piątek, 30 marca 2012

69

autor



W dniu 30 marca 1944 roku w Katowicach, o godz. 6.30 w szpitalu położniczym przy ul. Kozielskiej nastąpiło wiekopomne wydarzenie tzn. na ten pełen łez padół przyszedłem JA !!!!!!! - Piotr Opolski. Ze względu na miejsce zamieszkania i miejsce narodzin bez mojej wiedzy, działań i woli zostałem obywatelem III Rzeszy. Nadano mi Imię Peter, które to nie było przypadkowe gdyż ówczesne władze domagały się od rodziców nowych swoich obywateli aby przyjmowali Imię typowo aryjskie np. Arnold, Gerchard, Heinz itd.itd. Moja Matka wykazała się mądra i nie obciążyła mnie na przyszłość imieniem z którym wielu się zmagało.
Jak łatwo policzyć skończyłem lat 68 /co jak na blogowicza jest wiekiem dość dziwacznym/ i wkroczyłem w rok 69 /tak mówią/ bardzo seksowny. Jest to dobra okazja do popatrzenia we wsteczne lusterko, bo przednia szyba dość zamglona choć kierunek słuszny.
Jako obywatel Rzeszy w niecały rok później, bez mojej woli czy inicjatywy zostałem obywatelem Polski choć w cztery lata później mogłem znów zostać obywatelem Niemiec a przypadek zrządził iż tak się nie stało. Byłem wtedy z moja Babcią u rodziny w jednej z opolskich wsi. Po naszym powrocie doniesiona nam ,iż w dniu następnym do tej wsi wjechał eszelon z repatriantami ze wschodu. Wieś otrzymała 4 godziny na zapakowanie się do wagonów po czym została w całości wywieziona do Niemiec. Następna zmiana obywatelstwa szykowała się ok. roku 1957. Pewien bardzo nam przyjazny Żyd chciał ożenić się z moją matką, mnie adoptować i mieliśmy wyjechać razem do USA. Ponieważ dostał kosza to i ja nie zostałem amerykaninem.
Tak więc po ustabilizowaniu się mojego jestestwa życie toczyło się mniej lub bardziej burzliwie.
Dziś jest okazja aby bardziej ogólnie obejrzeć się za siebie troszkę retrospektywnie. Zobaczyłem zburzony mur, Polskę w rozkwicie, społeczeństwo zatomizowane i szereg niedorzeczności. Najciekawszym elementem jest zburzony mur, mur który kiedyś dzielił na „my” i „oni”, mur żelaznej kurtyny, mur za którym przez dziesięciolecia społeczeństwo było utrzymywane w ryzach.
Nad zburzonym murem stało wiele zapłakanych osób i organizacji. W 1989 roku mur runął zasługą tych którzy na niego napierali i jedni pobiegli do przodu do nowych zadań, budować nowy byt i pomyślność kraju. Duża część zaczęła kontestować zburzony mur. Aby to dokładnie zoobrazować posłużę się osobą Jana Pietrzaka. Kabarecista, literat i opozycjonista a piosenka „Aby Polska była Polską” zrobiła międzynarodowa karierę. Z całą mocą napierał na komunistyczny mur a po jego runięciu okazało się ,że poza opozycyjną działalnością kabaretową nic innego nie potrafi. Co więc ma zrobić skoro cel działalności przestał istnieć. W podobnej sytuacji znalazło sie wiele organizacji w tym NSZZ Solidarność i należy docenić słowa L. Wałęsy który zaproponował schowanie sztandaru związkowego. Najgorzej na tym wyszło Porozumienie Centrum a później przekształcone w Prawo i Sprawiedliwość. Stało to nad rozwalonym murem i wymyśliło – trzeba znaleźć nowy mur z którym można by było się zmagać. Najpierw był wszechogarniający układ przez który nic nie można było zrobić. Później była Unia Europejska - wykupią nas, wszyscy wyjadą z kraju, sprzedaż polskich interesów. Niemcy – wyganiają Polaków z ich gospodarstw, ukryta opcja niemiecka, dziadek z wermachtu, autonomia śląska no i oczywista oczywistość – ruskie a katastrofę smoleńską przyjęli jak żydzi mannę. /o samych żydach nie wspomnę gdyż jest to nawet dla mnie temat żenujący/. Nawet próbowano oprzeć się o „mur” amerykański, poseł Górski – koniec cywilizacji białego człowieka. Ostatnim i najpewniejszym murem z którym walczy PIS jest PO.
Sumując – niektórzy postawili sobie na nowo wiele murów i murków i bohatersko walczą nadal podczas gdy inny poszli budować, remontować i reformować i już nie tylko Polskę ale i Europę.


