wtorek, 21 maja 2013

Zespół do walki z bzdurami Macierewicza

refleksje po 60-ce, refleksje, felieton, kuchnia, historycznie, limeryki, polityka, okiem emeryta




Konferencja prasowa zespołu Laska


    Piszę te słowa na gorąco, parę minut po zakończeniu konferencji. Pierwsze wrażenie – lepiej późno, niż wcale.



    Ponieważ jest to naprawdę na gorąco, trudno mi o syntezę całej konferencji. Dlatego zajmę się jednym epizodem.

    W materiałach pochodzących ze źródeł Macierewicza lub zbliżonych do niego widać pewną charakterystyczna zasadę. Opisywałem to w poprzedniej mojej notce „Anatomia kłamstwa”. Polega ona w skrócie na tym, że bierze się jakieś zdjęcie mogącą służyć do ilustracji forsowanej tezy. Wystarczy tylko pod nim dodać odpowiedni podpis. Na przykład – gdzieś lądował samolot, który z jakichś powodów w ostatniej fazie hamowania na pasie startowym dokonał kapotażu. Wtedy pod zdjęciem leżącego na grzbiecie samolotu dodaje się podpis – „Lądował na dachu – wszyscy przeżyli”.

    Że takie są zasady „śledztwa Macierewicza” przekonał mnie na konferencji jeden z jego wojowników – Jan Pospieszalski, przez pomyłkę zwany dziennikarzem.

    Komisja jako jeden z przykładów kłamstwa i manipulacji podała informację lansowaną przez smoleńska sektę ustami „redaktorki” Anity Gargas. W którymś ze swoich programów podała jako fakt potwierdzający zamach, szybkie montowanie na lotnisku w Smoleńsku anten systemu ILS dla obsługi lotu Tuska. Następnie jeszcze szybszy ich demontaż przed lotem Kaczyńskiego.


    Że jest to klasyczna brednia wskazywały zdjęcia anten typowego systemu ILS. Nie trzeba być geniuszem by stwierdzić, że ich montaż i demontaż nie może odbyć się w ciągu trzech dni. Nie mówiąc o uruchomieniu i kalibracji systemu. Na warszawskim Lotnisku Chopina montaż takiego systemu trwał dwa miesiące.


    Tu przyszła kolej na „redaktora” TVP INFO (sic!). Bohatersko stanął w obronie „Redaktorki” Gargas i jej dowodów na zamach. Jak można zarzucać kłamstwo pani Gargas, twierdząc, że nie zdemontowano anten, jednocześnie pokazując ich zdjęcia?!!!

    Człowiek ten bardzo długo preparując „dowody na zamach” w końcu zaczął wierzyć we wszystko co mu się pokaże. Sam dobierając ilustracje do swych i swoich kolegów „dokumentów” w końcu zaczął wierzyć w ich prawdziwość. Dlatego widząc zdjęcia anten przykładowego typowego systemu ILS – natychmiast skojarzył je ze Smoleńskiem i potraktował jako dowód. Gdy w końcu oprzytomniał, był tak zszokowany, że własnoręcznie wbił gwóźdź do trumny wszystkich rewelacji Koleżanki Gargas.

    „To znaczy, że tych anten nigdy tam nie było?!!!” wyrwało mu się z ust.

    I tak to Pospieszalski przez swoją głupotę podkopał „wiarygodność” Gargas. I bardzo dobrze.

    Jeszcze jedna myśl kołacze mi się po głowie. Trzeba przyznać Macierewiczowi, że tak jak prezentuje kompletny brak kompetencji w sprawach technicznych, tak po mistrzowsku opanował umiejętności medialne. Natomiast Komisja Laska to lustrzane odbicie zespołu Macierewicza. Brak umiejętności medialnych, za to mistrzowskie kompetencje w sprawach związanych z katastrofami lotniczymi.

