wtorek, 20 października 2015

Dać w dziób !!






Jedyna i niepowtarzalna okazja !!!.

W dniu wyborów można mnie wytropić w Amsterdamie w Domu Polskim.
Można postawić mi piwo ale także dać w dziób za moje przewiny.
           W sumie jestem bardzo zadowolony, że już jutro tzn. w środę wylatujemy do rodziny unikając na 3 dni jazgotu w szczególności Jarosława Kaczyńskiego /nadal dziewica/.

Z przyjemnością oddamy się w ręce naszych dziewczyn córki i wnuczki która znając nasze mięciutkie serca oczekują nas z niecierpliwością.


Zostawiam Was w rękach Leszka i mam nadzieję, że po powrocie nie zastanę Polski przewróconej do góry nogami i będę mógł Wam udzielić pochwały przed frontem całego bloga.
Pozdrawiam.
Wasz Piotr Opolski.

ps.

Jedziemy podekscytowani dodatkowymi emocjami gdyż z lotniska Eindhoven do Zandvoort Am Zee /ok.150 km/ musimy dotrzeć własnym sumptmem komunikacją autobusowo-kolejową co przy minimalnej znajomości języka będzie ciekawym doświadczeniem.





32 komentarze:

  1. Szczęśliwej podróży i miłego pobytu.
    Co do samodzielnej podróży, to odbyłyśmy takową z mamą już w połowie lat sześćdziesiątych, gdy po raz pierwszy odwiedzałyśmy rodzinę we Francji (Dunkierka). Mama w liście pomyliła daty i przyjechałyśmy dobę wcześniej. Z pociągu relacji Warszawa -Paryż musiałyśmy wysiąść na pierwszej stacji za granicą Belgijsko-Francuską. Po czym dwukrotnie się przesiąść w kolejne pociągi, by wreszcie do owej Dunkierki dojechać. Po czym, sprzed dworca, stosownym autobusem dotrzeć do stosownego osiedla, czyli miejsca zamieszkania rodziny (Rosendael). Po Francusku znałyśmy może kilka słów, w tym na szczęście przepraszam i dziękuję. Jedyną zaś pomocą była koperta listu z wypisanym na niej bardzo dokładnym adresem nadawcy. Podróż upłynęła świetnie, bo KAŻDY napotkany człowiek, którego zapytałyśmy o drogę, udzielił nam pomocy. Pierwszy napotkany dyżurny ruchu, gdy wysiadłyśmy z pociągu międzynarodowego), wypisał nam gdzie, o której, z którego peronu, jakim pociągiem mamy jechać, także gdzie z niego oraz o której mamy wysiąść. Nawet jak już wysadzono nas na właściwym przystanku autobusowym, to na tym gwiaździstym placu, znalazł się jedyny obecny tam wówczas człowiek (bardzo wczesny poranek w sobotę), który wskazał nam właściwą ulicę, a nawet podprowadził pod drzwi wejściowe, wskazując stosowny dzwonek z nazwiskiem. Nomen omen, był to jedyny nietrzeźwy Francuz jakiego w tamtych czasach widziałam (wytoczył się z jakiejś narożnej kawiarenki, akurat gdy bezradnie rozglądałyśmy się, w która stronę się udać).:-)))
    Pomyślności.
    Pomyślności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ikko - dzieki za miłe słowa.
      Przypomniałas mi pierwszą podróz samochodem do Holandii - to był koszmar.
      Być może kiedys o tym napiszę.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. ooooooo , Ty niedobry Piotrze !!!
    wyjeżdżasz sobie Waść ... a nam tu gore !

    :))) miłego pobytu !!! :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wnuczka 8 latek - nie było wyjścia.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. A Twoja córcia i wnuczka śliczne są! Zupełnie podobne do Barbary Nowackiej. Już je lubię ;)
    Wracaj cały i omijaj coffee shopy! Tam nie sprzedają kawy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są sliczne bo dostały urode po ojcu i dziadku !!>
      Pozdro

      Usuń
    2. HIHI ! ...ale włosy mają takie jakby inne .... :))))

