wtorek, 28 kwietnia 2015

Uprzejmie donoszę 59









Uprzejmie donoszę, że są to wiadomości niekoniecznie z pierwszych stron gazet, nie wywołujących palpitacji serca ale dla mnie ważne.

           Uprzejmie donoszę za e-gospodarką, że stopa bezrobocia w marcu 2015 roku wyniosła 11,7 proc. wobec 12 procent w lutym - poinformował Główny Urząd Statystyczny. Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła na koniec marca 1 mln 860,6 tys. osób i była niższa niż przed miesiącem o 58,1 tys. W ciągu roku liczba osób bez pracy spadła o 321,6 tys.
Podejrzewam, że wskaźnik bezrobocia będzie jeszcze lepszy w pozostałych kwartałach tego roku – daj Boziu !.


            Uprzejmie donoszę, że rolnicy /oczywiście nie wszyscy/ jak kradli tak kradną dalej. Rolnicy zakładali i przez pięć lat formalnie prowadzili uprawy. Plantacje były jednak na ogół zaniedbane, powstawały na podmokłych i słabych glebach, brak ogrodzenia narażał je na zniszczenie przez dzikie zwierzęta /pamiętacie jak domagali się odszkodowań ?./ Zaledwie ponad połowa (11 z 20) rolników pobierających dopłaty, których skontrolowała NIK, uzyskała jakikolwiek plon. Pozostałych dziewięciu nie zebrało żadnych owoców ze swoich pozornie prowadzonych, ale mocno dofinansowywanych upraw ekologicznych.

Unia Europejska także zaczęła przyglądać się temu zjawisku. Dowcip w tym, że rolnicy wzięli szmal a jak UE przywali Polsce to zapłacimy wszyscy.

             Uprzejmie donoszę, że znów wylazła Solidarnościowa Duda. Teraz ona będzie wskazywała, który przetarg jest cacy a który jest przeciw klasie pracującej miast i wsi. On także jak „Wielki Wódz” wskaże wojsku na czym mają latać i udzieli wstępnego instruktażu.
Sytuacja dowcipna bo jeżeli ktoś się ugnie to Łódź Dudzie nakopie do szmat a jak nie to to samo zrobi Świdnik i Mielec /a mamy takie fajne przysłowie – patrz szewcze kopyta !/.

 

           Uprzejmie donoszę, że to ostatnia wiadomość dotycząca rosyjskiego gangu motocyklowego.
Pan Wiktor Węgrzyn stwierdził, że to normalny klub motocyklowy. Jemu dedykuję poniższe dwa zdjęcia.

Uprzejmie donoszę tym którzy twierdzą, że 38 milionowa Polska przesadnie zaangażowała się przeciw kilkunastu motocyklistom - tezie tej zaprzecza 144 milionowa Rosja, która zażądała wyjaśnień w tej duperelnej sprawie.


               Uprzejmie donoszę, że dziś osobiście Jarosław Kaczyński /zawsze dziewica/ stwierdził, że Andrzej Duda jest samodzielnym przedstawicielem PIS i on jego wypowiedzi komentować nie będzie. Jeżeli tak jest to czy Lech Kaczyński był niesamodzielnym kandydatem – podaję za wp.pl - „Panie Prezesie melduje wykonanie zadania” tymi – jakże znamiennymi - słowami rozpoczęła się era Lecha Kaczyńskiego. Kiedy ze sceny padło imię Jarosława Kaczyńskiego tłum zaczął wiwatować i skandować: "Jarek, Jarek". I wiadomo było od razu, kto tu pociąga za sznurki. Wielki Brat czuwa”.

Tylko jeszcze trzeba znaleźć kogoś kto w to uwierzy. Andrzej Duda jest marionetką w rękach Panprezesa.

Uprzejmie donoszę, że Ryszard Petru, zdolny człowiek wielu umiejętności bankowo-giełdowo-ekonomicznych odpalił inicjatywę założenia partii politycznej w której w pierwszym szeregu stałby Leszek Balcerowicz.

Panie Ryszardzie, czyżby zamarzyła się panu kariera polityka ?.

Jestem pewien, że tak jak minęły czasy wielu polityków tak i era Leszka Balcerowicza się zakończyła.

       Znając jego dzisiejsze poglądy nie ma najmniejszej szansy na powtórzenie bolesnych reform bo na dźwięk nazwiska Balcerowicz społeczeństwo stanie bokiem.











60 komentarzy:

  1. Wybacz Piotrze, że nie na temat, ale to już kolejny (wielokrotny!) raz gdy otrzymuję komunikat: "Wykryto naruszenie regulaminu i promocja nie została uwzględniona". Tym razem nie odpuściłam i urządziłam dziką awanturę (przesadzam, byłam kulturalna). Otrzymałam kuriozalną odpowiedź, że to wina m o j e g o k o m p u t e r a!!! Zabrakło mi słów!
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się nazywa złośliwość "rzeczy martwych" Cheroneo. W takich przypadkach po godzinie, dwóch lub kilku promuje ponownie i jest ok. Czasem wystarcza wyłączyć i ponownie włączyć własny komputer. Jak mi bowiem onegdaj rodzinni fachowcy od informatyki wytłumaczyli, przyczyn może być wiele i niekoniecznie jest to wina serwera, czy określonej domeny internetowej.
      Pomyślności.

