poniedziałek, 13 lipca 2015

Jak żyć - inwestycje !









Ceniony przeze mnie bloger pozwolił sobie wrzucić jako komentarz następujący tekst /pt. Polska w ruinie/:

/.../Zwróć uwagę na to, że sensowność naszych inwestycji bywa mocno problematyczna, a za rozwijającą się infrastrukturą nie idzie żaden rozwój produkcji ani nawet przedsiębiorczości, bo zamiast ułatwiać ową działalność często ją ogranicza.
Tu typowym przykładem olbrzymiego absurdu jest budowa na niektórych odcinkach tras szybkiego ruchu, które kilometrami nie mają żadnych zjazdów, nawet przy skrzyżowaniach i wiaduktach!!! W efekcie państwo zapłaciło za tereny pod te drogi (słono!), za ich budowę (częściowo, to fakt), następnie zniszczyło kompletnie rozwijającą się dynamicznie strefę gospodarki (wzdłuż tej drogi, odcinając się od przychodów, po to żeby na jej początku zbudować kolejną strefę ekonomiczną, która nie funkcjonuje bo jest za przeproszeniem z dupy i nikt jej nie chce! I tak mamy rosnącą strefę ubóstwa, zawalidrogę zamiast drogi, zniszczone zakłady, rosnący dług i koszty, których w żaden sposób nie rekompensują rozwijające się firmy. Widzisz tu sens???? A co na temat takiej działalności powiedzą nasi wierzyciele? Trzeba było lepiej zarządzać pomocą i nie wydawać na bzdury!!! Tak będzie??? /.../.

Generalnie nie zgadzam się z przytoczonym fragmentem komentarza ale chcę się zając poruszonym wątkiem tras, szybkiego ruchu oraz autostrad i transportu szynowego od szynobusów do kolei dużych prędkości.

Na podstawie wiedzy historycznej jest wiadomym, że rozwój cywilizacyjny społeczeństw poprzedzała w ogólnym sensie komunikacja. Bez koni nie byłoby Dzikiego zachodu ani wyczynów konkwistadorów. Bez kolei żelaznej Austro-Węgry nie stałyby się potęgą a żaglowce nie zapewniały szybkiego transportu morskiego.
Dziś króluje transport lotniczy a lądowy oparty na autostradach i drogach ekspresowych. Kolej żelazna przechodzi głęboką restrukturyzację i to w niektórych wypadkach bardzo bolesną dla dotychczasowych jej użytkowników. Błyskawicznie rozwijaja się lotnicze linie cargo. Idzie nowe ale..........



Oto fragment notki dr. Wolanda
na ten temat:
Łatwo się narzeka, prawda? Na przykład na likwidowanie linii kolejowych. Laboga, straszna tragedia! Po prostu „biednym ludziom zabierają”! A jak to wygląda z bliska? Na bardzo konkretnym przykładzie linii kolejowej Lwówek Śląski- Jelenia Góra. Odcinek ma całe, uwaga, uwaga..., 34 kilometry torów! Krętych jak fryzura afro, bo poprowadzonych doliną rzeki Bóbr. W efekcie nie da się tamtędy pociągiem jechać szybciej, niż 40 km/h, więc podróż na tym odcinku trwa jakieś półtorej godziny. Modernizacja wymagałaby całkowitej przebudowy. Wszystko da się zrobić, ale dla kogo, bo jeśli ma służyć do tego, do czego służą dziś obiekty olimpijskie w Atenach, czy Sarajewie, czyli do porostu chwastów, to mamy pilniejsze potrzeby, a potencjalnych klientów nie ma przesadnie wielu. Lwówek Śląski ma ok. 10 tysięcy mieszkańców, Wleń 2 tysiące- to jedyne miasta na trasie. Przy maksimum naciągania wraz z pozostałymi stacjami zbierze się 15 tysięcy potencjalnych chętnych, których trzeba by nakłonić do regularnego korzystania z linii. Ale po co korzystać, jeśli ktoś ma pracę lub szkołę na miejscu, bądź w punkcie oddalonym od linii kolejowej?

Za komuny na tej trasie jakieś 90% pasażerów jeździło gratis, bo mieli legitymacje kolejowe. Oznaczało to, że cała reszta Polski fundowała kolejarzom i ich rodzinom darmowe przejazdy. Jak się nudzili, to wsiadali w pociąg odwiedzić znajomych lub na zakupy- taki to zacny cel miał ten proceder. Jak nieco ucięto przywileje, to nagle zabrakło chętnych na podróż /.../.

ZASADNICZE PYTANIA.
Czy postęp cywilizacyjny np. w infrastrukturze ma się dokonywać na dotychczasowym obszarze czy sam w sobie ma takie obszary tworzyć ?.

Czy budowa nowych obiektów takich jak lotniska, autostrady czy drogi ekspresowe mają wyznaczać miejsca które będą obrastały w nowe zakłady, fabryki i punkty usługowo-handlowe czy przy budowie tych obiektów należy wziąć pod uwagę strefy gospodarki już istniejące ?.
Czy dotychczasowa polityka budowy głównej sieci autostrad, pobocznych dróg ekspresowych nie jest prawidłowa ?.

