czwartek, 7 sierpnia 2014

Pokaż lekarzu co ...

refleksje po 60-ce, refleksje, felieton, kuchnia, historycznie, limeryki, polityka, okiem emeryta




                 Kilka lat temu Ministerstwo Zdrowia uruchomiło 2 bezpłatne linie telefoniczne dla chorych na choroby nowotworowe i ich leczeniu przy pomocy niekonwencjonalnych metod.


                 Podniosły się głosy ze strony tzw. opozycji czyli tych którzy przebierają nóżkami byle do władzy, że co to wa telefony i czy rząd w ogóle raczy pamiętać o chorych na raka. Być może, że dwie darmowe linie to niewiele ale poprzednicy czyli pan Łapiński, Balicki, Religa czy Piecha nie utworzyli żadnej Inicjatorka tego przedsięwzięcia minister Kopacz mogła sobie nie bez racji pomyśleć a po co mi to było, gdyby dalej nie było żadnej infolinii telefonicznej to i nikt by nie miał pretensji.

                 Dziś ta sama ekipa rozdziera szaty nad Zintegrowanym Informatorem Pacjenta. Zaczynają padać oskarżenia w stałym PIS-owskim stylu o gniciu państwa, demoralizacji i nieradzeniem sobie z rządzeniem. Powodem są przypadki i nasilająca się ilość wykrywanych przez pacjentów oszustw polegających na przypisywaniu im czynności lub badań medycznych które nie miały lub wręcz nie mogły mieć miejsca np. usg jąder u kobiety czy wycięcie macicy u mężczyzny. Kolejnym oszustwem jest wypisywanie recept, najczęściej darmowych a wyjątkowo drogich na np. kombatantów wojennych. Odnotowano wypadek 95 letniego mężczyzny regularnie obżerającego się viagrą.

                  Nasilają się ze strony pacjentów doniesienia do NFZ w sprawach niewykonanych świadczeń i „dziwnych” recept.

                  Nie sądziłem, że kolejki do specjalistów mogą generować........lekarze.
Na portalu Wirtualna Polska red. /jks/ pisze:

/.../Wygląda na to, że wielu lekarzy lubi twórczość Mikołaja Gogola, albowiem w kolejkach do zabiegów często spotkać można martwe dusze. Do tej pory zakończono 57 postępowań. Dziewięć skierowano do prokuratury. Najgłośniejsza sprawa dotyczy przychodni w jednej z nadmorskich miejscowości. Jej pracownicy mieli fałszować dokumenty i dopisywać do listy pacjentów, którym porad nie udzielono. Za każdą z usług NFZ płacił 45 złotych. W ten sposób udało się wyłudzić prawie milion złotych /.../. Dotyczy pomorskiego NFZ.

                Red. Justyna Sobolak z portalu onet pisze:

/.../Choć serwis działa dopiero pół roku, już udało się za jego pomocą wykryć oszustwa, opiewające na kilkadziesiąt milionów złotych, których dopuścili się zarówno lekarze, jak i szpitale/.../.

Opinie lekarzy są zróżnicowane a korporacje lekarskie zgłaszają same krytyczne lub powątpiewające uwagi.



Zintegrowany Informator Pacjenta wprowadzono 1 lipca 2013 roku.


         Z tej okazji gratuluję wszystkim którzy przyczynili się do jego wdrożenia i realizacji zdania byłej minister zdrowia Ewy Kopacz: Najpierw trzeba uszczelnić system a później dodawać złotówek.









12 komentarzy:

  1. Cóż, ci uczciwi inaczej lekarze z pewnością nie są zadowoleni. Za to my wszyscy - powinniśmy być i to bardzo. Nie stać nas na to, aby pieniądze z systemu wyciekały.
    A opozycja? Owszem, powinna krytykować rząd, ale tylko wtedy, gdy jest za co, a nie z zasady, od razu odrzucając wszystkie rozwiązania rządowe,

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma takiej decyzji rządu, która robi "dobrze" obywatelom, a która nie zostałaby skrytykowana i zmieszana z błotem albo obśmiana przez opozycję. Już przywykliśmy prawie, że wszystko, co w naszych czyli wyborców oczach, może dodać punktów PO spotka się z, co najmniej, niechętnym komentarzem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zante,
      bo jarosław kaczyński i rząd PiS zrobiłby to lepiej! To oczywista oczywistość przecież!