      Usuń
  4. Piotrze - dostaniesz się raczej bezproblemowo - z lotniska na dworzec - zakupisz bilet pociagowy i nie zapomnij go odbic w kasowniku przy wejściu bo będzie problem!!!Przy wyjściu z dworca jeśli masz bilet w obie strony - też koniecznie odbij bo dupa blada. Jeśli w jedną stronę nie musisz. Autobusem to jasna sprawa . Danke well umiesz na pewno powiedziec.Poza tym jakby co to do mnie - tylko 60 km:))Milego pobytu u rodzinki i pozdrowionka ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki za wytyczne. Nie wiedziałem że z biletem w "te i nazad" trzeba kasować każdorazowo. W przyszłości może sie przydac.
      Przyznam sie, że troche słówek sie przyswoiło.
      Hehehe pozostaje w pamięci aardappeelmehl /napisałem cos koło tego/ i na dodatek z truskawka na opakowaniu. To przekraczało moja wyobranie, że to nasza, poczciwa, na kluchy maką ziemniaczana. Sprzedawca mi ją wciskał a ja sie buntowałem..........
      Groeten !

      Usuń
  5. Piotrze !!! To niemal jak zdrada - na wybory umykasz do Holandii !!!! Wynika z Twojego anonsu, że będziesz tam "mocno zapracowany". Holandia to kraj tulipanów i rowerów. Doradzam używanie tylko trójkołowych. Podobno są mniej wywrotowe ...ups....wywrotne. Jak by Ci to zbytnio nie wadziło - możesz przywiezć jakiegoś tłustego matjasa. Ty wiesz - dobra rybka nigdy nie jest zła :-)))))) Baw się dobrze !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...tulipany ...trójkołowe ??? Sobiepanie ....?! hmmm...

      Usuń
    2. LB - no co....no co.... w Holandii są i tulipany i rowery - nawet trójkołowe. Co ...nie wiedziałaś ???? A tulipany są również - ale trójkolorowe. Żądam sprostowania zwłaszcza wobec tego wieloznacznego - " hmm...".co to ma znaczyć ???? co mi imputujesz ??? :-)))))))))))))))))))

      Usuń
  6. Szanowny panie Piotrze, skoro się pan zwija z Polski w czasie, gdy mają się odbyć tak ważne dla przyszłości naszego kraju wybory parlamentarne, to nie ma pan już prawa zabierać głosu w sprawach politycznych. O ile dobrze pamiętam, w czasie wyborów prezydenckich, kiedy liczył się każdy głos, też pan umknął z Polski. Proponuję, by pan się zajął inną tematyką, na przykład ogrodnictwem. Będzie uczciwej.

    OdpowiedzUsuń
  7. A tyle się naagitowałeś Piotrze: "Wybierzmy PO!!!". A tyle się napracowałeś, żeby ludzie (bo ty chyba nie z tego wynika) głosowali na Platformę. Byłeś chyba najbardziej aktywnym agitatorem Platformy w naszym blogowym grajdołku. A teraz piszesz: "Ja wyjeżdżam, nie głosuję".To mi czymś pachnie, ale zapomniałem jak to się nazywa. No, chyba, że zagłosujesz w Holandii, wtedy odszczekam, ale zweryfikowanie będzie niemożliwe. Gdybyś miał taki zamiar musiałbyś wcześniej się chyba zarejestrować, czy coś tam zrobić i z pewnością byś się tym pochwalił. Wybory prezydenckie mi się przypomniały i Ewa Kopacz: "A ilu głosów zabrakło? Pięciu? Aha, to jak ja bym była to i tak by czterech brakowało".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałem dodać: Miłego pobytu - nie samą polityką człowiek żyje, na szczęście, bo byśmy powariowali jak Kaczyński :-)

