piątek, 17 lipca 2015

Mieć suwerena w ....










wg słownika języka polskiego:
suwerenność

  1. zdolność do samodzielnego, niezależnego od innych podmiotów sprawowania władzy nad określonym terytorium, grupą osób lub samym sobą;
    2. posiadanie władzy zwierzchniej.
            Wiadomo, że najwyższą władzę w Polsce sprawuje suweren czyli Naród. Naród realizuje swoją suwerenność w sposób pośredni – wybory, lub bezpośredni – referenda.
           W mojej ocenie 2 organy państwa urwały się ze smyczy swojemu suwerenowi. Prokuratura i sądy stanowią dziś organy odpowiedzialne wyłącznie przed Bogiem i historią mając swojego suwerena w „głębokim poważaniu”. Suweren może się oburzać, krytykować co przynosi skutek w pokazaniu się rzecznika prasowego, który stwierdza, że wszystko odbywa się lege artis.

/Dziś 20 letni gówniarz, któremu odebrano prawo jazdy, jadąc samochodem pod wpływem alkoholu zabił chłopca 11-stoletniego. Prokurator po przesłuchaniu zwolnił go do domu/

          Najgorszym z wyjść byłoby podporządkowanie prokuratury i sądów władzom politycznym jednak nie może być tak, że sądy i prokuratora pokazuje swoim suwerenom środkowy palec a suweren jest bezradny wobec kompletnego zidiocenia niektórych przedstawicieli tych organów.

              Ostatnie wydarzenia z dopalaczami przynoszą najlepsze tego dowody. Zwolnienie przez sąd zatrzymanego dealera narkotykowego za poręczeniem majątkowym w wysokości 10.000.- jest tego dowodem. Nie będę przytaczał przykładów skretynienia prokuratorów i sędziów bo wszyscy je znamy z prasy codziennej i TV.

Dochodzę do wniosku, że część sędziów i prokuratorów siedzi w kieszeni różnych mafii np. co robią sędziowie w Radach Nadzorczych SKOK. Iluż przestępców zostaje zwolnionych przez prokuratorów a za przysłowiowy batonik jest prowadzona z całą powagą procedura karna.

Jest taki termin:

SZKODLIWOŚĆ SPOŁECZNA CZYNU.
Panom sędziom i prokuratorom wydaje się, że ten termin jest w użyciu ku ich zadowoleniu i ku ich dowolnemu stosowaniu. W moim pojęciu o szkodliwości czynu decyduje suweren czyli my. Jeżeli społeczeństwo jest niemal jednomyślne przeciw narkomanii to organy ścigania są obowiązane do bezpardonowego ścigania a sądy do surowego karania bez słuchania bełkotu o prawach człowieka, miękkich i twardych narkotykach itp. Kodeks kpk kk wcale nie są takie beznadziejne tylko ich stosowanie winno być zgodne także z odczuciem społecznym. Wydaje się, że na dziś suweren odniósł mały sukces gdyż niewielu sędziów odważa się łagodnie potraktować gwałciciela lub pedofila. Którzy prokuratorzy i sędziowie nie potrafią się wsłuchać w głos swego suwerena winni znaleźć sobie inne zawody.


          Co roku Polska ponosi miliardy strat poprzez nieuzasadnione wszczynanie procedur sądowych, ich zaniechaniu lub opieszałość nie wspominając o często zaskakujących wyrokach.

Doszliśmy do momentu w którym ludzie którzy winni być w pierdlu udzielają wywiadów w TV.
W telewizjach udzielają się politycy z prawomocnymi wyrokami sądowymi /M. Kamiński, A. Jakubowska/ a niedługo zostanie zaprzysiężony nowym prezydent z prawomocnym wyrokiem sądowym.
             Ku mojemu własnemu zaskoczeniu, po raz pierwszy od lat trochę zgadzam się z PIS-owcami w sprawie kontroli nad sądami i powrotnym włączeniu prokuratury do Ministerstwa Sprawiedliwości tylko:


    1. Nie wierzę w ich szczere intencje bo taka zmianę wykorzystali by do tępienia opozycji,
    2. Ochrony swoich „przestępców”,
    3. Jest to typowe działanie od ściany do ściany.

