wątpliwości własnie co do wyborów. Bo na co dzień jestem daleko od ważnych wydarzeń w Polsce -dowiaduję się o nich od blogerów z onetu. Czasem dorwę "Politykę" ale nie jestem tam w środku w Polsce i mam problem.
    Myślę, że nie tylko ja jedna.
    Co do obowiązku głosowania. Uważam również ,że obywatel oprócz praw ma obowiązki wobec swojej ojczyzny. I Obowiązek głosowania nie byłby od rzeczy..No i właśnie powrót do mojego pierwszego pytania - co z emigrantami....
    Prawie każdy emigrant,który wyjechał przez ostatnie 20 lat wyjechał za chlebem z postanowieniem - troche tu popracuje i wracam. Większość nie wraca i to jest też temat dla Polskich polityków myślę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renato - Reniu :-)))) - jeżeli dajesz takie przyzwolenie - niechaj tak będzie !. Nie wiem i nie chce mi się szukać w internecie - jak inne państwa (europejskie) rozwiązały sobie ten problem - głosowania przez swoich obywateli przebywających - praktycznie na stałe - poza granicami ich krajów. Może warto by tu było coś "od patrzyć". Jeżeli o mnie chodzi - byłbym raczej "na nie". Cały czas mam na uwadze tylko tych "emigrantów", którzy wyjechali tam na czas nieokreślony - a praktycznie to na stałe. Tacy ludzie tracą kontakt z polską codziennością i bieżącymi wydarzeniami w kraju - zatem są oderwani. Dlaczego oni mają wpływać na wynik wyborów w kraju ??? Być może tak nie powinienem myśleć,być może ktoś mnie przekona abym myślał inaczej. Bo widzisz - kiedy w Polsce - w latach osiemdziesiątych - w czasie "wojny polsko-polskiej" było nam tu w kraju dość ciężko - jakoś nigdy nie pomyślałem aby dać drapaka i szukać nowej ojczyzny na obczyźnie. A miałem dwie konkretne propozycje wyjazdu do Kanady i gwarantowane źródło utrzymania. Mój dom jest tam gdzie się urodziłem. Kto przeżył wojnę - tą prawdziwą - ten wie, że było znacznie gorzej.Ja wiem, bo przeżyłem. Nie chciał bym się więcej rozpisywać na ten temat, bo nie jest to tematem dzisiejszej dyskusji. Człowiek powinien nauczyć się cieszyć własnym życiem. Druga taka okazja się już nie zdarzy.
      A co do obowiązku glosowania. Myślę, że powinien być taki obowiązek - jeżeli ktoś się nie poczuwa do tego sam. Wszyscy - psia mać - mają pretensje i roszczenia wobec państwa. Każdy by czegoś tam chciał. To ja się pytam - a co on - pan Kowalski - zrobił dobrego dla własnego kraju . Coś za coś - darmochy nie ma !!! Mnie nikt nie dopłacał do moich dzieci lub wnuków - wychowałem je wspólnie z żoną, wykształciłem i wyrośli na uczciwych pracowitych ludzi. Wszyscy w rodzinie sobie pomagamy i wspieramy wzajemnie. I jest dobrze. To niech każdy robi tak samo !!! A napracowałem się życiu wiele i nie narzekam. O najbardziej mnie cieszy - jak idąc ulicą mogę pokazać moim wnukom - to zrobił wasz dziadek. I z tego jestem naprawdę dumny. A reszta - o kant antypodów rozbić. Wybacz, że ja tu tak "górnolotnie" się odzywam, ale czasami trzeba. I już nie będę - bo w końcu, kogo to obchodzi ????

      Usuń
    2. Sobiepanie - naprawdę pięknie to napisałeś !!!

      Usuń
  21. Obiema rękami podpisuję się pod tymi słowami Tetryka56 i pozwalam sobie przyponieć je: "Drodzy rozczarowani wyborcy Platformy! Osiem lat temu udało się otrząsnąć z rządów pisu, zostawiając jednak naszym wybrańcom koalicjanta u szyi i efekt poprzednich wyborów nad głową. Po tym natychmiast zaczęliśmy zgłaszać pretensje, że nie wszystkie nasze oczekiwania zostały natychmiast zaspokojone - i oczywiście pretensje te, coraz częściej ubierane w demonstracje zniechęcenie czy wręcz obrzydzenia kierowaliśmy ku rządzącej PO... To przepraszam bardzo - tylko oni, jak się okazało, mieli nas w doopie, czy przypadkiem nie wcześniej my ich? A może jednak zamiast kosztownej "kuracji na otrzeźwienie PiSem" należałoby zastosować inny eksperyment: umożliwić PO jedną kadencję samodzielnych rządów, i po niej spokojnie ich ocenić? Bo jak na razie to widzę, że nawet najbardziej antypisi komentatorzy łykają pisowską propagandę, ustalającą co jest ważne a co nie".