Mam doskonałe przykłady za i .....przeciw.
W Opolu krążyło powiedzenie – Nie ma wioski jak Wrzoski. Wrzoski to była dynamicznie działająca wieś granicząca z Opolem. Z chwilą wybudowania obwodnicy północnej straciła na znaczeniu a razem z nią kilka knajp, hoteli, klepów, hurtowni i zakładów zatrudniających po kilkudziesiąt osób. Za nimi warsztaty i firmy usługowe, transportowe. Wielu ludzi straciło pracę /co oczywiście wg wielu jest winą PO/.
Miasteczko Biała pod Prudnikiem. Małe, sympatyczne miasteczko i piękniało jak wiele miasteczek w kraju. Ludzie tamtejsi wymyślili, że trzeba walczyć o obwodnicę bo TIRy zatruwają im życie. Wywalczyli, jest obwodnica ale do samej Białej nie zagląda pies z kulawa nogą. Sklepy, zakłady, punkty usługowe a nawet stacja benzynowa, komis samochodowy leżą i kwiczą /wiadomo wina PO/.
Nie opiszę hekatomby na trasie Opole – Strzelce Opolskie – Toszek – Bytom – Katowice po uruchomieniu autostrady a-4 – masakra !!.
Ponawiam pytanie:

        Czy nowe inwestycje nie tylko drogowo-kolejowe mają być dostosowane do istniejącej rzeczywistości gospodarczej czy mają tworzyć nową jakość ?.
Już słyszę protesty jak to rząd chce pozbawić ludzi  miejsc pracy nie budując co kilkaset metrów zjazdów do ich knajpek, sklepów, pensjonatów itp.

Zdjęcia:
GDDKiA,

Faktopedia, 
PKP Polskie Koleje Państwowe,
Docinek.com





25 komentarzy:

  1. Zanim zacznie sie dyskusja powiem. Cos za cos ! ! Nie da się mieć ciastko i zjeść ciastko" Zeby zjadłem "na budowie" autostrad wiec powiem Wam, jak na spowiedzi.
    Czy wywłaszczenie ziemi pod autostrady "odbywało się etycznie"ano nie Bo.Gdyby mówiono prawdę nie mielibyśmy do dziś ani metra
    autostrady,przy takiej chęci i oporze właścicieli" działek Nie sprzedam i już choć byście mi zlotem płacili ect Wiec "zachęcano" wysoką ceną a także przekonywano ze obok autostrady można rozwinąć sobie biznes "No bo popatrzcie taki ruch na drogach na autostradzie ze ho,ho."
    I nie mówiono, z z tej działki obok można tylko sobie zrobić miejsce widokowe na śmigające za barierami i płotami samochody.Naiwni chcieli juz budować obok, zajazdy i stacje paliw, do czasu gdy im nie pokazano minn.
    ROZPORZÑDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 16 stycznia 2002 r.w sprawie przepisów techniczno-budowlanych dotyczàcych autostrad płatnych i wcześniejsze przepisy gdzie "jak byk stoi "jakim warunkom ma odpowiadać autostrada.Gdzie MOP stacje paliw zjazdy i bramki.
    Czy to było etyczne Nie A czy jak w USA budowano kolej żelazną postępowano gorzej czy lepiej.
    Trudno Cos za cos Jeśli ma się liczyć tzw "interes społeczny"
    Trudno
    "Autostrada – to droga o ograniczonej dostępności, zaprojektowana i zbudowana w celu zapewnienia bezpiecznego, szybkiego, płynnego ruchu pojazdów." Z założenia do poruszania się dużych i ciężkich pojazdów ciężarowych I tak projektowana.Samochody osobowe w zasadzie sa intruzami
    Chcesz dostać sie z punku A do punktu B szybciej licz się nie tylko z większym zużyciem paliwa ale także ze zapłacisz myto na bramkach.
    Jesli nie, proponujemy"drogi krajowa" gdzie stare a znajome knajpki i zajazdy a widoki nie zasłonięte płotami
    Czy to "nieszczęście "zwalono na łeb ludziom ?Ano nie
    Przeczytajcie
    "Badanie ewaluacyjne pn. "Wpływ budowy autostrad i dróg ekspresowych na rozwój społeczno-gospodarczy i terytorialny Polski"
    http://www.ewaluacja.gov.pl/Wiadomosci/Strony/bad_ewal_autostrady.aspx
    I ostatnie
    Czy mozna byłoby co kilkaset metrów.....
    Oczywiście ze można Tylko po co było budować autostradę by zamieniać ją w kolejna drogę krajowa z niezbędnymi zakazami,ograniczeniami i zmniejszeniami prędkości
    A "nowa zakopianka?"
    "Startuje z Klikuszowej, potem tunelem prowadzi do Zakopanego i....... odbija na Słowację w stronę Suchej Hory. I o to chodzi a nie tylko o "szybki dojazd "ceprów" do Zakopanego

