wtorek, 4 listopada 2014

Kościół a sprawa polska.










Odcinek 77 - czyli …czy Konstytucja jest zgodna z konstytucją?


...my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,
zarówno wierzący w Boga
będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,
jak i nie podzielający tej wiary,
a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł,
równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski,
wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach...


    W ostatnich miesiącach nie raz zabierałem głos w sprawie - ogólnie mówiąc - rozdziału państwa i kościoła. Teraz przyjrzałem się dokładniej preambule naszej Konstytucji i - o zgrozo - odkryłem straszną rzecz!

    Otóż nasza Konstytucja jest niezgodna z konstytucją!

    W jednym miejscu pisze: "równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski", by chwilę wcześniej mówić takie coś: "zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł ".

    Proszę zwrócić uwagę na sformułowanie: "... wierzący w Boga będącego źródłem prawdy..." !

    Konstytucja RP przesądza o tym czy źródłem prawdy jest Bóg, czy może coś innego, co prawda przyznaje łaskawie, że mogą też istnieć ludzie nie podzielający tej wiary. Według mnie gdyby preambuła stanowiła tak: " ...wierzący w Boga, dla których jest on źródłem prawdy..." nie miałbym się czego czepiać. Byłoby to potwierdzeniem, że istnieją w Polsce światopoglądy "... równe w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski...".

    Ktoś może powiedzieć, że się czepiam, że może miałbym rację gdyby w wyrażeniu: "... wierzący w Boga będącego źródłem prawdy..." po słowie "Boga" był przecinek to mogło by to brzmieć niepokojąco,..... Jednak to nie jest drobiazg, jeżeli Ustawa Zasadnicza umożliwia różną interpretację.

    Przecież z tak brzmiącą preambułą, jeżeli będę żądał wyprowadzenia lekcji religii i samej religii ze szkół publicznych, to nie tylko będę posądzony o walkę z wiarą ale i z prawdą, dobrem i pięknem. A na to żaden Polak nie może się zgodzić.

    Na takich nieścisłościach bazują wszyscy, którym marzy się państwo wyznaniowe. Na nich opierają się urzędnicy kościelni, próbujący narzucić nam prawo opierające się na jednej tylko religii.

    Kolejnym krokiem rozzuchwalającym tych ludzi jest bierność aparatu państwowego w dochodzeniu przestrzegania prawa. Jeżeli dodać do tego zaściankową mentalność słuchaczy pewnego radia - nie ma się co dziwić, że jakiś biskup np. skutecznie ingeruje w życie kulturalne, doprowadzając do odwołania spektaklu.

    Po takich "sukcesach", to już nawet papież nie podskoczy polskim biskupom.












30 komentarzy:

  1. Drogi Leszku i po co Ci to było? Po co "grzebałeś" w Konstytucji? Przecież wiadomo, ze "prawo" boskie jest ponad prawem stanowionym. Wszyscy purpuraci to nad papieże. To oni stanowią prawo. Póki co my tego nie zmienimy, ale w przyszłości...kto wie?
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cholera mnie bierze jak czytam,że póki co my tego nie zmienimy.. . kużwa co to znaczy???Dlaczego np,mamy tego nie zmieniać bo co.? wszyscy po cichu ujadają a głośno nikt nic?Nie zgadzam się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, ta sama kuźwa mnie wzięła, więc i dałem temu wyraz głośno.
      A choćby i miał być on usłyszany dopiero gdzieś w przyszłości.
      Ale mam nadzieję, że jeszcze tego dożyję.

