niedziela, 12 stycznia 2014

Trynkiewicz a prawo.

refleksje po 60-ce, refleksje, felieton, kuchnia, historycznie, limeryki, polityka, okiem emeryta


                        Pisać o sprawie wyjścia z więzienia czterokrotnego mordercy dzieci to mniej więcej jak całowanie tygrysa w tyłek – przyjemność żadna a niebezpieczeństwo znaczne.


 
Niebezpieczeństwo pisania o tym zdarzeniu polega na randze sprawy bo niejeden podobny kociokwik miejsce już miał ale przy okazji sprawa o wiele mniejszego kalibru. Dziś legaliści, prawnicy i ............blogerzy jakby przycichli bo jak tu się odezwać nie będąc „na kursie i ścieżce”.

               Ku przypomnieniu – zawalony dach w czasie wystawy gołębi pocztowych i deklaracje na wyprzódki obu braci Kaczyński, kopalnia „Rozbark” i śmierć górników, jadący do pracy mikrobusem i kilkanaście ofiar śmiertelnych, pożar budynku socjalnego, Amber-gold, tragiczny wypadek w Kamieniu Pomorskim itd. itd. itd.
Przypadki można mnożyć ale wszystkie one charakteryzują się dwoma zjawiskami. Czy dany przypadek będzie w centrum uwagi opinii publicznej decydują media pod kątem swojej oglądalności a po drugie z tych okazji objawiają się hordy prawników, pseudo-prawników i prawników- amatorów /w tym także ja/.
Niepokojącym jest, że z tych okazji brzmi ta sama nuta: zaostrzyć kary i wszystkich odpowiedzialnych do pierdla. Pomijam bardziej rewolucyjne pomysły: ucinać ręce, solić i drzeć pasy, nadziewać na pal. Najgłośniej i najbardziej histerycznie pobrzmiewają głosy polityków nic nieznaczących wywodzących się z partii których poparcie mieści się w granicach błędu statystycznego, albo z partii chcących sobie poprawić notowania.
W najtrudniejszej roli są rządzący bo populizm oburzonych trafia na podatny, społeczny odzew i nie może się nie odbić brakiem reakcji rządu. Najczęściej kończy się to nieskutecznie np. chemiczna kastracja, elektroniczne obrączki dla skazanych czy połowiczne np. dopalacze czy nietrafione np. jazda na światłach mijania.
                    Sprawy oczywiście nieporównywalne do skazanego za poczwórne morderstwo ale łączy je jedna wspólna cecha – tworzenie prawa pod konkretny przypadek lub przypadki i na zapotrzebowanie polityczne stałych obrońców ludu pracującego miast i wsi.
Maksymę Ulpiana – „dura lex, sed lex” można strawersować - „miękkie prawo ale prawo”.
Nie ulega wątpliwości że lata temu nastąpił legislacyjny błąd, którego nie poprawił żaden z rządów. Dziś budzimy się z ręką w nocniku i jak zwykle wszyscy zaczynają głupieć.
Moim zdaniem Trynkiewicz winien wyjść na wolność jak każdy skazany po odbyciu kary i żadne protezy prawne nie są w stanie tego zmienić
Ponoć powiedział, że jak wyjdzie to zabije. Czy na podstawie oświadczenia słownego należy wnioskować o dalszych losach. Jeżeli złodziej wychodzący na wolność mówi, że musi zrobić włam bo nie ma pieniędzy to co ?. Jeżeli skazany za ciężkie pobicie twierdzi, że jak wyjdzie to mu dopiero spuści manto to co ?. Jeżeli sprawca wypadku samochodowego ze skutkiem śmiertelnym mówi że i tak będzie jeździł po alkoholu bo go to podnieca to co ?.
W sprawie Trynkiewicza mówienie dziś o zakładzie psychiatrycznym jest spóźnione przynajmniej kilka lat. Taka praktyka przypomina wsadzanie do psychiatryków ludzi w dawnym ZSRR jeżeli prawnie nie można było sobie z nimi poradzić.
          Nie będę żadnym odkrywcą ale na podstawie własnej wiedzy i niewielkiej praktyki w tej mierze stwierdzę, że ten kto wierzy w możliwości resoscjalizacji w mamrze ten jest w błędzie. Resocjalizacja ma sens do 2-3 lat na zasadzie szoku a potem jak mi poradził stara garówna – Pieter, jak naszybciej zapomnij o tym za kratami, świat jest tu i tu jest nasze i twoje życie – za kratami to szczegół. Po 10 latach skazany jest w tym kieracie na stałe a po 15 traci zdolności normalnego życia na wolności i po zakończeniu kary kończy w domu opieki lub na sznurze.
W przypadku Trynkiewicza nie daje mu więcej życia jak 2-3 m-ce bo żyją rodziny ofiar. Nie widzę też powodu aby po wyjściu były skazany za nasze podatki otrzymywał jakąś ochronę, specjalne warunki, zmianę nazwiska itp.
Jeżeli wyjdzie na wolność to wtedy rozpocznie następne, bo wśród nas odbywanie kary.




