środa, 16 września 2015

OKIEM EMERYTA (90)










Odcinek 90 - czyli, wyszło szydło z kaczki


     Wysłuchałem debaty sejmowej "poświęconej" problemowi uchodźców. Adrenalina tak mi podskoczyła, że poczułem nieodparty imperatyw zabrania głosu. Nie żadną plebejska potrzebę - ale poważny IMPERATYW!


     Siadłem do klawiatury - i nic! Poczułem się ciemny jak tabaka w rogu! Zamierzałem bowiem popełnić poważny tekst w dziale REFLEKSJE. Ale jak tu poważnie komentować, jak merytorycznie polemizować z takim ogromem bzdur i idiotyzmów jakie wylewał z mównicy Jarosław Kaczyński (zaczynam powątpiewać, czy zawsze dziewica).

     Nie wiem, czy mam prawo dręczyć czytelników mego bloga omawianiem całego wystapienia tego "geniusza politycznego". Zaniecham więc katowania ich i siebie. Wystarczy że podzielę się kilkoma luźnymi - jednak - refleksjami związanymi z jego wystąpieniem.

     I.

     "Rząd nie ma prawa zajmować się rozwiązywaniem problemu uchodźców. Jest to łamaniem konstytucji"

     No więc chciałbym usłyszeć od panprezesa czym może się zajmować rząd, by nie łamał konstytucji? A jeżeli PiS wygra wybory - to na kogo zwali obowiązek rozwiązania tego problemu? Wiem, zawsze może zwalić ten problem na społeczeństwo. Ogłosić referendum - i problem mamy z głowy.

     Teoretycznie, bowiem nadal jesteśmy członkiem UE, nadal obowiązuje nas Traktat Nicejski podpisany przez super Polaka zdradziecko zamordowanego w Smoleńsku. Więc chyba z "wielkim bólem" będziemy musieli wystąpić z UE.

     II.

     "Grozi nam islamizacja. Kościoły będą zamieniane przez islamistów w szalety!"

     Właściwie to odpowiedzi panprezesowi (zawsze dziewicy?) udzielił poseł Goodson mówiąc - "Boicie się islamizacji? To zacznijcie chodzić do kościoła, zacznijcie wierzyć w Jezusa".

     Ja tylko nadal się zastanawiam jak wygląda takie przerabianie kościołów na szalety. I czy będą to szalety publiczne, czy tylko dla muzułmanów? Wyobrażam sobie, że do Gdańska przyjeżdża 2 tysiące uchodźców. Chyba wszyscy to muzułmanie, przynajmniej ta można założyć. Dwa tysiące pośród ponad 460 tysiącami mieszkańców miasta i prawie 750 tysięcy mieszkańców Trójmiasta. I oto ta garstka przybywa do mojej dzielnicy - Przymorze - siła zajmuje kościół zwany okrąglakiem i zamienia go w szalet. A władze, parafianie, i mieszkańcy dzielnicy rwą włosy z głowy i krzyczą - "to wszystko wina Kopacz!!!"

     III.

     "W Szwecji już obywatele boją się wywieszać flagi narodowe, gdyż widnieje tam krzyż."

     Przyznam się, że nigdy krzyż widniejący na flagach skandynawskich nie kojarzył mi się z symbolem religijnym. A prezesowi - i owszem. Ale konia z rzędem temu, kto rozezna się we wszystkich skojarzeniach prezesa (... dziewicy?).

     No, niech mu będzie. Ale jaka jest różnica między wymuszaniem usuwania krzyża z flagi państwowej, a wymuszaniem wieszania krzyży w instytucjach publicznych? 





___ . ___


     Jedno jest pewne - na nic się zdało chowanie Macierewicza w szafie, na nic zdało się chowanie za plecami Dudy i Szydło. Nawet jeżeli znalazło się w kraju parę osób, które uwierzyły, że "nie taki diabeł straszny" - panprezes (.... ?)dzisiaj odsłonił przyłbicę. Pokazał swą prawdziwą twarz - ale jak przystało na rycerza, obrońcę wartości - zakuty łeb pozostał.










58 komentarzy:

  1. Nie oglądałem. I bynajmniej nie czuję się zaskoczony - czuję się zdrowszy.
    Martwi mnie jedynie, że już był w zeszłym wieku taki jeden który wykrzykiwał podobne pierdoły - a wielu za nim poszło.
    Cóż - historia lubi się powtarzać - ponoć najczęściej w karykaturze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tetryku, jeśli mówiąc "jeden który wykrzykiwał podobne pierdoły" masz na myśli tego samego co ja to nie strasz, bo aż skóra cierpnie.

      Usuń
    2. Tak, Zante - tego samego - a nie straszę, tylko obserwuję. Całą nadzieję pokładam w owej skłonności do karykatury...

