środa, 13 maja 2015

JOW twoju mać !!








                     Ci którzy spodziewają się oceny Jednomandatowych Okręgów Wyborczych są w błędzie. Ilość jow/b/ów jakie dostałem w ostatnim czasie wyczerpuje limit II kwartału 2015 roku.
Na dobry początek trochę ble-ble celem zniechęcenia czytającego: /pisane kursywą właściwie można pominąć/.
Ze względu na sposób przeliczania głosów ordynacje dzieli się na wiekszościową i proporcjonalną.. Ordynacja większościowa wywodzi się z tradycji brytyjskiej i stosowana jest w większości krajów anglosaskich oraz we Francji. Jej zwolennikami byli John Locke i J.J. Rouseau. Najstarsza ordynacja proporcjonalna, jaką jest system pojedynczego głosu przechodniego (albo Brytyjska Reprezentacja Proporcjonalna znana w Australii jako metoda Hare’a-Clarka), także wywodzi się z Wielkiej Brytanii (Irlandii Północnej). Została zaproponowana w 1821 roku przez Thomasa Wrigthta Hilla i po raz pierwszy zastosowana w wyborach do samorządu miasta Adelaide w 1840 roku, a następnie w wyborach duńskiego Rigsdagu w 1856. Zwykle tzw. proporcjonalność wyborów w małych krajach europejskich uzyskiwana jest poprzez wykorzystanie systemu zamkniętych list partyjnych w metodzie D'Hondta. Po raz pierwszy zastosowano ją w niektórych szwajcarskich kantonach (m.in. w 1890 w kantonie Ticino), a następnie w 1900 w Belgii.
W ramach dwóch nadrzędnych typów ordynacji (typu większościowego i proporcjonalnego) istnieje wiele wariacji (np. ordynacja proporcjonalno-większościowa z zamkniętymi listami partyjnymi w krajach takich jak Rosja, Niemcy i Korea Południowa , jednomandatowy wariant pojedynczego głosu przechodniego, czyli proporcjonalny głos alternatywny w Australii, a także ordynacja proporcjonalna poprzez system Brytyjskiej Reprezentacji Proporcjonalnej, a więc z metodą głosu przechodniego w wielomandatowych okręgach z indywidualnymi progami wyborczymi w Irlandii.

             
                 Próby zrozumienia poszczególnych systemów wyborczych byłoby możliwe gdyby nie to że nikt z tych ordynacji wyborczych nie jest zadowolony. We Włoszech trwa od niemal dziesięcioleci „walka” z ordynacja wyborczą. Belgia z powodu własnej ordynacji obyła się przez niemal rok bez rządu. W Grecji zanosi się na rozdrobnienie. Dwie duże partie zgarniały 80% wyborców mogą teraz otrzymać po kilkanaście %. Obniżono tez próg wyborczy do 3%. Wielka Brytania przekonała się, że scena polityczna opiera się wszelkim próbom manipulacji przy ordynacji wyborczej. Przykłady można dalej ciągnąc tylko co zrozumie z tego normalny zjadacz chleba baltonowskiego.
               O wyciągnięciu wniosków można marzyć ale należy najpierw wyciągnąć jakiś trunek i zażyć i ..... można doznać olśnienia. Znalazłem odpowiedź na jeszcze nie zadane pytanie a odpowiedź ta brzmi - aby skutecznie dorwać się do koryta, władzy, urzędów, stanowisk co w języku przedwyborczej retoryki brzmi; służyć społeczeństwu, wdrażać idee, dbać o bezpieczeństwo, obiecywać itp.


Filozofia ordynacji wyborczych opiera się z grubsza na dwóch filarach:

  1. Duże partie, ugrupowania, stowarzyszenia udowadniają wyższość ordynacji typu proporcjonalnego /lub mieszanego/ bo przeciwdziałają rozdrobnieniu partyjnemu w parlamencie /czytaj – aby nikt inny nie dorwał się do korytka/ i można stworzyć stabilny rząd.
  2. Małe partyjki, ugrupowania regionalne a także osoby fizyczne drą szaty nad demokracją w której duże ugrupowania nic sobie nie robią z małych a one same nie odczuwają dobrodziejstwa demokracji. To są klienci JOW-ów.
                Oczywiście z chwilą wyboru optyka dotycząca ordynacji się zmienia i wyraża się w: Ja zdania nie zmieniłem ale.......

