piątek, 29 sierpnia 2014

Okiem emeryta (73)










Odcinek 73 - czyli coś jednak Polaka potrafi zaskoczyć


    Potrzebowałem proste, niedrogie szafy ubraniowe. Podświadomość ukształtowana reklamami natychmiast mi podpowiedziała - IKEA.


    No więc skoro świt, niewiele przed godziną dziewiątą siadam z żoną do samochodu i w drogę. Zajechaliśmy bez problemu, nawet miejsca parkingowe mogliśmy sobie wybrać.

    Wchodzimy do środka i ........ strach!!! Strach wielki, bowiem raz już kupowałem coś w tym markecie i miałem przemożne przekonanie, że gdzieś za parę lat, znajdą moje zasuszone zwłoki w jakimś kącie ekspozycji. W sklepach IKEI nie ma tego porządku jaki jest np. w BIEDRONCE. W BIEDRONCE wchodzisz i idziesz PROSTO do końca alejki, zawracasz w drugą i znowu PROSTO. W IKEI nigdy nie idziesz prosto. Ekspozycje mebli i ścieżki są chyba bardziej zawiłe niż w Labiryncie autorstwa Dedala na Krecie.

    Tym razem więc nie idę na ślepo, lecz pytam - gdzie znajdę szafy ubraniowe? Dodać muszę, że stoimy przed ruchomymi schodami prowadzącymi na piętro. Miła panienka odpowiada, że właśnie tymi schodami na piętro, potem w lewo i poprzez dział dziecięcy dojdę do garderoby. "Wsiadam" więc na ruchome schody i jestem na piętrze. Skręcam w lewo i szukam działu dziecięcego. Gdzieś tu musi być, ale wokoło same ścianki. Nigdzie śladu przejścia. Tym razem pytanie do ochroniarza - wskazuje niezauważoną przeze mnie szczelinę. Jest! To jest dział dziecięcy! Jeszcze tylko chwila błądzenia i widzę upragnione szafy.



    Wybór zaiste duży. Od szaf za 150 zł po meble za 1500 zł. Ja znajduję to co mnie interesuje - nawet w przystępnej cenie ~200 zeta. Pobieram więc ze stojaka druczek zamówienia i "legendarny" ołówek z IKEI. Spisuję co trzeba i kieruję się do wyjścia.

    W miarę szybko wróciłem po własnych śladach .... No tak, w IKEI nic nie może być prosto! Schody ruchome nadal czynne, ale tylko w górę! Szukam takich samych lecz jadących w dół. Nie ma! Są zwykłe betonowe schody.

    No dobrze, zejdę - to mi dobrze zrobi na tuszę. Łatwo powiedzieć, schody zamknięte! Wejście przegrodzone mocną taśmą. Niby można się schylić pod nią. Ale jak tam jakiś remont i przechodzenie pod taśmą grozi śmiercią lub kalectwem? Parę osób też bezradnie się rozgląda, ale nikt nie próbuje się schylać. Więc znowu szukanie kogoś z obsługi.

    Jest, strażnik. Indagowany przez nas odpowiada, że schody są czynne od godz. 10:00 !

    W tym momencie wyglądałem chyba jak żona Lota. Jednak nie dane mi było długo zastanawiać się nad rozwiązaniem tej zagadki, gdyż była godz. 9:58. Za chwilę schody były już "czynne".

    Potem trochę szukałem kas, ale nie robiło to już na mnie żadnego wrażenie. Wrażenie - i to pozytywne zrobił na mnie bar na parterze. W automacie zapłaciłem za frytki (2 zł). Obok stoliki, gdzie można usiąść oraz znowu jakieś automaty. Zaciekawiony podchodzę i sprawdzam - keczup, cola, 7up, mrożona herbata - wszystko za darmo i do woli.

    Po powrocie do domu postanawiam jednak rozwiązać zagadkę "nieczynnych" schodów. W internecie znajduję informację, że sklep IKEA czynny jest od godz. ..........., tak, od godz. 10:00! Co więc ja robiłem ponad pół godziny w "zamkniętym" sklepie? Bo "nieczynne schody" były tylko fragmentem "nieczynnego" sklepu! Otóż na piętrze tego sklepu, pośród różnych ekspozycji mieści się też restauracja. I ona to jest czynna od godz. 9:00. Tak więc drzwi do sklepu muszą być otwarte, schody ruchome wiozące nas do restauracji muszą być ruchome. Niby więc i zagadkę rozwiązałem.

    Jednak co ma robić klient, który o 9:00 wpadnie na śniadaniową kanapkę i już o 9 :15 śpieszy do pracy? Ma tylko jedno wyjście - próbować zbiec w dół po schodach jadących do góry.






