niedziela, 21 kwietnia 2013

Panie Gowin pull-up !

refleksje po 60-ce, refleksje, felieton, kuchnia, historycznie, limeryki, polityka, okiem emeryta





Półtora roku temu napisałem tekst pt. Gowin – jestem za ! można go przeczytać tu  o czym nie omieszkał przypomnieć mi mój przyjaciel i współblogowicz Leszek. Pomimo wyjątkowej z jego strony sympatii i delikatności dziś tytuł ten uległ by tylko małej modernizacji: Gowin – nie jestem przeciw !. Proszę nie myśleć, że nie jestem w stanie przyznać iż popełniłem pomyłkę bo chodzi raczej o rzetelna ocenę po 1,5 roku pracy ministra Gowina.
Spróbuje się pokusić o w miarę obiektywną ocenę dotychczasowej pracy pana ministra. Pierwszą refleksją jest to, iż poprzedni ministrowie nie zrobili kompletnie nic petryfikując zastany układ. Nawet jakakolwiek weryfikacja także nie była możliwa /i nie jest możliwa do dziś/ gdyż sądy uległy by kompletnemu paraliżowi. Z drugiej strony wszystkie korporacje prawnicze bronią swoich interesów nie dopuszczając do nich młodych absolwentów prawa. W tym układzie mniej lub bardziej udane próby zmiany w systemie sądownictwa są wyłomem w dotychczasowych działaniach poprzednich ministrów tego resortu.
Już na „wejściu” min. Gowina spodobało mi się krytykowane oświadczenie o stosowaniu ducha prawa a nie jego litery. Przytaczam prosty przykład: „Nie pluć na podłogę”, tekst krótki, jasny i prosty. Zgodnie z pragmatyką dzisiejszych miglanców prawnych można napluć na dywan i żadna kara nie grozi. Przyklasnąłem również ministrowi w sprawie reorganizacji sądów chociaż sami sędziowie, PSL i media z lubością nazywały fakt pozbawienia panów sędziów /i nie tylko/ kilkuset ciepłych posadek – likwidacją.
Właściwie na tym kończą się bardziej znane aktywa chociaż w dniu 19.04. br sejm przyjął projekt pakiet deregulacyjny 50 zawodów w tym w drugiej transzy także /o zgrozo !!/ zawodów prawniczych. Czy „z tej mąki będzie chleb” nie wiem ale zakładam się, że korporacje prawnicze będą się sprzeciwiały a gdzie będą mogły to wsadzą kij w szprychy.
Nim za moment skoczę ministrowi do gardła troszkę podumałem swoim małym rozumkiem dochodząc do kilku konstatacji. W wymiarze sprawiedliwości zagnieździła się zasklepiona w sobie nakierowana na siebie korporacja zawodowa.
Pierwszą i najpoważniejszą korporację stanowią sędziowie a następnie adwokaci i komornicy.
/Niestety nic nie mogę powiedzieć o radcach prawnych/
Wymienione korporacje stanowią specyficzną ośmiornicę, wzajemnie się uzupełniającą, znająca się w wielu wypadkach osobiście. Macki tej ośmiornicy sięgają banków, dealerów samochodowych, developerów i innych organizacji w których obywatele kupują, sprzedają lub lokują swoje środki nie tylko pieniężne a także firm udzielających lichwiarskich kredytów.
Korporacje te czują się zagrożone i nie jestem w stanie odpowiedzieć ile winy za stan polskiego wymiaru sprawiedliwości ponosi minister a ile robiący mu na złość np. sędziowie. Czy można sobie odpowiedzieć na pytanie: czy jeżeli na czele ministerstwa nie stał by Gowin to sędzia Tuleya zdecydował by się na wydanie i uzasadnienie orzeczenia jakie wydał ?
Czy minister sprawiedliwości jest odpowiedzialny za poniżej podane przykłady ?



- z lewej - młoda i fajna 15-sto letnia dziewczyna przebiegła na czerwonym świetle 
(pełny tekst z Nowin Rzeszowskich) 
- w środku postanowienie o wszczęciu postępowania wydane przez sędzinę Aleksandrę Krawczyk przeciw złodziejowi 1.- zł /słownie – jednej złotówki/ z wózka zakupowego LIDL. (tekst ze strony www.aferyprawa.eu) 
- po prawej przypomnienie sprawy sądowej przeciw rowerzyście który przekroczył prędkość.