    Czekam na ciąg dalszy. Wiem, że nie wpłynie to na „wiarę” smoleńskiej sekty. Tego by chyba nikt nie dokonał. Jednak dla reszty normalnych ludzi musiał być irytujący brak reakcji na majaczenia Macierewicza.




16 komentarzy:

  1. Wydaje się że te przepychanki potrwają do wyborów parlamentarnych.A gdy jedyna miłująca pokój partia prawdziwych patriotów dojdzie do władzy ten cyrk się skończy.Dziś logika nakazuje wspólnymi siłami dość do prawdziwych końcowych ustaleń, niestety pisowski zespół zagalopował się w bzdurne teorie i trudno tu o rzeczowe ustalenia.To gra nie o prawdę opartą na faktach i zapisach autentycznych, to gra o wyborcę.Wyborcę specyficznego nie nadążającego na współczesnym polu walki, polityką.
    Czy kłamstwem można osiągnąć swoje cele? można, gdy się je powiela po tysiąckrotnie zbiegiem czasu stają się jedyną "prawdą"
    Chciało by się powiedzieć... dokąd prowadzi ta droga?!

    OdpowiedzUsuń
  2. Odchodź pan wreszcie,panie Antoni- bum-bum-Macierewicz,PULL UP! PULL UP! PULL UP!

    OdpowiedzUsuń
  3. Należy zacząć od tego,że W TAKIEJ MGLE i NA TAKIM"LOTNISKU" TAKI samolot nawet nie powinien próbować lądowania.Wszelkie inne dyskusje są zbędne. Nie na takich"lotniskach" całego świata w takich przypadkach odwoływane są starty i lądowania. Pasażerowie czekają wiele godzin,a samoloty zamierzające lądować kierowane są na lotniska zapasowe. Pełno takich info niemal codziennie w TV,lecz Antek bum-bum pewnie nigdy o tym nie słyszał. Słyszał tylko bum-bum. To byłoby na tyle.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze jedno..Żaden pilot z TAKIMI pasażerami na pokładzie nie podjął by samodzielnej decyzji o pikowaniu na ślepo w siwą mgłę. ŻADEN! A więc gdzie źródło"twórczej inspiracji". A czy to trudno się domyśleć???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @lessx
      Masz rację, kłamstwo po tysiąckroć powtarzane, staje się "prawdą powszechną". Niestety, walczyć z tym trudno. Bowiem prawda powtarzana po tysiąckroć staje się truizmem.
      I tak jak siła rażenia kłamstwa bez przerwy powtarzanego i rozwijanego z biegiem czasu rośnie, tak prawdy nie można "twórczo rozwijać", więc jej siła rażenia powoli spada, powszednieje.

      @m_16
      Ten samolot nie tylko nie miał prawa próbować lądować, ale też nie miał prawa wystartować. Jeżeli z całej załogi tylko mechanik miał w porządku wszelkie wymagane papiery, to o czym tu mówić. Gdybyś ty nie miał ważnego ubezpieczenia, też nie miałbyś prawa wyjechać samochodem. I nie dlatego, że jazda bez ważnego ubezpieczenia "grozi śmiercią lub kalectwem", ale dlatego że takie są przepisy. I wtedy cały "zamachowy" plan bierze w łeb.
      Ale co tu mówić o zamachu. Jaki miałby być cel i sens tego zamachu? Jeżeli jeszcze raz ktoś powie, że to Lech Kaczyński był celem, a sens taki, że Putin go się bał - to się rozpłaczę nad głupotą rodaków.

      Usuń
    2. No właśnie,Leszku,no właśnie..Jaki cel zgładzić kandydata na prezydenta,który ma 10% poparcia? Ruscy jacy są,tacy są,ale swoją kiepełę mają. Po co mieliby ryzykować skandal międzynarodowy dla tak idiotycznej zamachowki. Myśleć,Antek,myśleć..Antek nie myśli..