Konkluzja.
Jednomandatowe Okręgi Wyborcze nie są i nie będą panaceum na wszystkie ułomności systemu wyborczego.
Jednomandatowymi Okręgami Wyborczymi nie należy straszyć dzieci.

                   
                   Mój sprzeciw budzi projekt o odwołalności wybrańca gdy nie sprawdzi się w oczach swoich wyborców w swoim okręgu. Moim zdaniem z chwilą wyboru np. do sejmu poseł ma zająć się sprawami kraju a nie wyszarpywać sukna ile się da dla swoich wyborców/regionu.












22 komentarze:

  1. Dziekuje !!
    To powinno zostać powielone ,publikowane w krasie krajowej Bo szersza publika, ciemna jest Niestety
    Bo JOW- y mamy w wyborach do Senatu z rezultatem jak widać.
    Bo mając JOW będziemy mieli w Sejmie powielona liczbę Stokłosów lub innych oligarchów ,chcących się "sprawdzić w polityce" lobbować "na swoje" lub "reprezentantów oligarchów" gdy ci wola pozostać w cieniu.
    Cholera bierze, gdy nie potrafimy zajrzeć "do sąsiadów" i zobaczyć co tam w ich parlamentach poczyniły JOW-y
    Cholera bierze na naiwnych którzy dają się nabierać, ze zmiany te, to nie chęć dorwania się do urzędów i stołków a przekonani są "ze teraz do władzy' dopuścimy "same uczciwe anioły" co to"ojczyznę miła" noszą w sercu a nie w gębie.
    I za cholerę nie pamiętają już o "patriotach "prawdziwych Polakach" kantujących nas nawet na dietach poselskich.I "latających" samochodami.Zapomnieli bo dziś oni brylują w telewizjach
    Cholera bierze gdy nikt nie zapyta socjologów skąd tak mala frekwencja wyborcza.Bo powiedzieli by, ze ilość zadowolonych ze swego statusy,życia,zamożności, jest tak wielka, ze w przekonaniu "ze inni tez tak maja" nie chcieli ruszyć tyłka od grilla "
    Bo wynik wyborów jest przecież jasny"i zrobią za nich to inni.
    "3 miesięczny produkt polityczny" zmobilizował gniewnych i niezadowolonych /a było tego 20 % glosujących/
    Reszta to stały elektorat PIS i ci "ze wsi i małych miasteczek , zmobilizowani przez proboszczów" Bo wyjątkiem są plebanie i obejścia kościelne, nie mówiąc o kazaniach, gdzie nie pisano by, czy"głoszono" ,Na kogo glosować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie tą samą opinię (o czym kilkakrotnie tu pisałem).
      JOWy są dobre dla bogatych (partie z duuużą kasą, albo booogaci biznesmeni typu Stokłosa). Oni mają szanse na wybór. Małe partie i lokalni społecznicy nie dostaną NIC.
      Jak zmienimy ordynację na JOWy to za kilka lat będziemy protestować, bo "większość społeczeństwa nie ma nic do gadania w demokracji" ...

      Na koniec cytat z klasyka dla Kukiza i innych "naprawiaczy świata"

      "Staraj się nie zostawić po sobie nic wiekopomnego, bo potem ludzie będą poświęcać życie, żeby to obalić"*

      Pozdrawiam

      Krzysztof z Gdańska

      *to był chyba Szaudynger ale mogę się mylić ;)

      Usuń
    2. Podzielam zdanie w sprawie JOW. Ale...Co teraz? Pan Kukiz, póki co, mocy sprawczej nie ma i do II tury wyborów prezydenckich nie przeszedł. To pan Prezydent Komorowski już robi za naprawiacza Konstytucji i Ordynacji Wyborczej na rzecz JOW. Czy to może oznaczać, że straci część swoich wyborców, którzy nie chcą JOW'ów?

