środa, 24 września 2014

Dokopać Kopacz !?

refleksje po 60-ce, refleksje, felieton, kuchnia, historycznie, limeryki, polityka, okiem emeryta





     Staram się być uważnym obserwatorem sceny politycznej, na swój amatorski sposób ją analizować,być obywatelem który spełnia swoje powinności wyborcze i próbuje reagować na próby fałszowania rzeczywistości. Moje ponad 70-cio letnie doświadczenie życiowe upoważnia mnie do zwracania uwagi /mam nadzieję, że tylko/ na niezręczności wypowiedzi przy okazji przedstawiania składu nowego rządu.

     Pani premier Ewa Kopacz powiedziała:
  Najważniejszym zadaniem rządu jest odbudowanie zaufania Polaków.
     Nie zgadzam się na takie postawienie najważniejszego zadania dla rządu. Zakwestionowano zaufanie sporej części społeczeństwa jakim obdarza rząd Donalda Tuska. Jako społeczeństwo lubimy kontestować dokonania wszystkich, jesteśmy krytykanccy i często ulegamy, jak trafnie to nazwał mój przyjaciel, odruchowi Kaczyńskiego ale nie da się w żaden racjonalny sposób zaprzeczyć skokowi cywilizacyjnemu w czasie ostatnich 7 lat pomimo zawieruchy politycznej i gospodarczej w świecie. Śmieszą mnie próby udowodnienia, że Donald Tusk nie spełnił wielu lub żadnych obietnic wyborczych. Jest w tym sporo racji ale polityka to jest dążenie do celów ale i tak wielu nie daje się zrealizować z przeróżnych przyczyn obiektywnych ale także błędów własnych.
     Na miejscu Ewy Kopacz nie starałbym się odbudowywać zaufania ale budować zaufanie, różnica semantyczna spora.
     O wiele bardziej jest dla mnie zastanawiające inne stwierdzenie które dokładnie cytuję:
     Ja jestem kobietą, ja sobie wyobrażam, co bym zrobiła, gdyby na ulicy nagle pokazał się człowiek, który nagle wymachuje jakimś ostrym narzędziem albo trzymał w ręku pistolet. Pierwsza moja myśl: tam za moimi plecami jest mój dom i tam są moje dzieci. Więc wpadam do domu i zamykam drzwi, i opiekuję się własnymi dziećmi.
     Muszę przyznać, że w pierwszej chwili się zdenerwowałem. Przed oczami przelatywała mi historia Polski, samotna walka we wrześniu 1939 r., Węgry, Poznań 1956,Czechosłowacja 1968 i wtedy zachód „/.../tam za moimi plecami jest mój dom i tam są moje dzieci. Więc wpadam do domu i zamykam drzwi, /.../ dziś Ukraina.......może jutro ktoś zatrzaśnie nam drzwi i powie radźcie sobie sami. Ja raczej pobiegł bym po sąsiadów aby temu bandycie obić mordę.

     Jak ochłonąłem i przemyślałem tą wypowiedź to doszedłem do wniosku, że była ona z pewnością niezręczna ale nie wykluczam, że nowa Pani premier wraz z Prezydentem RP chcą zmienić politykę wschodnią. Nie byłbym tym zaskoczony, gdyż zdaje sobie sprawę, że w sprawach ukraińskich jesteśmy karmieni papką tabloidów medialnych z TVN24 na czele. Absolutnie jednak nie zgadzam się z początkiem zdania: Ja jestem kobietą /.../. Nie chcę mieć premiera kobiety, chcę mieć PREMIERZYCĘ, która cytując klasyka – będzie Q..a ostra jak brzytwa czego ze spokojem ducha sobie i Wam wszystkim życzę.

     







34 komentarze:

