wtorek, 5 listopada 2013

Premier .....

refleksje po 60-ce, refleksje, felieton, kuchnia, historycznie, limeryki, polityka, okiem emeryta



                  Dużo powiedziano w tym morze komplementów. Gdy przywołuję w pamięci tamten czas to T. Mazowiecki wydawał mi się człowiekiem który zupełnie przypadkowo trafił na świecznik na którym to n ie czuł się dobrze.
Z dzisiejszej perspektywy punkt dla Lecha Wałęsy. Miał obok siebie wielu być może bardziej elokwentnych i lepiej przygotowanych ale on wybrał Tadeusza Mazowieckiego – człowieka spokojnego, spolegliwego i koncyliacyjnego.
Pamiętać trzeba, że był to czas po Okrągłym Stole po którym ówczesna władza nie oddała swojej władzy do końca. Pamiętny artykuł Adama Michnika w „Gazecie Wyborczej” – Wasz Prezydent, nasz Premier, utwierdził ten podział ale i nie pozwalał na gwałtowne reakcje z drugiej strony.
Tadeusz Mazowiecki objął tekę premiera z całym dobrodziejstwem PRL-owskich ustaw i dwoma potężnymi generałami-ministrami w składzie Kiszczakiem i Sawickim.
O sytuacji gospodarczej nie będę wspominał bo wszyscy wiedzą, że stała nad swoim socjalistycznym grobem a wraz ostatnimi oddechami raczyła nas kilkuset procentową inflacją.
W tych warunkach premier państwa był także szyprem łodzi zwanej Polska w której poszyciu co rusz wyskakiwały dziury i trzeba było je czymś zatykać.


Polacy zaufali Tadeuszowi Mazowieckiemu i dlatego równolegle trwały prace nad reformami ustrojowymi mającymi na celu przywróceniu nas do zgoła innej cywilizacji. Wiadomym były, że te reformy zabolały a niektórych mogły i zabić. Próbował osłabić je i widać było na jego twarzy zmęczenie i przygnębienie.
Po nim obejmuje człowiek nie mający żadnych wątpliwości, monetarysta – Jan Krzysztof Bielecki.
Ten moment kierowania Polską uważam za najważniejszy po 1989 roku a najmniej eksponowany. Jemu należy się pokłon, że przekroczyliśmy gospodarczy, społeczny i polityczny Rubikon.



12 komentarzy:

  1. TAK - Jemu należy się pokłon - cieszę się że napisałeś

    OdpowiedzUsuń
  2. Oficjalnie powiadają "o zmarłym wcale, lub dobrze" powołując się na "tradycje przodków"modlą się tak głośno by 3 sąsiednie sioła słyszały
    "i odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy...."
    A w domu, niech no tylko dorwą się do komputera, zaraz płodzą paszkwile.Nie zważając, iż ta ich "argumentacja" mija się z prawda a "zarzuty" kupy dupy nie trzymają
    Oto macie "próbkę" tfurczosci
    "Aborygen - 1 min temu
    Gruba kreska sobie zeszła . Płakać po nim nie będę !!!
    Miał układ z komuchami i szczerze im się wysługiwał .
    Więc pytam , czy mam płakać po kolejnym TW?
    Był w zmowie z okupantami Polski!!
    Był w układzie magdalenki !!!
    Idż więc do św.Piotra i się tłumacz …… ze swojego podłego życia . Idż i nakłam tam niebiosom , że tak trzeba było . Że tylko tak można było działać …. Wali mnie to GRUBA KRESKO….. i mam tylko nadzieje ze wraz z tobą odeszła gruba kreska dla morderców Polski i Polaków…… i ze zbliża się czas wystawienia rachunku twoim sowieckim koleżkom . Jako człowiek mogę ci współczuć i wybaczyć , jako Polak mówię SPIEPRZAJ DZIADU…… bo byłeś jak Konrad mazowiecki , tamten był od krzyżaków ty zaś od sierpów i młotów . To twój wybór i twoja zapłata …. Może twój przyjaciel Adaś jąkała wybłaga ci czyściec….. ja po tobie płakał nie będę .A tym których oburzyłem mówię…. Czas zbierania po policzkach się skończył , sięgniemy do waszych korzeni i będziecie sądzeni zgodnie z Polskim prawem ……. I nie obchodzę jutro żadnej żałoby narodowej a wprost przeciwnie śpiewam jak po śmierci Breżniewa ……. Za to co uczyniłeś Polsce mojej Polsce…
    No i co Wy na to? Ręce opadają...z szelestem
    Jak się z takimi durniami zmierzyć?Kiedy oni nakręceni i "swoje wiedzą".
    Pisaniem ? Jak i do kogo ?.Na "Berdyczów"
    Ile jeszcze tego tałatajstwa ma taka wiedze o Premierze Mazowieckim ?.A ilu nienawiść i indoktrynacja mózg wyżarła.?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieśku - czasami jestes upierdliwy i nie do zniesienia ze względu na slizganie sie po poboczach tematu naszych wpisów.
      Nie musisz przypominac ilu durni chodzi po tym świecie ale moim, Twoim naszym zadaniem jest o czymś przypominać. Wielu ludzi zostało zatopionych, przepadło w nowej rzeczywistości co jest tragedią III RP , z innymimi durniami trzeba sie mierzyć - w końcu każdy nabiera świadomości z historii tej najnowszej i jego własny jazgot nie sztimuje z całą realną resztą.
      Wiesz, że np. gruba kreska jest takim samym nadużyciem jak moherowe berety............"miał układ komuchami /..,/, że ich z Polski wygonił.
      Ostatnia konstatacja - im dalej od 1989 roku tym bardziej cenię ......Wałęsę !!.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Wszyscy wiemy, że gnoju w sieci jest dużo. Ale po co go obficie cytować w miejscach przyzwoitych?