    Sama od początku nie miałam wątpliwości, że oddam swój głos na PO. Tetryk56 słusznie przypomniał warunki, w jakich Platforma rozpoczęła swoje rządzenie i to, że od razu wszyscy zaczęli patrzeć jej na ręce i punktować. Mogłabym zrobić dłuuugą listę przeciwności, z jakimi musiała się Platforma ciągle borykać, ale szkoda mi na to czasu, bo odkąd czytam blogi (niekiedy na tych blogach piszę również komentarze), to tylko umacniam się w przeświadczeniu, że niemal żadne użyte w dyskusji argumenty nie są w stanie skłonić dyskutujących do weryfikacji swoich poglądów, nie mówiąc już o ich zmianie! Obecna dyskusja pod wpisem Piotra niestety to potwierdza. Jeśli PiS po tych wyborach będzie rządził, to również piszący blogi dawni zwolennicy PO, których ta partia tak strasznie zawiodła, z pewnością będą mieli w tym swój udział! Podobnie jak niektórzy z nich mieli udział w przegranej Bronisława Komorowskiego, który niemal równie często jak PO był krytykowany i nazywany "klęcznikiem" za swój rzekomo zbyt demonstracyjny w obrzędach religijnych z okazji świat narodowych. Aż w Pałacu Prezydenckim znalazł się ni stąd ni zowąd Duda, który, jak wiadomo, jest wielkim zwolennikiem świeckiego charakteru naszego państwa. :) Pojawienie się takiego żula jak Kukiz w czołowej stawce polityków uważam za prawdziwe nieszczęście. Moim zdaniem z pewnością w dużym stopniu przyczyni się on do przegranej PO, co również oceniam jako nieszczęście. Petru, jeśli mu się uda zdobyć wystarczającą liczbę głosów, by wejść do Sejmu, według mnie nie odegra w nim większej roli, w każdym razie nie będzie żadnym przeciwnikiem dla PiSu. Pani Nowacka prezentuje się obiecująco, ale niestety nie stoi na czele własnej partii, tylko firmuje resztki SLD i partyjki Palikota, jej wynik zresztą jest wielką niewiadomą.
    Wszystko co osłabi PO będzie więc korzystne dla PiSu, a z pewnością będzie fatalne dla kraju. Z tęsknoty za wymarzonym państwem niektórzy, jak widzę, chcą podjąć ryzyko powtórki z tzw. IV RP. Ponieważ ja na samą myśl o tym dostaję mdłości, toteż takiego ryzyka nie zamierzam podejmować.Uważam jednak, że - wybierając partię, na którą będę głosowała - nie kieruję się uczuciami, tylko trzeźwą oceną naszej politycznej sceny i interesem kraju, w którym żyję, podobnie jak Piotr i Tetryk56, którym bardzo dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  22. Piotr + Andy !!! :-)))) Nooo.... dyskusja nam się wreszcie trochę rozkręciła, jest kilka spraw do dalszej dyskusji. Każdy z Panów zyskał trochę aprobaty lub dezaprobaty dla swoich racji. To dobrze - do wyborów jeszcze kilkanaście dni, jeszcze można przemeblować takie czy inne swoje poglądy.Zaraz na samym początku muszę przyznać rację Piotrowi, co do kwestii "dopuszczenia PiS-u do władzy" aby im dać "ostatnią szansę" - jak chce Andy i aby Polakom otwarły się oczy. Tu kategorycznie się nie zgadzam, ze stanowiskiem Andy'ego. Kolego !!! Wypróbować coś można w laboratorium - najlepiej na myszach lub szczurach. Nie wolno eksperymentować na własnym narodzie. Albo się ma kwalifikacje do rządzenia, albo się ich nie ma. Pankaczyński i jego prywatna partia NIE MA ŻADNYCH TAKICH KWALIFIKACJI. Codziennie to demonstrują plotąc jak Piekarski na mękach. TO CHYBA WIDAĆ gołym okiem - ale jak chcesz Andy - to Ci wyliczę wszystkie ich "grzechy główne". Od mniej więcej czterech lat twierdzę też, ze PiS jako partia polityczna powinna być w majestacie prawa rozwiązana i zdelegalizowana. No weź do ręki ustawę o partiach politycznych i sam sobie przeczytaj - jak będzie potrzeba, to Ci podpowiem to i owo. ŚMIAĆ MI SIĘ CHCE, bo Pankaczyński SAM SOBIE najbardziej ostatnio zaszkodził. To on ustalał nazwiska na listach wyborczych PiS-u. SĄ ONE DO NATYCHMIASTOWEGO UNIEWAŻNIENIA. A wiesz dlaczego ???? Panprezes umieścił na tych listach nazwisko pana Kamińskiego - człowieka skazanego prawomocnym wyrokiem. Czyli na liście - na poczesnym miejscu figuruje PRZESTĘPCA. Tego zakazują ustawy, a pan Kamiński nie może piastować żadnej funkcji w organach władzy lub organach przedstawicielskich. NIE MOŻE TEŻ BYĆ POSŁEM. Czy Ty to rozumiesz Andy ????. To tylko pierwszy lepszy przykład a jest ich całe mnóstwo i to wystarcza aby zdelegalizować PiS - jako partię. No niech mi ktoś zaprzeczy - chętnie podyskutuję. Wobec prawa wszyscy są i muszą być RÓWNI i tego nie przeskoczy nawet Pankaczyński.