Obawiam się, że w wielu sprawach przedobrzono i to nie za sprawą min Gowina. Rozumiem , że sędziowie w swoich decyzjach mogą być suwerenni i niezależni ale do czasu dopóki nie wzbudzają społecznego sprzeciwu, nie narażają się na kpiny lub wręcz nie szkodzą wymiarowi sprawiedliwości. Sędziowie winni mieć uprawnienia do „posyłania w diabły” tych którzy wnoszą sprawy błahe lub bzdurne ale także sędziowie nieudacznicy winni być przesuwani do np. sądów administracyjnych.
Do min. Gowina mam inne poważne zastrzeżenia. Niebezpieczna jest próba łączenia funkcji ministra sprawiedliwości z własnymi przekonaniami religijnymi, etycznymi i moralnymi. Poglądy każdy może mieć i ma do tego prawo ale niekiedy wychodząc do pracy trzeba je zostawić w domu. Nie wyobrażam sobie aby np. policjant z drogówki po zatrzymaniu mnie postawił tak sprawę: jeżeli jest pan katolikiem to 3 punkty karne, protestantem – 2 a żydem 4 /punkty proszę sobie przestawić dowolnie/. Osobiście nie jestem także zainteresowany czy np. listonosz jest gejem, żyje z kimś na „kocią łapę” czy po bożemu. Ma roznosić listy bo do tego został powołany.
Panie Ministrze – został pana powołany do określonych zadań nie od filozofowania o kościele, in vitro, homoseksualizmie itp. Martwi mnie także, że nie zna Pan do końca przyczyn katastrofy smoleńskiej – jeżeli los by pozwolił to ja człeczek bez wykształcenia wytłumaczył bym panu przyczyny /myślę że przygrał Pan głupa w tej sprawie/.
Moje zastrzeżenia mogą nie być racjonalne bo może istnieć drugie dno i to oparte na logicznym rozumowaniu; min. Gowin może być ścieżką dojścia do ludzi i instytucji do których rząd lub PO nie jest w stanie dotrzeć lub przez te instytucje jest radykalnie odrzucany.

Gowin, byłem „za”, dziś nie jestem przeciw ale panie Gowin – pull-up bo dno blisko.


Przykład dna na załączonym video:


video



Temat na osobne opowiadanie.
Czy był sensowny rozdział Prokuratora Generalnego i Ministerstwa Sprawiedliwości. Obecnie są 3 organy władzy /w tym policja/ zajmujące się tą samą sprawą czyli czasami w praktyce – każdy sobie rzepkę skrobie.




3 komentarze:

  1. to ja spróbuję być adwokatem:
    całkiem się przekonań zostawić nie ,podobnie jak sumienia - tak myślę
    ----------------
    a wiesz - z tą katastrofą to zauważyłeś że pis tak znowu za bardzo nie cieszył się z wypowiedzi Gowina - no bo można postawić tezę że piloci niewinni ponieważ zwierzchnicy wywierali na nich presję i wina zwierzchników, piloci nie mieli uprawnień ale ktoś dopuścił i zameldował gorowość samolotu
    może to jest drugie dno wypowiedzi ??? może dorabiam teorię a może dziennikarze tak wkładaja Gowina w pisowskie buty że zaczynamy się obawiać, że on rzeczywiście ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A propos - przymniała mi sie kastrofa IL 62M w Lasach Kabackich i smierc m.in. Anny Jantar. Mówiono przez długie lata że piosenkarki nie było na pokładzie i że porwał ją jakis szejk naftowy.
      Katastrofa Smoleńska będzie rozpatrywana przez wiele lat i oby sie to odbywało w granicach rozsądku bo podstawowe fate i przeczyny sa znane a rozdrapywanie czy np. gen. Błasik sobie golną czy nie jest sprawa poboczna i nie warta uwagi.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. No, tu niestety nie masz racji - czy generał sobie golnął czy nie, ma akurat znaczenie, jak również to jak często sobie "golił" i z kim. Ma również znaczenie jaki po tym "goleniu" był i co wyczyniał - ciekawe czy szkolenie pilotów w pełnym wyposażeniu, w górach, w ramach ich "przekonywania" do właściwej postawy moralnej, było na trzeźwo czy też "pod wpływem"? Toż atmosfera w jakiej się wszystko dokonało też jest niezwykle istotna! "Szkolenie" pilotów "na sucho" na pasie startowym, w lotach bez widoczności, to chyba nie na trzeźwo polecono? A na okazję ewentualnych krytycznych uwag, taktyka piechocińca w górach! Piotrze, to nawet już śmieszne nie jest, ciekawe czy nadal praktykowane? Przypuszczam że tak.

      Usuń


Kod do zamieszczania linków - wystarczy skopiować do komentarza, w miejsce XXX wstawić link, który chce się zaprezentować a w miejsce KLIK można wpisać jakiś tytuł, czy objaśnienie lub zostawić bez zmian

<a href="XXX" rel="nofollow">KLIK</a>