      Usuń
    3. Tetryku, dla podgrzania konfliktu.

      Usuń
    4. Wiesiek.
      Zgadzam się z tym co piszesz.
      Lecz niemiło mnie zaskoczyłeś!
      Mógłbyś też napisać dla równowagi ,że:
      1. To Mazowiecki akceptował wprowadzenie tylnymi drzwiami religii do przedszkoli i szkół.A zrobił to niejaki "profesor" Samsonowicz
      2.Mazowiecki,tym samym stworzył podwaliny pod haniebny Końkordat.Którego skutki odczuwamy na własnej skórze.
      3.To taki dobroduszny dziadek co chciał wszystkim zrobić dobrze i o giętkim kręgosłupie.

      Usuń
  3. Uznając zasadę "de mortuis nihil nisi bene" za swoją nie wypowiem się na temat skutków rządów pana Mazowieckiego.

    adam

    OdpowiedzUsuń
  4. Piotr Opolski5 listopada 2013 21:45
    "Wieśku - czasami jestes upierdliwy i nie do zniesienia ze względu na ślizganie sie po poboczach tematu naszych wpisów."
    Nie musisz? Pewno i nie./dobrze ze nie napisałeś "iz puściłem bąka w salonie"\
    Zamiast być oburzonym. iż w ten "piękny a kwitnący sad zadowolenia" który tak się wszystkim podobał ja wrzucam hasło ostrzeżenie
    "uwaga na złodziei" krzywiąc Wam optykę czy przybliżając obraz,powinniście powiedzieć dziękuję.
    Czy to jest złe i "na obrzeżach tematu?"
    Anonimowy6 listopada 2013 08:51
    A ja nie zgadzam się z tym co piszesz.I widzę, ze nie tylko nie zrozumiałeś treści tego co napisałem ale i nie znasz i nie wiesz kto kiedy i który z rządów co wprowadzał.
    Bo Mazowiecki dla mnie był tym, co wam przerwał i nie pozwolił,na "narodowe i kibolskie ustawki" "pranie się po szczekach""wieszanie zamiast liści" i żądzę krwi w której upuszczaniu najwięksi krzykacze, by nie uczestniczyli "bo by im przecież "stan zdrowia przeszkadzał umierać za Ojczyznę"
    Oni nie, a inni tak i "z cala przyjemnością".
    Przeciez to tak piękniej za lat kilka, czy kilkadziesiąt ,stawiać pomniki tym co nie żałowali krwi a w przemówieniach "w rocznice" pięknie i "wzruszająco" pod nimi przemawiać nie zapominając oczywista "o swoim wkładzie" a swojej rodziny to hhho.Wszak "nasze rodziny" genetycznymi patriotami są.
    I to wam sie nie podoba i to "macie za złe "Mazowieckiemu czy Jaruzelskiemu.
    Ze krew się nie lała rynsztokami.Nie nie wasza.Bo wy jak wyżej.
    Wiec by i ci inni "dali głos" wnosząc ferment i "główkowanie" co z tym fantem zrobić bo przecież żyjemy z nimi napisałem to co napisałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy6 listopada 2013 08:51
      A ja nie zgadzam się z tym co piszesz.I widzę, ze nie tylko nie zrozumiałeś treści tego co napisałem ale i nie znasz i nie wiesz kto kiedy i który z rządów co wprowadzał.
      ___________________________________________________________________________________________________
      Wiesiek.?
      Kto nie wie o czym pisze.???
      Poczytaj i nie kłam.
      Pozdrawiam
      ___________________________________________________________________________________________________