      Usuń
  3. Leszku, poczułam się mocno dotknięta. Dlaczego mnie atakujesz tą "kuźwą"?! Do zmiany Konstytucji potrzeba wiele poważnych przedsięwzięć i MY tego nie zmienimy bo robi to s e j m. Może w przyszłości Ty i Pani Renata będziecie o tym decydowali bo zostaniecie marszałkami sejmu i całą grupą posłów, czyli wymaganą większością, która może zmienić Konstytucję, ale póki co ja nie zasługuję na "kuźwę"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cheroneo droga, przecież to absolutnie nic osobistego. Ta "kuźwa" to dotyczy tej części komentarza Reni: "...wszyscy po cichu ujadają a głośno nikt nic?".
      Sprawdź mój komentarz: "ta sama kuźwa mnie wzięła, więc i dałem temu wyraz głośno."
      Następne zdanie dopiero odnosi się do Twojego komentarza: "A choćby i miał być on usłyszany dopiero gdzieś w przyszłości."
      Przecież tym zdaniem dopuszczam, że to Ty masz rację.
      Ale jakkolwiek byś to zrozumiała, w tej sprawie cicho nie będę.
      I naprawdę - nie zasługujesz na żadną "kuźwę" (cokolwiek to znaczy).
      :)

      Usuń
  4. Mnie też 'kużwa" bierze. Przeczytałam ze zrozumieniem, komentarze także:)(uf).Masz absolutną rację. Bardziej logiczne jest zdanie ;wierzący w Boga, dla których jest on źródłem prawdy....Nie chcę zastanawiać się jaki "dobry"duch kierował p.Suchocką, wiem jednak z całą pewnością...że uczynił i czyni wiele złego dla Kraju.A tak na marginesie. Prawda,sprawiedliwość, dobro, piękno, która jest nam podawana w imię ...Boga, przez księży, biskupów, wyznawców...hmm,(toż to "gwałt na rozumie!) woła o pomstę do....? A koło (historii)ma to do siebie, że się toczy:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla precyzji, cały fragment od "Boga" do "piękna włącznie należałoby objąć cudzysłowem - i wtedy wszystko byłoby jasne!

    OdpowiedzUsuń
  6. O ile sobie przypominam, to część Gości tego bloga, wraz z Gospodarzami, a także podobno większość (?) Polaków, deklarują wiarę w Boga wyznawaną poprzez Kościół Katolicki. Dla jasności, to nie jest zarzut, ani wrzucanie wszystkich "do jednego wora". To tylko mój głos w dyskusji. Ma to raczej niewiele wspólnego z Bogiem Prawdziwym, ale wytłumaczenie tego tradycją, wystarcza im. Tak mieli i mają też autorzy naszej Konstytucji. Ja od zawsze zwracam uwagę na fikcję, którą sobie tworzymy i tolerujemy. Fikcyjna Konstytucja, fikcyjna praworządność, fikcyjna etyczność, wynikają jednak z naszej fikcyjnej wiary, która niestety generuje niefikcyjne, olbrzymie koszty i straty dla Polski. Ale straciwszy nadzieję na odmianę tego stanu rzeczy, to przyznaję Ci rację, jednocześnie "kuźwa", zgadzając się z Renatą Klosowską (4 listopada 2014 20:07). Taka nasza normalność. Pozdrawiam. Jurek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS Dotyczy mojej wypowiedzi powyżej. W zdaniu "Ja od zawsze zwracam uwagę na fikcję,...", powinno być "od dawna". Czyli od kiedy nasi wielcy zaczęli oficjalnie zrzucać odpowiedzialność za siebie, na Boga, słowami: "tak mi dopomóż bóg". Wtedy moja czujność wzrosła. :) I miałem rację. Nawrócenie jest możliwe. :) Jurek O.

      Usuń
  7. Dla odmiany - Kościół a sprawa kościelna:

    1. NIE BĘDZIESZ MIAŁ CUDZYCH BOGÓW PRZEDE MNĄ.

    Z założenia Bóg występuje w trzech postaciach.