      Usuń
  2. Obawiam się, że wszystkie te cytowane zdania, które i mnie zwyczajnie bulwersują, w zwolennikach Pana od Kota budzą entuzjazm i jeszcze większe przekonanie, że tylko on jest w stanie nie tylko dźwignąć kraj z ruiny to jeszcze obronić kościoły przed zamianą w wucety.
    Czyli mówiąc inaczej zwolenników Pana od Kota radują, przeciwników utwierdzają w swych przekonaniach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Leszku - całkowita zgoda.
    Siedzę także nad tym tematem i refleksje mam z innego obszaru.
    dzieki Twojej notce mam parę dni na przemyślenia bo temat sie szybko nie skończy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Obawiam się, że nie tylko wyznawcy Jarozbawa popadli, po tym wystąpieniu panprezesa, w euforię. Także dotychczas mu niechętni, ale wystarczająco ksenofobiczni, nie odróżniający przy tym nacjonalizmu od patriotyzmu, mogą na PiS zagłosować, niestety.

    Ciekawi mnie natomiast, jak PiSiarnia odniesie się do deklaracji swojego węgierskiego idola?
    "Węgry podporządkują się przyszłym decyzjom Unii Europejskiej w sprawie nielegalnych imigrantów. Premier tego kraju Viktor Orban powiedział niemieckiemu dziennikowi "Die Welt", że jeśli Unia narzuci państwom członkowskim obowiązkowe kwoty uchodźców, to Węgry nie będą miały wyjścia i to zaakceptują.
    "Wówczas będzie to prawo i będziemy musieli się do niego zastosować" - powiedział Viktor Orban"

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raporty/raport-imigranci-z-afryki/informacje/news-deklaracja-orbana-w-sprawie-unijnych-kwot-uchodzcow,nId,1887199#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

    Pomyślności.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem w stanie pojąć, jak w wykształconym kraju akceptuje się te tony głupot. Wylewają się z mediów, mało tego, z upodobaniem są wielokrotnie powtarzane, utrwalane po to, by zapadły w pamięć przeciętnego zjadacza chleba. Wiadomo po co i dlaczego. Wydaje mi się, że nawet w dawnych czasach tyle zapyziałych, niedouczonych i fanatycznych ludzi nie widziałam.Jakbym cofnęła się do średniowiecza, choć pewnie i w średniowieczu wielu było mądrzejszych.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pozwalam sobie przypomnieć - "Wściekłość i duma" Oriany Fallaci. 2001 rok. Niekoniecznie książka, również artykuł w Corriere della Sera. Tłumaczony na polski, publikowany w Wyborczej (według Wikipedii, w wydaniu 6-7 października 2001 roku).

    OdpowiedzUsuń
  7. moim zdaniem konieczne jest w Polsce wzmocnienie prawa o "mowie nienawiści" - tak wobec rodzimych bandytów, jak w szczególności wobec imigrantów, które pozwalałoby karać przybyszy za "mowę nienawiści" deportacją - po Anglii widać, że przesadna "wolność słowa" (wolność nawoływania do zabijania) prowadzi, jest pierwszym krokiem do zbrodni.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkim, którzy mają wątpliwości, dedykuję myśl Tadeusza Mazowieckiego. Sformułował ją już 1958 roku i pozostał jej wierny do końca życia.
    "Jesteśmy też – każdy z nas – odpowiedzialni za to, jak toczy się świat. Wolność ludzka posiada jakby to ograniczenie, że człowiek nie może uwolnić się od wyboru. Jakie by nie było jego miejsce w świecie i w społeczeństwie, wybór jakiego dokonuje swoim postępowaniem, nie rozpływa się w nicości, ale bądź powiększa to, co budzi nadzieję, bądź też zasila to, co jest złem i rozpaczą.”
    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1473729,20-lat-po-masakrze-przez-ktora-Bosnia-cierpi-do-dzis-Srebrenica-potrzebuje-spokoju
    Pomyślności.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z wami, co do wyjątkowo podłego wystąpienie Zbawiciela. Nie wylewał bym jednak każdego słowa jak leci. Bez dyskusji uchodźców trzeba przyjąć - Kopacz miała rację - ponad 80 tys. Czeczenów i Azjatów przewinęło się przez polskie ośrodki dla uchodźców i pies z kulawą nogą nie miał o tym zielonego pojęcia.
    Nie mam pojęcia i nie wierzę, w te "kościelne szalety", czy strach przed wywieszania szwedzkiej flagi - podejrzewam, że to bzdury.
    Jednak - strefy szariatu w niektórych krajach Unii, do których "państwo" nie wtyka nosa - są faktem. Zakaz noszenia "krótkich strojów przez uczennice w niektórych szkołach (Niemcy) i przeniesienie zajęć z wf do innych szkół - oddalonych od skupisk muzułmanów - są faktem.