    W następnym podejściu napiszę coś na temat tyfusu i cholery, bo do tego powoli sprowadza się nasz wybór. Od lat toczą się boje pomiędzy PO i PiS-em. Trwoni się na to sporo grosza publicznego i KOŃCA NIE WIDAĆ. Tak nie może być, jeżeli chcemy być w miarę normalnym państwem. Policzcie sobie obaj Panowie ile trwoni się czasu "parlamentarnego" na burdy w Sejmie i Senacie - wywoływane z reguły przez posłów PiS-u lub ich przydupasów. NIE NA TYM POLEGA OPOZYCJA PARLAMENTARNA, to co oni robią jest destrukcją państwa. I co, nikt nie ma na to rady ??? To znaczy, że partie będące u władzy są też do doopy ( przepraszam, że się wyrażam ! ), ale są do doopy !!! Robię przerwę, bo mi kod HTML nie przepuści zbyt długiego tekstu !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotr + Andy !!! No to napiszę jeszcze kilka zdań o duopolu partyjnym PO - PiS, bo to one zmonopolizowały władzę i walkę o władzę w Polsce. Można by to w zasadzie ograniczyć do roli Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego. To pod ich wodzą toczyły się te zacięte boje - reszta to byli tylko klakierzy lub kibice polityczni. Jak dotąd - PO wychodziła z tych bojów zwycięsko i nabrała przekonania, że tak będzie zawsze. Nic bardziej mylącego - władza od zawsze kusiła innych i będzie kusić nadal w warunkach ustroju demokracji parlamentarnej.Paliwa do takiej a nie innej polityki PO dostarczali sami bracia Kaczyńscy, bo przecież nikt w Europie nie stworzył takiej groteski władzy jak właśnie oni. Gdyby jeszcze mieli w tym zakresie jakieś racje polityczne czy gospodarcze - ale nic z tego. Na to wszystko nałożyła się jeszcze "katastrofa smoleńska" i wariacje pana Macierewicza na jej temat. Paliwa do awantur wystarczyło aż na 5 lat i jak się wydaje pan Antoni ponownie dokłada do ognia pod PiS-owskim kociołkiem, Będą się mścić za krzywdy urojone - to już się słyszy u schyłku tego maratonu wyborczego. Czyli para ponownie pójdzie w gwizdek. A pan Tusk miał wszystkie argumenty prawne i polityczne aby dobić PiS - miedzy innymi ową "katastrofą smoleńską". Nie zrobił tego i hydrze odrasta kolejny łeb.. Platforma Obywatelska nie zrobiła tez nic albo prawie nic aby zlikwidować kolejne deficyty budżetowe - nasze zadłużenie krajowe i zagraniczne stale rośnie.Wzrośnie jeszcze bardziej, kiedy Pankaczyński zacznie realizować swoje z księżyca wzięte obietnice wyborcze. Wtedy "katastrofa grecka" wyda nam się niewinnym wypadkiem na drodze.Nasze rezerwy walutowe w NBP są za skromne, aby ugasić pożar. Nie chciał bym tu występować w roli "kraczącego na puszczy", ale liczyć to ja jeszcze trochę potrafię. Zresztą każdy może sobie włączyć liczydełko i samemu zacząć liczyć. Bilans się nie uzgadnia !!! Być może - gdyby Petru obudził się ze swoimi pomysłami ze dwa lata wcześniej, gdyby Lewica wcześniej się zjednoczyła - byliby zdolni do przejęcia władzy. Obecnie mamy tylko jeden wielki bałagan - co jest typowym zjawiskiem w polskiej polityce.Z ostrożnych zapowiedzi wynika, że wszyscy chętni do władzy szykują sobie na wzajem jakieś petardy - tuż przed cisza wyborczą. Może tu padnie jakiś argument, który - na ten raz- przesądzi sprawę. Osobiście wątpię - społeczeństwo jest zbyt zmęczone walką pomiędzy "duopolem". A ono nie chce aż tak wiele - stabilnych warunków pracy, w miarę godnego wynagrodzenia i miejsc pracy. Przez ostatnich 10 lat można to było zrobić całkiem spokojnie.

