niedziela, 26 maja 2013

Kocham PO !!

refleksje po 60-ce, refleksje, felieton, kuchnia, historycznie, limeryki, polityka, okiem emeryta


          Ostatnia moja notka pt. Zarżnąć PO narobiła trochę zamieszania, więc postanowiłem powrócić do tematu w innej formie.

    Kocham Platformę Obywatelską /nie jestem jej członkiem/ miłością nie do końca racjonalną, widząc jej wady wpadam w pesymizm. Przeżywam huśtawkę nastrojów, czasami miłosne otępienie czy zaślepienie. Widzę także owoce obiektu mojej miłości w postaci piękniejącej Polski. Słowem przeżywam różne stany emocjonalne.
Boli mnie, że ostatnimi czasy nastała moda walenia w PO jak w przysłowiowy bęben i nieczęsto spotkać można jasną i zdecydowaną deklarację – tak !! jestem po stronie PLATFORMY OBYWATELSKIEJ.
    Nie wiem czy to hipokryzja, zakłamanie, czy moda wytworzyła nowy typ kwękolenia lub wręcz wsadzania szpil w zadek PO. Wszystko do bani, rząd nic robi, nie wiem na kogo głosować lub głosowałem ale się zawiodłem, już nie chcę głosować przeciw, nic mi się nie podoba... itd.itd.
    Jestem emerytem i się nie przelewa ale moja miłość polityczna nie przesłania mi roli i miejsca mojego kraju w czasie recesji gospodarczej/kryzysu. Moja miłość polityczna nie przesłania mi roli
Platformy Obywatelskiej jaką spełnia w tej chwili.

    Na blogu u @starszego zamieściłem kilka cyferek dotyczących inflacji i wzrostu PKB co spotkało się z natychmiastową, logiczna reakcją przyjaciela blogowego /pozdrawiam Andrzejku !/: @ Piotrze – daj mi proszę te wszystkie cyferki liczby. Wezmę je sobie to portfela i pójdę do Biedronki po zakupy /.../.
W sumie miał rację ale nie on jeden musi poruszać się tych realiach jakie są.
    Jeszcze w piątek byłem z żoną w LIDLU po przecenione kurczaki i za 2 szt. w sumie ponad 3 kg zapłaciliśmy 15.- i nasz zakup nie miał żadnego znaczenia dla cyferek ale te cyferki w razie zmiany ich poziomu na inne mogą nas pogrążyć na tyle że przecenie ulegną nie tylko kuraki ale nasze płace, renty i emerytury. Te cyferki pokazują tylko w którym miejscu jesteśmy.

    Inna moja przyjaciółka blogowiczka, perełka przesycona empatią i pomocą innym, buksuje kołami w tematach poddających w wątpliwość sens swojego poprzedniego głosowania. Wiem, że pójdzie /i sama to deklaruje/ głosować ale i wiem, że ze swoją wrażliwością powinna mieć zakaz zajmowania się polityką. Czasami odnoszę wrażenie że nie przyjmuje informacji wprost tylko doszukuje się podtekstów i czyta między linijkami co powoduje odwieczne pytanie – co autor chciał przez to powiedzieć ?.
Pozdrawiam Twojego i króliczki !!

    O niektórych wpisach nie wiem co myśleć – poczytajcie: Pewien Bojar pisze tak „ Na wybory pójdę, oddam głos nieważny. Przy okazji postaram się wykreślić wszystkich po kolei, bo przekreślone karty komisje potrafią "poprawić".
    Zastanawiałem się po co pisać takie rzeczy, bo oczywiście po zapytaniu gdzie i kiedy, zapadła by cisza. Nie ma kraju na świecie w którym taki incydent nie może się zdarzyć ale czy to jest powód takiej pisaniny, aby nie mieć elementarnego zaufania do państwa, aby nasz kraj poprzez taką paplaninę postawić na równi z Białorusią lub Koreą Płn. ? Podejrzewam, że chodziło mu o coś innego, po prostu chce komuś dopiec i .............. się udało. Mnie, jako starego solidarnościowca i członka Komitetu Obywatelskiego przy LW, po prawie ćwierć wieku demokracji, jego słowa zabolały.
    A może  po prostu jest zwolennikiem PIS-u tylko się „czai” ?. Może wstąpił do Pis-owskich ruchów ochrony wyborów, demokracji i innych spraw i jad powolutku zaczyna się przesączać ?.