Czy jest wyjście nie wiem ale można podyskutować bo coś z tym trzeba zrobić.

ps.
Może coś przyjąć z innych systemów np. sędzia śledczy, prawo federalne a stanowe, ława przysięgłych, precedensy ?!.

Zdjęcia:
narkoman.pl

scholaris.pl,
demotywatory

Dodałem 18.07.2015 - ku rozwadze, przemysleniu ??...
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1094473670567603&set=a.123830664298580.24202.100000149421774&type=1&theater
 








30 komentarzy:

  1. A nie wpadło Ci do głowy Piotrze takie dziwne rozwiązanie, jak wybory i prawo do decydowania suwerena, czyli nas? Dlaczego prezes sadu okręgowego nie miałby być wybierany, nie mówiąc o sędziach Sądu Najwyższego? To samo mogłoby dotyczyć prokuratury, a już na pewno Prokuratora Generalnego. Może też prokuratorów apelacyjnych? Nie mówię że wszystkich, ale przecież związane to by było z kadencyjnością i odpowiednim stażem i wynikami. Jakoś taka sytuacja nie w smak jest ani politykom, ani samym zainteresowanym.
    Tylko mi nie mów, że obywatele są niespełna rozumu, nieświadomi, albo niegodni. W końcu kto jest tym suwerenem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybieralność organów sądowych Kneziu ma swoje wady - otóż przed wyborami działają często "pod publikę' czyli zgodnie z oczekiwaniem społeczeństwa, bez względu na to "racje prawa", natomiast po wyborach..., dość częśto są bardziej "pierwsi po bogu" niż nasi sędziowie i prokuratorzy.
      Mnie osobiście najbardziej przekonywała by ława przysięgłych. Również pewnego rodzaju... normy - wydane wyroki muszą być analogiczne, dla analogicznych innych spraw. Dziś mamy tak, że w mieście A za przejechanie po pijanemu pieszego na pasach sprawca otrzyma 2 lata w zawieszeniu, a w mieście B za identyczne przestępstwo 8 lat. To jest paranoja.

      Usuń
    2. Andy - Właśnie o to mi chodzi !!!!.