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzień dobry

    Kiedyś w podróżach kupieckich (handlowych) obowiązywało tzw. "prawo składu" zgodnie z którym każdy, kto wjechał z towarem do miasta miał obowiązek wystawić ten towar na pewien czas na sprzedaż żeby mieszkańcy mogli go ew. kupić a przy okazji zaproponować swoje wyrobi w zamian. Przy okazji kupiec musiał pobyć trochę w mieście, wynająć pokój w gospodzie, pojeść i popić miejscowych specjałów.
    "Prawo składu" zostało zlikwidowane (może niesłusznie) i obecnie jadący nie ma potrzeby zatrzymywać się w miejscowościach, które mija... W efekcie żaden z tłumów samochodów jadących drogą krajową nie zatrzyma się przy chałupie sołtysa żeby porozmawiać o zbiorach z hektara albo o pogodzie, tylko jedzie przez miejscowość z punktu A do punktu B zostawiając po drodze przejechane kury, kaczki i smród spalin. Z tego powodu NIE ROBIENIE dróg szybkiego ruchu jest bez sensu - na obecnych drogach lokalnych też rzadko kiedy przejeżdżający zatrzyma się w przydrożnej knajpce, chyba, że propaganda szeptana zrobi swoje, ale to nie wymaga położenia knajpki przy drodze tylko dobrych potraw i miłej obsługi...
    Reasumując - czasy, gdy przejeżdżający zatrzymywali się przy restauracjach stojących w małych miasteczkach przy drogach krajowych biegnących przez miasta odeszły (bezpowrotnie) w przeszłość i NIE ROBIENIE autostrad nic w tej sprawie nie zmieni - po prostu czasy się zmieniły!

    Krzysztof z Gdańska

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno sie zgodzimy, że sprawa nie jest jednoznaczna ale jest do wszychstronnego wykorzystania politycznego;
    1. Idziemy z duchem czasu i np. Centrum Handlowe przy trasie A-4 na pętli Wrocław zachód bez tej autostrady by nie powstało.
    2. Nie zadbano o szereg przedsiębiorstw, zakładów pracy po otwarciu A-4 i nie wykonano wystarcząjcej ilości zjazdów do dawnej trasy drogi wojewódzkiej 94 Oława- Wrocław.
    Jak czytam to odpowiedzi subiektywnej nie ma.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Do wykorzystania politycznego ? Mozna Tylko kogo i jak? Budowanej od 1983 r do teraz
    Podsyłam historie budowy tej najdłuższej autostrady
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Autostrada_A4_%28Polska%29 b
    Na odcinku Krzyżowa – Bielany Wrocławskie planowany jest remont najwcześniej od 2015 i potrwa do trzech lat.
    Planowane jest dobudowanie pasów awaryjnych, systemu łączności awaryjnej, miejsc obsługi podróżnych, przebudowanie mostów i wiaduktów oraz montowanie elementów chroniących środowisko. Na odcinkach o największym natężeniu ruchu zostanie dobudowany trzeci pas. Jest także planowana budowa nowych węzłów autostradowych, przebudowa i likwidacja działających węzłów. Przy węzłach staną stacje poboru opłat. Po remoncie zostaną wprowadzone opłaty za przejazd dla samochodów osobowych na trasie Wrocław-Krzywa i Krzywa-Golnice
    A tak miedzy nami
    Jak już wytyczano autostradę to jej plany wyłożone były do wglądu,uwag czy nawet protestów w "Generalnych Dyrekcjach" a o ich "wywieszeniu" bębniono w prasie i telewizji
    Czy ci co dziś wnoszą pretensje zgłosili uwagi do jej przebiegu?
    Rodak się nie zainteresuje a potem w krzyk ze mu zjazdu nie zrobili./czasami jest to niemożliwe z uwagi na wymogi odległosciowe/
    Niestety dotyczyło to i zakładów pracy gdzie podniesiono alarm gdy zobaczono,obok zakładu ciężki sprzęt i wykopy .
    Wcześniej pies z kulawa noga się nie interesował Chyba tylko ci do których wystąpiono z propozycja wykupu ziemi A cwańsi z nich próbowali naiwnym sprzedawać "resztówki" obok pasa autostradowego "pod działalność gospodarczą"
    Przepraszam za przydługi "wykład " w obronie projektantów i budowniczych.Pewno i oni popełnili błędy.Czas je usunąć podczas remontów I tyle

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszyscy Panowie macie rację - każdy po trochu. Drogi były od zarania ludzkości " motorem" jej rozwoju, ale także wojen i podbojów. Znakomicie je ułatwiały. Tylko, że drzewiej "środki napędowe" ówczesnych środków transportowych mniej szkodziły ludzkości. Dzisiaj setki milionów pojazdów s napędem spalinowym po prostu zatruwa środowisko, co gorsza...GLOBALNIE. Systematycznie się zatruwamy. Już widać tego skutki - a co będzie za lat 50 ? Mamy do czynienia z żywiołowym rozwojem motoryzacji - na wyścigi - kto więcej wyprodukuje "kopcideł". Podobnie - w sposób niekontrolowany (z wyjątkiem Chin) mnożą się ludzie. Tempo jest tu zawrotne. Każdy "ludź" TEZ CHCE MIEĆ SWOJE PRYWATNE "KOPCIDEŁKO". Kwadratura koła. Wydaje mi się, że wynalazek silnika spalinowego nie był najbardziej mądrym wynalazkiem homo sapiens. Obowiązuje kapitalistyczna zasada - CZAS TO PIENIĄDZ - i wszyscy cholernie się spieszą - dokąd ???? Do własnej zguby ???? Kiedy czasami patrzę sobie na podrygi maklerów giełdowych na nowojorskiej Wall Street, odnoszę wrażenie, że naćpali się polskimi dopalaczami - wszystko dla "biznesu", aby jak najszybciej się "nachapać". A kto z tego korzysta - tak naprawdę ?? Okazuje się, ze BANKI i ich właściciele. W sumie - podobno - około 3% populacji ludzkiej. Wszystkiego
    dobrego Panowie - spieszmy się !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. - może jeszcze dodam, że według prognoz niektórych uczonych - przy tak zawrotnym przyroście naturalnym ludzkości - zabraknie ENERGII. I tej elektrycznej i tej "spalinowej". Takie komórki telefoniczne - maleństwo, ale codziennie ładuje się miliardy akumulatorków w tych komórkach - rzecz jasna, że "z gniazdka". Lawinowo rosnąca sieć internetowa z miliardami komputerów - niby nic - ot te 200-300 W poboru mocy "z gniazdka". Towarów toto nie produkuje na zaspokojenie elementarnych potrzeb ludzi - ale jaka łatwizna aby sobie pogadać o "pupci Maryny". Po nas choćby "potop".

