sobota, 26 kwietnia 2014

Święty na poważnie ?

refleksje po 60-ce, refleksje, felieton, kuchnia, historycznie, limeryki, polityka, okiem emeryta




       Choć jestem katolikiem to nie lubię poważnego zadęcia, przesadnego przeżywania i niepotrzebnej egzaltacji.

       Panaceum na to są sami katolicy, którzy wymyślają odpowiednie dowcipy.

       Należę do wcale nie tak dużej grupy chrześcijan, którzy byli świadomymi świadkami najpierw wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża a wiele lat później jego śmierci, beatyfikacji a jutro jego kanonizacji.

       Przypomnę 2 dowcipy z wyboru oraz po śmierci naszego papieża.



       Tow. Gierek dowiaduje się o wyborze kard. Wojtyły na papieża. Biuro polityczne PZPR jest ciekawe zdania swojego Genseka w tej sprawie. Wicie, rozumicie towarzysze....ciesze się hłe,hłe, tak cieszę się , chociaż, wicie, rozumicie wolałbym aby papieżem został wybrany np. tow. Szydlak.




       Rok 1943, ulicą idzie młody Karol Wojtyła. Zza węgła wyskakuje Niemiec z karabinem w ręku – Hande hoch !! W tym momencie rozsuwają się chmury zza których wychyla się Pan Bóg i mówi do Niemca – Idź w pokoju bowiem nie wiesz, że ten polak będzie kiedyś papieżem. Niemiec drapie się po głowie – dobra ale pod jednym warunkiem, że ja będę po nim. Zgoda – odpowiedział Bóg.
















14 komentarzy:

  1. A ja na poważnie i wcale to nie jest dowcip Kiedy wyszeptano Gierkowi do ucha kto został wybrany papieżem, Gierek zbladł i powiedział: "O Boże! Co teraz będzie?!" Wcale nie trzeba dowcipów by życie napisało scenariusz. Tak właśnie powiedział pierwszy sekretarz KC PZPR. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Boże :-)))
      Widocznie rzeczywiście w planach był tow. Szydlak!

      Usuń
  2. cheronea26 kwietnia 2014 20:00 "Tak właśnie powiedział pierwszy sekretarz KC PZPR."
    Po najdłuższym życiu nie pomyślałbym, iż wtedy stałaś obok Sekretarza i słyszałaś jak to mówią "na własne uszy"
    Ciekawe, ciekawe Moze tak więcej szczegółów .Gwarantuje, nie doniesiemy do IPN.
    Praca wtedy tam to żadna hańba .Kazdy chciał żyć i mieć dobre pobory.Nawet taki sędzia Kryze był "w aparacie ucisku i wymierzał wyroki opozycjonistom" a potem został V-ce ministrem"Sprawiedliwości u "prawych i sprawiedliwych"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz Wieśku, że stałam blisko! Tak się złożyło. Jednak niestety :-( nie pracowałam w aparacie, a szkoda, bo może dziś całe moje życie wyglądałoby inaczej. Pozdrawiam :-)

      Usuń
    2. cheronea26 kwietnia 2014 20:16
      Matko moja !! Gratuluje i nie potępiam Człek powinien stać tam, gdzie dzieje się historia "by dać świadectwo prawdzie /niektórzy propagandzie Jak płaca i to obficie jak nie brać/
      Moze tak wspomnienia by się tu przydały .By nie było zapomniane, a przede wszystkim przeinaczone, przez krętaczy\
      A takich dziś mamy obfitość ! Pozdrawiam cieplutko !!

      Usuń
  3. nie na darmo się mówi Piotrze -święty smutny to smutny (żaden) święty ...
    radość to element świętości dowcip też, na koturnach nie chodzili, nadęci nie byli ... znałam kilka dowcipów jak mi się któryś przypomni to tu wrócę i "sprzedam"

    OdpowiedzUsuń
  4. Największe marzenie Gierka w tamtym czasie: Jan Paweł II przylatuje do Polski i już na lotnisku salutuje mówiąc: "Pułkownik Karol Wojtyła melduje wykonanie zadanie".

    OdpowiedzUsuń
  5. Tu znajdziecie sporo autentycznych anegdot o Janie Pawle II.
    http://www.zosia.piasta.pl/papieski-humor.htm
    Przy okazji polecam także inne "Życiowe refleksje" zebrane przez autorkę strony. Od lat tam zaglądam i nigdy nie byłam rozczarowana.
    http://www.zosia.piasta.pl/
    Pomyślności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ikko, zajrzałem pod podany link.
      Wiele anegdot znałem, niektóre dopiero tam poznałem. A wśród nowo poznanych jest wiele perełek, jak np. ta:

      Papież głośno rozmyśla przy licznych współpracownikach: - Co ja zrobię z tymi sedia gestatoria (lektykami papieskimi)? Kurzą się, miejsce zajmują. Paweł VI sprzedał tiarę i pieniądze rozdał ubogim, ale komu ja to sprzedam? Wiem... (i tu pada nazwisko jednego z polskich biskupów).


      Niestety, jej wymowa po tylu latach jest nadal aktualna.
      I drugie niestety - po części odpowiedzialność za to ponosi sam bohater anegdoty.

      Usuń
  6. Klik dobry:)

    Jeden z watykańskich prałatów chciał się nauczyć polskiego, więc sprowadził sobie nasz elementarz. Nauka była jednak tak pospieszna, że kiedy chciał się nową umiejętnością pochwalić przed Ojcem Świętym, coś mu się pomyliło i zamiast: "Jak się czuje Papież", rzekł: "Jak się czuje piesek?". Papież spojrzał na niego zdumiony, po czym odpalił: "Hau, hau".


    Jako, że dziś niedziela - ogłoszenia parafialne:

    Przy zamówieniu trzech ślubów, jeden pogrzeb gratis.
    Woda święcona pH 5,5. Nie zawiera konserwantów. Dla pierwszych 100 wiernych kubek gratis.
    Posezonowa obniżka pokuty. Do 20% mniej za grzechy ciężkie!

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przypomniało mi się : zapracowany bardzo mocno biskup Karol spowiada się u kanonika ... kanonik udziela rozgrzeszenia i dodaje pokutę - a w wolnej chwili księże biskupie jeden raz "alleluja"

    OdpowiedzUsuń
  8. Leszku - masz buziaka za tego bratka !!!! ciapa jestem, że dopiero zauważyłam :o))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinko - skoro zostałem uhonorowany bratkiem, to byłbym głupi, gdybym się nie pochwalił!!!

      Usuń
  9. ksiądz przekracza prędkość samochodem, zatrzymuje go policjant:
    - sto złotych, mandat się należy
    - ależ panie władzo ja się bardzo spieszę! ja jadę z Panem Jezusem !
    - aaa, to przepraszam ! jak was dwóch to dwieście się należy
    ;o)
    -

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>