  1. Oczywiście, ze będzie Premierzycą "Q..a ostra jak brzytwa". Bo jakżeby inaczej? Czy widział ktoś ostatnio lepszych do rządzenia? Wszystko wskazuje na to, że PO zostanie uznana za partię tysiąclecia. Reszta, to tylko papka, hieny szakale i kundelki. Karawana jedzie dalej. Jeżeli weźmiemy pod uwagę głos! (a jednak) niegłosujących, to się okaże, że to "...zaufanie sporej części społeczeństwa jakim obdarza rząd Donalda Tuska", czyli ogólnie PO, oscyluje wokół 8 % społeczeństwa. Czyli mówienie o odbudowie zaufania jest rzeczywiście bez sensu. Jesteśmy ciągle na początku tej drogi. Ale niektórzy, dalej niż w połowie. A że tylko na papierze? A jakie ma to znaczenie i kogo to obchodzi? Niech maruderzy gonią. ;) A zima? Chyba rano poczułem na plecach. Tylko 2 stopnie o siódmej rano. Pozdrawiam. Jurek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Jurku.
      Problem z polską demokracja jest taki, że wszyscy wiedzą iż jest zła - ale nikt się za jej poprawę nie zabiera. Dominuje postawa, - "A co tam ja będę się wysilał. Oni i tak zrobią po swojemu".
      I masz rację zastanawiając się nad tym, co to w praktyce oznacza - "zaufanie sporej części społeczeństwa".
      Ale warto by tak samo uczciwie zastanowić się co oznacza pisowskie - "Społeczeństwo chce zmian. I my te zmiany gwarantujemy.".
      Zarówno PO jak i PiS oraz inne partie mają swój "żelazny" elektorat. Stanowi on jakiś procent aktywnych Polaków. Załóżmy dla uproszczenia, że wynosi on 30%. Załóżmy, że frekwencja wyborcza wynosi 40%. Wynika z tego, że ktokolwiek wygra wybory, otrzymuje mandat do sprawowania władzy tylko od 12% obywateli.

      Czy to ma oznaczać, że mamy prawo nie uznawać żadnego rządu? Mamy swobodę w obrażaniu i lżeniu organów państwowych? Mamy "obywatelski obowiązek" być nieposłusznymi?
      Czy oznacza to, że Polacy wybierają chaos i anarchię?

      Pytań jest wiele jeszcze. Ale nie one są ważne. Ważna jest próba rzetelnego odpowiedzenia na nie.
      Ja nie znam uczciwej odpowiedzi.

      Usuń
    2. Leszek. Z PiSem, to większość, którą ma PO od dwu kadencji, mogła dawno zrobić porządek. To kolejne pytanie, dlaczego nie zrobiła. Więcej, przy próbie odebrania immunitetu Kamińskiemu, wprost mu pomogła. A propos naprawy (właściwiej budowania) demokracji, to pamiętam gdy polski Premier i Prezydent zniechęcali wprost Warszawiaków do referendum (bo przeciw PO). Zachęcanie społeczeństwa, aby nie płacić abonamentu na państwową TV, też swoje zrobiło w uświadamianiu społeczeństwa, że wspólna własność nie jest fajna.Takie działania tylko pomagają w utrwalaniu podziału na MY i ONI. A może część tych niegłosujących po prostu nie godzi się od początku na "jedynie słuszną drogę" wybraną przez zawodowych bojowników o wolność i...... itd., którzy swoje gratyfikacje już odebrali, ale mimo wszystko odbierają dalej i coraz więcej. To przecież ci ludzie (społeczeństwo) stanowili ówczesną Solidarność. I może raczej nie o "take Polske" im chodziło? A może pozbycie się wielkich zakładów (wielkich skupisk społeczeństwa) też miało inne motywy, a nie tylko ekonomiczne? Efekty są. Społeczeństwo jest rozbite i podzielone. Większość, to już tylko egoiści, którzy żyją jak potrafią i robią co mogą, aby "na swym kawałku podłogi" jakoś się urządzać. O wspólnocie, czyli kraju, Polsce już mowy nie ma. Jeżeli, to tylko w oficjalnych przemówieniach zadowolonych bonzów. A będzie jeszcze gorzej. Takich pytań i wątpliwości jest więcej, ale ja z uwagi na powyższe na żadną odpowiedź nie liczę. Nieuzasadniony i niepotrzebny patos przy ocenie jakiegokolwiek rządu, mnie po prostu śmieszy. Już to przerabialiśmy. Pozdrawiam. Jurek.