      Usuń
    2. Bardzo słuszne uwagi Sobiepanie.
      Pozwolę sobie zauważyć, że ze wszystkimi opisanymi przez Ciebie zjawiskami możnaby sobie dość łatwo poradzić, tyle, że są bardzo silni ludzie, którzy po prostu tego nie chcą. A słabsi, mimo, że słabsi z łatwością mogliby sobie poradzić i olać tych silniejszych, albo sprawić, żeby co silniejsi jedli im z ręki, ale im się nie chce.
      Kilka przykładów - banki, np.
      To co robią dzisiaj "przyjazne" banki, jeszcze jakies sto, dwieście lat temu nazwano by po imieniu, czyli najzwyklejszą w świecie bezczelną lichwa. Bo czymże jest jakieś wymyślone cudo pt. "roczna stopa oprocentowania kredytu" sprawiająca że biorąc kredyt spłacasz np. po dwóch latach jeden i dwie trzecie kredytu kredytu, po trzech latach dwa kredyty, a po czterech dwa i pół. Dawniej szanujący się pożyczkodawcy umawiali się na pożyczkę ze zwrotem np. 20% po roku, 30% po dwóch, a jak pożyczkobiorca był solidny to mogło się skończyć na 15%. Oczywiście za opuźnienia rat (bez uprzedzenia i wyraźnego powodu) umawiane były kary. Potem ktoś wpadł na pomysł, ze banki to doskonały spsó na dojenie ludzi nic nie robiąc a ze nikt się temu nie przeciwstawił, to mamy co mamy coraz bezczelniej. Z łatwością banki centralne pastw mogły by się temu przeciwstawić żądając od banków zrewidowania zysków o 60%, a jeśli się nie zgodzą założyć alternatywne do banków kredytowanie ludzi i firm. I co? I nic choć można sobie wyobrazić, ze jest to wykonalne.
      cdn...

      Usuń
    3. Medykamenty:
      w czasach kiedy Jurek Owsiak sprowadzał pompy insulinowe dla dzieci z cukrzycą, po okazyjnej cenie wypertraktował cenę 15 tys. za sztukę!!!!!! Pudełko z odrobiną elektroniki i ekranem kwarcowym jak w zegarkach elektronicznych za kilkadziesiąt złotych, wielkości paczki papierosów, kawałek wężyka i przyssawka za 15 tyś złotych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To jest po prostu jakies koszmarne, niewyobrażalne złodziestwo. Cena połowy nowego samochodu też naszpikowanego ellektroniką i kilometrami nie tylko wężyków, ale nawet miedzianych przewodów. ja rozumiem, że myśl techniczna że badania ze to i tamto. Ale od dziś wiadomo, że firmy famaceutyczne i produkujące sprzęt medyczny to najbardziej dochodowy interes w handlu śmiercią. Handel narkotykami przy nich do przedszkole dla biednych dzieci. Kiedyś o tym pisałem - kilkanaście lat temu firma farmaceutyczna w Indiach wypęła się na wszystkie patenty i inne ierdoły dotycząe leków i najdroższe a tym samym najbardziej niedostępne lei zaczęli prokukować u siebie i sprzedawać potrzebującym (ale tylko u siebie) za dziesięć dolarów (albo za jednego już nie pamiętam). robiła na tym i tak kolosalny interes, ale nie mam pojęcia, jak się ta sprawa skończyła Jedno jest jasne - ceny leków są z sufitu i to z sufitu gdzieś wyżej niż księżyc, i koszty badań laboratoryjnych, myśl innowacyjna itp. nie mają tu nic do rzeczy. Wystarczy wspomnieć, że bonzowie w koncernach medycznych to krezusi, jedni z jajbogatszych na świecie, choć wolą pozostawac w cieniu, żeby nie podlegać dociekliwym i kłopotliwym pytaniom o majątek i związanym z jego pochodzeniem samopoczuciem. Jednak ten hinduski przykład pokazuje, że można, i powinno światu na tym zależeć.
      cdn...