    Pytanie - czy wnoszenie modłów do np. Świętych, ich relikwii czy jakiejkolwiek Matki Boskiej nie jest bluźnierstwem. Czy zawierzenie matce Bożej czegokolwiek nie jest najcięższym z grzechów przeciw pierwszemu przykazaniu ?.
    Pozdrawiam
    ps.
    Leszku - moje uznanie. Że tez nikt tego nie zauważył poza inżynierem budownictwa!!.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyli i inni. Dawno, dawno temu. I co z tego, skoro to tylko wołanie na puszczy? Trochę mnie dotknąłeś tym "nikt tego nie zauważył, poza inżynierem...". Bo ja to zauważam od lat i o tym piszę, a Ty jakbyś się dzisiaj urodził i nie wiedział. Niesprawiedliwy jesteś.
      A poza tym i tak mam wisielczy humor, więc Ci wtykam, a co, nie mogę?

      Usuń
    2. A te numerki, do publikacji komentarza mnie wkurzają. Nie będę więcej pisał, bo nie widzę tych numerków. Ooo! I tyle.

      Usuń
    3. Piotrze Andy ma rację.
      A tak gwoli ścisłości - inżynier mechanik. Od inżynierów o których wspomniałeś dzieli nas kilka wielkości.
      Dla nich centymetr to duża dokładność, dla nas milimetr to żadna dokładność.

      Usuń
    4. Może jestem dzis "cięzka artyleria" ale owieccie mnie, co to jest "A te numerki, do publikacji komentarza mnie wkurzają. " -nie rozumiem

      Usuń
  8. Matko moja Tu juz schizmą zalatuje.Toz "reformacja u bram" jeszcze tylko brakuje stanowczości Husa by powielona tu dyskusja pojawiała się na każdych drzwi plebani czy wrotach "świątyń".
    A sprawa jest prosta jak parasol "Glosować nogami" tzn nie uczestniczyć, nie przebywać ,w tych miejscach gdzie Boga już dawno nie ma
    Bo Go wygonili swymi czynami.
    I nie dawać "co laska niemniej niz" choc to pozorna "kara"albowiem spolegliwe państwo daje zarabiać tej klasie próżniaczej zatrudniając tzw "kapelanów" a i przymykając oko na "cywilne interesy" Od hotelarstwa,prowadzenie hurtowni,poprzez "biura turystyczne" itp podobne interesy
    I za dobra monetę biorąc oświadczenia, iz zysk to na cele kultu.Ba nawet te instytucje, które z natury prawa maja obowiązek składać sprawozdania finansowe odpowiednim organom państwa od wielu lat maja ten obowiązek "w wysokim poważaniu" i tego nie robią Vide przodujący w tej mierze Caritas.
    Tak to jest gdy "świętobliwych mężów nikt nie kontroluje" daje im wiarę na słowo a w ich stolicy trąd ruja i parobstwo
    Cały świat juz wstaje z kolan od "świętobliwej Portugalii,Hiszpanii czy Irlandii, tylko my, nie potrafimy podnieść sie z kolan i powiedzieć "dość tego" sprawdzamy"
    W cywilnym życiu gdy dajemy gdy "łożymy" staramy się dowiedzieć, na co poszły nasze pieniądze, w tym jedynym przypadku dajemy wiarę "na słowo" a Urzędy Skarbowe choć mogą i powinny sprawdzać, nie podejmują działań.
    Kobietę co niezafiskalizowała iles tam groszy potrafią ścigać i grożą wiezieniem.Wielebni kradną miliardy "państwo??" nie widzi?
    Wyłazi sprawa z naszymi "misjonarzami" ambasadorami państwa I nic nic sie nie stało.Państwo dalej opłaca im ZUS w wysokości 100 % i hojna ręką dorzuca na ich działalność tfu"misyjna"
    Oby nie było iż gdzie indziej sa lepsi "misjonarze"
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/christina-kruesi-w-ustalmy-jedno-moje-zycie-przerodzilo-sie-w-pieklo/pks4q
    Jedno jest istotne Ze internet i internauci całego świata zaczynają "grzmieć" zaczynają pisać Teraz czas na czyny

    OdpowiedzUsuń
  9. Andy - nie rozumiem o jakich numerkach mówisz. Wiem, że na wielu blogach jest wprowadzona identyfikacja obrazkowa jako zapora antyspamowa.
    Blogger też ma taką opcję, ale ja na tym blogu jej nie włączałem. Więc Blogger nie powinien tego wymagać od komentatorów.
    Nie wiem, czy ta niedogodność spotyka tylko Ciebie, czy też innych komentujących.
    Sprawdzę jeszcze przeglądarkę. Może to Firefox chce utrudniać konkurentom wejście na mego bloga?