autor



Piotrze - z okazji urodzin, życzę Ci jeszcze wielu, wielu lat aktywności na blogu (i nie tylko!).

Nikt lepiej niż ja, nie jest w stanie ocenić Twojej niezbędności, Twojej zadziorności i w końcu zdrowego (a może nawet "zwykłego, normalnego") rozsądku.

A więc - żyj nam (a głównie mnie) długo i aktywnie, A przede wszystkim z chęcią i ciekawością życia.




wtorek, 27 marca 2012

Zielony sos wielkanocny

autor






Szklankę majonezu wymieszać z rozpuszczoną w odrobinie wody łyżeczką żelatyny i połączyć ze szklanką ubitej śmietany. Do tego dodać drobno posiekane białko z 2-3 jajek ugotowanych na twardo, 2 łyżeczki musztardy, 2 pęczki drobno posiekanego szczypiorku /albo mniej - według uznania/, dwie łyżki drobno posiekanej naci pietruszki, 1 drobniutko posiekaną cebulę /poczekać, aż się zsiusia i wycisnąć w lnianej szmatce/, łyżeczkę świeżo utartego chrzanu i sok z cytryny. Dodać szczyptę soli i cukru pudru do smaku.

Można też dodać do sosu parę posiekanych liści młodego szczawiu i szpinaku, jeśli się uda znaleźć pod śniegiem:)))

Przed podaniem sos powinien dojrzeć w chłodnym miejscu przez co najmniej dwie godziny.




Dodane przez:
http://grycela.blogspot.com/ 


Wara od Milera i Siemiątkowskiego !!

autor


Znowu wylazła i wprawia mnie w złość sprawa tajnych więzień CIA w Polsce. Ktoś chce stawiać przed Trybunałem Stanu ówczesne władze SLD. Wyłażą ze swoich dobrze wymoszczonych nor obrońcy praw człowieka /ale nie naszych tylko terrorystów/, obrońcy uciśnionych zamachowców, humaniści i tabuny wszystko wiedzących sprawiedliwych wśród narodów.
Nie tak dawno popełniłem tekst pt. żołnierz  który wielu osobom nie przypadł do gustu gdyż pokazuje rzeczywistość nie taką jaką sobie wyobrażają. Życie jest piękne szczególnie w kapciach, szlafroku i z książką lub pilotem w dłoni i na dodatek przy nie najgorszym zapasie gotowizny. Są jednak tacy którzy za nas wykonują dosłownie brudną robotę. My im za to płacimy ale wolimy o nich nic nie wiedzieć i żyć w błogiej nieświadomości. Niezłym i pierwszym z brzegu przykładem może być wypróżnianie szamba. Czy wychodzimy aby pogadać z pracownikami ??...... raczej zamykamy szczelnie okna aby nasz własny smród nie wkradał sie do naszych pokoi. Staramy się nie dociekać jakimi metodami ściga się np. pedofilów, morderców i innej maści bandziorów. Staramy się nie dociekać jakimi metodami zabezpiecza sie nam życie w Polsce praktycznie bez terroryzmu i czy wiąże sie to z inwigilacją oraz pobytem naszych wojsk poza granicami kraju. Czy należy wiele spraw dot. terrorystów rozwiązywać w białych rękawiczkach przy poszanowaniu takich bzdetów jak np. prawa człowieka. Terroryści nie mają oporów, nie znają litości, uderzają na ślepo, nie interesuje ich wiek ani płeć ofiar i dlatego nie powinno się do nich stosować żadnych praw które dotyczą ludzi. Jeżeli istnieją tajne więzienia to należy je utrzymać a podstawowym ich wyposażeniem winno być imadło w które należy terroryście wkręcać genitalia aż „wyśpiewa” tyle ile wyciągała oktaw Violetta Villas. Wyłażą obrońcy praw, legalnego działania, obwołują skandal, krygują się przed kamerami, są w swoim żywiole. Niech pomyśli jeden z drugim, że od wielu setek lat nie mieliśmy tak pewnej państwowości i suwerenności a gwarantuje nam to największa obecnie potęga militarna. Idź – czytelniku, zamknij okno i zacznij rozpaczać jaka to krzywda dzieje się na tym świecie i obsobacz mnie w swoim komentarzu.
Jestem za bezwzględną karą śmierci dla dwóch rodzajów przestępców; terrorystów oraz przestępców dopuszczających się gwałtów lub mordów wobec dzieci i nic mnie nie przekona że białe jest........................................