      Usuń
    4. Motoryzacja:
      nie kto inny jak polski genialny wynalazca-inżynier z Wrocławia chyba był twórcą paliwa z wodoru chyba, do samochodu, również on wynalazł sposób na nieprawdopodobne zwiększenie bezpieczeństwa przy zderzeniu czołowym. gdzie zarównom ludzie w samochodzie jak i samochody wychodzą praktycznie bez szwanku. Jego "objawem" był charakterystyczny "wysunięty", czy wydłużony do przodu zderzak, specjalnie skonstruowany. Były setki prób, zawrotne prętkości, różne trasy i warunki jazdy i... nic - samochody i "załogi" bez najmniejszego draśnięcia. Można się domyślać co się stało z tymi pomysłami, zresztą on sam wielokrotnie mówił o całej masie destrukcyjnych działań firm paliwowych, motoryzacyjnych pod swoim adresem.
      Również Polak, nie jestem pewien czy nawet nie ten sam inżynier, wymyślił samochód napedzany jkimś tam polem elektromagnetycznym, czy coś, w każdym razie chodziło o ty, że elektromagnes wytwarzał jakieś impulsy eletryczne, które były paliwem (jakoś błądzę, ale coś koło tego), przy czym był to przerobiony fabryczny samochód był. Możnaby takim cwaniakom dać ultimatum - róbcie samochody na alternatywne paliwo, bo jak nie, to sami będziemy robić ale.. po co? I nie chodzi mi, ze Polska by miała zaszantażować, ale w ogóle świat przywódcy, ONZ... się powinien obudzić, wytrzeźwieć i podjąć kroki.
      W przeciwnym razie naprawdę sami się zabijemy. Dacie wiarę, że w ostatnich 50 latach na Madagaskarze wycięto 90%!!!!!!!!!!!!!! dżunglii? Naprawdę, to, co oglądamy dziś na filmach przyrodniczych to zaledwie lasy przybrzeżne - w środku Madagaskar jest łysy jak olano. Jak Wyspa Wielkanocna. A świat nie tylko na to patrzył ale kupował, a jakże, bo tanio było. Nielegalna wycinka i handel trwa do dziś i to dość poważna wycinka. Jeszcze 10 lat i będzie "Madagaskar Wielkanocny", a lemury będą tylko wspomnieniem.
      cdn...

      Usuń
    5. Zgadnijcie skąd Państwo Islamskie ma pieniądze i broń? Handluje ropą i gaze ze zdobytych rafinerii A zgadnijcie, komu oni sprzedają tę ropę i gaz? Otóż każdy kupuje, bo o kilka procent taniej sprzedają niż OPEC. Tzn. państwa kupują różne niekoniecznie oficjalnie, ale kto by się tam przejmował taką drobnostką. A kto im sprzedaje broń? Handlarze bronią? Ruscy albo inni gangsterzy? Nie żartujcie, tak to można sprzedawac broń dla bandy RA, albo kartelom narkotykowym z Meksyku. Im broń sprzeda ją broń firmy zbrojeniowe z "państw cywilizowanych", niekiegy państwowe lub z państwowym udziałem.
      I interes się kręci. A można by to z łatwością ukrócić, nałożyć embargo, ruscy handlarze przecież nie są studnią bez dna. A Gangsterzy mogą im sprzedać 12 AK, albo 10 uzi.
      I tak interes się kręci.

      I tak możnaby jeszcze... Napisałem o tym kilka (jesli nie kilkanaście artykułów, komentarzy wpisów na blogu.
      Nadepnąłeś Sobiepanie na mój ulubiony temat ;-)
      Pozdrawiam.

      Usuń
    6. andy_lighter :-))))))))) cieszę się, że mamy podobne poglądy na niektóre tematy. Napisze później coś więcej, bo obecnie - przy dłuższym tekście, coś mi "wsysa" komentarze. Kiedy kliknę "opublikuj" - tekst znika w czeluściach internetu. Moze zbyt obciążone są łącza.

      Usuń
    7. andy_lighter ! Wracam do przerwanej dyskusji na interesujące nas tematy. Słusznie podkreśliłeś w swoim komentarzu kwestię cen za wyroby medyczne - w tym leki. Tutaj panuje prawdziwe prawo dżungli i wyłącznych monopoli. Także totalne zdzierstwo. Przeciętnie w pigułach leczniczych zawartość substancji leczącej liczy się w miligramach - reszta to wypełniacze w postaci kredy, laktozy i barwników. Podam Ci niżej pewne dane na temat leku, który od niedawna muszę zażywać, a którego cena podnosi resztę włosów na emeryckiej głowie. Zawartość substancji czynnej wynosi tam 15 lub 20 mg, zaś cena jednego opakowania - 14 szt tabletek - 150,40 zł.. Jak podają w internecie - cena 1 mg substancji czynnej leku wynosi 0,81 zł/mg. Czyste draństwo. Domniemywam, ze gdyby lek zrobiono z mielonych na proszek diamentów i powleczono by go sproszkowana platyną - wypadło by trochę taniej. Tableteczka tego leku jest wielkości główki zapałki, zaś koszt jednej takiej mikro tabletki wynosi 1,10 zł. Paskudztwo to nazywa się XERALTO - lek przeciwzakrzepowy. Producenci leków mają OBOWIĄZEK podawać na opakowaniu i ulotce informacyjnej skład chemiczny leku. Tutaj podają, że lek zawiera RIVAROXABANUM - co to jest za cholera - nigdzie się nie dowiesz. Producentem leku jest niemiecka firma BAYER. Aby było jeszcze śmieszniej - cena leku w poszczególnych aptekach różni się znacznie i waha się w granicach 120-180 zł za jedno opakowanie. AUTENTYCZNIE !!! Lek "serwuje" się przy zagrożeniach zakrzepu krwi w żyłach, co może wywołać udar mózgu lub zawał serca. Zdarzyło mi się w kwietniu br migotanie przedsionków serca i jego arytmia no i po 14 dniowym leczeniu szpitalnym - wypuszczono mnie "na wolność" z dożywotnim zażywaniem owego XERALTO i kilku innych piguł dla towarzystwa. Wesołe jest życie staruszka - hej !! Francuzi powiadają, ze codzienne zażywanie 1 kielicha czerwonego wina wytrawnego jest bardziej skuteczne , tańsze i mniej szkodzi. Musze przeprowadzić stosowne konsultacje.
      Tak czy owak - producenci leków zbijają gigantyczne kokosy na miligramach jakiegoś proszku. To trzeba mieć "łeb" do interesów i być kompletnie wyzuty z człowieczeństwa - co ???? Mnie to kosztuje około 17% mojej emerytury miesięcznie (per saldo - wszystkie piguły). Ale jak beatyfikowana pani Szydło sypnie teraz z worka obietnic a ta elekcyjna Duda też dołoży -= będzie lepiej. Bo będzie - i już !!! :-))))))))))))) Ukłony !!!!