34 komentarze:

  1. Klik dobry:)
    Chyba nie będzie mu źle. Słyszałam, że Trynkiewicza zaprosiła jakaś rodzina. Szykuje się też za nasze pieniądze nadzwyczaj zabepieczone miejsce w jakimś ośrodku.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawie ze wszystkim się zgadzam Piotrze co powyżej opisałeś. Prawie, bo znasz mój stosunek do wysokości kar, czyli zadośćuczynieniu poczuciu sprawiedliwości wobec ofiar.
    Nie mogę zrozumieć jak to się stało, że wśród 460. osób, które likwidowały karę śmierci, żadna z nich nie pomyślała o czymś takim jak "dożywocie". Tym bardziej, ze kiedy się pochylano nad amnestią, sprawa Trynkiewicza była stosunkowo świeża. Jeśli ten człowiek kogoś zabije po wyjściu - podobnie jak Ty uważam, że powinien wyjść, bo takie jest prawo a jakiś psychiatryk czy "ochrona" zakrawa na ograniczanie praw człowieka - ludzie którzy wtedy "zapomnieli" o dożywociu powinni zostać "zlinczowani", przynajmniej politycznie. Jakaś tam ochrona to jest śmiech na sali. Urwanie się jej przećwiczyli, świetnie się przy tym bawiąc, nasi opozycjoniści, np. Kuroń i Michnik.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewątpliwie masz rację, Andy, że to opozycjoniści walnie przyczynili się likwidacji kary śmierci, czy w ogóle złagodzenia prawa karnego, z pewnością jednak nie "bawili" się przy tym, zwłaszcza zaś "świetnie". Po każdej rewolucji tak się dzieje, jest to więc jakaś prawidłowość. Gdybyś tak posiedział z nimi w czasach, gdy więźniów politycznych traktowano tak jak kryminalnych, a czasem znacznie gorzej (uwierz mi, zajmowałam się tym trochę), to zapewne głosowałbyś tak samo. Bardzo starannie oglądałam wówczas transmisje sejmowe i pamiętam reakcję Jacka Kuronia na jakąś bezczelną wypowiedź posła PZPR, w którym rozpoznał "swojego" lekarza więziennego. Nigdy dotąd publicznie nie wypowiadał się na temat swoich więziennych przeżyć, tym razem nie wytrzymał i jego wypowiedź była wstrząsająca a nie zabawna! W ówczesnym Sejmie było jednak sporo prawników, którzy opozycjonistami nie byli i oni powinni byli zwrócić uwagę na te niebezpieczeństwa, o których dopiero teraz się mówi, a minęło niemal ćwierć wieku. To co napisałeś o Kuroniu i Michniku jest przykre i niesprawiedliwe.

      Usuń
  3. W telewizji wciąż słyszę "pan Trynkiewicz" i aż mnie skręca, to jest brak szacunku i empatii dla ofiar i ich rodzin, zresztą ponoć nic dla nich nie zrobiono.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie słyszałem co pan Kaczyński na ten temat ma do powiedzenia, albo pan Ziobro. Tacy "wojownicy" prawa i sprawiedliwości.