    W piątek do TVN-24 do „Szkła Kontaktowego” zadzwoniła telewidzka która swojego męża porównała do PO - trochę leniwy, czasami trzeba go pogonić do roboty, czasami nakrzyczeć ale pracuje nie szwenda się, stara się być pomocnym w wychowaniu dzieci i ja go kocham i chcę z nim spędzić czas do końca życia.

    Kryzys stoi u drzwi a rząd nic nie robi, niech rząd się weźmie do roboty - to dwa sztandarowe motywy głupiego gadania.
Po pierwsze, niech sobie kryzys stoi dalej u drzwi do usr...j śmierci a po drugie kto nie wie ,że machina państwowa nie działa na energię słoneczna tylko na energią kilkudziesięciu tysięcy ludzi administracji państwa z premierem na czele, ten jest kiep.
    Z wielu komentarzy wynika, że właściwie sprawcą wszelkiego zła jest obecna władza a jej grzechy wymieniane są aż do utraty tchu. Z wielu komentarzy wynika, że za drzwiami stoi jakieś ugrupowanie, partia polityczna lub jakiś Mojżesz, który przeprowadzi nas suchą nogą na drugi brzeg. Z wielu komentarzy wynika, że ta następna władza będzie pozbawiona  wad wszelakich i będzie panaceum na wszystkie problemy !?.

Dziękuję za komentarze typu:
W PO sami złodzieje, mordercy etc.
Komuruski, POlszewicy itd.
Dzieci umierają na raka, bo rząd wydaje pieniądze na in vitro i wspieranie odmieńców
/..../za sprzedanie Polski obcemu kapitałowi itd.
/..../ja wiele bym zrobił, żeby wysłać PO na polityczny śmietnik
Przepraszam, że szkoda mi dla was czasu i klawiatury.


video


35 komentarzy:

  1. Piotrze
    >" Zastanawiałem się po co pisać takie rzeczy, bo oczywiście po zapytaniu gdzie i kiedy, zapadła by cisza.

    Dobra Piotrze. Wyślijmy do Tuska maile: "Panie Tusku! Jest Pan cudowny! Niech żyje Platforma!..." i inne słodycze.

    >"Nie ma kraju na świecie w którym taki incydent nie może się zdarzyć ale czy to jest powód takiej pisaniny...,"

    Nie ma kraju, w którym taki incydent... Jasne. Gorzej, jak w kraju incydentem jest "normalność" i działanie dla społeczeństwa, dla dużych jego grup.

    Słyszałeś może o nowym pomyśle Rostowskiego? Opodatkowaniem ma zostać objęte KAŻDA transakcja finansowa, nawet najmniejsza. Niedługo będziesz płacić podatki za przełożenie tych piętnastu złotych za kurczaki z prawej kieszeni do lewej WŁASNYCH SPODNI!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzejku - bój sie Boga. Komentuj zdarzenie które opisałerm a nie przekładaj zdania z jednej części do drugiej:
      Cytat - Zastanawiałem się po co pisać takie rzeczy, bo oczywiście po zapytaniu gdzie i kiedy, zapadła by cisza i drugi cytat - Nie ma kraju na świecie w którym taki incydent nie może się zdarzyć ale czy to jest powód takiej pisaniny.
      Te zdania dotyczyły fałszerstw wyborczych a więc Twój komentarz:
      Nie ma kraju, w którym taki incydent... Jasne. Gorzej, jak w kraju incydentem jest "normalność" i działanie dla społeczeństwa, dla dużych jego grup.
      Andrzeju - przepraszam, ale po takim komentarzu odechciewa sie pisac !!!.