piątek, 23 marca 2012

Warchoły, Ciule ??

autor



Szef Solidarności wręczył prezydentowi UEFA dwie, wykonane z węgla figurki Slavka i Slavki - maskotek turnieju EURO 2012. Na prośbę Piotra Dudy przygotowali je górnicy z kopalni Bobrek-Centrum w Bytomiu. - C'est magnifique - ocenił prezent zachwycony Michel Platini. / Cytat z WPROST / Oczywiście Przew. „S” nie byłby sobą gdyby nie próbował upiec innej pieczeni na tym samym ogniu. Poskarżył się M. Platiniemu że sponsorem reprezentacji jest m.in. „Biedronka” która zwalnia i sekuje działaczy najlepszego na świecie związku zawodowego. Nie lubię żadnych kapusi tym bardziej jak ktoś kapuje do kogoś kto nie ma na to wpływu a jest jeszcze do tego obcokrajowcem. Pan Duda jest na tyle impregnowany że nie przyjmuje wyjaśnień biedronki a sprawa dotyczy niebotycznej grupy pracowników bo aż ok. 50 w całej Polsce /swoją droga to zupełnie sprytny pomysł – pomimo iż jestem na umowie na czas określony, szybciutko założyć związek, zostać jego funkcyjnym działaczem i jestem nietykalny !?/.
Wręczenie Platiniemu figurek z węgla
Faktem jest więc że pan Duda nie omieszkał wykorzystać spotkania do promocji  EURO 2012 co właściwie winno być obowiązkiem wszystkich organizacji nie tylko rządowych. Szkopuł jednak w tym że to poparcie dla Mistrzostw Europy „Solidarność” traktuje instrumentalnie mając gdzieś kibiców w tym wykonawców figurek z węgla bo:
Przedstawiciele OPZZ, NSZZ "Solidarność" oraz Forum Związków Zawodowych zapowiadają, że wyślą list do prezesa UEFA Michela Platiniego, w którym poinformują go, "że przed i podczas Euro 2012 w Polsce spokojnie nie będzie"
Tu: zapowiedź protestów
A wyślijcie – związkowe Ciule – wyślijcie !!!. Może Platini wtedy szybko rozgrywki z Polski przeniesie do np. Niemiec a „Solidarność” odniesie kolejny sukces na polu rozwalania państwa. Policja się ucieszy na pewno bo poza planowanymi zabezpieczeniami nie będzie musiała pilnować „pokojowych” demonstracji związkowych z kilofami, mutrami i paleniem opon z udziałem związkowego  warcholstwa.
                         Osobnym pretekstem do warcholenia jest sprawa referendum ws.  podniesienia wieku emerytalnego. Wątpię aby nawet taka Duda nie wiedziała jaka będzie odpowiedź na tak zadane pytanie referendalne; czy jesteś za utrzymaniem dotychczasowego wieku przechodzenia na emeryturę ?. Rację ma L. Balcerowicz, twierdząc, że kiedyś „Solidarność” była w czołówce przemian i je wymuszała a to co robi dziś nie można inaczej nazwać jak warcholstwem.
Joanna Solska - Wywiad z P. Dudą.