      Usuń
  2. To o czym piszesz zawarłem w post scriptum. Wiem, że w USA są prokuratorzy wybieralni i moga ubiegać sie o najwyższe stanowiska w państwie, zostać wybranymi gubernatorami itd.
    Sędzia śledczy, prawo państwowe i regionalne itd, itd.
    Rozwiązania są.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kneziu - :-)))))))))))) Taki zapis - o wyborze sędziów już był w Konstytucji - wyobraź sobie, że tej z 1952 roku - sprawdź sam !!! I to było tzw. pierwsze przełamanie Konstytucji - przepisu nie wdrożono w życie. Wiadomo też dlaczego !!! W USA mamy do czynienia z wyborem sędziów, ale wyborami sędziów zajmują się bardziej politycy niż obywatele. To trudny temat i bardzo specyficzny. Póki co - nie widzę go w Polsce. Trzeba by przeorać cały nasz system prawny. Kto to ma zrobić ??? Obywatele z ruchu Kukiza - żarty na bok !!! Prawo i Sprawiedliwość - jeszcze większe żarty !!! Oni się specjalizują w naginaniu prawa a nie jego prostowaniu.
    Wydaje mi się, że w zapędach reformatorskich wymiaru sprawiedliwości - po 1990 roku, popełniono szereg błędów. Chciano się na siłę odżegnać od czasów PRL-u i powstało mydło i powidło. Nie wiem po jaką cholerę zlikwidowano sądy arbitrażowe, które zajmowały się li tylko sprawami gospodarczymi pomiędzy podmiotami gospodarczymi. Cały ten bagaż wrzucono do jednego wora - sądów powszechnych, skutecznie je obezwładniając milionami spraw - często o przysłowiowa pietruszkę. W Polsce sądy arbitrażowe funkcjonowały całkiem
    dobrze. Funkcjonują też takie sądy w wielu państwach Europy - do dzisiaj, także w UE. Po sadach arbitrażowych pozostała armia "radców prawnych", z którymi nie było wiadomo co zrobić. Zrobiono z nich takich "ćwierć adwokatów" - ni pies ni wydra. Ale są i funkcjonują i podejmują się prowadzenia spraw cywilnych, które ich przerastają. Stąd ustawiczne apelacje i kasacje oraz typowe polskie pieniactwo sądowe - ja ci "kuźwa" pokażę. A wystarczyło ich przymusić do zrobienia aplikacji adwokackich. Mógł bym tak pisać do rana - bo jest o czym, ale po co ???? Nic to nie zmieni. Bowiem taki bajzel w wymiarze sprawiedliwości jest wielu na rękę - tak z prawa, jak i z lewa a nawet tym "po środku". A jak jeszcze dodasz "prawa boskie", ktore chce nam serwować Episkopat w rozstrzyganiu spraw "profanum", powstaje jakaś magma wysoce niestrawna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kneź17 lipca 2015 17:09
    Dlaczego prezes sadu okręgowego nie miałby być wybierany, nie mówiąc o sędziach Sądu Najwyższego?
    Alez sa wybierani by następnie być powołani
    wiecej tu
    "http://www.krs.pl/admin/files/100968.pdf'
    Rozumiem iz Ty chcesz by Naród-suweren wybierał?
    Ale kogo ?Ale jak?
    Tych co juz byli Ziobro co chciał sie przypodobać Prezesowi i naginał prtawo
    Kryze były sędzia sadzący opozycjonistów
    Wojciechowski były sędzia stanu wojennego dziś robiący za "autorytet moralny"
    Giertych któremu sie odwinęło
    Zol co całkowicie zdewiował.
    Tych co otrzymują ordery "za zasługi" z Watykanu Czy tych co u boku prezesa na Jasnej Gorze występują.
    /wiecej grzechów nie pamiętam nie znam żadnego sędziego prokuratora z jego działalności na którego oddałbym głos.Jako okoliczność łagodzącą podaje ze nie znam tez "własnego?" dzielnicowego Policji .dla mnie to UFO "z podaniem" wiecznie zajętego lub nie odbieranego telefonu/
    A Tobie powiem iż obywatele są niespełna rozumu, nieświadomi, albo niegodni.Od siebie dodam "w większości"I możesz mnie dopisać do tej grupy Obojętnie gdzie mnie przyporządkujesz,nie będę glosował wypowiadał sie czy "brał udział w referendum" gdy o czymś nie mam "zielonego pojęcia" i nie znam ani nie poznam kandydatów.Tych których"poznałem?" Dobry Boze bron od nich Polskę.
    Co do zasadności wyroków nie wypowiadam się Nie byłem nie uczestniczyłem w rozprawienie wiem co jest w aktach Co gadali papuga z prokuratorem I nade wszystko nie znam Kodeksu Karnego
    Wiem ze sa lepsi i lepsiejsi wiem kiedy za gwałt lub molestowanie dają w zawieszeniu gdy "cywilom wlepiają bezwzględna odsiadkę"
    Wiem co powodują "niekaralność"wariackie papiery" lub "poręczenie społeczne "godnych osób"
    Co "suweren wie"Nic może sie tylko domyślać.Mnie sie tez nóż czasami otwiera w kieszeni Ale czy mam racje A przede wszystkim wiedzę o wszystkim za i przeciw?Wiec zamykam ostrze I czekam aż sie inni wku...wią Czy słusznie Nie wiem