      Usuń
  8. andy_lighter21 października 2015 11:22 i anonimowy
    A chcecie w dziob ? Za nieuważne czytanie.Ja rozumiem "iż nie zawsze język giętki powie to, co pomyśli głowa" Ale czytać by odpowiedzieć należy uważniej Gdzie u Piotra napisane zostało byś mógł stwierdzić "A teraz piszesz: "Ja wyjeżdżam, nie głosuję".'?
    A to Piotra
    "W dniu wyborów można mnie wytropić w Amsterdamie w Domu Polskim." mówi Wam coś
    A dlaczego to drogi"anonimie" wyjazd do rodziny traktujesz jako ucieczkę ?
    Dlaczego uważasz iż będąc tam "nie można zabierać głosu w sprawach politycznych" A ileż to już "zabrali głos" ile już "tam za granicami" naszczekali się, na nas niejaki Macierewicz czy "miłościwie dziś nam panujący" iIez to nam tyłki obsmarowali i odradzali powroty.
    Patrząc oczami prezesa i panującego kleru, mógłbyś, jeśli potrafisz , powinieneś zmienić swoja opinie
    Oto Piotr nie bacząc na zagrożenia i choroby jakie niosą za sobą liczni tam emigranci jedzie do Holandii by spotkać się z RODZINA a RODZINA w ustach prezesa i Krk to wielka rzecz czyli ...nie zważając na przestrogi prezesa spełnia czyn bohaterski i katolicki
    Po drugie,czy stwierdzenie
    "W dniu wyborów można mnie wytropić w Amsterdamie w Domu Polskim."
    nie można nazwać jako czyn bohaterski Przecież w tym Amsterdamie "gomora z sodomka" się plenia,a imigrantów uchodźców ect zatrzęsienie i co krok cholera,pasożyty i inne nieznane prezesowi zarazki jak meserszmity latające dookoła, a z nasza służbą zdrowia "jest jak jest"/ale będzie lepiej gdy../
    A on nie zważając na zagrożenia nasz BOHATERSKI RODAK idzie do DOMU POLSKIEGO by dać wyraz i zagłosować dla Polski
    bo "liczy się każdy głos" jak sam twierdzisz "anonimie"
    Tusze nadzieje iz anonimie odejdziesz od mściwych podejrzeń i publicznie przepraszając za pomówienia sam wystąpisz do wybranych władz by te nagrodziły medalem RODAKA który spełniając obowiązek katolika wobec Rodziny spełnił także swój obywatelski obowiązek.
    Do odpowiednich władz KrK nie występuj bo oni zaszczytami typu "błogosławiony" "święty"itp obdzielają pośmiertnie.
    I przestań wreszcie widzieć w oczach rodaka źdźbło belki we swym nie postrzegając

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieśku dziękuję bardzo za wyręczenie gospodarza obowiązku pilnowania porządku.
      Spodziewałem się takich reakcji głównie ze strony "anonimowych". Ale widzę, że jesteś czujny i zawsze na posterunku. Zastanawiam się, czy nie należałoby Ci przyznać tytułu strażnika "wartości".
      ;-))

      Usuń
    2. Czujny i na posterunku ?No cóż nadchodzą takie czasy do władzy chcą dojść "tacy" ludzie trzeba a nawet należy być czujnym i stać na posterunku.
      W telewizji pokazali przemawiającego "wodza" który coś tam gadał o współpracy z przyszłą opozycja" a równolegle widać jak dwójka ludzi "z impozycji"za jego plecami usilnie próbuje wodzowi zadać pytanie.Wodz gada swoje a ochroniarze i "działacze" usuwają pytających.
      Bo oni nie maja prawa.Prawo mamy my.Kłamać,przeinaczać,straszyć i potem mataczyć i ogłaszać sie poszkodowanym
      Nic to ze fakty ,nic to ze obraz Oni zawsze maja racje i są poszkodowani
      Właśnie leci w "Tak jest" jak to PIS usiłowała wbrew umowom bez przepustek wprowadzić większą ilość swych działaczy z młodzieżówki /pewno by dopingowali Szydło/
      Ochrona nie chciała do tego dopuścić prominentny pisowiec /chyba z-ca rzecznika/ wdał się w bójkę z ochroniarzami a występujący w programie V-ce marszałek Sejmu z ramienia PIS ma pretensje do ochroniarzy ze ta "za wcześnie" dokonywała kontroli.No i oczywista oczywistość To prowokacja.
      Czujny i na posterunku będę i muszę być ,bo mi prezydentem wybrano marnego osobnika łaszącego się na pieniądze dorabiającego sobie do diety poselskiej wyłudzonymi zwrotami za prywatne podróże "na wykłady"
      Czujny i na posterunku będę i muszę być, pamiętając o tamtych wyłudzających diety za "przeloty do Hiszpanii"
      Czujny i na posterunku muszę byc i będę bo pamiętam ludowe 'od rzemyczka do koniczka" i jeśli oni połaszczyli się na tak niskie .dla nich/kwoty to co będzie dalej, gdy przyjdą nowi chcący się dorobić i zarobić.
      Czego i Tobie tej czujności życzę

      Usuń
    3. Zamiast mi dawać w dziób Wieśku, zapytaj Potra na kogo głosował w wyborach prezydenckich. Podpowiedź - nie głosował, bo był...