      Usuń
    3. no tak, ten samolot nie miał prawa wystartować ale ktoś ZAMELDOWAŁ GOTOWOŚĆ do startu. Sory - Tusk usiadł mu naq inteligencję ? czy prezydent na kompetencje ? Tak sobie pytam, bo teraz ten ktoś za świętego robi.

      Usuń
  5. Co Ty chcesz od Pospieszalskiego Leszku? Od gitarzysty do eksperta lotniczego - piękna kariera. Nieprawdaż? Pokaż mi drugiego takiego przykłada ze świata mediów. Ni ma ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ......jest - jest..od piersi do JOW !!!!!
      Paweł Kukiz.
      ps.
      Leszku - ale Cię zazyłem co ?

      Usuń
    2. No.......?!!! Może trochę.
      Bo mnie też się nie podoba, że inicjatywę w sprawie JOW-ów przejawił tylko Kukiz. Ale...
      Mnie się nie chciało, inni się nie znają, jeszcze inni są przeciw, bo kojarzy im się z jobami.
      Znalazł się Kukiz - więc udzieliłem mu poparcia, Które zresztą natychmiast cofnąłem, gdy tylko wspólnie z jakąś Dudą zaczął coś bredzić o referendach.

      Usuń
    3. "O Hela,o Hela,twoja miłość mnie onieśmiela!". Pawcia ośmiela ostatnio polityka,w której pływa i pławi się,ęęę.

      Usuń
  6. Leszku - pisałes o anatomii klamstwa.
    Fajnie by było gdyby ktos sprobował to zebrać w jedna całość, chociaz wiem że wyszło by arcydzieło objętości dzieł Kraszewskiego. Moze znajdzie sie śmiałwek o odpowiednim poziomie pracowitości bo materiałów bardzo duzo !!.
    Pozdro !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  7. Ciekawe, jakoś w natloku słów Antonia nie usłyszałam wyjaśnień dlaczego to niby przy wybuchu nie nadtopiły się elementy ani skrzydła ani kadłuba ... Lasek bardzo to akcentował. no, fakt , nie dosłuchałam do końca, może na koniec sypnął naukowym dowodem ? ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinko, ile warte są oświadczenia Macierewicza pokazuje "nasz korespondent z antypodów".
      Oto fragment jego felietonu (cały otrzymałaś pocztą):

      – "Koła naukowe, z którymi spotkałem się w USA, są bardzo zainteresowane wyjaśnieniem przyczyn katastrofy smoleńskiej i nikt z moich rozmówców nie uważał sprawy za rozwikłaną" – zapewniał Macierewicz (...)
      Wśród wymienionych przez niego bardzo zainteresowanych, nieuważających sprawy za rozwikłaną i nieposiadających się z radości naukowców, znalazł się prof. Joseph R. Lakowicz, szef macierewiczowego kumpla i „eksperta”, Kazimierza Nowaczyka.
      Bloger Paweł Pisaniecki (TOK FM), nawiązał kontakt z profesorem, dzięki czemu okazało się, że Macierewicz znowu łże jak pies.
      Lakowicz, owszem, przyjął go na usilne nalegania Nowaczyka, który przyprowadził go do jego domu, ale nie miał pojęcia, kim jest jego rozmówca. Gdy podczas krótkiej rozmowy ten próbował sprowadzić ją na katastrofę smoleńską, profesor natychmiast zmienił temat.
      Poinformował również Pisanieckiego, iż jego uczelnia nigdy się tą katastrofą nie zajmowała, a on sam kilkakrotnie powtarzał Nowaczykowi, że nie życzy sobie, aby jej nazwa i jego nazwisko pojawiały się w tym kontekście.


      P.S.
      Ponieważ nie wszystkie felietony tego autora publikuję na moim blogu, każdy kto byłby zainteresowany - może je wszystkie otrzymywać na pocztę mailową. Proszę tylko chętnych o kontakt.

      Usuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>