      Usuń
  2. Dzień dobry
    Jako prosty magister małorolny nie ogarniam całego spektrum (takie trudne słowo) tematów więc skupię się tylko na jednym - a mianowicie na dopłatach do owoców miękkich.
    Był to przekręt z błogosławieństwem rządowym od samego początku. Zaczął się w 2008 roku od informacji (znanej wyłącznie wtajemniczonym), że ARiMR prowadzi zapisy na dopłaty do tzw. upraw owoców miękkich (truskawka, malina, poziomka). Umowy na dopłaty były przyjmowane tylko JEDEN rok a wypłacano je potem przez następne 5 lat! Kto się nie załapał ten mógł się "obejść smakiem" z kolei ten, kto się załapał dostawał przez 5 lat c/a 2000 PLN (netto) od każdego hektara upraw. Warunek - trzeba było zawrzeć umowę, założyć "plantację" - czytaj kupić i posadzić kilka "badyli" (koniecznie zielonym do góry :))) a potem wystarczyło co roku odbierać dotację. Ewentualne zbiory nie miały znaczenia bo głównym źródłem dochodu była dotacja unijna (dla informacji dotacja do owoców miękkich była 3 x wyższa od zwykłej dotacji). Nic, tylko tworzyć plantacje!
    Znam temat, bo też chciałem (gdy o dopłatach stało się głośno) założyć plantację.Mam gospodarstwo małorolne i chętnie bym posadził owoce. Ale w ARiMR (gdzie się zwróciłem z pytaniem) pokazali mi "gest Kozakiewicza". Tylko ci, co podpisali umowę w roku 2008 dostaną dopłaty - chyba, że odsprzedali swoje prawo innym - wtedy nabywcy mogli wejść w umowę zbywcy! Nie zdecydowałem się na odkupienie prawa do plantacji (nie samej plantacji, bo ta nie miała tu żadnego znaczenia - chodziło o papier na dotację) i do dnia dzisiejszego maliny kupuję wyłącznie w sklepie :(
    Przekręt?
    Jak cholera!
    Na dodatek z błogosławieństwem państwowej agencji!

    Pozdrawiam

    Krzysztof z Gdańska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. .............no i nie dane mi jest sie pochwalić, że mam na pónocy znajomka-chłopa.
      Ciekawy jestem jak rozwinie sie sytuacja w Unii. Na razie sytucje rozeznała NIK.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Trzy lata temu ok. 1,5 mln Polaków przebywało za granica na stałe. Wahania sezonowe były normalne, a ile wyniosłoby bezrobocie gdyby doliczyć te 1,5 mln? Za brak miejsc do pracy to odpowiadają krasnoludki może, al;bo ja coś przespałem? Prognozowana emigracja, na podstawie sondaży, w tym roku ma wynieść około 0,75 mln. To ja już nie wiem, cieszyć się czy płakać i komu za to podziękować? Pewnym wyrównaniem strat będą zapewne transfery pieniężne z zachodu, ale czy dzięki temu aż tak bardzo zyskamy? Że za rządów PiS-u było tak samo? PiS miał 2 lata, a PO?
    Kwestia tych "Nocnych wilków" - tak zachowują się tylko słabi, ja powiedziałem - hańba tym co zakazują uczcić swoich zmarłych. Państwo ma pilnować porządku, a nasze to chyba nie ma pojęcia czego ma pilnować?
    Są rolnicy, którzy uprawiają i też maja traktory, nawet podobne.
    Ja Dudy nie słucham, ani jednego a ni drugiego przez co jestem zdrowszy, ale co do młodych ludzi to już tak spokojnie nie jest - są obok niego i coraz ich więcej i coraz mniej przy PO - ciekawa sprawa.
    Petru i Balcerowicz? Cóż, chyba jednak już nawet ja ich nie chcę?
    Podsumowując - mniej propagandy, więcej dystansu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kneziu - zacytuję z pamięci, więc procenty mogą się minimalnie różnić.
      W ankiecie przeprowadzonej wśród "emigrantów" 67% stwierdziło, że wyjechali dla lepszych zarobków, 44% - dla poprawienia standardu życia a 33% z powodu braku pracy.
      Nie demonizujmy więc tak tych "milionów emigrantów". To, że można wyjechać by zarobić więcej - będzie funkcjonowało zawsze. Nawet gdyby jakimś Dudem sytuacja gospodarcza Polski poprawiła się dwukrotnie i tak będą kraje, w których zarabiać się będzie lepiej. Więc jeżeli już chcemy korygować nasze bezrobocie o "emigrantów" to tylko o 1/3 - a więc ok. 0,5 mln.

      Usuń
    2. 1,5 mln ludzi z różnych powodów wyjechało na stałe. Mniejsza o ich motywacje, one prawie wszystkie były ekonomiczne - tylu wyjechało i nie wróci. Co najmniej połowa tej ilości planuje do nich dołączyć w ciągu roku. Nie wiem ilu wyjechało przez 3 ostatnie lata, bo że wyjeżdżali to jasne. Prawda? Czyżby w tej krainie jakże szczęśliwych ludzi, pod jakże światłymi i mądrymi rządami coś nie tak funkcjonowało??? To tylko PiS winny temu, że jest podle??? Czy może jeszcze i PO? W końcu parę ładnych latek już się usilnie starają!

      Usuń
    3. A właśnie, ciekawe ilu to emigrantów wpłynęło na spadek tego naszego bezrobocia, gdy planowało wyjazd ponad 700 tys., a minął pierwszy kwartał? Ma ktoś dane?