    Jeszcze dwie kwestie mnie bulwersują:
    Koszty pobytu uchodźców ma ponosić Unia - o.k. i nic mi do tego ile te koszty będą wynosić, w końcu utrzymanie i funkcjonowanie ośrodków uchodźców kosztuje i to nie mało. I to jest w porządku. Ciekawi mnie tylko, ile owi uchodźcy dostaną "kieszonkowego" na osobę. W Niemczech jest to 500 (ja słyszałem o 400) €. Gdyby w Polsce wynosiło to np. 250, 300 € (tzn. równowartość tej kwoty, natychmiast napisałbym skargę do rzecznika praw obywatelskich, na nierówne traktowanie ludzi w Polsce. I finansowanie owego kieszonkowego przez Unię nie jest tu usprawiedliwieniem.
    Osobną sprawą jest apel Salmy Hayek do premierów i prezydentów UE o pomoc uchodźcom. Ona jest Amerykanką i się nie poczuwa? Przecież praprzyczyną są działania USA (a potem Merkel).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co to znaczy "unia będzie finansować uchodźców" - to przecież nasze pieniądze: wpłaty do budżetu UE + opłaty celne uzyskane przy eksporcie poza UE, na to pójdą. Tu nie ma żadnych pieniędzy z kosmosu.

      Usuń
    2. W kwestii tych "krótkich strojów".

      W LO do którego chodziłam (PRL, 1968-72) obowiązywały mundurki, spódniczki co najwyżej tuż za kolano (obowiązywało w modzie super mini). Żeby było śmieszniej, to dziewczęta miały prawo ubrać do szkoły spodnie (dżinsy były wówczas top model) tylko gdy było bardzo zimno. PiS-owski minister edukacji (Giertych) tez mundurki i spódniczki o umiarkowanej długości lansował. Całkiem niedawno, moją wnuczkę w liceum prowadzonym przez urszulanki, też mundurek z określoną długością spódniczki, na co dzień i od święta, obowiązywał. Moja francuska kuzynka, w czasach i miejscowości, gdzie nie było imigrantów, też w mundurku o określonej długości spódniczki, do szkoły uczęszczała. Tak ja, jak kuzynka i moja wnuczka, wybrałyśmy te szkoły ze względu na ich wysoki poziom nauczania. Kwestia długości spódniczki nie miała znaczenia. Noszenie zaś określonego stroju raczej nobilitowało nas wśród rówieśników.

      Nie zwalajmy więc wszystkiego na na islam.

      Pomyślności.

      Usuń
    3. Trochę więcej o tym co bezrefleksyjnie wygłaszał w Sejmie poseł Kaczyński..., także co do spódniczek.
      http://wyborcza.pl/1,75478,18845127,szariackie-szarze-prezesa-pis-w-sejmie-jak-jest-naprawde.html#BoxGWImg
      Pomyślności.

      Usuń
    4. ikka133 ! To , że nosiłyśmy mundurki - to był NASZ wybór , to że obowiązywało nas noszenie tarczy na rękawie - to było zarządzenie NASZEGO ministra ... ale to się działo prawie pół wieku temu ! Do dziś - zresztą - szkoły chętnie kontynuują mundurkową tradycję , ale to są NASZE szkoły , NASZA tradycja ! Nikt nie zwala niczego na islam , ale pewnie też nie chciałabyś takich sytuacji u NAS i nie mów mi , że jeden przykład - to nie reguła ! Ani Ty , ani ja nie umiemy przewidzieć , jak będzie ...

      Usuń
    5. ikka133
      Może ktoś nazwać mnie starym zgredem, ale jestem zwolennikiem mundurków szkolnych.
      Utwierdzają mnie w tym przykłady z USA czy UK. To tam w szkołach i uczelniach "buduje się" patriotyzm. Identyfikacja z własną szkoła jest "przedszkolem" dla więzi z własnym państwem czy narodem.
      Pamiętam, że w szkole średniej ochoczo nosiliśmy czapki typowe dla danej szkoły. Opór zdecydowany budziły jednak tarcze szkolne. One bowiem bardziej kojarzyły się nie z patriotyzmem lokalnym a z identyfikatorem dla milicji czy trójek klasowych (kto jeszcze dziś pamięta takie coś?).

      LB
      Naprawdę nie chcę takich sytuacji. Ale moje chcenie niczego nie załatwia. Widziałaś zapewne wyczyny naszych polskich, narodowych dziewcząt w tramwaju? Czy islamistki mogą zrobić coś, czego już sami nie praktykujemy?
      A że wyczyny tych islamistek były głupie - a mądre było to co wyrabiały nasze "dziewczynki"?