    Do pozostałych komentatorów mam prośbę - by nie zaśmiecać tej notki, prosiłbym o informacje na ten temat przy pomocy maila (patrz u dołu strony).
    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie sprawdziłem jak się sprawy maja i to się sprawdza na komentarzu po wylogowaniu z google, bloggera czy co tam jeszcze jest zintegrowane w sieci z jednym kontem. :)

      Usuń
  10. Zobaczmy :)
    Po wylogowaniu skrypt domaga się "kodu capcha", czyli tych sławetnych numerków. :)
    Zdaje się ze przekroczyliście pewną ilość komentarzy, którą to blogger uznał za podejrzenie spamu i stąd automatycznie wam wlepił zabezpieczenie antyspamowe. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. .......no to myśle, że admin ma u Leszka przesrane - daj mu polalic, masz moje upowaznienie.
      Do Admina to jest chamstwo.....czy znowu mamy szukać innego miejsca na bloga ?????.

      Usuń
    2. Nie wiem na pewno, ale spróbujcie wyczyściś - usunąć wszystko po prostu, z opcji "spam", jak jesteście na stronie technicznej - tej, co to się wrzuca tekst, fotki i są różne tam zakładki na górze (chyba, bo ja nie jestem w blogerze, to nie wiem, ale tak powinno być). A zresztą, może i tak nie wiem.

      Usuń
    3. Kur** i jeszcze bardziej po****ne literki. Po cholerę to robię?

      Usuń
    4. Jeszcze je spotkać, to jedno, ale rozczytać, to dopiero jest "antytzapora". Chyba wyślę do Kaspersky'ego wasz namiar, żeby się nauczyli od was zapory na niechciane śmieci. Bo wychodzi, ze Kasperski to przy Was przedszkole. Literki to jedno, ale odczytać... automatycznie powinienem profesora dostać. Z grafologii. No już mnie nie ma, jeszcze tylko literki

      Usuń
  11. A kiedy my dojdziemy "ab ovo" Do początków.
    Bo jakoś nikogo?nie dziwi i nikt?nie zadaje pytań przy których "nasze problemy w Konstytucji" to "mały pikuś
    A tu juz padają pytania powiedzmy sobie "fundamentalne"
    "Jako ilustrację można wziąć taką np. opowiastkę o prapoczątkach człowieka.
    Otóż najpierw Bóg metaforycznie skleił z czegoś tam (błota czy temu podobnego kitu) faceta Adama, a na jego bazie facetkę Ewę. Potem Adaś już normalnym (bara, bara - yada, yada) trybem zrobił Ewce dwóch bachorów, Kaina i Abla. Po nich, jak Adam miał 13 krzyżyków, urodził mu się (i Ewce - innych bab wtedy nie było) jeszcze jeden, Set i trochę innych gówniarzy płci obojga. Adam kopnął w kalendarz jak miał 93 krzyżyki Żeby wszystko było jasne, Abel niestety niezbyt długo pociągnął, bo go megawQrwiony za coś Kain zatłukł
    (Stary z nieba nie zdążył mu jeszcze objawić piątego prikazu: nie zabijaj, to debil nie wiedział, że nie wolno). Set jak miał 105 roków też zrobił jakiegoś bachora. Ogarniacie?
    "W tym miejscu muszą się nasunąć następujące pytania.
    1. Kim była żona Kaina, która urodziła mu syna Henocha?
    2. Z kim Set miał syna Enosza?
    Cóż, jedynymi wówczas kobietami na ziemi były matka Ewa i córki jej i Adama, czyli siostry Kaina i Seta, a to oznacza, że cała rodzinka musiała się pod okiem Pana świetnie bawić w grę zwaną kazirodztwem."
    Z drugiej jednak strony Pan - jak sam później twierdzi na piśmie i w Piśmie - brzydzi się, gdy robi się te rzeczy w obrębie rodziny i każe za to rozpustników publicznie ZABIJAĆ; piąte widocznie nie odnosi się do nakazów Pana. Cóż, co wolno wojewodzie...
    Acha !! A jak to "nasi twierdzą"Bóg jest miłością !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesław Gomułka też tak sobie tłumaczył, i tak fatalnie "pisał". Uważał jednak na rusycyzmy i wulgaryzmy, które ty stosujesz jak margines społeczny.