      Usuń
    2. @ mirek - Strzykasz jadem nienawiści. Jesteś nie doinformowany. Wymienieni powyżej dwaj politycy nie mają mocy ustawodawczej, ani wykonawczej. W Senacie projekty ustaw opozycji, są przechowywane w zamrażarce. Nie powinieneś wymagać aby pan Ziobro wałczył na dwóch frontach. Płacą mu za jedno więc niech będzie aktywny w Brukseli. Sejm to maszynka do przyjmowania ustaw koalicji.
      p/s /obiektywny/

      Usuń
  4. Kochany Piotrze, ostatnio zgadzam się z Tobą prawie CAŁKOWICIE :-) Cieszę się, że myślimy podobnie. To zwykle pociecha gdy znajdzie się ktoś z kim można podzielić się odczuciami. Wtedy ma się świadomość, że nie jestem jakimś kuriozum tylko, że są ludzie myślący podobnie. Cieplutko ściskam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cheroneo - każdy myślący człowiek to taki człowiek, który samodzielnie dochodzi do własnych wniosków.
      Stąd i ludzie myślący mogą wyciągać różne wnioski, bo zastosowali różne kryteria, czy metody analityczne.
      Natomiast, jeżeli kilku myślących ludzi (Piotr, Andy, Ty itp.) dochodzi do podobnych wniosków - należy te wnioski traktować bardzo poważnie.
      Na biegunie przeciwnym są ci, u których populizm kapie z każdej spacji między wyrazami. Którzy jak mantrę powtarzają każde głupstwo ubrane w górnolotne słowa.
      Jak te dwie postawy odróżnić?
      Niestety, tu znowu potrzebne jest myślenie.

      Mnie też scyzoryk w kieszeni się otwierał jak słyszałem, że wobec człowieka, który odbył całą karę przepisaną mu zgodnie z prawem, ponownie rozpoczyna się "proces sądowy". Toż to bezprawie!
      Gdyby (nie daj Boże) mnie w jakiejś dziedzinie podwinęła się noga - to już się boję, że oprócz jednego wyroku sądowego mógłbym się spodziewać kolejnych. W krajach o dużej tradycji prawnej, istnieje zapis, że człowieka raz skazanego nie można za to samo karać ponownie. Jeżeli zabójca zostaje uniewinniony i po wyjściu z sali sądowej przyznaje się do zabójstwa - nic bez nowych dowodów (jego słowa nie są dowodem) nie można mu zrobić.
      A u nas na podstawie domniemanych słów - bo on nie powiedział, że jak wyjdzie, to jeszcze raz zabije. Powiedział, że jak wyjdzie, to znowu chętnie będzie się spotykał z dziećmi - odbywa się sąd nad człowiekiem, który odbył już karę.
      Z "państwem prawa", nie ma to nic wspólnego.

      Usuń
    2. Leszku, nie tylko w krajach o dużej tradycji prawnej obowiązuje wspomniana przez Ciebie zasada Res iudicata, czyli powaga rzeczy osądzonej, obowiązywała ona nawet w PRL, pamiętam, że powoływał się na nią mec. Tadeusz de Virion w drugim procesie Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego.

      Usuń
    3. @ Pani Cheroneo - Napisała Pani kwintesencję prawdy. Pełne poparcie.
      p/s /obiektywny/

      Usuń
  5. Chcecie przepis na kolejne dwa lata dla Trynkiewicza? Oto on:

    "– Kiedy wyjdę na wolność, będę znowu zabijał, to silniejsze ode mnie – powiedział Mariusz Trynkiewicz.
    Zapewnianie o dalszej chęci zabijania jest groźbą bezprawną - za to można skazać (do 2 lat) i nie wiem dlaczego nikt tego nie proponuje. Być może strach przed Trynkiewiczem na wolności bardziej opłaca się mediom, politykom i wszystkim tym, którzy mają w tym interes.

    Definicje ----------------------
    Groźba bezprawna – groźba popełnienia przestępstwa na szkodę zagrożonego lub osoby jemu najbliższej, wzbudzająca uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, a także groźba spowodowania postępowania karnego lub rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej czci zagrożonego lub osoby jemu najbliższej. Groźba bezprawna polega na zagrożeniu wolności człowieka od poczucia zagrożenia. Istotne jest (w odróżnieniu od groźby karalnej), że zagrożenie nie musi być związane z obawą popełnienia na pokrzywdzonym czynu przestępczego, wystarczające jest, że zachowanie sprawcy (tj osoby grożącej) powoduje poważną i uzasadnioną obawę, strach.

    art. 115 § 12 k.k,
    art. 190. § 1., (§ 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego)
    -------------------------

    Prawdopodobnie dobrym rozwiązaniem byłoby wytoczenie procesu Trynkiewiczowi z pozwu zbiorowego, co ukazałoby, że strach społeczeństwa jest autentyczny i praktyczny a nie jedynie "fajnie o tym mówić".
    Milczenie niektórych blogerów wynika też z tego że pisałem już o tym.