      Usuń
    8. Andy, nie neguję istnienia "mafii" w przemyśle farmaceutycznym, ale przykład ceny podałeś nie trafiony.
      15mg x 0,81zł x 14szt = 170,10zł
      Chyba, że to błąd w podanej cenie. Gdyby cena 1mg wynosiła 0,81gr (nie zł, jak podałeś) to koszt opakowania wynosiłby 1,70. I to by było draństwo.

      Usuń
    9. Leszku - to nie Andy, ale ja podałem te dane - wynotowane z internetu - sprawdź sobie sam. Wystarczy kliknąć pod XERALTO i ceny leków.Zaś cena 154,40 zł za opakowanie jest autentyczna - jak chcesz zadzwoń do pierwszej lepszej apteki.Niektóre apteki sprzedają ten lek taniej, ale tylko na recepty wystawione prze niektórych lekarzy. Jaki to ma związek przyczynowy - można tylko domniemywać. I jeszcze jedno - lek powinien być refundowany ze zniżką 30% a nie jest. Nie jestem biegły w tych szachrach-machrach, bo do tej pory nie chorowałem "na poważnie". Za tydzień skończą mi się zapasy, to pójde po nowe recepty - przyjrzę się temu uważniej !!!

      Usuń
    10. Sobiepanie - no właśnie! Cena 154,4zł jest autentyczna.
      Ale zauważ, że cena wynikająca z wartości substancji czynnej wynosi 170,10zł, a niech koszt pozostałych składników wchodzących na jedno opakowanie + robocizna + opakowanie leku wyniesie np. 50,50zł to po 30% refundacji da dokładnie 154,40zł. Czy 50 zł za cały cykl produkcyjny (robocizna, energia, podatki, amortyzacja maszyn i oczywiście zysk z produkcji) plus wszystkie pozostałe materiały (kreda, wypełniacze, folia z tworzywa, karton itp) to ma oznaczać "rozbój w biały dzień"?
      Aha, zapomniałem o transporcie, marżach hurtowników i aptek - a wszystko to w tych 50 zł.
      Ja, Sobiepanie nie wiem ile wynosi tak naprawdę koszt wyprodukowania leków. Posłużyłem się tylko podanymi przez ciebie liczbami. Z tego wszystkiego wychodzi mi, że ten lek wcale nie jest najdroższy.
      Ja mam swój własny przykład. Cierpię na niedawno odkrytą chorobę (znana to ona była już dosyć dawno, ale jako jednostka chorobowa funkcjonuje dopiero od paru lat) - zespół niespokojnych nóg. Całkiem przypadkowo okazało się, że jedynym lekarstwem na to schorzenie jest lek stosowany na chorobę Parkinsona (te wszystkie cuda, które pokazują w tv to wciskanie kitu). Ja na szczęście nie mam Parkinsona, ale "za karę" nie mam refundacji. A lek pierońsko drogi. Bez niego, nie prześpię żadnej nocy. W tym wypadku chodzi nie o wycenę leku przez producenta, ale od widzimisię NFZ-u. W nocy moje nogi zachowują się jak typowy Parkinson - jednak widocznie nogi to za mało. Gdyby jeszcze parę innych części ciała tak wariowało - może NFZ nieco by mi ulżył.
      Ale nie narzekam - mogło być gorzej (chociaż taniej).

      Usuń
    11. Leszku - większość lekarstw produkuje się dla ludzi - powiedzmy to otwarcie- niezbyt zamożnych. Tutaj zyski korporacyjne uzyskuje się przez zwiększoną podaż leku. Stąd tez nieustannie jesteśmy bombardowani nachalnymi reklamami. Stąd też co raz więcej leków lub "para-lekow" dostępnych jest bez recepty - w kiosku z gazetami lub przy kasie w markecie - tak jak landrynki, zapalniczki gazowe i guma do żucia. Ilość sprzedanych leków robi kasę. Pamiętaj bowiem, ze w grę wchodzą miligramy proszków
      a nie ich kilogramy. Na ten szatański sposób sprzedaży wpadli od dawna bossowie narkotykowi - narkotyki sprzedaje się na działki odpowiednio spreparowane, przy czym do miligramów kokainy dosypuje się jeszcze stosowne "nośniki" jak kreda, cukier-puder czy też mąka ryżowa. Są też pewne leki całkowicie niedostępne dla "prekariatu" tylko dla wybranych - m.innymi z powodu ceny właśnie. Przypomnij sobie jak to było w czasach PRL-u. Wiele leków latami nie zmieniało swej ceny a wszystkie były na recepty. Bodaj tylko tabletki od bólu głowy były dostępne bez recept. To żaden interes w dzisiejszej liberalnej gospodarce.. Człowiek chory skłonny jest do wielu wyrzeczeń i farmaceutyczni kramarze o tym doskonale wiedzą. Jechał sęk piguły - trochę popadało i w "moich rejonach" pokazały się pierwsze grzyby. Maślaki w śmietanie są całkiem niezłe - wyskoczę sobie na rekonesans. A moze kurki z jajecznicą ????