      Usuń
  23. Warto przeczytać a jeszcze bardziej warto ROZPOWSZECHNIĆ !
    http://www.liiil.pl/1444837084,Anna-Izabela-Nowak-Co-jest-z%A0Wami-Rodacy.htm

    OdpowiedzUsuń
  24. @Sobiepan
    Piszesz, że "partie będące u władzy są też do doopy". A te, które nie są u władzy - do czego są? Toż tych "partii do doopy" nie założyli i nie należą do nich Marsjanie, tylko MY. ONI SĄ DOKŁADNIE TACY, jak ludność zamieszkała na naszych równinach i pagórkach i dopóki MY się nie zmienimy, dopóty nie ma co liczyć na to, że powstaną inne partie, bo każda nowa partia - jak uczy doświadczenie - dostosowuje się do otoczenia i okoliczności. Marszałek Piłsudski mógł jeszcze powiedzieć: "naród wspaniały, tylko ludzie koorwy", ale przyszła wojna, straszna okupacja i blisko półwiecze PRL, oba te historycznyczne doświadczenia pozbawiły "naród" tej wspaniałości, o której mówił Marszałek. Leczenie naszych narodowych chorób PiSem może tylko naszą sytuację pogorszyć, a stosowanie lekarstwa w takich niewielkich dawkach jakimi są Nowoczesna czy Zjednoczona Lewica może się okazać niewystarczjące dla powstrzymania pisowskiego zagrożenia. A tak między nami mówiąc, to nasza polityka i partie niewiele się różnią od tych cywilizowanych, do których tak się u nas wzdycha, wystarczy się trochę zainteresować Światem, nie tylko własnym podwórkiem. Prawdziwe życie bardzo rzadko bywa idealne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eva 70 !!! :-))))) A Ty swoje !!!!! Ostatecznie - w ramach demokracji - masz prawo ! Tak tylko nieśmiało Ci przypomnę, że pierwszego prezydenta w II RP - Gabriela Narutowicza -zamordowano w zamachu. Nazwisko Eligiusza Niewiadomskiego jest Ci chyba znane - co ??? Tak Ci tylko nieśmiało przypomnę, że Marszałek Piłsudski doszedł do władzy w wyniku wojskowego zamachu stanu. Zupełny drobiazg, że zginęło przy tym kilkaset ludzi a kilka tysięcy zostało rannymi lub kalekami. Tak Ci tylko nieśmiało przypomnę, że przedwojenna "sanacja" to był taki pierwowzór dla dzisiejszego PiS-u. Byli "silni, zwarci i gotowi" a jak przyszło co do czego - pierwsi spierniczali przez Zaleszczyki do Rumunii, aby uratować własne "doopy". Naród był nieważny, naród został sam i walczył, dopóki miał czym. A więc ten "naród" nie jest taki całkiem zły - jak piszesz.Wodzowie byli do "doopy". A o Berezie Kartuskiej słyszałaś ??? Jesteś Evo zauroczona przedwojenną II RP. masz w pogardzie czasy PRL-u a to właśnie wtedy nastąpiły przeobrażenia w narodzie i przeobrażenia w Polsce oraz mentalności Polaków. Moim skromnym zdaniem - dobre przeobrażenia. Aby więcej nie "tłuc tematu" zakończmy na tym nasza dyskusję w tej sprawie. Ty masz swój obraz Polski i ka mam swój. Moze inaczej przeżywaliśmy swoje młode lata i tak nam zostało.

      Usuń
    2. Ja te wszystkie Twoje argumenty (nie mówiąc już o faktach, z których znajomości zdawałam egzamin na V roku studiów u doc. Jana Kancewicza) znam Sobiepanie na pamięć i nie widzę związku międzu moim wpisem a Twoją filipiką. Słowa J. Piłsudskiego odnoszą się do ludności naszego kraju. A przed II wojną to niby kto szedł do urn i wybierał tych "wodzów", którzy "pierwsi spierniczali przez Zaleszczyki do Rumunii,..". A poza wszystkim, to moim zdaniem postąpili bardzo słusznie, bo gdyby tego nie zrobili, to nasza sytuacja byłaby jeszcze gorsza... Moja ocena dwudziestolecia międzywojennego jest wystarczająco krytyczna i nikt nie musi mnie dodatkowo oświecać w tym względzie, za to pewnie TY swoją wiedzę bardzo jednostronną uzyskałeś na jakimś ideologicznym szkoleniu i tak Ci się ona utrwaliła, że odruchowo reagujesz polemiką.

      Usuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>