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja zacukam się krótko nad zdaniem
    "Nie będę przytaczał przykładów skretynienia prokuratorów i sędziów bo wszyscy je znamy z prasy codziennej i TV"

    bo skretynienie to jedno, ale obsada personalna, sięgająca w wielu przypadkach nominacji z rąk twórców IV RP, chwilami wygląda wręcz na sabotaż. Wszak idiotyzmy wywołują wściekłość w narodzie i ida na karb rządu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JotKa - Oni po prostu nie wiedzą komu służą. Im sie wydaje że sa bogami i podlegaja prawu i tylko prawu ale to bzdura. Czy my jestesmy dla prawa czy prawo dla nas ?.
      Oni świetnie się bawią naszym kosztem.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Piotrze - :-)))))))))) piszesz - "Czy my jesteśmy dla prawa czy prawo dla nas ?" Czyli "złota wolność" - a "wolność" to nic innego jak możliwość wyboru pomiędzy co najmniej dwoma nakazami lub zakazami określonego zachowania się ( taka jest prawnicza definicja słowa "wolność"). Czyli jest tu nadrzędna rola prawa nad nieograniczoną wolnością. Nawet w Raju był zakaz zrywania owoców z jabłonki. To co to za "raj" ???

      Usuń
    3. Piotrze - może jeszcze coś dorzucę - sędziowie są omylni w stosowaniu prawa - we wszystkich krajach świata. Jak to ludzie !!! Dlatego wymyślono tratwy ratunkowe od omylnych wyroków w postaci apelacji i kasacji oraz rewizji postępowania. Inaczej się nie da. No....zgódź się :-)))))))) - nie ma o co kruszyć kopii !!!

      Usuń
    4. Masz rację tylko ja w troche innej materii. Nie chodzi o nieomylność, rewizję i kasację ale o stosowanie prawa zgodnie z odczuciem społecznym /Wiesiek - i to nie jest Trybunał Ludowy/. Tratwy ratunkowe są dobre kiedy prawa jest troche bezradne i orzeczenia wątpliwe.
      Dam Ci przykład - kradzież samochodu. W pierwszym wypadku ktos wistnął samochoód przedsiębiorcy a w drigim matce która wozi nim niepełnosprawne dziecko na rehabilitację. Wiesz jakie będzie poziom szkodliwości czynu pomimo równej wartości samochodu i zastosowania identycznego paragrafu.
      Okraść pijanego ze sto zł i w sklepie emerytkę z tej samej kwoty, podpalenia samochodów - syn adwokata i bandzior.......itd, itd.

      Usuń
    5. Piotrze - broń nas Panie Boże i wszyscy święci przed stosowaniem prawa zgodnie z "odczuciem społecznym". Wobec prawa WSZYSCY powinni być równi. Żadne tam immunitety, stany duchowne i inne takie zawracanie głowy. Właśnie, że tak w Polsce mamy - odczuwamy brak sprawiedliwości. Za immunitetami chowają się posłowie i senatorowie. Za sutanną - duchowni. Za ojcami na bardzo ważnych posadach- synalkowie itd.itd. Swego czasu policjant drogowy chciał nałożyć mandat na abp.Michalika - za ewidentne wykroczenie drogowe. W sumie wyleciał z roboty a abepe mandatu nie zapłacił - no to jakie masz "odczucia społeczne" - co ??? Polskie prawo przewiduje wyższe kary za recydywę oraz wyższą szkodliwość społeczną czynu a także rozmiar powstałych szkód.Są czyny umyślne i nieumyślne, nawet sam zamiar popełnienia przestępstwa może być karalny. Proponuję abyśmy "zeszli z tematu" bo się nie dogadamy !!!

      Usuń
    6. Nie zgadzam sie z Tobą.
      Nie żartuj sobie ze mnie. Starym i skuteczną walka jest wsadzanie w usta oponentów słów, których nie wypowiedzieli.
      Kategorią z którą tak pryncypialnie walczysz brzmi "odczucia społeczne" co jest dobrym tematem u Cioci na imieninach.
      Ja tego nie napisałem w notce a więc nie zwracaj się do mnie per - Piotrze - broń nas Panie Boże i wszyscy święci /.../.
      SZKODLIWOŚĆ SPOŁECZNA CZYNU - jest kategorią prawną. Pytanie - kto i na jakiej zasadzie ma stwierdzać co jest tą kategorią a co nie. Czy nie uważasz, że to my winniśmy decydować ?.
      ps.
      Nie czepiaj sie mnie, że w komentarzu, probująć cos rozjasnic użyłem słowa odczucia bo nie to jest materia notki.