      Usuń
  2. Andrzejku! Coś taki nerwowy...Spokój...spokój może nas uratować, i nie oglądaj "kawy na ławę".
    Ja za chwilę wychodzę na spacer i nie zabieram ze sobą komórki, nie namierzą mnie i
    nie opodatkują tego relaksu, czego wszystkim emerytom życzę. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Drogi Piotrze, jeżeli mówię, to wiem co - mam podać nr. komisji i nazwiska głosujących? Powiesz że trzeba było zgłosić protest - a ile takich protestów dotąd uwzględniono? Zawsze okazywało się że takie drobne nieścisłości nie miały wpływu na wynik. A ja mówię, że ktoś oszukiwał. I nawet wiem kto. Więc nie mów mi że wstąpiłem do PiS-u, albo że mówię to dla czystego dokuczania. I jeszcze jedno Ci powiem - dla mnie też to był szok, gdy zobaczyłem wyniki w mojej komisji - w wyborach na prezydenta miasta nie było ANI JEDNEGO GŁOSU NIEWAŻNEGO!!! No to kto oszukiwał???

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę przegiąłeś Piotrze "zakaz zajmowania się polityką". A co to za kryteria?! Ta konkretna blogerka myśli bardzo trzeźwo i racjonalnie i niby kto ma zakazać jej zajmowania się tym czym chce? W swojej miłości zaczynasz odrzucać proste fakty i to, że nie każdy musi pałać miłością jeśli widzi kardynalne błędy władzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie - Cheronejciu - nie przegiąłem. Ta konkretna blogerka jest zbyt subtelna i wątła na ciężkie o ile nie chamskie blogowe ataki. Nie chiałbym aby znów zamknęła swojego bloga bo stacilibysmy wiele cennych tekstów o tematyce społecznej. Owa blogerka jest Twoim przeciwieństwem i o Ciebie jestem spokojniutki bo jak Ci ktoś fiknie i dostanie w dzioba i się zamknie.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Sorry,
    ostatnio jestem... (sam to widzę) rozdrażniony ponad normę. I nie ma to wiele wspólnego (przynajmniej nie tylko) z polityką. Wszyscy, w internecie, ale i w realu, głównie w realu, na mnie napadają. Za... coś.
    Sorry.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie pałałam do PO gorącą miłością; poziom moich uczuć określam jako letnio-ciepły. Teraz, po kompromitującym zamknięciu Komisji Majątkowej; po równie żałosnych targach z episkopatem o Fundusz Kościelny; wreszcie rozpoczęte rozmowy o maturze z religii, które(jestem dziwnie spokojna) dadzą kolejny sukces KK; moje uczucia gwałtownie stygną. W sferze gospodarczej PO jest odpowiednikiem repoblikanów w USA; okazuje się, że we wszystkich innych też. A do wyborów szli jako liberałowie, więc ordynarnie oszukali swój elektorat. Chociaż nadal przedkładam kłamliwą, klęcznikową PO nad kłamliwy, klęcznikowy, faszyzujący, nieobliczalny, egoistyczny i głupi PiS.
    stara

    OdpowiedzUsuń
  7. @piotr
    A mi się Twój wpis podoba. Lubię takie jasne stawianie sprawy. Niemniej jednak nie traktuj tego, co robię ja i inni, jako "bezrefleksyjne jechanie po Platformie, owczy pęd i czepiactwo" Raczej bliżsi jesteśmy owej żonie, co się wściekła na lenia i wrzeszczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję że Ty, Tetryk, Andy, cheronejcia, Marzatela /przepraszam ale nie potrafie z pamięci wymienic wszystkich/ jesteście mojąinspiracją oraz wyważonego podejścia do wielu tematów politycznych.
      Słowa nagany przyjmuje z pokorą a uznania z przymróżeniem oka ale za jedne i drugie dzieki !!.

      Usuń
  8. @piotr
    A mi się Twój wpis podoba. Lubię takie jasne stawianie sprawy. Niemniej jednak nie traktuj tego, co robię ja i inni, jako "bezrefleksyjne jechanie po Platformie, owczy pęd i czepiactwo" Raczej bliżsi jesteśmy owej żonie, co się wściekła na lenia i wrzeszczy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Glosowac na Kaczynskiego bo nie lubi sie
    Tuska to tak jak jesc gowno bo nie lubi
    sie szpinaku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki za wysoce intelektualną uwagę

      Usuń
    2. dosadne i prawdziwe :-)