Dowcip dnia:
Nasze protesty uderzą w rząd, a nie w społeczeństwo. Nie będziemy utrudniać Polakom życia, wręcz odwrotnie - Polacy przyjdą do nas - uważa Piotr Duda.


środa, 21 marca 2012

Faszerowane jajka z tuńczykiem

autor



WIELKANOC ZA PASEM !!!

Oto propozycja Malinki:
http://wmalinach.bloog.pl/


- 8 lub 9 jajek ugotowanych na twardo
- puszka tuńczyka w oliwie (najlepiej włoski RIO MARE)
- majonez
- musztarda
- Maggi (koniecznie te prawdziwe w "kwadratowej" butelce)

Ugotowane jajka przekroić na połówki, wyjąć żółtka. W miseczce podusić żołtka widelcem, dodać tuńczyka z odrobiną oliwy (nie za dużo, dokładnie podusić i wymieszać dodając łyżeczkę lub dwie majonezu, soli do smaku, trochę cukru (ćwierć łyżeczki) i tak nawet sporo Maggi. Dokładnie wymieszać i masą napełnić połówki jaje. Dwie łyżeczki masy zostawiż, dodać łyżkę musztardy i tak z pół słoika majonezu, doprawić solą, szczypta cukru i Maggi do smaku, na koniec polać tym sosem jajka. W tym roku robie takie jajka na Wielkanocne śniadanie.

 POZDROWIONKA

Żydzi !!

autor




Pytaniem o sprawy kościoła zyskujesz sobie miano antyklerykała, pytaniem o zwiazki nieformalne miano homofoba, pytaniem do PIS-u miano antypolaka a pytaniem o sprawy żydowskie miano antysemity.
Asumpt do notki dała tragedia mordu w Tuluzie we Francji oraz dzisiejsza wiadomość o zbeszczeszczeniu grobu rodziców Adama Michnika. Oba zdarzenia /nieporównywalne/ niewątpliwie skierowane są przeciw żydom.
Czy można udzielić w miarę obiektywnej odpowiedzi na pytanie dlaczego żydzi nie są najbardziej kochaną nacją na świecie. Wydawać by sie mogło że Żydzi i Polacy powinni się rozumieć. Polacy kilkukrotnie tracili państwowość a Żydzi zyskali ja dopiero przed kilkudziesięciu laty żyjąc w ciągłej diasporze a ponadto religie obu narodów wywodzą się z jednego pnia i przeplatają się nawzajem przez wieki. Moim zdaniem, długotrwała diaspora i brak własnego państwa wytworzyła bardzo silne więzi i wbrew wszystkim utrzymali swoja kulturę, obyczaje tak odmienne od innych nacji. Wbrew innym grupom nie starają się wtopić w społeczność do której weszli. Ta inność i suwerenność postępowania zawsze była przyczyną półprawd, legend co spowodowało iż żydzi nie chełpili się swoja przynależnością ale wewnętrznie byli spójną grupą narodową nie dająca się zintegrować z innymi narodami jak i rzadkie są przypadki asymilacji. O tym że ktoś był żydem najczęściej dowiadujemy się po jego śmierci. Sami żydzi także nie przyczyniają się do wzrostu swojej sympatii wysuwając np. żądania zwrotu majątków przez gminy żydowskie od państwa Polskiego, które ich tych majątków nie pozbawiło. Niewątpliwie Żydzi jak każda inna narodowość w historii Polski ma swoje jasne i ciemne strony ale trzeba także przyznać że w krytycznych momentach przeważa opcja żydowska i przywiązanie do swojego, najstarszego żydowskiego narodu. Czy to jest brak lojalności wobec państwa pobytu ??.
Pytania które stawiam mają moje osobiste podłoże bowiem moja rodzina ma wiele do zawdzięczenia pewnemu żydowi który w krytycznym czasie wyciągnął do nas pomocną dłoń.
Może nadchodzi czas aby zacząć rozmawiać ?.