      Usuń
    7. Piotrze - nie zamierzam się w niczym "czepiać" Ciebie - bo po co ? Musisz zrozumieć jedno - prawa nie tworzą tłumy wyborców, ale SPECJALIŚCI - prawnicy z wieloletnim stażem zawodowym, często wykładowcy uniwersyteccy. O treści prawa krajowego stanowią też normy prawa międzynarodowego, które ratyfikowała Polska. Skąd "tłumy wyborców" mają o tym wiedzieć, kto z "tłumu wyborców" ma jakiekolwiek pojęcie o zasadach stosowania prawa i jego wykładni - pan Kukiz ??? Jemu podobni ??? Zbyt łatwo się obrażasz, kiedy ktoś ma inne zdanie niż Ty. Dlatego kończę ten temat w naszej dyskusji - lub wymianie zdań. Zostań przy swoich poglądach - jeżeli czujesz się z tym lepiej. Ani mnie to ziębi - ani grzeje !!!

      Usuń
    8. He...he... w odczuciu społecznym, część społeczeństwa jest za karą śmierci a część nie. W odczuciu społecznym (katolików) in vitro to "morderstwo" jajeczek i plemników. Dla innych nadzieja na własne dziecko.

      Usuń
    9. Anonimowy !!! Każda "norma prawna" - a już zwłaszcza zawarta w kodeksie karnym, składa się z trzech części:
      a) hipotezy,
      b) dyspozycji,
      c) sankcji.
      Hipoteza stwierdza - kto narusza prawo (kto kradnie, kto zabija itp).
      Dyspozycja stwierdza - ten podlega karze (bo taka jest wola ustawodawcy),
      Sankcja - czyli kara - tutaj ustawodawca określa jakiej karze podlega ten "ktoś" z hipotezy.
      A więc nie stosuje się w wymiarze sprawiedliwości "kodeksu Hammurabiego" - oko za oko, ząb za ząb. Im przepis (norma prawna) jest bardziej ogólny - tym lepiej. Wyraża się to w hipotezie : "Kto zabija..." podstawą przepisu jest stwierdzenie, że karze podlega każdy "kto zabija" i nie jest ważnym czy zrobił to nożem, pistoletem, widelcem lub kołkiem od płota. Istotą przepisu jest bowiem "zakaz zabijania". Z reguły ustawodawca określa, że sprawca podlega karze w wymiarze "od...do", bowiem sad orzekający karę powinien uwzględnić okoliczności w jakich nastąpiło naruszenie prawa - a więc umyślnie lub nieumyślnie, ze szczególnym okrucieństwem lub bez niego itp.itd. Tutaj sąd orzekający - w uzasadnieniu wyroku - określa czym się kierował - orzekając taką a nie inną karę. Szkoda, ze panowie senatorowie - tak gorliwie broniący "życia komórki podstawowej", lub zygoty - nic nie wiedzieli o zasadach prawa karnego i podstawach biologii.Kościół był już onegdaj przeciwko transfuzjom krwi, przeszczepom organów ludzkich itp. Dzisiaj hierarchowie często korzystają z tych dobrodziejstw medycyny i nauki. Jakoś im nie spieszno do ichniego "raju".

      Usuń
    10. Sobiepan - rozumiem - dziękuję za wyjaśnienia !!!

      Usuń
    11. Piotr !!! Twierdzisz, że SZKODLIWOŚĆ SPOŁECZNA CZYNU - jest kategorią prawną. Jaką kategorią ? Gdzie to masz sformułowane ? Konkretnie !!!!

      Usuń
    12. He...he... jak nie ma "szkodliwości społecznej czynu" - to nie ma przestępstwa. Jak Kali ukraść krowę - to jest mnóstwo bardzo dobrze. Jak Kalemu ukradną krowę - mnóstwo niedobrze !!