    Pozdrawiam
    Romskey

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby masz rację. To "niby" wynika z tego, że nie bierzesz pod uwage że normalny człowiek po dwudziestu pieciu latach w pierdlu nie ma nic wspólnego z normalnym obywatelem - jest po prostu wrakiem i to nie tylko fizycznym ale i psychicznym. Czy będzie niebiezpieczny po wyjściu ? - tego nikt n nie może okreslić. Ile razy mówimy - ja cie zabiję !!. Czy to nie jest groźba karalna?.
      Wszystko zalezy od okoliczności.
      Niestety Twojej wypowiedzi nie cztałem ale juz drepczę.
      Pozdro

      Usuń
    2. Nie znalazłem - przybliż datą kiedy pisałes.

      Usuń
    3. Romskey, zgodziłbym się z Tobą, gdybym miał pewność, że przytoczony przez Ciebie cytat:
      "– Kiedy wyjdę na wolność, będę znowu zabijał, to silniejsze ode mnie – powiedział Mariusz Trynkiewicz.
      jest prawdziwy. Jednak według mnie i kilku prawników i dziennikarzy - jest tylko dowolną interpretacją jego słów.
      Pisałem o tym w komentarzu tuż nad Tobą.

      Usuń
    4. Piotrze i Leszku

      Znam sprawę z mediów - uznałem, że skoro Piotr napisał że taka deklaracja padła to znaczy że padła. Nie słyszałem tego osobiście, korzystałem z tego:
      "Jeszcze w trakcie procesu, pytany o to czy po wyjściu na wolność znów będzie zabijał, odpowiedział, że tak." -
      źródło: http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/szef-msw-instruuje-policje-w-sprawie-szatana-z-piotrkowa-chronic-ludzi-przed-przestepcami-ale-tez-przestepcow-przed-linczem,386048.html

      Groźba bezprawna polega na wzbudzeniu lęku, chroni wolność człowieka od poczucia zagrożenia. Mamy tu wiele elementów - np. czy istnieje zasadne podejrzenie, że groźba będzie spełniona itd. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego - dlatego, że Ty nie musisz uznać że skierowane do Ciebie "Zabiję cię" jest warte procesu ale np. Bauman słysząc o wieszaniu komunistów ze strony zamaskowanych kiboli może to widzieć inaczej.

      Moja notka dotyczyła rozliczania napaści kiboli na wykłady - wtedy pierwszy raz zwróciłem uwagę na kwestię "groźby bezprawnej" którą wielu myli z "groźbą karalną".

      Pozdrawiam
      Romskey

      Usuń
    5. kurde znów połknąłem słowa: W drugim akapicie powinno być:

      Groźba bezprawna polega na wzbudzeniu lęku, prawo chroni wolność człowieka od poczucia zagrożenia.

      Usuń
    6. Prawdopodobnie kolejny raz mamy medialny chaos i brak refleksu sądu, a Trynkiewicz pod opieką prawników, pewnie został odpowiednio poinstruowany. Winnych pewnie nie znajdziemy.

      Romskey

      Usuń
    7. Romskey
      "Znam sprawę z mediów - uznałem, że skoro Piotr napisał że taka deklaracja padła to znaczy że padła"
      Moje źródła wiedzy nie sa inne niz Twoje i na nich opieram swoja wiedzę chociaz niekoniecznie do końca im wierzę.

      Usuń
    8. Romskeyu,
      chyba trochę zbyt ogólnie postawiłeś sprawę.
      Sam artykuł, paragraf który przytoczyłeś ma się nijak do słów Trynkiewicza, nawet jeśli padły.
      Co jest w tym paragrafie:
      "groźba popełnienia przestępstwa na szkodę zagrożonego lub osoby jemu najbliższe"
      "rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej czci zagrożonego lub osoby jemu najbliższej".