      Usuń
    4. Dzień dobry

      Wy widzicie w emigracji (prawie) armagedon a ja widzę szansę!
      Dzięki wyjazdowi nadmiarowej siły roboczej zmniejszy się podaż rąk do pracy w Polsce. jak się zmniejszy podaż rąk do pracy przy zwiększającym się popycie (pieniądze unijne, które trzeba szybko wydać) to płace pójdą w górę! Jak pójdą w górę to (powoli) zbliżymy się z zarobkami do standardów zachodnich. A wtedy tym, co nie wyjechali przestanie się opłacać marzenie o pracy na "zachodzie" co więcej niektórzy emigranci wrócą ze zmywaków do Polski.
      Oczywiście nie wydarzy się to za rok, ale mniejsza podaż i większy popyt na pracę powinny dużo zrobić w zakresie płac w Polsce (to się chyba nazywa "niewidzialna ręka rynku" :)))

      Pozdrawiam

      Krzysztof z Gdańska

      Usuń
    5. Dzieki dobrzy ludzie z Kneziem na czele !.
      Ta emigracja to jakies tabu. Każdy polityk pieprzy o "wyjechanych" 3mln + iles tam. Jak zapytać kiedy, ilu na stałe, ilu wróciło. Z jednej strony cieszymy sie, że możemy wyjechać a z drugiej narzekamy.
      1.5 "wyjechanych" to może byc liczba prawdopodobna a reszta jest płynna nawet co do krajów emigracji. Niektórzy przepadli jak np. moja córka ale ile wróciło i jeszcze przyjechali z żonam i dziecmi - nie wiadomo. Ilu do nas przyjechało ?......
      Pare razy przymierzałem sie do tego tematu ale brak wiarygodnych źródełek.

      Fajnie, że to pociągneliscie.
      Pozdrawiam

      Usuń
    6. Dzięki Krzysiu za wsparcie.
      Drogi Kneziu - Głowy pod topór nie położę w obronie Twoich tez dotyczących emigracji zarobkowej.
      Rzadko też sam podejmowałem ten temat.
      Po dziesiątkach lat marzeń o swobodzie poruszania się po świecie, o możliwości wyboru własnego miejsca, o prawie do poprawienia swej sytuacji materialnej - dzisiaj patrzę na to zjawisko jeszcze jako na widomy przykład zmian na lepsze.
      Pewnie, że może za większością wyjazdów kryją się dramaty, związane z brakiem pracy, z brakiem widoków na przyszłość.
      Publicyści często podkreślają, że najtrudniej mają absolwenci szkół wyższych - tu kompletnie brak pracy.

      Ale czy wszystko jest takie jak wygląda z jednej strony?
      Czy wszyscy absolwenci szkół wyższych kształcili się w kierunku potrzebnym naszej gospodarce? Ilu naprodukowano niepotrzebnie "specjalistów" od marketingu i zarządzania? A jaki jest poziom nauczania np. "Politechniki Suwalskiej" lub "Uniwersytetu Nakła n/Notecią"?
      A dlaczego nie ma pracy dla absolwentów szkół wyższych? Dla absolwentów technikum czy liceum jest? I absolwentowi szkoły wyższej już nie wolno jej podejmować?
      Bo mam wyższe studia, więc państwo powinno stworzyć mi natychmiast jakiś stołek dyrektorski?
      Ja w pewnym okresie byłem sprzedawcą w sklepie. Trzy lata później dyrektorem.
      Być może, że jako dyrektor zarabiałem mniej niż na zmywaku w Anglii.
      Ale to co napisałem to kolejna strona medalu. Strona widziana z mojej perspektywy.
      Kolejną stronę dostrzegł Krzysztof.
      Więc ten problem nie jest jednoznacznie zły czy dobry.
      Jednak w dyskusjach słyszę często postawę, która ludziom nie zakazującym emigracji przypina łatkę "zdrajców ojczyzny".
      Tak samą łatkę przypinano kiedyś tym, którzy próbowali nielegalnie wyjechać z kraju.
      Na koniec pointa - mam w rodzinie przykład, że ktoś przed wierzycielem uciekł za granicę. Po jakimś czasie, w komentarzach pod politycznym (pisowskim) tekstem napisał - "Też chciałbym wrócić do Ojczyzny, ale nie mogę!"
      Reżim go prześladuje.

      Usuń
    7. Drogi Leszku, nie wiem skąd się akurat Tobie bierze jakiś PiS i zdrada w moich ustach, gdy nigdy mi się się nic takiego nie zdarzyło. To chyba jakaś epidemia, że gdy "naszej jedynie słusznej partii się nie kocha", to zaraz znaczy to tyle co pokochanie innego chłamu. Niby nie mówisz tego wprost, ale z kontekstu jednak wynika, poprzez przeciwstawienie. Z mojej wypowiedzi można jedynie wywnioskować tyle, że tendencja nie jest dla kraju korzystna i jeżeli tak będzie dłużej to się pogłębi. Również za brak działań na rzecz poprawienia sytuacji obarczyłem dość proporcjonalnie kolejne rządy, w tym PO, aczkolwiek nie napomknąłem o SLD, wiec naprawiam teraz - tak po kolei wszystkich obarczam krótkowzrocznością, niechlujstwem, partykularyzmem i niechciejstwem w reformowaniu kraju, psuciu prawa, braku oszczędności i tworzeniu fikcji, na użytek nas maluczkich. Te kreatury sobie o nas przypominają jedynie przy okazji wyborów a i to bezczelnie kłamią i zamiast wiarygodności dbają o wizerunek. A ludzie wyjeżdżają i to oczywiście dobrze, że mają taką szansę. Jeszcze by tego brakowało, żeby nie mogli wyjechać! Ale sam powiedz, czy gdyby zamiast wyjazdu mieli większą szansę na rozwój tu, na miejscu, to nie byłoby lepiej? Czy trzeba byłoby podnosić wiek emerytalny? Podnosić podatki, ubezpieczenia i szykanować bogu ducha winnych ludzi?