      Usuń
    13. Andrzej - art. 53 par. 1 i art 66 kodeksu karnego

      Usuń
  6. W dużej mierze też zgadzam się z Kneziem. Co do wątpliwości (uzasadnionych) Wieśka - jest rozwiązanie by wybierać nawet jeżeli nie znamy ludzi.
    Kandydatury sędziów wybieralnych powinna zatwierdzać Krajowa Rada Sądownicza. Zatwierdzanie to powinno nam, nie znających ludzi dać przynajmniej pewność, że kandydat zna prawo i nie jest z nim na bakier.
    Pewnie, na początku trzeba się liczyć z porażką. Ale jeżeli byłby wymóg, by na każde stanowisko KRS wysuwała przynajmniej trzech sędziów/prokuratorów - mielibyśmy z czego wybierać. A i zebrać informacje o kandydatach też nie powinno być trudno. Warunkiem koniecznym by zostać kandydatem powinno być publiczne przedstawienie "dokonań".
    Potem się zobaczy - nie sprawdził się, każdy może sobie jego nazwisko wpisać na prywatną czarną listę.
    Moim zdaniem długość kadencji takich stanowisk nie powinna przekraczać 3 lata. Niech się nie przyzwyczajają, niech mają świadomość, że czasu mało, więc nie ma co się opieprzać - bo ponownie nie wybiorą!.

    OdpowiedzUsuń
  7. Matko moja Czyli kolejna zmiana Konstytucji
    "http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/8.htm"
    Rozdział VIII SADY I TRYBUNAŁY
    A jak nam juz zmienia PISmani to nie pozbieramy się ze śmiechu.Tylko krok i mamy "Trybunały Ludowe"
    Piotrowi dedykuje
    Art. 178.
    Sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom.

    Sędziom zapewnia się warunki pracy i wynagrodzenie odpowiadające godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków.

    Sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie są Wieśku obowiązki sędziów, poza "nieprzynależnością..." itp.? Np. obowiązki dotyczące rzetelności, uczciwości, bezstronności..., bo same przywileje i żadnych wymagań "pod groźbą np. utraty.. tego i owego.", to nawet sam pan bóg by pozazdrościł. Nawet wobec pana boga różni tacy mają wymagania i warunki "poddania się jego woli".

      Usuń
    2. andy_lighter !!! Może dlatego, że ludzie są nierzetelni i nieuczciwi i to nie tylko w Polsce - są rozboje, wojny, bestialskie mordy, przemoc i gwałt. To taka cecha gatunkowa homo sapiens - od początków "cywilizacji". Lepiej już nie mogło być Adamowi i Ewie - niż w biblijnym Raju - a jednak Ewa się skusiła. A za co Kain zabił Abla ???. Zwierzę podobno zabija - kiedy jest głodne. Człowiek - dla idei - niektórzy dla satysfakcji lub dlatego, ze sprawia im to zadowolenie.Na tym blogu tego nie unormujemy, na żadnym innym też nie. Pozdrawiam !