      Usuń
    3. Jurku. Wnikliwie opisujesz objawy. Chociaż co do referendum warszawskiego to bym polemizował.
      Jednak nie będę się ścigał w opisywaniu coraz bardziej kuriozalnych symptomów choroby, która toczy "naszą demokrację".
      Koń - jaki jest, każdy widzi. Zastanowić się trzeba co z tym koniem zrobić. Zaprząc do jakiejś sensownej roboty? Zjeść? czy może po prostu czymś zasłonić?
      Jak na razie to wszyscy politycy, wszystkie partie najczęściej wybierają opcję trzecią. Czasami udaje im się skonsumować kawałek tego konia - ale to wszystko.
      Z powyższego wynika, że na nich nie mamy co liczyć. Jednakowoż - ponieważ życie nie znosi próżni, jakiś rząd musimy mieć. Stąd moje sympatie do PO. Mają one podstawę, którą kiedyś wyłuszczył Janusz K-M. Powiedział on, że mając wybór między złodziejami a głupcami, zawsze wybierze złodziei. Ja również mając wybór między głupcami i talibanem w jednym - wybieram każdego tylko nie ich.
      Ale to i tak nie rozwiąże problemu jakości demokracji. Nie jestem bezkrytycznym poplecznikiem PO. Zawiedli mnie choćby w sprawie JOW-ów. A to był element, przy pomocy którego można byłoby spróbować coś poprawić.
      Najgorszą z możliwych jest postawa bierności i rezygnacji. To taka postawa większości społeczeństwa konserwuje dotychczasową sytuację.
      Popatrz z jakim trudem rodzą się rady dzielnicowe. Znajdzie się kilku aktywnych obywateli, skrzykną jeszcze kilku, powstanie Rada Dzielnicy. A dalej już wiemy jak będzie. Bierność mieszkańców dzielnicy doprowadzi do sytuacji, gdy w Radzie uwiją sobie gniazdko cwaniacy czy nawiedzeni. Będą załatwiać swoje interesy, będą prowadzić swoje wojenki. A "elektorat" po kilku latach bezczynności dojdzie do wniosku, że nie ma na kogo głosować, że cokolwiek by nie zrobił i tak dupa z tyłu itp.
      To jest obraz w mikroskali tego co dzieje się w "wielkiej" polityce.
      Tego obrazu nie zmienią żadni politycy. Mogą to zrobić tylko zwykli zjadacze chleba. I też nie od razu będą efekty. Trzeba być wytrwałym i cierpliwym.
      Ale te cechy chyba są obce Polakom. Dla nas są barykady! I ten stereotyp z uporem maniaka umacnia jedna z partii.
      Czy tak już zostanie na zawsze?
      Pozdrawiam.

      Usuń
    4. Leszku. O tej jednej z partii, to napisałem wyżej. Tej drugiej, też prawicowej, jest to na rękę. Ma straszaka. I ja się z tym nie godzę (nie popieram PO), bo widzę jak robi ze mnie durnia. Bierność elektoratu, nie bierze się znikąd. Brak nam instrumentów do kontroli, takiego bata na cwaniaków. My nie możemy nawet odwołać radnego nieroba, cwaniaka. A on ma szanse awansować wyżej (np. do Sejmu), bo partia go poprze. Niezłym rozwiązaniem mógłby być monitoring przedwyborczych obietnic i prowadzonych inwestycji. Od tego powinny zależeć dochody ze służby w samorządzie, a nawet możliwość odwołania nieroba czy nie możność ponownego kandydowania. Ale kto stworzy takie przepisy? Kto ukręci bat na własną dupę? Przecież liczenie na uczciwość niektórych z nich, nie ma sensu. Nawet jak trafimy w wyborze na takiego, to szybko starzy wyjadacze sprowadzą go do parteru. Dla nich najważniejszy jest spokój. A "dziurami w jezdniach", zajmą się tuż przed następnymi wyborami (piszę o sytuacji w moim mieście, może gdzie indziej jest lepiej). Ale już okrzepłem i się tym tak nie zajmuję i nie fascynuję. Przeszło mi. I pewnie też o to w tym chodzi, ale zdrowie ważniejsze. Pozdrawiam. Jurek.

      Usuń
    5. Cóż, za takie poglądy to ja tu parę razy oberwałem po uszach, żeby nie powiedzieć, ze i po łbie. :D :D :D
      Dla ciekawych jak to wygląda w praniu:
      http://siecobywatelska.pl/1,421,ponadpartyjna_zgoda.html

      Usuń
    6. I jeszcze jeden ciekawy materiał:
      http://wyborcza.pl/duzyformat/1,140813,16696081,Niech_minister_pokaze_kalendarz.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Duzy_Format
      Wiem, wiem - nikt prawie nie klika w takie linki, ale te teksty można poczytać z zainteresowaniem, bo weryfikują partyjne brednie o misji społecznej.
      Pozwolę sobie nie dodać do tego komentarza, zakładając, że przynajmniej gospodarze zajrzą.
      A pani Premier? Nie mam zdania. Mam nadzieję, że wreszcie trafił nam się mąż (żona???) stanu, a nie zwykła menda. Ale to zobaczymy za kilka miesięcy.