      Usuń
    6. Pisząc o tych krótkich strojach, miałem na myśli niemiecki przykład: http://pikio.pl/zakazano-spodniczek-i-dekoltow-ze-wzgledu-na-islamskich-uchodzcow/

      Usuń
    7. andy_lighter !!! A wiesz - ja bez przerwy odnoszę wrażenie, że Europa i jej Unia Europejska - w kwestii tzw.uchodźców - LECZY SKUTKI A NIE ICH PRZYCZYNĘ. Zaś przyczyną tej wędrówki ludów są wojny o zawładnięcie tymi terenami z powodu nieprzebranych zasobów ropy i gazu. To jest krwioobieg dzisiejszej światowej gospodarki i niestety - źródło niewyobrażalnego bogactwa. Gdyby tam nie było ropy i gazu - pies z kulawą nogą by się nie interesował tymi obszarami. Drugim nieszczęściem jest fakt, że tereny te i ich ludność zawładnięte są przez islam i jego wrogie doktryny wobec innych religii i wyznań. Od lat mamy do czynienia z olbrzymią ekspansją tej religii. Wyznawców islamu stale przybywa, natomiast np. chrześcijan - ubywa i to znacząco. Islam i jego wyznawcy bez skrupułów rugują chrześcijan i bez pardonu ich mordują - w Afryce i w Azji. I niech nikt nie przeczy, tylko obejrzy sobie w internecie fakty, które dzieją się od lat Zatem TO JEST SWEGO RODZAJU WOJNA RELIGIJNA. I tak było od wieków, od powstania islamu. Kolejną przyczyną zaistniałego zła jest PRZELUDNIENIE ŚWIATA. Ludzi rodzi się wielokrotnie więcej niż powstaje miejsc pracy i mieszkań dla tych ludzi - no spójrzcie wszyscy do statystyk demograficznych Świata. Nim ludzkość osiągnęła swój pierwszy miliard - musiało minąć setki tysięcy lat. A na przestrzeni ostatnich 150 lat pomnożyła się ponad 4 - 5 krotnie. Czy ma to sens ??? Czy ma to jakąś logikę rozwojową ??? Czy istnieje taka biologiczna potrzeba dla zachowania gatunku ludzkiego ??? NIE - NIE i jeszcze raz NIE !!!! Ale to głownie religie i ich głosiciele nawołują MNÓŻCIE SIĘ, MNÓŻCIE SIĘ JAK KRÓLIKI. Życie poczęte jest święte - no przecież w naszym KLECHISTANIE mamy z tym do czynienia na co dzień. TAM TEŻ TAK MAJĄ.!!!
      Niektórzy statystycy obliczają, ze do Europy może napłynąć w przeciągu 4-5 lat około 35-40 milionów wyznawców Proroka. Przy tych, którzy już tu są od lat - stanowić będą już 12-14% ludności Europy. A my "humanitarnie" ich wszystkich , weźmiemy sobie na utrzymanie, bo przecież NIE MA W EUROPIE TYLU WOLNYCH MIEJSC PRACY i NIE BĘDZIE. NIE MA TYLU WOLNYCH MIESZKAŃ I NIE BĘDZIE. NATOMIAST ARABIA SAUDYJSKA WSPANIAŁOMYŚLNIE ZAOFEROWAŁA NIEMCOM, ŻE NA SWÓJ KOSZT WYBUDUJE W NIEMCZECH 200 MECZETÓW. Nie nowych miejsc pracy, nie nowych mieszkań - tylko meczetów właśnie. Nie jest to chore albo nawet idiotyczne ?????Jak już mowa o budowie nowych miejsc pracy - ich projektanci i konstruktorzy od lat wysilają łepetyny - jak wybudować nowa fabrykę przy jak najmniejszym zatrudnieniu ludzi. Niech wszystko robią automaty, roboty i komputery. One nie domagają się wysokich płac, ubezpieczenia i emerytury, 13 i 14 pensji, deputatów, mieszkań, sklepów z żywnością itp. itp. Jest tu jakiś paradoks - JEST !!!!! Sami sobie to
      czynimy !!! Nie bądźcie leniwcami - niech każdy zajrzy sobie do statystyk światowych na przestrzeni ostatnich 80-100 lat - ile nas przybyło. Niehumanitarnym jest aby ludzie umierali z głodu a co kilka minut w ten sposób właśnie umiera jeden człowiek. Czy kogoś to obchodzi ???? Można ze mną się nie zgadzać - to uprzejmie proszę o receptę - jak wybrnąć z tego obłędu. Chętnie posłucham - TYLKO BEZ DĘTYCH SLOGANÓW te serwuje nam codziennie Pankaczyński i jego ekipa.

      Usuń
    8. P.S. - Watykan dzisiaj potwierdził - osiedli na swoim terenie DWIE RODZINY Z SYRII !!!!!! Ale sypnęli groszem - co ????

      Usuń
    9. Ja bym się Sobiepanie, tego "sypania groszem" nie czepiała. Franciszek wyraźnie sugerował jedną rodzinę w każdej parafii (domu klasztornym, i.t.p.). To może sprawdźmy ile kościołów (parafii) jest na terenie Watykanu?.
      Pomyślności.