      Usuń
    2. No tak. I proste jak słowa hymnu państwowego, prawda? ;-)))

      Usuń
  3. A przepraszam
    Kto dziś pamięta Karty ubezpieczenia pacjenta wprowadził na Śląsku w połowie 2001 r. Andrzej Sośnierz, ówczesny szef Śląskiej Kasy Chorych. jeden z Prezesów gdzie miały być wpisywane wszystkie udzielone pomocy i świadczenia.
    A ówczesny minister zdrowia Mariusz Łapiński zarzucił Andrzejowi Sośnierzowi, że system wprowadził nielegalnie.
    Urząd Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych w 2002 r. skierował sprawę do prokuratury, która oskarżyła ówczesnego szefa Śląskiej Kasy Chorych jedynie o to, że nie wynajął powierzchni reklamowej na karcie, czym miał dopuścić się niegospodarności.
    Sośnierz wygrał po czterech latach w sądzie. - W 2006 r.,
    Co by to sie działo gdyby taki system wprowadzono w całej Polsce.Dalej by były przekręty czy łatwiej by było "udzielone świadczenia zweryfikować"w dobie powszechnej? informatyzacji.
    Komu to przeszkadzało.Teraz już wiemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesiek - nie do końca karty ubezpieczenia były bez wad chociaż szły w dobrym kierunku. Nie chce się rozpisywać ale moja rodzina w tym moja mama miała taka kartę.
      O Łapińskim mi nie wspominaj.
      Pozdro

      Usuń
  4. Dobry wieczór

    Jako niepoprawny optymista uważam, że problemy ze służbą zdrowia kiedyś się rozwiążą i uda nam się wypracować działający, sprawny system ochrony zdrowia...
    Tylko czy ja tego dożyję...?

    Pozdrawiam

    Krzysztof z Gdańska (pomimo wszystko optymista)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem pomimo wszystko optymistą.
      Skąd to "pomimo wszystko"? Ano stąd, że w naszej polityce obowiązuje zasada, że wszystko co wymyśliła, uchwaliła i wdrożyła inna niż "nasza" opcja polityczna - to wynalazek szatana i trzeba czym prędzej to zmienić. WSZYSTKO!!!! Bez wdawania się w zbędne ceregiele analizowania poszczególnych spraw. Nie trzeba tego czytać - jeżeli napisane zostało przez przeciwnika (tak - PRZECIWNIKA, nie rywala) politycznego - to musi to być złe!!!
      I w ten sposób drogi Krzysztofie będziemy tylko odbijać się od ściany do ściany.
      Chyba, że jak powiedział ks. Lemański - stara generacja wymrze. Niestety, ta "stara generacja" wcale nie jest starsza ode mnie.
      :-(

      Usuń
    2. Krzysztofie - nikt tego nie dozyje, to jak gonienie horyzontu. Znacznie bogatsi maja z tym kłopoty to co dopiero my - robaczki.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. A NASI GENIALNI DZIENNIKARZE, CI TO JUŻ RÓWNO, JAK PSY pAWŁOWA, CO BY SIĘ NIE STAŁO JADĄ PO WSZYSTKIM JAK PO ŁYSEJ KOBYLE. nO NIBY TWIERDZĄ TAKA ICH POWINNOŚĆ caps. Jeszcze oglądam tvn 24 ale zaczyna być nie do wytrzymania. Kilka dni tłukli o korkach, no lodówkę otwieram - korki. Jak premier ogłosił zwolnienie z opłat to drugi dzień tłuką że z naszych pieniędzy. Jak premier ogłaszał to sobie pomyślałam - ciekawe ile minut wytrzymają. Szybko im poszło. Dzisiaj rano tvn-owski geniusz nawet mnie zaskoczył - no dlaczego dopiero premier to ogłosił a nie minister Bieńkowska - tu już mi ręce opadły - no sory Misiu forsa, forsa. A jak niby według dziennikarza pani minister miała zagospodarować forsę z rezerwy celowej Premiera. A może dziennikarz nie wie co zacz taka rezerwa ale skoro ja , białogłowa od zupy pomidorowej, wiem to pan dziennikarz też powinien
    POZDRAWIAM ... czytam Was pilnie ale z czasem mam do tyłu więc i z komentarzami krucho ...Napoleon to ja nie jestem jak wezmę się za jedno to drugie kwiczy ... ech

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli tylko w tv ukazuje się mordeczka Nadprezesa Wszystkich Prawdziwych Polaków, to przełączam na inny kanał. Alergia bowiem to też groźna dla zdrowia i życia przypadłość. Trochę mnie jednak podkurwił fakt, ze na wycięcie głupiego tłuszczaka (nowotwór niezłośliwy) muszę poczekać prawie 6 miesięcy... No cóż, pozostaje mi: grosz do grosza, aż będzie Stuligrosz i... na prywatę.
    Trzim sie Pyjter i patrz tam jako.
    p.s. czy na Opolszczyźnie używana jest jeszcze urocza wersja Twego imienia - Pieter?! Tej bowiem wersji używał mój starzik ze Zowadzkich wele Malapany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieter jest ładnie:)
      Czymej się Pieter!

      Usuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>