    Jest jednak nadzieja, że to się zmieni. Kiedyś mówiono, że wszystko jest możliwe, tylko zapłacić kartą w Biedronce - nie. Teraz ja powiem - między godz. 9:00 a 10:00 możliwe jest wejście na piętro IKEI, ale zejście już jest NIEMOŻLIWE.




czwartek, 28 sierpnia 2014

Perły przed wieprze!


refleksje po 60-ce, refleksje, felieton, kuchnia, historycznie, limeryki, polityka, okiem emeryta



"Nie dawajcie psom tego, co święte, ani nie rzucajcie pereł waszych przed wieprze, by ich przypadkiem nie podeptały nogami i obróciwszy się nie rozszarpały was".





              Pamiętam doskonale głosy krytyki po zapowiedzi premiera, że pierwszego września uczniowie dostaną nowy, bezpłatny elementarz. Doskonale pamiętam permanentne głosy krytyki, że premier nie dba o coś lub nadmiernie coś preferuje.
Słowem nie liczą się ani zamiary ani ich wykonanie a liczy się aby walić w premiera i PO a i im głupszy poseł tym ma więcej inwektyw do wygłoszenia.
Premiera nie ma w mediach to znaczy gdzieś się zaszył ze wstydu albo ucieka przed opinią publiczną. Jest w mediach to się lansuje lub robi sobie kampanie wyborczą.
PIS jak PIS miał już wcześniej przygotowany tekst z oczywiście aktualnymi tematami tzn. Lech Kaczyński, Smoleńsk i w ogóle wszystko źle a rząd do dymisji czyli stara i zdarta płyta. Nowością lub ciekawostką było przemilczenie spraw Ukrainy. Z przykrością stwierdzam, że do parady głupców dołączył do niedawna poważany przeze mnie poseł prof. Iwiński. Nie zrozumiał, że info premiera nie odbyło się na życzenie sejmu tylko z premiera inicjatywy. Jak posłowie chcą się lansować niech złożą wniosek o debatę i wtedy oni będą stawiali warunki.




Zaskoczeniem pozytywnym był głos Janusza Palikota, który odpuścił sobie antyklerykalizm i mówił rozsądnie a do niego dołączył Ludwik Dorn, którego chyba szkoda poza głównym nurtem polityki.






Przy nazwisku posła Dorna mam spostrzeżenie – kto odchodzi z PIS-u to zaczyna rozsądniej mówić.

Chciałem pogratulować premierowi zapowiedzi zmian z których już wycofać się nie może.
Przyjmuję do akceptującej wiadomości, że sytuacja w Polsce poprawia się na tyle, że można ulżyć najsłabszym np. rodzinom wielodzietnym w ulgach podatkowych.
Niestety, rzucając perły przed wieprze należy się liczyć z takimi reakcjami.
Szkoda, że w priorytetach nie znalazła się dyskusja nad zmianami w polskiej prokuraturze i sądownictwie................... może nie wszystko naraz.



zdjęcia: wikipedia, demotywatory i funnykick.com

wtorek, 26 sierpnia 2014

Nie kocham Angeli !.

refleksje po 60-ce, refleksje, felieton, kuchnia, historycznie, limeryki, polityka, okiem emeryta






Moja miłość do Angeli Merkel się zakończyła.

Pani Kanclerz pozwala sobie wyskakiwać przed szereg i zapomina, że Niemcy są członkiem Unii Europejskiej i do rozmów z kimkolwiek to i tym bardziej z Rosją musi mieć od niej upoważnienie. Zdaje się że kanclerz Niemiec zapomniała, że siła Unii tkwi w całej UE a nie w najlepszej gospodarce jednego kraju.


Nie podoba mi się także treść prowadzonych rozmów i nawoływań pod przewodnich hasłem – Trzeba przerwać walki i siadać do stołu rokowań. To są warunki najgorsze z możliwych. Realizacja tego hasła spowoduje petryfikację stanu terytorialnego i politycznego. Ukraina zostanie ograna o kolejny kawał swojej ziemi. Najpierw trzeba wywalić obcych z Ukrainy, pokonać terrorystów i potem siadać do stołu z przedstawicielami tamtejszej autochtonicznej ludności.

Czy historia lubi się powtarzać ?.

Może nie ale pamiętam takie ustawienie w Europie: Rosja z Niemcami się dogaduje, Francuzi – trzęsidupy a Anglicy buńczuczni werbalnie.

Jedynym szefem państwa do samodzielnej rozmowy z Rosjanami jest Barack Obama jako prezydent największego mocarstwa światowego ale i on nas zapewnił, „że nic o nas bez nas”.

             Pani Merkel tej zasady nie przestrzega ale jak coś pójdzie nie tak to, powiem brutalnie ........My z rusko-ukraińskim gównem zostaniemy na wschodnich granicach /i nie mam wątpliwości, że p. Merkel znów będzie dzwoniła, jeździła, monitowała itd. itd. itd ze wszystkich swoich sił/.

Konstatacja – Polska jako bezpośredni sąsiad Ukrainy i Rosji a będąca wschodnią granicą UE musi mieć wpływ na politykę wschodnią UE.