      Usuń
    8. Kneziu Szlachetny!
      Skąd się u Ciebie wzięło, że u mnie się wzięło jakieś PiS?
      Dokładnie przeczytałem jeszcze raz mój komentarz.
      Dalibóg dopiero w ostatnim zdaniu coś pisałem o "pisowskim tekście" - jednak nie dotyczyło to ani notki Piotra, ani Twoich komentarzy.
      Ja tam w sposób ogólny napisałem dokładnie to samo co Ty w odpowiedzi skonkretyzowałeś.
      Jak zapewne zauważyłeś, mamy kampanię wyborczą. W kampanii tej startuje urzędujący prezydent. Wszelkie więc krytyczne komentarze, chcąc nie chcąc będą odbierane jako krytyka jednej ze stron. Strony rządzącej. Powyżej dopiero napisałeś, że dotyczy to wszystkich, którzy do tej pory zdążyli "sobie porządzić".
      Kneziu, masz całkowitą rację, że lepiej by było "...gdyby zamiast wyjazdu mieli większą szansę na rozwój tu, na miejscu...".
      Ale aby tak się stało, trzeba podjąć wiele trudnych decyzji. A tu już zaczynają się schody. Bowiem nasza klasa polityczna zrobi wszystko by konkurent nie odniósł sukcesu. Sukces ten co prawda, byłby dla nas korzystny, ale odsunąłby przynajmniej o jedną kadencję sukces opozycji.
      I nie jest przecież prawdą, że wystarczy w sejmie mieć 5 głosów więcej. Opozycja ma związki (upolitycznione i pełne roszczeń), może zawsze wyprowadzić na ulicę górników lub komandosów w moherowych beretach.
      Wiele ważnych dla nas spraw wymaga politycznego konsensusu. Ja chyba nie dożyję czasu, gdy "takie cóś" będzie możliwe w naszym parlamencie.

      Zakończę, słowami, którymi Ty rozpocząłeś swój komentarz
      - Drogi Kneziu nie wiem, skąd się akurat Tobie bierze jakieś PiS.....
      Ano stąd : "...Czyżby w tej krainie jakże szczęśliwych ludzi, pod jakże światłymi i mądrymi rządami coś nie tak funkcjonowało??? To tylko PiS winny temu, że jest podle??? Czy może jeszcze i PO?..."

      Usuń
    9. W czasach nowożytnych ludność naszego kraju (i nie tylko naszego) zawsze dość licznie migrowała sezonowo (tzw. saksy), a jeszcze liczniej emigrowała na stałe, głównie na Zachód, z powodu nędzy. Po odzyskaniu niepodległości początkowo pewna liczba emigrantów wróciła do kraju (głównie inteligenci), ale emigracja zarobkowa nie ustała. Rządy Niepodległej Rzeczypospolitej, nie mogąc rozwiązać kwestii stałego i dużego bezrobocia, przez całe dwudziestolecie podejmowały starania o zawieranie umów z wieloma państwami w Europie i w obu Amerykach w sprawie przyjmowania przez te kraje polskich emigrantów zarobkowych. Z Francją udało się to najwcześniej, bo już we wrześniu 1919 r. zawarto porozumienie o wyjeździe do tego kraju polskich robotników, w rezultacie np. aż 36% zatrudnionych tam górników było Polakami (po 1945 r. wielu powracających z Francji emigrantów zasiliło szeregi UB, służby więziennej, a także szeregi PZPR i stąd mieliśmy Gierka), następnie z Belgią, a pod koniec dwudziestolecia podjęto nawet rozmowy z maleńką Łotwą i Estonią. Podobne umowy zawarto z rządami niektórych państw Ameryki Łacińskiej, jak np. z Brazylią, Boliwią, Paragwajem.
      Rząd III RP nie musi już podejmować takich starań, a odkąd wstąpiliśmy do Unii Europejskiej - obywatele mają swobodę decydowania o miejscu swojego zamieszkania. Szczęśliwie obecnie emigrują nie, jak dawniej - za chlebem, tylko za chlebem z masłem.
      Los emigranta jest zawsze przypisany ludności krajów cywilizacyjnie zacofanych i - delikatnie mówiąc - nie najbogatszych, jak w przeszłości Irlandii, Włoch, Hiszpanii czy Polski, z której emigracja trwa nadal i nawet najlepszy rząd nie zmusi do pozostania w kraju tych, którzy zechcą nasz piękny kraj opuścić.
      Specjalnie dla Knezia: pedicurzystka, z której usług korzystałam miała dobrze płatną pracę, zupełnie niezłe warunki mieszkaniowe, z pewnością była zamożniejsza ode mnie, a jednak wyemigrowała niedawno do Irlandii, chociaż z Tuska była dosyć zadowolona :).