      Usuń
    4. Cholera "andy" toc to nasza druga alternatywa /metoda/ głosowania .Nogami
      .Dawno już wymyślona.Czyli nie był a "zagłosował"
      A ten "dziób" w stosunku do Ciebie to taka"przeskocznia"Wiec bez urazy

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  9. Tak się trochę dziwię strażnikom "wartości". Piotr napisał wyrażnie ,że można mu dać w mordę w Domu Polskim w dzień wyborów.To po co tam idzie się pytam?Nastawić policzek czy głosować?.
    Do siódmego można było się zgłaszac w Ambasadzie co do głosowania wirtualnego - do 23 można zglaszać chęc osobistego głosowania Zgloszenia przyjmuje się też przez internet. Po to jest Dom Polski by współpracował z Ambasadą i organizowali wspólnie wybory się mi tak wydaje .. Chyba,że strażnicy widzą to inaczej .OOO znowu namieszałam!!
    Piotrze - ja na dworcu w Eindhoven miałam problem bo mało techniczna jestem a tam nie ma kas!! Tam są cholernie skomplikowane automaty do kupowania biletów. Na karty płatnicze. Mam nadzieję,że Ty jesteś lepszy ode mnie i dasz radę szybciej... Mnie dwa pociagi do Roermond uciekły zanim zgwałciłam te automaty...

    OdpowiedzUsuń
  10. Piotrze! Czy ja dobrze widzę, że na wjeździe do Zandvoort Am Zee stoi już twoje popiersie? (6-ta sekunda filmu)...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja również życzę miłego pobytu. Grunt to rodzina

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałem napisać, miałem dopisać, iz będę glosował na PO I napisałbym gdybym nie znalazł tego, co napisał Wojciech Sadurski
    Dlatego tez, zgadzajac sie z nim w każdym słowie i dlatego ze sam bym tego nie napisał lepiej ułatwiając Wam życie byście nie szukali po Onecie ośmielam się zamieścić jego wypowiedz. /bo ostatnio z Onetu zbyt dużo znika/

    "Jak będę głosował w tę niedzielę?
    Wojciech Sadurski
    11 godzin temu
    Doskonale potrafię sobie wyobrazić, że pierwszą reakcją niektórych czytelników na tytułowe pytanie może być: a co to mnie obchodzi, jak Wojciech Sadurski będzie głosował? Jest to zupełnie zdrowa reakcja i serdecznie, bez żadnej ironii zachęcam tych, którzy takie właśnie pytanie sobie zadają, by dalej nie czytali. Serdecznie dziękuję im za tę wirtualna wizytę, życzę zdrowia i do następnego spotkania, już po dniu wyborów.

    Może jednak tak się zdarzyć, że kogoś odpowiedź na pytanie o moją wyborcza decyzję jednak zainteresuje – i wyłącznie do nich zaadresowany jest ten wpis. Kto wie, może nawet kogoś przekonam, że moja decyzja jest racjonalna, choć nie to jest moim głównym celem. Celem jest raczej rodzaj publicznej ekspiacji i wyjaśnienia, bo z moją decyzją mam pewien problem. Musi ona być mianowicie poprzedzona przeprosinami.

    Przepraszam zatem następujące partie: Razem, Zjednoczoną Lewicę, Nowoczesną i PSL, że żadnej z nich nie obdarzę klejnotem mojego głosu, gdy w te niedzielę, z odpowiednim kwitem w ręku, udam się do budynku Vongvanij w Bangkoku. Gdyby nie specjalne okoliczności, na każdą z nich mógłbym głosować spokojnie i być może z większym przekonaniem niż na partię, którą w końcu poprę. A zatem Adrianie Zandbergu, Barbaro Nowacka, Ryszardzie Petru i Januszu Piechociński – cieszę się, że jesteście na polskiej scenie politycznej, życzę Wam powodzenia, ale mam tylko jeden głos i Wam go nie mogę dać.

    Zagłosuję na Platformę Obywatelską, choć robię to bez żadnego entuzjazmu i gdyby nie specjalne okoliczności, pewno poparłbym jedna z wymienionych powyżej partii. W PO coraz więcej mi się nie podoba. Ale jestem przekonany, że jest to obecnie jedyna siła polityczna, która jest w stanie zatrzymać PiS przed objęciem w Polsce pełni władzy, a to uważam za katastrofę ponad wszelkie wyobrażenie. Oddanie głosu na ZL, Razem, PSL lub Nowoczesną może być wsparciem partii, która i tak nie wejdzie do parlamentu (albo, co mniej prawdopodobne, wejdzie, a potem z jakichś przyczyn odmówi wejścia do koalicji anty-PiS-owskiej), a zatem de facto wsparciem PiS-u.

