poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Wieprzowina z Gowina !!

refleksje po 60-ce, refleksje, felieton, kuchnia, historycznie, limeryki, polityka, okiem emeryta



Nie ukrywam i nie ukrywałem, że jestem zwolennikiem Platformy Obywatelskiej i Donalda Tuska, którego w dzisiejszej dobie uważam za męża stanu. Miłość do PO należy do trudnej, bolesnej i nie odwzajemnionej co tylko pozwala mi tym dokładniej i krytyczniej przyglądać się jej poczynaniom.
Impulsem do dzisiejszej notki był wybór przewodniczącego Platformy po którym usłyszałem wiele piramidalnych bzdur szczególnie z ust dziennikarzy i oczywiście jedynej słusznej prawicowej partii opozycyjnej. „Płaszczak” peroruje; widać, że Tuska już nie chcą jego koledzy........, PO jest w głębokim kryzysie i to wybory pokazały. Pan Błaszczak zapomina że nie zdarza się aby członkowie partii w wyborach bezpośrednich wybierali swojego Szefa. W innych partiach wyboru dokonują delegaci a nie członkowie. Jest i taka partia w której jest jeden kandydat bo jakikolwiek inny musiałby ścigać się z czasem – co będzie pierwsze, zgłoszenie swojej kandydatury czy kopniak z jego partii ?.
Oczywiście identyfikowałem się z głosami tych członków i działaczy PO, którzy chcieli aby pana Gowina jak najszybciej z partii usunąć. Wśród tych głosów prośba premiera o zaniechanie działań wobec p. Gowina wydawała mi się nieracjonalna, być może nawet kokieteryjna – popatrzcie jakie mam dobre serce !.
Jak pisałem wcześniej, poważam premiera Tuska i dlatego usiadłem w kąciku i zacząłem kombinować „Co autor chciał przez to powiedzieć”. Po kilku godzinach podskoczyłem jak pomysłowy Dobromir – Donald Tusk /chyba/ ma rację !!!.
Wyrzucenie Gowina spowoduje oskarżanie PO o wszelkie grzechy z demokracją na czele. Kto mógłby pójść za Gowinem, chyba niewielu, może 5-10 posłów. Nie mieli by nawet nadziei na klub poselski ale gaworzyli by wszędzie o swojej krzywdzie czyli dalej obszczekiwali Platformę.
Jaki mógłby być być elektorat Jarosława Gowina jeżeli zechciałby założyć partię ?. Na członków PO bym raczej nie liczył. Uważam, że odsetek bałwanów jest w Po mniejszy niż w ....... i dlatego nawet szeregowy członek partii zacznie kombinować zgodnie z własnym, osobistym interesem. Co może mi dać Gowin ?. Czy z jego ugrupowaniem masz szansę załapać się na cokolwiek ?. Czy nie lepiej trzymać się mocniejszych i najważniejsze że rządzących ?.
Gowin ma szansę przyciągnąć do siebie wyborców Prawa i Sprawiedliwości, którzy mają dość kompromitacji, gaworzenia o Smoleńsku i takich postaci jak Hofman, Błaszczak, Pawłowicz itp. Być może Jarosław, wystarczająco bogobojny, chcący ludziom nieba przychylić, i wchodzić wśród prosty lud może zadziałać na wyobraźnię byłych posłów PJN i dzisiejszych posłów Solidarnej Polski, których dalsza bytność na ciepłych poselskich posadkach jest wątpliwa.
Sumując – być może premier Donald Tusk trzyma Gowina na krótkiej smyczy aby wypuścić go w odpowiednim momencie jako przynęta dla różnej maści frustratów.
Jeżeli moje rozumowanie jest słuszne to ten pan z lewej ma się czego bać !
Powyższe przypuszczenia nie zmieniają przykrego faktu – nikt się nie spodziewał że z Jarosława Gowina może być taka świnia w stosunku do własnej partii.
Czy frekwencja w wyborach na przewodniczącego PO była dobra ?.
Podejrzewam, że była by lepsza gdyby nie było okresu wakacyjnego oraz przede wszystkim gdyby wszyscy członkowie PO kochali Donalda Tuska. Platforma jest już parę lat u władzy i w tym czasie niejeden z członków PO awansował ku swojemu zadowoleniu i niejeden dostał kopniaka. Wielu okazało się w swoich możliwościach przeszacowanych jak i niedoszacowanych. Zawód mogli przeżyć wysocy funkcjonariusze PO którzy liczyli np. na apanaże wynikające z europosłowania a tymczasem do Europarlamentu wytypowani na listy wyborcze zostali bezpartyjni jak Jerzy Buzek /po wyborze wstąpił do PO/, Lena Kolarska-Bobińska lub /o zgrozo/ Danuta Hubner.
Zawód przeżywają także czasami działacze terenowi, którzy są zmuszeni ustąpić na urzędach miejsca kandydatowi kompetentnemu choć bezpartyjnemu. W tej wyborczej soczewce zbiegły się wszystkie sprawy.
Najważniejsze aby PO zachowała spójność w czasie następnych wyborów czego sobie, Wam i nam życzę !.