      Usuń
    7. Kneziu - mnie tam jawność wisi. Ja wybieram ludzi, żeby rządzili na róznych szczeblach a szczegoly mnie interesuja średnio. Jeżeli Tobie zleciłbym wyrób mięs i wedlin to także średnio byłbym zainteresowany skąd i za ile bierzesz surowiec. Interesować mnie będzie wyrób finalny i jego walory smakowo-zdrowotne.
      Hej !!!!

      Usuń
    8. Nie porównuj kuchni z polityką, bo ja cie byle czym karmić nie będę, a polityk wciśnie ci chłam i orżnie, jak go nie przypilnujesz. To bydło niepilnowane wchodzi w szkodę i jeszcze każe być sobie za to wdzięczne. Wisi Ci jawność, więc nie dziw się, że ja się od Twoich wywodów dystansuję. Zajmujesz się tematami politycznymi to zajrzyj za firankę, a najlepiej patrz na paluszki swoich pupilów, bo to nie są niewiniątka. Ile to sobie pensyjki i odpraw ostatnio przydzielili? Sto złotych to dużo, czy mało? A milion albo półtora? Zależy dla kogo? Dla mnie sto jest dużo.

      Usuń
    9. Niestety tak jest świat urządzony i to nie tylko w Polsce ani Ty ani ja go nie zmieni a przynajmniej nie zmieni przy pomocy niechodzenia do wyborów. Do kogos trzeba nie tyle miec zaufania co trzeba na kogos głosować. Póxniej juz nie mam na tego kogos wplywu więc po co sie denerwować. Nastepna moja decyzja przy nastepnych wyborach. Ekscytuja Cie pieniadze, które biorą wybrańcy ale to nie od dziś. jako przykład podaje Piotra Kownackiego który zgarnąl szmal z Orlenu przenosząc sie pod skrzydełka Lecha Kaczyńskiego. A więc - po kiego grzybka mam sie denerwować i walczyć z wiatrakiem o nazwie jawność. Nikt poza plebsem jej nie potrzebuje tak jak wielu innych rzeczy np. zniesienia immunitetu, skasowania KRUS itd. itd.
      Za firanke zaglądac nie będę bo nie mamy ani jednej, mamy same żaluzje hehehe.
      Pozdrawiam

      Usuń
    10. Oj, Piotrze, Piotrze! Żebyś w to jeszcze wierzył! :D

      Usuń
  2. A ja myślę, że Pani Premier powiedziała dokładnie to, co myślała. Niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Avianco - może masz rację. Do zarządzania jest potrzebny menadżer, do gotowania kucharz, do prania pralka i do tego nie nic płeć. Feministki winny protestować bo to była seksistowska wypowiedź ?!.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Nie wiadomo jak będzie, ale prawdą jest, że na wstępie jest "dokopywanie", pobłażliwe podkreślanie kobiecości itp bzdury. Okładka "Polityki" przedstawia panią Premier wraz z Paniami Minister wkomponowanymi w kadr z filmu Seksmisja. Takie to niezręczne, sugerujące konwencję komedii. Nie cierpię na brak poczucia humoru, ale czy potrzeba społeczeństwu sugerować śmiech z poważnej funkcji kierowania państwem?

    OdpowiedzUsuń
  4. "Dajcie mi człowieka, a paragraf na niego znajdę" - czy znamy, czy pamiętamy?