      Warunkiem jest, jak sądzę skierowanie groźby do konkretnego adresata, lub adresatów, a ten warunek nie został spełniony. Ja sam, jak słucham Rymanowskiego, czy Olejnik często i gęsto używam określeń: "Trzeba by tam wrzucić granat, zrównać z ziemią i zbudować od nowa". Czy to jest groźba karalna? Czy raczej "bleblanie"?
      Możliwe jest, ze on kogoś zabije. Ale pod względem prawnym jest "czysty" jak łza". Gdybym był na jego miejscu, mimo swoich opowiadań o chęci zabijania, pozwał bym państwo, w razie nękania mnie jakimiś "ochroniarzami", "opieką policji", inaczej mówiąc - śledzeniem... wolnego człowieka, itp.
      Państwo dało dupy i państwo musi połknąć tę żabę, trzymając się jak najdalej od Trynkiewicza.

      Usuń
    9. Amen!
      Andy - to co napisałeś:

      Możliwe jest, ze on kogoś zabije. Ale pod względem prawnym jest "czysty" jak łza". Gdybym był na jego miejscu, mimo swoich opowiadań o chęci zabijania, pozwał bym państwo, w razie nękania mnie jakimiś "ochroniarzami", "opieką policji", inaczej mówiąc - śledzeniem... wolnego człowieka, itp.
      Państwo dało dupy i państwo musi połknąć tę żabę, trzymając się jak najdalej od Trynkiewicza.


      to kwintesencja państwa prawa.
      Wiem, że niektórym "państwo prawa" kojarzy się wyłącznie z lasem szubienic, setkami stosów czy podobnymi "instrumentami prawnymi". To chyba jednak dewianci groźniejsi niż Trynkiewicz. Groźniejsi, bo jest ich zastraszająco dużo i mają posłuch w zastraszająco dużej części naszego społeczeństwa.

      Usuń
    10. @Andy - prawo sędziego to także prawo interpretowania tego rodzaju przepisów. Może źle - może dobrze - na dwoje babka wróżyła. Gdyby jednak chodziło o terrorystę, który zostałby przyłapany z pasem Szahida i zamknięty, a potem objęty amnestią stwierdziłby "po wyjściu wysadzę się w jakimś hipermarkecie" to rozumowalibyśmy inaczej.

      Nie chcę odbierać nikomu prawa do "odkupienia" ale ktoś kto sadystycznie morduje czworo nieletnich z pobudek seksualnych - powinien trafić do psychiatryka już pierwszego dnia po złapaniu. Kłopot w tym, że społeczeństwo nie uznaje wówczas że wymierzono sprawiedliwość - dlatego prawnicy mówią że Trynkiewicz jest normalny, że Breivik był poczytalny.

      Widzę mimo wszystko że w tej sprawie - największy chaos zrobiły media.Ale im jak zwykle ujdzie na sucho.

      Romskey

      Usuń
  6. etrrata: bo niegramotnie wyszło:
    jest: wytoczenie procesu Trynkiewiczowi z pozwu zbiorowego,
    powinno być: postawienie Trynkiewicza przed sądem (pozew zbiorowy)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dodam jeszcze że 2 lata byłoby dobrym czasem na przygotowanie sensownych a nie emocjonalnych i populistycznych zmian w przepisach.