      Usuń
    3. @alElla

      Niekoniecznie.
      Prezydent zaproponował referendum, w którym WSZYSCY obywatele będą się mogli wypowiedzieć. Dlaczego przeciwnicy JOWów mieli by stracić do niego zaufanie. W końcu TO NARÓD podejmie decyzję (jaką, to się okaże po referendum) a nie prezydent arbitralnie.
      Oczywiście "diabeł tkwi w szczegółach" czyli pytanie w referendum powinno być sformułowane w taki sposób, żeby nie sugerowało żadnej wersji odpowiedzi*. Wtedy można by odczytać czego chce większość społeczeństwa.
      Ja jestem przeciwny JOW ale jestem gotów uznać wolę społeczeństwa wypowiedzianą w referendum, jaka by ona nie była!

      Pozdrawiam

      Krzysztof z Gdańska

      * o niebezpieczeństwach wynikających z takiego, czy innego sformułowania pytań w referendum pisałem tutaj kiedyś. Wyobraźmy sobie pytanie "czy jesteś za zwiększeniem poziomu odpowiedzialności posła przed wyborcami dzięki wprowadzeniu JOW"? na takie pytanie większość uczestników odpowiedziałaby TAK. Ale może być też inne pytanie "czy jesteś za tym, aby większość społeczeństwa nie była reprezentowana w parlamencie przez wybranego w JOW przedstawiciela"? Zapewne większość odpowiedziałaby NIE. A wszystko dotyczy tego samego, czyli JOW w praktyce
      Komuniści w referendum z 1947 modelowo wykorzystali efekt odpowiedniego sformułowania pytań i większość społeczeństwa zupełnie szczerze odpowiedziała 3xTAK.

      Usuń
    4. Dziękuję, Krzysztofie z Gdańska, za cierpliwe rozjaśnienie tematu. Serdeczności! :)

      Usuń
  2. Dlatego PO, bez mrugnięcia okiem może poprzeć JOW-y do Sejmu. To na tyle "zabetonuje" nasza scenę polityczną, by przez kolejne dekady sprawowali władzę. Co najwyżej od czasu do czasu będą w t.z.w. opozycji. Formalnie pod takim projektem powinno się wszystkimi łapkami podpisać PiS. Jest jednak problem, panprezesowi odebrało by to "divide et impera" we własnej partii (te zabiegi o miejsce na liście wyborczej, ten paluszek wskazujący kto zasłużył, a kto nie). No, koniec świata, odebrano by prezesowi władztwo absolutne! To raczej zniszczy on swoją partię, niż się na taką porutę zgodzi.:-)))))
    P.S. Przypomnę, że gdyby Duda został Prezydentem to książę "Pepi" będzie musiał zmienić adres. Prawdopodobnie na Żoliborz. Wszak prezes "oczywista oczywistość" zamieszka w pałacu (Duda to nie brat bliźniak, samo telefonowanie nie wystarczy, trzeba będzie mu przez 24h na dobę patrzeć na ręce).
    Pomyślności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz i masz... Ledwo zdążyłam sformułować myśl, a panprezes już potwierdza.:-)))

      "Przed wystąpieniem Dudy w siedzibie PiS prezes partii Jarosław Kaczyński spotkał się z szefami partyjnych struktur okręgowych. Według źródeł PAP w PiS na spotkaniu była rozliczana dotychczasowa praca działaczy terenowych. Prezes miał wezwać ich do wzmożonej pracy przed II turą wyborów prezydenckich, a także podkreślić, że posłowie będą rozliczani z wyniku wyborczego Andrzeja Dudy.

      Wg informacji PAP prezes PiS zapowiedział też, że ci posłowie, w których okręgach Duda uzyska słaby wynik, nie znajdą się na listach do parlamentu albo będą startować z niższych pozycji."

      http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci
      /1,143907,17910346,Wybory_prezydenckie_2015__Kaczynski_ostrzega_lokalnych.html#Czolka3Img

      Pomyślności.

      Usuń
  3. Jedyny pozytyw jaki widziałbym we wprowadzeniu JOW-ów to szansa na wypierniczenie z sejmu naczelnej dupodajki trzeciej RP czyli PSL.
    I nikt poza rodzinami peeselowców by po nich nie płakał.
    Ale wystrzelenie chłopków w kosmos to chyba za duża cena jak za zabetonowanie sceny politycznej na piorun wie ile lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie licz na to :(
      Kandydaci PSL są z reguły majętni i "ustawieni" w lokalnych społecznościach. Dlatego nikt nie podskoczy "panu chłopu" z PSL w Polsce powiatowej...
      W moich stronach (na wsi, gdzie jestem chłopem małorolnym ;) ) burmistrzem został najbogatszy przedsiębiorca w gminie. Nie dlatego, że był najlepszy ale dlatego, że był NAJBOGATSZY!
      Tak samo będzie z JOW.