      Religię wprowadzono do szkół we wrześniu 1990 roku na skutek rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 30 sierpnia. Premierem rządu był wówczas Tadeusz Mazowiecki. Biskupi zebrani na sesji plenerowej Konferencji Episkopatu Polski kilka miesięcy wcześniej, bo na początku maja 1990 roku, jednomyślnie stwierdzili, że należy przywrócić katechezę, która została usunięta ze szkół w 1961 roku. W liście odczytywanym w kościołach w czerwcu 1990 roku podkreślali, że „Powrót katechezy do szkół jest naprawą jednej z krzywd, która spotkała społeczeństwo w czasach systemu totalitarnego".


      REKLAMA Czytaj dalej




      Jak to z jest z tą religią w szkole?

      Zapis o nauczaniu religii w placówkach oświatowych znalazł się w konstytucji z 1921 roku i był on stosowany po II wojnie światowej. Następnie w 1950 roku Episkopat podpisał porozumienie z rządem, jednakże katechezę usunięto ze szkół, a pięć lat później, wskutek kolejnego porozumienia, znów została przywrócona. Ostatecznie ze szkół religia zniknęła w 1961 roku.

      Stanowisko przyjęte przez Episkopat w 1990 roku zostało skrytykowane przez MEN. Ówczesna wiceminister edukacji, Anna Radziwiłł, twierdziła, że wprowadzenie religii do szkół może wywołać konflikty społeczne. Wtórował jej pastor Kościoła ewangelicko-reformowanego, Bogdan Tranda, który na łamach „Gazety Wyborczej” pisał w czerwcu 1990 roku, że katecheza najwięcej szkody przyniesie dzieciom katolickim, czyli de facto samemu Kościołowi. Tymczasem 2 lipca 1990 roku podkomisja powołana przez rząd i Episkopat, postanowiła, że religia zostanie wprowadzona do szkół i przedszkoli od września jako przedmiot nieobowiązkowy. Uczyć mieli księża (nieodpłatnie) i osoby świeckie wskazane przez biskupów, a uczniom, którzy nie zadeklarują chęci udziału w lekcjach, zostaną zapewnione lekcje etyki. MEN wydało stosowne instrukcje, a ówczesny prymas Polski, kard. Józef Glemp w homilii wygłoszonej 15 sierpnia 1990 r. na Jasnej Górze stwierdził, że „System komunistyczny, zwalczając religię, w swej walce osiągnął to, że w wielu umysłach sprowadził ją do kategorii prywatności. Tymczasem religia nie jest sprawą prywatną, a wiara wręcz domaga się wspólnoty".

      W kwietniu 1992 roku Andrzej Stelmachowski, ówczesny minister edukacji, określił warunki i sposób organizacji lekcji religii, która miała „odbywać się na zasadzie pełnej dobrowolności, a rodzice, którzy nie są związani z żadną religią, będą mogli posyłać dzieci na lekcję etyki. Rodzice, którzy nie życzą sobie, aby ich dziecko uczęszczało na lekcje religii bądź etyki, po złożeniu oświadczenia nie będą mieli obowiązku posyłania dzieci na żadną z tych form”. Przedstawiciele dziesięciu Kościołów i związków wyznaniowych podpisali się pod treścią porozumienia, tymczasem kilkudziesięciu przedstawicieli świata nauki, kultury i sztuki oraz dziennikarzy wyraziło swój protest w liście otwartym do prezydenta RP, premiera i ministra edukacji narodowej.

      Również ówczesny Rzecznik Praw Obywatelskich, Tadeusz Zieliński, uznał, że rozporządzenie łamie wiele przepisów, w tym określoną w Konstytucji, świeckość państwa. Jego skarga złożona do Trybunału Konstytucyjnego w kwietniu 1993 została oddalona. Konkordat podpisany w 1993 roku między Rzeczpospolitą Polską a Stolicą Apostolską określił, iż program nauczania religii oraz podręczniki opracowuje władza kościelna i podaje do wiadomości władzy państwa, a nauczyciele muszą posiadać upoważnienie od biskupa diecezjalnego. Rozporządzenie pozwalało na umieszczenie w pomieszczeniach szkolnych krzyża, nie wspominało jednak o symbolach innych religii.