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja sobie myślę, że pani premier powiedziała co powiedziała bo:
    1. faktycznie jest kobietą i chciała zaznaczyć, że co prawda jest babą i trochę inaczej będzie wyglądało jej rządzenie niż męskie rządy .Wiadomo, że nasi panowie potrafią być szarmanccy(rzadko), częściej wolą dać po męsku w łeb,Panie też dają w łeb tyle że troszkę bardziej w białych rękawiczkach.
    2. Co do obrony najpierw swoich dzieci - hm.. a może tak szabelkę i huzia na Józia?Panowie aż się rwą... a może lepiej użyć białych rękawiczek .Przepraszam bardzo - na Majdanie była cala Europa, wszyscy Ukrainę wspierali a jak co to co niby - my mamy karku nastawiać? Bo jakoś o innych europejskich przywódcach mało co słychać...
    3. Po aferze szczepionkowej uważam ,że pani premier a} potrafi być uparta jak wół jak wie ,że ma 100 procentową rację i nie boi się ,więc baba ma jaja a że mało medialna jest ?! Chyba efekty jej pracy będą się najbardziej liczyły a nie medialność. Jestem amatorem, żadnym znawcą - wierzę jednak w kompetencje pani premier i zdrowy rozsądek.
    3. Odbudowywanie zaufania - ja myślę, że to bardzo ważne - nie miała na myśli(chcę tak myśleć) ,zaufania do partii którą reprezentuje ale do naszych wybrańców w ogóle tzn. ,że ci ,których my wybieramy rzeczywiście będą usilnie pracować dla naszego dobra czyli nas Polaków. Może się mylę bo ja głupia idealistka i w dodatku baba jestem ...Panowie mnie zakrzyczą, tacy bardziej znający siię na polityce i w ogóle .. mnie wychodzi z życiowego doświadczenia ,że bardzo często mam racje.
    Co do prześmiewania się z pani premier .... śmiech to zdrowie . Lepiej się pośmiać niż palić opony pod sejmem....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu - nie potrafię sie "odgryźć" sensownych komentarzem. mam nadzieję, że masz racje. Jeżeli sądzisz , że jestem wrogiem Pani Kopacz to jestes w "mylnym bledzie"
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. A tak na marginesie - panowie moi mili ....czy naprawdę sądzicie , że pani Kopacz nie ma żadnych talentów hmm.. kobiecych ? Przy takiej męskiej konkurencji, przy takich wszystkich wielkich, jakimś cudem dochrapała się takiego własnie stanowiska. . Tak zwyczajnie - pani bez charyzmy, nieudolna ,jak niektórzy na forach piszą . Mało medialna i na dobitkę żadna okładkowa piękność.. no ciekawe jak ona to zrobiła...
    Tusk jej kazał? Cholera no i znowu wina Tuska...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno już się "postawiła" paru osobom powiedziała nie i .....tak trzymać. Na pewno nie będzie na niczyim pasku.

      Usuń
  7. Absolutnie nie mam nic przeciw temu, że kobieta została Premierem (chociaż jestem przeciwniczką wszelkich parytetów). Tylko, że od pierwszych plotek, że będzie szefem rządu p. Kopacz, czułam, że to nie będzie dobrze. Właściwie całe jej pierwsze wystąpienie potwierdziło moje wątpliwości. Ktoś tam nawet policzył ile razy w czasie tego przedstawiania rządu powiedziała, że jest kobietą. Ona tam nie została desygnowana, co by premier umiał chodzić na szpilkach i był sens robić w marynarkach zaszewki na wysokości biustu. Sytuacja wewnętrzna w Polsce (niebezpieczeństwo wygrania wyborów przez PiS) i zewnętrzna (ogólnie określę ja hasłem: Ukraina) wymaga doświadczonego, zrównoważonego szefa. Przyznam, że jestem nieco rozczarowana decyzją Tuska, że to E. Kopacz ma zostac po nim premierem. To decyzja robiąca jemu, Tuskowi, dobrze. Wyszedł z założenia, że będzie miał spokojne zaplecze w Polsce i wiernego sojusznika. Wczorajsza informacja o odwołaniu konwencji PO, z nieoficjalną przyczyną, że doszło do sporu Kopacz-Tusk, tylko potwierdza moje obawy, że Tusk się przeliczył, a p. Kopacz będzie chciała udowodnić, że nie chodzi na pasku byłego premiera. A ja bym chciała, żeby najważniejszą rzeczą do zrealizowania przez szefa rządu było nasze bezpieczeństwo, wewnętrzne i zewnętrzne, a nie zabawa w "pokaż szczegóły, którymi różni się Tusk od Kopacz"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ponieważ dziś mam zły dzień Zante i kłótliwa jestem ale też ciekawa jestem kogo Ty byś widdziała na stołku premiera

      Usuń
    2. ...................a ja wiem, a ja wiem, a ja wiem - oczywista oczywistość - człowiek o nieograniczonych talentach - człowiek orkiestra:
      nasz kochany, uniwersalny prof. Piotr Gliński.