      Pozdrawiam

      Krzysztof z Gdańska

      Usuń
  4. Jak na razie, to słyszę w komentarzach tylko głos jednej opcji.
    Ja prywatnie mam inne zdanie i inne podejście do JOW-ów. Jednak w krótkim komentarzu brzmiałoby to mniej więcej tak: a ja tam wolę JOW-y.
    Dlatego swoje zdanie wyłuszczę niedługo w osobnej notce.
    Poczekam jeszcze na trochę więcej materiału, z Waszych komentarzy. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leszku - daję Ci przykład na temat JOW-ów.
      Jest w Łosiowie na Opolski Ośrodek Doradztwa Rolniczego znany nie tylko w kraju i biorący udział w imprezach światowych.
      Załóżmy hipotetycznie, że w Łosiowie będzie okręg jednomandatowy do sejmu w którym wystartuje Dyrektor tego ośrodka i Paweł Kukiz, który otrzymał w wyborach prezydenckich 68% głosów. Ja znam hipotetyczny wynik a ty ?.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Jak to zwykle bywa w notka nie wszystko sie dopowie. Proszę ten wpis potraktowac jako suplement.
    JOW-y sa dobre dla znanych i lubianych oraz dla forsiastych. Przykład senatora Stokłosy jest znany bo umiał sobie kupic fotel senatora. To nie jest absolutnie nic złego gdyz tam gdzie JOW-y tam spotkania, festyny, kiełbaski wyborcze a na to trzeba mieć szmal. Szmal mozna wyciągnąć z własnej kieszeni /Palikot/ aby sobie kupić........ pardon, zjednac głosy wyborców albo trzeba miec sponsora w postaci dużej i forsiastej partii. Ona może poprzec kandydata i sfinansować jego kampanie wyborczą.
    Osobną klasa sa celebryci /SLD poslizgął się na mizerii bo sfinansował kampanię/. W odpowiedzi Leszkowi podałem przykład i może jeszcze jeden. Jerzy Kowalikowski, mgr inż. konstruktor z wieloletnim stażem startuje w okręgu jednomandatowym z Sebastianem Milą - Lechia Gdańsk. Odpowiedź na pytanie kto byłby w sejmie przydatny jest jasna jak i jasna jest odpowiedź kto wygrałby taka konfrontacje ................... już słyszę w wyobraźni skandowanie kibiców i Leszka grzebiącego na grządce w ogródku............. .
    To sa okręgi jednomandatowe.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tu jest jeszcze dokładniejsza ilustracja wpływu JOW na wybory w Anglii:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,143907,17883268,JOW_y_nie_daly_mandatow_malym_partiom__Kukiz_przegral.html?lokale=local#BoxNewsCz
    Proszę porównać procenty poparcia ugrupowań z procentami uzyskanych miejsc!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem zwolennikiem JOW dokładnie z tych samych przyczyn, dla których Piotr jest ich przeciwnikiem.
    - Nie mam nic przeciwko systemowi dwupartyjnemu. Warto spróbować, jak to jest mieć rząd niekoalicyjny
    - Owszem, wygrywają pieniądze, ale nie nazbiera ich nikt niewiarygodny. To w istocie znakomity test powagi polityka.Trzeba tylko do kompletu zlikwidować finansowanie partii z budżetu
    -.W każdej ordynacji, o tym kto startuje decydują partie. Przy JOW partie muszą wybierać staranniej. Nie można przepchnąć zasłużonego matołka na trzecim, czy czwartym miejscu listy.
    - Nawiedzeńcy i oszołomy nie maja szans. Nie ma potrzeby lepić koalicji z wariatami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój komentarz świadczy z jaką ostroznościa nalezy podchodzic do tematu. Niesamowita ostroznością jak do jeża,,,,,,
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Politycy maja to do siebie że można ich kupić.
      Gazprom ma dużo pieniędzy, skutki widać w Europie zachodniej.
      Każdy system się wypaczy, to prawo przyrody.