poniedziałek, 19 marca 2012

Makaron „w razie czego” -

autor



    - to znaczy makaron w razie pichcenia zupy pomidorowej i braku czasu albo braku makaronu w spiżarni.
Ten przepis, a właściwie dobra radę, dostałam przed wielu laty od siostry mojej Babci.
Kiedy smażę naleśniki, które u mnie wszyscy uwielbiają, nie zużywam wszystkich, 2 albo 3 naleśniki zwijan w ruloniki i zawijam folią przezroczystą albo wkładam do woreczków (każdy oddzielnie) i zamrażam
Jak potrzebuję makaronu to wyjmuję naleśniki z zamrażalnika, leciutko odmrażam a potem bardzo ostrym nożem kroję ruloniki cienko, tak, jak kroi się ciasto na makaron domowy, roztrzepuję a "makaron" jak całkiem się odmrozi i trochę ogrzeje to nakładam na talerze i zalewam bardzo gorącą zupą. Pasuje do zupy pomidorowej i grzybowej. Najbardziej lubię te zupy właśnie z takim makaronem, mają bardzo specyficzny smak, no i są w 100 procentach domowe.
Jeden naleśnik wystarcza na 2 do 3 talerzy zupy .... mniammmm

Przesłała Malinka: http://wmalinach.bloog.pl/

sobota, 17 marca 2012

Sałatka "Waldorf"

autor




6 jabłek
sok wyciśnięty z 1/2 cytryny
1 duży korzeń selera
½ szklanki rodzynek
świeżo zmielony czarny pieprz
świeżo zmielony cynamon
kilka garści rukoli
majonez
10 orzechów włoskich

To sałatka z historią. To sałatka z Nowego Jorku. To sałatka na tyle ikoniczna, że znalazła się w piosence Cole’a Portera. To, wreszcie, sałatka pyszna i prosta w przygotowaniu. Doskonała na święta? Czemu nie!

Zaczynamy od jabłek. Myjemy je dokładnie, obieramy i kroimy w kostkę. Skrapiamy sokiem z cytryny i odstawiamy.
Selera również obieramy i serwujemy mu dosłownie jedną minutę kąpieli we wrzątku. Następnie kroimy go w zgrabne słupki. Nie żałujemy ani soku z cytryny, ani towarzystwa jabłek.
Rodzynki oraz orzechy należy uprzednio odpowiednio spreparować. Rodzynki namaczamy we wrzątku, nie więcej niż 5 minut, a orzechy łuskamy, obieramy z gorzkich skórek i dzielimy na drobne części. Następnie podprażamy je na suchej patelni na złocisty kolor. Rodzynki odsączamy i razem z orzechami łączymy z owocowo-warzywną bazą sałatkową.
Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i cynamonem oraz zagęszczamy atmosferę kilkoma łyżkami majonezu.

I w zasadzie to tyle. Oryginalnie taką sałatkę podaje się na liściu sałaty, z czego naturalnie nie zamierzamy rezygnować. Naszego Waldorffa jednak możemy wzbogacić o garść liści świeżej rukoli, a następnie serwować i zachwalać z jakim to szykiem i elegancją mamy do czynienia.

Ściągnięte przez Leszka ze Smaker.pl

piątek, 16 marca 2012

Odpowiedź Ministra ??