      Usuń
    3. Wiesz Piotrze... To by była niezła myśl!
      Gdyby PO zgłosiła Piotra Glińskiego na premiera to by się działo!
      Już widzę nasze pisięta wyjące ze zgrozy... No bo jak opluwać "premiera" namaszcxzonego w swoim czasie przez SAMEGO prezesa? A z drugiej strony opluć trzeba, bo kandydat zgłoszony przez PO!
      Od takiego pokręcenia niektórzy (może) zaczęliby samodzielnie myśleć :)

      Pozdrawiam

      Krzysztof z Gdańska

      Usuń
    4. Piotrze - ;-)))))))))))))))))))taaaaaak, skąd wiedziałeś?
      Renata - nie wiem co, w tym co powiedziałam, wywołało w Tobie sprzeciw. A na stołku premiera by mi się widział Siemoniak, ewentualnie Sikorski.

      Usuń
    5. Zante - własnie siedzę nad tematem "Sikorski !?".

      Usuń
  8. Ja powiem tak.
    Cholera wie czy to wszystko co powiedziała Premier Kopacz to "jej" tak "z głowy i od serca"
    Dacie głowę za to, ze nie jest to wcześniej przygotowana "spontaniczna wypowiedz" przez różnej maści doradców ,specjalistów od wizerunku.PJ -rowów i "Tymochowiczów" jakich pełno przy politykach.Ustalający gesty, uśmiechy,wypowiedzi itp itd by "ocieplić wizerunek" by 'zdobyć wyborców"
    Moze ktoś z Was zna cala tę"kuchnie polityczna" i wie lepiej.
    Widziałem kiedyś tekst przemówienia pisany dla Wałęsy.Tekst w takim "układzie graficznym" aby były pauzy,przystanki i akcenty ect ect
    /bo Walesa nie był orłem w" słowie czytanym" a gadkę ma taką jaką ma.No cóż "są plusy dodatnie i są plusy ujemne"/
    A potem czytałem i słyszałem zachwyty publiki i żurnalistów."
    Jaki to Walesa mądry, przewidujący i jak pięknie to wygłosił" i nikt nie pomyślał, nikt nie wiedział, iż był to cudzy tekst i celowo "rozpisany"
    Jak się dysponuje naszymi pieniędzmi,to można zatrudnić wszystkich "pomocników" łącznie z logopedą.
    Wiec się nie podniecam tym co powiedziała, czy powie,Premier Kopacz
    .Wole stare a sprawdzone "po czynach ich poznamy"

    OdpowiedzUsuń
  9. "Ostra" to chyba dobre określenie. W kolejce czekają już górnicy
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PN......i mam nadzieję, że się skaleczą.
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Zapraszamy do dodania bloga w serwisie zBLOGowani! Mamy już ponad 3000 blogów z 22 kategorii, w tym stosunkowo niewiele blogów z kategorii polityka, dlatego serdecznie zapraszamy!
    Należy założyć konto jako bloger i w 2 krokach dodać bloga do serwisu. Nasz robot sam pobiera aktualne wpisy i prezentuje je tysiącom użytkowników którzy codziennie korzystają ze zBLOGowanych. Dla blogera to korzyść w postaci nowych czytelników i większego ruchu na blogu. Zapraszamy!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zachwycony nie jestem, ale wciąż obserwuję z nadzieją...

    OdpowiedzUsuń
  12. Tetryk5625 września 2014 18:12
    W tym Domie Wariatów Polsce trudno coś zrozumieć a jeszcze trudniej o "nadzieję"
    Wczoraj pokazano „górników”, którzy blokują przejście graniczne z Rosją aby powstrzymać pociągi jadące stamtąd z tanim węglem.
    Nawet PiS zwołał specjalną konferencję prasową, na której nawołuje do embarga dla rosyjskiego węgla, bo jego zdaniem jest dotowany przez Putina.
    Trudno uwierzyć,.......... że może uchodzić uwadze obywateli komizm protestów ........przeciwko dostarczaniu nam niedrogiego paliwa, organizowany przez te same środowiska polityczne,.......... które wytykają rządowi....... powszechne ubóstwo i wysokie ceny importowanego z Rosji gazu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sza - po - ba !!! - udało ci się.
      Drogi gaz - protest PIS,
      Tani węgiel - protest PIS.
      Pozdro

      Usuń
    2. "Polska Partia Protestująca protestuje zawsze do końca"

      Usuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>