      Usuń
  7. Anonimowy12 stycznia 2014 20:38 Pisze
    Chcecie przepis na kolejne dwa lata dla Trynkiewicza? Oto on:
    "– Kiedy wyjdę na wolność, będę znowu zabijał, to silniejsze ode mnie – powiedział Mariusz Trynkiewicz.
    Zapewnianie o dalszej chęci zabijania jest groźbą bezprawną - za to można skazać (do 2 lat) i nie wiem dlaczego nikt tego nie proponuje. Być może strach przed Trynkiewiczem na wolności bardziej opłaca się mediom, politykom i wszystkim tym, którzy mają w tym interes".
    Kiedyś Stańczyk chodząc z obwiązaną gębą /bo go zęby bolały/ po rynku krakowskim stwierdził, ze najwięcej mamy lekarzy Tyle mu "porad" udzielono,dziś tyle samo a i więcej mamy "prawników" Co to wiedzą co i jak I jakby oni to ho ho.Zapominając co to "Kodeks Karny", wina kara,odbycie kary,przedawnienie ect.ect
    Groźba karalna jest wtedy "Łaskawco" gdy skierowana jest do konkretnej osoby,a nie 'w przestrzeń, choćby publiczną Wiec "skazać" se możesz.A Trynkiewicz gadać.
    A opłaca sie tobie
    .Bo gdyby tak zrobiono Trynkiewicz wystąpiłby o odszkodowanie i ja i ty,my znów byśmy płacili.
    Cholera bierze gdy z dowolnymi interpretacjami prawa występują amatorzy a jak już w randze Ministra i to "Sprawiedliwości" to już ręce opadają.
    Bzdury gadał Ziobro i miał procesy sadowe a my odszkodowania,gorsze gadał, bo pierdoły, Gowin, dla którego duch był "ważniejszy od prawa"
    I pomyśleć wszystkie amty miały 25 lat by pomyśleć A co będzie po, gdy znieśliśmy kare śmierci.Brak wyobraźni czy profesjonalizmu.
    Co tam, jak rożne Macierewicze rozdzierają szaty "nad zamachem" a nikt nawet nie p.."kichnie" ze w tym locie złamano nie tylko zasady,zalecenia NATO,czy zdrowy rozsadek.Nawet"prawo"
    Kiedy nawet zwyczajna wiejska babina od wieków gadała 'swemu chłopu" wiozącego płody rolne na targ.Słuchaj"stary" tylko żebyś wszystkich jajek nie kładł do jednego koszyka.Włóż do paru koszy
    A tu mieliśmy prezydenta.gienierały.szefa "Biura Bezpieczeństwa Narodowego" BOR 'srory" i inne służby I co ? "Wszystkie jaja władowali w jedna kobiałkę" I dziś by to ukryć dra mordy Zamach i męczeńska smierc.
    I pomyśleć ONI mieli dbać o nasze bezpieczeństwo.Jak i w jaki sposób, kiedy nawet własnego nie potrafili sobie zabezpieczyć.
    A Trynkiewicza "sobie odłóż" niech martwi się Policja A i on ma pełne portki strachu, bo rodziny "czekają"
    Ty byś "nie czekał?" I to nie jest"groźba karalna" a zapytanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieśku nie idź na łatwiznę. Groźba bezprawna - to pojęcie szersze od groźby karalnej. Sprawdź zanim podważysz.

      Romskey

      Usuń
    2. Anonimowy12 stycznia 2014 23:03
      Groźba bezprawna – groźba popełnienia przestępstwa na szkodę zagrożonego lub osoby jemu najbliższej,
      Groźba karalna – przestępstwo groźby karalnej polega na grożeniu innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę jej najbliższego
      Oczywiście ze "szersza"
      Ale zawsze dotyczą jednostki lub grupy osób wymienionych z imienia czy nazwiska Nie zaś "mitycznego społeczeństwa" co to czuje się zagrożone
      Rozumiem iż ogarnięty jesteś "duchem Gowina" co to mu "duch prawa" ważniejszy od samego prawa.
      Druga wersja "zaprzeszła" choć i dziś czasami stosowana"Dajcie mi człowieka a paragraf na niego się znajdzie"

      Usuń
    3. W opiniach i interpretacjach karnistów - których poznanie zapewne oszczędziłeś sobie - stoi jak byk: chodzi o szersze spojrzenie na groźbę. Czasem nie musimy komuś grozić "zabiję cię", wystarczy że stoimy z nożem na czyjejś drodze. Jeżeli taka sytuacja ma miejsce mamy prawo czuć się zagrożeni i prawo powinno nas chronić. Par. 2 (ściganie na wniosek pokrzywdzonego) mówi o tym, że nie zawsze musimy uznać takie zagrożenie za realne.

      W przypadku, gdyby Trynkiewicz zapowiadał oficjalnie chęć powrotu do swojej dawnej działalności - to mamy przypadek szczególny, o szczególnej wadze a do tego nieletni nie mają możliwości prawnych - za nieletnich i ich bezpieczeństwo biorą odpowiedzialność rodzice.

      Zamiast ulegać swoim uprzedzeniom do mnie poryj trochę w temacie.



      Romskey

      Usuń
    4. Anonimowy13 stycznia 2014 12:46
      "wystarczy że stoimy z nożem na czyjejś drodze" No właśnie tu jest cala personifikacja.osoby z imienia nazwiska .
      A nie anonimowy naród, czy tłum,któremu taka "ludzka mrówka" zaczyna zagrażać. I "tłum" pisze 'zbiorowy pozew" w proteście bo się boi Żartujesz czy o drogę pytasz.
      A jak kibole pala samochody nie czujesz się zagrożony,a jak chcą podpalić budynek z bezdomnymi czy "obca ambasadę" nie martwi cie to .Przecież to większe zagrożenie niż jeden "były morderca po odsiadce"
      Znaj proporcje Mocium Panie i nie tkwij "w mylnym bledzie" A wrogów i zagrożeń dla społeczeństwa upatruj tam gdzie one są a nie te wydumane przez żurnalistów.
      Masz większa szanse na główną wygrana w TOTOLOTKU /co daj Ci Boze/ niz na spotkanie tego groźnego recydywisty.
      A społeczeństwo ma "organa" co maja bronic.chronić a w ostateczności i zabić.To ich łeb ich zmartwienie