      Usuń
  10. PO może nie jest idealna, ale jest jedna
    istotna
    różnica - celem PO jest stabilizacja
    sytuacji
    gospodarczej i społecznej, celem PiS jest
    wyłącznie jest
    władza i dominacja. Wystarczy zajrzeć do
    programu -centralizacja władzy, jak za PRLu,
    obiecanki-cacanki za
    drukowane pieniądze, kompletny brak
    kompetencji i brak spójnego pomysłu na
    rozwój kraju. Dlatego pisowcy
    jak pijawki przysysają się do każdej afery
    - jak dzienniki-brukowce, zachowujące się jak sprzedajne
    dziwki byle
    tylko pozostać na rynku. Gdyby nagle
    okazało się że
    szansą na dojście do władzy jest otwarta
    wojna z
    Kościołem, aborcja czy cokolwiek innego co
    czego dzisiaj jest absolutnym przeciwnikiem
    - nie
    zawahaliby się ani chwili. Dlatego należy
    się bać PiSu,
    głoszącego wprost narodowo-socjalistyczne
    hasła -historia pokazuje że to zawsze prowadzi do
    tragedii.

    OdpowiedzUsuń
  11. Klik dobry:)
    Muszę się zapisać do PO. Czy pokochasz mnie wtedy,Piotrze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne że tak !!! - bedziesz moja wtyką w Platformie.
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. Piotrze Drogi mnie tak jak i starszego58 popycha do wypowiedzi gniew i smutek. Mam ochotę walnąć w stół i krzyknąć: "róbcie coś, by ratować kraj i nas, obywateli". Za nic nie chcę rządów PiS-u, ale też nie chcę głosować "na mniejsze zło". Chcę głosować z czystym sumieniem, że mój wybór jest najlepszy dla mnie i dla Polski. Niech Platforma się obudzi i zacznie wprowadzać zmiany, bo naprawdę czas. "Wróg u bram!" ojej, to tytuł filmu, ale oddaje ogląd tego co może się zdarzyć. Uściski :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...........no to jest nas troje !!!

      Usuń
    2. a na jakie to rewolucyjne zniany cheroneo liczysz? Co takiego ma wprowadzic PO swoimi mniejszościowymi głosami? Tusk rzadzi mniej wiecej tak jak może w obecnym układzie politycznym i na żadne rewolucje nie znajdzie wiekszości. Szukanie kompromisu często tak psuje pierwotne zamiary, ze nie jest warte wprowadzenia. Szukanie kompromisu za wszelką ceną, czesto politycznego handlu,tez jest nie do przyjęcia. Do wielu ministrow nie mozna mieć znaczących zastrzeżen (Bieńkowska,Boni, Biernacki, Cichocki, Karpiński, Kosiniak-Kamysz, Kudrycka, Siemoniak, Sienkiewicz, Zdrojewski), do paru parę zastrzeżeń bym znalazła lecz nie zasadniczych wpływających na destrukcję państwa, Po ma najleprzych europarlamentarzystów i dlaczego miełabym głosowac na jakaś inna partie? Może należe do tych, ktorzy cudów od życia nie żądają, może wystarczy mi spokojnY RZĄD DBAJĄCY O BEZPIECZĘŃSTWO KRAJU,może wielką wartość ma dla mnie szacunek jakim darzą w UE mojego Premiere, i tych może jest o wiele wiecej. Więc jak porównam stan obecny ze stanem jaki zobdarzył mni PiS i jaki spodziewam się może mi zafundować po wygraniu nie mam wątpliwaści na kogo mam zagłosowac. Ideałów nie szukam bo ich nigdzie nie ma.

      Usuń
    3. Przepraszam za pare błędów ortograficznich, które z rozpędu popełniła.