      Usuń
    10. ... dwie , ikko : bazylika św. Piotra i mniej znana parafia św. Anny.

      Usuń
    11. Ikko - no tak - formalnie masz rację, ale nic nie stało na przeszkodzie aby Watykan przekazał jakąś okrągłą sumę na utrzymanie obozu uchodźców np. w Grecji albo gdziekolwiek.Podobno księgowi Watykanu odnaleźli nie tak dawno prawie 2 miliardy dolarów , które "ktoś tam" źle zaksięgował. Zresztą - co tu gadać - do dawania to oni nie są skorzy i nigdy nie byli.

      Usuń
    12. Sobiepan - RACJA !!! Watykan zarabia krocie na giełdach światowych i ma udziały w wielu koncernach. Skąpstwo aż piszczy !!!

      Usuń
  10. Kiedy Kaczyński nawiązuje do KRZYŻA na szwedzkiej fladze , to albo totalnie głupi i mówi pierdoły , albo cwany i sprytny - i przyzwyczaja lud ( na nowo ) do słowa KRZYŻ . To może być takie "wypuszczenie jaskółki" na zasadzie ... " do tematu KRZYŻA stopniowo wrócimy i postawimy go tam , gdzie powinien stać od dawna ... "
    Co do "łamania Konstytucji" - to ONA ma służyć wymysłom Kaczyńskiego , nie odwrotnie ! A jak nie będzie coś pasować - to się JĄ zmieni !

    Wczoraj prezydent Duda odniósł się do swej kontrowersyjnej wypowiedzi w Wielkiej Brytanii. Przypomniał , że mówił to w ambasadzie RP, tylko w obecności Polaków i polskich mediów. Po czym dodał , że ambasada polska to nie jest terytorium obcego kraju ,"jakaś tam zagranica".
    Swój wpis wkrótce usunął . Pewnie ktoś wskazał mu zapis w Konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych.
    Motto Konwencji brzmi : "Polsce – służyć, Europę – tworzyć, Świat – rozumieć" , ale czy dudowaty w ogóle wie , że coś takiego istnieje ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS.
      Nie odbieraj , Leszku , Preziowi zaszczytu "zawsze dziewicy" ! Ten tytuł już prawie zrósł się z osobą .
      Chyba , że .........
      o rany !!! tak myślisz .... ?!

      Usuń
    2. Tak myślę. Chociaż..........?
      O ile bowiem nie ma co dyskutować o dziewictwie prostytutek, to już dziewictwo alfonsa jest możliwe. Przynajmniej teoretycznie.

      Usuń
    3. LB - ten konus nawet nie wie, że Szwecja nie jest katolickim krajem tylko luterańskim.

      Usuń
  11. @Andy lighter,uchodźca oprócz wyżywienia,zakwaterowania i możliwości uczenia się języka polskiego dostanie 70zł kieszonkowego,wszystko to o ile zechce u nas zostać.
    Nie oglądałam "debaty",bo nie oglądam telewizji,a poza tym wiedziałam,że będzie nawalanka.JK pomimo,że wykazuje totalny odjazd nie traci zwolenników,już o to dbają "niepokorne"media,szczególnie tatki inkasenta.Pozdrawiam,kocica

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tak, to nie mam nic przeciwko. Niech dostaną więcej - tyle, ile polskie rodziny "wykluczonych" z opieki społecznej. Byłbym jak najbardziej "za".

      Usuń
    2. Na teraz i na przyszłość warto się zapoznać z tym opracowaniem.
      http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18844519,uchodzcy-w-polsce.html?lokale=wroclaw#BoxNewsLink
      Pomyślności.

      Usuń
  12. Witaj Leszku !!! TAK - MASZ RACJĘ Pankaczyński wylazł z szafy - poczuł już grunt pod nogami, bo to i neo-prezydent już zaprzysiężony i słupek statystyczny mu stoi. Co by "naród nie zapomniał" o swoim "zbawicielu" musiał uchylić szafy. Inni też - bo i panna Pawłowicz okrzyknęła W.Orbana drugim Janem Sobieskim, co to pod "Widniem" Turków pogromił. A i pan Antoś wylazł z norki i już wieszczy, że ponad 200 oficerów WSI uciekło mu do ABW, to teraz zrobi rozpierduchę w tej "służbie". Powoli wszystko wraca do "normy", stare upiory zaczynają straszyć. W moim żywocie, różne już obserwowałem "paroksyzmy", które ogarniały kraj, ale z taka podłością jeszcze się nie spotkałem, aby prezydent wyjeżdżał zagranice i opluwał własny kraj. Bo pokaz mi choćby jeden taki przykład wśród innych. Wśród dyplomatów jest bowiem przyjęte, że nie kala się własnego gniazda a brudy pierze w domu. Ja już nawet się nie denerwuję - przeżyjmy ten koszmar jeszcze raz, aby stało się zadość przysłowiu, że Polak głupi i po szkodzie. Widocznie to już takie nasze narodowe fatum - musimy stale czcić klęski - im większe , tym lepiej. Teraz oczekuję już tylko "końskiej kampanii" - ktoś musi zsadzić księcia Poniatowskiego z konia, aby posadzić tam kogoś innego. Co ??? Nie wierzysz ???? No to poczekajmy !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. primo - "Wśród dyplomatów jest bowiem przyjęte" ... wśród DYPLOMATÓW, sam powiedziałeś ...
      secundo - Lech ... na koniu ? ... ha ha !