      Usuń
    12. P.S. - a propos Twojej dolegliwości z nogami. Mój ś.p.Ojciec też miał coś podobnego. Pewien lekarz z Wilna (repatriant) przepisywał mu jakieś zioła - nie pamiętam ich nazwy. Robiło się z tego kilka litrów naparu lub wywaru, schładzało i przez pół godziny moczyło oraz obmywało nogi. Podobno było skuteczne. Zioła te były aromatyczne - pachniało dość przyjemnie.

      Usuń
  6. Sobiepan14 lipca 2015 09:20 O przepraszam ale ja mam ładowarkę solarną ! A co !
    Ale nie to mnie martwi.martwi ze my czasami "jedziemy Macierewiczem" i to na piśmie.Wybieramy "z pudełek wiadomości"puzzle i próbujemy z nich stworzyć swoje własne pałając sceptycyzmem niezadowoleniem czy "świętym oburzeniem"
    Dobrze ze wywiązuje się dyskusja,wymiana poglądów a niekiedy ukazane są źródła i przyczyny.
    Dobrze bo "u Macierewicza" nikt nie może mu powiedzieć ze "puzzle nie układa się za pomocą nożyczek" przykrawając je wg własnego widzimisię,bo zaraz się zostanie okrzyczany "wrogiem Polski" i rodaków
    /oczywiście to nie dotyczy tu załączonych notek/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotrze !!!!!! Wsysa komentarze - pokręć no korbą !!!

      Usuń
    2. Wieśku :-))))))))))) To dobrze, że masz ładowarkę solarną do "komóry" - ale obawiam się, ze jak słoneczko schowa się za chmury - nie pogadasz. Na "wsiakij słuczaj" zaopatrz się w "korblę". Dawniej były takie telefony - jak zakręciłeś "korblą" i otworzyłeś okno- dało się pogadać. Ja tam nie wierzę w solarne ładowarki. Kupiłem onegdaj w "Jysk'u" 4 lampy ogrodowe z solarnymi ogniwami "paliwowymi". Chciałem "za darmochę" oświetlać sobie schody przy domku letniskowym. Bo to wiesz - po piwku przy ognisku - zawsze są kłopoty, aby trafić na właściwy stopień. Nic z tego !!!! Przysięgam Ci, że jak nazbieram robaczków świętojańskich i wsadzę do słoika - świecą jaśniej. Widocznie lucyferyna, której używają te robaczki - świeci jaśniej. Jest jednak problem z tą lucyferyną - jak sama nazwa wskazuje - pochodzi od Lucyfera. Gdybym tak sobie coś złamał na tych schodach - żaden szpital nie przyjmie do naprawy - wiadomo - są lekarze sumienia. Nic to, że przez 53 lata pracy prawie nigdy nie chorowałem i odłożyłem w ZUS-ie kupę forsy na leczenie. Wszystko przepada - jak używasz lucyferyny.
      Żartuję sobie - no bo co mam robić ? Od 25 lat w Polsce nie wybudowano ani jednej elektrowni - remontuje się tylko te stare z epoki Gomułki i Gierka. Ups... przepraszam - rozpoczęto budowę bloku energetycznego w Elektrowni Opole. Po kilkunastu latach zajadłych ataków "ochroniaczy ekologicznych" - nareszcie coś drgnęło. Kropla w morzu potrzeb !!! Elektrowni wiatrowych chłopi nie pozwalają budować, bo krowy od tego tracą mleko a kury znoszą kwadratowe jajka.Elektrowni jądrowych tez nie - wiadomo, chodzi o te jądra - nazwa paskudna jakaś i coś za drogo wychodzi. W Żarnowcu miały być ruskie reaktory - - nie da rady - wiadomo ruskie badziewie. A do "gniazdka" wtykamy co raz więcej elektrycznych gadgetów, które żrą energię. No i przy krajowych cenach węgla - tanie by było aby te elektrownie tez były "na korblę". Ot polska "kwadratura koła".Pankaczyński i jego ferajna, tez nie zająknęli ani słowem - czym będziemy świecić - chyba oczami. Lucyferyna nie wchodzi w grę - wiadomo - Episkopalni nie zezwolą !!!

      Usuń
    3. Nic nie jestem w stanie zrobić. Rozmawiałem z Leszkiem bo także naszą stronę główna i jej układ porąbało. Cos sie musi dziać na blogerze.
      Pozdrawiam
      ps. Jak pisze dluższy komentarz to piszę sobie w Wordzie i wklejam.

      Usuń
    4. Piotrze - rozumiem !!! Też mi się wydaje, że "coś" lub "ktoś" dokazuje w blogosferze. Ponoć namierzyli faceta, który zaglądał nawet naszym "służbom" do tajnych archiwów. No a ponadto - w internecie pęta się teraz cała masa typów, którzy zwalczają "reżim" i walczą z "systemem".
      Swoją drogą - mój komputer osiągnął już dawno wiek emerytalny - ma dokładnie 19 lat. Robiłem mu tam różne transplantacje i reanimacje - ale wszystko ma swój kres. Upatrzyłem sobie już następcę, który ma tam w pamięciach same Giga i oprogramowanie Windows 8.1. Powinienem na nim dotrzeć do 100 lat - jeżeli Pankaczyński nie wyłączy nam internetu. Dla pociechy - mam taka grę komputerową - szukanie grzybów. Miłego dnia !!!!