autor



W dniu 25 lutego br. Wysłałem list do Ministra Sprawiedliwości Pana Gowina równocześnie jego treść zamieszczając na naszym blogu / tutaj /.
Byłbym naiwniakiem gdybym przypuszczał że list pojedynczego obywatela/blogowicza może cos zmienić chociaż satysfakcje mam jedynie z tego ,że ktoś to musiał przeczytać chociażby po łebkach i wysłać odpowiedź /podejrzewam , że wg typowego wzoru/.
Wcześniej, odpowiedź na swój list do Prokuratora Generalnego /całość tutaj /
utrzymana była następującym tonie:
..... stwierdzono, że moja wypowiedź jest nacechowana subiektywizmem i że zatraciłem właściwe proporcje „postrzegania zagadnienia” a dalej, że jest brak uzasadnienia, podstawy, dowodów, podejrzenia popełnienia, wskazuje lakonicznie.... i jest manifestem niezadowolenia.... itp itd.
Odpowiedź ministra sprawiedliwości jest zupełnie a argumentacja jest następująca:
...uprzejmie informuje że Ministerstwo nie posiada uprawnień do prowadzenia postępowań w trybie kpk, że należy sie zwrócić do właściwego terytorialnie organu........, że nastapił rozdział funkcji Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego. Oceniono, że kwestionowane orzeczenia sądowe nie podlegają ocenie ani kontroli Ministerstwa Sprawiedliwości. Poinformowano mnie o niezawisłości sądów, o niedopuszczalności ingerencji jakiejkolwiek w ich pracę. Na zakończenie „zafundowano” mi wyjaśnienie, że kontrola orzeczeń sądowych możliwa jest jedynie w drodze środków odwoławczych. Podpisał z up. Dyrektora Biura Ministra – Marcin Rost, prokurator.
W wypadku odpowiedzi od Prokuratora Generalnego zostałem załatwiony odmownie gdyż jestem przewrażliwiony, nastawiony wrogo, stronniczo i zbyt opacznie oceniam sytuację.
W przypadku odpowiedzi Ministerstwa Sprawiedliwości potraktowano mnie jak przygłupa, który niczego nie kuma a w ramach przerwy między oglądaniem filmu typu rambo a piciem piwa wysmażył jakiś tekst nie wart uwagi. Przypomniano mi kilka prawd znanych przeciętnym obywatelowi.
W sumie - Prokuratura stwierdza ,że jest wszystko ok. i tak np. kwestionowanie umorzenia przez prokuraturę śledztwa w sprawie nazwania Prezydenta RP bydlakiem jest moim opacznym rozumieniem praworządności a szantaż i podważanie podstaw demokratycznego państwa poprzez obrażanie jego naczelnych organów jest utratą właściwych proporcji a niewykonywanie prawomocnych wyroków sądowych jest manifestem niezadowolenia.
Minister sprawiedliwości stwierdza ,że nie ma żadnych uprawnień i np. wypuszczenie podpalacza samochodów syna adwokata i późniejsze ujawnienie danych osobowych świadka nic nie obchodzi ministra bo „nie ma żadnych uprawnień”. Zadałem pytania na które nie uzyskałem odpowiedzi co także jest wysoce zastanawiające a prawo do takich pytań mam gdyż to ja jestem pracodawcą /razem z innymi obywatelami/ Sądów Powszechnych i mam prawo wiedzieć czy prokuratorzy Dariusz Barski i Bogdan Święczkowski wnieśli pełne opłaty sądowe za bezprawne wniesienie swoich wniosków do Sądu Najwyższego i czy Zbigniew Ziobro wniósł wszelkie opłaty sądowe dotyczące bezzasadnego oskarżenia lekarzy o smierć swojego ojca ?. Czyżby w ministerstwie sprawiedliwości nie były znane fakty sprzeniewierzenia się sędziów nie tylko etyce ale także prawu. Przykład z dawnych czasów - Sąd Najwyższy ostatecznie odmówił uchylenia immunitetu swemu emerytowanemu sędziemu Zdzisławowi B., któremu IPN chciał postawić zarzut bezprawnego stosowania dekretu o stanie wojennym z 1981 r. a z nowszych - Tylko rażący błąd sędziego uprawnia do uzyskania odszkodowania" – orzekł pod koniec lutego 2008 r. Sąd Okręgowy w Warszawie. Wyrok zapadł w sprawie należącej m.in. do Dariusza Barana firmy CLiF (Centrum Leasingu i Finansów). Jeżeli sędzia popełni „zwykły błąd", żadna rekompensata się nie należy. Upadłość CLiF została błędnie ogłoszona przez dwie instancje sądów (dopiero Sąd Najwyższy uznał ogłoszenie upadłości za nieuzasadnione).
Blog nie jest miejscem na pitaval bo prawda o wymiarze sprawiedliwości jest ogólnie znana i wymaga postawienia kilku pytań.
Czy wobec głoszenia prawd objawionych przez sądy i prokuratorów i na ogólne sobiepaństwo na które nie ma wpływu ani Minister Sprawiedliwości ani Prokurator Generalny pytam – po jaką cholerę nam cały tzw. wymiar sprawiedliwości w organach Prokuratora Generalnego i Ministerstwa Sprawiedliwości bo skoro nie mają wpływu, nie mogą ingerować, nie mają uprawnień, żadnych upoważnień kontrolnych itd., to może Was pogonić na zielona trawkę a sądy i prokuratorzy niech działają na podstawie ustaw interpretowanych przez siebie a ten kto ma „dojścia” to sobie załatwi tak jak za słusznie minionych czasów.
Jako jeden z suwerenów naszego państwa i ich organów nie wyrażam zgody na takie dalsze postępowanie przesyłając Wam znak „pokoju” z nadzieją rozliczenia przy najbliższych wyborach.