      Usuń
    2. Lidko - to prasa i przekaziory informują, że wizyty miały "charakter dyplomatyczny". Zachowano przy tym cały ten ceremoniał.... no wiesz.....na prawo patrz, prezentuj broń i takie tam gesty. Dobrze, ze przy tym nie robią salwy honorowej, bo o wypadek nie trudno w takim zamęcie.

      Usuń
    3. Nie o wypadek Sobiepanie, tylko o zamach ;-)

      Usuń
    4. Sobiepanie, wśród dyplomatów obowiązuje kodeks dyplomatyczny i dobre wychowanie.
      Kodeks zabrania dyplomatom dwóch państw źle mówić o trzecim. Nie zabrania źle mówić o sobie. Dlaczego? Bo twórcom kodeksu nie przyszło do głowy, że kiedyś znajdzie się idiota, który to zrobi.

      Usuń
    5. andy_lighter - ciiiiiicho.... jeszcze ktoś to potraktuje poważnie i pan Antoś powoła komisję !!!

      Usuń
    6. Sobiepanie !
      Pankaczyński wylazł z szafy - tak piszesz.
      Ba ! Teraz nawet będziesz go mógł postawić sobie na półce ! :-)))

      Usuń
    7. Lidko - o Panukaczyńskim mam zebrany komplet materiałów tfu...tfu.... biograficznych. To o czym piszesz to takie lukrowanie rzeczywistości, albo lukrowanie starego piernika, aby wydawał się bardziej zjadliwy.

      Usuń
    8. Lidko - ależ wiem, że to był żart. Inaczej ryczał bym jak bizon, że mi podtykasz jakiś propagandowy bzdet o panuprezesie. Widzi mi się, ze jest on w "nagłej potrzebie finansowej", bo to kampania kosztuje, ze SKOKÓW ryzykownie teraz brać kasę- podglądają kto,kiedy i na co ! A tak - ojciec Rydzowy wykupi cały nakład i będzie "za bóg zapłać" wręczał wiernym.. I niech ktoś odmówi kupna !!!

      Usuń
  13. Leszku - wśród dyplomatów zapewne taki kodeks obowiązuje - ale czy wśród dyplomatołków także ??? Oto jest pytanie ???

    OdpowiedzUsuń
  14. Leszku - to był bardzo fajny zwyczaj - owe czapki. Kiedy uczyłem się w Ślaskich Technicznych Zakładach Naukowych - każdy wydział tej szkoły miał swoja czapkę i oznakę w kolorze srebrnym, którą nosiło się w klapie marynarki. Przywilej taki przysługiwał dopiero po zaliczeniu I-szej klasy. To była duma i honor. Długie lata przechowywałem swoją czapkę, ale w końcu gdzieś się zawieruszyła. Mój Wydział - Budowy Maszyn miał czapkę w kolorze ciemnoniebieskim z amarantowym paskiem na otoku. Ehhh... Śląskie Techniczne Zakłady Naukowe - to była najlepsza szkoła techniczna w ówczesnej Europie. w 1954 ROKU MIAŁA SWÓJ SZCZYT - 6.000 SŁUCHACZY (UCZNIÓW. Szczątkowo jeszcze istnieje, ale już nie w swoim zespole budynków. Zaliczyć tą szkołę to było kiedyś WIELKI COŚ w śląskich rodzinach. U mnie cała rodzina + teściowie, to absolwenci. Najmłodszego wnuka tez "sposobimy" do tej szkoły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toś mi brat Sobiepanie!
      Ja kończyłem Technikum Mechaniczno-Elektryczne w Bydgoszczy, wydział mechaniczny, specjalność - budowa maszyn.
      Nasze czapki miały kolor granatowy z takim samym otokiem. Czapki takie jak Twoja, nosili uczniowie wydziału elektrycznego.
      Moja szkoła tez cieszyła się opinią najlepszej szkoły średniej w województwie. Naszą duma była drużyna hokejowa. Regularnie stawała na podium w mistrzostwach szkół średnich.
      A działo się to w pierwszej połowie lat sześćdziesiątych.
      Moi wujkowie i kuzyni, też tam uczęszczali.