      Usuń
    5. Odkąd "służba zdrowia" przestała być "służbą" a stała się wysokopłatnym zawodem - dzieją się cuda i anomalie.To proste jak stylisko od cepa !!!

      Usuń
    6. Sobiepan15 lipca 2015 12:21 ""coś" lub "ktoś" dokazuje w blogosferze'
      Gorzej bo oni już krzyczą
      "PiS ustawowo ustali prawo do prowokacji".
      A kto wie jak montowano takie prowokacje.
      A to jak znanemu aktorowi"ktoś" podrzucił do bagażnika samochodu paczuszkę z narkotykiem Ktos inny powiadomił Policje A ta "dokonała przeszukania"samochodu..... i znalazła,co stanowiło podstawę do "przeszukania" całego domu
      Innemu wystarczyło wepchać za lusterko boczne samochodu paczuszkę z narkotykiem,by następnie zarzucić mu"przemyt narkotyków"i zrobić "kipisz w domu"
      Jeden telefon 'ze w domu przebywają terroryści i drzwi wylatują z hukiem a gospodarze powaleni na ziemie z "kurwa nie ruszaj się bo ci łeb odstrzelę"
      Nie możliwe ? Spytajcie Włodzimierza Czarzastego lub kogoś z jego Rodziny
      Sedzi Barbarze Piwnik "montowano prowokacje" jak oni to nazywają w "oku kamery"
      Polegać to miało na tym, iż osoba idąca przed nią, upuszcza kopertę/walizeczkę,saszetkę itp / pod jej nogi W roztargnieniu oczywista oczywistość.
      Kazdy uczciwy człowiek w tym przypadku podnosi "znalezione" i woła na tego który zgubił."Proszę pana /,pani/ pan coś upuścił"
      Tule ze minute wcześniej podbiegają "smutne typy" i zatrzymują znalazce.
      Zarzut potwierdzony przez "świadka koronnego"i itp "współpracownika" brzmi
      "Właśnie w ten sposób miała być przekazana łapówka."
      No to co ze nagrano całość zdarzenia.Gdy Mediom i sadowi przekaże się
      "wyjątki" zamazane i bez głosu vide prowokacja z Sawicką lub Marczuk
      Głupich i podłych to cieszy
      Do czasu aż zostanie do nich zastosowana, taka prowokacja lub "uczciwy sąsiad doniesie"ze np "jego zdaniem w ich domu prowadzona jest produkcja i sprzedaż narkotyków"
      Niemożliwe ?Juz tow.Beria mawiał
      "Nie ma niewinnych są tylko źle przesłuchiwani"
      Jesli "głupich i podłych" dalej to cieszy przetrawcie słowa Hemingwaya
      "Przeto nigdy nie pytaj, komu bije dzwon: bije on tobie."

      Usuń
    7. Wiesiek !!! A wiesz - jestem całkowicie spokojny o wynik wyborów na jesieni. Powiem nawet więcej - nawet jak PiS wygra to sromotnie przegra. Brzmi to paradoksalnie, ale ma sens. Zauważ bowiem, że Pankaczyński w zasadzie gra tymi samymi kartami, co w 2007 roku. Trochę to przetasował i rżnie głupa. Chwilowo jest tak pewny swego, że już zdejmuje wyborczą maseczkę karnawałową i.....odkurza swoje wystąpienia z 2007 roku, po których sromotnie przegrywał każde następne wybory. Zaś największym jego paradoksem jest fakt, ze słupki mu trochę podskoczyły - jak przestał się ludziom pokazywać na oczy. On i jego przydupasy. Państwem nie da się rządzić przy pomocy teatrzyku kukiełek i słoika ze złotą rybką, która spełnia każde życzenie. To tylko w bajkach !!!. Zawsze znajdzie się ktoś, kto rybce podpowie - zrób tak aby mu było dwa razy gorzej niż on nam zrobił.
      Wieśku - z Twoich komentarzy widzę, że dość dobrze orientujesz się w Polskich realiach politycznych - tych obecnych i tych dawniejszych. No to zrób sobie remanent pamięci - czy znajdziesz większego demagoga w polskiej polityce - niż Pankaczyński. A demagogia ma zawsze to do siebie, że nie cieszy się długowiecznością. Nie tylko u nas w Polsce. Tysiącletnia Rzesza przetrwała zaledwie 12 lat i została ...gruzów kupa.
      Albo ostatni przykład z Grecji - ten ichni premier myślał, że jest Herkulesem , okazało się, że jest karzełkiem. Teraz go będą "ćwiartkować z posoleniem" - jak to było w serialu o Janosiku. Nadto, Pankaczyński zapomniał, ze nie da się wejść dwa razy do tej samej rzeki. Panta rei - wszystko płynie. Pieprzyć politykę - mam prawie 1 kg tegorocznych kurek. Jest taki las, gdzie płynie sobie lub ciurka strumyczek. Po obydwu brzegach jest dość wilgotno - nawet jak kawałek dalej jest sucho. Tam sobie rosną. Kilka kozaczków też się znalazło. Dzisiaj będą na obiadek - reszta na niedzielę do soczystej karkóweczki. Pozdrawiam !

      Usuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>