wtorek, 13 marca 2012

Mazurek orzechowy

autor




CIASTO
45 dkg mąki
23 dkg masła
12 dkg cukru pudru
3 żółtka
zagnieść ciasto i upiec na złoty kolor

MASA ORZECHOWA

20 dkg mielonych orzechów włoskich
1 szklanka cukru pudru
4 białka
1 łyżka masła

roztopić masło, włożyć wszystkie składniki, smażyć około 10 min na małym ogniu, ciągle mieszając. Nałożyć gorącą masę na kruchy placek
i już !!!

można ewentualnie ładnie przybrać ale u mnie wszyscy tak lubią, że jeszcze mi się nie zdarzyło zdążyć z przybraniem



sobota, 10 marca 2012

Remanent w blogach

autor



IDZIE WIOSNA !!!!!!
......a na wiosnę czas na porządki a ponieważ komputer był w serwisie to logicznym krokiem jest powyrzucanie różnego typu śmieci. Na początek zabrałem się za blogi zgromadzone w paru podkatalogach jako ulubione i stwierdziłem że większość z nich wcale nie jest już taka ulubiona.
Rezultat – z ponad 50 blogów ostało się ino 20. Poleciały blogi np. Marka Migalskiego, pewnej pani która w tytule bloga ma wyraz „dama” choć jej samej do niej daleko, nie wiedzieć czemu trzymałem blog prof. Senyszyn oraz wielu innych, np. takich którzy aktywność przejawiają raz w miesiącu. Jako memmento mori pozostawiłem w swoich ulubionych blog p. Czarneckiego. Aby rozpoznać idiotyzm trzeba mieć jakiś punkt odniesienia a ten pan nadaje się do tego jak nikt.
Cześć pozostawionych blogów także traktuję jako punkt odniesienia do zdania innego niż moje ale odpowiednio podparte argumentacją i kulturą wypowiedzi. Nie pozostawiłem żadnego bloga który traktuje PO lub kościół na kolanach ale także bezwzględnie i po chamsku je atakuje.
Ulubionych blogów nie wymienię aby nie wbijać nikogo w zbytnią dumę i jak mi to napisał po moim komplemencie jeden z przyjaciół /mam nadzieję że mogę go tak nazwać/ /.../ właśnie zaryłem o sufit nosem (zadartym z dumy, że taki mądry jestem – a cooo…) i musze chusteczką… się doprowadzić do porządku.
Z drugiej strony jestem wybitnie preferowany przez kobiety i słyszę od nich najwięcej komplementów z przewaga uwag brutalnie krytycznych. Wiem – „jestem interesująca mężczyzna”, chociaż z atrybutów męskości pozostało mi to że do siusiania nie musze siadać.
Dobrze, że zakończył sie Dzień Kobiet bo w moim wieku wątroba jest juz nadżarta zębem czasu i nie każde święta wytrzymuje. Teraz już możemy Was normalnie kochać, szanować i pozwolić na pełna dominację /np. w kuchni/ i możecie wrócić do własnego i pełnego przygód życia. - patrz video /Ponoć dziś jest Dzień Mężczyzn czyli Łazarza/.
video

P.S. Zapraszamy do odwiedzania naszego pokoiku z limerykami, no i naszej kuchni z chlebkiem Malinki oraz w/g stareńkiego przepisu ciasto cytrynowe BetElli.

piątek, 9 marca 2012

autor



Ciasto cytrynowe.