      Usuń
    2. Leszku - te czapki należało by oblać, tylko jak ??? Ty na jednym końcu Polski - ja na drugim. Ale robię sobie notkę w kajeciku, ze ciąży na nas taki obowiązek. Amerikańcy mówią, że "szto napisano pierom - nie wyrubiesz toporom". W sam raz na ta okazję.

      Usuń
  15. Leszku Sobiepanie Jesli już 'zeszliście z tematu " to powiedzcie dlaczego te wyróżnienie, rozróżnienie kto jest kim zniknęło z mapy PRL i trzyma się dobrze
    Dlaczego nagle z wizytówek,pieczątek firmowych zamieszczanych na pismach zakładów czy urzędów. itp zniknęły dr,mgr inż,i inne tytuły naukowe
    Pozostały Imie Nazwisko i stanowisko
    Dlaczego w sposób nagły zniknęły czapki studenckie /a było tego w miastach akademickich pełna paleta kolorów/ wraz z oznaczeniem na rękawach "roku" nauki /
    W ślad poszły tez szkolnictwo średnie i zawodowe Zniknęły czapki i tarcze. Dlaczego.?Strach ?Przed kim, kiedy jeszcze wtedy, pojecie "kibol" nie istniało
    Dzis w żadnym szpitalu nie uświadczysz i nie zobaczysz czepka na głowie pielęgniarki z jego całą paletą oznaczeń i przyporządkowań. i umiejętności
    Dzis pomaga ci,bada ,obsługuje, osoba anonimowa /lub stażysta/z przypięta lub nie odwrócona lub, nie majtająca sie tam gdzieś na smyczy "wizytówka"Nie do identyfikacji i nie do odczytania.
    Ba powiesz siostro okrzyczą cie "ja nie jestem w zakonie"
    Zniknęła duma zawodowa.chęć wyróżnienia się pozycją czy poziomem wykształcenia
    Dlaczego ?Kto tu wniósł" swój wkład"
    Jedyny wyjątek /nie wiem czy zauważyliście/ Noszą i to chętnie Powiadają o sobie "siostry"nawet do mediów
    Kiedy ? W czas protestów O wtedy na głowach wszystkich czepki" pielęgniarskie"
    Byc może sie mylę i tu mnie sprostujcie.
    Zwyciężył głupek i nieuk i len któremu się nie chciało i to oni wywarli presje na tych "mądrzejszych wykształconych" by "zeszli do podziemia"
    Swa bylejakość lenistwo a wręcz ociężałość umysłowa łatwiej jest ukryć w bezimiennym tłumie
    I mamy bolszewickie"krugom daloj" I tak już pozostało
    PS W Nowej Hucie gdy zatrudnieni tam inżynierowie pisali sobie /ze snobizmu chyba/ na wizytówkach umieszczonych na drzwiach wejściowych "mgr.inż." na innych natychmiast pojawiały się "starszy wytapiacz" "mistrz zmiany" itp
    Pozdrawiam Tez "nosiciel czapki i tarczy " w szkole średniej i czapki A jak Na studiach.
    I to wszystko wtedy, chcecie lub nie, wierzycie lub nie, noszone było z dumą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieśku - ależ to proste, jak stylisko cepa. Pamiętasz jak ówczesny marszałek Sejmu - niejaki Ludwik Dron.....ups......Ludwik Dorn publicznie kpił sobie z "wykształciuchów" o obiecywał, że weźmie ich w kamasze ??? Padł blady strach, zniknęły ze stempli i wizytówek wszelkie magistry, bo po co ułatwiać służbom specjalnym wyłapywanie "wykształciuchów". Teraz modne jest popisywanie się stanem konta.

      Usuń
    2. Z tymi mgr, dr, czy nawet prof., to jest tak jak z tym pieniądzem, co to "... wypiera lepszy". Każdy "wykształciuch" na pytanie o wykształcenie, mówi wyższe. Tyle, że znakomita większość to licencjaty, lub to co onegdejszy dwukadencyjny Prezydent RP posiadał (absolutorium, bez napisania i obronienia pracy). Jak większość, to wiadomo, że tę mniejszość utemperowała, co by się z tytułem naukowym nie wychylali.:-)))
      Pomyślności.

      Usuń
    3. LUDWIK DRON - :-))))) niezłe !!!!