      Usuń
    10. Czyli że nie tylko PiS, prawda? A co brakowało PO?
      A chodziło mi o wrażenie, wynikające z tej rozmowy - kto nie z nami, ten musi że PiS! :)

      A co do samych wyborów, to mam już wszystkich polityków i partii powyżej uszu, łącznie z aktualnym prezydentem i premier. Zagłosuję na Kukiza, albo co, bo mi się żołądek nicuje na ten cały kociokwik!!!!

      Usuń
    11. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    12. @Sokole Oko
      Masz oczywiście rację, ale na cudzym blogu nie mogę pisać zbyt długich elaboratów. :)

      Usuń
  4. Właśnie na takie informacje czekam. Mózg staje w poprzek od dzisiejszych informacji: a - wp -"zabójstwo małżeństwa", "zajęcia z Chodakowską zamiast WFu", "Co się stało z I. Scorupko", b -Interia - " Royal Baby", "Oto 7 nowych cudów", "Kryzys u Mostowiaków". Pytam, dla kogo te informacje, przecież nie funkcjonujemy z kurzym rozumem. Mój foch dotyczy też rozmnożenia głupoty w tym kraju cudów. Chapeaux bas za dowcip i przedni język: "Solidarna Duda", J.Kaczyński zawsze dziewica. Skojarzenia warte Nobla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem że nie jestem obiektywny. Z jednej strony staram się znaleźć "jasną stronę mocy" /spadek bezrobocia/ a z drugiej wyrazić swoje zdanie wobec zjawisk nowych, wchodzących na rynek wydarzeń politycznych czy gospodarczych.
      Niektórym nie podoba sie tematyka od sasa do lasa ale trudno.........
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Piotrze, powyżej wypowiadałem się od Sasa, wypada więc teraz i coś od Lasa.
      Powiem Ci, że z wielką uwagą i życzliwością przyglądam się inicjatywie pana Petru. Jak sam zauważyłeś jest to człowiek "...wielu umiejętności bankowo-giełdowo-ekonomicznych."
      Zawsze mówił jasno, zrozumiale, zawsze twardo stąpał po ziemi. Głęboko w ....., no gdzieś głęboko ma zamach smoleński.
      Jakby powstała partia gospodarczo odważniejsza od PO, światopoglądowo również bliższa państwa neutralnego niż PO i co najważniejsza uwolniona od przekleństwa bycia alternatywą dla PiS-u - to niezależnie co sądzisz o prof. Balcerowiczu, będę im kibicował z całych sił.

      Usuń
    3. Jak zauwazyłeś nie wypowiedziałem sie anty ale zwróciłem uwagę na dźwięk słowa Balcerowicz. Chciałbym usłyszeć Ryszarda Petru wprost co to ma byc za zwierz ?. Jeżeli ma to być ugrupowanie/partia/stowarzyszenie, które nie boi się szantażu PIS ani Dudolenia związkowego i potrafi wyartykułowac czego chce to tez jestem za. Obawiam sie aby nie powstała partia establiszmentu i różnych "spadów" i "sierot" po dawnym Kongresie Liberalno-Demokratycznym, Unii Wolności a nawet ZChN-ie.
      Pozdrawiam

      Usuń
    4. No widzisz Piotrze. Możemy mieć te same obawy i nadzieje!!!!
      Nawet gdy w planowanym programie przewiduje się JOW-y!

      Usuń
    5. Piotrze!
      Po co ta samokrytyka. Ja Waszego bloga czytuję jeszcze od czasów poprzedniej lokalizacji. Kiedy jeszcze pracowałem to byłem w pracy jakieś 40 min. wcześniej i robiłem sobie pra... "blogówkę". Ja zawsze wychodziłem z założenia, że można się z kimś zgadzać lub nie, póki dyskutuje z jakąś myślą.
      Dla Ultry mam propozycję: zamiast czytać "Portale" (to chyba od portek i zawartości - sami wybierzcie stronę) to powstało kilka lat temu coś takiego: http://studioopinii.pl/ . Piszą tam ludzie znani z od lat z rzetelnego dziennikarstwa. Można tam znaleźć sporo informacji na temat naszych polskich sukcesów małych i dużych.
      Pozdrawiam

      Usuń
    6. Dziadzio Gacoperz - studio opinii jest dla mnie za mądre. Wielu pisze tam jak ma być lub jakby chcieli aby było. Ja piszę na zasadzie i zgodnie z tytułem bloga, refleksji. Przestałem studio opinii czytać jak wróciła A. Jakubowska bo uważam, że miejsce ludzi skazanych jest gdzie indziej a nie pod skrzydłami red. Skalskiego. Zapytałem go o to ale odpowiedzi nie otrzymałem.
      Pozdrawiam

      Usuń
    7. Toteż ja czytam wybiórczo - to co mnie interesuje.
      A czy piszesz wiele inaczej? Nie wydaje mi się. Piszesz na pewno językiem łatwiejszym do zrozumienia przez przeciętnego czytelnika. W swoich refleksjach też piszesz jak byś chciał żeby coś wyglądało. Może nie we wszystkich, ale wystarczy się przelecieć po notkach i zawsze się coś znajdzie. Może nie zawsze wprost. Inaczej takie pisanie nie miało by tego wydźwięku, który ma. Powiem więcej: piszesz często lepiej niż wielu tych "uczonych w piśmie" ze Studia Opinii.
      A zawsze warto tam zajrzeć choćby dla redaktora Misia - słonecznego optymisty, albo komentarza red. Bratkowskiego na górze strony.
      Jakubowskiej po prostu nie czytam, bo też jej nie lubię. Ale baba jest inteligentna. (Al-Capone też był inteligentny. Kilka lat go ganiał zespół kilkudziesięciu ludzi.)
      A swoją drogą to ta wymiana zdań podrzuciła mi temat, na który może wreszcie coś napiszę na inaugurację bloga. Ale myszę to sobie jeszcze przetrawić.
      W każdym razie parafrazując: Piszta jak chceta! Bo dobre.
      Pozdrawiam