    Wiem, jest to rodzaj samospełniającej się przepowiedni, która jest wobec partii mniejszych głęboko nie fair, bo stawia mniejsze partie w sytuacji beznadziejnej – ale dziś nie wolno ryzykować. Już wole być nie fair niż przyczynić się do władzy PiS. Tylko głosując na PO – z jej wszystkimi, irytującymi wadami – jestem w stanie przejawić odpowiedzialność za Polskę, powstrzymującą Jej stoczenie się w łapy PiS-u,

    cdn

    OdpowiedzUsuń
  13. Czyli powstrzymującą przed:

    • Polską coraz bardziej klerykalną, dyskryminującą nie-katolików (a już zwłaszcza niewierzących), obdarzającą hierarchie kościelną coraz wielkim wpływem na życie publiczne, jako zapłata za wspieranie PiS-u;
    • Polską głęboko zideologizowaną w duchu niechęci do praw reprodukcyjnych kobiet, do uprawnień osób o orientacji homoseksualnej, do uprawnień par do poczęcia dziecka in vitro itp.; Polskę, w której podstarzali celibatariusze i bezdzietny kawaler na spółkę będą uczyli innych, jak prowadzić się w małżeństwie, rodzinie i sferze intymnej;
    • Polską powszechnej paranoi i podejrzliwości, np. odgrzewającą kłamstwo smoleńskie, polegające na upatrywaniu w katastrofie smoleńskiej (w której zginęli winni tego strasznego wydarzenia) zamachu i spisku, gdy tylko będzie to przydatne dla politycznych porachunków i wendetty;
    • Polską, której ustrój oparty jest na konstytucji nieliberalnej, wzorowanej na autorytarnym reżimie Orbana na Węgrzech – pośmiewisku Europy;
    • Polską, w której media publiczne wejdą w ręce ludzi niekompetentnych, skompromitowanych i posługujących się metodami łajdackimi, określających się czasem mianem „niepokornych” lub „strefą własnego słowa”;
    • Polską tolerancji dla największej afery finansowej II RP, z pazernym cwaniakiem w samym centrum, który przekształcił (być może zgodnie z prawem ale niezgodnie z podstawowymi zasadami uczciwości) pieniądze fundacyjne we własny, wielomilionowy majątek;
    • Polską prowadzącą w sferze międzynarodowej politykę auto-marginalizacji i prowincjonalizacji, przez sprzymierzanie się z dziadowskimi rządami regionu, zamiast z najsilniejszymi państwami Unii i świata;
    • Polską ośmieszającą się i zasługującą na słuszną krytykę za podejście rasistowskie, skrajnie egoistyczne i ksenofobiczne do przyjmowania uchodźców, traktowanych jako rozsadnicy chorób i nieszczęść wszelakich;
    • Polskę nieumiarkowanych obietnic socjalnych, rozsadzających budżet, cofającą racjonalną reformę wieku emerytalnego;
    • Polskę prowadzącą megalomańską „politykę historyczną”, ograniczającą wolność akademicką i artystyczną, narzucającą dominującą ortodoksję w podejściu do narodowej przeszłości, często ją otwarcie zakłamując, w duchu nacjonalistyczno-endeckim;
    • Polskę, w której czołowe funkcje państwowe mogą odgrywać ludzie tak niebezpieczni lub tak kabotyńscy jak Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz, Mariusz Kamiński, Krystyna Pawłowicz czy Andrzej Zybertowicz.
    • Polskę… - no dobrze, może wystarczy. Czytelnicy moich tekstów tutaj, a także w Wyborczej wiedzą, jakie są moje poglądy na te wszystkie spawy, więc nie ma potrzeby tego rozwijać.

    Takiej Polski po prostu autentycznie i szczerze nie chcę – nie tylko dla siebie, ale także dla moich współobywateli. I by zmniejszy niebezpieczeństwo ewolucji Polski w tych kierunkach – oddam głos na Platformę. Może będę musiał zacisnąć zęby – ale przynajmniej nie będzie potrzeby zatykania nosa."