Zdjęcia;
musafiri.casajurnalistului.ro/patasti/
demotywatory.pl



poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Będzie zabawa....

refleksje po 60-ce, refleksje, felieton, kuchnia, historycznie, limeryki, polityka, okiem emeryta




Będzie zabawa, będzie się działo,  będzie radośnie...............
Jarek - koniec wylegiwania się

Koniec laby SEJM WRACA !!!!!.

Dokonałem subiektywnego wyboru tematów którymi zajmą się komisje sejmowe.
Szczególnie frapuje mnie: 
Informacja Ministra Infrastruktury i Rozwoju na temat infrastruktury do uprawiania sportów wrotkarskich.

/jeżeli takimi pierdoołkami mają zajmować się posłowie to ........... mamy to co mamy/.




                                                                     WTOREK
14.00


Podkomisja nadzwyczajna do spraw zmian legislacyjnych dotyczących sprzedaży bezpośredniej produktów rolnych (sala 13/bud. G)
Informacja Ministrów: Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Zdrowia o aktualnym stanie prac nad projektami rozporządzeń ułatwiających sprzedaż bezpośrednią produktów rolnych.

14.00


16:00


Parlamentarny Zespół ds. Obrony Ideałów "Solidarności" (Historyczna Sala BHP Stoczni Gdańskiej (budynek 131 A), Gdańsk)
Przesłanie Sierpnia: zdrowie, praca, rodzina, bezpieczeństwo dziś.

17:00


Komisja Gospodarki; Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka (sala 24/bud. G)
Rozpatrzenie uchwały Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy – Prawo upadłościowe i naprawcze, ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym oraz ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (druk nr 2648).

18:30


Podkomisja stała do kontroli realizacji budżetu (sala 301A/bud. K)
Rozpatrzenie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o grach hazardowych (druk nr 2510).
video



                                      ŚRODA
 09:30


Komisja Etyki Poselskiej (sala 337/bud. K)
posiedzenie zamknięte

10:00


Komisja do Spraw Kontroli Państwowej (sala 13/bud. G)
Rozpatrzenie odpowiedzi Ministra Finansów oraz Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi na dezyderat nr 24 w sprawie zarządzania należnościami finansowymi w agencjach rolnych.
Rozpatrzenie odpowiedzi Ministra Finansów na dezyderat nr 26 w sprawie zwalczania oszustw w podatku od towarów i usług.

11:00


Komisja Nadzwyczajna do spraw związanych z ograniczaniem biurokracji (sala 106/bud. C)
Rozpatrzenie rządowego projektu ustawy o ułatwieniu wykonywania działalności gospodarczej (druk nr 2606).

11:30


Komisja Finansów Publicznych (Sala Kolumnowa/bud. C)
Zaopiniowanie sprawozdania z wykonania planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia na 2013 rok
- przedstawiają: Minister Finansów i Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia.

15:00


Komisja Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki (sala 102/bud. C)
M.in.
Informacja Ministra Infrastruktury i Rozwoju na temat infrastruktury do uprawiania sportów wrotkarskich.

18:00


Komisja Gospodarki; Komisja Obrony Narodowej (sala 12/bud. G)
Rozpatrzenie uchwały Senatu w sprawie ustawy o utworzeniu Polskiej Agencji Kosmicznej (druk nr 2660)



                                 CZWARTEK
 10:00


Komisja Finansów Publicznych (Sala Kolumnowa/bud. C)
Rozpatrzenie sprawozdania Podkomisji stałej do spraw instytucji finansowych o rządowym i poselskim projektach ustaw o odwróconym kredycie hipotecznym (druki nr 2392 i 1442)
- przedstawia przewodniczący podkomisji poseł Wiesław Janczyk.

10:00


Komisja do Spraw Kontroli Państwowej (sala 13/bud. G)
Rozpatrzenie odpowiedzi Ministra Zdrowia na dezyderat nr 25 w sprawie kontraktowania świadczeń opieki zdrowotnej przez Narodowy Fundusz Zdrowia oraz dostępności świadczeń nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej.
Rozpatrzenie Informacji Najwyższej Izby Kontroli o wynikach kontroli realizacji zadań "Narodowego programu zwalczania chorób nowotworowych"
- referuje Prezes Najwyższej Izby Kontroli.
Rozpatrzenie Informacji Najwyższej Izby Kontroli o wynikach kontroli realizacji świadczeń zdrowotnych w zakresie leczenia uzdrowiskowego, finansowanych przez Śląski Odział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia
- referuje Prezes Najwyższej Izby Kontroli.
Rozpatrzenie projektu dezyderatu w sprawie działań na rzecz eliminacji nadużywania umów cywilnoprawnych oraz poprawy stanu legalności zatrudnienia w Polsce.
Sprawy bieżące.