      Usuń
  13. Piotrze, jeszcze jedna ważna rzecz, zobacz jak PiS potrafi się zorganizować. Zobacz jakie komentarze zostawili w mojej notce "niebezpieczny i bezkarny". Czysta napaść personalna, ale zintegrowana. Potrafią się zjednoczyć, by kogoś zniszczyć. Dlaczego przedstawiciele Platformy nie potrafią się zjednoczyć, by działać? Nie niszczyć nikogo, ale działać grupowo! Przeciwstawiać się draństwu. Widzę, że pogubili sie zupełnie. Nigdy i nigdzie nie atakowałam Platformy, ale oczekuję, że pokażą iż mają program, że nas, obywateli traktują poważnie, bo naprawdę wróg tę bramę przekroczy, a wtedy będzie płacz i zgrzytanie zębów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. .......i dlatego trzeba PO kopać po kostkach !!!. Dzis jeszcze nie wiem jak ale pomyslę i dam znac.
      Pozdrowienia

      Usuń
  14. Nie jestem Piotrze aż tak kochliwa, żeby w Platformie się kochać, ale podzielam Twoje poglądy na jej temat, które jasno wyłożyłeś w obu postach. Przygnębiająca jest jednak dla mnie lektura wielu komentarzy pod obu postami. Świadczą one o tym, że nawet ludzie wykształceni i rozsądni już nie potrafią ze sobą dyskutować, że nawet wymiana rzeczowych argumentów nie prowadzi do zbliżenia stanowisk.
    Najbardziej jednak martwi mnie nie tyle to, że wszyscy krytycy rządu nie widzą żadnych jego osiągnięć, ile to, że nawet nie starają się zrozumieć (nie mówię usprawiedliwić), jakie są przyczyny niedotrzymania jakiejś obietnicy, czy też, dlaczego jakieś przedsięwzięcie się nie udało. Rządowi przypisuje się również większość nieszczęśliwych wypadków, jakie się wydarzyły podczas jego kadencji, wywleka każde potknięcie i traktuje jak wielki kataklizm. Nikt nie bierze pod uwagę z czym rząd musi zmagać się na zewnątrz oraz jakie ma możliwości dotrzymania obietnic w kraju, gdzie często głos decydujący ma silny Kościół, który potrafi walczyć o każdą złotówkę i piętnuje działania rządu przy każdej okazji z tysięcy ambon, z czym rząd musi się liczyć, a premier musi się też liczyć ze zróżnicowaniem światopoglądowym swojej partii. Rzadko też bierze się pod uwagę fatalną kondycję moralną ludności naszego pięknego kraju, która lekceważy prawo, oszukuje na podatkach, o której już Stefan Batory pisał, że "wytrwałości nie ma ..., sekretu nie zachowa, mówić dużo lubi, czynić - mało" i wzdychał: "ciężko jest w Polsce królować".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to częściową odpowiedż dał niże4j @Ot,ja, że każdy rząd jest atakowany i krytykowany. Tak racja, tylko jesteśmy w czasie niebezpiecznym i gnębienie rządu za wszystko jest teraz zdecywanie nieodpowiednie. Zauwazyłem, że PIS nigdzie nie mówi o kryzysie inaczej jak tylko że stoi u drzwi. Dniem dzisiejszym PIS się nie interesuje z wyjatkiem tego że rząd nic nie robi albo robi wszystko źle.
      Pozdrawiam i dziekuję za komentarz