      Usuń
    8. A może byś Dziadziu dołączył do innych dziadków, czyli zaczął pisać na "Refleksjach"? Myślę że wszyscy się przesuniemy na grzędzie - miejsca jest dość! :D :D :D

      Usuń
    9. Nietoperzu - miałem tak sprytną professorin fur Deutsch, która wpoiła mi zasadę - nr 1 to komunikatywność. Głęboko podejrzewam, że miała rację bo większość nie ma zamiaru się rozwodzić nad tym co autor miał na myśli.
      Bierz się do roboty to znaczy do pisania - Leniu !!!!

      Usuń
    10. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    11. Jerzy S - absolutnie się nie zgadzam. Wtedy byliśmy w zupełnie innym miejscu i na miejscu była determinacja w jednorazowym ucięciu ogona. Dziś społeczeństwo jest inne i albo ktoś tego z różnych przyczyn nie widzi albo ktos jest na tyle młody, że w tamtym okresie nie żył.
      Pozdrawiam

      Usuń
    12. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    13. @Jerzy S.
      To ja widać żyłam w jakiejś innej Koronie, albo do tych "pereł" nie miałam dostępu, może dlatego TERAZ dostrzegam korzystne zmiany.

      Usuń
    14. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    15. Jerzy - Wymieniłeś prawie wszystkie budowny socjalizmu które doprowadziły do tego, że to wszystko się rozleciało i zostalismy z octem i musztardą. Szczególnie rozczulił mnie przykład hut Katowice i Lenina oraz stoczni w Gdańsku. Zainteresuj sie co na terenie byłej stoczni w Gdańsku sie robi, patrzałki ci wylecą !.
      Pozdrawiam

      Usuń
    16. Dzień dobry
      Nie wszystkie "perły w koronie" znam ale Jerzy S. też (jak sądzę) ich nie zna. W związku z tym omówię te, z którymi miałem do czynienia:
      Stocznia im.K.Paryskiej w Gdyni przetrwała czasy Balcerowicza w całkiem niezłej kondycji. Do tego stopnia, że była w stanie przejąć część bankruta jakim była Stocznia Gdańska. Padła dopiero na początku XXI wieku z powodu braku płynności finansowej i braku pomocy państwa (wówczas SLD). Upadku dopełnił PIS, który zabrał Stoczni Gdynia połowę majątku (Stocznię Gdańską) pozbawiając możliwości podniesienia się z kłopotów (dziękujemy Jarosławie!) Obecnie majątek Stoczni Gdynia przejęła firma Crist (polska firma, do niedawna mająca siedzibę w Gdańsku w dzielnicy Młyniska) i nadal buduje się tam statki!
      Stocznia im.W.Lenina (Stocznia Gdańska) faktycznie upadła w latach 90-tych. Była to po części "zasługa" Solidaruchów, którzy zamiast restrukturyzacji postanowili utrzymywać trupa "kolebkę" a taka "kroplówka dla trupa" nigdy nie ma szans powodzenia! Ale pocieszające jest, że na terenach po byłej Stoczni Gdańskiej* powstały dziesiątki małych firm związanych z branżą stoczniową a wkrótce na części terenu powstanie osiedle mieszkaniowe.
      Fabryka Celulozy i Papieru w Świeciu to doskonały przykład transformacji. Zakłady w Świeciu, nieprzystosowane do gospodarki rynkowej były już na prostej drodze do upadku (takiego jak zakłady "Skolwin" w Szczecinie), gdy zostały przejęte przez Amerykanów. Ci postawili na poprawę jakości wyrobów i obecnie I.P. Kwidzyn to jeden z najnowocześniejszych zakładów papierniczych w Europie (podobnie zresztą jak Zakłady Papiernicze w Świeciu - kolejny dobry przykład transformacji smrodzącego molocha)
      Fabryka Telewizorów i Radioodbiorników w Gdańsku zatrzymała się w rozwoju w roku 1990, nic więc dziwnego, że upadła. Podobnie dzieje się ze wszystkimi zakładami, które się nie rozwijają w gospodarce rynkowej (pamięta ktoś jeszcze komputery "Commodore")?
      Reasumując panie Jerzy, nie opowiadaj bajek, że Balcerowicz zniszczył "perły w koronie", bo te "perły" były tak naprawdę "zwykłymi szkiełkami".
      Prawdziwe perły to np. zakłady PESA w Bydgoszczy, które pod dobrym kierownictwem potrafiły ze starego, zacofanego ZNTKu stać się doskonale działającą na wolnym rynku firmą, czyli można, jak się chce!

      Krzysztof z Gdańska

      *Stocznia Gdańska nadal istnieje, tylko zmniejszył się znacznie jej obszar oraz zatrudnienie, jest to zresztą temat na zupełnie osobną notatkę, bo obecnie trwa proces repolonizacji stoczni!