10:00


Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka; Komisja Spraw Zagranicznych (sala 12/bud. G)
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o ratyfikacji Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, sporządzonej w Stambule dnia 11 maja 2011r. (druk nr 2515)
- uzasadniają Minister Sprawiedliwości, Minister Pracy i Polityki Społecznej, Minister Spraw Zagranicznych oraz Pełnomocnik Rządu do spraw Równego Traktowania.
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o ratyfikacji Protokołu dodatkowego do Konwencji Rady Europy o cyberprzestępczości dotyczącego penalizacji czynów o charakterze rasistowskim lub ksenofobicznym popełnionych przy użyciu systemów komputerowych, sporządzonego w Strasburgu w dniu 28 stycznia 2003 r. (druk nr 2607)
- uzasadniają Minister Sprawiedliwości i Minister Spraw Zagranicznych.
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o ratyfikacji Konwencji Rady Europy o cyberprzestępczości, sporządzonej w Budapeszcie w dniu 23 listopada 2001 r. (druk nr 2608)
- uzasadniają Minister Sprawiedliwości i Minister Spraw Zagranicznych.

11:00


Komisja Ustawodawcza (sala 01/bud. F)
Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zniesieniu 9 maja jako Narodowego Święta Zwycięstwa i Wolności (druk nr 2533)
- uzasadnia poseł Tadeusz Dziuba.

12:00


Komisja Regulaminowa i Spraw Poselskich (sala 301A/bud. K)
Zaopiniowanie dla Marszałka Sejmu – w trybie art. 8 ust. 3 ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora – formalnej poprawności oświadczenia posła Wojciecha Penkalskiego z dnia 22 lipca 2014 r. w sprawie wyrażenia zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za wykroczenie w związku z wnioskiem Komendanta Głównego Policji z dnia 20 stycznia 2014 r., o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za wykroczenie posła Wojciecha Penkalskiego.
Zaopiniowanie dla Marszałka Sejmu – w trybie art. 8 ust. 3 ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora – formalnej poprawności oświadczenia posła Wojciecha Penkalskiego z dnia 22 lipca 2014 r. w sprawie wyrażenia zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za wykroczenie w związku z wnioskiem Komendanta Straży Miejskiej z Nowego Dworu Mazowieckiego z dnia 17 marca 2014 r., o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za wykroczenie posła Wojciecha Penkalskiego.
Zaopiniowanie dla Marszałka Sejmu – w trybie art. 8 ust. 3 ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora – formalnej poprawności oświadczenia posła Wojciecha Penkalskiego z dnia 22 lipca 2014 r. w sprawie wyrażenia zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za wykroczenie w związku z wnioskiem Komendanta Głównego Policji z dnia 23 kwietnia 2014 r., o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za wykroczenie posła Wojciecha Penkalskiego.
Zaopiniowanie dla Marszałka Sejmu – w trybie art. 8 ust. 3 ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora – formalnej poprawności oświadczenia posła Wojciecha Penkalskiego z dnia 22 lipca 2014 r. w sprawie wyrażenia zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za wykroczenie w związku z wnioskiem Komendanta Głównego Policji z dnia 25 kwietnia 2014 r., o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za wykroczenie posła Wojciecha Penkalskiego.
Zaopiniowanie dla Marszałka Sejmu – w trybie art. 8 ust. 3 ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora – formalnej poprawności oświadczenia posła Romana Kotlińskiego z dnia 10 stycznia 2014 r. w sprawie wyrażenia zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za wykroczenie w związku z wnioskiem Komendanta Głównego Policji z dnia 7 listopada 2013 r., o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za wykroczenie posła Romana Kotlińskiego.
Zaopiniowanie dla Marszałka Sejmu – w trybie art. 8 ust. 3 ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora – formalnej poprawności oświadczenia posła Arkadiusza Czartoryskiego z dnia 28 maja 2014 r. w sprawie wyrażenia zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za wykroczenie w związku z wnioskiem Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 10 kwietnia 2014 r., o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za wykroczenie posła Arkadiusza Czartoryskiego.

13:00


Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi (Sala Kolumnowa/bud. C)
Informacja Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi na temat aktualnej sytuacji na rynku owoców i warzyw oraz działań podejmowanych przez rząd w tym w zakresie.

13:00


Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia poselskich projektów ustaw: o zmianie ustawy o partiach politycznych (druk nr 1382), o zmianie ustawy o partiach politycznych oraz ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (druk nr 1648), o zmianie ustawy o partiach politycznych oraz o zmianie ustawy Kodeks wyborczy (druk nr 1649) oraz o zmianie ustawy o partiach politycznych (druk nr 1756) (sala 206/bud. K)
Rozpatrzenie poselskich projektów ustaw: o zmianie ustawy o partiach politycznych (druk nr 1382), o zmianie ustawy o partiach politycznych oraz ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (druk nr 1648), o zmianie ustawy o partiach politycznych oraz o zmianie ustawy Kodeks wyborczy (druk nr 1649) oraz o zmianie ustawy o partiach politycznych (druk nr 1756) – kontynuacja.