      Usuń
  16. Sobiepan18 września 2015 19:33
    Według mnie to " zjawisko" wpierw ośmieszono jako "tytułomania" w epoce "wczesnego Gierka" tak jak czapki uczniowskie i studenckie w "czasie stanu wojennego" gdy ZOMO i MO z upodobaniem "polowało na studentów"
    Czepki pielęgniarskie to już" schyłek Solidarności"/przez duże S/ Ministra "od zdrowia nie pomnę.
    Dorn to już"współczesność" I "nikniecie z pieczątek" traktować, chyba, trzeba humorystycznie Co to za służby co wyłapują kierując sie"pieczątkami"
    Moze sie mylę gdy "sięgam pamięcią wstecz"
    Nie mniej "diagnozę" dlaczego było takie "społeczne przyzwolenie" /i zadowolenie/chyba podzielasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieśku - jak zwykle w Polsce - ZAWIŚĆ - jak już ktoś zdobył ten tytuł magistra, to zwykła ciemnota mu tego serdecznie zazdrościła. Pomijam już fakt - prawie nagminny - że inżynier czy też magister zarabiał często mniej niż przedstawiciele "rządzącej klasy "robotniczo-chłopskiej", którzy wykonywali 300% normy. Nie chcę oczywiście generalizować, że tak było wszędzie, ale w tzw. Polsce powiatowej - zdarzało się nader często. Dzisiaj "miernikiem" jest stan konta w banku lub ilość posiadanych samochodów z "wypasionej półki" - vide "Maybach" ojczyma Rydzyka.

      Usuń
    2. a , nieprawda , nieprawda ... :-)))
      wielebny ma również tytuł ... doktora nauk teologicznych :-)))

      Usuń
    3. LB - :-)))))))) tak, ale tytuł doktora nauk teologicznych zrobił, jak jeszcze wierzył w Pismo i to co tam zapodają. Potem dopiero zainteresował się "złotym cielcem". To tak jak Izraelici w "Exodusie". Mojżesz się strasznie wkurzył, wziął i roztrzaskał Dekalog a tych "cielcowych" ukamienowali i zrobili im tam różne "kuku". O.o. Taddeo jest chyba świadom - trafi w końcu na swojego Mojżesza. Jak coś poplątałem - popraw mnie !!!

      Usuń
  17. Myślę, że problemem jest dewaluacja tytułów. W pokoleniu jeszcze moich dziadków magister to był ktoś! Na cmentarzach z dumą umieszczano adnotację o osiągniętym wykształceniu, bądź pełnionej roli ("wieloletni lekarz X."). Dziś przedstawienie się "mgr x-iński jestem" na ogół rozbawi rozmówców. Wśród co bardziej szczerych młodych ludzi krąży (jako autoironiczny dowcip) powiedzenie:
    - Jak pomyślę, jakim jestem inżynierem, to... boję się iść do lekarza!

    OdpowiedzUsuń
  18. Tetryk5618 września 2015 22:50
    Kiedy zaczynałem prace"na zakładzie " było nas dwóch inżynierów./oczywista oczywistość zarabiajacych mniej niz "klasa przodująca" albowiem "mamy takie same żołądki" a oni jeszcze 'dodatki na dzieci" ect.
    W okresie transformacji przewodniczący So0lidarnosci i jego zastępca dostali szanse /od KUL i związku/ zrobienia sobie /na tymże KUL/ jednocześnie matury,studiów licencjackich a następnie magistra/najczęściej było to"marketing i zarządzanie"/
    Z czego skwapliwie skorzystali, albowiem za wszystko płacił zakład pracy refundując koszty w "ramach delegacji/ot taka współczesna juz, forma WUML-u/
    Gdy zaczęły jak grzyby po deszczu wyrastać "uczelnie prywatne" "na studia zapisali się" sekretarka dyrektora,kierowca dyrektora i wiele innych osób którym tamte bariery przyjęcia na studia były nie do przebycia.
    Uczęszczali płacili /i to było istotne/ dziś maja wyższe wykształcenia Na papierze.Bo mentalnie, zawodowo to dalej "sekretarka" czy "kierowca"
    Strach było się bać samodzielnie im coś powierzyć a o "kierowaniu zespołem ludzkim"....... nie można było ryzykować.
    Czy to norma?Nie wiem "U mnie" tak sie działo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieśku - MASZ RACJĘ - tak ci ono było i tak jest. Powstało bodaj kilkaset, czy też kilkadziesiąt prywatnych "uczelni" do robienia pieniędzy i dyplomów z "archeologii śródziemnomorskiej". Powoli to ginie, bo z takim dyplomem kariery zawodowej nie zrobisz. Masz zresztą przykład na osobie naszego neo-prezydenta. Miał wszelkie szanse aby robić karierę zawodową - prawnika - na Uniwersytecie Jagiellońskim, wybrał jakąś prywatną szkółkę w Nowym Tomyślu, gdzie kasa była znacznie wyższa. I oto on - asystent - na UJ, stał się WYKŁADOWCĄ PRAWA. Co może asystent na uczelni - to wiesz, więc nie będę zawracał Ci głowy. I właśnie TEGO człowieka wypromowano na najwyższy urząd w państwie. Robi się człowiekowi niedobrze.

      Usuń
    2. A panna Pawłowicz też jest "profesorem" na prywatnej uczelni. To od razu widać - pełna kultura i gracja - psiakrew !!!!!

      Usuń
  19. Piotrze - poczta na blogowej skrzynce !!!!!

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>