      Usuń
    17. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    18. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    19. Halo Piotrze - jakoś nie błyszczysz wiedza ekonomiczną. Jerzy S. ma rację. Polska dzisiaj żyje na kredyt i tak jest od 25 lat. Zajrzyj do "licznika Balcerowicza" ile nam codziennie przybywa milionów do spłaty. NAWET ZA 100 LAT tych kredytów nie spłacimy. Te ostatnie 25 lat to jest okres likwidacji Polski jako państwa suwerennego.

      Usuń
  5. No jak to tak beznamiętnie podawać "plusy dodatnie i ujemne"/cytat za klasykiem/ gdy modą u nas Panie jest
    "Siódme niebo nienawiści"
    "W siódmym niebie nienawiści zmiłowania ani gram
    W siódmym niebie nienawiści lepiej niż na haju nam
    Nic tam nie jest wybaczone, byle drobiazg, byle grzech...
    Wszystkie chwyty dozwolone, by przywalić komuś, eh !

    Za dlugo bylo tej niewoli, gdy człowiek nie śmiał śmieć
    Bo mu antychryst nie pozwolił ze wszystkich łacha drzeć
    A teraz siódme niebo nam sie dzieje, bajeczny nastal czas
    Wiadomo, wszyscy kurwy i złodzieje, nie wyłączając nas

    Niech no kto wychyli leb trzeba opluć, zgnoić, zgnieść
    Taki nasz powszedni chleb obsobaczyć go i cześć "

    I wiadomo co i jak i komu.
    A tu po przeczytaniu, samemu, trzeba myśleć i gubi człek jedyną a słuszną linię.
    Kiedyś była "cienka i czerwona" teraz biało czerwona i tez jedyna a słuszna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Panie i Panie czytajcie albo wracajcie do naszych satyryków z którymi "wtedy się śmialiśmy" i powiadali "ale im dowalił"
    Teraz widać ze oni nie tylko IM dowalali ale wyśmiewali nasze narodowe wady .nasze nie najlepsze cechy.Bo i to jest powodem naszych"narodowych narzekań" a niekiedy i wyjazdów emigracyjnych K kraju mnie nie doceniają a tam jak wyjadę to ho ho
    Czyli
    "Ballada o niedocenianiu"

    Jeszcze w kołysce sławiąc w głos czteroletniego życia wdzięki
    Stanąłem oko w oko wprost z głównym tematem tej piosenki:
    Już moja niania cały czas wzdychała harców mych pilnując,
    “Żebym ja mogła tak robić to, na co naprawdę zasługuję!
    A tutaj tylko pieluchy prać, to znów wysadzać smarkacza co chwila, eeech!!”
    Jak mi to w głowę weszło raz, tak już spokoju nie dawało,
    Bo od tej chwili cały czas wciąż się z problemem tym stykałem.
    Tatuś na poczcie dzień i noc powtarzał listów rząd stemplując:
    “Żebym ja kiedyś mógł robić to, na co naprawdę zasługuję!
    A tutaj tylko stempluj i stermpluj, to polecony to zwykły znowu, tfuuu!
    Ten refren nie opuszczał mnie, aż kiedy przyszło pójść do szkoły
    Zdziwiony zobaczyłem, że tak sądzą wszyscy dookoła!
    Wzdychałem więc nie raz, nie sto, kiedy mi belfer solił dwóje:
    ”Żebym ja kiedyś mógł robić to, na co naprawdę zasługuję!
    A już najgorzej to tych słupków nie lubiłem odrabiać,
    Co to spuszczam jeden, a dwa w rozumie, znowu to eeech!!”
    Żeniłem się z refrenem tym, on w pracy główną był osłodą,
    Marzenia snuły się jak dym, aż przyszło, że umarłem młodo.
    Grabarz na koźle wołał “Wio!!” i mruczał trumnę zakopując:
    ”Żebym ja kiedyś mógł robić to, na co naprawdę zasługuję!
    A tutaj trumna cięźka, łopata znowóż tępa, eeech!!”
    Jak to się stało nie wiem sam, dość, że przebywszy długą drogę
    Dostałem się do raju bram i ktoś mi wskazał Pana Boga.
    I wtedy westchnął dobry Bóg, rząd długi grzechów mych sumując:
    ”Żebym kiedyś mógł robić to, na co naprawdę zasługuję! A tutaj tylko…. Eeech!!!”


    OdpowiedzUsuń
  7. Jerzy S. i Sokole Oko, głęboko zatroskani stanem naszej gospodarki, jakoś zapomnieli o zadłużeniu, jakie wygenerowała PRL, ta nasza perlista "korona". Przecież te długi, tylko częściowo umorzone, III RP, która - jak twierdzą - bezmyślnie pozbyła się owych pereł, jakoś jednak spłaciła, Ciekawa jestem, czy ci Panowie znają jakieś nie zadłużone państwa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eva, to na początek. Poczytaj, przemyśl, nie atakuj. Spokój. I nie daj się propagandzie. :) http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9555/q,Druga.Polska.Edwarda.Gierka..anatomia.upadku

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    3. Sokole Oko i Jerzy S. - proponuję Wam urlopy /Jest tyle innych pięknych blogów/ lub zmianę słownictwa.
      Nie pozdrawiam

      Usuń
    4. Piotrze, nie chcę wyjść na intruza, ale podrzucam jeszcze jeden link do tego samego autora. Taka ciekawostka w ocenie naszej niedawnej przeszłości. Ja idę dalej łowić ryby. Pozdrawiam. :)
      http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9814

      Usuń
    5. @Jurek O.
      Na wszelaką propagandę już dawno się uodporniłam. Na tę "racjonalną", do której podałeś linki, też jestem odporna, bo - jak się okazało - choć przeczytałam uważnie oba te "racjonalne" teksty, to muszę Cię zmartwić - podane tam "fakty i argumenty" mnie nie przekonały (znam je zresztą na pamięć i to od bardzo dawna, a nawet wiem, czyjego mogą być autorstwa).