15:00


Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia poselskiego projektu ustawy o uzgodnieniu płci (druk nr 1469) (sala 301A/bud. K)
Rozpatrzenie poselskiego projektu ustawy o uzgodnieniu płci (druk nr 1469).
/czy mogę spać spokojnie ?/

                             PIĄTEK



zdjęcia; Revelsein.blog, wolnyswiat.pl


sobota, 23 sierpnia 2014

Pomoc "humanitarna"








Nie ma zmiłuj, i tak pomożemy!





    - Jadźka! Pomóc ci?
    - Dam se radę!
    - Jak chcesz, to ci pomogę!
    - Nie trzeba!
    - No to ci pomogę.





    Zdjęcie nie pasuje do powyższego tekstu. Ale tekst z filmu pasuje do ukraińskiej rzeczywistości jak ulał.



    Znajomy zagadnął:
    - Wie pan, boję się, że ruskie zechcą też do nas przyjechać białymi samochodami z pomocą humanitarną.
    Odpowiedziałem mu, że tego się nie boję. Boję się natomiast tego, że mogą się do nas przyczołgać.

    Czy to takie niemożliwe? Nie wiem. Jednak już przed wiekami pewien mądry biskup przewidział taką sytuację:

    Gdy więc wszystkie sposoby ratunku upadły,
    Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły.



piątek, 22 sierpnia 2014

Na podwójnym gazie

refleksje po 60-ce, refleksje, felieton, kuchnia, historycznie, limeryki, polityka, okiem emeryta





       Niedzielny wieczór oraz poniedziałek jest porą w której wszystkie stacje telewizyjne prześcigają się w opisach wypadów samochodowych minionego weekendu. Dowiadujemy się ile osób zginęło, ilu zostało rannych - a wisienką na tym tragicznym torcie jest ilość wykrytych kierowców jadących na podwójnym gazie. Statystyka osób pijanych za kierownicą jest bezlitosna tym bardziej, że nasza wyobraźnia może podpowiedzieć jaki ich procent wyłapała policja. Mogę być optymistą i założyć 10% stopień wykrywalności. W ostatni długi weekend stwierdzono ponad 1.500 przypadków. Krótka matematyczna operacja dowodzi, że faktycznie prowadzących pojazdy po spożyciu alkoholu w weekend może być do 20.000 potencjalnych morderców.



       Dotychczas stosowane kary tylko w części powstrzymują od zasiadania za kierownica na podwójnym gazie. Mało tego – w majestacie prawa próbuje się zalegalizować jazdę po spożyciu alkoholu propagując alkomaty. Nie chodzi więc o bezpieczeństwo a o możliwość prowadzenia pojazdu po np. piwku lub na kacu. Głęboko się z tym nie zgadzam gdyż każdy kierowca kacu, nawet jeżeli alkomat nic nie wykazuje, ma swoja odporność na spożyty alkohol i czas wydalenia go całkowicie z organizmu.

       Jak dotychczas wszystkie metody skutkowały połowicznie. Pozostała jedna, o którym większość wie, a przed którą są zasadnicze opory – pojazd którym porusza się kierowca po spożyciu alkoholu jest narzędziem przestępstwa i podlega natychmiastowemu przepadkowi na rzecz skarbu państwa.

       Odpowiednia ustawa i przepisy wykonawcze muszą być przemyślane i precyzyjne nie pozostawiając żadnych furtek.



       Nie ja pierwszy ani ostatni o takim rozwiązaniu myślę. Oto najważniejsze tezy:
       Samochód podlega rekwizycji po stwierdzeniu przez policję /i upoważnione organy/ stężenia alkoholu we krwi kierowcy powyżej 0,2 promila.
       Pogotowiem Drogowym, na lawecie samochód jest przewożony do jednego z ok. 200 pkt. parkowania, najczęściej terenie komisów samochodowych.
       Do trzech dni przedstawiciel Wydz. Komunikacji /może policjant ?/ na podstawie średniej ceny z giełdy samochodowej ustala szacunkową wartość pojazdu uwzględniając koszt transportu i parkowania zarekwirowanego pojazdu. W najbliższy weekend odbywa się pod nadzorem policji sprzedaż na zasadzie „kto da więcej”.
       Samochody nie sprzedane podlegają złomowaniu.

       Powtórzę - odpowiednia ustawa i przepisy wykonawcze muszą być przemyślane i precyzyjne nie pozostawiając żadnych furtek.

       Osobna sprawą jest odpowiedzialność przed sądem i pozbawienie prawa do prowadzenia pojazdów mechanicznych. Rozszerza się plaga nie dość że na gazie to jeszcze bez prawa jazdy które zostało już wcześniej zabrane. W tym wypadku sąd nie mógłby orzec kary więzienia w zawieszeniu.

       A jutro na bani znów wyjadą "kierowcy" w ilości równej populacji takich miast jak np. Kamienna Góra, Andrychów czy Lądek Zdrój - a od niedzielnego wieczora w TVP: ........................... .