      Usuń
    3. "Nie nazbiera ich [pieniędzy] nikt niewiarygodny"?! W naszym pięknym kraju, powszechnie znanym z tego, że tylko ludzie uczciwi dorabiają się w nim majątku? To chyba jakiś żart?!
      Nie należę do tych, którzy uważają, że każdy przedsiębiorca jest nieuczciwy, ale nie mam wątpliwości, że ludzie, którzy osiągają sukces w biznesie dzięki swoim talentom i pracowitości, niesłychanie rzadko garną się do polityki. Doświadczenie uczy, że robią to najczęściej tacy, którzy widzą w tym osobistą korzyść.

      Usuń
    4. Eva70. Co za przemiana? Na pewno to Ty napisałaś? Coraz bardziej Cię lubię. :)

      Usuń
    5. @Jurek O.
      Gdzie Ty tu widzisz przemianę? Po prostu nie jestem ani lewicowa ani prawicowa, tylko staram się być zdroworozsądkowa. W każdym razie tak mi się wydaje. :)

      Usuń
  8. Piotrze - dzięki za Twój wysiłek aby te "JOW twoju mać" trochę nam przybliżyć. Powiem krotko - uchowaj nas Panie przed JOW-ami i Kukizami. Przecież - do cholery - już to przerabialiśmy przez kilkaset lat. Szlachta (i tylko ona) wybierała sobie z "panów braci - posłów ziemskich" i wyposażała ich w instrukcję, co im wolno a czego pod karą utraty gardła lub infamii - nie wolno. W rezultacie - panowie (p)osłowie uchwalili sobie konstytucję "nihil novi" (nic nowego). Konstytucja ta zaś była przyczyną warcholenia w Sejmie Najjaśniejszej oraz "liberum veto". To zaś doprowadziło do tego, ze Najjaśniejsza nigdy nie miała na nic pieniędzy, bo panowie szlachta "uchwalili", że podatków od ich intrat nie wolno podnosić. W ten sposób około 10% populacji żyło sobie dobrze, a reszta to była nędza kijem podparta.Skończyło się rozbiorami. Oczywiście - upraszczam mocno tą część naszej "tradycji" i historii, bo tu na blogu nie będę wykładał historii Polski. Norman Davies nazwał to "Bożym igrzyskiem". Cóż - chcecie "powtórki z historii" ???
    Dodam jeszcze, że ponad połowa Polaków nigdy nie bierze do ręki żadnej książki - to o czym my tu chcemy dyskutować i z kim ?? Może ta "milcząca większość", która nie bierze udziału w wyborach to właśnie ci "wtórni analfabeci", albo ci, którym to wszystko zwisa. I wreszcie - partia taka jak PiS nie zaistniała by przy władzy w żadnym szanującym się państwie europejskim. To nie politycy, ale czeladnicy polityczni, którym "pan majster" dyktuje, co mają podkreślić "wężykiem" w swoich wystąpieniach politycznych - pożal się Boże - tak aby "pan majster" był kontent.

    OdpowiedzUsuń
  9. Sobiepan14 maja 2015 08:13
    Wieki całe mijają a dalej aktualnym pozostaje "refleksja"
    Jana Kochanowskiego
    "Cieszy mię ten rym: "Polak mądr po szkodzie";
    Lecz jesli prawda i z tego nas zbodzie,
    Nową przypowieść Polak sobie kupi,
    Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi."
    Powiesz.Napiszesz prawdę, to posadzą cie o obrazę uczuć,nawet religijnych,nazwa cie zdrajcą,okrzyczą "obraziłeś naród"
    Bo co, jak co ,poczucie honoru /szczególnie własnego/mamy tak przerośnięte, ze zagłuszyło już dawno "poczucie humoru"
    Jak jeszcze ten honor podpierają tym co usłyszeli od "przysładzającym"im polityków Rece opadają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesiek - -:)))))) dyć nie wypada postępować inaczej niż Jan z Czarnolasu "wieszczył". W ten sposób przyjdzie dla niektórych pora na "Treny" albo inne "gorzkie żale".

      Usuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>