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiesiek !!! Przeczytałem kilka razy Twój komentarz, przeczytałem komentarz Wojciecha Sadurskiego, który tu przytaczasz i wreszcie - przeczytałem kilka razy projekt nowej Konstytucji opracowany przez PiS, który tak tajemniczo, nagle zniknął z Internetu a na temat tego projektu NIKT z PiS-u nie chce teraz PiS-nąć ani słowa. Cichaczem Pankaczyński przygotował sobie władzę dyktatora w tym kraju. Dobrze, że pani premier Kopacz w ostatniej chwili zwróciła w "debatach" uwagę na ten projekt Konstytucji, bo to jest horror. Przedwojenna Konstytucja "kwietniowa" to maleńki "pikuś" wobec tego co nam szykuje Pankaczyński. TO KAŻDY POWINIEN PRZECZYTAĆ NIM WRZUCI SWÓJ GŁOS DO URNY. K O N I E C Z N I E !!!
    Projekt Konstytucji Panakaczyńskiego zaczyna się od słów inwokacji:...'' W imię Boga Wszechmogącego - My Naród Polski......" - trzeba by tu dodać - "tworzymy Klechistan". Prezydent w tej "konstytucji" staje się rzeczywistym dyktatorem i odpowiada za swoje czyny jedynie przed Bogiem i historią. Dokładnie jak w przedwojennej Konstytucji kwietniowej. Co było po tym - wszyscy wiedzą.
    Zastanawiałem się na kogo oddać mój głos w wyborach - teraz już wiem !!! Oddam go pani Kopacz - należy się JEJ za odkrycie tej potworności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. -Wiesku - mój wrodzony sarkazm polityczny nie pozwala mi pominąć jeszcze jednej sprawy. W Polsce oficjalnie mają swoje "kościoły" także mahometanie (polscy Tatarzy) oraz prawosławni. Jeżeli tak - to inwokacja PiS-u w ichnim projekcie "konstytucji" powinna być uzupełniona o słowa "Allach akbar" i "Boże cara chrani". No jak nie - jak tak !!!!

      Usuń
    2. tak , Sobiepanie ,
      sama preambuła już jest nie do przyjęcia strona 7
      w porównaniu do poprzedniej

      Usuń
    3. ...chociaż ta poprzednia - też jest naciągana : przecież to Konstytucja , a nie wstęp do Biblii ...

      Usuń
  15. Bo "Sobiepanie " to już nie jest zabawa
    Strategię "kroplowego zawłaszczania" PIS przejął od koscioła
    Wpierw było -dajcie nam nauczać w szkole, będziemy to robić darmowo
    Maluczko a zakrzyknięto płaćcie Bo nie godzi się nie płacić "za pracę"
    Wpierw było i dalej jest ,w rozporządzeniu
    Na lekcje religii będą chodzić ci uczniowie których rodzice wyrażają zgodę na piśmie
    Dzis jest To rodzice maja napisać i dać w szkole dlaczego to ich dzieci nie chcą uczęszczać na lekcje religii
    Wpierw było i dalej jest w rozporządzeniu
    Lekcje religii odbywać się będą na pierwszych lub ostatnich lekcjach
    Dzis "lekcje te" odbywają się w środku zajęć bo spryciule spostrzegli ze im zwyczajnie młodzież nie przychodzi na zajęcia lub zwyczajnie ucieka z ostatnich"zajęć" I to w ilości przewyższającej zajęcia z biologi,chemii czy fizyki licząc je łącznie
    Wpierw było symbole religijne wywieszone beda w salach w których odbywa sie "katecheza"czyt lekcje "religii"
    Dzis krzyże w większości sal wywieszono a biskup domaga się, maja byc we wszystkich
    Wpierw było Na uroczystości kościelne młodzież będzie uczęszczać dobrowolnie
    Dziś idzie przymusowo Pod rygorem złego stopnia z zachowania a uczestnictwa i dyscypliny pilnują nauczyciele przymusowo i za darmo.
    Pocztowi sztandarów szkolnych choćby byli i innych wyznań muszą iść i już
    A te dobrowolne i masowe "pielgrzymki młodzieżowe" o których dopiero słyszymy jak jest katastrofa samochodowa albo autobus się zapali
    Mozna tak długo ,bo wzorce,fakty niby sa znane ,a powszechnie, nie znane.
    Tak to lejąc "kapiąc" kropla po kropli zawłaszczyli to co chcieli a PIS idzie w ich ślady

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>