Ze strony Komendy Głównej Policji;
W roku 2013 pijani kierowcy spowodowali 4.028 wypadków
w których zginęły 523 osoby
a rannych zostało 4.737 osób


zdjęcia: wikipedia, archiwum allegro i demotywatory.




niedziela, 17 sierpnia 2014

.. i po defiladzie !!

refleksje po 60-ce, refleksje, felieton, kuchnia, historycznie, limeryki, polityka, okiem emeryta





       Prawie wiek temu Polakom, dzięki modlitwie, woli walki i wojskowemu geniuszowi Piłsudskiego udało się zatrzymać pochód bolszewizmu. Dzisiaj potrzebujemy podobnego cudu. /.../

       Więcej bzdur pana Terlikowskiego cytować mi się nie chce a kto ciekawy to niech sobie poczyta całość

       Minęło Święto Wojska Polskiego i minęła kolejna rocznica Cudu Nad Wisłą. Odbyła się defilada naszych dziarsko maszerujących żołnierzy oraz sprzętu wojskowego od współczesnego do historycznego. Gdybym ja układał obchody to pewnie upierałbym się aby najpierw historia a potem współczesność. Jak bywa co roku i teraz obchody są nierozerwalnie związane z Marszałkiem Piłsudskim i jak co roku ja mam wątpliwości co do Jego zasług dla II Rzeczypospolitej a w szczególności jego udziału w Bitwie Warszawskiej. Moja wątpliwość bierze się z braku udziału w tych obchodach nazwiska gen. Tadeusza Jordana Rozwadowskiego rzeczywistego architekta wygranej bitwy.



       Geniusz gen. Rozwadowskiego polegał także na pogodzeniu generalicji /dziś można powiedzieć – z różnych opcji/ i skupieniu ich na pracy sztabowej. Nie był także pupilem Marszałka i do dziś nieznane są okoliczności jego śmierci. Być może był świadkiem zachowań takich Józefa Piłsudskiego czego sam marszałek wybaczyć mu nie mógł.

Od lat jestem trochę zdziwiony budowaniem kultu Marszałka. Nie bardzo znajdował się w politycznej rzeczywistości, dokonał zamachu na legalna władzę /o Berezie nie wspomnę/ i np. w Traktacie Ryskim wykiwał Petlurę pomimo iż ten lojalnie walczył w bitwie z bolszewikami – oto słowa po zawarciu Traktatu Ryskiego:
"Ja was przepraszam, panowie. Ja was bardzo przepraszam, tak nie miało być".
Nie dziwmy się więc dziś niektórym wypowiedziom Ukraińców.

Nie rozumiem jak wielcy polscy demokracji odnoszą się do przykładów Piłsudskiego. Dla powstania Polski decydujący wpływ mieli w Wersalu 4 panowie w cylindrach a z polskiej strony panowie Paderewski i Dmowski.

Nie jestem historykiem a tylko amatorem, który kojarzy fakty ale jest kilku blogowiczów biegłych w tych tematach. Spróbujcie mnie przekonać że Marszałek Piłsudski jest wart piedestałów ?.

A może my nie potrafimy żyć bez kultu jednostki ?. A może dziś niektórzy próbują stworzyć nowy kult, kult Lecha Kaczyńskiego ?.





piątek, 15 sierpnia 2014

Okiem emeryta (72)










Odcinek 72 - czyli …dlaczego tak mało piszę.


    Przed chwilą mój wspólnik, przyjaciel Hanys zapytał mnie, jak długo jeszcze będzie sam ciągnął ten wózek? Co prawda nie jest to kopalniany urobek, ale praca też "niebezpieczna". Można się komuś narazić, można też kogoś zanudzić. W obu wypadkach wynikiem może być śmierć.
    Nie autora na szczęście - ale bloga. Chociaż chyba to jest to samo.


    Oczywiście, chciałbym być bardziej widoczny (tzw. syndrom "autora"). Po to zresztą zakładałem bloga. I cel ten przyświeca mi nadal.

    Niestety - to wirtualne życie musi często ustąpić miejsca temu realnemu. Tak jest też i teraz. Teraz ten przymus przybrał postać remontu - a ściślej wymiany ogrzewania mojego domu z węglowego na gazowe. Piec na koks był już w historii domu kilka razy wymieniany. Jednak instalacja liczy sobie tyle lat co dom - czyli ponad 60. W każdej chwili mogła nastąpić awaria. Oczywiście takie awarie zdarzają się wyłącznie w okresie grzewczym.
    Wyobraźcie sobie - "zima stulecia" - mróz syberyjski, śniegu po pas, a tu awaria ogrzewania.. Ja nie muszę sobie tego wyobrażać. W styczniu 1979 pękł mi piec co. Nie dość, że zimno, to jeszcze nie ma jak kupić nowego. Niby gdzieś był, ale magazyn zasypany, transport nie działa. Jednym słowem - dostałem szkołę!!