      Usuń
  8. Myślę, że wybieralność prezesów sądów wszystkich szczebli w wyborach bezpośrednich ze swego założenia byłoby sprzeczne z niezależnością i niezawisłością sędziów. Przed takimi wyborami musiałaby się przecież odbywać jakaś kampania. Kto miałby za nią płacić? Druga rzecz to kryteria wyboru. Co dla Nowaka czy Kowalskiego miałby to kryterium stanowić?
    Uważam, że obowiązujące przepisy dotyczące powoływania prezesów i sędziów przez KRS są właściwe. Problemem jest organizacja pracy sądów wszelkich szczebli i odpowiedzialność sędziów i prokuratorów za decyzje. Dziś stają za zasłoną swojej niezawisłości, ale za tą kurtyną jest niekompetencja, nieodpowiedzialność, czasem niemoralność i zwyczajna bezkarność. Samo środowisko sądowe i prokuratorskie powinno ze swoich szeregów usuwać nieudaczników oraz bezczelnie wykorzystujących swoje kompetencje. A to, w dużej mierze zależy od Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego. Myślę, że stanowisko Ministra Sprawiedliwości (zmieniając nazwę stanowiska) i Prokuratora Generalnego powinno być obsadzane na takich samych zasadach: powołanie przez Prezydenta na wniosek KRS i KRP. Czyli należałoby dzisiejszego Min.Sprawiedliwości wyłączyć ze składu Rady Ministrów, a tym sposobem nadania politycznego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zante - mniej więcej mam takie same odczucia - ostrożnie z tą wybieralnością. Polityków też nie bardzo potrafimy sobie wybrać, to co tu mówić o sędziach. Jakimi kryteriami "wyborcy" będą się kierować ?? Ferowaniem niskich wyroków, urodą, kompetencjami zawodowymi ??? Kto te kompetencje ma oceniać - jakiś rockman Kukiz ??? Oby nie było tak - daj małpie brzytwę !!!! Zapanował obecnie "trynd" na wybory wszystkiego i wszystkich. To ma być to panaceum na niski brak kultury społeczeństwa i jego wtórny analfabetyzm ??? No i pamiętajmy - połowa Polaków nie bierze udziału w wyborach i nikt nie wie dlaczego. Czy sędzia wybrany przez 20% wyborców może się pochwalić, że został wybrany przez "suwerena" ?. A może warto się rozejrzeć - jak to czynią sąsiedzi i coś "odpatrzyć". Czasami ktoś szturmuje drzwi a one są otwarte. Aktualnie zmieniono w Polsce prawo karne - jeszcze nie miałem okazji przysiąść nad ta ustawą - podobno są radykalne zmiany - czy wszyscy wiedzą - jakie ?? Dla mnie najważniejszym kryterium w ocenie prawa i sędziów to - być jak najdalej od polityki. Od tego jest ustawa zasadnicza - konstytucja, która określa politykę suwerennego państwa. Tam nie idzie manipulować przepisami według życzenia Panakaczyńskiego lub pana Piegłasiewicza.

      Usuń
    2. Strzał w dziesiątkę !!!! Pozdro !!!

      Usuń
  9. I tu znów diabeł siedzi w szczegółach:
    W zależności od % ej ilości posiadanych osobników inteligentnych (niech będzie i wysokim IQ )
    zależy czy to jest naród (kraj) mądry, inteligentny w działaniu,umiejący rozwiązywać problemy
    wewnętrzne i zewnętrzne czy głupi o nie rozwiniętym społeczeństwie nie radzący sobie i najczęściej padający ofiara agresji sąsiadów.
    Ale wszystkie te sprawy jak zaczniemy rozbierać na czynniki pierwsze to nie dojdziemy do porozumienia nawet w naukowym środowisko. Dlatego ze nie ma dziś autorytetów interdyscyplinarnych,jak kiedyś. Srodowisko jest rozbite na branże jak, Cech Rzemiosł Różnych.
    A z inteligencją i wartościami etycznymi jeszcze gorzej.
    Dlatego brakiem współdziałania takiej grupy nie można mierzyć nawet tak enigmatycznego tworu jak inteligencja zbiorowa.
    Nie napisze więcej bo mnie okrzykną Nie kocham Polski/oczywista oczywistość/ a w szczególności rodaków.
    Pytam sie tylko czy mądry i inteligentny oddawałby ostatni grosz+ świadectwa udziałowe "Na ratowanie Stoczni"Czy chodziłby wbrew tradycji którą tak kultywuje /pod Pałac w miesięcznicach /i do tego "na hitlerowska modłę"maszerował.
    Czy mądrego przekonasz, iz "dowodem pożaru" jest składowany w piwnicy węgiel nie zaś jego zwęglone resztki? A setki przekonano a ci uwierzyli, ze "ślady trotylu" to znaczy był wybuch.
    Czy do mądrego trzeba przekonywać do "po czynach ich poznacie" i mądry dalej będzie się odnosić z bałwochwalczą czcią do tych których czyny sa paskudne?
    Czy mądry będzie o coś walczył,obalał,zmieniał by potem publicznie oznajmić "Nie otake nam chodziło" ect.ect
    I tyle to przemyśleń na dzień dzisiejszy .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesiek - :-)))))))))))))))

      Usuń
    2. Wiesiek - /do ostatniego zdania/ mam nadzieję !.

      Usuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>