      Usuń
  15. -" Kocham Platformę Obywatelską /nie jestem jej członkiem/ miłością nie do końca racjonalną, widząc jej wady wpadam w pesymizm. Przeżywam huśtawkę nastrojów, czasami miłosne otępienie czy zaślepienie".
    -"Boli mnie, że ostatnimi czasy nastała moda walenia w PO jak w przysłowiowy bęben i nieczęsto spotkać można jasną i zdecydowaną deklarację – tak !! jestem po stronie PLATFORMY OBYWATELSKIEJ"
    I nie jest to żaden problem, ani nic nadzwyczajnego. Masz do tego prawo i masz prawo do takich deklaracji. Krytyka rządu, to nie jest nowa moda. KAŻDY rząd jest krytykowany przez ludzi, którzy krytykują zawsze, "bo to nie mój rząd" i ludzi, którym zależy, którzy niekoniecznie głosowali za nim, ale nie oślepieni miłością, dostrzegają błędy , po naprawie których mogą dalej trzymać kciuki za powodzenie. Zastanawiam się tylko jaka by była Twoja reakcja, trochę w innej sytuacji. Wyobraźmy sobie, że rządzi SLD (podałem przykład SLD, bo z obecnych partii tylko oni byli u władzy. (Na przykład PiSu, to i ja się nie decyduję, żeby nie kusić losu). Teraz dla jasności obrazu, zmieniam trochę Twoje słowa. Ty jesteś odbiorcą. Uwaga! Nie jest to moja deklaracja. Ja poszukuję i czekam na "strzał Amora":-"Kocham SLD /nie jestem jego członkiem/ miłością nie do końca racjonalną, widząc jego wady wpadam w pesymizm. Przeżywam huśtawkę nastrojów, czasami miłosne otępienie czy zaślepienie".
    -"Boli mnie, że ostatnimi czasy nastała moda walenia w SLD jak w przysłowiowy bęben i nieczęsto spotkać można jasną i zdecydowaną deklarację – tak !! jestem po stronie Sojuszu Lewicy Demokratycznej". Czy wtedy nie nasuwałyby Ci się te słowa?:- ..."rząd nic nie robi, niech rząd się weźmie do roboty...". Czy w takiej sytuacji, rozumiałbyś i przyjmował argumenty "zakochanych", że takie warunki, że błędy się zdarzają, że nie można liczyć na cud, ale robimy co w naszej mocy i obiecujemy poprawę itp.? Chyba jednak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia (zakochania). Może takie porównanie, to świętokradztwo :), ale sytuacja chyba nie wykluczona całkowicie (może całkiem nowy twór polityczny się zdarzy?). Cały czas poruszasz się wokół alternatywy albo PO, albo PiS pisząc:-" Pewien Bojar pisze tak „ Na wybory pójdę, oddam głos nieważny. Przy okazji postaram się wykreślić wszystkich po kolei, bo przekreślone karty komisje potrafią "poprawić""...A może po prostu jest zwolennikiem PIS-u tylko się „czai” ?. Może wstąpił do Pis-owskich ruchów ochrony wyborów, demokracji i innych spraw i jad powolutku zaczyna się przesączać?". Koniec cytatu. No, jednak wróg musi być (tu chyba tylko PiS). Ja biorę pod uwagę jeszcze inne rozwiązania. Może będą? Decyzję podejmę dopiero w dniu wyborów. Jeszcze nie kocham. Ale Twój wybór rozumiem i nic mi do niego. I tyle. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Można kochać, ale czasem trzeba wstrząsnąć - dla dobra wszystkich. Jeśli nie zrobimy tego teraz - to kiedy?
    Mój głos jest tu:

    http://mojapolskadomowa.blox.pl/2013/05/Na-ratunek-Platformie.html

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja mam dość, był czas kiedy zagłosowałem i to nie raz, ale to wszystko - wystarczy. Generalnie nie wzrusza mnie troska o Platformę, ani też biadolenie, że nie ma dobrego PR-u, argumenty, że konflikty wewnątrz partii powodują spadek poparcia, uzasadnienie że im ktoś przeszkadza, ani że krzywa rośnie. Nic mnie to nie obchodzi, bo dochody mi spadają i to dotkliwie, a wszelkie próby opracowania nowego zajęcia rozbijają się na piramidach przepisów, które skutecznie blokują wszelkie pomysły i plany. I nie mówcie mi, że się domagam socjalu. Owce się strzyże i pozwala paść na łące, a nie głodzi i obdziera ze skóry. Za niedługo nie będzie kogo łupić, a do tego sprowadza się polityka aktualnie rządzących.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Kneź
      Zawsze są jeszcze do łupienia emeryci, do których ja się już zaliczam, ale nawet wówczas nie będę narzekała na rząd (choćby to był rząd PiS, SLD czy innej partii), bo wiem, że z pustego i Salomon nie naleje (wiedział to nawet komunista Władysław Gomułka, bo chociaż go nie obowiązywała dyscyplina finansowa, to też powoływał się na tego mądrego króla Izraelitów, którego imię nieco zmodyfikował). Również dlatego nie będę narzekała, że wiem, iż kraj, w którym się urodziłam i żyję, jest dość biedny, bardzo jeszcze zacofany i każdy, kto nim rządzi jest zobligowany do wypełniania wynikająceych z konstytucji i ustaw zobowiązań finansowych wobec obywateli, mianowicie takich, jak: emerytury, renty, opieka zdrowotna, refundacja leków, odszkodowania etc., etc. Wiem także, że ten rząd nie ma swobody w rozwiązaniu sprawy KRUS, zniesienia przywilejów emerytalnych różnych grup zawodowych, nie ma też społecznej zgody na podniesienie składki ubezpieczenia zdrowotnego, choć procedury medyczne są coraz droższe (dla przykładu kuracja chłopca, który zatruł się ubiegłej jesieni grzybami wyniosła ponad 200 tys. zł + 800 tys. zł dwukrotny przeszczep wątroby).
      Skoro to wiem, to nie mogę mieć za złe, że w czasie kryzysu żyje mi się gorzej i trudniej niż w czasie prosperity. A co do wspomnianej przez Ciebie "piramidy przepisów", to pozwolę sobie zacytować blogera Wolanda (bez jego zgody, za co przepraszam): "narzekamy, że mamy taką biurokrację, ale to obywatele Rzeczypospolitej wymuszają kontrole i kontrole kontroli, bo pozostawieni sami sobie oszukują, wyłudzają, poświadczają nieprawdę etc." Dodam do tych cech nieodpowiedzialność, która ludziom pozwala siadać za kierownicą po pijanemu (nawet gdy w aucie są małe dzieci!), pozwala pijanej lekarce(!) czy lekarzowi(!) przyjść na dyżur, pozwala przystąpić do spawania rury doprowadzającej gaz(!) do budynku z 2 promilami we krwi (20 maja, Warszawa) etc. Wypadki spowodowane przez te nieodpowiedzialne osoby to przecież nie tylko nieszczęście dla rodzin, ale również renty, koszty leczenia i rehabilitacji, które obciążają państwo, a więc - nas wszystkich. Podzielam zdanie Marka Twaina, że "żaden kraj nie może być dobrze rządzony, dopóki wszyscy jego obywatele nie będą pamiętać, że oni są strażnikami prawa", choć aż takich wymagań jak on nie mam. Mnie by wystarczyło, gdyby chociaż ponad 50% obywateli nie łamało prawa, może wtedy w komisji wyborczej, o której wcześniej pisałeś znalazłby się ktoś, kto by nie dopuścił do fałszowania wyniku. Jednak z "głodzeniem", to chyba przesadziłeś.

      Usuń
  18. a JA ZA PIOTREM popieram platformę i zaczynam się bać bo widzę, że platforma zostaje samiuteńka, nie ma swojej gazety, nie ma swojego medium, właściwie wszyscy przeciw a jeszcze teraz samokrytyka Gowina, oczywiście "samokrytykuje" rząd z którego wyleciał. Kto powie coś dobrego - prawie nikt. Kto teraz sprawdzi jak by było , gdyby rządził inny - NIKT. Teraz każdy widzi portfel w którym topnieje i łatwo mówić że pełno by w ni było gdyby nie nic nie robienie rządu. No a może gdyby nie to nic nie robienie dno w portfelu by zaświeciło. Nikt tego nie jest w stanie ani pokazać ani udowodnić. Jedynie eksperyment i pewna jestem, że ten eksperyment opozycji tym razem się uda. Opozycja nawet nie musi szpilek wbijać , już minister wbił nóż. Teraz w kampanii za wszystko wystarczy jego lisi. I nikt nie zaprzeczy, że to najprawdziwsza prawda wszak o rządzie mówi ten, który rządził. JESTEM ZA PO, BĘDĘ ZA PO , jestem z natury optymistką ale czarno to widzę. Młodzi idą nalep populizmu bo nie pamiętają czasów pisu, starzy murem za pisem a my ??? nas powoli nie ma .... Fanie, że Piotr myśli podobnie jak ja. Tak zwyczajnie się cieszę ...

    OdpowiedzUsuń
  19. @Malina,
    TO JEST NAS TROJE!

    OdpowiedzUsuń
  20. Jest nas więcej, i oby nie za mało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie trochę nas jest. Oby tylko chciało nam się iść do urn.

      Usuń
    2. ja pójdę ! ja pójdę! ja pójdę !!!

      Usuń
  21. Kocham góry, lasy, wody, a tego PO jakoś pokochać nie mogę :( no a przy obecnych notowaniach to już chyba całkiem przepadupcium zapadupcium.:(
    nexo45

    OdpowiedzUsuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>