    Aby więc nie potwierdzać przysłowia o Polaku mądrym...., postanowiłem zadziałać. Chociaż może kopa dostałem na wieść, że za działania proekologiczne mogę dostać częściową refundację.
    Najpierw do banku - 15 tys. kredytu? Nie ma sprawy!!
    Potem do urzędu - tak, dofinansowanie może wynieść nawet 4 tys.
    Teraz internet i opinie "inwestorów" na temat wykonawców. Jest! Telefon - nie ma sprawy, za dwa tygodnie możemy zaczynać.
    Szef podał namiar na urzędnika gazowni, który wydaje warunki techniczne dla przeróbki instalacji gazowej.
    Przysłał kominiarza, który również wydał warunki techniczne.
    Polecił projektanta. Projektant szybko uwinął się z projektem, pomógł napisać wniosek do Urzędu Miasta w sprawie zgody na modernizację.

    Teraz jeszcze tylko krótka wycieczka do UM. A guzik! Wcale nie taka krótka. Chociaż złożenie wniosku trwało zaledwie 5 minut, to już na wydanie zgody trzeba czekać 6 tygodni!!!

    Co ONI chcą robić przez te 6 tygodni? Zarówno wykonawca jak i projektant i kominiarz, postawili swoje pieczątki na których widniały numery ich uprawnień. Czyżby jakiś urzędnik miał większe uprawnienia niż ci trzej razem wzięci? Podobno to ma się wkrótce zmienić.

    Dlatego nie czekam na zgodę. Stawiam komin, montuję piec, demontuję stare grzejniki i wszystkie rury do nich należące. Robię to całkiem w zgodzie z prawem, bowiem wniosek o zezwolenie dotyczył instalacji gazowej. A tego na razie nie ruszam.

    "Na razie" - okazało się prorocze. W plątaninie starych rur robotnik przeciął rurę gazową. Trzeba zamknąć gaz. Ale jak gotować obiady? A zezwolenia jeszcze nie ma! Według procedur urzędowych - nie będzie jeszcze przez miesiąc! TRUDNO - świadomie łamię prawo. Każe wykonawcy zrobić nowe podłączenie gazu, takie jak w projekcie.

    Wreszcie wieszają grzejniki, kładą nowe rurki. Podłączenie pieca, próba szczelności, próba grzewcza. WSZYSTKO O.K.!!!! No więc czas na sprzątanie. Robotnicy sprawnie usunęli złom, zakleili dziury , które sami musieli robić. Niestety, ich zamiłowanie do porządku nie obejmuje niczego, co miało jakikolwiek związek ze starą instalacją. W efekcie zostałem z takim czymś :



    "Efekty demontażu" pokazane na zdjęciu, to wersja soft. Wersji hard sam się przestraszyłem, dlatego nie zamieściłem jej zdjęć. Mogło by zaistnieć podejrzenia, że bezprawnie publikuję zdjęcia z Doniecka.

    Teraz ja mam pole do popisu. Muszę mieszkanie doprowadzić do stanu nie od razu 5-cio gwiazdkowego - ale chociażby jednej gwiazdki.

    I to cała "tajemnica" mojej nieobecności na blogu.






     -Po czym najłatwiej poznasz że masz remont?
     -Nogi wycierasz wychodząc z mieszkania.





czwartek, 14 sierpnia 2014

Mam marzenie !!.

refleksje po 60-ce, refleksje, felieton, kuchnia, historycznie, limeryki, polityka, okiem emeryta




                 Wiem, że nie powinienem używać cytatu wielkiego człowieka ale dziś wydaje mi się na czasie. Nie da się ukryć, że u drzwi stoi kryzys tym razem polityczny.
               Wbrew logice w tym kryzysie widzę także pozytywy. Moim marzeniem jest aby wyzwolić się na zawsze z myślenia sowieckiego, które charakteryzuje się tym ,że nie ludzie mądrzy mają rację i rządzą grupując się w partie ale chordy ciemniaków zgromadzonych pod przeróżnymi sztandarami z wypisanymi na nich szczytnymi hasłami.
               Imperium zła się reaktywuje i skoro udało się nam z niego kiedyś nawiać to dziś musimy jeszcze znaleźć coś siły aby zerwać zależności polegające na znajomościach z poprzedniego systemu a także powiedzmy sobie otwarcie, że promowanie polityki polskiej jako pomostu między wschodem a zachodem wzięło w łeb.
Znacie głos deputowanego Żyrinowskiego /ichniego Korwina-Mikke/. Widać jak humanitarnie zagarnięto Krym i podejmuje się próby rozbicia Ukrainy.