      Usuń
    6. Jurek !
      Intruzem nie jesteś.
      Bardzo fajny tekst z którego wynika, że jeszcze trochę a bylibysmy potęgą.
      Rozczulający jest wykres zużycia energii el. Wynika zniego, że powinnismy wrócić do energochłonych urządzeń a dogonilibyśmy USA w zuzyciu energi.
      Jureczku - ponawiam pytanie: Jeżeli było taj fajnie to dlaczego to wszystko padło ???.
      Pozdrawiam

      Usuń
    7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    8. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    9. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    10. Jurek O. !!! :-))))))) trafnie przytoczyłeś link do portalu Racjonalista - moje uznanie !!! Bo tak ci ono było z tą nasza gospodarka i geopolityką za czasów Edwarda Gierka. Ja myślę, ze za dwa trzy lata - kiedy zacznie nam się kończyć "dobrobyt kredytowy" oraz "dotacje unijne" - polscy politycy i ekonomiści przypomną sobie czasy Gierka i jego odważne programy gospodarcze.Gierek to był KTOŚ, TO BYŁ PRAWDZIWY MĄŻ STANU - NIE TO CO DZISIEJSI GĘGACZE I KWAKACZE. Był przy tym nad wyraz człowiekiem skromnym i.....ubogim. Jedyny dorobek jego prywatnego życia, to był domek jednorodzinny w Ustroniu o wartości ówczesnej około 220-250 tys. złotych. Stoi do dzisiaj - można sobie obejrzeć - żadna rewelacja. Aha - miał jeszcze prywatnie starego Peugot'a, którym sam jeżdził do pracy w Katowicach (bez obstawy). To są FAKTY. Razem z gen.Ziętkiem tworzyli tutaj znakomity duet władzy i rozwijali ŚLĄSK i cały region przemysłowy Polski. Jak ktoś dzisiaj twierdzi inaczej to jest zwykłym pierdołą. Ale wytłumacz to Piotrowi lub Evie 70 - lepiej kamienie tłuc !! Pozdrawiam !!!

      Usuń
    11. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    12. E Jaszulek - jestes zwykym kłamcą i to pechowym kłamcą i wpis pozostawiam jako przykład. Pecha masz dlatego, że mieszkałem w Katowicach przy ul. Jordana a Gierek mieszkał przy ul. Curie-Skłodowskiej pomiędzy ul. Jordana a Romera naprzeciw tzw. Peperoszczaka. Kłamstwem jest, że musiał jeździć do pracy bo po niego przyjeżdżano. Mieszkanie miał luksusowe na II p. w którym mieszkał z całą rodziną. Nie wiem czy nie wiesz czy znów pominąłeś prawdę bo później Edward Gierek przeprowadził się niedaleczko na drugą stronę Parku Kościuszki do dzielnicy willowej w Katowicach-Brynowie do domu jednorodzinnego. Potwierdzam fakt, że miał dom w Ustroniu.
      Chciabyś z Gierka zrobic wielkiego dobrodzieja Śląska. Guzik prawda - był nastawiony przeciw Staremu Jorgowi a to co zrobi odbyło sie bez Gierka udziału. Sam Ziętek przyznał, że lepiej mu sie współpracowało z Zawadzkim niz Gierkiem.

      Usuń
  8. Na urlopie są:
    Jerzy S,
    Sokole Oko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Piotr,
      Jak mawiał mój znajomy - ręce opadają i nie tylko.
      Dzisiaj w programie 1 TVP po transmisji z uroczystości 3-majowych został nadany film dokumentalny "Polska oczami orła" (w reżyserii Jana B. Kępińskiego i Marcina Koszałki), który pokazuje zmiany, jakie zaszły w kraju od czasu naszego wstąpienia do Unii. Jeśli nie widziałeś - gorąco polecam, poza wszystkim - bardzo piękny. Jest w sieci, ale chyba tylko tzw. zwiastun.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
  9. Piotrze - te Sokole Oko zniekształciło Twoje nazwisko rodowe - brzmi ono Piotr Rother a nie Rotfeld. A co do miejsca zamieszkania E.Gierka - to Ty się pomyliłeś. Pozdrawiam serdecznie !!! Chyba PRAWDY nie wykasujesz - co ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcesz powiedzieć, że nie wiem kogo miałem za sąsiada ?.
      Nazwiska swojego nigdy nie ukrywałem a raczej było ksywka miejsca zamieszkania.
      Nie wiedziałem, że mam nazwisko rodowe.

      Usuń
  10. Piotrze - noooooo - jeżeli byleś sąsiadem E.Gierka - to mowę mi odjęło. Nie każdy był godzien - bezpieka sprawdzała who is who !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście byłem TW, pracowałem w UB/SB, śledziłem księzy, donosiłem na sąsiadów i gwałciłem małe dziewczynki !!

      Usuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>