Ciasto. Ile zaważą 4 jaka - tyle cukru, mąki, masła lub margaryny; płaska łyżeczka proszku do pieczenia, 1 średnia cytryna.
Tłuszcz utrzeć dodając po jednym z czterech żółtek. Do utartej masy dodać wyszorowaną cytrynę startą razem ze skórką na tarce wymieszaną z proszkiem i mąką. Na koniec dodać sztywno ubitą pianę z białek.
Ciasto piec przez około 45 minut w wysmarowanej i wysypanej bułeczką formie.

Lukier. 15 dkg cukru pudru, 1 żółtko i sok z połowy cytryny.
Cukier puder ucierać chwilę z żółtkiem oraz sokiem z cytryny i natychmiast po wyjęciu ciasta z pieca - polukrować na gorąco.


Uwaga. Lukier szybko tężeje, zachowuje w cieście wilgoć i nadaje dobry smak.


przesłały: /galicjanki/ Bet i Alella


piątek, 2 marca 2012

Malinkowy chleb kminkowy

autor



dla bardzo zapracowanych kobiet



- 65 dkg mąki (tortowa i krupczatka, w dowolnej proporcji)
- około 2.5 szklanki ciepłej wody
- 6 dkg drożdży (drożdże rozpuścić w ciepłej wodzie do gęstości śmietany)
- 8 dkg płatków owsianych (zalać 3 łyżkami ciepłej wody)
- 1,5 łyżeczki cukru
- 1,5 łyżeczki soli
- kminek, na oko, jak kto lubi (może być czarnuszka, słonecznik, dynia)
składniki wymieszać w dużej misce , mieszać energicznie łyżką albo wyrobić ręką, nie trzeba się zbytnio przejmować tym wyrabianiem, można robotem ale broń Boże malaxerem, żeby ciasta nie rozbić. Gotowe ciasto włożyć do foremek , zaczekać aż wyrośnie a następnie wstawić do piekarnika na 200 stopni, po jakimś czasie temperaturę zmniejszyć do 170 stopni.
Smacznego - ja uwielbiam ten chlebek
Przesłała Malinka: http://wmalinach.bloog.pl/


W dniu 24.04.2012 wykonano z powodzeniem - dowód; zamieszczone zdjęcia poniżej /uwagi w komentarzach/.



czwartek, 1 marca 2012

Wielkanocna zupa chrzanowa

autor




na białej kiełbasce z chrzanem i jajeczkiem.

Przepis ten podrzuciła nam znajoma i bardzo nam się spodobał. Zupka efektowna, smaczna i prosta jak budowa cepa /o ile gdziekolwiek istnieje instrukcja budowy cepa/.

Biały barszcz – i tu powinien nastąpić długi instruktarz od kiszenia mąki pszennej po skomplikowane dodatki aby uzyskać biały barszcz. O wiele wygodniej zakupić gotowy biały barszcz ale tylko i wyłącznie marki „Winiary”

Pozostałe składniki:
kiełbasa biała 2 szt. ok. 25 dkg,
chrzan w słoiku /najlepiej czysty a w ostateczności ze śmietaną/,
chrzan korzeniowy
jajka 3 szt.
Susz warzywny

Do wody ok. ¾ l. wrzucić całe białe kiełbaski i gotować ok. ½ h. Kiełbaski wyjąć i pokroić w kostkę i z powrotem do gara. Dodać kopiastą łyżkę suszu warzywnego. W ½ szklanki zimnej wody rozmieszać biały barszcz i wlać do wrzątku. Do barszczu dodać ½ słoiczka chrzanu /jeżeli będzie za ostry to z każdą chwilą gotowania ostrość „ucieka”. Dodać długie wióry chrzanu korzeniowego i pogotować aż będą miękkie. Podawać z ugotowanymi na twardo przekrojonymi jajkami.
Porcja dla 2-3 osób.
Smaczności !!.

                   
  Piotr Opolski