      Usuń
  5. Ostatnim sukcesem Tadeusza Mazowieckiego jest przypominienie społeczeństwu warunków panujących w czasach, w jakich on wchodził do wielkiej polityki, czasów w jakich ją sprawował i co najważniejsze sposobu jej sprawowania. Przypomniał nam wszystkim, co oznacza zapomniane już poniekąd, a zwłaszcza w polityce pojęcie przyzwoitość.
    Ja też pisałem o Nim i wśród komentarzy zdarzyły się dwa wpisy ludzi modych, którzy przyznają, że nie wiedzieli kto to był T. Mazowiecki i jakie były jego zasługi dla dzisiejszego kształtu systemu społeczno-politycznego Polski. To chyba jest Jego największa, już pośmiertna zasługa dla nas wszystkich, czy z prawa, czy z lewa sceny.
    Przetaczanie często fakty przegrania wyborów z Tymińskim nie wskazują na jego słabości, ale na durnotę nas wszystkich, a zwłaszcza tych, którzy na Tymińskiego głosowali.
    "No i z kogo się śmiejecie??? Sami z siebie się śmiejecie!!!" To gorzko smakuje, ale trzeba pić piwo jakie się nawarzyło. Wciąż mamy w perspektywie pełzające widmo przyspieszonych wyborów i warto już włączyć do debaty te wątki, które wypłynęły podczas żałoby i pogrzebu Tadeusza Mazowieckiego.

    OdpowiedzUsuń
  6. No i popatrzcie "co wyszło" Gospodarz pisze laudacje,Malina popiera a ja spokojnie spokojnie,bo tylnymi drzwiami złodzieje już wynoszą "majątek zmarłego" pyskując iż "nie podzielają laudacji" bo ...i dlatego wynosząc....oczerniają.
    I co otrzymałem
    "Wieśku - czasami jesteś upierdliwy i nie do zniesienia ze względu na ślizganie się po poboczach tematu naszych wpisów."
    "Tak ty siadłszy płacz."
    Powiesz gospodarzowi, co to w dobroci serca wychwala nieboszczyka,Masz racje, ale w tym tłumie są kieszonkowcy i "cześć rodziny co czyha"
    No to cie "objedzie jak wyżej"
    No i przełożyłem zwrotnice "w tem temacie" bo dalsza dyskusja, już nie o cnotach nieboszczyka, ale o jego błędach,
    No to ja wam powiem przysłowiami ludowymi będącymi tzw "mądrością narodu"
    "tak krawiec kraje jak mu materiału staje"
    Premier mazowiecki krajał to co miał,był przy tym i to on wiedział kiedy i jak "krajać " by nożycami historii ,nie obciąć sobie i narodowi łba,no przynajmniej palców
    Byliście przy nim?
    Działaliście w Jego rządzie ?Znaliście ówczesne uwarunkowania krajowe i światowe.?Dostawaliście tajne depesze i analizy polityczne, na biurko? Staliście przy tym politycznym a gotującym się garnku.Dostarczaliście do niego produktu,Obieraliście ziemniaki.Tak czy nie.Nie i trzy krotnie nie Wiec "mordy w kubeł" ze zupa była przypalona czy przesolona.
    Resztki tej zupy liżemy i dzisiaj, a wtedy gdy się gotowała należało powiedzie naczelnemu kucharzowi.Moze tak mniej przypraw czy soli sypać..Mówiliscie?No wiec o co dziś te pretensje "ze zupa za słona"

    OdpowiedzUsuń
  7. A to się porobiło!

    Miało być miło, ładnie i przyjemnie jak to zwykle we wspomnieniach pośmiertnych, a wyszła ostra wymiana poglądów (na szczęście nie była to pyskówka, bo taka przy zmarłym nie przystoi).

    Cóż można do tego dodać?

    Na pewno stwierdzenie, że premier Tadeusz Mazowiecki nie był "malowanym premierem". Nie da się zaprzeczyć, że wiele jego działań było bardzo kontrowersyjnych. Nie da się również zaprzeczyć, że w dużym stopniu dzięki niemu Polska poszła w taką stronę swojego rozwoju dzięki której Piotr może w każdej chwili lecieć samolotem do Holandii a paszport trzyma w szufladzie biurka (czy pamiętacie jeszcze GDZIE trzymany był paszport w czasach PRL?). Owszem, niektóre rzeczy za czasów jego rządów nie poszły tak, jak byśmy sobie wyobrażali jednak tylko ten nie popełnia błędów... kto nic nie robi!
    Dlatego T. Mazowiecki zasłużył sobie na miejsce w (jak to się górnolotnie mówi) panteonie zasłużonych

    A resztę... zostawmy historykom (i to nie za szybko, bo zbyt dużo jeszcze emocji zniekształcających obraz).

    Pozdrawiam

    Krzysztof z Gdańska

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>