11 komentarzy:

  1. oj Piotrze - to "śmy" w tym samym czasie o tym samym na swoich blogach pisali ;-).
    Myślę, że Gowin taki pyszny i zadufany bo pomijając procenty, które wcale jego nie muszą być, to większość w parlamencie bardzo krucha i te kilka głosów może sprawić, że nowe wybory spadną nam nagle na głowę. Facet zwyczajnie politycznie szantażuje. Ale się przeliczy, elektorat platformiany bwcale za nim nie pofrunie. Ja jestem prawe skrzydło i to ultra konserwatywne a za Gowinem - w życiu. Spytałam mojej 20 lat starszej Mamy,która też polityką żyje i też prawicowa ... za Gowinem - NIGDY. Nawet sobie nie zdaje jak przez te swoją pych w elektoracie platformy, tym prawicowym, stracił. Co innego partyjni koledzy i partyjne gierki tam idzie o co innego. Elektorat to Gowin aż się zdziwi jak zobaczy. Prędzej już z pisu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wieprzowina, powiadasz? Hmmm... smaczna nie jest, ale trzeba przyznać, że przystojna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przystojna powiadasz?
      Hmmm... "de gustibus non disputandum"
      Jako heteroseksualny mężczyzna mogę się mylić w kobiecych preferencjach, bo jakoś "nie kręcą" mnie przylizani blondyni o sposobie mówienia szafarza z wiejskiej parafii...

      Krzysztof z Gdańska

      Usuń
    2. dla Gowin mnie przystojny niewątpliwie JEST.
      gorzej, gdy zaczyna kroczyć krokiem wachlarzowym. Wypisz wymaluj Ziobro a ten to dla mnie przystojny w żaden sposób nie jest

      Usuń
    3. Dziękuję, Malinko, za poparcie:)))
      Mili państwo, to oczywiście był żart z mojej strony tak dla rozładowania napięcia. Przeciez nie o urodę tu chodzi i daję sobie z tego sprawę.

      Usuń
    4. Może i byłby przystojny, gdyby nie ten obłudny wyraz twarzy, obmierzły jak wazelina na buźce Hofmana.

      Usuń
  3. Przyłączam się do Malinki - też tak uważam.

    OdpowiedzUsuń
  4. To danie z wieprzowiny Premier ma na własne życzenie. A czemu go nie wyrzuca? O dobrym sercu w polityce, to bym raczej zapomniała. Na kokieterie już za późno. Zapewne działa w/g zasady:"przyjaciół trzymaj blisko siebie, ale wrogów jeszcze bliżej".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no - zaryzykować wybory w kryzysie, jak właśnie pokazuje się światełko w tunelu, to chyba nie jest najrozsądniejsze. Lepiej zagryźć zęby i wytrzymać.

      Usuń
  5. Wręcz neguję tego pana,
    który kreuje sutannę kapłana.
    Wolę zaś szczyptę wegetarianizmu,
    niż w polityce danie z katolickiego cynizmu.
    Proponuję jadła talerz pełen słońca, niźli z przylizanego w wylinki zaskrońca.

    pozdrawiam* z Mszany Dolnej.

    OdpowiedzUsuń
  6. @Avianco, Malina ma rację, bo aktualnie Tusk dysponuje 233 mandatami (łącznie z Gowinem), czyli ma zaledwie 8 głosów przewagi nad potencjalnymi 225 głosami opozycji. Praktycznie powinien go wyrzucić już w kwietniu 2010 r., bo już wówczas zachowywał się wobec PO nagannie (mam to utrwalone w swoim mailu, który do niego wysłałam 21 kwietnia 2010 r.). Od początku jednak przewaga koalicji była bardzo niewielka i Tusk obawiał się zapewne, że wyrzucenie Gowina spowoduje odejście niektórych tzw. konserwatystów z Klubu PO. PO niestety nie jest partią jednolitą.

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>