W pierwszym rzędzie należy chuchać i dmuchać na terminal w Świnoujściu, pilnować, nie dać storpedować wydobycia gazu łupkowego i ostrożnie podchodzić do chętnych do jego wydobywania. Na szczęście uchroniono przed wrogim przejęciem Zakłady Azotowe w Puławach i innych ale w zamian głupio zakupiono Możejki a ukarać nie ma kogo.
                  Rosja w zasadzie nie inwestuje w Polsce /0,4% inwestycji Rosji/ ale jak wyraził się Aleksander Łabszyn z Centrum Współpracy Biznesowej Polska – Rosja, polski rynek to idealny punkt wypadowy do dalszej ekspansji na Europę.
A co my możemy, szarzy obywatele ?.
Czyżby zostały nam tylko jeść jabłka ?. Czy stać wszystkich aby kupować węgiel o oznaczeniu „Polski Węgiel”, który jest o kilkadziesiąt zł. droższy od sprowadzanego z Rosji.
Możemy przestać kupować rosyjskie alkohole o tradycyjnych, polskich nazwach; Żubrówka, Soplica, Absolwent lub Bols /?/, Palace i Royal /wbrew nazwie „Smirnoff” jest w własnością koncernu angielskiego/. Możemy także nie używać antywira Kaspersky, czy portalu Nasza Klasa.
Ja na pewno nie będę już tankował na Łukoilu.
Z niepokojem będę się przypatrywał finałowi tzw. pomocy humanitarnej i dalszym losom Ukrainy /z którą jeszcze wszystko przed nami/.







sobota, 9 sierpnia 2014

Jak mówić do Rosjan ?.

refleksje po 60-ce, refleksje, felieton, kuchnia, historycznie, limeryki, polityka, okiem emeryta




Jak rozmawiać z Rosjanami ?
Nawet niezbyt uważny obserwator sceny politycznej nie zaprzeczy, że sprawy Ukrainy idą w złym kierunku i coraz bardziej rzutują na stosunki międzynarodowe.
Nie o tej materii chciałem napisać ale o poparciu dla Putina przez obywateli Rosji.
Z historycznego punktu widzenia większość dyktatur jeżeli nie była zbyt zwrócona na swoich obywateli cieszyła się zaskakująco sporym poparciem społecznym. Oby nie cofać się zbyt daleko wystarczy wymienić Adolfa Hitlera którego poparcie w wyborach parlamentarnych wzrosło z 37% w 1932 r. do 92% w 1933 r. Następnym przykładem może być Benito Mussolini, którego poparcie w latach 1921-23 wzrosło od kilkunastu % do ponad 70%. Nawet za samym Soso Dżugaszwilim zwanym Stalinem stało spore poparcie społeczne w latach przedwojnia do 78 %. Należało by jeszcze wymienić kilku dyktatorów którzy w różnych okresach cieszyli się sporym poparcie swoich obywateli gen Francisco Franco, Fidela Castro czy gen. Augusto Pinocheta. Historia wiele nie uczy ale jednego na pewno – wszystkie reżimy upadały z przykrymi konsekwencjami dla ich obywateli /może niejakim wyjątkiem są Chiny/.
Kiedyś porwanie za sobą tłumów było kwestią doboru fachowców od reklamy, marketingu, kadr co dziś w sumie nazywamy PR. Dziś, w dobie internetu i świata który zamienił się w globalna wioskę zaskakuje mnie bardzo wysokie poparcie dla Putina przez jego własnych obywateli. Trzeba być krótkowzrocznym aby nie dostrzegać krytyki niemal całej społeczności międzynarodowej. Rozumiem, że agresja na inne, niepodległe państwo może zaspokajać ambicje Rosjan, mogą podnosić im własne ego ale winni wiedzieć, że agresja nie popłaca.
Znamienne były np. słowa japońskiego adm. Isoroku Yamamoto po zniszczeniu większości floty amerykańskiej w Pearl Harbor w 1941 r.: Obawiam się, że wszystko czego dokonaliśmy, to obudzenie śpiącego olbrzyma i napełnienie go straszliwą determinacją.
Putin dokonując zaboru Krymu i próbującego podzielić bądź zagrabić Ukrainę obudził świat. /Nie będę się cofał do Czeczeni, zaboru części ziem Gruzji i innych draństw Rosji/. Uważam, że są sposoby aby prawdę o rządach Putina dostarczyć obywatelom. Dziś Putin umiejętnie gra na wielu instrumentach politycznych bo wie, że działania świata wobec niego stojącego na czele dużego państwa uderzą w szarych obywateli, którzy będą się uważali za pokrzywdzonych.
Rosjanie winni usłyszeć głoś społeczności międzynarodowej która nie może dać się w tej sprawie podzielić.
Oto tylko dwa przykłady:
Prezydent Ukrainy może wystąpić do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze z oskarżeniem wobec Rosji o zabór Krymu. Po wydaniu orzeczenia Putin nie mógłby oskarżyć pojedynczego państwa ani grupy państw o spisek a Rosjanie mieli by materiał do przemyślenia.

Przedstawiciel dowolnego państwa demokratycznego może wystąpić z wnioskiem aby na Forum Ogólnym ONZ dokonano zmiany wśród członków stałych Rady Bezpieczeństwa ONZ. Uzasadnienie – państwo-agresor nie może być członkiem stałym Rady Bezpieczeństwa a Rosjanie mieli by drugi materiał do przemyślenia.
zdjęcia - Wikipedia