      Usuń
    5. Proporcje? Masz z nimi problem. Mamy do czynienia z seryjnym zabójcą - który nie wybierał ofiar mając ich nazwiska w notesie dłużników. To "terrorysta", który stwarzał zagrożenie dla wszystkich nieletnich, którzy znaleźli się w zasięgu jego zainteresowania. 'Zaniepokojony tłum' pojmuj jako np. reprezentację rodziców, także ofiar.

      Co do kiboli powiem ci coś. Wiesz dlaczego nic z tym nie robi się? Bo tak się robi politykę. Tak dyscyplinuje się społeczeństwo.

      Usuń
  8. Nie jest dobrze gdy o stanowieniu prawa decyduje zbiorowa histeria. Tym bardziej, że sztucznie wywoływana przez żądne sensacji media. Nie tylko tej sprawy to dotyczy. Jestem przekonana, że z Trynkiewiczem, oraz pozostałymi kilkudziesięcioma osobami, ich monitoringiem, świetnie sobie stosowne służby poradzą. Bardziej groźni są ewentualni przyszli przestępcy, ci, o których jeszcze nic nie wiemy.
    http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/447917,mariusz-trynkiewicz-napisal-list-do-polsat-news.html
    Pomyślności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym wypadku masz racje bezdyskusyjną.
      Wspólczuje tylko premierowi, co ma zrobić ?. Jeżeli do tej histerii by sie nie włączył to by go dopiero zeżarli.
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Anonimowy12 stycznia 2014 23:11
    Jeszcze w trakcie procesu, pytany o to czy po wyjściu na wolność znów będzie zabijał, odpowiedział, że tak." -
    Fajny jesteś ,bo wyciągasz wnioski z tego co rzekomo 25 lat temu powiedział facet Byc może w stresie być może na przekór temu sędziemu"co mu wymierzył czapę" potem złagodzoną na 25 lat.Kto to wie co człek myśli i wypowiada po usłyszeniu"takiego" wyroku?
    I zważ łaskawco że
    Wiezienie to nie tylko kara i odsiadka ale także czas do zastanowienia się,resocjalizacja prowadzona przez "wychowawców" a teraz przez licznych kapelanów więziennych.To czas na przyjrzenie się "osadzonemu" i osąd "czy rokuje poprawę?"
    Czyżbyś nie wierzył w ich skuteczność?
    A swoje przemyślenia poślij ministrowi "od sprawiedliwości" bo w ten sposób mamy "załatwionych" kiboli stosujących masowo "groźby karalne" Zajeb...c tych z Lechii" "Śmierć Żydom"."Pedały do gazu" a to już i "narodowcy się załapali"
    Jesli to "wykorzysta" będziemy mieli spokój tyle ze trzeba będzie i to na gwałt budować nowe wiezienia a i na nie łożyć.Boc przecież "osadzeni" dziś nie pracują.Moze tylko nieliczne wyjątki,gdzieś tam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @wiesiek

      Łożenie na więzienia jest ceną zbiorowego bezpieczeństwa. Dzięki więzieniom społeczeństwo bierze urlop od zagrożeń. Oczywiście że taniej byłoby zabijać przestępców lub zlikwidować sądy. Trynkiewicz - początkowo został czterokrotnie skazany na karę śmierci (za każde zabójstwo z osobna). Teoretycznie i logicznie - amnestia powinna zmienić wyrok na 4 x 25 lat.

      Moje "przemyślenia" powstały kilka miesięcy temu, właśnie w odniesieniu do kiboli a sprawa Trynkiewicza w sposób w jaki została przedstawiona wpisała się "przemyślenia" na ten temat, na temat prawa i zagrożeń nie zawsze łatwych w interpretacji.

      Wszystko wskazuje jedynie na to, że poczucie zagrożenia stworzyły głównie media i nie pierwszy już raz.


      Romskey

      Usuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>