      Usuń
    2. Wieśku, zawsze podajesz mnóstwo linków. Tym razem chyba zapomniałeś podać link do bloga z którego przepisałeś ten tekst.
      Robię więc to za Ciebie. Myślę, że nie będziesz miał mi za złe, że Cię wyręczyłemz kłopotu podawania źródła swej wiedzy.

      http://www.blog-operacyjny.pl/2014/11/absurdalia-religijne-cz-1836.html

      Usuń
  12. Marlena6 listopada 2014 03:18
    Racz zauważyć "cudzysłowy" a szczupłość miejsca nie pozwala na podanie szczegółowej "bibliografii"
    To jedno A drugie Cytaty muszą być celne i jak widać tak Cie 'zamurowały" ze brzydko się chwytasz.
    Jak już nie mamy /i nie potrafimy/ merytorycznie odpowiedzieć to "czepiamy się" a to imienia a to "stylu"A "rusycyzmy" to już największa zbrodnia, pośród zbrodni.
    Nie lepiej było napisać "po staremu" "A u was murzynów bija"
    .Co do "wulgaryzmów" to chciałbym by tylko takowe były w codziennym użyciu.Jeśli to są "wulgaryzmy"

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzień dobry
    Właśnie czytam "zajawkę" artykułu pt.
    "Katechetka nie może być konkubiną"

    Cytujuę początek:
    "SP62 w Krakowie zwolniłą z pracy katechetkę w ciąży. Kobi9eta się rozwiodła i żyje w konkubinacie. Dyrektor wydziału katechetycznego kurii metropolitalnej w Krakowie ks. Krzysztof Wilk: - Ta pani siała zgorszenie w środowisku. Katechetka nie może żyć w konkubinacie. A żyła. Straciła więc pracę z własnego wyboru i własnej winy"

    O żesz kuźwa!

    Gdzie my żyjemy?!

    Co na to Kodeks Pracy?!

    KTO zapłaci odszkodowanie za bezpodstawne zwolnienie z pracy, które ta pani (z całą pewnością) otrzyma!?

    Staram sięszanować funkcjonariuszy dominujuącej w Polsce religii, jednak po czymś takim zaczynam się zastanawiać... Czy jakobini frnacuscy nie mieli czasem racji?!

    Krzysztof z Gdańska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ONI (instytucja KRK) jest nie reformowalna!
      A wiecie co się stało z podobnie "nie reformowalną" PZPR?

      Krzysztof z Gdańska

      Usuń
    2. Akurat tę sprawę - przy całej zgodności co do aspektu prawnego - traktowałbym jako wewnętrzną sprawę popleczników KRK. Ta pani z własnego wyboru podjęła się pracy, polegającej na krzewieniu przekonań, do zastosowania których rości teraz pretensje. Jest nadzieja, że i ona wyciągnie wnioski...
      To kiedy wyprowadzimy sztandar?

      Usuń
    3. Krzysztofie, niestety te sprawy reguluje konkordat o i odpowiednie ustawy.
      Państwo jest zobowiązane do ponoszenia kosztów, a decyzje co do programu i zatrudnienia leżą wyłącznie w gestii kościoła.
      Takie "równouprawnienie" i "rozdział kościoła od państwa". Żaden państwowy kodeks pracy nie ma zastosowania wobec duchownych i katechetów.
      To sytuacja zaiste kuriozalna. Ale nie jedyna na styku państwo-kościół.

      Usuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>